No to przepraszaj Marcin, dobrze zrobisz. Dla mnie właśnie o to chodzi, żeby częściowo to zrobić bardziej po amerykańsku niż amerykanie i żeby mega obleśne w skali mega obleśnej. Aapa, a mi Kazachów nie jest żal, nikogo by nie było żal, a nawet szkoda, że nie było o nas, Polakach, bo jakoś więcej i więcej pyszałków wszędzie. Jak ktoś nie ma dystansu i poczucie humoru, to (piiii) mu w krzyż!! W erze pisowców, lepperzystów i lprowców, to mogloby być interesujące. Z drugiej strony tak do końca nie jest, bo parę razy w filmie jest "DZień dobry". Znam przykład jak jeden amerykaniec i to wykształciuch, bo ponoć coś koło inżyniera miał; twierdził, że to jest film.... polski! :brawo:
No to przepraszaj Marcin, dobrze zrobisz. Dla mnie właśnie o to chodzi, żeby częściowo to zrobić bardziej po amerykańsku niż amerykanie i żeby mega obleśne w skali mega obleśnej. Aapa, a mi Kazachów nie jest żal, nikogo by nie było żal, a nawet szkoda, że nie było o nas, Polakach, bo jakoś więcej i więcej pyszałków wszędzie. Jak ktoś nie ma dystansu i poczucie humoru, to (piiii) mu w krzyż!! W erze pisowców, lepperzystów i lprowców, to mogloby być interesujące. Z drugiej strony tak do końca nie jest, bo parę razy w filmie jest "DZień dobry". Znam przykład jak jeden amerykaniec i to wykształciuch, bo ponoć coś koło inżyniera miał; twierdził, że to jest film.... polski!
