PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
SZYMON ŚWIERNIAK 
| Sobota [2010.05.01; 11:28]
Gram dla pieniędzy. Futbol nie jest moją pasją.
Dziś na stronie dziennika The Guardian pojawił się niezwykle ciekawy i szczery wywiad z defensorem Tottenhamu, Benoîtem Assou-Ekotto. Jego przetłumaczoną wersję możecie przeczytać poniżej, zapraszam.



Jeśli istnieje jedna rzecz, która irytuje Benoîta Assou-Ekotto to jest to hipokryzja. Problemem, jak zauważa obrońca Tottenhamu, jest jego środowisko pracy oraz szara rzeczywistość, jaką okazuje się być Premier League. Istnieje wiele źródeł zakłamania w jego otoczeniu, ale najwiekszym, wg Kameruńczyka, są wywiady z piłkarzami. Assou-Ekotto zarzuca tym piłkarzom obłudę, zmianę maski - piłkarz, który prywatnie prezentuje dość ostre poglądy na pewne tematy zmienia się w uprzejmego gościa gdy kamera już nagrywa.

David Hytner, The Guardian: Bez ogródek, masz dwie osobowości?
Benoît Assou-Ekotto: Nie mogę słuchać ludzi, którzy tak mówią. Wiem, że kłamią a ja nienawidzę kłamstw. Jeśli chodzi o mnie, ja nie jestem jak inni. Jestem szczery przez cały czas aczkolwiek nie zawsze jest dobrze powiedzieć prawdę.


Assou-Ekotto czuje, że Premier League to płytki i groteskowy świat, w którym przyjaźnie są krótkotrwałe a pochlebcy, głównie dziewczyny w stylu "plotkuję z kim się całuję", są szczególnie niebezpieczne. BAE mówi to, o czym mnóstwo ludzi myśli. Ale spytany o motywację do bycia profesjonalnym piłkarzem wraca pamięcią do rodzinnych stron. Dla niego piłka nożna to coś więcej niż tylko praca, ale siłą przyciągającą zawsze były pieniądze.


BAE: Jeśli gram w piłkę z moimi przyjaciółmi we Francji, mogę kochać to co robię. Ale jeśli przyjeżdżam do Anglii, gdzie nie znam nikogo i nie mówię po angielsku... dlaczego tu przyjechałem? Do pracy. Kariera to tylko 10, 15 lat. To tylko praca. Tak, to bardzo, bardzo dobra praca i nie mówię, że nienawidzę futbolu, ale to nie moja pasja. Przybywam rano na trening o 10:30 i zaczynam pracę jako profesjonalista. Kończę o 13:00 i nie gram później w piłkę. Kiedy jestem w pracy, wykonuję swoją robotę w 100%. Ale później jestem jak turysta w Londynie. Mam swoją kartę transportu miejskiego, biorę metro. Później jem. Nie mogę zrozumieć dlaczego wszyscy kłamią. Prezydent mojego poprzedniego klubu (Lens) powiedział, że odszedłem, bo dostałem więcej pieniędzy w Angli, że nie obchodziła mnie koszulka klubu. Wtedy powiedziałem: 'Czy jest taki piłkarz, który podpisuje kontrakt z klubem i mówi "Och, kocham wasza koszulkę!" ?'. Twoja koszulka jest czerwona. Kocham ją. Jego to nie obchodzi. Pierwszą rzeczą, o której rozmawiasz to pieniądze. Wszyscy ludzie, którzy idą do pracy - robią to dla pieniędzy. Dlatego nie rozumiem dlaczego, kiedy mówię, że gram dla pieniędzy, ludzie są zszokowani. 'Och, on jest najemnikiem, każdy piłkarz jest taki!'


Assou-Ekotto opisuje życie w Premier League jako postępującą fabułę filmu.


BAE: Czytasz gazetę, to jak oglądanie filmu. Bardzo groteskowe... tylko w Anglii. To dlatego futbol nie jest moją pasją, ponieważ kiedy jesteś profesjonalistą, świat piłki nożnej nie jest dobry. Jest mnóstwo ludzi dookoła ciebie, bo grasz w piłkę; dziewczyny - to samo. Mam dziewczynę, którą spotkałem kiedy miałem 18, 19 lat i nie chcę jej stracić, ponieważ to niedobrze spotkać nową dziewczynę w wieku 26 lat kiedy jesteś piłkarzem.


A jak wyglądają relacje z kolegami z drużyny?


BAE: Mam dobre relacje z (Aaronem) Lennonem i (Jermainem) Defoe. Nie mam problemów z nikim. Ale nie mam też nikogo w telefonie, poza (Adelem) Taarabtem, który jest wypożyczony do QPR i którego znam z Lens. Dzwonię tylko do niego. Nie dzwonię do innych piłkarzy w mojej drużynie. Nie wierzę w przyjaźnie w futbolu.


Ojciec Assou-Ekotto, David, po raz pierwszy pokazał mu czym jest piłka nożna. Przybył z Kamerunu do Francji jako 16-latek by zagrać profesjonalnie dla Nicei.


BAE: Wiedziałem, że nie lubię szkoły i wiedziałem także o tym, że nie chcę pracować w biurze, gdzie zarabiałbym 1,500 euro na miesiąc i, pod koniec mojej kariery, był w stanie kupić jedynie mały domek na przedmieściach. Wszystko było dla mnie jasne w wieku 16 lat kiedy zostałem wydalony ze szkoły, bo nie przywiązywałem już do niej swojej uwagi. Nie muszę jednak do tego wracać i to ułatwia mi sprawę z moim nastawieniem do piłki nożnej. Daję z siebie najwięcej co potrafię będąc jednocześnie skutecznym i profesjonalnym tak bardzo jak to możliwe, bo to wszystko co obecnie mam.


Assou Ekotto zaznacza, że jego nastawienie do pracy nie powinno zmartwiać kibiców Tottenhamu, ponieważ zawsze daje z siebie pełnię zaangażowania podczas meczów i treningów.


BAE: Nieważne jakie masz nastawienie, to nie ma znaczenia dopóki jesteś w 100% profesjonalnym w tym co robisz, trener mówi: 'On jest wystarczająco dobry', poza tym jesteś przygotowany na stracenie zęba albo oka dla klubu, ja jestem przygotowany na to.


Benoit świetnie się rozwiną piłkarsko pod wodzą Harry'ego Redknappa, ale sytuacja była trudna podczas pobytu byłych menedżerów, Martina Jola i Juande Ramosa, z którymi Kameruńczyk miał problemy. Stracił on także szacunek dla Damiena Comolli, ex-dyrektora sportowego klubu, który sprowadził go z Lens w czerwcu 2006 roku.


BAE: Comolli, oh la la, la la. Mam jedną prostą zasadę - staraj się być mężczyzną przez całe swoje życie. Powiedziałem Comolliemu, że mam problemy z Jolem, ale on odparł, że tylko moja w tym głowa. Ale później, kiedy Jol odszedł, on (Comolli) powiedział: 'Zgadza się, był problem'. Staraj się być mężczyzną! Z Jolem była hierarchia w drużynie. Nikt nie miał podobnego traktowania. Powiedział mi też, że nie uśmiecham się zbyt dużo. Ramos zawsze prowokował małe sprzeczki. Powiedział mi, że byłem zbyt agresywny na treningach. Wtedy powiedziałem: 'Nie gramy w tenisa, gramy w piłkę nożną. Myślisz, że jesteśmy w Hiszpanii, ale tak na prawdę jesteśmy w Anglii koleżko'. Z Harrym jest wporzo. Nie rozmawiamy zbyt dużo i nie obchodzi go czy się śmieję albo czy wiem z kim gramy następny mecz. Jeśli wykonuję swoją pracę doskonale, wtedy jest OK. On wykonuje proste rzeczy, o których dwaj poprzedni menedżerowie nawet nei pomyśleli. On (Harry) jest bezpośredni i nie gra z nami w żadne gierki.


Pomimo bycia urodzonym we Francji przez matkę tej narodowości, Benoit nie ma żadnych uprzedzeń grając barwach Kamerunu. W kontekście nadchodzących MŚ w RPA, defensor opowiada o swojej narodowej obyczajowości.


BAE: Reprezentowanie Kamerunu to normalna rzecz dla mnie. Z drużyną francuską nie wiążą mnie żadne uczucia, one zwyczajnie nie istnieją. Kiedy ludzie pytają się we Francji moje pokolenie: 'Skąd pochodzisz?', oni odpowiadają Maroko, Algieria, Kamerun albo cokolwiek. Ale to, co mnie zadziwiło w Anglii to odpowiedź na to samo pytanie do ludzi takich jak Lennon i Defoe, odpowiedzieli: 'Jestem Anglikiem'. To jedna z rzeczy, których kocham w życiu tutaj.


Zanim jednak Benoit wyjedzie na MŚ, czekają go jeszcze wydarzenia, które mogą zapisać się złotymi zgłoskami w historii klubu. Mowa oczywiście o awansie do Ligi Mistrzów.


BAE: To by było dobra rzecz dla drużyny, klubu i kibiców... na pewno by się cieszyli. Ale dla mnie byłoby to kilka dodatkowych meczów, Kiedy gramy z Liverpoolem albo Chelsea, to jak Liga Mistrzów dla mnie.


Assou-Ekotto wzrusza ramionami. To tylko praca.


http://www.guardian.co.uk
63 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
halabala ; Administrator
Środa[2010.05.05; 17:11]
Dobry wywiad, niewielu pilkarzy umie wyjsc poza oklepane schematy i udzielic szczerego wywiadu. Owszem, tekst o braku numerow telefonow byc moze troche przejaskrawiony, ale w sumie to nie nasza sprawa, do tego byc moze BAE jest typem samotnika, ktorego nie kreca imprezy z kolegami i granie z nimi w playstation (oczywiscie w pilke nozna :) ), a woli poszlajac sie po miescie (metrem!!!)i wyjsc gdzies z dziewczyna. Przeczytawszy ten wywiad nabralem sympatii do Ekotto - normalny chlopak, ktoremu nie odbila sodowka od nadmiaru kasy, nie szasta nia na prawo i lewo (metro!!! przy takich zarobkach to wrecz zakrawa na bycie kutwa, no chyba ze nie ma prawka :) i traktuje futbol jak prace. Nikt nie placi mu za bycie pasjonatem i wazna rzecz - nie kazdy pilkarz musi byc pasjonatem, calowac herb klubowy etc. Znamienny przy tym jest tekst, ze Harry za duzo z nim nie rozmawia - ludzie sa rozni i maja rozne potrzeby. Jeden pracownik lubi opowiadac caly czas co robi, jak zrobil, a drugi docenia to, ze nie zawraca mu sie glowy i rozmawia z nim tylko tyle, ile to jest absolutnie niezbedne. I wprawdzie duzo latwiej zarzadza sie pierwszym typem osoby, to obaj moga byc rownie dobrymi pracownikami, wykonujacymi swoje zadania. Harry daje BAE spokoj i to dobrze, bo widac wyraznie, ze to typ samotnika, ktory ma inne zainteresowania poza futbolem i traktuje go jako swoja prace. I nie ma w tym nic zlego. Owszem, raczej nie jest to dobry material na mlodziezowego idola, ale z drugiej strony jest to zdecydowanie lepszy przyklad do nasladowania, niz na przyklad kochajaca klub ruchawica pokroju Johna Terry'ego.
TataPsychopata ; Użytkownik
Wtorek[2010.05.04; 15:52]
'Bezproblemowo :)' Trenujesz/trenowales w GLKS Spartakus Szarowola bez znajomosc rosyjskiego lub ukrainskiego?
Marcin ; Redaktor
Wtorek[2010.05.04; 14:40]
"Spedzajac z druzyna polowe kazdego dnia(pewnie wiecej czasu niz z wlasna zona) naprawde ciezko nie zalapac z kims blizszego kontaktu(chocby takiego zeby zapisac go w telefonie{tak w razie czego})" Bezproblemowo :) Ale ja jestem podobno towarzysko uposledzony.
TataPsychopata ; Użytkownik
Wtorek[2010.05.04; 13:57]
'Nie wierze w przyjaznie w futbolu'.Czemu?A w przyjaznie w cukierni wierzysz?W mcdonaldzie?W zusie?No to moze w metrze?Spedzajac z druzyna polowe kazdego dnia(pewnie wiecej czasu niz z wlasna zona) naprawde ciezko nie zalapac z kims blizszego kontaktu(chocby takiego zeby zapisac go w telefonie{tak w razie czego}). Dla mnie moze miec osobna szatnie i indywidualne treningi byle tylko gral tak jak gra(ma duzy talent) i nie niszczyl atmosfery w druzynie.Z wywiadu wywnioskowalem tylko ze jest dziwny i nie za bardzo lubi innych ludzi(ciekawe ile prawdy jest w tym wywiadzie).
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2010.05.04; 12:15]
aapa zgoda - nie chcę, żeby mnie oszukiwano, ale chełpić się, że się nie kocha klubu i nie ma tam przyjaciół, a gra się tylko dla kasy - no nie bardzo rozumiem po co on się na ten wywiad zgodził?
michaoo ; Użytkownik
Wtorek[2010.05.04; 11:37]
Akurat to, że nie ma kolegów w zespole to tylko i wyłącznie jego problem. Co do $$$ - jak nie ma się nawet skończonej szkoły to w sumie nic dziwnego, że futbol to dla gościa praca. No bo czym się chłopak zajmie po zakończeniu kariery? Pewnie niewielu jest graczy mających swój klub w sercu, ale bez przesady - czy Messi, Ronaldo czy nawet Modrić i Bale doszliby do swojego poziomu bez prawdziwej pasji? Czy mieliby motywację aby stawać się lepszymi graczami, gdyby chodziło tylko o kasę? AE chodzi o kasę, więc do końca kariery będzie graczem co najwyżej przyzwoitym. Jego sprawa, oby kiedyś tego nie żałował.
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2010.05.04; 09:26]
Ale Barometr, to znaczyłoby, że Ekotto jest bardzo dobrze zintegrowany z drużyną. Trzeba wywalić trenera, proszę bardzo zaraz mu przywalę jakimś tekstem. No i czy przypomnij sobie co mówił Roman zanim nie dostał szansy. Trochę jestem zdziwiony podejściem niektórych. Wynika, że BAE odkrył przed Wami jakieś Archiwum X, coś o czym nie wiedzieliście, albo wyobrażaliście sobie inaczej. Chłop mówi szczerze, że nie ma przyjaźni w futbolu, a Wy, że z takim podejściem rozwala drużynę. To co ma jak John Terry integrować drużynę (drużyny, bo repre też) po godzinach? Przypomniała mi się jedna z pierwszych konferencji Martina Jola, który co prawda żartobliwie, ale jednak powiedział, że jest to po prostu kłamstwo. Oczywiście kibice bardzo chętnie słyszą w takich momentach o miłości do klubu i takie tam banialuki, jakby z miejsca dawało to sukces sportowy. Jol doskonale zdawał sobie sprawę i powiedział w
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2010.05.04; 01:10]
"Ramos zawsze prowokował małe sprzeczki. Powiedział mi, że byłem zbyt agresywny na treningach. Wtedy powiedziałem: 'Nie gramy w tenisa, gramy w piłkę nożną. Myślisz, że jesteśmy w Hiszpanii, ale tak na prawdę jesteśmy w Anglii koleżko". Taka pyskówka do trenera? Niech mi ktoś powie, że oni nie chcieli Juande sprzątnąć z drużyny. Jak się tak wczytać to tu wiele kwiatków wychodzi.
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2010.05.03; 21:38]
Ech, nie zrozumiałeś o co mi chodzi TatoP. Nie bedę tłumaczył tylko zapytam-czego Ty od niego oczekujesz? Że będzie miał kumpli w drużynie?
mosaj ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.05.03; 20:50]
A mnie zastanawia ten fragment: "Z Harrym jest wporzo. Nie rozmawiamy zbyt dużo i nie obchodzi go czy się śmieję albo czy wiem z kim gramy następny mecz." - poważnie? ja sobie tego nie wyobrażam, gość trzepie niesamowitą kasę, jest swego rodzaju osobą publiczną, uprawia sport, którym pasjonują się miliony i naprawdę może nie wiedzieć z kim gra za tydzień? o_O
ginola ;
Poniedziałek[2010.05.03; 20:32]
Nie przesadzaj, myślę że to nie kwestia profesjonalizmu tylko czegoś takiego jak forma. Ostatnio rzeczywiście jest w dołku, ale w przekroju sezonu był wyróżniającą się postacią.
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2010.05.03; 20:16]
ja od tego wywiadu już go mam w dupie - niech mówi co chce, byleby w piłkę grał profesjonalnie (czyt. na poziomie pewnym, którego ostatnio u niego nie widzę) tak , jak mówi. I tyle
TataPsychopata ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.05.03; 18:32]
No racja nie nasz interes.Po co on w ogole to glosno mowi,przeciez to nas i tak nie powinno obchodzic.
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2010.05.03; 15:51]
Ja mam może na tym punkcie obsesję ale znowu rzucasz bezsensowne slogany, TatoPsychopato. Km są ci "Wy"-i skąd wiesz jakby się zachowali? A jeśli chodzi o to, że przez 3-4 lata się z nikim nie zaprzyjaźnił. Po pierwsze nie nasz interes, po drugie co w tym złego? Do czego tak koniecznie mu potrzebni przyjaciele w drużynie?
JD18 ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.05.03; 11:16]
Ja nie wiem czemu go krytykujecie?? To wymiencie mi chociaż jednego zawodnika ,który nie gra dla kasy tylko dla przyjemności... Nie znajdzie cie w tych czasach już ani jednego.
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2010.05.03; 00:18]
Tata - oczywiście, że był. Do stolicy Irlandii z pierwszego składu nie pojechali tylko - Gareth Bale, Wilson Palacios, Roman Pawluczenko i Giovani dos Santos
michaoo ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 23:32]
Sprzedać go w p...du do Omanu. Wszystkim wyjdzie to na dobre, a zawodnikowi szczególnie.
TataPsychopata ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 22:54]
A moze ktos sprawdzic czy byl na Kean Party w Dublinie?to istotne dla mojego dochodzenia:)
TataPsychopata ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 22:52]
W ogole to wydaje mi sie ze Ekotto celowo przejaskrawil w wywiadzie.Jak mozna grac w druzynie 3-4 lata,spotykac sie dzien w dzien z tymi samymi osobami i nie miec do nikogo numeru telefonu:) i z nikim sie nie zaprzyjaznic.Jesli to prawda to ma niebywaly talent do bycie nietowarzyskim.
TataPsychopata ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 22:37]
Ja nic o tym ze go chwalicie.W swoim podnieceniu szczeroscia wywiadu w ogole nie zwracacie juz uwagi na tresc.Im mocniej by pojechal tym bardziej byscie mu przyklasneli.Wy zachwycacie sie charakterem,ja widze brak charakteru.
MARCUS ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 21:18]
Dla mnie wniosek jest jeden. Sami się prosićie, żeby was okłamywać, nawet kosztem tego, ze na końcu łapa jest w nocniku (pełnym) ;)
ela94 ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 19:59]
I właśnie całkowita szczerością mi zaimponował BAE w tym wywiadzie :)) Nie udaje nikogo i jest szczery do bólu i tak dalej trzymać.Fajnie byłoby gdyby każdy był taki jak on,a nie że są jak są-sztuczni np MUły :D Nie wiem czemu,ale po tym wywiadzie jakoś bardziej polubiłam tego sympatycznego Kameruńczyka.Zawsze miał swoje miejsce w sercu moim-Tottenhamfanki,ale tym razem ma go więcej :)) Pozdrawiam i dzięki za przetłumaczenie teog wywiadu
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.05.02; 19:07]
A Ty precyzję :) Kto wtedy zawrzał a kto teraz chwali BAE? I kto go chwali za to, że się z nikim nie zaprzyjaźnił?
TataPsychopata ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 19:00]
no w tym ze jest szczery to nic.Jak rok temu(okolo) ktos puscil plotke ze RP nie jest zbyt rozmowny i nie zaprzyjaznil sie z reszta zespolu to tutaj zawrzalo.Jak ten zawodnik mowi ze nie zaprzyjaznil sie i nie ma zamiaru sie z nikim zaprzyjaznic to staje sie ulubionym zawodnikiem:) Widze ze naprawde cenicie sobie szczerosc.
TypOks ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 18:14]
jest szczery i co w tym złego? piątka za to , przynajmniej nie opowiada bzdur :)
TataPsychopata ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 17:00]
Jesli jest szczery to dobrze ale za kazdym razem jak czytam ten wywiad to mysle ze ten pilkarz to chodzaca depresja.Smutny czlowiek(w sensie ze smutny).Moglby sie wytlumaczyc ze zdania-nie wierze w przyjaznie w futbolu.Szkoda BAE bo prawdopodobnie przez najblizsze lata futbol bedzie dalej znaczna wiekszoscia twojego zycia:)
trendus ;
Niedziela[2010.05.02; 13:19]
Jasne. Pewnie mają własny skład i maszyniste :D
ginola ;
Niedziela[2010.05.02; 13:14]
Wybacz mi, ale jeśli chodzi o tą miłość to jestem sceptykiem. Wiem, że na świecie są tacy gracze jak Puyol, Raul czy Del Piero, ale u nas za mojego życia znam przykłady Campbella, Keane'a i Kinga. A nawet jak Ginola deklarował sympatię do Klubu, to został z niego po prostu wypier***ony. Co do przyjaźni - jasne, ja też w robocie poznałem parę super osób. Ale nie wszędzie tak musi być. Ekotto mówi, że ma kartę miejską i po treningach jest turystą. Wyobrażacie sobie JD czy Lennona jadącego metrem?!
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.05.02; 13:11]
Znowu porównujesz postawę BAE ze swoją, Baromer. To nie jest żaden wyznacznik. Ja naprzykład gotowy jestem grać dla Tottenhamu za miskę ryżu. I mam mieć pretensję, że BAE chce ileś tam tysięcy? Po prostu rozliczajmy go z tego co pokazuje na boisku a nie z jego motywacji-bo one to nie nasza sprawa.
Barometr ; Redaktor
Niedziela[2010.05.02; 12:59]
to o czym napisał varba to jest dokładnie to, co mniej więcej sądzę o BAE. Bo jeśli jest taki profesjonalny to może niech to pokaże na boisku. I ginola - 50 lat temu jasne, że więcej było takich pasjonatów, niż teraz, ale to nie oznacza, że nadal ich nie ma w piłce. Druga sprawa - "nie wierzę w przyjaźnie w futbolu". To też mi się nie podoba, bo to oznacza, że nie zintegruje się z drużyną (niby nie musi, ale...). Nie wiem, jak Wy Panowie, ale ja w pracy poznałem wielu fantastycznych ludzi. A jak się tak podchodzi to nic dziwnego, że później są starcia z Corluką na murawie. Oczywiście wkurza mnie fałszywa miłość jeszcze bardziej (Keane i jego 20 ulubionych klubów), żeby nie było, ale takie podejście BAE i mówienie o tym głośno - nie wiem, co dobrego daje naszej drużynie i dlaczego mamy klaskać za takie słowa? Z drugiej strony BAE już schodzi na drugi plan w naszej drużynie, więc za bardzo się tym nie przejmuję, ale niesmak pozostał.
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.05.02; 12:47]
No ale co jest złego w tym, że BAE gra dla kasy tylko? Jego sprawa!
varba ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.02; 10:59]
Wszystko prawda Ginola masz dużo racji w tym co piszesz, ale ja wierzę w miłość do klubu ale nie wierzę w ślepą lojalność. Wierzę że można kochać swoją pracę. Można być szczęśliwym grając w piłkę w danym klubie tak bardzo że nie chcesz tego zmieniać. Można dostać tyle sympatii od fanów że przestają to bazować tylko na poziomie piłka nożna. Jeśli się z tym nie zgadzasz to równoznaczne jest to z nazwaniem Henry kłamcą z całą to miłością do Arsenalu. Wiem że kliku piłkarzy deklarowało fałszywą miłość do klubu ale nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. Ekotto mówi w tym wywiadzie o profesjonalizmie, ale jak oglądam mecz to przeważnie on zachowuję się najmniej profesjonalnie. Pamiętacie mecz ze Stoke, czy to był profesjonalizm, popychanie kolegi, który przywołuję go do porządku, bo Ekotto zapomniało się o dyscyplinie taktycznej. Wczorajszy mecz też był nie lepszy, celowy faul przy linii po tym jak nie dostał decyzji od sędziego. Miał dużo szczęścia że nie dostał za to kartki. To pytam się gdzie jest ten profesjonalizm o którym się tak pruję Ekotto. Nazywa piłkarzy którzy deklarują miłość do klubu hipokrytami, a sam nie lepszy!
ginola ;
Niedziela[2010.05.02; 03:20]
Barometr - po kim jak po kim, ale po Tobie nie spodziewałem się takiego podejścia. Miałbyś 100% racji,gdyby to wszystko działo się 50 lat temu. Krzychol - "cy, ja kocham ten Klub. Nie przekonuje mnie stwierdzenie, że daje z siebie wszystko na treningu i podczas meczów." Keano pierd***ł o miłości do Klubu, nic o treningach i głupi motłoch wziął to na serio. A dopiero w meczach wyszło ile procent z siebie dawał. 20? 25? Co do reprezentacji - Ekotto cały wywiad mówił o piłce klubowej. Jeśli na serio czuje się Kameruńczykiem, to jest to zupełnie inna bajka. Każdy pracuje gdzie pracuje, ale gdy ma opcję np. pojechania za granicę na konferencję, bez żadnej kasy, to pojedzie. No nie wiem czy każdy, ja na pewno. I nie ważne o czym by się mówiło na forum, ale w kuluarach mówię o Polsce tylko jak o kraju mlekiem i miodem płynącym, żadnego złego słowa. Powiem tyle - zawsze lubiłem Ekotto, ale po tym wywiadzie stał się dla mnie pierwszym piłkarzem obecnej kadry, którego mogę uznać za ulubieńca. Kiedyś to był King, ale właśnie za odwrotną postawę nie jest. Pierd***nie o miłości do Klubu etc. Wychowanek, wieloletni kapitan, a szarga dobre imię tego Klubu jak tylko wyjdzie z domu. "Profesjonalista kochający Klub", który co prawda trenować i normalnie grać nie może, ale chlać jak najbardziej. I wielu ludzi (kiedyś ja) łapie się na takie pitolenie, nawet na tej stronie. Gdyby świat był na serio matematyką, to w metodzie zero-jedynkowej jedynką byłby dla mnie Benoit, a zerem King i Keane!
Barometr ; Redaktor
Niedziela[2010.05.02; 01:12]
no ganić za podejście, że robi to dla kasy tylko. ja chcę wierzyć, że niektórzy robią to bo lubią a jeszcze inni odczuwają przywiązanie do klubów, w których występują nie tylko finansowe
Marcin ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 23:55]
" pommo, że nie pracuje juzw firmie zdarza mi sie teraz dalej mowic w jej kontekscie jakbym dalej byl czescia." "ja jestem dziennikarzem, bo ten zawód to pewnego rodzaju powołanie." To jest własnie Wasz problem panowie.
krzychol ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 23:16]
Formalnie- super za szczery wywiad, ale merytorycznie fatalnie... Szkoda, że nic nie "czuje" do drużyny. Oczywiście mamy inne punkty widzenia- on przychodzi do pracy, ja kocham ten Klub. Nie przekonuje mnie stwierdzenie, że daje z siebie wszystko na treningu i podczas meczów. To naturalne. Każdy jak przychodzi do pracy musi wykazać, że jest przydatny i warto go trzymać. Mam inne podejscie do tematu- np. pommo, że nie pracuje juzw firmie zdarza mi sie teraz dalej mowic w jej kontekscie jakbym dalej byl czescia. Nie rokuje to zbyt dobrze. W przyszlosci BAE bez wahania przedłoży wlasny nteres nad Klubu. Szkoda. Mimo wszystko życze jak najlepszej gry. Teraz i kiedys.
Marcin ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 23:00]
A generalizacje są do dupy. Bo się nimi ładnie tłumaczy gadanie bzdur.
michaoo ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 22:58]
Z tym 'wszyscy' to oczywiście generalizacja, nie traktuj wszystkiego tak dosłownie. Poza tym wisi mi, jakie ma chłopak podejście. Dziwi mnie tylko, że LM to dla niego po prostu kilka dodatkowych spotkań.
Marcin ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 22:39]
Sorry Michaoo ale chrzanisz głupoty. Po pierwsze jakie wszyscy. Skąd żeś to wytrzasnął? Po drugie ma rację MARCUS-czemu BAE wciąż się męczy w PL zamiast dorabiać w Katarze? Po trzecie nie narzucajmy BAE naszego światopoglądu i nie wpieprzajmy mu się w gary. Znaczy w życie. Po ostatnie-za co chciałbys Baromtrze ganić BAE?
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 20:46]
Cały czas dramatyzujesz, a w zasadzie już nei sam ;) Dlaczego zakładasz brak ambicji? Po prostu u niego pokrywa sie ze sportowymi. Więcej sukcesów, wiecej pieniedzy. Ja jakoś chwalenie nie zauważyłem. Po prostu słowa uznania za szczerość, a nie za to co powiedział. To, że nie robi tego w Katarze, tylko chwyta Oyster'a i lata po Londynie to moim zdaniem jeszcze mocniej świadczy, że wartoscią nie są dla niego tylko pieniądze. Znaczy, że umie liczyć "dokładniej", tak bardziej biznesowo niż matematycznie.
Marcin108 ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 20:15]
ej no nie spodziewałem się takiego wywiadu... szkoda że BAE nie czuje przywiązania do naszego klubu : (
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 19:23]
Po strzelonej bramce,wygranym meczu itd. BAE cieszy sie tylko z dodatkowych funtow a jego oczy wygladaja tak $ - $... zastanawiam sie czy ten wywiad to aby napewno szczere slowa BAE,w kazdym razie stracil moja sympatie,jako kibic bede go traktowal jak maszyne w fabryce,z tego wywiadu wnioskuje ze dla niego to i tak bez roznicy.
Barometr ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 18:52]
MARCUS mi chodziło tylko o chwalenie BAE za coś za co powinno się ganić. Już to wyłożyłem - michaoo też dołożył coś z czym się absolutnie zgadzam - zero sportowej ambicji.
michaoo ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 17:24]
Gdyby BAE tak zrobił, wszyscy po kolei pisalibyście 'sprzedawca', 'zero ambicji' itp. No i mielibyście rację. Mi to i tak bez różnicy, nigdy naszym zbawcą nie był.
Marcin ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 17:12]
A gdyby BAE tak zrobił, byłoby w tym coś złego?
michaoo ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 17:00]
To, że pieniądze są ważne dla piłkarzy to nic nowego i szokującego. To, że nie kocha się ostrej gry w zimnym deszczowym kraju też. Ale to, że kasa jest najważniejsza, że treningi i gra w piłkę to tylko praca to dla mnie nic innego jak zupełny brak ambicji (sportowych, nie finansowych). Zastanawiam się więc, po co on chce jechać na mundial? W ogóle czemu nie poszuka sobie klubu w Katarze albo Emiratach? No co? Cieplej, spotkań mniej, łatwiej a kasa taka sama.
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 13:48]
oczywiście "dobrze zrobił" :)
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 13:47]
Dramatyzujesz Barometr, jak zawsze ;) Jego zasługa jest taka, że się nie boi powiedzieć czegoś co jest jak najbardziej normalne. Piłka nożńa nie składa się tylko z MEssiego, Raula czy Maldiniego. Tylko Vegi,Etheringhtona, Zamory, Kałużnego, Wichniarka itp. 30 letni facet grajacy w Stoke czy Boltonie, który połowę sezonu siedzi na ławce, raczej nie ma już ambicji wygrać LM, tylko uczciwie pracować na chleb. I dobrze. To jest właśnie profesjonalizm. Nie komuś oceniać czy Beckahm wrócił do Milanu ,żeby wywalczyć miejsce na MŚ, czy przypomnieć się w Europie, zeby podpisać nowy kontrakt z Pepsi. Wrócił gra, prowadzi się jak zawodowiec i tyle. Tak przynajmnie by to pewnie wyglądało. Z tym swoim powowłaniem to dla mnie patosem podjechałeś niesamowicie. Ciekawe jakbyś śpiewał, gdybyś zobaczył kontrak na swoje nazwisko gdzie w miesiąc zarabiasz tyle co w 2 lata obecnie tylko gdzie indziej. Tak samo możesz robić to co dotychczas, albo nawet masz większe możliwości. Czy byś źle zrobił odmawiając?? Nie sądzę.
Marcin ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 12:54]
A co mnie obchodzi co mysli BAE? Jego sympatie czy antypatie. Gra na 100% to chwała mu za to. Mnie to wystarczy.
olivier ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 12:51]
Skoro gra dla pieniędzy to powinien się starać bo te jego ostatnie występy to ani grosza nie są warte.
Barometr ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 12:46]
Bardzo odważny i szczery do bólu wywiad. Nie rozumiem tylko jednego. Nad czym się tu zachwycać? Że BAE ma w dupie, czy gra dla Tottenhamu, czy Lens, że robi to tylko dla kasy, że specjalnie nie związał się z nikim w drużynie? panowie obudźcie się - ja jestem dziennikarzem, bo ten zawód to pewnego rodzaju powołanie. W swojej pracy poznałem wielu ludzi, których uważam za swoich przyjaciół. Pieniądze owszem są ważne - ale to na pewno nie wszystko. To o czym mówi BAE to zwykłe sku*********, cynizm. Znam wielu takich ludzi i to jest najgorszy sort. Fajnie , że się przyznał, bo przynajmniej wiadomo z kim mamy do czynienia, ale żeby to pochwalać tylko dlatego, że nie ściemniał....błagam....
Marcin ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 12:37]
Jaka literówka? Ta o "sronach" ? Bo coś chyba nie czaję czegoś...?
Sajmon ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 12:34]
Całe szczęście, że literówka ograniczyła się tylko do zjedzenia "t" Marcinie, bo mogło być gorzej... ;P
Paweł ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 12:33]
w Futbolnews był tekst o Redknappie, bardzo fajny, chcialem go przepisać, ale w sumie bałem się, że nie powinienem. Fajne teksty były, jak chociazby cytat z Redknappa, że taktykę na jedno ze spotkań wymyslił leżąc w łóżku z żoną. "Gdy jesteś tak brzydki jak ja, to w łóżku z żoną możesz wymyślać jedynie taktyki na kolejne spotkania" :D
md18 ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 12:33]
Rezerwuj, rezerwuj a ja Ci z miłą chęcią udostepnie materiały które jako stary zboczeniec-chomik kolekcjonuję :) Jesli się zabierzesz za to, to uzupełnij o "przegląd prasy z lat ubiegłych" bo mam wszystkie numery piłki nożnej i piłki noznej plus od roku 1993 w których o kogutach troche się pisało :)
Marcin ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 12:27]
Głowy nie daję, ale na innych sronach chyba się taki "proceder" uprawia. I jeszcze Angora to w zasadzie tylko przedruki z innych tytułów ale oni mają chyba jakąś umowę. No ale można zrobić coś takiego jak cykliczny przegląd prasy, coś w stylu "Napisali o nas" albo co. W razie czego, to sobie rezerwuję takie coś ;)
michaoo ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 12:25]
Bardzo dobrze. Siądzie na ławie i będzie zadowolony.
md18 ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 12:21]
Wywiad rewelka !!! I przy okazji Szanowna Redakcjo zadam pytanie. Fajnie że kazdy z Was tworzy coś, co z duma moze podpisać własnym nazwiskiem. Ale jest opcja żeby do Waszych dzieł dołaczyły te które wyszły z redakcji polskich magazynów, dzienników. Na nieoficjalnej stronie Ruchu takie artykuły sie pojawiają (kalki artykułu z wydania "papierowego") co jest na końcu zaznaczone. Uff i teraz pytanie. Jak to wyglada od strony nazwijmy to prawnej czy można takie artykuły w ten sposób wykorzystywać, czy są specjalne zezwolenia ??? Ja sie kompletnie nie orientuje a np. fajnie by było gdyby do szerszego grona spursmaniaków dotrały niusy typu : Piłka nozna wybrała Koguty drużyna marca w Europie !!!, Przeglad Sportowy przyblizył sylwetke jednego świra z naszej starej kadry - Mabizele, Magazyn Futbol zamieścił wywiad z Harrym. To takie przykłady pierwsze z brzegu, które mogłyby urozmaicić "niusy" na stronce.
JD18 ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 12:14]
Zaczynam lubić BAE ,bo jest szczery do bólu i tak ma być ,a nie pieprzyć w bambus ,by tylko przylizywać się do dyrektorów ,trenerów itp.Każdy zawodnik gra dla kasy ,a jak mówią ,żę jest szczęśliwy w tym klubie i nie odejdzie do innego nawet za grubą kasę to pierdolą bez sensu i kłamią ,a ja podobnie jak BAE lubię ludzi szczerych .A co do trenerów BAE też ma rację ,to jest Anglia i tu nie ma przebacz .HR to dobry trener ,bo patrz na grę ,co ma do cholery znaczyć te uśmiechy tu trzeba walczyć w lidze z innymi klubami i w takim okresie gry trzeba być cwaniaczkiem i sk****synem ,nie ma innej rady.
Marcin ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 12:01]
Mam podobne odczucia co Wy. Podoba mi się podejście BAE. I sama szczerość i to jak traktuje futbol. Jedno mi się niepodoba-nadużywanie słó "wszyscy", "każdy" itp.
gaizka ; Redaktor
Sobota[2010.05.01; 11:31]
Cenię go za szczerość, nie oszukujmy się prawdziwych fanów w piłce jest naprawdę niewiele...
Sajmon ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 11:29]
Dzięki Pawle :) Miałem sobie sprawdzić po napisaniu, ale zapomniałem.
Paweł ; Użytkownik
Sobota[2010.05.01; 11:24]
picking little fights to raczej prowokowal małe sprzeczki :) popraw Sajmon :) co do samego wywiadu szczery. Lubię takich. W sumie ameryki nie odkrył, ale dzięki temu wywiadowi wiemy, że jak siądzie na rok na ławie to się nie obrazi. Skoro futbol to praca nie pasja, więc jak bedzie zarabiał i siedział na ławie to smutny nie będzie z tego powodu ;)
Aktualności
Publicystyka
Redknapp: "Chcę, by Bayern wygrał"
Poniedziałek [2012.05.14; 23:24]
64 komentarzy
Tottenham ma żywotni interes w tym, by Chelsea przegrała w finale Ligi Mistrzów. Harry Redknapp otwarcie zapewnia, że w tym meczu będzie trzymał kciuki za Bayern Monachium. Jeśli ...
Tottenham - Fulham w RadioGol.pl
Niedziela [2012.05.13; 13:30]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 38. kolejki angielskiej Premier League, w którym to Tottenham Hot...
"Prędzej zmienię klub niż będę grał w Lidze Europy"
Czwartek [2012.05.10; 22:19]
58 komentarzy
Wszyscy w klubie i poza nim zastanawiają się co stanie się z naszymi czołowymi graczami jeśli jednak nie dane nam będzie zagrać w przyszłym sezonie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W t...
VdV: "Vertonghen wzmocni Tottenham"
Poniedziałek [2012.05.07; 18:20]
10 komentarzy
Według Rafaela van der Vaarta, Jan Vertonghen wzmocni latem Tottenham Hotspur. Belg od dłuższego czasu znajduje się na celowniku londyńskiego klubu. Walkę o Jana Vertonghena dział...
Aston Villa Birmingham - Tottenham Hotspur w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.05.06; 13:25]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 37. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Aston Villa ...
SPURS vs ASTON VILLA
Wtorek [2012.05.15; 18:07]
55 komentarzy
W niedzielę o godz. 15-stej Spurs zmierzą się na wyjeździe z Aston Villą. W tej chwili AV jest na XV pozycji (37 pkt.) i jest zagrożona spadkiem, ma zaledwie 3 punkty przewagi nad ...
Harry: "Modrić jest nie do zastąpienia"
Piątek [2012.05.04; 23:02]
9 komentarzy
Przed sezonem, który właśnie dobiega końca wszystko wskazywało na to, iż Luka Modrić przeniesie się do londyńskiej Chelsea. Ówczesny trener "The Blues" Andre Villas Boas, zagiął pa...
Kyle Walker z nową umową
Czwartek [2012.05.03; 15:28]
15 komentarzy
Kyle Walker postanowił przedłużyć swój kontrakt z Tottenhamem. Nowa umowa wygaśnie w 2017 roku. Kyle Walker od początku tego sezonu wdarł się do podstawowej jedenastki popularnych...
Roy Hodgson trenerem Anglików
Środa [2012.05.09; 00:45]
5 komentarzy
64-letni Roy Hodgson został selekcjonerem reprezentacji Anglii, która wystąpi na Euro 2012. Doświadczony trener podpisał z tamtejszą federacją czteroletni kontrakt. Do tej pory wy...
Ostatnia prosta w walce o „Top”
Czwartek [2012.05.03; 12:54]
23 komentarzy
Premier League wkracza w decydującą fazę – przed nami ostatnie dwie kolejki, dodatkowo niektóre zespoły – w tym Spurs – mają do rozegrania po jednym meczu zaległy...
Pewna wygrana Spurs. Tottenham 2:0 Blackburn
Środa [2012.05.02; 23:58]
25 komentarzy
Tottenham w dalszym ciągu walczy o czołową czwórkę. "Koguty" przybliżyły się do tego celu w niedzielę, pokonując skromnie na White Hart Lane Blackburn Rovers 2:0. W pierwszej poł...
Tottenham Hotspur - Blackburn Rovers w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.04.29; 16:26]
2 komentarze
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze szlagierowego spotkania rozgrywanego w ramach 36. kolejki angielskiej Premier League , w którym t...
Sprawiedliwość ponad wszystko
Wtorek [2012.04.17; 19:34]
31 komentarzy
W półfinałowym meczu Pucharu Anglii pomiędzy Chelsea a Tottenhamem byliśmy świadkami oszustwa. Bo nazywając rzeczy po imieniu - inaczej na to spojrzeć się nie da. Drugorzędne w tym...
Lepiej dla Szczęsnego, żeby się zamknął
Sobota [2012.03.17; 17:40]
15 komentarzy
Wojciech Szczęsny znów znalazł się na pierwszych stronach gazet. Szkoda, że nie ze względu na wspaniałą formę, tylko poprzez "kłapanie jęzorem". Polski golkiper ostatnio nie zachw...
Tottenham Ultras - pokochaj koszulkę
Piątek [2012.03.02; 13:18]
21 komentarzy
W ostatnich latach atmosfera na stadionach ulega ciągłemu spadkowi. Futbol stał się bardziej sterylny, a fani mniej istotni. Najważniejsze są pieniądze. Piłka nożna w Anglii to tow...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
39 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Użytkownicy Online: Marcin108,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1712
Najnowszy użytkownik: Zglowki
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU