Mnie wystraszyly wyroki za "Zydzewska k...". Szczegolnie w stosunku do pilkarza Mysony, ktory niestety pochodzi do tego z mojego miasta, w ktorym z antysemityzmem praktycznie nie da sie spotkac, w odroznieniu od chocby Warszawy. Nie chce przeginac z porownaniami, ale wszystko co najgorsze w historii zaczynalo sie od przymykania oka i poblazania. Niedlugo moze byc normalne, ze po meczu zawodnicy beda takie gowna nakladac i sie tlumaczyc, ze nie wiedzieli co jest napisane, ze nie umieja czytac, ku**a ze wycieto im przysadke
Mnie wystraszyly wyroki za "Zydzewska k...". Szczegolnie w stosunku do pilkarza Mysony, ktory niestety pochodzi do tego z mojego miasta, w ktorym z antysemityzmem praktycznie nie da sie spotkac, w odroznieniu od chocby Warszawy. Nie chce przeginac z porownaniami, ale wszystko co najgorsze w historii zaczynalo sie od przymykania oka i poblazania. Niedlugo moze byc normalne, ze po meczu zawodnicy beda takie gowna nakladac i sie tlumaczyc, ze nie wiedzieli co jest napisane, ze nie umieja czytac, ku**a ze wycieto im przysadke...