Letnie okno transferowe zostało zamknięte, a Tottenham może je podsumować jednym zdaniem: nigdy wcześniej klub nie wydał tylu pieniędzy. Dziesięciu nowych piłkarzy do kadry pierwszego zespołu i łącznie 394 mln funtów to poziom inwestycji, jakiego kibice na Tottenham Hotspur Stadium jeszcze nie widzieli.

Władze klubu obiecywały, że dadzą Robertowi De Zerbiemu zespół, jakiego potrzebuje po sezonie zakończonym ucieczką przed spadkiem — i słowa dotrzymały. Punktów z tego na razie nie ma: Spurs przegrali oba pierwsze mecze ligowe, w tym u siebie z Newcastle 0:2. Sam De Zerbi przyznał, że jego nowa drużyna nie jest jeszcze drużyną.

Najdroższe ruchy

Rekord transferowy padł przy Sandro Tonalim — 100 mln funtów łącznie z bonusami (92,5 mln plus 7,5 mln). Włoch ma płuca, potrafi prowadzić piłkę i podać, choć liczby w defensywie i w polu karnym nie są takie, jakich oczekuje się po zawodniku za taką kwotę. Tottenham musiał wyprzedzić w kolejce Arsenal, a początek sezonu w wykonaniu Tonalego był rozczarowujący.

Za Mateusa Fernandesa zapłacono 85 mln funtów i to na razie wygląda na najlepiej wydane pieniądze tego lata. Portugalczyk to dokładnie ten profil, którego brakowało — rozgrywający z głębi pola, idealnie pasujący do pomysłów De Zerbiego — i jeden z niewielu piłkarzy Spurs, którzy weszli w sezon w dobrej formie.

Savio kosztował 75 mln funtów plus 10 mln w bonusach, a negocjacje z Manchesterem City ciągnęły się niemal całe lato. W debiucie w Pucharze Ligi z Charltonem Brazylijczyk strzelił gola i zaliczył asystę, czyli w jednym meczu zrobił połowę tego, co w poprzednich 53 występach.

Obrona i bramka

Jan Paul van Hecke przyszedł z Brighton za 52 mln funtów jako następca Cristiana Romero. Grający wysoko, pewny przy piłce, z podaniami przecinającymi linie — na papierze wymarzony stoper do tego systemu, choć w dwóch pierwszych kolejkach jeszcze nie zaskoczył.

Za darmo przyszedł Marcos Senesi, jeden z najlepszych obrońców ostatniego sezonu Premier League — na starcie prawdopodobnie zmiennik Micky'ego van de Vena, ale przy trójce z tyłu albo przesunięciu Holendra na lewą obronę miejsce w składzie jest w zasięgu. Podobnie bez kwoty odstępnego dołączyli Andrew Robertson, wreszcie lewy obrońca z prawdziwym dośrodkowaniem, oraz Martin Dúbravka, doświadczona konkurencja dla Antonína Kinskiego. Skład uzupełnili Tosin Adarabioyo (10 mln plus 2 mln bonusów) i Mykhaylo Mudryk — wypożyczony z opcją wykupu za 75 mln funtów.

Napastnik za 60 milionów

Omar Marmoush trafił do Tottenhamu na wypożyczeniu z obowiązkiem wykupu za 50 mln funtów plus 10 mln bonusów i został najlepiej zarabiającym piłkarzem klubu. W Manchesterze City był zmiennikiem Erlinga Haalanda — w minionym sezonie 8 goli w 36 występach, ale tylko 8 meczów w wyjściowym składzie. Debiut z Newcastle zaliczył zaledwie dwa dni po ogłoszeniu transferu i mimo braku treningów z zespołem wyglądał żywo.