Przecież napisałem już wcześniej o co biega. W lidze trzeba grać o zwycięstwo, a jak się gra z leszczami i idzie słabo, to jest problem. W turnieju gra się żeby nie przegrać, to jest zasadnicza różnica.
[quote=varba]Argumenty typu a Włosi wygrali 4 lata temu, tak to było 4 lata temu. Redknapp też ma się zastawiać teraz tym że zajął 4 miejsc do końca kariery na WHL
Przecież napisałem już wcześniej o co biega. W lidze trzeba grać o zwycięstwo, a jak się gra z leszczami i idzie słabo, to jest problem. W turnieju gra się żeby nie przegrać, to jest zasadnicza różnica.
Myślę, że Lippi spokojnie mógłby podpierać się takimi argumentami, życzę Redknappowi by osiągnął w futbolu choć 5% tego co Marcello, będzie to z korzyścią dla nas i dla niego. Sęk w tym, że Lippi nie podpiera się takimi tłumaczeniami i nigdy nie gada o "One of these days".
Lippi zmienił w przerwie dwóch piłkarzy, limit zmian wyczerpał w 61. minucie. Gra od przerwy poprawiła się bardzo, przestali grać na lagę. Nie wyszło, ale zmiana była. Znasz trenera, który ma takie jaja, żeby pół godziny przed końcem wyczerpać limit zmian? To się właśnie nazywa reagowanie na wydarzenia boiskowe.
Nie sądzę, żeby ktokolwiek we Włoszech w takiej sytuacji wylał wiadro pomyj na Lippiego. Ten facet zrobił tyle dla ich piłki, że powiedzą "szkoda trenerze, wyszło słabo, ale dziękujemy za wszystko". Tym różni się klimat we Włoszech od Anglii. Będzie płacz a nie bluzganie.
Z tym rozkręcaniem się Włochów to nie mam takiej pewności, choć oczywiście mam nadzieję. Prawda jest taka, że mają dużo słabszy skład niż wcześniej, cała nadzieja w powrocie Pirlo. No i Gigi do końca turnieju out. Nie powiem, Marchetti jest bardzo dobry, no ale Gigi to Gigi. Brakuje zresztą Włochom jakiegoś supernapastnika. Iaquinta, Gilardino, Di Natale czy Pazzini to bardzo dobrzy gracze, ale jednak do klasy gości typu Baggio, Casiraghi, Vieri, Del Piero czy, nie wierzę że to piszę, Totti duuużo im brakuje...