PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
PAWEŁ RACZEK 
| Niedziela [2010.02.07; 15:37]
Tottenham 0:0 Aston Villa
Już w przypadku poprzedniego spotkania przeciwko Leeds United w FA Cup, doszedłem do wniosku, że w trakcie oglądania spotkań Spurs używam stanowczo zbyt wiele bluzgów, brzydkich sformułowań, fatalnych określeń w stosunku do graczy Tottenhamu, które dobrze wychowanemu człowiekowi po prostu mówić nie wypada. Dlatego postanowiłem sobie, że dzisiejszy pojedynek na White Hart Lane będzie momentem zwrotnym w moim życiu, a ja, zmieniając całkowicie swoje podejście do tych spraw, przestanę używać słów powszechnie uznanych za obraźliwie. Wierzcie lub nie, ale wytrzymałem aż do 42 minuty, kiedy to (choć przecież nie po raz pierwszy) na solidną porcję bluźnierstw zasłużył Jermain Defoe, przestrzelając w niemal idealnej sytuacji. Bo jeśli nie trafia się do bramki z dwóch metrów, to tak jak powiedział mój tata "dupa zbita, a nie wygrana". Tottenham zremisował wygrany mecz. Mecz, w którym był stroną przeważającą od początku do końca. Mecz, mogący spowodować, że marzenia o miejscu w Top 4, trzeba będzie odłożyć do następnego sezonu. Mecz pełen rozczarowań, nerwów, następnych niezdrowych emocji. I w końcu mecz, w którym wystarczyło wepchnąć piłkę do siatki, bo Aston Villę, mieliśmy dosłownie na widelcu. Tak niewiele zabrakło, by dopisać do swojego konta trzy punkty. Trzeba było tylko i wyłącznie strzelić gola. Czy to dla nas naprawdę zbyt wiele?

Harry Redknapp po raz kolejny zaskoczył nas wszystkich swoim odwiecznym zamiłowaniem do zmian, i, o dziwo, wysłał na bój tych samych piłkarzy, którzy kilka dni wcześniej bohatersko rozprawili się w ostatnich minutach z Leeds. Oprócz tego, w tym razem niewykorzystanej rezerwie, była dwójka nowych na Lane: Younes Kaboul (tu trochę zmechacona nowość) i Eidur Gudjohnsen (półroczne wypożyczenie z francuskiego Monaco - Koguci debiut na ławie, choć mógł przynajmiej poczuć atmosferę WHL, a znam ludzi, którzy za coś takiego oddaliby bardzo wiele), jednak obaj z murawą boiska Tottenhamu mogli zetknąć się jedynie podczas rozgrzewki. Czy to jeszcze kogokolwiek dziwi? Dzisiejszy mecz oglądałem razem ze swoim tatą, który w 88 minucie doszedł do wniosku, że Harry chce zaskoczyć przeciwnika i zaproponować sędziemu zmiany tuż po ostatnim gwizdku arbitra, żeby zbić nieco z pantałyku Martina O'Neilla i wprowadzić zamierzony chaos w jego ugruntowaną myśl taktyczną. Taki z niego spryciarz i szelma.

Mecz tak jak się zaczął, tak też się skończył. Atakom Tottenhamu nie było niemal końca, raz za razem gracze Spurs sunęli w stronę pola karnego gości, jednak żaden z tych zrywów nie spowodował radosnego okrzyku "hura", a raczej budował we mnie coraz większą pewność, że w moim postanowieniu długo nie wytrwam. Już w 4 minucie na prowadzenie Spurs mógł wyprowadzić Luka Modric, jednak jego uderzenie po strąceniu piłki głową przez Croucha minęło słupek bramki gości. Po następnych 4 minutach przed kolejną szansą stanął Chorwat, lecz i tym razem nie udało mu się zaliczyć celnego trafienia.

Koguty nie chciały na tym poprzestać i 60 sekund później stworzyły sobie następną okazję do pokonania Friedela, kiedy to dość samolubnie na prawym skrzydle zachował się David Bentley, miast dośrodkowywać piłkę w pole karne, Anglik zdecydował się na uderzenie, które minęło jednak upragniony cel.

W 14 minucie (to była naprawdę dobra pierwsza połowa w wykonaniu naszych pupili) z rzutu rożnego piłkę w pole karne posłał Bentley, a tam najwyżej do futbolówki wyskoczył Ledley King, lecz skierował ją prosto w Amerykańskiego bramkarza The Villans. Już raz w tym sezonie Friedal zatrzymał Tottenham. Niestety, trzeba ze smutkiem stwierdzić, że udało mu się to i tym razem. Bramkarz AV bronił świetnie. Czasami dość przypadkowo, ale nie dał się piłkarzom Spurs pokonać, tak naprawdę będąc jedynym zawodnikiem gości z Birmingham, który nie zawiódł oczekiwań swoich fanów.

W 18 minucie ładna wymiana piłki pomiędzy Peterem Crouchem, a Luką Modriciem zakończyła się wbiegnięciem rozgrywającego Spurs w pole karne, lecz w ostatnim momencie fantastyczną interwencją popisał się niechciany w Manchesterze City, Richard Dunne, ratując swoją drużynę przed niechybną utratą gola.

W 24 minucie z dobrej strony pokazał się Tom Huddlestone, który z 30 metrów w swoim stylu posłał piekielnie mocną bombę w kierunku bramki Friedela, który niestety dobrze sparował piłkę, a próbujący dobijać Modric, został i tym razem skutecznie zablokowany przez jednego z obrońców gości.

Piłkarskie porzekadło, tak często powtarzane przez Dariusza Szpakowskiego podczas meczów reprezentacji Polski, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, mogło znaleźć swoje potwierdzenie dzisiejszego wieczora na White Hart Lane, gdyby w bramce Spurs stał kto inny niż Heurelho Gomes (Paul Robinson na przykład), gdyż tylko dwóm świetnym interwencjom Brazylijczyka, najpierw po strzale Milnera, a potem przy dobitce Agbonlahora, zawdzięczamy, że nie straciliśmy gola.

Tottenham, wyraźnie podrażniony faktem, że AV ma czelność atakować bramkę gospodarzy, już dwie minuty później groźnie odpowiedział, kiedy to po dośrodkowaniu Bentleya z rzutu wolnego, piłkę w kierunku bramki posłał jeden z piłkarzy Spurs, jednak futbolówka przeleciała nad poprzeczką i zatrzymała się dopiero na górnej siatce.

Pod koniec pierwszej połowy gry Tottenham stworzył sobie niewiarygodną okazję, po której powinniśmy cieszyć się z wywalczonego prowadzenia. Kolejny już raz futbolówkę z rogu zacentrował Bentley. Piłka w tłoku odnalazła jednak drogą do Kinga, który dość ekwilibrystycznie starał się pokonać Friedela. Niestety, golkiper Aston Villi, jak na swój wiek, dysponuje jeszcze niezłym refleksem, i zdołał sparować piłkę do boku. Tam czyhał na nią najskuteczniejszy napastnik Kogutów w tym sezonie, Jermain Defoe, który tak fatalnie przymierzył, że nawet nie chce mi się bardziej opisywać tej akcji. Zwyczajnie, szkoda gadać...

Po zmianie stron (stron, nie zawodników, tych Redknapp trzymał sztywno na ławce rezerwowych, jakby mieli zadanie grzać najwygodniejsze miejsca siedzące na stadionie) Tottenham nadal był stroną przeważającą, jednak w dalszym ciągu nic z akcji Spurs nie wychodziło. Brakowało ostatniego podania, które mogłoby otworzyć któremuś z Kogutów drogę do bramki. A nawet jeśli takie dogranie się już znalazło, to większość naszych strzałów była blokowana przez obrońców gości. Próbował Huddlestone, Defoe i Crouch, który w 90 minucie zmarnował piłkę meczową. Szarpał Bentley, Gareth Bale skończył spotkanie z najbardziej upaćkaną koszulką w historii swoich występów, do ataków bardziej ochoczo podłączał się Corluka, jednak nic to nie dało. Friedel tak jak z czystym kontem mecz rozpoczął, tak przez cały mecz nie dał się pokonać.

Statystyki czasem kłamią, nie pokazują wszystkiego, zafałszowują nam nieco rzeczywistość, lecz gdyby podsumować wszystkie fatalne pudła piłkarzy Spurs w tym sezonie, oprócz tego, że wyszłaby nam fajna kompilacja na YouTube, takie mecze jak ten dzisiejszy, kończylibyśmy z uśmiechem na ustach, wiedząc, iż nasza drużyna zainkasowała po raz kolejny trzy punkty, będąc drużyną o niebo lepszą od rywala. Kiedy jednak wynik po ostatnim gwizdku sędziego, jak taki sam jak przed pierwszym czuć pewien niedosyt. Dzisiaj lepiej byłoby być fanem Aston Villi. Oni zdobyli jeden punkt, my natomiast straciliśmy dwa...

Składy:

Tottenham: patrz mecz z Leeds United

Ławka rezerwowych: Alnwick, Walker, Kaboul, Bassong, Jenas, Kranjcar, Gudjohnsen

Aston Villa: Friedel,- L. Young, Dunne, Collins, Cuellar,- Downing (88' Sidwell), A. Young, Milner, Petrov,- Agbonlahor, Heskey (21' Carew)

Ławka rezerwowych: Guzan, Davies, Beye, Sidwell, Delph, Carew, Delfouneso

Sędzia: Chris Foy

Widzów: 35.899

Statystyki:

Posiadanie piłki:
Tottenham 53%:47% Aston Villa

Strzały celne na bramkę:
Tottenham 15:5 Aston Villa

Strzały obok bramki:
Tottenham 13:5 Aston Villa

Rzuty rożne:
Tottenham 12:4 Aston Villa

Faule:
Tottenham 10:13 Aston Villa


własne
71 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
JD18 ; Użytkownik
Środa[2010.02.10; 09:12]
Niby masz rację krzychol ,ale jak to się mówi mecz meczowi nie jest równy.
rendino ;
Wtorek[2010.02.09; 20:16]
zasrała skutecznosć ,skutecznosć i jeszcze raz skutecznosć...
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2010.02.09; 05:22]
"It was one of those days at White Hart Lane. We had all the play, a lot of chances and the crowd was fantastic, everyone was willing the ball in but it wasn't to be." - Crouch. Widać, że komentarz one of those days się udziela na WHL :)
olivier ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 22:00]
Powiem tak jeżeli AV będzie grała tak jak z nami, to nie mają prawa być wyżej w tabeli od nas., jeszcze troche kolejek jest do konca sezonu,zdarzyć się może wszystko,ale raczej w TOP4 nie będziemy w tym sezonie, 5 miejsce to tez dobra pozycja, Liga Europejska troche więcej kasy i wogóle.
krzychol ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 20:41]
Patrząc z perspektywy czasu to uznaję, że rozegraliśmy świetne zawody! Znów bez porażki, znów bez straty gola z jedną z najsilniejszych drużyn PL, która przecież gra dodatkowo w lidze europejskiej! Cały czas atakowaliśmy, a oni się bronili. Wystarczy spojrzeć na statystyki. Świetna taktyka HR. Grając pełne 90 min tym samym zestawem graczy pozwala on lepiej się zgrać, poznawać w mig zagrania partnerów, bo przecież na treningu to nie to samo! A karny to był zdecydowany! Nie trzeba od razu zawodnikowi łamać nóg aby był faul, a faul w "16" to karny! Kolejny punkt, który zyskaliśmy w stosunku do MC, które przegrało z Hull! Z Wilkami murowane 3 punkty!
olivier ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 19:28]
Varba, wtedy z Crouchem karny był,ale karnego na Defoe nie było to jest moje zdanie i go nie zmienie, sytuacje widziałem kilka razy. Dla mnie karnego nie było, ale jakby sędzia podyktował to bym przecież nie płakał, lecz cieszył się, ale tak to jest z futbolem.
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2010.02.08; 18:34]
Marcin, ale zauważ, że część tych słabych ogniw drużyny posprowadzał właśnie Redknapp. Powrót Keano, zakup Croucha, dla mnie sprowadzanie Naughtona, obu Walkerów to też jest jakiś absurd, jak tylko jeden z nich zagrał minutę w lidze. Do tego nie zapominajmy - Cudicini i Chimbonda. Teraz zapchaj dziura Eidur i Kaboul pewnie dołączą do tego grona. Wygląda na to, że HR zachował taki status quo, a przecież bilans transferowy jest o niebo wyższy po stronie wydatków. Z kolei niewiele osób to zauważyło, ale np. przy rewolucji Ramosa zarobiliśmy na transferach. On nie dostał od klubu takiego wsparcia, jak Harry w styczniu zeszłego roku (ok. 50 mln na zakupy przy zerowych przychodach)
RAFO THFC ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 18:03]
MAM nadzieje, ze EG zagra w środe
Maras ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 17:48]
Słuchajcie i Michaoo i Olivier. Moim skromnym zdaniem, Crouch i Corluka spowalniali grę. To miałem głównie na myśli. Poza tym nie nudzi was już to ciągłe wrzucanie piłek na Crouchiego? To staje się już bardzo przewidywalne. Co się tyczy karnego to na początku prawda wyglądało to jakby Defoe się najpierw przewrócił, a potem dostał z kopa, ale następnego dnia rano jak oglądałem jakiś program dotyczący tej kolejki premier league to powtórka mi uświadomiła ze chyba sedzia musiał daleko stać od tej sytuacji bo kosa na nogi była. Nawet prowadzący twierdzili że to był ewidentny faul.
RAFO THFC ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 17:45]
a co z Azzą - zagra jeszcze w tym sezonie?
varba ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 17:09]
Olivier a jak Crouch dostał liścia w polu karnym kiedy skakał po piłkę, to też karnego nie było? Zawodnik Villa nie dotknął piłki więc nie miał prawa dotknąć Defoe. Przepis to przepis!
olivier ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 16:31]
JD18 nie co najmniej 3, lecz maksymalnie 3 ;), Maras Crouch out ? niby dlaczego ?, no i karnego na Defoe nie było jak już prawie leżał to wtedy mu zawodnik AV podstawił noge,wyraźnie chciał nabrać sędziego,gdyby to sędziował Webb lub Mike Dean to mielibyśmy 11,ale nie Chris Foy.
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2010.02.08; 15:08]
Nie zrozumieliśmy się Raku z tymi trenerami. Mnie chodziło o to ilu było/jest takich magików co to w tak krótkim czasie potrafiłoby z rozbitej zbieraniny zmontować regularnie wygrywającą, dojrzałą, gotową ekipę. Nie, ilu było takich co dokonali tyle co Harry u nas. Mankamentów jest owszem sporo, trzeba je stopniowo eliminować, ale nie można wszystkiego nauczyć od razu. To nie FM gdzie ustawisz odpowiednio parę suwaków i najprawdopodobniej zadziała. To jest praca z grupą dwudziestuparu facetów- z bardzo skomplikowanym "organizmem". Nie nauczysz go od razu wszystkiego, zwłaszcza, że ma on swoją ograniczoną zdolność pojmowania. Takiej a nie innej grupy nie nauczysz wszystkiego, choćbyś się zesrał, a przynajmniej trzeba dać więcej czasu. A zauważ jaką ekipę obejmował Harry po Ramosie. Kładę głowę na pieńku, że zajebstej atmosfery w szatni nie było. Najpierw tzreba posprzątać, poukładać i dopiero dać czas na dojrzewanie, docieranie się, likwidowanie niedociągnięć. A z tymi nazwiskami co to wg Ciebie przeszkadzają w nabieranmiu charakteru-to o tym właśnie mówię. Trzeba stopniowo wymienić słabsze ogniwa na mocniejsze. Co miał zrobić Redknapp? Na wstepie wypierniczyć pół składu i grać juniorami? Na wszystko trzeba czasu. Sam zresztą przyznajesz, że na "Drużynę" za wcześnie. No właśnie, bez niepotrzebnego pośpiechu ale konsekwentnie do celu, aż sobie zmontujemy "Drużynę", potrafiącą dobić rywala, nie tracącą głupio punktów.
JD18 ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 12:13]
Dobra gaizka co najmniej 3 komentarze wchodzę w to ;)
michaoo ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 11:29]
hmm, moim zdaniem Corluka zagrał najlepiej od dłuższego czasu... tylko współpraca z Bentleyem nie bardzo się układała. A faulu nie było na bank - Defoe zaczął przewrać się tuż przed kontaktem z przeciwnikiem, poza tym gdyby tak było Defoe zacząłby skakać i wycierać japę.
Maras ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 11:01]
Według mnie: Bale - MotM, Bentley - bardzo dobry rezerwowy za Lennona, dobrze wykonuje swoją prace, Crouch - out, jak Paw się wykuruje to od razu wbita za drewno, Corluka mnie doprowadzał do padaczki jak był przy piłce. Nie ma kompletnie połączenia między pomocą, a atakiem. Mecz strasznie powolny i aż się prosiło aby zamienić Corlukę za Walkera i Croucha za Gudjohnsena. A i nikt mi nie wciśnie, że w końcówce nie było faulu w polu karnym na Defoe. Wzrok mam wystarczająco dobry, żeby z trybun nie widzieć tego.
gaizka ; Redaktor
Poniedziałek[2010.02.08; 10:47]
JD18, wprowadźmy taką niepisaną zasadę, że pod niusem umieszczasz maksymalnie 3 komentarze, myślę że będzie to z korzyścią dla Ciebie i dla nas :)
JD18 ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.02.08; 09:25]
To trzeba wpuscić EG może on cos z Defoe wymysli i zaczniemy strzelać.
spurs3 ; Redaktor
Poniedziałek[2010.02.08; 07:03]
Ja jestem dumny ze Spurs, Bale super, obrona prawie bezbłedna, niestety nic nie wpadlo. ale juz w srode wierze ze nam wpadnie z wolves, a AV straci pukty z MU, a liverpool z arsenalem i tak juz bedzie co tydzien - mamy 13 kolejek bedzie sie jeszcze dzialo. A nam po prosu brakuje zawodnika ktory robi roznice - jak rooney, drogba, lampard, fabregas etc....
michaoo ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 22:47]
stary... a jakie ma to znaczenie? czy Ty naprawdę nie umiesz czytać między wierszami? wyprzedzą albo i nie, dla nas czołowa czwórka, o której tyle osób mówi, oddala się.
JD18 ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 22:41]
michaoo nie wiem czy wiesz ,ze AV ma 2 punkty mniej od nas ale maja tez jeden mecz mniej od nas wiec i oni nas wyprzedza.
raku ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 21:09]
Tak znowu długo to my się przed tym spadkiem nie broniliśmy. Gdyby dobra forma przyszła trzy mecze wcześniej, teraz prawdopodobnie bylibyśmy na miejscu Aston Villi, więc nie ma specjalnie co roztrząsać tamtego sezonu. Z drugiej jednak strony co z tego, że potrafimy wepchnąć przeciwnika do jego pola karnego, jak cały czas czegoś nam brakuje? Czy to już się tak mocno wryło w naszą świadomość, w naszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, że zaakceptowaliśmy taki stan rzeczy? Wolisz grać jak Barcelona czy zdobywać punkty jak Barcelona? Fajnie jeśli te rzeczy idą w parze, ale te podstawowe braki, jakie ujawniają się w naszej grze, uniemożliwiają nam połączenie obu tych elementów. Mówcie co chcecie, ale nowy rok pokazuje nam, że bez Lennona nie istniejemy. To już nie chodzi o jego rajdy, ale sama obecność Aarona na boisku robiła więcej miejsca innym zawodnikom. Bentley gra dobrze, naprawdę byłbym ostatnim debilem, gdybym nie zauważył tego postępu, ale nie stwarza on takiego zagrożenia jak Lennon. Mankamentów jest jednak więcej. Kiedy ostatnio strzeliliśmy bramkę z rzutu rożnego? Ile razy musimy spudłować, żeby strzelić gola? Może gra wygląda momentami fajnie, ale na pewno nie jest tak różowo, jak to wygląda w komentarzach niektórych z was. Zostało już tylko nabrać charakteru? A z kim Ty chcesz go nabierać? Z pierdołą Jenasem, superszybkim Bentleyem czy Tomkiem Huddlestone'em? Ilu jest trenerów na świecie, którzy zrobiliby tyle co Harry u nas? Sądzę, że sporo. Naprawdę pamiętajmy ile zawdzięczamy Harry'emu, a ile samej drużynie. Z tą Drużyną natomiast bym nie przesadzał. To jeszcze zupełnie nie ten etap...
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 19:26]
Meczu jeszcze nie widziałem, obejrzę we wtorek, na TVP Sport, ale mam jedną refleksję. W zeszłym sezonie broniliśmy się przed spadkiem. Teraz potrafimy, jak piszecie, przygnieść bezpośredniego rywala o miejsce w tabeli. To chyba jest postęp, nie? Przecież zostało już nie wiele, już tylko nabrać charakteru, pewności siebie itp. Dojrzeć. Sam mam pretensje do Harry'ego, że nie w pełni wykorzystuje możliwości drużyny ale ilu jest na świecie trenerów, którzy w tak krótkim czasie potrafiliby poskładać taką zbieraninę jaką stanowilismy w zeszłym sezonie, w ekipę dobrze grającą, w pełni dojrzałą, gotową? Ile było takich przypadków? Zrobić z drużyny Drużynę nie jest tak łatwo, to nie w kij pierdzaił.
michaoo ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 17:57]
Pewnie, że MCity i Liverpool stracą jeszcze punkty, ale my też na pewno kilka razy się potkniemy... Kto straci najmniej punktów, ten zagra w LM, problem w tym, że my tracimy ich całkiem sporo w takich spotkaniach jak np. te. Nie jesteśmy faworytem do zakończenia sezonu w czwórce, będzie o to bardzo trudno i nie jesteśmy faworytem, tylko to chciałem powiedzieć.
JD18 ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 16:00]
Zgodzę się z tobą Sajmon w cale nie jest powiedziane ,że City już na "dzień dobry" dostaną 3 punkty.Na tym poziome nawet beniminek potrafi odebrać punkty klubowi ,który walczy o LM więc nie piszcie ,że tracimy do City 4 punkty ,a jak będziemy tracić 4 pkt. to itak na te warunki jest mało ,bo my jeszcze będziemy mieli wiele takich meczów jak z Birmigham czy taki jak ten z Aston Villą ,ale nie tylko my przecież Villa zapewne i Liverpool ,a także City (co pokazało z Hull) będą mieć wiele trudnych meczy. A słabsze motywują się na lepsze drużyny i chcą za wszelką cene wygrać lub zremisować to spotkanie .Także myslę ,że jeszcze nic straconego i trzeba się skupić do końca sezonu ,aby tych wpadek było jak najmniej.
krzychol ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 15:52]
Znów szkoda... Przychylam się w całości do pomeczowej relacji i nierozumiem i wkur...a postawa przede wszystkim HR. Widać to tym oraz jego wypowiedziach, że facet ma swój poukładany świat i trudno będzie coś w nim zmieniać. Może teraz właśnie jest czas na poszukanie nowych rozwiązań -potem może być za późno i boję się żeby HR nie popadł w drugą skrajność grając coraz to innym składem. Cóż pisać skoro większość komentarzy dot. ostatnich naszych potyczek wyglądałaby bardzo podobnie. Raz się poszczęści (np. Fulham, Leeds) dwa razy się nie poszczęści np. (AV, Leeds, Hull, Everton, AV). Wsadzając kij w mrowisko ;) czy byliśmy lepsi? Nie.Wynik brzmi 0:0, a futbol to nad wyraz gra wymierna w przeciwieństwie do jazdy figurowej. Czy zasługujemy na LM? Będąc konsekwentnym muszę przyznać na tę chwilę, że nie :(, bo nie mamy wystarczające ilości punktów, które trzeba zdobywać potwierdzając dobrą grę. Ja chciałbym żeby Mój Ukochany Klub grywał z najlepszymi, dostarczał emocji na najwyższym poziomie hehe (choć o emocje to możemy spokojni gdy grają Nasi - oni zawsze się o to postarają:)) Czyli z Wolves tylko i wyłącznie / kategorycznie 3 pkt!
Sajmon ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 15:48]
Nie zapominajcie, że dwa/jedno zaległe spotkanie wcale nie oznacza +6/+3 punkty ;)
michaoo ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 15:41]
No właśnie - szejki tracą punkty i my też :/ Tyle, że jak (odpukać) kontuzji dozna Defoe albo Huddlestone, to nie wiem kto mógłby ich zastąpić. Ciekawie będzie jak się z nimi spotkamy... ;)
tuczi ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 14:51]
Tyle, że te "szejki" również przegrywają z teoretycznymi ogórami. Patrz wczorajszy mecz z Hull.
michaoo ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 14:40]
Szejki mają 2 mecze rozegrane mniej i tylko 2pkty straty... Redsi już nas wyprzedzili... a i AV depcze nam po piętach (chociaż patrząc na ich wczorajszą grę, nie mają szans na czwórkę). Generalnie lipa jest. Ze Stoke, Hull i Wolves straciliśmy razem 8 punktów, gramy nieźle, ale powinniśmy raczej nastawiać się na pierwszą szóstkę... bo po co się potem rozczarowywać? To już lepiej się mile zaskoczyć na koniec.
raku ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 14:36]
Albo ja się nie znam na tym co piszę, ale cholibka nie widzę tu ani jednego zdania nt. zasługiwania lub nie na grę gdziekolwiek. Jeśli gra jest naprawdę zła, to o tym piszę, ale nie mam zamiaru szukać dziury w całym. A, i ja się nie obrażam, chociaż staram się zachować umiarkowany obiektywizm ;)
Sajmon ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 13:10]
Nie karmcie trolla.
tuczi ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 13:09]
JD18 Ty jednak naprawdę nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i pojąć istotę słowa sarkazm.
JD18 ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 13:06]
Panowie varba i gaizka trochę wiary są duże szanse na LM jak poprawimy skutecznosć ,bo wszystko wygląda dobrze tylko skutecznosć szwankuje .Niby alternatywą ma być EG ,ale jak HR go nie wpuszcza to jak ona ma dla nas strzelać bramki.Naprawdę LM jest możliwe.
varba ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 12:40]
Zgadza się Gaizka, kolega piszę że nie zasługujemy na Ligę Europejską, tym czasem zespół który gra w Lidze Europejskiej nie potrafił wykreować akcji przeciwko nam, przez 90 minut zagroził nam tylko raz i podobnie było w poprzednim meczu. Fulham też gra w Lidze Europejskiej oni rzeczywiście prezentują jakiś świetny poziom, któremu nie możemy się równać dlatego nie mamy co myśleć o Europie!
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 12:08]
Panowie co to za zbiorowa obsesja tą LM. W opisie każdego meczu, czytam jakieś "górnolotne" (bez obrazy raku) zdania, typu: z taką grą to nawet liga europejska to dla nas za wysokie progi itp. Tymczasem zagraliśmy b. dobry mecz, zdominowaliśmy rywala i tylko wypada żałować że nic dziś nie wpadło do sieci. Cieszy nasza świetna postawa w defensywie, Bale jest ostatnio naszym najlepszym ogniwem: niespożyte siły, szybkość i agresja w obronie - ogląda się Go z wielką przyjemnością. Kluczowym momentem dla nas będzie powrót Aarona, bo jak by nie komplementować Bentleya, to jednak nie to samo i Lenonka nikt i nic nam nie zastąpi...
maciek yido ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 11:46]
Boring Boring Villa<no good cunts
JD18 ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 11:42]
Moim zdanie i chyba nie tylko Bale już przerósł BAE i to on zasługuje na pierwszy skład .A co do Bentleya mysle ,że HR co raz więcej będzie mu dawał szans do gry jako zmiennik Lennona. Sawik poczęsci masz rację ,tottenham mógł by sprowadzić ,ale co najmniej dwie gwiazdy bo jak to się mówi "co za dużo to nie zdrowo ";)
tuczi ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 11:22]
Szkoda straconej szansy. Byliśmy drużyną zdecydowanie lepszą, ale brak skuteczności nie pozwolił nam zgarnąć całej puli. Cóz, taka właśnie jest piłka nożna. Nie ma co załamywać rąk. Sezonu jeszcze kawał i wszystko może się zdarzyć. Każdy będzie tracił punkty nie raz i nie dwa. Co udowodnił wczorajszy mecz Hull z City. Pożyjemy zobaczymy.
olivier ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 11:21]
tak Bentley ostatnio się wyróżnia,to samo Bale, nie wiem czy Ekotto wygryzie Bale ze składu bo moim zdaniem walijczyk gra lepiej,a Lennon no cóż może zagra z Evertonem.
Sawik ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 11:14]
JD18 spójrz na to, że jeśli chodzi o Robinho to on gdzie nie grał tam robił z siebie wielką gwiazdę, ale spójrz na Teveza, który strzela bramki jak burza dostał nagrodę miesiąca. A ponadto czy takie zespoły jak Man Utd czy Chelsea będą czuły większy respekt przed Tevezem czy Defoe, Adebayorem czy Crouchem? Więc sam zauważ, że Spurs potrzebują wielkich piłkarzy, żeby osiągnąć sukces.
Skaju ; Redaktor
Niedziela[2010.02.07; 11:01]
Schematyczny, nieschematyczny... robił wiatr na prawym skrzydle, był aktywny i o to chodzi. Takiego Bentleya chcę oglądać! Jeżeli jakaś drużyna gra ładną piłkę to wyniki same przyjdą :)
Kogut ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 11:00]
Jeżeli My nie zasługujemy na TOP4 to Villa z taką grą tym bardziej.
WojtekWHL ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 10:44]
Mecz mógł się podobać,dobry pokaz futbolu angielskiego.Wszystko byłoby pieknie gdybyśmy jeszcze wygrali,okazje były,ale Villa dobrze sie broniła i zagęszczałą pole. No cóż ogólnie jestem zadowolony,ale nie dokońca
Boyd ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 10:43]
Dobrze że dajemy sobie juz spokój z mrzonkami o LM-jak dla mnie obecny target to 6 miejsce i pewne puchary lub FA Cup.A tak w ogóle który to już mecz na Lane w tym sezonie, gdzie mamy oszałamiająca przewagę, a kończy się rozczarowaniem.Gramy ładnie, ale presja nas wykańcza- zawodnicy nie zachowują zimnej krwi, pudłując do pustej bramki-to chyba Corluka nie trafił z metra. A Gudi wygląda na zimnokwistego, jest na wypożyczeniu, czyli nie ma obsesji LM, po coś go wzieliśmy, a katujemy Crouchem, nieskutecznym Defoe i schematycznym do bólu Bentleyem
JD18 ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 09:53]
Skaju ja czasami wolę (z tymi silniejszymi drużynami) abysmy grali brzydko ,ale zdobyli upragnione zwycięstwo .Co tojest grali pięknie dobre i to. Na LM to nie wystarczy ,bo na LM trzeba zająć miejsce w TOP4 i wolę żeby Spurs byli gorszą drużyną ,ale wygrali mecz ,a ztymi słabszymi mogą być o klasę lepszą drużyną ,bo jak się nam marzy być w TOP4 to trzeba zbierać 3 punkty ,a nie same 0-0 i dobrze grali dobre i to.
JD18 ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 09:47]
Panowie przesadzacie w najgorszym przypadku owszem będziemy na 7 miejscu ,ale będziemy tracić tylko 4 punkty do 4 Man City. A przecież to jest nic na ta klasę rozgrywek .Sezon jest długi i jeszcze wszystkie zespoły będą miały wpadki tracąc punkty .Także myslę ,że jest to spokojnie do odrobienia tylko trzeba wygrywać z teoretycznie słabszymi drużynami jak teraz Wolves.
rendino ;
Niedziela[2010.02.07; 09:38]
Teraz patrząc na tabele jestesmy w najgorszej sytuacji,bo jestesmi 5,ale juz nie mamy szans na 4 ,a jeszcze Man City ma 2 zaległe mecze i moze nas wyprzedzić o 4 punkty wtedy spadniemy na 6 ,ale nie zapominajmy o AV ,które też ma mecz zaległy i w przypadku wygranej wyprzedzi nas o punkt i wtedy spadam aż na 7 miejsce :(
rendino ;
Niedziela[2010.02.07; 09:34]
No i jak w pierwszym meczu zbrakło skutecznosci i zabrakło Defoe ,który przed tym meczem strzelił hat-tricka i sie juz wystrzelał tak jak wpierszej czesci sezonu gdzie przed AV był mecz z Wigan gdzie Defoe strzelił 5 bramek.
martinbm ; Użytkownik
Niedziela[2010.02.07; 01:07]
Nasze dwa najlepsze mecze w tym sezonie, biorąc pod uwagę siłę rywala, to właśnie te z AV - niestety obydwa zakończone remisami. Więc coś chyba nie tak. Najpierw zamknęliśmy ich na własnej połowie w spotkaniu na ich stadionie. Udało się, strzeliliśmy bramkę, ale wcześniej z niczego ją również straciliśmy. Dziś już Gomes piłki z siatki nie wyciągał, ale tego samego nie zrobił Friedel. Zagraliśmy ładnie, po raz pierwszy tak dobrze nie mając w składzie Lennona. Btw. Bentley po tych paru meczach chyba poczuł się zbyt pewnie, bo dziś mimo że zagrał poprawnie, momentami grał bardzo egoistycznie, szczególnie w końcówce. Trudno powiedzieć czego nam brakuje. Z jednej strony wiadomo - skuteczności. No ale ileż można pudłować? Kolejny mecz do powieści "Gdybanie" - do poczytania na koniec sezonu...
michaoo ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 23:40]
Zaraz... Harry sprowadza Gudjohnsena, żeby wzmocnił siłę ataku... Mecz nie idzie, napastnicy nie radzą sobie i co? Po co w ogóle G się rozgrzewał?? Nie rozumiem tego człowieka (HR)...
me262schwalbe ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 23:37]
Jak dla mnie to niestety gramy ciągle to samo. Na Leeds wystarczyło, na Villę już nie, czemu zresztą nie ma co się dziwić. Harry nie wie, że z innym przeciwnikiem trzeba zagrać trochę inaczej?? Niby nie można nic zarzucić bo nie pozwoliliśmy The Villans na nic, udało im się raptem kilka akcji. Ale tak naprawdę mecz mogliśmy wygrać tylko w pierwszych 20 minutach. Potem odnoszę wrażenie, że wszystko było pod kontrolą, brak tej przysłowiowej kropki nad i. Około 60 minuty zastanawiałem się co można zmienić by wzmocnić naszą grę, Kranjcar? ale za kogo? Modric - może skutek niepewny, Gudjohnsen za Croucha może gralibyśmy więcej kombinacyjnie, ale akurat dziś długie piłki na Croucha nawet nie były stracone i jakieś akcje z tego wychodziły. Ogólnie wszyscy dobrze, szkoda tylko, że Modriciowi po kontuzji brakuje tego błysku. Biorąc po uwagę, że w kwietniu gramy po kolei z Ars CFC i MU, to nie mając choć kilkupunktowej przewagi nad kolejną ekipą, wtedy TOP4 poza naszym zasięgiem niestety. Jedyne co możemy zrobić to ograć średniaków, łatwo się mówi. Trzeba mieć zdrowe serce, żeby być kibicem Spurs
Skaju ; Redaktor
Sobota[2010.02.06; 23:26]
@JD18 proszę Cię, zawieraj swoje wypowiedzi w jednym komentarzu, to nie jest shoutbox! Irytujące są te dopowiedzenia. +++++++ Ja jestem zadowolony z meczu. Bramka nie wpadła, ale cóż... dobry mecz w wykonaniu naszych, dobre i to! Teraz się nie udało, następnym razem się uda. Martwi mnie fakt, że najlepszą okazję miał King... Granie na Croucha nie ma sensu, bo pomimo przewagi wzrostowej, przegrywał dzisiaj większość pojedynków i rozkładał ręce, gdy sędzia nie gwizdał. Nie bede pisal kto zagral najlepiej, bo wszyscy dzisiaj sie postarali. Aston miala farta i Friedela, tyle.
JD18 ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 22:49]
Sawik ja się z tobą nie zgodzę .Może Man City robi transfery ,bo dwa razy taki budżet co Spurs. A do końca nie można sprowadzać tylu gwiazd ,bo będą chcieli udowodnić między sobą kto jest lepszy ,a dla drużyny źle to wpływa.A w przypadku Man City widać już na podstawie Robinho ,który został wypożoczony do Santosu ,bo już się nie rozumiał z innymi gwiazdami.
JD18 ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 22:44]
Barometr własnie chciałem napisać o zmianach ,a EG i Kaboul siedzą na ławce i się smieją.
Barometr ; Redaktor
Sobota[2010.02.06; 22:43]
dziwny był ten brak zmian, biorąc pod uwagę, że większość zawodników miała mecz z Leeds za sobą. Niko mógłby coś sieknąć. A mógłby spokojnie wejść za bezproduktywnego Palaciosa. Defoe niestety obok meczu przeszedł - nie wiem z czego to wynika. Crouch po raz kolejny udowodnił, że robi miejsce w drużynie dla Pava. Szkoda 3 punktów, bo mecz był do wygrania
JD18 ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 22:39]
Dobry mecz Croucha i Bentleya ,ale zabrakło tego Defoe z meczu z Leeds.
JD18 ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 22:37]
Liverpool nas wypszedził .Niestety :(
JD18 ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 22:34]
Szkoda... 3 punkty uciekły :(
Sajmon ; Redaktor
Sobota[2010.02.06; 22:34]
Jeszcze jedna myśl mnie naszła. Walkę Tottenham - Aston Villa wygrywa... Liverpool! Ale trzeba się przyzwyczaić, bo taka druga polowa sezonu nas właśnie czeka. Męczarnie ze Stoke'ami, przegrane z TOP3 i wymęczone wygrane z resztą drużyn.
Sajmon ; Redaktor
Sobota[2010.02.06; 22:30]
Spurs denied by Friedel; Villa frustrates Spurs; One of those days...
raku ; Redaktor
Sobota[2010.02.06; 22:24]
Ostatnie co można powiedzieć o Levym to to, że sępi na transfery. No proszę Ciebie...
Sawik ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 22:19]
Szkoda tego remisu przy tylu strzałach na bramkę, ale od początku sezonu powtarzałem, że zagramy tylko w Lidze Europy. Nie ściągnęliśmy żadnego wielkiego piłkarza spójrzmy na Man City, który kupił takich piłkarzy Adebayor, Tevez, Robinho w ciągu ostatnich dwóch lat to oni są stawiani wyżej. Jeśli Daniel Levy chce marzyć o LM nie może żałować dużych pieniędzy na transfery.
olivier ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 22:00]
ale tak ogółem to fajną piłkę gramy, fajną dla oka, Aston Villa to dziisaj zagrała niczym drużyna pokroju Stoke.
olivier ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 21:59]
Nic sie nie dzieje ;), o LM można zapomnieć, Liverpool nas wyprzedził i do końca sezonu zostanie na 4 miejscu, Redknapp do zwolnienia i tyle, nie umi wyciągać wniosków z innych spotkań,nie przeprowadza zmian, dzisiaj beznadziejny Palacios czemu nie wpuscil Kranjcara? Bezprodutkywny Defoe, dlaczego nie wpuścil Gudjohnsena, na te i wiele innych pytań nigdy nie usłyszymy odpowiedzi, tak samo będzie z Ligą Mistrzów, Harry wkręci że to nie był jego zamiar zająć 4 miejsce, Jeszcze troche a Harry wyleci.
raku ; Redaktor
Sobota[2010.02.06; 21:56]
Carti, widocznie nie nadaję na tych samych falach co HR. Zresztą, nawet nie specjalnie chciałbym nadążać za jego zbłąkanymi myślami :P
raku ; Redaktor
Sobota[2010.02.06; 21:54]
Sorry, ale na planszach transmisji było Jimmy, toteż im zaufałem. Już zmieniam :)
socha26 ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 21:53]
....ehhh ....standard
Carti ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 21:52]
"Jedynym zaskoczeniem mogło być co prawda umieszczenie na ławce rezerwowych dwóch bramkarzy, ale kto normalny za myślami Redknappa nadąży?" Że niby Alnwick i Walker? Panie redaktorze, na ławce Kogutów siedział Kyle Walker (obrońca), a nie Jimmy Walker (bramkarz). Jednak jak się chce, to można nadążyć.
olivier ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 21:50]
Ten Walker to nie bramkarz a obrońca. Więc nie wiem dlaczego napisales ze 2 bramkarzy na lawce ;)
jasiowaty ; Użytkownik
Sobota[2010.02.06; 21:41]
Ty nie klniesz, ja nie klnę, jest super, jest super, więc o co nam chodzi? :)
Aktualności
Publicystyka
Van der Vaart w Tottenhamie?!
Środa [2010.09.01; 16:29]
135 komentarzy
Wciąż nie wiadomo, czy Rafael van der Vaart przejdzie z Realu Madryt do Tottenhamu Hotspur Londyn. Holender uzgodnił już warunki kontraktu z angielskim klubem, ale transakcja była ...
Gdzie jest Sandro?!
Niedziela [2010.08.29; 14:15]
17 komentarzy
Sandro Ranieri, kupiony z Internacionalu przez Tottenham w marcu za ok. 8 mln funtów, miał dołączyć do Spurs wraz z końcem rozgrywek Copa Libertadores (18 VIII). Brazylijski klub z...
Kogucia przypadłość. Tottenham przegrywa z Wigan!
Sobota [2010.08.28; 18:11]
104 komentarzy
Harry Redknapp tym razem ze składem swojej drużyny postanowił nie eksperymentować, dokonując tylko dwóch zmian w podstawowej jedenastce Tottenhamu w porównaniu do wygranego meczu w...
Arsenal w Carling Cup!
Sobota [2010.08.28; 14:25]
12 komentarzy
Jakiż to los jest przekrętny. Tottenham w trzeciej rundzie Carling Cup wylosował swoich największych rywali, londyński Arsenal. Spotkanie zostanie rozegrane 20 września na White Ha...
Moratti: Tottenham nie będzie miał problemów z przystosowaniem się do LM
Sobota [2010.08.28; 18:45]
9 komentarzy
Inter Mediolan, Werder Brema oraz Twente Enschede-to z tymi zespołami Tottenham zmierzy się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Dyskusje na temat losowania wśród kibiców toczą się ju...
Na Wigan bez Gomesa
Piątek [2010.08.27; 14:10]
7 komentarzy
Heurelho Gomes dołączył do grona kontuzjowanych zawodników, których w najbliższy weekend nie obejrzymy w konfrontacji przeciwko Wigan Athletic. Brazylijski golkiper swojego urazu d...
Redknapp: "Nie boimy się nikogo"
Piątek [2010.08.27; 12:09]
6 komentarzy
Harry Redknapp, po losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów, zapewnił, że jego drużyna nie zamierza okazywać strachu przed żadnym rywalem. Tottenham trafił do grupy A, razem z Interem...
SPURS vs WIGAN
Poniedziałek [2010.08.30; 20:00]
40 komentarzy
W sobotę o godz. 16-stej na WHL nasi bohaterowie zmierzą się z najsłabszą obecnie drużyną w lidze – Wigan Athletic. Bilans naszych rywali to 2 mecze – zero punktów ...
Wielkie firmy przyjadą do Londynu. Rozlosowano fazę grupową Ligi Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 21:27]
42 komentarzy
W czwartek w Monaco rozlosowano grupy Ligi Mistrzów. Tottenham trafił do grupy A, razem z: Interem Mediolan, Werderem Brema oraz Twente Enschede. Inter to obrońca tytułu zwycięzcy...
Tottenham pozna rywali w Lidze Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 13:44]
43 komentarzy
Tottenham czeka na swój debiut w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Losowanie grup odbędzie się dziś o godz. 18 w Monako. Na występ w tegorocznej fazie grupowej Ligi Mistrzów czekają 3...
Liga Mistrzów nasza. Tottenham gromi Young Boys 4:0
Środa [2010.08.25; 23:09]
33 komentarzy
Przed meczem z Young Boys Harry Redknapp zapowiadał, że jeśli zagramy tak, jak umiemy najlepiej, to nikt na White Hart Lane nie jest nam straszny. Trener Tottenhamu słowa dotrzymał...
Jermain Defoe pójdzie pod nóż
Środa [2010.08.25; 09:04]
39 komentarzy
Zła wiadomość dotarła do nas z obozu Tottenhamu. Okazało się, że kontuzja pachwiny, jakiej nabawił się Jermain Defoe jest na tyle poważna, że będzie konieczna operacja. Oznacza to,...
Historia jakich mało, czyli Gallas na Lane
Piątek [2010.08.20; 19:55]
8 komentarzy
Transfer Williama Gallasa do Tottenhamu wydaje się już pewnikiem. Oczywiście, tak jak w przypadku każdego nowego piłkarza trafiającego do klubu i tym razem pojawia się mnóstwo wsze...
Cieszmy się i radujmy się!
Wtorek [2010.08.17; 23:41]
14 komentarzy
Na wstępie chcę zaznaczyć, że piszę ten felieton bez emocji, jedynie po paru piwkach, co w Polsce jest przecież jak najbardziej normalne. Nie czytałem również komentarzy, żadnych s...
Test na męskość z "chłopakami"
Poniedziałek [2010.08.16; 16:42]
8 komentarzy
Jutro odbędzie się kolejny w tym roku i drugi w obecnym sezonie bezsprzecznie arcyważny mecz dla Tottenhamu. "Koguty" po ciężkiej walce z Manchesterem City zmierzą się z Young Boys...
Czy wróci stary,dobry Keane?
Niedziela [2010.08.08; 10:02]
8 komentarzy
Historia Robbiego Keane'a w Tottenhamie to wzloty i upadki. Przyjście popularnego "Keano" na White Hart Lane pozwoliło nam utrzymać się w lidze, a on sam szybko stał się ulubieńcem...
Młodzi chłopcy ostatnią przeszkodą...
Niedziela [2010.08.08; 00:00]
5 komentarzy
Chwila niepewności, moment oczekiwania, kilka minut mocniejszego rytmu bicia serca i już wiemy wszystko. Szwajcarskie Young Boys Berno będzie rywalem Tottenhamu Hotspur w IV rundzi...
Czy Harry zagra nam na nosie?
Niedziela [2010.08.01; 13:17]
27 komentarzy
Przeżyliśmy dotychczas 3 okienka transferowe z Redknappem jako menedżerem Tottenhamu. Z żadnego nie byliśmy zadowoleni. Bzdura. Byliśmy wybitnie niezadowoleni. Podczas pierwszego o...
Nowe zasady w Premier League
Wtorek [2010.07.27; 14:17]
8 komentarzy
Być może nie każdy kibic ligi angielskiej wie, że od sezonu 2010/2011 wprowadzone zostaną dość istotne zmiany. Reprezentacja Anglii gra coraz gorzej, więc władze podjęły decyzję o ...
Czy Harry dogada się z Martinem?
Poniedziałek [2010.07.26; 22:32]
12 komentarzy
Za 3 tygodnie pierwsze spotkania o punkty i o awans do Ligi Mistrzów rozegra nasz Tottenham. Transferów jak nie było widać, tak nie widać. Edin Dżeko za drogi, Luis Suarez wciąż si...
Krótka refleksja po sparingach
Niedziela [2010.07.25; 22:06]
9 komentarzy
Nasi młodzi gracze nie są tacy źli. Wręcz przeciwnie - przy niektórych naszych graczach pierwszego składu wyglądają jak gwiazdy. Kyle Walker bije na głowę Alana Huttona, Andros Tow...
Cisza przed Ligą Mistrzów
Sobota [2010.07.24; 00:25]
18 komentarzy
Harry Redknapp nie zawojował na razie rynku transferowego. Sandro Ranieri od kilku tygodni widnieje jako jedyny ruch transferowy Tottenhamu w letnim okienku transferowym. Nie udało...
Uciążliwa pachwina - błyskotliwy powrót albo koniec kariery?
Poniedziałek [2010.07.12; 15:47]
4 komentarze
Za obrońcami Tottenhamu od wielu już lat podążają bardzo groźne kontuzje, które uniemożliwiają im stabilną grę przez cały sezon. Wszyscy doskonale znamy problemy zdrowotne Ledleya ...
Koguty grają dalej
Sobota [2010.07.10; 17:56]
14 komentarzy
Anglia po bramce Jermaine'a Defoe zapewniła sobie awans do 1/8 Mistrzostw Świata w których zagra z Niemcami. Napastnik Spurs to prawdopodobnie jedyny 'Kogut", który wystąpi w tym s...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 343
Najnowszy użytkownik: peter09
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU