Dokładnie MARCUS. Ok, zgodzę się, że jakiś wielki mecz to to nie był, ale podobnych spotkań jest 5-6 w każdej kolejce Premier League. Ale nie, to takie zajebiście polskie, żeby ponarzekać na to co nasze. Jak u nas chłopak z napisem Peszko na koszulce źle przyjmie piłkę, to jest po prostu leszczem, jak zrobi to "cudowny talent" Downing, to jest to tylko przypadek.
Mówię aapa, spokojnie mogliśmy z MARCUSEM po mecz Lech - Legia napisać to co ty po tym - "Hit Lech - Legia i wszystko jasne. Dziękuję za uwagę w tym temacie". Bo takich meczów jak tamten to ja nie wiem czy w ogóle w tym sezonie na świecie ze trzy widziałem.
Ale właśnie tak to jest, zajebistego nie pochwalicie, średnie zjebiecie od najgorszych, brawo, na pewno dzięki temu nasza piłka będzie coraz lepsza.
Dodam jeszcze, że w tamtej kolejce bardzo fajne były np. mecze Śląska z Bełchatowem czy Lechii z Ruchem. Mnie osobiście najbardziej rozczarowało spotkanie Jagiellonii z Zagłębiem - oba zespoły mają fajny styl, w piętnaście minut stworzyły z dziesięć sytuacji i wtedy zaczęły się szachy
Dokładnie MARCUS. Ok, zgodzę się, że jakiś wielki mecz to to nie był, ale podobnych spotkań jest 5-6 w każdej kolejce Premier League. Ale nie, to takie zajebiście polskie, żeby ponarzekać na to co nasze. Jak u nas chłopak z napisem Peszko na koszulce źle przyjmie piłkę, to jest po prostu leszczem, jak zrobi to "cudowny talent" Downing, to jest to tylko przypadek.
Mówię aapa, spokojnie mogliśmy z MARCUSEM po mecz Lech - Legia napisać to co ty po tym - "Hit Lech - Legia i wszystko jasne. Dziękuję za uwagę w tym temacie". Bo takich meczów jak tamten to ja nie wiem czy w ogóle w tym sezonie na świecie ze trzy widziałem.
Ale właśnie tak to jest, zajebistego nie pochwalicie, średnie zjebiecie od najgorszych, brawo, na pewno dzięki temu nasza piłka będzie coraz lepsza.
Dodam jeszcze, że w tamtej kolejce bardzo fajne były np. mecze Śląska z Bełchatowem czy Lechii z Ruchem. Mnie osobiście najbardziej rozczarowało spotkanie Jagiellonii z Zagłębiem - oba zespoły mają fajny styl, w piętnaście minut stworzyły z dziesięć sytuacji i wtedy zaczęły się szachy.