Mi by wystarczyło w zupełności, gdybyśmy w tym i następnym okienku wzięli praktycznie tylko graczy "bosmańskich". Cahill, Hoilett/Kalou, Berba i dziękuję, dobranoc, wszystkie "słabe pozycje" uzupełnione. Praktycznie, ponieważ lepiej wciągnąć ich za darmo i odłożyć kasę na klasowego bramkarza. Kto byłby w naszym zasięgu, lepszy niż mamy? Nie wiem, może Adler, Mandanda, Lloris (przecież nie będzie całą karierę "męczył się" w Ligue 1).
A gdyby tej kasy zostało dużo (sprzedaż Gomesa, Pienaara, Bassonga) to do tego oczywiście priorytetem byłoby znalezienie napadziora gwarantującego wysoki poziom na kilka lat. Tylko czy będzie nas stać i, co ważniejsze, będziemy wystarczająca atrakcyjni dla takiego Damiao czy Cavaniego.
W każdym razie jak myślę o kwartecie Rafa-Ade-Berba-JD rywalizującym o miejsce w składzie, to:
- albo rozniesiemy całą ligę w pył, bo na "starość" chłopaki będą walczyć do upadłego o miejsce w składzie, żeby jeszcze coś osiągnąć
- będzie syf, kiła i mogiła, bo wszyscy czterej lubią sobie pofoszyć;)
Mi by wystarczyło w zupełności, gdybyśmy w tym i następnym okienku wzięli praktycznie tylko graczy "bosmańskich". Cahill, Hoilett/Kalou, Berba i dziękuję, dobranoc, wszystkie "słabe pozycje" uzupełnione. Praktycznie, ponieważ lepiej wciągnąć ich za darmo i odłożyć kasę na klasowego bramkarza. Kto byłby w naszym zasięgu, lepszy niż mamy? Nie wiem, może Adler, Mandanda, Lloris (przecież nie będzie całą karierę "męczył się" w Ligue 1).
A gdyby tej kasy zostało dużo (sprzedaż Gomesa, Pienaara, Bassonga) to do tego oczywiście priorytetem byłoby znalezienie napadziora gwarantującego wysoki poziom na kilka lat. Tylko czy będzie nas stać i, co ważniejsze, będziemy wystarczająca atrakcyjni dla takiego Damiao czy Cavaniego.
W każdym razie jak myślę o kwartecie Rafa-Ade-Berba-JD rywalizującym o miejsce w składzie, to:
- albo rozniesiemy całą ligę w pył, bo na "starość" chłopaki będą walczyć do upadłego o miejsce w składzie, żeby jeszcze coś osiągnąć
- będzie syf, kiła i mogiła, bo wszyscy czterej lubią sobie pofoszyć
