Aapa czegoś tu nie rozumiem. To wszystko co napisałeś nie jest przecież w sprzeczności z moim pogladem. Może źle przeczytałeś, albo źle interpretujesz to co napisałem, może ja się źle wyrażam (nie wiem gdzie, co nie znaczy , że się nie mylę). Twoje przykłady obrazują nie zmiany, ale inne etykietki tego samego. Czegoś co może i jakiś czas temu jeszcze przynosiło sukcesy ale na dzień dzisiejszy, moim zdaniem, jest już kompletnie nie dostosowane do rzeczywistości. Ja nie chcę ścinania głów, ja nie chcę worka pieniędzy, nawet nie piszę o wychowankach - to boli, że ich nie ma, ale przy zmianach nie jest to konieczność, tylko jeden ze sposobów. Jeżeli to możliwe to niech ludzie będą ci sami (jest to cholernie mało prawdopodobne, ale..) tylko niech sposób funkcjonowania się zmieni, bo ten który mamy na się nijak do oczekiwań i możliwości. Dlaczego?? Po prostu nie daje możliwości rozwoju. Ja się nie chcę wzorować, powielać, tylko chcę , żeby ktoś wpadł nareszczie na jakiś rozsądny pomysł na funkcjonowanie. Jak to ma wyglądać?? Napisałem już wcześniej, że nie znam recepty. Ja mogę jedynie śledzić wszystko co się stało. Nie jestem dzień dzień w klubie, nie pertraktuję kontraktów, nie nakładam kar na piajnego Kinga, nie czyszczę nawet kibli. Nie jestem jednak ślepy, żeby widzieć, że efektów nie ma. Moge napisać dzisiaj, że moim zdaniem mam rację, bo jak parę lat temu skrobałem, ze pod wodzą Jola mimo 5 miejsca druzyna nie zrobiła jakiegoś postepu jakościowego, który rokowałby na nawiązanie walki z tzw Topem. Wtedy byłem besztany, że się czepiam, że pier... i różńe takie. No i co?? Mam powiedzieć, że nie mówiłem?? Że od 2 lat gramy mniejszą albo większą kupę?? Wcale nie jestem zadowolony, że raczej moje obawy się potwierdziły, że nie wykorzystaliśmy swojego czasu?? Dlaczego jest właśnie tak? Bo takie są rządy w tym klubie i leczenie raka nie może się odbywać poprzez okłady z rumianku, jak wiadomo , że trzeba chirurga. W zasadzie powiem w ten sposób, że ten step by step to już był, doszło do 5 miejsca i wtedy okazało się, że nie potrafimy sobie z tym sukcesem poradzić. Może cie rozczarowałem, że nie piszę, że trzeba wyrzucić HR a zatrudnić sir Alexa, że trzeba kupić Ibre i szkolić młodzież, a do tego zbudować nowy stadion. Tylko co to da jakby się nawet udało, co ociera się o cud, jak Zlatan pewnie po roku będzie chciał odejść, młodzież też zobaczy, że mimo nowego stadionu ci najlepsi nie garną się do zostania na nim, jak mają w takim środowisku coś osiągnąć, a sir Alex będzie miał to gdzieś jak mu się wszystko rozjechało. Najwazniejsze pytanie to jest dlaczego jest jak jest, a nie ile jest w kasie na zakupy - tak na to patrzę
Aapa czegoś tu nie rozumiem. To wszystko co napisałeś nie jest przecież w sprzeczności z moim pogladem. Może źle przeczytałeś, albo źle interpretujesz to co napisałem, może ja się źle wyrażam (nie wiem gdzie, co nie znaczy , że się nie mylę). Twoje przykłady obrazują nie zmiany, ale inne etykietki tego samego. Czegoś co może i jakiś czas temu jeszcze przynosiło sukcesy ale na dzień dzisiejszy, moim zdaniem, jest już kompletnie nie dostosowane do rzeczywistości. Ja nie chcę ścinania głów, ja nie chcę worka pieniędzy, nawet nie piszę o wychowankach - to boli, że ich nie ma, ale przy zmianach nie jest to konieczność, tylko jeden ze sposobów. Jeżeli to możliwe to niech ludzie będą ci sami (jest to cholernie mało prawdopodobne, ale..) tylko niech sposób funkcjonowania się zmieni, bo ten który mamy na się nijak do oczekiwań i możliwości. Dlaczego?? Po prostu nie daje możliwości rozwoju. Ja się nie chcę wzorować, powielać, tylko chcę , żeby ktoś wpadł nareszczie na jakiś rozsądny pomysł na funkcjonowanie. Jak to ma wyglądać?? Napisałem już wcześniej, że nie znam recepty. Ja mogę jedynie śledzić wszystko co się stało. Nie jestem dzień dzień w klubie, nie pertraktuję kontraktów, nie nakładam kar na piajnego Kinga, nie czyszczę nawet kibli. Nie jestem jednak ślepy, żeby widzieć, że efektów nie ma. Moge napisać dzisiaj, że moim zdaniem mam rację, bo jak parę lat temu skrobałem, ze pod wodzą Jola mimo 5 miejsca druzyna nie zrobiła jakiegoś postepu jakościowego, który rokowałby na nawiązanie walki z tzw Topem. Wtedy byłem besztany, że się czepiam, że pier... i różńe takie. No i co?? Mam powiedzieć, że nie mówiłem?? Że od 2 lat gramy mniejszą albo większą kupę?? Wcale nie jestem zadowolony, że raczej moje obawy się potwierdziły, że nie wykorzystaliśmy swojego czasu?? Dlaczego jest właśnie tak? Bo takie są rządy w tym klubie i leczenie raka nie może się odbywać poprzez okłady z rumianku, jak wiadomo , że trzeba chirurga. W zasadzie powiem w ten sposób, że ten step by step to już był, doszło do 5 miejsca i wtedy okazało się, że nie potrafimy sobie z tym sukcesem poradzić. Może cie rozczarowałem, że nie piszę, że trzeba wyrzucić HR a zatrudnić sir Alexa, że trzeba kupić Ibre i szkolić młodzież, a do tego zbudować nowy stadion. Tylko co to da jakby się nawet udało, co ociera się o cud, jak Zlatan pewnie po roku będzie chciał odejść, młodzież też zobaczy, że mimo nowego stadionu ci najlepsi nie garną się do zostania na nim, jak mają w takim środowisku coś osiągnąć, a sir Alex będzie miał to gdzieś jak mu się wszystko rozjechało. Najwazniejsze pytanie to jest dlaczego jest jak jest, a nie ile jest w kasie na zakupy - tak na to patrzę.