PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
PAWEŁ RACZEK 
| Czwartek [2010.02.04; 01:59]
Leeds 1:3 Tottenham
Uf, możemy odetchnąć z ulgą. Dwa mecze przeciwko Leeds przyniosły nam ewidentnie za dużo niezdrowych emocji, które są tak częstym udziałem Spurs. Na szczęście ten etap mamy już za sobą, a Tottenham, po trzech bramkach Jermaina Defoe może cieszyć się z wywalczenia awansu do następnej rundy FA Cup. Było ciężko, Ankergren znów bronił w niesamowitych sytuacjach, sędzia również nie ustrzegł się błędów, jednak my mamy w swoim składzie niezawodnego strzelca, będącego dzisiaj w bardzo dobrej formie, o czym świadczy ilość bramek strzelonych przez Anglika. 1:3 i trzy gole JD, tak chyba najprościej można podsumować ten mecz.

Harry Redknapp rozgrywki FA Cup traktuje jak najbardziej serio, co w najlepszy sposób pokazuje nam skład, jaki manager Kogutów desygnował na dzisiejsze spotkanie przeciwko Leeds. Mecz numer dwa, bo za pierwszym razem, na White Hart Lane, padł nieszczęśliwy remis 2:2. Co prawda na ławce rezerwowych wylądowali młodzi Rose, Parrett czy Fredericks (który wyglądem przypomina mi nieco Aarona Lennona, i również gra na prawym skrzydle - luźne skojarzenie), jednak w wyjściowej jedenastce mogliśmy ujrzeć niemal wszystkie nasze gwiazdy, z Gomesem, Defoe, Kranjcarem i Dawsonem na czele.

Opis meczu trzeba zacząć od fatalnego pudła, bo jeśli nie wykorzystuje się takich sytuacji, jak Defoe w 25 minucie, to naprawdę trudno mówić o tym, by Tottenham spotkanie na Elland Road wygrał. Tak przynajmniej wtedy myślałem (a i sądzę, że nie byłem w tym sam). Zupełnie przypadkowe wykopnięcie piłki jak najdalej od własnego pola karnego przez Jermaine'a Jenasa, pozwoliło Defoe wyjść sam na sam z bramkarzem Leeds, lecz zamiast uderzyć obok Ankergrena, napastnik Spurs uderzył prosto w niego, a futbolówka wyszła tylko na rzut rożny. Po chwili, znów przez przypadek, Tottenham mógł strzelić gola, jednak tym razem, dośrodkowanie Bale'a, które odbiło się jeszcze od nóg jednego z obrońców Leeds, nie zaskoczyło duńskiego golkipera Pawiów na tyle, by skapitulować. Wcześniej tak naprawdę, ani jedna, ani druga drużyna nie stworzyła sobie wartej odnotowania szansy. Tottenham był co prawda groźniejszy, widać było, że piłkarze z Lane dysponują większymi umiejętnościami własnymi, jednak nie wynikało z tego kompletnie nic. Jeden strzał Defoe z 13 minuty, to naprawdę za mało, jeśli chce się awansować do następnej rundy FA Cup.

W 29 minucie, miało miejsce jedno z bardziej kontrowersyjnych zajść dzisiejszego spotkania, które mogło, a w zasadzie zaważyło na dalszych losach spotkania. Wychodzący po raz kolejny sam na sam z bramkarzem Defoe (to nazwisko będzie się dzisiaj wielokrotnie powtarzać, bądźcie czujni), został sfaulowany tuż przed polem karnym przez Michalika, jednak sędzia przewinienia się nie dopatrzył. Gdyby był lepiej ustawiony, powinien z miejsca wyrzucić obrońcę Leeds z placu gry, gdyż był on w tamtym momencie ostatnim defensorem, mogącym jeszcze jakoś przeszkodzić Defoe w jego rajdzie w stronę bramki Leeds. Niestety, do sędziów szczęścia, jak reprezentacja Polski w piłce ręcznej, nie mamy..

35 minuta, kolejna niewykorzystana szansa przez Defoe (ile można?). Tym razem mocne uderzenie z soczystego woleja, zostało przez Akergrena sparowane na róg. Czyżby znowu bramkarz Leeds miał zablokować Tottenhamowi szansę na wywalczenie awansu do następnych rund? Niekoniecznie...

Nie udało się czyste, mocne i klarowne uderzenie, trzeba więc spróbować czegoś źle trafionego. W 37 minucie, piłkę na pole karne dośrodkował David Bentley. Tam dopadł do niej Defoe, jednak jego przyjęcie futbolówki pozostawiało wiele do życzenia. Na szczęście Anglik zdołał się jeszcze odwrócić, i tylko sobie znanym sposobem uderzył piłkę tak szczęśliwie nieszczęśliwie, że ta, kręcąc i zawijając się w powietrzu niczym tory rollercoastera w najlepszym parku rozrywki, trafiła prosto w okienko bramki Leeds. Odpowiedź gości mogła być natychmiastowa, lecz uderzenie Michalika głową, znakomicie obronił, nie zatrudniany do tej pory, Heurelho Gomes.

Z prowadzenia cieszyliśmy się niemal do końca pierwszej połowy. Dziwne, ale po strzeleniu bramki, zamiast pójść za ciosem, schowaliśmy się we własnej szesnastce, jakby oczekując na to, co Leeds United wykombinuje. A gospodarze z każdą upływającą minutą byli coraz bardziej groźni, co niestety skończyło się golem Becchio w doliczonym już czasie gry. Piłkę na pole karne dośrodkował Howson. Uderzenie z woleja Beckforda, zostało jeszcze co prawda obronione przez Gomesa, jednak dobitka Becchio nie pozostawiła nam już złudzeń, i zamiast cieszyć się z prowadzenia, musieliśmy przekłnąć gorycz rozczarowania, spowodowaną strzeleniem bramki przez Leeds. Fatalnie w tej sytuacji zachowała się cała nasza obrona, która zamiast kontynuować grę, jak jeden mąż stanęła w miejscu, sygnalizując pozycję spaloną najbardziej aktywnego napastnika Pawi, co skończyło się niestety dla nas fatalnie.

Po przerwie obraz gry za bardzo się nie zmienił. Przynajmniej w pierwszych minutach. Defoe nadal był jedynym zawodnikiem Tottenhamu, który oddawał jakiekolwiek strzały na bramkę Leeds, jednak, tak jak przed zmianą stron, brakowało im celności, lub też farciarskiej niecelności, jaka miała miejsce przy bramce z 37 minuty.

W 52 minucie niezwykle groźną kontrę przeprowadził Tottenham, jednak żaden z zawodników, którzy starali się pokonać w tej sytuacji Ankergrena, po kolei: Defoe (kiks - ups), Kranjcar (niecelność), Crouch (próba wykorzystania niecelnego uderzenia Chorwata), nie skierował piłki do siatki bramki Leeds. 6 minut później, tym razem po główce Dawsona, znowu swoimi umiejętnościami bramkarskimi wykazał się golkiper Leeds, nie pozwalając, kolejny już raz, strzelić piłarzom Spurs drugiego gola. Że też w ostatnim czasie ci bramkarze muszą być w takiej formie. Albo inaczej, że też my musimy uderzać akurat tam, gdzie oni stoją... Po chwili piekielnie mocny strzał sprzed pola karnego oddał Tom Huddlestone, jednak zabrakło może metra, by futbolówka radośnie zatrzepotała w okienku bramki Pawi. Nie minęło 60 sekund, a kolejną szansę stworzyły sobie Koguty. Tym razem uderzenie Bentleya z 25 metrów w dość ekwilibrystyczny sposób na rzut rożny sparował Aknergren. Jedno słowo na k... zaczęło coraz mocniej cisnąć mi się na usta.

W 68 minucie do brzydkiego słowa na k, dorzuciłem jeszcze głośne "w końcu", gdyż Jermainowi Defoe udało się skierować piłkę do siatki, jednak sędzia boczny, jak najbardziej słusznie niestety, zasygnalizował pozycję spaloną naszego napastnika. Trzeba było się więc jeszcze mocniej starać. 4 minuty później, okrzyk: "w końcu, ku*wa, jest gol", był już na szczęście odpowiedni i mógł radośnie ponieść się na całą okolicę. Piłkę znowuż na pole karne dośrodkował David Bentley, który niezwykle udanie zastępuje kontuzjowanego Aarona Lennona, a tam dopadł do niej nie kto inny jak Defoe, wyprowadzając Spurs na prowadzenie.

W samej końcówce, w doliczonym już czasie gry drugiej połowy, kiedy to Leeds postawiło wszystko na jedną szalę nieudanie szarżując pod pole karne gości, Tottenham wyprowadził zabójczy kontratak, który na bramkę zamienił, tadam, Defoe, strzelając tym samym swojego trzeciego gola w meczu. Więcej nie trzeba chyba o tym pisać, a należy się radować ;)

Druga połowa w wykonaniu Tottenhamu była o niebo lepsza od pierwszych 45 minut. Gracze Spurs w pełni kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, potrafiąc udokumentować to dwiema bramkami, dającymi im zresztą awans do następnej rundy FA Cup, gdzie czeka już na nas Bolton Wanderers. Teraz trzeba jednak skupić całą swoją uwagę na niezwykle ważnym meczu ligowym z Aston Villą, którego zwyczajnie przegrać nie możemy, jeśli chcemy jeszcze o Top 4 powalczyć. A mam nadzieję, że chcemy...

Składy:

Tottenham: Gomes,- Corluka, Dawson, Bassong, Bale,- Bentley, Huddlestone, Jenas, Kranjcar,- Crouch, Defoe

Ławka rezerwowych: Alnwick, Dervite, Fredericks, Modric, Palacios, Rose, Parrett


Leeds: Ankergren,- Naylor, Michalik, Bromby, Doyle,- Howson, Johnson (86' Crowe), Hughes (76' White), Snodgrass,- Beckford, Becchio (86' Grella)

Ławka rezerwowych: Martin, Crowe, White, Robinson, Hatfield, Grella, Somma

Sędzia: Andre Marriner

Żółte kartki:

Tottenham: Bentley 59'
Leeds: Johnson 82', Beckford 83'

Bramki:

0:1 - Defoe 37'
1:1 - Becchio 45'
1:2 - Defoe 73'
1:3 - Defoe 90'


własne
120 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
ginola ; Redaktor
Piątek[2010.02.05; 21:38]
Aż taką żeby zaznaczyć to dwa razy?!;)
Marcin ; Redaktor
Piątek[2010.02.05; 19:30]
Ginola, ja dokładnie rozumiem o co Ci chodzi. Tylko, że ja to uważam za kompletną bzdurę :)
Marcin ; Redaktor
Piątek[2010.02.05; 19:30]
Ginola, ja dokładnie rozumiem o co Ci chodzi. Tylko, że ja to uważam za kompletną bzdurę :)
halabala ; Administrator
Piątek[2010.02.05; 15:35]
A i tak wszystkiemu winni Zydzi, masoni i cyklisci :) Elaboraty jak na konferencji naukowej. Ale tak to jest jak Polacy zaczna rozmawiac o pilce, rozne tematy moga zostac w miedzyczasie poruszone. Ale niech tam - dorzuce moj kamyczek do ogrodka, z perspektywy w tej chwili laika, bo z braku czasu, ale tez checi interesuje sie jedynie pilka wyspiarska - kontynentalna kompletnie mnie juz nie interesuje, nie wiem nawet jak wyglada sytuacja w tabelach ligi hiszpanskiej czy wloskiej, nie znam 3/4 zawodnikow ktorzy byli w Tajlandii etc. Czytac nie czytalem, przejrzalem tylko pobieznie, wiec nie wiem, czy odniose sie do tematu dyskusji. Polska pilka to kompletny badziew (nic odkrywczego), owszem, C+ podaje ja swietnie (przynajmniej tak bylo pare lat temu, nie wiem jak teraz) - swietni komentatorzy - Twaro, Smokowski, Laskowski, mnostwo ujec, kamer, powtorek etc. Przyznam, ze z przyjemnoscia ogladalem czasem mecze ligowe na szczycie. Co nie zmienia faktu, ze poziom wolal o pomste do nieba - owszem, slabi pilkarze moga stworzyc frapujace widowisko, pelne dramaturgii, pieknych bramek i parad bramkarskich, ale wciaz bedzie to niski poziom, wolne tempo, chamskie okrzyki na trybunach etc. Co do porownywania pilkarstwa w polsce, czechach etc., glownie pod wzgledem osiagniec za granica, to proponuje odrzucic na bok argument klasy pilkarskiej, wyszkolenia i tak dalej - w Anglii mozna bardzo wiele osiagnac, nie umiejac za bardzo grac w pilke (pod wzgledem umiejetnosci czysto pilkarskich - przyklad z samej gory - Roy Keane, ale nawet nasz Steffen Freund), na kontynencie bywa roznie, ale zalozmy, ze umiejetnosci mlodego Polaka i mlodego Czecha/Slowaka sa podobne. Co ich rozni? Niestety, mentalnosc. Nie ma co pisac stereotypow, ze "Polak za granica od razu narzeka, nie uczy sie jezykow, nie lubi go trener, a Czech zapieprza". Bo moze byc roznie, niezaleznie od narodowosci. Ale faktem jest, ze jesli wezmie sie 10 przypadkow Polaka za granica i 10 dajmy na to Czecha, to sukces osiagnie 2 Polakow i powiedzmy 6 Czechow. Liczby wziete "z dupy", ale chyba kazdy sie zgodzi, ze oddaja mniej wiecej realia. Managerowie i agenci zachodni widza ten trend - nie trzeba byc analitykiem by to dostrzegac, zatem pomijajac umiejetnosci czysto pilkarskie, za Czecha placi sie z zasady wiecej, bo mozna zalozyc, ze jest wieksze prawdopodobienstwo, ze osiagnie on sukces, niz prezentujacy nawet podobne umiejetnosci Polak. I tyle. Cos tam bylo jeszcze o gazetach - ja czytam "Dziennik GP", w poniedzialki Wybiorcza, a w weekendy GW i Rzepe. Kazda ma swoje wady, kazda ma zalety - podstawa to miec krytyczne podejscie i ogromnie smiesza mnie indywidua typu rafala ziemkiewicza, ktory toczy krucjate przeciwko GW - zakladajac chyba, ze czytelnik to idiota i mozna mu wcisnac kazda glupote. Inna sprawa, ze nawet jesli tak jest, to szkoda zycia na walke z wiatrakami. Dobra, wystarczy :)
JD18 ; Użytkownik
Piątek[2010.02.05; 14:34]
Po co pisać jak wygląda polska piłka ,wszycy precież wiemy ,że Polska piłkarsko to jedno wielkie bagno .Szkoda tylko klawiatury ;)
JD18 ; Użytkownik
Piątek[2010.02.05; 14:33]
Chłopaki wyluzujcie troche ;)
Sajmon ; Redaktor
Piątek[2010.02.05; 11:37]
Jak zwykle. Paplanina o UB, SB, PRLu, polskiej piłce i ludziach, którzy miast futbolem, winni się zająć swoją działeczką. Tylko czemu zawsze pod pomeczówką??!! :P Jesteście mistrzami offtopu panowie ^^
MARCUS ; Użytkownik
Piątek[2010.02.05; 11:10]
Ginola prosze cie przeczytaj jeszcze raz co napisałeś;) Cos tam wczesniej było o gdybaniu i starych babach, a potem odnieś to do reszty. Toż to czyste gdybanie ;) Trochę się z tobą zgodzę, trochę nie. Baros może faktycznie będzie w Wiśle Płock (chociaz raczej bedzie do Wisła Abu Dabi) , ale Irek będzie gral w Auxere, no moze trafi do dołujacego PSG, (tak jak kiedyś grał Świr w OM). Ja nawet uwążam, że to dla niego dużo lepiej. W LFC sobie nie poradzi, bo papierów nie ma na to kompletnie. W AJA, gdzie nikt cudów nie wymaga, gra jest jemu podporządkowana (piłka na wolne pole , ewentualnie szarpanie na skrzydle, generalnie gra prosta jak drut) może błyszczeć. tak trochę metaforycznie to poziom polskiego tzw piłkarstwa fajnie pokzauje przykład Bąka. odchodzi z OL do Lens (gra calkiem przyzwoicie) , Lyon zaczyna zdobywac majstry :) Nie jest to bezpośrednie przełożenie, ale jednak daje do myślenia. Sam przykład jednak jest już prehistoryczny, bo teraz takich dylematów już nie ma , niestety.
ginola ; Redaktor
Piątek[2010.02.05; 00:08]
Aha, jeszcze Marcus. Co do Barosa - między nim a Brożkiem podobieństwo jest wręcz uderzające. Obaj ze sporym talentem (Czech większym), obaj przy tym lenie z trudnymi charakterami. Baros, mimo ciężkiego charakteru, miał gdzie ten talent rozwinąć, choć tak naprawdę od przejścia do Liverpoolu zjeżdża po równi pochyłej. W ogóle to jest przykład świetnie obrazujący moją tezę - czy The Reds o 21-letnim wówczas Milanie Barosu kiedykolwiek by usłyszeli gdyby nie wcześniejsza wieloletnia gra w ich barwach Bergera i Smicera? Gdybanie pozostawmy jednak starym babom, fakty są jakie są, choć przy obecnym pokoleniu czeskich piłkarzy coraz częściej widać, że król jest nagi. Odpowiadając krótko, uważam że Baros jest lepszym piłkarzem od Brożka, kiedyś niewiele, w pewnym momencie astronomicznie, teraz sporo. Uważam jednak przy tym, że jest już teraz co najwyżej na poziomie Jelenia (a raczej już poniżej). Ten sam rocznik. I śmiem twierdzić, że gdyby w tej drugiej połowie lat 90. w Liverpoolu grali polscy piłkarze o podobnym profilu do Smicera i Bergera (pamiętani nie za jakieś genialne umiejętności ale równą formę i pracowitość), to mógłby trafić tam Jeleń i przy jego pracowitości i ambicji osiągnąłby dużo więcej niż Baros. Zresztą zapamiętam to porównanie i w odpowiednim momencie to posumujemy. Na razie jest tak, że Baros miał u progu kariery wszystko, teraz ma coraz mniej, z kolei Jeleń od początku miał pod górę, nie miał nic, a ma coraz więcej, może już nawet tyle ile ma Baros. Za dwa-trzy lata może być tak (wierzę w to), że sytuacja będzie jak w wieku 21 lat, tyle że na odwrót. Irek trafi do klubu formatu Liverpoolu, Baros do klubu formatu Wisły Płock!
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 23:52]
Marcin, może w punktach. W latach 70. mieliśmy świetne pokolenie piłkarzy z kilkoma wybitnymi jednostkami. W 80. było odrobinę gorzej, ale też jedni z najlepszych w Europie plus megagwiazda Boniek. W 90. się skoczyło, w XXI wieku są słabsi niż kiedykolwiek wcześniej. Z kolei Czesi w latach 70. i 80. przeciętniacy, w 90. bardzo dobre pokolenie z kilkoma jednostkami wybitnymi. Chyba zgodzisz się ze mną że są to fakty. Do tego w latach 70. i 80. piłka w zupełnie inny sposób funkcjonowała na Zachodzie, a szczególnie u nas. Po Deynę i Gadochę w 74. roku przyjechali ludzie z Realu i dowiedzieli się, że nie ma opcji transferu. Dopiero rok później Gadocha za specjalną zgodą PZPN i Ministerstwa Sportu odchodzi do Nantes, wówczas jednej z najlepszych ekip Europy. Powstaje precedens, dzięki któremu zawodnicy co prawda zaczynają dostawać zgody na transfery zagraniczne, ale dopiero po trzydziestce. To chyba też fakty. Piłka nożna stała się sportem globalnym i komercyjnym w dzisiejszym tego słowa znaczeniu jakieś 15-18 lat temu. Fakt? Wniosek jest taki, że Czesi z pokoleniem świetnych piłkarzy trafili idealnie w idealny moment. Zrobili sobie markę, stali się rozpoznawalnym piłkarsko krajem świata. Później doszło do tego jeszcze kilku niezłych graczy, ale już nie poziom starej gwardii. Teraz jest to taka sama padaka jak u nas. Z kolei u nas wybitni piłkarze grali 30-40 lat temu, 20 lat temu trafiło się najgorsze pokolenie, przez które do dzisiaj cierpimy. Najgorsze, bo nauczeni przez Wójcika rzeczy pozaboiskowych podobnych do tego, co naszym chcą zaszczepić Redknapp do spółki z Kingiem i Keanem. Jeśli chodzi o umiejętności, nie było aż tak źle, ale nawet ktoś o największym talencie dając w palnik nie osiągnie nawet 10% swoich życiowych możliwości, choć wielu na tej stronie twierdziło inaczej po różnych wybrykach Kogutów. Na Zachód trafili superutalentowani i ambitni Czesi oraz generalnie średni piłkarsko i do tego bez mentalności sportowców Polacy. Plus robiący nam chwilę wcześniej "świetną" markę Dziekanowski, Urban czy Tarasiewicz - owszem piłkarze dobrzy, ale rozmieniający się na drobne. Ale dobra, konkluzja jest taka, że teraz Czesi mają porównywalnie słabych zawodników co my i jadą na opinii, którą wyrobili sobie w najlepszym możliwym momencie. Oczywiście dzięki posiadaniu świetnych piłkarzy, ale także dzięki możliwości wyjazdu na Zachód i, co najważniejsze, momentowi w którym piłka stała się sportem globalnym i mecze Czechów na Euro czy w barwach Liverpoolu, MU czy Lazio można zobaczyć na największym zadupiu Wysp Owczych. Dzisiaj niewielu, za kilka lat nikt nie będzie pamiętał Deyny, Laty i Bońka, Nedved będzie w pamięci ludzi przez jeszcze wiele wiele lat, a, w mniejszym wymiarze, do końca istnienia piłki nożnej.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 23:27]
Barometr ja wiedziałem, że ty w gruncie rzeczy anals jesteś, wiedziałem. Forest?? Forest?? Zdrajca. Analsi wzieli od nich kolor swoich koszulek, a ty... ;) A co Robina od Hood'ów to jakby tak po datach lecieć to raczej by Notts County kibicował ;)
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 23:23]
Ginola martwię się o ciebie ;) Zaraz tak bezpośrednio, emocjonalnie. O Magierze, pisałem jako o wierzchołku góry lodowej. Nie wiem co ma Agrykola do rzeczy, chodziło mi raczej o Clescevie Kleszczewo. Lubisz czasami przytaczać liczby ludności w danym państwie, to ja ci powiem, że pamiętaj, że Polska to jest kraj mały i średnich miast. Globalnie to często jest ta siła decydująca. Widnokrąg jest szerszy, ale wcale milszy. A z tym Lechem to.... nawet nie wiem co ma to do rzeczy? Jeżeli już wywlekasz to czymś takim miały być Wronki, nie są, ale nigdzie nie twierdziłem, że tak jest. A co do tej twojej marki i Czechow itp, to mam wrażenie, że dla ciebie nie ma różnicy między Barosem (nawet nie tyle przereklamowany, co rozmieniony talent - nie jakiś giga, ale jednak) a Brożkiem, tylko etykieta inna? Między Plasilem, a ... nawet nie wiem kogo tu wstawić... też tylko inna flaga? Nie ma marki, bo nie ma JAKIELKOLWIEK jakości (nawet takiej przereklamowanej, czy podpicowanej) nikt w nią nie wierzy i bardzo dobrze na tym wychodzi. A w zasadzie to marka jest taka jaka jakość i lepsza nie będzie, ja się nie łudzę, nie mam podstaw. ITI, AMica, TeleFonika czy Solorz, tego nie zmienią. Choćby z jednej prostej przyczyny - inni nie śpią. Możliwe są 'sukcesy' jednostek, ale całościowo nie ma ku temu podstaw. Dla nas okazją jest podniecanie się, że Kolejorz prawie z Udine, że jedziemy na mistrzoswa (mało kto pamięta, że coraz łatwiej tam się dostać) itp. Nie jestem, nie byłem i pewnie nie bedę fatalistą. Ja po prostu staram się realnie patrzeć na to co mamy i co z tym robimy.
nenek ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 22:46]
ja jeszcze do ginoli o tym stecu mysle ze jak pisze o pilce na swoim blogu to jescze fajnie mozna poczytac ale jesli chodzi o jego znajomosc siatkowki to niech sie za to nie bierze a dla mnie najlepszym blogerem jest M.Pol naprawde jak ktos kiedys powiedzial "dla mnie bomba"
mosaj ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 22:37]
Uh, pośpieszyłem się, ale z drugiej strony, czy fakt, że na szczycie ligi czeskiej są Teplice, dobrze o niej świadczy? Kwestia dyskusyjna, ja uważam, że równa w dół do naszego poziomu. A ten jaki jest, każdy widzi. Marcin słusznie rzekł - zaorać i kartofle posadzić.
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 22:18]
Nie, bo ja sam o tym wiem, o tym piszę cały czas. To Ty coś, z całym szacunkiem, bredzisz o marce itp. Mieli lepszych piłkarzy bo lepszych potrafili wyszkolić. Ot, co, cała filozofia. A nie jakieś pijary :/ I dlatego, poziom ligi, uważam, że mają wyższy. Co zresztą nie ma najmniejszego znaczenia dla faktu, że liga nasza kochana stoi na fatalnym poziomie, jest głęboko chora i opowiadam się za tym aby ją co prędzej zaorać i ziemniaki posadzić. Byłby pożytek jakiś.
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 22:12]
"Dobra, załóżmy, że na serio. To czemu nasi sobie marki nie wyrobili? Kto im zabronił?" - No Marcin, ile jeszcze muszę razy to napisać? Bo mieliśmy wtedy gorszych, ba dużo gorszych piłkarzy. Mam to napisać dużymi literami?!:D
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 22:05]
"tam mamy Spartę, Slavię i w sumie nic więcej." Patrząc na aktualna tabelę to chyba nie do końca :) http://www.fotbalportal.cz/cesko/gambrinus-liga/
mosaj ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 21:56]
Może źle się wyraziłem - mam wrażenie, że czeska piłka klubowa równa w dół, do naszej - tam mamy Spartę, Slavię i w sumie nic więcej. Podejrzewam, że w bezpośrednich konfrontacjach nasza czołówka wcale by nie stała na straconej pozycji ... a to nie świadczy o nich za dobrze ;) Światełko jest, ale mam wrażenie, że nie zaświeci za jasno ... przyszłość pokaże :)
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 21:53]
Nie powiedziałbym, że czeska piłka się stacza zupełnie. I, że nadzieji nie widać. Kluby grają, tak mi się widzi, na tym samym poziomie, tu żadna tragedia się nie wydarzyła. Reprezentacja słabnie, no tu się zgodzę. Z tym, ze po prostu na Euro '04 to czesi mieli chyba najlepszą ekipę na kontynencie wtedy. A przynajmniej grali najlepszą piłkę. MŚ w Dojczlandzie zagrali przyzwoicie i dopiero zaczął się zjazd w dół. Ale światełko w tunelu jest-Necid, Fenin, Mazuch, Moravek czy mój "faworyt" Tomas Micola z Baniku.
mosaj ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 21:47]
Polska piłka jest w fatalnej kondycji i to widać gołym okiem. Na arenie międzynarodowej nie mamy absolutnie żadnego znaczenia - w europejskich pucharach nasze maksimum to jakieś początkowe rundy (tak, wiem, że ostatnio Lech grał wiosną, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni), a bez pracy u podstaw to u nas w kraju się niczego nie zdziała. Pracowałem kiedyś w dolnośląskim Słowie Sportowym i zajmowałem się niższymi ligami. Wiem jak to wygląda - gramy bo gramy, zero przykładu dla młodego zawodnika, a po wygranej wszyscy urżnięci jak świnie. Weź tu zawodnika na poziomie wychowaj, po prostu ciężko. Czesi mieli swój złoty okres, teraz lecą na łeb i szyję - klubowa piła siada, reprezentacja gra dno, a na horyzoncie nie widać zawodników, których za kilka lat będziemy umieszczać w czołówkach rankingów. Przykro, ale co zrobić, jesteśmy na dnie i ciężko będzie ten stan rzeczy zmienić.
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 21:46]
Dobra, załóżmy, że na serio. To czemu nasi sobie marki nie wyrobili? Kto im zabronił?
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 21:45]
Zaraz, zaraz, Ty na serio z tym pijarem?
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 21:40]
Oczywiście że raz na dwa lata, o to mi chodziło ale zajebiście nieprecyzyjnie to napisałem, mój błąd. Marcin - co do Czechów to znów wyważasz otwarte drzwi. Przecież napisałem, że mieli lepszych piłkarzy, tak jak my mieliśmy wcześniej. Nasi nie zdążyli nam wyrobić marki, bo inne były czasy, pokolenie Czechów wyrobiło tą markę dzięki umiejętnościom, z kolei tacy przeciętniacy jak Plasil czy Baros (Portsmouth czy Galatasaray ok, ale Liverppol? Lyon? Hello?!) dzięki temu PR-owi dostało okazje do gry w dobrych klubach. Ale w sumie jak już mówiłem nie jestem w tym temacie osobą bezstronną. Aha, Marcus, jeden z moich najlepszych kumpli jest trenerem w Agrykoli, z kilkoma innymi gościami już też w życiu gadałem. I w ogóle nie kumam o co Ci z tym Magierą chodzi? Że napisałem że generalnie jest trauma i tylko z Legii świeci światełko nadziei?! A z Lecha nie bo mają to w dupie? Sorry, taka prawda.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 20:52]
Marki nam brakuje??Nie. Jakości. Ja nawet nie pojmuję jak można porównywać Polskę z Chorwacją. Ligą?? A komu na bałkanach zależy na lidze? Przecież to są dwa zupełnie podejścia. Głupim rankingiem, który w gruncie rzeczy pokazuje jaki jest GŁUPI i PŁYTKI. Bardzo starasz się bronić swojej ekstraklasowej zajawki Ginola. Chcesz coś o niej wiedzieć, to nie gadaj z Magierami tylko trenerem okręgówki, działaczem jakiegoś OZNPu, zobacz jak wygląda niedzielny mecz juniorów, a potem seniorów, gdzieś na zadupiu. Zrozumiesz genezę. Matusiak sobie nie poradził ,bo był za kiepski i tyle. Ten Urus, który go wygryzł niby w czym miał łatwiej?? Złej baletnicy.... Z tymi Czechami to mnie podniszczyłeś mocno. Dlaczego tak łatwo robisz porónanie? U nas masz Bońków, Deynę itp, a potem już kiszka, wieczne rozmienianie się na drobne. U Czechów masz lepiej i gorzej, ale tam pokolenia różnią się tylko liczbą bardzo dobrych/wybitnych zawodników. Jeszcze jedno z tego co pamiętam, to przez te 14 lat to Kolejorz spadł raz, na dwa lata, ale raz.
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 20:46]
Czyli Ginola, Plasil grał regularnie w Osasunie tylko dlatego, że pamięć o Nedvedzie czy Poborskym wiecznie żywa? Juventus kupił Grygerę tylko dlatego, że mają dobre wspomnienia po Pavlu? Zresztą, skoro można było zapamietać Nedveda, Poborskiego czy nawet Smicera a nie można było Juskowiaka czy Koseckiego? Niby Czesi lepsi PR mieli albo co? Czy po prostu lepszych piłkarzy? Ja nie twierdzę, że Czesi są potęgą w futbolu (tylko, że szkolą piłkarzy dużo lepiej niż u nas). Tylko, że my nawet do tego dociągnąć nie możemy. Kiedy ostatnio graliśmy w LM? A Slavia? Sparta? Poza tym, nawet gdyby (choć się z tym nie zgadzam) założyć, że piłkarsko jesteśmy porównywalni z Czechami nie zmienia to faktu, że tak naprawdę kupę znaczymy w piłce klubowej. I, że mamy ligę patologiczną a nie "całkiem niezłą".
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 19:51]
gdyby Wańkowicz widział co pisze jego kolega po dziennikarskim fachu to by się w grobie przewrócił na brzuch
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 19:38]
"Nie wiesz co napisać - nie pisz nic" - nic dodać, nic ująć! To z Wańkowicza nie?
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 19:35]
jeśli chodzi o Steca to wszedłem raz na jego blog, pisał takie pierdoły że w komentarzachmu pojechalem bo nie dało się tego czytać. Nie pamiętam już o czym, ale w każdym bądź razie był to taki bełkot pseudodziennikarski, jakby na siłę chciał coś napisać na czym kompletnie się nie znał. Oczywiście musiało to być coś związanego z ligą angielską i naszym klubem. Pierwsza zasada - nie wiesz co napisać - nie pisz nic
Kogut ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 19:28]
A co ciekawe, ostatnio Boniek w C+ w programie 'jeden na jeden' powiedział że gdy kończył karierę przyjechali do niego przedstawiciele Kogutów i namawiali na kontrakt, jednak zdecydował się zakończyć karierę, a szkoda :)
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 19:12]
Wszystko co Marcin napisałeś jest prawdą (oprócz Rosicky'ego i Deyny, to jakby powiedzieć że dzisiejszy Lewandowski to ta klasa co Panenka), szczególnie ostatnie zdanie. Nie wyważaj jednak otwartych drzwi bo w żadnym zdaniu żadnej mojej wypowiedzi nie napisałem nic co by z tym było niezgodne. Oczywiście jeśli pisząc "asze kluby odpadają z Gruzinami, Estończykami, Czeczenami" nie miałeś na myśli, że czeskie mają dużo lepsze wyniki. I tu jest clue. My mieliśmy wybitnych piłkarzy w czasach kiedy nie mieli oni praktycznie żadnej możliwości wyjazdu za granicę, później byli już tylko coraz słabsi. Czechom Nedved, Smicer czy Poborsky trafili się w idealnym momencie. Pojechali na Zachód, grali w klubach adekwatnych do umiejętności i przetarli szlaki. Teraz inni Czesi jadą już na tamtej wyrobionej marce, wymieniony przez Ciebie Plasil bez tego nigdy nie wyjechałby z kraju, ewentualnie grałby w dołach Bundesligi lub Championship. U nas tego zabrakło, niby byli goście typu Kosecki, Juskowiak czy Kowal, ale kto o nich teraz na Zachodzie pamięta? Nedved będzie pamiętany już zawsze, tej samej klasy gracze jak Deyna i Boniek trafili na odrobinę gorszy moment. Szczególnie Zibi - mundial we Włoszech (a szczególnie w USA) to chyba początek takiej skomercjonalizowanej piłki z wielomilionowymi kontraktami, kilka lat później dochodzą kilkudziesięciomilionowe transfery. Boniek "pospieszył się" o 10 lat.
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 18:57]
Uwierz mi, że u mnie w robocie ludzie którzy lubią i chcą gadać ze Stecem są w zdecydowanej mniejszości. Stec jest jednym z największych szkodników polskiego dziennikarstwa sportowego. Ma bardzo fajny styl pisania, choć czasami jest tak "przeintelektualizowany", że aż śmieszny, w końcu pisze o durnym sporcie. Problemem jest jednak to, że praktycznie każdy zaczyna odnosić już wrażenie, że pisze o polskiej piłce tylko po to, żeby przywalić, nie ma to już nic wspólnego z konstruktywną krytyką. Kiedyś, gdy pisał o Serie A, bardzo lubiłem go czytać, jest niewątpliwie specjalistą w tym temacie. Od czasu gdy wywalili Darka Wołowskiego głównie on przejął Primera Division i wygląda to dużo gorzej, bo pojęcie ma o niej blade. O polskim futbolu pojęcie ma żadne, mimo to postanowił zostać zarazem Urbanem II i Godfrydem de Boulogne tej krucjaty.
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 18:53]
Ginola, a kto grał niedawno w finale MŚ U-20? W jakiej lidze ukształtował się Dzeko? Kiedy ostatnio mielismy piłkarza, który choć otarłby się o Juventus (vide Grygera). Kiedy mieliśmy piłkarza, który grałby regularnie choćby w słabiaku Primera Division (Plasil). Nasze gwiazdy nie dają rady w drugiej lidze hiszpańskiej. A piłkarza klasy Rosickego tośmy mieli chyba Deynę ostatnio. A zwróć uwage na ludność obu krajów i na fakt, że piłka nożna nie jest w Czechach tak popularna jak u nas. Zdecydowanie, Czesi potrafią dużo lepiej szkolić piłkarzy, mimo smiesznych finansów. Zresztą, o czym my rozmawiamy? Nasze kluby odpadają z Gruzinami, Estończykami, Czeczenami! Gówno znaczymy na futbolowej mapie europy jeśli chodzi o kluby.
gaizka ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 18:47]
Nie wiem czy jeszcze powinienem się bronić ze swojej tezy o SB-ekach, bo myślę że jasno z tego wynika że chory jest system który został za "komuny" stworzony. Jestem świeżo po lekturze książki Steca (o kurcze co ze mnie za katolik, przeczytałem książkę dziennikarza Wyborczej !!, jutro idę do spowiedzi :)) i właśnie taka jest między innymi konstatacja, jeśli chodzi o przyczyny kryzysu naszej piłki. Przyczyny organizacyjne i moralne...
radeon ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 18:37]
barometr a WBA? a Boro ? jeszcze by sie kilka przykladow znalazlo... jasne w CCC graja jeszcze takie kluby jak Peterborough,czy Plymouth ale reszta to konkretne ekipy. CCC to najbardziej wyrownana liga swiata, liga walki, gdzie dominacja fizyczna i determinacja sa wazniejsze od kultury gry, czy umiejetnosci technicznych, ja akurat taka pilke lubie, ale ile naszych gwiazdeczek tam wytrzyma wiecej niz pol sezonu? Dlatego tez wielki szacunek dla Majewskiego, to jest prosty, typowy Polski pilkarz, gdyby zostal w Wawie pewnie siedzialby wlasnie w kasynie i by mu Warszawka w glowie buzowała, a tak na obczyznie sie nie zagubił skupil tylko na pilce i prosze jakie efekty...
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 18:25]
Dokładnie. Zanim się nie zgodzisz zastanów się, czy aby przypadkiem pokolenie Nedveda, Poborskiego i Kollera nie było takim samym zjawiskiem jak u nas Deyny, Laty i Szrmacha a później Bońka, Smolarka i Majewskiego? Albo u Węgrów "Złota Jedenastka"?
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 18:19]
Sądzisz, że do Czech i Chorwacji brakuje nam umiejętności wypromowania graczy?
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 18:13]
No to mówię przecież że problemem w porównaniu z Włochami czy Francją jest szkolenie a w porównaniu z Czechami i Chorwacją wypromowanie. Barometr, ale co inaczej traktujesz? Bo ja po prostu nie znam takiego pojęcia jak SB-ek. Byli SB-ecy skurwiele, którzy maltretowali czy w skrajnych przypadkach zabijali opozycjonistów i byli też tacy, którzy zajmowali się tym co dzisiejszy CBŚ, ABW czy AW. Wrzucisz ich wszystkich do jednego koszyka? Jakiś Kaczor nie umie tego odróżnić i chce im wszystkim obciąć emerytury. A powiesz złe słowo o gościu który ścigał w Polsce przestępców czy wyłapywał szpiegów, nawet amerykańskich czy brytyjskich? Wiesz, to tak jak z Kuklińskim i Zacharskim - pierwszy jest dziś bohaterem narodowym, drugi nie może pojawić się w kraju. A ja śmiem twierdzić że to Zacharski, przy całym szacunku dla Kuklińskiego i jego toku myślenia, działał dużo bardziej dla polskiej racji stanu.
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 18:00]
Skoro poziom naszej ligi jest taki wcale niezły to skąd te kompromitujące wpadki w pucharach? Przypadek? Co roku? Czemu tylko paru naszych graczy znaczy coś w poważnych ligach? Gówniany to jest poziom, a nie juz prawie Chorwacja, prawie Czechy. Swoją drogą Banik Ostrava budżet ma na poziomie Odry Wodzisław a jakich zawodników potrafi(ł) wyprodukować-Jankulovsky, Baros, Galasek czy teraz świetnie zapowiadający się Micola. Dlaczego za Modrića zapłaciliśmy miliony a nasz (znaczy z Polski) Kuba kosztował kilkakrotnie mniej? Zresztą, założę się, że jakiś Sharbini wyjedzie do mocnej ligi za kilkakrotnie wiekszą kasę niż Lewy. Guzik znaczymy, panowie, pod względem ligowej piłki, w świecie. Chciałbym widzieć którykolwiek polski klub jak sobie radzi w młócce CCC. Poziom może i byłby niezły ale poza kontekstem, że nie jesteśmy jedyną ligą w Europie ;)
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 18:00]
varba pewnie, że Newcastle ma pakę niesamowitą, ale na boisku to różnie wychodzi. Poza tym Newcastle to taki ewenement w CCC - sam przyznasz
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 17:59]
No ja się nie mogę zgodzić, bo mój ojciec w stanie wojennym również siedział w pierdlu za działalność opozycyjną i ja to zupełnie inaczej traktuję.
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 17:58]
Akurat to żaden argument że ma bliżej to bierze z Championship. Ekstraklasa nie ma żadnej renomy więc nikt nie inwestuję w kluby i piłkarzy. A nie ma renomy bo regularnie mamy problemy z zakwalifikowaniem się do Ligi Europejskiej, która jest już jakimś wykładnikiem umiejętności piłkarzy i drużyny jako całości. Dlatego nikt ich nie kupuję bo nie ufa ich umiejętnościom. A że szkolenie młodzieży kuleje to nie będę pisał, bo wiesz lepiej ode mnie! Do tego dochodzą jakieś afery korupcyjne. To wszystko ciągnie polską ligę w dół. Barometr w CCC gra Newcastle, który klub ekstraklasy mógłby się z nimi równać!?
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 17:49]
W sumie że gazety to jeden szajs to się nawet i zgodzę, choć to przede wszystkim poziom polskiej polityki tak na nie wpływa. Ale z tym, że ktoś jest byłym SB-kiem a ktoś byłym Solidarnościowcem nigdy się nie zgodzę. Ważne jest kto ma jakie kompetencje, a umówmy się że wielu liderów "S" to matoły kompletne. Zresztą 90% ludzi w poprzednim systemie nie była ani tu ani tu, po prostu się bali i siedzieli cicho, co absolutnie nie może być w stosunku do nich żadnym zarzutem. Co mają najwięksi obecnie szkodnicy polskiej piłki jak Lato, Piechniczek, Stachurski, Apostel etc. wspólnego z SB, nie mam pojęcia. To jeśli chodzi o piłkę, w dalsze problemy "lustracji" nie będę się tu wgłębiał. Co najlepsze, mój starszy był w stanie wojennym dwa miesiące internowany a ma pogląd identyczny jak ja.
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 17:42]
Nie no ginola - bez przesad. Chodziło zapewne o beton w PZPNie, który wywodzi się z SB, czy UB i tu się z gaizką w 100 procentach zgodzę, choć mam nadzieję, że ich wykosimy ze stanowisk zanim wymrą. A ja ani Gazeta Polska ani Wyborcza :) właściwie to żadna gazeta, bo teraz to wszystko jeden i ten sam szajs
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 17:27]
W zupełnie innym temacie powiem Ci gaizka, że już zaczynałem Cię mieć za jednego z tych wyjątkowych katolików - nie tylko "wierzących" w ideę, ale także według niej żyjących. Trochę mnie zraził temat Pinocheta, ale pomyślałem że to może tylko wypadek przy pracy. Ale teraz przy tym "Musimy poczekać aż UB i SB-eki i reszta starego systemu wymrze, bo nie było lustracji" widzę że się bardzo myliłem. Powiedz szczerze - Gazeta Polska tak, Wyborcza niet? Zawsze lubię tych "najbardziej prawdziwych obrońców jedynej prawdziwej wiary", którzy w pewnym momencie w swoich tekstach sami zapominają o jej dwóch najważniejszych założeniach - miłości bliźniego i przebaczeniu:|
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 17:17]
Oczywiście Paweł że masz rację, nie raz o tym pisałem. Tyle że w 40-milionowym kraju jest wystarczająco dużo przypadków, które pomimo tragicznego systemu dają radę. Centralny system szkolenia jest potrzebny do tego żeby, tu się śmiejcie, dogonić Niemców, Francuzów czy Włochów! Bo taki jest potencjał tego kraju, piłkarze ręczni mogą rzucać i po 100 goli w meczach, a i tak każdy dzieciak chce w przyszłości być Deyną/Bońkiem/Juskowiakiem/Błaszczykowskim (w zależności od epoki). Wiadomo, że dzieciaki chleją i jarają, sam niestety też taki byłem (jestem?:D - tyle że już nie taki dzieciak), ale tak jest na całym świecie. Wiele ważnych czynników musi się zmienić żeby można było rywalizować z najlepszymi - podejście mediów, dofinansowania dla sportu młodzieżowego, o PZPN-ie nie muszę chyba pisać. Najważniejszy jest jednak oczywiście system szkolenia, ale nawet przy obecnym powinniśmy być na tym samym poziomie co posiadająca 9 razy mniejszą ludność i w sumie niewiele lepszą infrastrukturę Chorwacja. Ale jak byłem niedawno kilka godzin na Legii to aż mi serce urosło. Boiska jak na razie są przy stadionie tylko dwa plus hala, ale najmłodsze dzieciaki trenują też na sztucznej nawierzchni i hali w mieście. Obok stadionu mają powstać w ciągu teraz jeszcze jakichś 15 miesięcy cztery boiska, w tym dwa sztuczne. Do tego już teraz dzieciaki korzystają z bardzo dobrego zaplecza do odnowy biologicznej w pełnym wymiarze, trenują bez zbliżania się choćby do granicy obciążeń, mają internat. Legia wyłożyła na to do tej pory cztery miliony euro (to tak a propos jak się wszyscy dziwią czemu na transfery wydała tak mało z tego co w ostatnich latach zarobiła), rocznie kosztuje ją utrzymanie tego kolejny milion. Ale że program trwa już 9 (10?) lat, to za max. dwa-trzy będą prawdziwe profity (Borysiuk i Rybus przeszli tylko ostatnie etapy). Co dziwne, w Wiśle czy Lechu nie ma czegoś choćby odrobinę porównywalnego, jest bardzo wysoki współczynnik prawdopodobieńswa, że za te kilka lat będą sobie pluć w brodę. A wtedy długo będą gonić, tak jak gadałem kiedyś z Magierą docelowo w pełni ukształtowany piłkarz powinien przejść przez minimum 8 lat szkolenia. Oby to zadziałało, przecież w Chorwacji oprócz Dinama i Hajduka też długo długo nie ma nic. Najbogatsze kluby kupują najlepszych w lidze nastolatków za powiedzmy 500 tys. ojro i po kilku latach gry i dopieszczania sprzedają za 5-10 milionów.
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 17:02]
varba - rozumiem Twoje podejście, ale absolutnie się z nim nie zgadzam. Ja tam w Gdańsku nigdy się nie bałem, pełna kulturka. Tylko na derbach z Arką bywało ostro, ale to zrozumiałe. A o promowaniu zawodników nie ma co mówić - jasne, że łatwiej trenerowi sprowadzić kogoś z CCC niż Premier League bo ma ich na miejscu, ale dla mnie to nie jest żaden argument na to, że Ekstraklasa jest slabsza
gaizka ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 17:02]
Musimy poczekać aż UB i SB-eki i reszta starego systemu wymrze, bo nie było lustracji i nikt ich ze sportu na zbity ryj nie wykopał. Spokojnie panowie, za 20 lat i u nas zacznie się robić dobrze :)
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:58]
Wiesz ginola - a propos chorwackiej to tu dochodzi repra, w której grało wielu występujących Prva HNL zawodników. Bilić ich świetnie tam wypromował i dlatego kluby dostały za nich kupę kasy (vide Modrić) i mogły zainwestować w dalszy rozwój. U nas i repra nieporównywalnie słabsza od chorwackiej i zawodnicy raczej z zagranicy. Dlatego z tym bliżej bym się wstrzymał. Natomiast bliżej do czeskiej nam zdecydowanie. Tam właściwie poza Spartą i Slavią nie ma nikogo, a ich repra leży i kwiczy podobnie jak nasza :) A i do ukraińskiej czy rosyjskiej nie mamy co uderzać. Tam się wzięli na poważnie za ligi i jesteśmy, jakieś 20 tys. lat świetlnych za nimi. Ja chyba nie dożyję momentu, w którym ich (jeśli w ogóle) dościgniemy
gaizka ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:58]
Świerczewski nasz "fighter" też sobie "świetnie" poradził w prem, nie wiem czy pamiętacie jeszcze jego "występy" w Birmigham. Niby walecznością nie odstawał, a do tego jak mówił, na treningach był technicznie niemal najlepszy... Podobnie Smolarek i nie mówcie że fizycznie jest słaby - bo niby Modric nie jest ?
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 16:57]
Chodzić na meczę Ekstraklasy!? Już bym wolał Norwich w League One oglądać! Lepsza atmosfera niż na niejednych derbach w Polsce, średnia na mecz 26 tys. Mało tego jak Tottenham grał towarzyski to siedziałem w koszulce Spurs wśród kibiców Norwich i nikt mi złego słowa nie powiedział, pełna kulturka! Masz tak w Ekstraklasie. A jeśli chodzi o poziom piłkarski to zobacz ile gwiazd produkuje CCC a ile polska liga? Jacy piłkarze tam grają i jaki % trafia potem do Premiership. Jaki % z polskiej ligi trafia do jakiejkolwiek znaczącej ligi europejskiej i w niej sobie radzi!? CCC produkuję lepszych piłkarzy bo poziom w niej jest znacznie wyższy!
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:55]
BTW Odry bym jeszcze, niestety, nie skreślał. Skandalem jest to, że oni grają bez przerwy 14 rok w Ekstraklasie, a moja Pogoń w tym czasie trzy razy spadła (Lech dwa razy, GKS Katowice nie może się podnieść etc.etc.etc.). Ale teraz ten wsiowy klub sprowadził kilku ciekawych zawodników, do tego ma młodego i ambitnego trenera. Jeśli Brosz dobrze ich poukłada, to ogórki znów się psim swędem utrzymają. A może sobie dać radę, z miernych zawodników w Podbeskidziu zrobił bardzo ciekawą ekipę.
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 16:54]
ginola a widziałeś jak szkoli się polską młodzież w dzisiejszych czasach? Chodziłeś na treningi i patrzałeś co ci chłopcy robią? Nie ma co porównywać do Czech czy Chorwacji, brakuje nam fachowców a nie marki i to fachowców którzy chcieliby coś zrobić, a nie tylko rywalizować z innymi trenerami. A wychodzi na to, że najlepsi piłkarze w Polsce wychodzą z jakiś wsi, albo z nielicznych porządnych szkółek. Globisz kiedyś dobrze powiedział, że lepiej żeby młodzi piłkarze grali sobie na podwórku i ciupali w FIFĘ o 23 niż szli do klubów które nie uczą gry w piłkę tylko zabijają radość z jej grania. I to widać gdy gra nasza reprezentacja
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:51]
JD18 - pisałem już jakie - chodzę na mecze w Warszawie i Gdańsku na Ekstraklasę, do tego oglądam w tv na C+ i Sportklubie zarówno Ekstraklasę i Championship, więc mogę porównać umiejętności i styl gry poszczególnych drużyn
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:48]
Dobra ja się w sumie w tym temacie lepiej wypowiadać nie będę, po prostu jestem spaczony zawodowo i zainteresowaniowo więc trudno choćby o odrobinę tzw. obiektywizmu. Wiem tylko, że praktycznie każdy piłkarz Ekstraklasy miałby problemy w Primera Division - tam technikę musisz mieć świetną, żeby grać na jakiejkolwiek (oprócz bramkarza) pozycji w jakimkolwiek zespole. I Serie A - kwestia przygotowania taktycznego, którego brakowałoby nawet i 90% piłkarzy Premier League. Tzn. gdyby taki Matusiak trafił do Palermo 1. lipca, przepracował cały okres przygotowawczy i w kilkunastu pierwszych kolejkach nabrał ogrania przy zupełnie innym niż gdziekolwiek na świecie stylu gry, to mógłby całkiem fajnie dać radę. Szczególnie że jest to bardzo kumaty facet. Stało się inaczej i w sumie nie ma co gdybać. Jedno jest proste, podstawowym problemem u nas jest brak marki. Skoro będąca niżej w rankingach niż nasza Ekstraklasa chorwacka Prva HNL co roku wysyła na Zachód kilku-kilkunastu piłkarzy, z których część staje się prawdziwymi gwiazdami, to coś tu może być. Wiadomo, że jeszcze długo nie dojdziemy ligowo do poziomu choćby Turcji, Rosji czy Holandii. Ale śmiem naprawdę twierdzić, że do Czech czy właśnie Chorwacji brakuje nam przede wszystkim marki.
radeon ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 16:47]
ginola u mojej polonistki by to nie przeszlo ;) A wracajac do tematu. majewski daje sobie bdb rade (ale trzeba przyznac ze sie w forest rozwinal), Rasiak tez cos walczy i Saganowski tez sobie pograł kiedys. Tylko ze to w naszej ekstraklasie byly gwiazdy absolutne a w CCC to raczej jedni z wielu srednich kopaczy... A pamietacie jak sobie Frankowski w Wolverhampton poradzil...? Prawda pewnie gdzies posrodku, mysle ze Wisla lub Lech powalczylyby o playoffy a i taka Jagiellonia, czy Slask utrzymaliby sie w CCC.
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 16:44]
porównanie oczywiscie ,Jakie ???
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:40]
jakie co?
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 16:40]
Jakie ???
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 16:39]
Dzieki ginola będe pamiętał na przyszłosc ;)
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:38]
JD18 ale skąd takie informacje czerpiesz? Bo ja mam porównanie.
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 16:38]
Oczywiscie ,że w CCC jest lepszy poziom niż w Polskiej ekstraklasy .Jedynie Lech mógłby powalczyć o play off .Tylko ,że w CCC jest więcej wpadek tzn. "piłkarskich klopsów" ,ale ogólnie to CCC jest lepsza.
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:38]
o właśnie ginola - doczytałem do końca Twój komentarz. W takim Stoke, czy Hull spokojnie by pograli, a kilku mogłoby nawet znaleźć zatrudnienie (jak Mucha w Evertonie) w Fulham, czy innym Birmingham
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:35]
z Majewskim wiadomo o co chodziło, że nie psioczmy na Ekstraklasę, bo zawodnicy z tej ligi dają radę w CCC, a jak Majewski, który grał w przeciętnej Polonii, gdzie mu nie szło dał radę to istnieje duże prawdopodobieństwo, że dadzą radę inni. Ja to tak przynajmniej zrozumiałem. Już abstrahując od tego, że co najmniej kilku poradziłoby sobie moim zdaniem w Premier League (R.Lewandowski, Brożek, Stilić, a zaraz będzie tam Mucha, etc)
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:29]
Zgadzam się Barometr absolutnie, tyle że przykład z Majewskim nie jest "mówiący wszystko". Bo możliwe jest także, że trafiłby do Nottingham jakiś Brożek czy Rybus i z różnych przyczyn nie dał sobie rady. Nie trafili, przykład jest czysto pojedynczy, a na przykładach pojedynczych trudno zbudować jakąś teorię, ewentualnie co najwyżej hipotezę. Zwracam uwagę, że pisząc Małecki czy Rybus nie napisałem Lewandowski, Sobolewski, Mucha, Astiz, Choto, Marcelo. Jestem święcie przekonany, że ta szóstka lepiej lub gorzej ale dałaby sobie radę w każdym angielskim zespole, oprócz teamów Top 4. U nas spokojnie tak, Mucha przegrałby pewnie, ale niewiele, rywalizację z Gomesem. Lewandowski jest 10 razy lepszy od Keane'a w formie z ostatnich dwóch lat, Palacios w porównaniu z Sobolem to łagodny baranek, tak charyzmatycznych defensywnych pomocników generalnie zbyt wielu w Anglii nie ma. O stoperach pisać chyba nie muszę, od wiecznie kontuzjowanego Kinga i Woodgate'a lepszy byłby i Darek Fornalak jakby wrócił na boisko;)
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:11]
varba - absolutnie się nie zgodzę, że Championship jest silniejsze niż Ekstraklasa. Proponuję trochę pochodzić na mecze, zanim się takie porównania stanowczo wypowie. Ja chodzę na żywo na Ekstraklasę, a z telewizora oglądam Championship. Nie mama wątpliwości, że kilka polskich drużyn mogłoby mieć problemy w CCC, ale i tak nie aż tyle, żeby z niej spaść, a kilka walczyłoby spokojnie o awans do Premier League (np. Wisła, może Lech Poznań). Przykład z Majewskim podany tu wcześniej mówi wszystko
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 16:11]
Miałem z Tobą nie gadać ale jak tak pierd**isz to się nie mogę powstrzymać. Różnica z Majewskim jest taka, że napisałem iż "byłbym ostrożny". Takie porównania są z dupy wysrane i z góry bezsensu. Ale nas z Sevillą na pewno porównać można, bo graliśmy bezpośrednio i, z tego co pamiętam, dostaliśmy po dupie. Radeon - co do tych środków stylistycznych to bym się kłócił. Hiperbolą byłoby moim zdaniem napisanie, że to drużyna kompletnych kelnerów, która zamiast na siłce trenuje z widłami przerzucając gówno;) Z kolei metafory dzielą się, z tego co pamiętam, na potoczne i poetyckie. "Półamatorzy" do potocznych nie łapią się na pewno, może więc uznajmy, że była to metafora poetycka, która powstaje bodajże na skutek indywidualnych zabiegów twórcy, nie musi być więc konwencjonalnym zwrotem znajdującym się w szeroko rozumianym słowniku języka;)
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 15:34]
A ten przykład z Majewskim jest totalnie bez sensu to samo mógłbym zrobić z Kanoute, że niby my jesteśmy lepsi od Sevilli bo u nas się nie łapał a u nich gwaizda. To jest właśnie twój tryb myślenia z tym Majewskim, bezsensu!!!
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 15:25]
Ginola lepiej już oglądać Championship niż Ekstraklase. W polskiej lidze jest znacznie niższy poziom niż w CCC taka Wisła czy Legia nigdy nie weszła by nawet do fazy play off. Championship ma największą oglądalność z pośród drugich lig, więc zupełnie bez znaczenia czy ty oglądasz czy nie!
gaizka ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 15:03]
Poglądów niech broni, paplaniny nie koniecznie. Z tymi metaforami też nie przesadzajmy - chyba że chcemy kogoś obrazić, ale raczej Spursmania nie jest dobrym miejscem do tego. Leeds ograło ManU ma zawodników z przeszłością w prem - to wcale nie są źli kopacze, mówienie o nich półamatorzy to tylko wykazywanie własnej niekompetencji...
radeon ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 14:53]
ginola nazwanie leeds polamatrorami to nie jest zadna metafora, tylko jak już coś przejaskrawienie, hiperbolizacja. Tobie też polecam sprawdzić znaczenie słowa zanim użyjesz ;) co do poziomu League One to napisalem zblizone bo czesc druzyn z naszej ekstraklasy tam by powedrowalo (odry,cracovie itp) a czesc do Championship, osobiście uważam że liga Polska jest lepsza od League One, ale też słabsza od Championship (kluby CCC dostaja do podzialu ponad 300 mln funtow rocznie za transmisje TV wiec nie ma sie co porownywac do tego co oferuje C+) maja wiecej srodkow od Netii ida na mistrza i pozyskuja z tego coraz to nowego zawodnika ;)
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 14:36]
Co do tego poziomu trzeciej ligi angielskiej i naszej ligi też byłbym ostrożny (jak z tą trzykrotną "lepszością";). taki Radek Majewski w zeszłym sezonie grzał w Polonii ławkę a jak wchodził to grał fatalnie. Teraz zaś został wybrany do "11" miesiąca Championship. No chyba że ta Championship jest słabsza od League One:D Pewny przewagi CCC nie mogę być bo nie oglądam żadnej, jeszcze na tyle mnie nie poje**ło.
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 14:33]
Oczywiście że Sadzik ma rację - to ja najpierw użyłem określenia półamatorzy w zapowiedzi meczu i jakoś nikt mnie nie zje**ł. Na czym polega ich półamatorstwo? Mam Ci wyjaśniać radeon co to jest metafora czy jednak sam się domyślisz? Jakkolwiek byśmy nie czarowali rzeczywistości to pamiętajmy jednak, że jest to zespół z trzeciej ligi, ok lider, ale jednak z trzeciej. Mający kilku niezłych piłkarzy jak ten Beckford. Ale niezły oznacza tu nadający się na walkę o plac w Stoke czy Portsmouth! Dodam że opinię moją buduję na podstawie pierwszego meczu, wczorajszego nie miałem zamiaru oglądać i nie oglądałem. BTW JD18 - jeśli już piszesz coś w co wierzysz to nie dawaj się tak łatwo zjeb*ć, broń swoich poglądów, to podstawa;)
Michał(el Skuterro) ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 14:15]
No to idziemy dalej.Mnie zmiażdżył komentator(sportklub).Co raz płakałem ze śmiechu. Mistrzostwem było:"kibice Leeds są spragnieni sukcesu jak łania dżdżu".
radeon ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 13:19]
http://www.premierleague.com/page/Top10Defenders/0,,12306,00.html
radeon ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 13:19]
JD oczywiscie do moich pytan sie nie odniesiesz ? a w jaki sposob obliczyles ze bylismy trzykrotnie lepsza druzyna od AV ? nie wystarczy napisac ze bylismy lepsi , musisz tak sie ze wszystkim egzaltowac? twoja tworczosc to jest takie pisanie dla samego pisania, memlanie jezorem, nie ma w tym nic zlego ale jest irytujace. po prostu czasem pomysl 2 razy zanim cos napiszesz i zaczniesz kogos wyzywac od psow albo nazywac polamatorami. Co do tego kto jest liderem w AV to prosze tu jest ranking Actimu (nie znam lepszego i bardziej obiektywnego sposobu na porownanie kto jest niby lepszy. Dunne ciut wyzej, ale sa bardzo porownywalni.
krzychol ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 12:48]
Ja też odetchnąłem z ulgą po trzeciej naszej bramce. Choć na początku to sytuacja JD mnie zirytowała i można było się spodziewać najgorszego :/ Wszystko pomagało Leeds- kibice wiadomo, mury wiadomo sędziowie raczej też (Defoe też miał okazję w I poł. ze spalonego) no i to boisko sprzyjające broniącym się. Cel zamierzony czyli awans jest, żadnych kontuzji (chyba po meczu nic nie wyszło?), okazja do ogrania się, bo wiele do poprawy to my mamy... Mam nadzieję, że nikt nie powie o zmęczeniu, a raczej o wejściu w zwycięski rytm :) Jedno tylko sobie życzyłbym- piłkarza o charakterze, pracowitości, zaangażowaniu Bale'a i kunsztowi, talentowi, boiskowej gracji Bentleya :) :) :)
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 12:37]
Na Villa Park bylismy trzykrotnie lepszą drużyną od AV.
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 12:36]
No nie... radeon masz racje pomyliłem się co do Leeds. Jest to drużyna ,która będzie liczyła na PL za dwa sezony. A Beckford do dobrej klasy napastnik .Może udałoby się go chociaż wpożyczyć do nas i spróbować z nim .Może by się lepiej sprawdził niż Crouchinho.
Kogut ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 12:34]
Jak oglądałem mecz na Villa Park to nawet jak strzelili nam pierwsi bramkę to jakoś byłem pewien że przynajmniej zremisujemy. Zagrajmy tak samo + trochę szczęścia przy strzałach i będzie do przodu. Oby amerykaniec nie miał znowu swojego dnia ;)
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 12:33]
Niestety radeon ,ale nie masz racji liderem obrony w AV jest Cuellar ,za którego Real Madryt płaci całkiem dobre sumy.
Sajmon ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 12:29]
Nie wiem co z Milnerem, ale w każdym bądź razie grał z Fulham cały mecz 30 stycznia. Young już na nas 'czeka' :) W wywiadzie opublikowanym na stronie głównej AV stwierdził, że często śledzi na nasze wyniki, ale ma nadzieję, że w sobotę będziemy zawiedzeni. Skubany zadzior no ;)
radeon ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 12:21]
JD ty sie nie posilkuj w argumentacji innymi... tylko uzasadnij na czym twoim zdaniem polega polamatorstwo leeds? Co to znaczy byc polamatorem? Zatem czy zawodnicy Leeds pracuja jeszcze gdzies? dorabiaja? sa kierowcami lub kucharzami? a w pilke sobie tylko po pracy graja? Pol amatorzy to sa w angielskiej conference (odpowiednik piatej ligi). Jak nie rozumiesz co to slowo oznacza to go nie uzywaj... a jesli to miala byc wyrazona pogarda w strone Leeds bo graja League One to tym gorzej dla Ciebie bo pokazuje brak szacunku dla przeciwnika i wielkiego klubu z wielka historia jakim jest Leeds. Warnock jest dobry ale to w anglii 3-4 wybor byl zawsze za Cole'm i Bridgem, i choc to subiektywna sprawa to ciezko o nim powiedzic zeby byl najlepszym obronca , w AV bo liderem obrony jest u nich obecnie Dunne. Sadzik to nie jest kwestia checi gnojenia kogos ale nie przeczytalem komentarza Ginoli bo na niego zareagowal bym tak samo. Wiec Ginola to wszystko powyzej dotyczace polamatorstwa Leeds odnosi sie tez do Ciebie.
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 11:59]
Villa traci zawodników kolejnego ,którego stracili to chyb najlepszego obrońce Warnocka ,który przeciez przymierzany jest do reprezentacji Anglii.A co do Milnera i Younga oni chyba nie mają kontuzji ,chciałbym widzieć jak najlepszy skład Villi z Youngiem ,Milnerem i Agbonlahorem ,bo w tedy cieszy zwycięstwo gdy się ogrywa najlepszy skład.
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 11:56]
Wiesz radeon nie tylko ja nazywam Leeds półamatorami.
Sadzik ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 11:39]
zauważyłem, że z łatwością idzie Wam gnojenie chłopaka, który jest nowy na forum, a chciałbym zauważyć, że w podobnym tonie wypowiedział sie Ginola(bez urazy) i ani wzmianki o tym. Brak konsekwencji panowie
jaroszy ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 11:34]
brawo spurs . Pierwsza połówka w naszym wykonaniu nie była najlepsza ale w drugiej wyglądało to już znacznie lepiej i wynik osiągneliśmy jak najbardziej sprawiedliwy , z niecierpliwością czekam na mecz z aston villą.
radeon ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 11:24]
Niezly mecz, ktory da Harremu do myslenia (zwlaszcza postawa Bentleya) Puchar bedzie ciezko wygrac (sporu zawodnikow nieuprawnionych do gry) mimo to trzeba zrobic co sie da zeby o to trofeum zawalczyc. Trzeba powiedziec ze nasz sklad prezentuje sie imponujaco, wartosciowy zmiennik jest na prawie kazdej pozycji (K.Walker jest niewiadoma i Alwick za slaby), MC ofensywnie moze nas przewyzsza ale w obronie maja dziury straszliwe. Aston Villa jest bardzo mocna (absolutnie nasz poziom) ale w przypadku kontuzji Younga czy Milnera traca wiecej niz my, gdy kontuzje zlapie Modric czy Lennon. Liverpool stracil swoja charyzme, nawet walczacy o utrzymanie wiedza ze mozna z the reds zawalczyc o pelna pule. TOP 4 realne jak nigdy wczesniej tylko blagam bez takich wpadek jak z wilkami, stoke czy rzeznikami (choc remis z nimi na wyjezdzie to nie jest jeszcze tragedia) JD18 ty nazywasz Leeds i trzecią lige angielska polzawodowcami? tam sie zarabia wiecej niz w lidze polskiej, maja lepsze stadiony a i poziom pilkarski zblizony, wez sie czlowieku nie osmieszaj...
halabala ; Administrator
Czwartek[2010.02.04; 09:54]
Podstawowa rzecz, ktora rzucala sie w oczy, to postawa Leeds - fakt, ze tak dobra druzyna gra w trzeciej lidze to jakies nieporozumienie (co widac po tabeli, gdzie o ile sie nie myle Leeds jest na czele). Ekipa ma potencjal druzyny walczacej o czolowa 10 w Championship, moze nawet ocierajacej sie o play off, a niektorzy zawodnicy prezentuja wrecz poziom slabszych ekip Premier League - Ankergen, Beckford, ladnie w srodku pomocy hasal ten Sundgren czy jakos tak. No i jak oni grali pilka! Znamienne, ze nasi grali naprawde dobry mecz, a mimo to w ogole nie bylo widac roznicy dwoch klas rozgrywkowych. Brawa dla Leeds, bo dzieki ich postawie obejrzelismy fascynujace widowisko. U nas swietny Bentley i Bale - po powrocie po kontuzji Ekotto na pewno na lawke, a Lennon bedzie mial pelnowartosciowego zmiennika, moze nawet para skrzydlowych Bentley prawa, Lennon lewa - do przemyslenia dla Harry;ego. W srodku pola niestety zupelnie bezbarwnie Jenas - kilka rajdow to stanowczo za malo, nie wiem co sie dzieje z JJem, ale nie wyglada to dobrze. Wlasnie zauwazylem komentarz JD18, ze Leeds to byli "polamatorzy" - chlopie, mam prosbe - wez przez jakis czas ogranicz sie do czytania komentarzy, nabierz troche wiecej wiedzy i orientacji i wtedy zacznij komentowac, bo to nie pierwszy raz, gdy piszesz kompletne bzdury...
Marcin108 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 09:25]
też użyłem słowa na k... i dodałem "w końcu" gdy Defoe strzelił gola, którego sędzia nie uznał :)) brawo Spurs! Dobry mecz Bentleya zaczynam powoli lubić tego piłkarza, który ewidentnie dojrzał do gry w zespole. JD oczywiście brawa za hat-tricka ale szczerze mówiąc powinien strzelić więcej bramek.
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 09:09]
Z taką druga połową TOP4 powinno być .Chociaż nie zapominajmy to był trzecioligowiec ,także to byli półamatorzy. Z Villą będzie trudniej , a jak wiemy Villa sobie radzi lepiej z lepszymi ,także zapowiada się wielkie widowisko na WHL ;) I oby Spurs wygrali.
JD18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 08:57]
Wiesz varba mówią jak się zdominuje srodek to się wygrywa mecz i zawsze jak się postawi dobrych srodkowych pomocników to przeciwnik jest zgubiony. Tottenham w drugiej połowie zdominował srodek i po Leeds .Teraz to samo trzeba powtórzyć z Villą.
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 02:10]
A i ta murawa w Leeds to był jakiś skandal. Jak oni chcą grać w Championship z takim boiskiem?
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 02:04]
Sajmon - jednak nie zdobyłeś numeru - bardzo mnie to cieszy :) A i jeszcze jedno - cieszę się, że wyszliśmy w mocnym składzie, ale pod koniec to już można było te zmiany wykorzystać, chociaż by po to, żeby czas zyskać. Ale dobra nie czepiam się - brawa należą się całej drużynie, bo ten Leeds wyglądał groźnie - podobał mi się ten młodziak Howson no i Ankergren sporo wybronił
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.02.04; 01:56]
Ufff. Do końca się trochę bałem, choć w 100 procentach zasłużyliśmy na zwycięstwo. Głównie bałem się sędziów - najpierw ewidentna czerwień dla Michalika, potem gol ze spalonego Becchio. Słusznie nieuznana co prawda bramka Defoe, ale kilka spalonych takich gwizdniętych, że już chciałem gościa wyciągać z telewizora i trzaskać. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło, a to dzięki kapitalnym skrzydłom i wybornemu spotkaniu Defoe. Już nie mam wątpliwości, że wraca stary dobry Bentley. Widać, że z meczu na mecz coraz bardziej rozumie się z kolegami z drużyny, ogrywa się, czuje się pewniej na boisku i oby tak dalej. Po raz kolejny dał o sobie znać Bale. Właściwie powinien zanotować asystę, gdyby Defoe przepuścił piłkę (za nim stał nie będący na pozycji spalonej Crouch, choć po jego formie w tym meczu można mieć wątpliwości, czy nawet na pustą by strzelił). Mam nadzieję, że HR zobaczy, że popełnił błąd i da tym chłopakom szanse także po tym, jak wrócą do zdrowia BAE i Lennon, bo to by było marnowanie dwóch niezłych zawodników, co już prawie Harry'emu się zresztą udało. Trochę zawiódł mnie inny ulubieniec - Niko. Właściwie całą robotę za niego odwalał młody Walijczyk. Do tego można by zapewne dopisać kolejną epopeję pt. "Co Ty tu robisz"" z Crochinho i Jenasem w roli głównej. Tajemniczy występ zanotował Bassong - chyba ani razu nie musiał specjalnie interweniować. Dziwny mecz Toma, który dobrą grę przeplatał zagraniami do przeciwnika. No, ale najważniejsze, że skrzydła dały z siebie (poza Niko) wszystko. W którymś momencie jednak zamarłem - ostry faul na Corluce Beckforda. Ja wiem, że to co najwyżej kilka spotkań w Pucharze Anglii jeszcze, ale jak stracimy Chorwata to kto tam wejdzie? Adam Smith? Bo ani Kaboul, ani Kyle Walker w tych rozgrywkach grać nie mogą. No cóż wypożyczenie Huttona to był jednak na pewno strzał w "10". Koniec marudzenia i pochwał - kolejny Bolton przed nami i nie mam wątpliwości, że jesteśmy na dobrej drodze
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 00:40]
Wystarczyło postawić porządnych środkowych pomocników i było po Leeds, praktycznie nic nie kreowali tylko stałe fragmenty. Było widać różnicę jak wyszliśmy w tym meczu na druga połowę, a jak było na WHL
me262schwalbe ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 00:30]
Nie twierdzę, że automatycznie Pav powinien zająć miejsce Croucha, ale powinien móc zaprezentować swoje umiejętności. Na temat Toma, to ja już mam od dawna wyrobione zdanie - te same ruchy tylko dwa razy szybciej. Na tle Pawii wyglądał rzeczywiście nieźle, ale jak wygląda to w meczach z drużynami od ósmego miejsca w górę?
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 00:24]
ile wnosi do gry zawodnik widać dopiero wtedy gdy go nie ma. Nie będę mówił co się działo gdy gral Keane z Defoe ... Crouch obecnie musi grać, chociaż Roman skoro już został powinien mieć swoje szanse. Futbol to gra zespołowa, mnie też Crouch często irytuje, tak samo Defoe, Lennon i wielu innych. Ale zdaje sobie sprawe ze bez nich byloby jeszcze gorzej. Taki juz z nas team - po prostu średni. Ale progres Huddlestone'a naprawde widać. Może będą z niego ludzie, w końcu jest jeszcze młody.
michaoo ; Użytkownik
Czwartek[2010.02.04; 00:20]
Jak Pavlyuchenko grał to też wszyscy narzekali na jego grę i wieszali na nim psy.
me262schwalbe ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 23:52]
Przesadzasz. Crouch zbyt wiele nie wnosi gry inaczej niż JD. O kontuzji Pava też wiem, mówię tylko ogólnie, że Pav powinien wg mnie dostawać więcej szans na grę.
varba ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 23:43]
Defoe też zjebał milion sytuacji to co Eidur za Defoe? Crouch był na spalonym przy tej drugiej sytuacji. Nie wiem czy wiesz co znaczy jednym słowem, ale Pav za Croucha to trzy słowa, więc jednym słowem posumowując Romana powiem- kontuzja!!!
me262schwalbe ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 23:34]
Mi ten mecz przypominał trochę ten z "rzeźnikami" z Birmingham, na szczęście tym razem w doliczonym czasie my zdobywamy gola. Szkoda tylko, że poza satysfakcją nie ma z niego żadnych wymiernych korzyści. Może to jest sposób, żeby w meczach z np. Stoke, Wolves, Hull wystawiać taki właśnie skład i ewentualnie w trakcie meczu go poprawić. Nikt jeszcze nie wspomniał o sytuacji z około 30 minuty, kiedy po idealnym wyłożeniu piłki w 16-stce przez JJ'a, Crouch był bardzo zaskoczony, że piłka wtargnęła mu na drogę i elegancko ją przepuścił zamiast huknąć. No i sytuacja z 52 minuty kiedy z 6 metrów nie potrafi trafić. Jednym słowem Pav za Croucha.
varba ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 23:18]
Ciesze się że Bentley się przebudził pod nieobecność Lennona, mam nadzieję że Roman zrobi to samo i będziemy mieli naprawdę rywalizację na pozycjach! Szkoda, że Danny sobie nie pograł ale ciężko było wstawić bo mecz był zacięty aż do trzeciej bramki Defoe!
Nylon ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 23:05]
a ja troszke ponarzekam. skutecznosc na srednim poziomie. dla mnie Krancjar Crouch i Jenas do zmiany, chociaz Jenas mial przeblyski a Crouch jak zwykle fart. arcywazny mecz w sobote. licze na 3 pkt. Defoe zrobil co mial zrobic ;) COME ON YOU SPURS!
Sajmon ; Redaktor
Środa[2010.02.03; 23:05]
Kto ma nr kom do Barometra?
gaizka ; Redaktor
Środa[2010.02.03; 23:00]
Szkoda że nie zobaczyliśmy nowych twarzy, poza tym cieszy wysoka forma Bale'a i Bentleya. COYS
mosaj ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:59]
Cała drużyna rozegrała dziś dobre zawody, zwłaszcza w drugiej połowie, najbardziej zaimponowali mi Defoe (wiadomo dlaczego) oraz Bentley - gość stara się jak może, gra dobrze ... dobrze, że go nie sprzedaliśmy, bo nie wiem kto by grał na tej prawej stronie ... Bolton jak najbardziej do ogrania :)
raku ; Redaktor
Środa[2010.02.03; 22:58]
Bulix, mnie się sesja już skończyła :P
michaoo ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:57]
A Harry 'łowca talentów' tak jak obiecał - dał szansę młodym. No co? Bale przecież grał.
varba ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:56]
Sędzia próbował wydymać nas jak tylko mógł juz mniejsza ze spalonym w którym straciliśmy gola mimo że ta sama zasada była użyta przeciwko nam w odwrotny sposób jak w meczu z liverpoolem, więc brak konsekwencji trochę dobija. Osobiście uważam że gol Leeds prawidłowy i ten Defoe z Liverpoolem też. Ale inne sytuacje gdzie Defoe był pół metra za obrońcą wychodzi na czystą, sam na sam i spalony. Sędzia nie mógł tego widzieć, podniósł na wszelki wypadek. W pierwszej połowie faul na czerwień dla piłkarza Leeds też nic. Dobry mecz Bentleya- man of the match. Hattrick Defoe! W drugiej połowie wyregulował sobie celownik!
czapla ; Redaktor
Środa[2010.02.03; 22:54]
michalik dobre? mi się wydawało, że raczej słabo, mógł wylecieć z boiska i nie wygrał chyba żadnej główki, crouch sobie hasał przy nim...ale to nie jest istotne teraz:)
JD18 ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:53]
Tak jest Sadzik pod twoim komentarzem już nie trzeba dodawać ,a z Villą jedziemy jak z psami.
Kogut ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:53]
Szkoda tylko że jacyś młodzi nie zawitali na boisku .
olivier ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:52]
Świent Defoe, Bentley zaraz po Defoe,reszta bardzo dobrze :), Dawson wygrywał większość pojedynków, no i Crouch z główki w poprzeczke.
TypOks ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:52]
wygraliśmy i spokój, a teraz mega ważny mecz z AV :)
Zoolander ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:51]
"po dwóch bramkach Jermaina Defoe" Bląd :)
xBulix ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:50]
Raku Ty to na sesje za***** a nie mecze oglądasz ;p A tak poważnie to wielkie brawo dla Defoe bo balem sie ze zniknie tak samo jak Robbie. Mile wrażenie zostawił obronca Leed's Michalik i oczywiscie Becchio. Bentley cały czas daje rade :)
Yido ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:50]
Spurs are on their way to Wembley!!! No i oby tak dalej. Jak najbardziej Defoe i Bentley na plus. Ale cała drużyna dzisiaj zagrała całkiem dobrze;) Nic, tylko się cieszyć. A w sobotę mecz o 6punktów z AV! COYS!
Sadzik ; Redaktor
Środa[2010.02.03; 22:49]
dobry mecz całej drużyny, sędziowie starali się jak mogli byśmy tego dzisiaj nie wygrali, dlatego tym bardziej cieszę się z wyniku. Teraz spinamy poślady i jedziemy z Villą
JD18 ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:48]
To była niesamowita druga połowa.
Kogut ; Użytkownik
Środa[2010.02.03; 22:48]
Brawo za walkę, teraz powtórzyć to z AV !!!
Aktualności
Publicystyka
Van der Vaart w Tottenhamie?!
Środa [2010.09.01; 16:29]
135 komentarzy
Wciąż nie wiadomo, czy Rafael van der Vaart przejdzie z Realu Madryt do Tottenhamu Hotspur Londyn. Holender uzgodnił już warunki kontraktu z angielskim klubem, ale transakcja była ...
Gdzie jest Sandro?!
Niedziela [2010.08.29; 14:15]
17 komentarzy
Sandro Ranieri, kupiony z Internacionalu przez Tottenham w marcu za ok. 8 mln funtów, miał dołączyć do Spurs wraz z końcem rozgrywek Copa Libertadores (18 VIII). Brazylijski klub z...
Kogucia przypadłość. Tottenham przegrywa z Wigan!
Sobota [2010.08.28; 18:11]
104 komentarzy
Harry Redknapp tym razem ze składem swojej drużyny postanowił nie eksperymentować, dokonując tylko dwóch zmian w podstawowej jedenastce Tottenhamu w porównaniu do wygranego meczu w...
Arsenal w Carling Cup!
Sobota [2010.08.28; 14:25]
12 komentarzy
Jakiż to los jest przekrętny. Tottenham w trzeciej rundzie Carling Cup wylosował swoich największych rywali, londyński Arsenal. Spotkanie zostanie rozegrane 20 września na White Ha...
Moratti: Tottenham nie będzie miał problemów z przystosowaniem się do LM
Sobota [2010.08.28; 18:45]
9 komentarzy
Inter Mediolan, Werder Brema oraz Twente Enschede-to z tymi zespołami Tottenham zmierzy się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Dyskusje na temat losowania wśród kibiców toczą się ju...
Na Wigan bez Gomesa
Piątek [2010.08.27; 14:10]
7 komentarzy
Heurelho Gomes dołączył do grona kontuzjowanych zawodników, których w najbliższy weekend nie obejrzymy w konfrontacji przeciwko Wigan Athletic. Brazylijski golkiper swojego urazu d...
Redknapp: "Nie boimy się nikogo"
Piątek [2010.08.27; 12:09]
6 komentarzy
Harry Redknapp, po losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów, zapewnił, że jego drużyna nie zamierza okazywać strachu przed żadnym rywalem. Tottenham trafił do grupy A, razem z Interem...
SPURS vs WIGAN
Poniedziałek [2010.08.30; 20:00]
40 komentarzy
W sobotę o godz. 16-stej na WHL nasi bohaterowie zmierzą się z najsłabszą obecnie drużyną w lidze – Wigan Athletic. Bilans naszych rywali to 2 mecze – zero punktów ...
Wielkie firmy przyjadą do Londynu. Rozlosowano fazę grupową Ligi Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 21:27]
42 komentarzy
W czwartek w Monaco rozlosowano grupy Ligi Mistrzów. Tottenham trafił do grupy A, razem z: Interem Mediolan, Werderem Brema oraz Twente Enschede. Inter to obrońca tytułu zwycięzcy...
Tottenham pozna rywali w Lidze Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 13:44]
43 komentarzy
Tottenham czeka na swój debiut w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Losowanie grup odbędzie się dziś o godz. 18 w Monako. Na występ w tegorocznej fazie grupowej Ligi Mistrzów czekają 3...
Liga Mistrzów nasza. Tottenham gromi Young Boys 4:0
Środa [2010.08.25; 23:09]
33 komentarzy
Przed meczem z Young Boys Harry Redknapp zapowiadał, że jeśli zagramy tak, jak umiemy najlepiej, to nikt na White Hart Lane nie jest nam straszny. Trener Tottenhamu słowa dotrzymał...
Jermain Defoe pójdzie pod nóż
Środa [2010.08.25; 09:04]
39 komentarzy
Zła wiadomość dotarła do nas z obozu Tottenhamu. Okazało się, że kontuzja pachwiny, jakiej nabawił się Jermain Defoe jest na tyle poważna, że będzie konieczna operacja. Oznacza to,...
Historia jakich mało, czyli Gallas na Lane
Piątek [2010.08.20; 19:55]
8 komentarzy
Transfer Williama Gallasa do Tottenhamu wydaje się już pewnikiem. Oczywiście, tak jak w przypadku każdego nowego piłkarza trafiającego do klubu i tym razem pojawia się mnóstwo wsze...
Cieszmy się i radujmy się!
Wtorek [2010.08.17; 23:41]
14 komentarzy
Na wstępie chcę zaznaczyć, że piszę ten felieton bez emocji, jedynie po paru piwkach, co w Polsce jest przecież jak najbardziej normalne. Nie czytałem również komentarzy, żadnych s...
Test na męskość z "chłopakami"
Poniedziałek [2010.08.16; 16:42]
8 komentarzy
Jutro odbędzie się kolejny w tym roku i drugi w obecnym sezonie bezsprzecznie arcyważny mecz dla Tottenhamu. "Koguty" po ciężkiej walce z Manchesterem City zmierzą się z Young Boys...
Czy wróci stary,dobry Keane?
Niedziela [2010.08.08; 10:02]
8 komentarzy
Historia Robbiego Keane'a w Tottenhamie to wzloty i upadki. Przyjście popularnego "Keano" na White Hart Lane pozwoliło nam utrzymać się w lidze, a on sam szybko stał się ulubieńcem...
Młodzi chłopcy ostatnią przeszkodą...
Niedziela [2010.08.08; 00:00]
5 komentarzy
Chwila niepewności, moment oczekiwania, kilka minut mocniejszego rytmu bicia serca i już wiemy wszystko. Szwajcarskie Young Boys Berno będzie rywalem Tottenhamu Hotspur w IV rundzi...
Czy Harry zagra nam na nosie?
Niedziela [2010.08.01; 13:17]
27 komentarzy
Przeżyliśmy dotychczas 3 okienka transferowe z Redknappem jako menedżerem Tottenhamu. Z żadnego nie byliśmy zadowoleni. Bzdura. Byliśmy wybitnie niezadowoleni. Podczas pierwszego o...
Nowe zasady w Premier League
Wtorek [2010.07.27; 14:17]
8 komentarzy
Być może nie każdy kibic ligi angielskiej wie, że od sezonu 2010/2011 wprowadzone zostaną dość istotne zmiany. Reprezentacja Anglii gra coraz gorzej, więc władze podjęły decyzję o ...
Czy Harry dogada się z Martinem?
Poniedziałek [2010.07.26; 22:32]
12 komentarzy
Za 3 tygodnie pierwsze spotkania o punkty i o awans do Ligi Mistrzów rozegra nasz Tottenham. Transferów jak nie było widać, tak nie widać. Edin Dżeko za drogi, Luis Suarez wciąż si...
Krótka refleksja po sparingach
Niedziela [2010.07.25; 22:06]
9 komentarzy
Nasi młodzi gracze nie są tacy źli. Wręcz przeciwnie - przy niektórych naszych graczach pierwszego składu wyglądają jak gwiazdy. Kyle Walker bije na głowę Alana Huttona, Andros Tow...
Cisza przed Ligą Mistrzów
Sobota [2010.07.24; 00:25]
18 komentarzy
Harry Redknapp nie zawojował na razie rynku transferowego. Sandro Ranieri od kilku tygodni widnieje jako jedyny ruch transferowy Tottenhamu w letnim okienku transferowym. Nie udało...
Uciążliwa pachwina - błyskotliwy powrót albo koniec kariery?
Poniedziałek [2010.07.12; 15:47]
4 komentarze
Za obrońcami Tottenhamu od wielu już lat podążają bardzo groźne kontuzje, które uniemożliwiają im stabilną grę przez cały sezon. Wszyscy doskonale znamy problemy zdrowotne Ledleya ...
Koguty grają dalej
Sobota [2010.07.10; 17:56]
14 komentarzy
Anglia po bramce Jermaine'a Defoe zapewniła sobie awans do 1/8 Mistrzostw Świata w których zagra z Niemcami. Napastnik Spurs to prawdopodobnie jedyny 'Kogut", który wystąpi w tym s...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 343
Najnowszy użytkownik: peter09
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU