Problem jest o tyle nietypowy, że Tottenham przez cały sezon 2025/26 nie dostał w Premier League ani jednego rzutu karnego, mimo kilku sytuacji, w których argumenty za podyktowaniem jedenastki były mocne. Ostatnia „jedenastka" w lidze to ostatnia kolejka sezonu 2024/25 przeciwko Brighton — wtedy do piłki podszedł Dominic Solanke i pewnie wykorzystał ją na Tottenham Hotspur Stadium.

Po karnego wykonanego na wyjeździe trzeba cofnąć się jeszcze dalej, do lata 2023 roku i trafienia Kane'a na Villa Park w przegranym 1:2 spotkaniu. Po letnim oknie transferowym, w którym klub sprowadził dziesięciu zawodników i pożegnał 19 piłkarzy z pierwszej drużyny, pytanie o pierwszego strzelca wraca ze zdwojoną siłą.

Solanke i Marmoush na czele stawki

Naturalnym numerem jeden pozostaje Dominic Solanke. W pierwszym sezonie w Londynie był drugim wyborem za Sonem, w kolejnym obaj wykonali po trzy karne, a Anglik wykorzystał wszystkie trzy. W całej karierze podchodził do jedenastki 17 razy i trafiał 15-krotnie, do tego doszła regularna praktyka w Bournemouth.

Tuż za nim plasuje się Omar Marmoush, który przyszedł z Manchesteru City. W Eintrachcie Frankfurt był pierwszym wykonawcą i wykorzystał wszystkie siedem prób. W City stał w kolejce za Erlingiem Haalandem, ale to jemu powierzono piłkę w finale Pucharu Anglii 2024/25 z Crystal Palace — mimo obecności Norwega na boisku. Egipcjanin nie trafił, a City przegrało 0:1. Bilans kariery: 11 karnych, dwa niewykorzystane.

Kudus, Maddison i Simons w dalszej kolejności

Mohammed Kudus ma za sobą jedno podejście w barwach Tottenhamu — trafił w wygranym 3:0 meczu Ligi Mistrzów ze Slavią Praga. Przez dwa lata w West Hamie nie wykonał ani jednego karnego, ale w całej karierze — w Spurs, Ajaksie, Nordsjaelland i reprezentacji Ghany — pomylił się tylko raz na siedem prób.

James Maddison w sezonie 2023/24 był wyznaczony jako drugi wykonawca za Sonem, ale nigdy nie wykonał karnego dla Tottenhamu. W meczu z AZ Alkmaar w Lidze Europy 2024/25 oddał piłkę Richarlisonowi, choć to on miał strzelać. W karierze: dziewięć prób, siedem goli.

Zestawienie zamyka Xavi Simons, i to wyłącznie z powodu zerwanego więzadła krzyżowego, które wykluczy go na sporą część sezonu. Holender wykonał dwa z czterech karnych Tottenhamu w minionej edycji Ligi Mistrzów — z Atletico Madryt i ze Slavią Praga — i oba zamienił na bramki. W całej karierze trafił 13 razy na 14 prób, co jest najlepszym procentem w całej piątce.