PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
MARCIN NOWAK 
| Sobota [2010.05.08; 00:22]
Gdy spełniają się marzenia
Są takie chwile w życiu kibica, gdzie wszystko sprowadza się do tych 90 minut. Jednego spotkania, które może doprowadzić do euforii lub pogrążyć w żalu. Dla mnie takim meczem był pojedynek Manchesteru City z Tottenhamem.

Fanem Tottenhamu jestem od 1989 roku. Wszystko zaczęło się od kolegi mojej mamy, który pracował w Londynie. Dowiedział się, że powoli zaczynam się interesować futbolem (pierwsze moje zetknięcie to Euro 1988 z niesamowitymi Holendrami i Marco van Bastenem) więc przysłał ze stolicy Anglii jeden z tamtejszych magazynów piłkarskich. Traf chciał, że na rozkładówce znajdował się plakat drużyny z White Hart Lane. Od tamtej pory - ot z tak błahego powodu - Tottenham stał się moim ulubionym zagranicznym klubem.

Nie była to łatwa miłość. W każdym razie na pewno nie została odwzajemniona. Wystarczy przytoczyć pozycje, jakie zajmowały popularne "Koguty" na koniec sezonu ligi angielskiej. Sezon 1990/91 - 10., 1991/92 - 15., 1992/93 - 8., 1993/94 - 15., 1994/95 - 7., 1995/96 - 8., 1996/97 - 10., 1997/98 - 14., 1998/99 - 11., 1999/00 - 10., 2000/01 - 12., 2001/02 - 9., 2002/03 - 10., 2003/04 - 14., 2004/05 - 9., 2005/06 - 5., 2006/07 - 5., 2007/08 - 11., 2008/09 - 8.

Mimo wszystko przed tym sezonem (jak każdym), choć sceptycznie nastawiony co do umiejętności naszego szkoleniowca - wierzyłem (jak co roku ślepo), że mamy niesamowitą drużynę, która może osiągnąć wszystko. Zwycięstwo na inaugurację ligi z Liverpoolem tylko potwierdziło moje przeczucie. Z drugiej strony pozostawałem czujny. Mówi się, że fan Tottenhamu na kolejkę przed końcem, gdy jego drużyna zajmuje pierwsze miejsce i ma 4 punkty przewagi nad drugą ekipą jeszcze nie fetuje mistrzostwa. Kibice "Kogutów" zawsze chuchają na zimne. Nic dziwnego skoro za nami chociażby lasagne-gate (afera z zatruciem pokarmowym piłkarzy Tottenhamu, która kosztowała zespół upragnione 4. miejsce w sezonie 2005/06 na kolejkę przed końcem ligi).

Nie minęło kilka spotkań i moja wiara w Tottenham została poważnie zachwiana. Rozpoczęły się moje tyrady na trenera "Kogutów" - Harry'ego Redknappa, pomstowanie na wątpliwej jakości transfery (wykupowanie Portsmouth z Younesem Kaboulem i Peterem Crouchem na czele), zupełne niezrozumienie selekcji drużyny (stawianie na bardzo słabego w tym sezonie Robbiego Keane'a, pozostawianie na ławce Garetha Bale'a, Romana Pawluczenki, czy nawet - Davida Bentleya), czy braku taktyki w spotkaniach na szczycie, wkradły się potworne nerwy po głupio straconych punktach (że przypomnę dwie porażki z Wolves), zacząłem zauważać brak zaangażowania niektórych zawodników (wspomniany Keane, ale i często Jermain Defoe, czy Tom Huddlestone), wreszcie brak profesjonalizmu (suto zakrapiana impreza w Dubllinie). Wymieniać tu można długo i namiętnie.

Ale znów w trakcie rozgrywek coś się zmieniło. Myśl szkoleniowa Redknappa ewoluowała. Zaczęła się rotacja w składzie (choć często wymuszona przez kontuzje, a nie przemyślane zmiany trenera). Zawodnicy wreszcie zaczęli wierzyć we własne siły. Niektórzy - jak wspomniany Roman Pawluczenko, Gareth Bale, czy przede wszystkim chyba - Michael Dawson postanowili udowodnić, że można na nich postawić. I mimo iż w którymś momencie wydawało się to absolutnie niemożliwe - Tottenham wciąż liczył się w walce o Ligę Mistrzów. Wciąż dumnie zajmował 4. miejsce w tabeli.

Na koniec wszystko sprowadziło się do tego jednego meczu. Spotkania z Manchesterem City. Napompowana gigantycznymi funduszami arabskich szejków ekipa z Eastlands miała w szeregach teoretycznie lepszych zawodników, przewagę własnego stadionu, niesamowitą motywację zawojowania w przyszłym roku Ligi Mistrzów. Nic więc dziwnego, że zarówno mi, jak i innym fanom Tottenhamu drżały przed tą rywalizacją ręce. Każdy miał w głowie ile to już razy mieliśmy zawojować top4, ale na koniec zawsze brakowało nam tego "czegoś". Starałem się zachować zimną krew, ale w takich chwilach po prostu nie ma jak. O meczu można napisać esej, ale i tak nic nie odda tego, co czułem podczas tych 90. minut. Dopiero gdy zabrzmiał końcowy gwizdek i zobaczyłem cieszących się jak dzieci piłkarzy z White Hart Lane - zrozumiałem, że marzenie, które miałem już jako 7-letni dzieciak - wreszcie się spełniło. W niepamięć odeszły wszelkie wątpliwości. Tego dnia liczył się tylko Tottenham i piękno futbolu.

Przyszło mi na to czekać 20 lat. Pewnie o wiele szybciej mógłbym triumfować, przestawiając się na kibicowanie Chelsea, czy nawet dopingowanie teraz Manchesterowi City - drużynie z równie nielimitowanym budżetem. Ale co to za satysfakcja - gdy wspiera się klub tylko dlatego, że jest najbogatszy i może sprowadzić najlepszych? Prawdziwa przyjemność tkwi właśnie w momencie, gdy trzymasz kciuki za zespół, nie zważając na to, czy jest dobrze, czy źle (a w Tottenhamie bywało wręcz fatalnie).

Nie będę nawet próbował ująć w słowa tego co czuję. Chcę tylko zaznaczyć, że każdy kto uważa, że futbol to tylko 22 debili biegających za kawałkiem szmaty jest w pewnym sensie ograniczony. I smutne, że nie może czerpać z tej dyscypliny takich emocji, jak ja. Piłka nożna to bowiem coś absolutnie niesamowicie pięknego. To właśnie tego typu chwile, gdy z radości wrzeszczy się na cały głos, nie zważając na to, że przez następny tydzień nie będzie można wydusić z siebie ani jednego słowa. To moment, gdy cieszysz się po końcowym gwizdku i ściskasz w sposób zupełnie niepojęty z osobą, której nawet nie znasz imienia. To czas, gdy spełniają się marzenia.

Motto Tottenhamu brzmi To Dare Is To Do (Ośmielić się znaczy uczynić). Jakże prawdziwie zabrzmiało ono ów wieczoru na City of Manchester Stadium. Zapamiętam ten dzień do końca życia. 5 maja 2010. Jak pisali redaktorzy na portalu Tottenhamu: "The final whistle brought sheer elation from players and fans alike, with the whole squad off the bench and straight over to the travelling thousands. It was our night - one we won't forget in a hurry". Teraz czas na Ligę Mistrzów.

Manchester City - Tottenham 0:1 (0:0)

Bramka: Crouch (82 min.)

Manchester City: Fulop; Zabaleta, Toure, Kompany, Bridge; Barry (Vieira, 60), De Jong, Johnson (Wright-Phillips, 71); Bellamy (Santa Cruz, 84), Tevez, Adebayor. Rezerwowi: Richards, Onouha, Sylvinho, Nielsen.

Tottenham: Gomes; Kaboul, Dawson, King, Assou-Ekotto; Lennon (Bentley, 71), Huddlestone, Modrić (Palacios, 89), Bale; Crouch, Defoe (Pawluczenko, 81). Rezerwowi: Alnwick, Bassong, Jenas, Gudjohnsen.


www.polskieradio.pl/sport/blogi/naspalonym
24 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2010.05.10; 14:51]
no i super varba. cieszę się, że jest tylu wiernych fanów Tottenhamu - to teraz nie kłóćmy się - tylko cieszmy z sukcesu naszej ukochanej drużyny :)
varba ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.05.10; 14:12]
Nie no ja ci wierze sam jestem fanem od 25 lat, wtedy pierwszy raz zobaczyłem biegającego na podwórku koguta, wtedy coś zaiskrzyło i od tej pory moim ulubionym klubem był Tottenham Hotspur ;-)
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2010.05.10; 14:08]
ps link wstawiony - trochę im pojechałem za to, że tak długo i już są :)
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2010.05.10; 13:10]
ale jakie fakty przekręciłem, bo nie za bardzo rozumiem? Varba - ja Ci nie każę wierzyć, że kibicuję Tottenhamowi od 20 lat - nie chcesz nie musisz - wisi mi to. Zresztą to było wtedy takie kibicowanie, że właściwie skupiało się do śledzeniu wyników w gazecie, bo inaczej się nie dało.
varba ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.05.10; 12:25]
Czyli można przekręcać fakty na potrzeby artykułu!? Przedtem nazywałeś mnie ograniczonym umysłowo za to że broniłem trenera, dziś za to że chcę żebyś pisał prawdę w artykułach. Bo mi się nie podoba to całe napinanie: "ja jestem fanem od 20 lat". Nawet jakbyś był, kogo to obchodzi, wypisałeś daty i miejsca w sezonie z internetu, nie wiem czemu to miało służyć!? Dla ciebie i Ginoli każdy który się z wami nie zgadza, nie popiera tego co robicie jest ograniczony umysłowo. Słyszałem to sformułowanie chyba z 10 razy w tym sezonie. A czy to są peany na Redknappa, czy nie to już schodzi na dalszy plan, bo wiem że w przyszłym sezonie nie wiele się zmieni.
RAFO THFC ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.05.10; 08:32]
Cichosza - Radujmy się z SUKCESU! i tyle!
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2010.05.10; 07:34]
Jedna kwestia - to nie są peany nad Redknappem tylko radość z sukcesu klubu. Za oczywisty wydawało mi się skrót myślowy z tym czekaniem 20 lat na grę w najważniejszych europejskich rozgrywkach (kiedyś Puchar Europy, teraz LM). Zapomniałem, że na tę stronę wchodzą też ludzie ograniczeni umysłowo. Są też ludzie nienawistni, dla których zawsze będzie źle, zawsze będą szukali dziury w całym i zrobią wszystko byle tylko wbić szpilę w drugą osobę. Nawet w takiej chwili. Żal mi Ciebie varba i ThFC. PS polespur -oczywiście posypuję głowę popiołem - linku nie ma, dziś znów pogadam o tym z informatykami. Głupio mi strasznie z tego powodu
varba ; Użytkownik
Niedziela[2010.05.09; 20:21]
Przeczytaj mój komentarz jeszcze raz, bo nie wiele zrozumiałeś, jak zwykle widziałeś to co chciałeś widzieć. I tak przez cały sezon! Nikomu nie zabraniam się cieszyć napisałem przecież: "cieszmy się ze zwycięstw i dobrego sezonu, przestańcie się napinać. Postaraj się dostrzec prawdziwy cel tego komentarza. Wierzysz że Barometr w wieku 7 lat marzył o lidze mistrzów dla Tottenhamu!? Zauważ że ludzie którzy naprawdę kibicują Tottenhamowi od 20 lat, nie pytani nigdy się tym nie chwalą. Bo wiedzą, że krowa, która dużo muczy, mało mleka daje.
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.05.09; 18:03]
Jezuuu, ale wy macie problemy. Sytuacja zajebiście mi przypomina tą po smoleńskiej katastrofie. Różne większe lub mniejsze oszołomy odmawiały wtedy inaczej myślącym prawa do żałoby. Teraz varba odmawia prawa do radości Barometrowi czy mi, bo nie pasował nam Redknapp. Nawiasem mówiąc ja panów na jego cześć nie piszę, bo moim zdaniem był on tylko jednym z wielu czynników, który wpłynął na taki a nie inny wynik. Teraz masz swój wielki moment varba, ale co będzie jeśli nie daj Boże odpadniemy w kwalifikacjach LM? Różnica między nami jest taka, że Tobie wszystko wyjdzie dobrze, a ja tak czy inaczej zawsze jestem w gorszej pozycji. Jak się udało, to możesz mnie zjechać, że nie wierzyłem (i dalej średnio wierzę) w Redknappa. Jak się nie uda, to i tak będę w beznadziejnym nastroju bo straci na tym Klub. I co najwyżej będę mógł napisać "a nie mówiłem", ale co to za satysfakcja?! Barometr zupełnie odmienił swój pogląd na temat Redknappa (ja nie) nie odmawiajcie mu więc prawa do piania peanów...
polespur ; Administrator
Niedziela[2010.05.09; 07:50]
nie żebym się czepiał, ale gdzie link do Spursmanii?
RAFO THFC ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 21:44]
Panowla - nie róbcie sprawy i nagonki na MARCINA - ja w wieku 10 lat płakałem przez godzinę jak Polska przegrała z Brazylią 0-4 w 1986r. [pamiętam,że matula dała mi jakieś leki na uspokojenie] --- ... Poza tym chłopak wszytko odszczekał co wypisywał na HR w Below zaraz po meczu z City - co prawda nie pod stołem, ale obok bardzo niskiej ławy.
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 21:34]
Barometr wniosek jest jeden, nie oceniaj tak szybko, nie opierdalaja, nie ścianj głów, bo na końcu może się okazać, że sam musisz pod ten topór wejść ;) pozdr
jaroszy ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 20:44]
Interesuję się piłką właściwie od zawsze ale piłką zagraniczną jakieś 8 lat . Tak na dobrą sprawę Tottenham nigdy nie był mi obojętnym klubem ale tak z całym oddaniem kibicuje mu od 2007 roku . to mniej wiecej od końcówki sezonu06/07 zaczeła się mooja przygoda z oglądaniem meczy spurs w każdej wolnej chwili (obecnie dochodzi do tego że w soboty gdy spurs gra mecz we wczesnych godzinach to biorę sobie wolne w pracy).Właściwie to nie potrafie określic czemu akurat Tottenham , być może dlatego że chciałem sobie i znajomym udowodnić że można kibicować drużynie która nie jest gigantem futbolu i oddać się temu po prostu z pasji do piłki nożnej a nie np dlatego że wszyscy noszą koszulki czy też kupują gadżety ManU , Realu , Barcelony bądź Interu tylko dlatego bo nosi je wiele osób i nie chcą być gorsi. W tej chwili Tottenham stał się dla mnie najważniejszą drużyną i nawet na śledzenie newsów nie poświęcam tyle czasu mojej miejscowej ukochanej Gieksie .
aapa ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 19:19]
to z Barometrem macie już 57, kto da więcej?
pasavin ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 17:50]
Ja czekałem dłużej-37 lat
aapa ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 16:39]
20 lat temu LM? Ciekawe miałeś marzenia. Nie bardzo rozumiem zdanie: "Wymieniać tu można długo i namiętnie." Chyba muszę poprosić o to długie i namiętne wymienienie.
ThFC ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 16:06]
fascynująca historia :):):) Co z tego że klub nie miał sukcesów, przekroju uczestniczenia w LM,PUEFA ? co by to zmieniło u ciebie, w przypadku nawet zwycięstwa Champions League ? bezsensu ... z drużyną się jest "na dobre i na złe" - proste, dobrze każdemu znane ... a z wiarą i nadzieją wyniki same przyjdą a sądząc jeszcze po wpisie na temat Harry'ego Redknappa myślę że twoja wiedza jest mizerna na temat tego zespołu ... można powiedzieć że on ten zespól uratował bo gdyby Koguty nadal ciągły z Ramosem to pewno dzisiaj byłoby Chempionship a nie Champions League, od chwili jego przyjaścia w zespół wstąpił nowy duch walki ... wszystko nie trzyma się kupy ... kiepski z ciebie redaktor śledząc to mam wrażenie jakbym czytał wypracowanie 13 latka ...
varba ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 15:34]
Barometr masz poczucie humoru! Polski 7- latek któremu marzy się liga mistrzów dla Tottenhamu bardziej niż "rower" na komunie.Dziękuję bo po tym żarcie od razu mi się humor poprawił. Ja zawsze myślałem, że zostałeś kibicem Tottenhamu jak dołączył do nas Pavluychenko i Bentley, bo zawsze ich dobro stawiałeś ponad dobro klubu! ( I nie mów mi że nie bo ile razy sprzedawałeś Roman, mimo że klub byłby na tym bardzo stratny finansowo i kadrowo). Sprzedawałeś Kaboula a to on odegrał jedną z ważniejszych ról w meczach z Chelsea, Bolton i Man City. Podobnie było też z Crouchem Więc te całe wątpliwe posunięcia trenera były tylko w twojej świadomości. Cieszmy się ze zwycięstwa i świetnego sezonu, przestańcie się napinać. Strasznie jest to irytujące że ludzie, którzy pisali przez cały sezon że Redknapp nic nie osiągnie i po każdej porażce pokazywali mu drzwi teraz piszą że zawsze wierzyli i stali murem za drużyną (i że niby tak od 20 lat). Ciekawy jestem jakby się pisało o Harrym jakby przegrał ten wyjazdowy mecz. Czy naprawdę jeden mecz decyduję o tym jakim jest się menadżerem. Bo założę się że teraz musiałbym kolejny raz bronić trenera gdyby mecz zakończył się niekorzystnym wynikiem. Jest też kilka osób którzy wprost przyznali się do błędu i że teraz będą stali murem za trenerem i drużyną dla nich szacun i trzymam was za słowo
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 13:02]
Na temat"jedynek" to możesz z Pawłem (spurs3) pogadać. On od dawien dawna wyczekuje tej daty :)
RAFO THFC ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 10:02]
A i jeszcze jedno - nadchodzi rok z z JEDYNKĄ - wtajemniczeni wiedzą co to znaczy! Powiedziałbym, że nawet z dwoma jedynkami [2011] --- nie miałbym nic przeciwko gdybyśmy wygrali Ligę Mistrzów i PL ;-] --- Tak, wiem. To przesądy i wróżenie z fusów. Ale nie ma bardziej zabobonnych kibiców niż w piłce nożnej... Nie przypadkiem wygoniłem me26schwalbe z kanapy jak mnie podsiadł w przerwie meczu z City - wszak jak TH idzie to jak gdzieś siedzę to miejsca ani telewizora nie zmieniam... Pamiętacie jak dostawaliśmy z FC Kopenhaga [dwa lata temu w PUCHARZE UEFA] 0-2 do przerwy --- siedziałem wtedy na wersalce - w przerwie zmieniłem to huj*we miejsce i położyłem się na podłodze przed tv -- i co? i 3-2!!;-] ps. Schwalbe nie gniewasz się chyba. COYS.
RAFO THFC ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 09:42]
Dobry komentarz pomeczowy Barometr. Zawsze lubię sobie poczytać co tam mój rówieśnik w stażu kibicowania pisze... A pisze dokładnie to co czuje - trafiłeś w sedno sprawy z tym byciem za CFC bo ma kasę albo np: taki Real... To jest to. Na dobre i na złe za THFC. Ja zawsze powtarzałem kreśląc ligę [jeszcze nie było bukmacherki] --- MÓJ TOTTENHAM się odrodzi. Zobaczycie powstanie jak FENIKS Z POPIOŁÓW! Było to jeszcze w szkole średniej lata 91-95. I doczekałem się. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy i dumny. Tym bardziej, że to mój jedyny klub za którym kibicuje. Tylko Tottenham - JEDNA JEDYNA MIŁOŚĆ.
yid76 ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 09:12]
Ja swoja przygode z kibicowaniem Spurs notuje od roku 1991-wiadomo Gazza,Lineker,wygrana w FA Cup-oczywiscie w tamtych czasach nic "na zywo" nie widzialem,oprocz wystepow reprezentacji Anglii na MS(z ktora sympatyzowalem od czasow "reki boga" w pamietnym meczu Anglia-Argentyna)-stad tez zainteresowanie angielska pilka.Mozna wiec stwierdzic ze jak zaczynalem dopingowac koguty to byla silna,liczaca sie ekipa.A pozniej wiadomo najczesciej byl to juz tylko placz i zgrzytanie zebow-ale nigdy nie wyorazalem sobie by porzucic koguty dla innej druzyny.I tak jak Barometr co rok wierze ze to bedzie ten przelomowy sezon i na dobre powrocimy do czolowki,czego zycze sobie i wszystkim spursmaniakom.COYS!
Anihilator ; Użytkownik
Sobota[2010.05.08; 08:35]
Bedzie koment bedzie :P
Barometr ; Redaktor
Sobota[2010.05.08; 00:23]
prosiłbym o komentowanie także na blogu :)
Aktualności
Publicystyka
Danny Rose wypożyczony do Bristol City
Czwartek [2010.09.09; 16:54]
5 komentarzy
Młody skrzydłowy Tottenhamu Danny Rose został wypożyczony do końca sezonu do grającego w The Championship Bristol City. Reprezentant Anglii U-21 ma już za sobą debiut w pierwszej...
Uraz Defoe jednak poważny
Piątek [2010.09.10; 11:16]
12 komentarzy
Co najmniej sześć tygodni będzie pauzował Jermain Defoe z powodu urazu kolana, którego nabawił się w czasie wtorkowego meczu eliminacji Mistrzostw Europy ze Szwajcarią w Bazylei. O...
Kolejna kontuzja w meczu eliminacyjnym
Piątek [2010.09.10; 11:05]
13 komentarzy
Druga runda meczów eliminacyjnych do Mistrzostw Europy Polska/Ukraina 2012 przyniosła kolejny uraz piłkarza Tottenhamu. Śladem poważnie kontuzjowanego Michaela Dawsona i narzekając...
Jansson wraca do Tottenhamu
Poniedziałek [2010.09.06; 16:30]
2 komentarze
Oscar Jansson, młody bramkarz Tottenhamu, powrócił do swojego macierzystego klubu po miesięcznym wypożyczeniu do Northampton. Szwed zastępował tam podstawowego golkipera Chrisa Du...
Koguty w kwalifikacjach Euro 2012
Niedziela [2010.09.05; 13:21]
9 komentarzy
Różne nastroje towarzyszyły piłkarzom Tottenhamu po rozpoczęciu kwalifikacji do Euro 2012. Gareth Bale z pewnością nie jest w najlepszym humorze, po tym jak jego reprezentacja Wa...
Historyczny hat-trick Defoe
Niedziela [2010.09.05; 13:27]
5 komentarzy
Trzy gole Jermaina Defoe w meczu Anglii z Bułgarią okazały się historyczne dla naszego klubu. Defoe stał się bowiem pierwszym piłkarzem Tottenhamu, który strzelił hat-tricka w spot...
Capello chwali Defoe
Niedziela [2010.09.05; 12:27]
19 komentarzy
Jermain Defoe niedawny mecz przeciwko reprezentacji Bułgarii z pewnością zaliczy do udanych. Napastnik Tottenhamu strzelił trzy bramki i poprowadził angielską kadrę do okazałego z...
Poważna kontuzja Dawsona
Sobota [2010.09.04; 19:22]
23 komentarzy
Środkowy obrońca piłkarskiej reprezentacji Anglii i Tottenhamu Hotspur Michael Dawson z powodu kontuzji nie zagra nawet przez dwa miesiące. Urazu nabawił się w piątkowym meczu eli...
Jonathan Woodgate i Ben Alnwick poza składem
Czwartek [2010.09.02; 09:58]
39 komentarzy
Potwierdziły się wcześniejsze zapowiedzi Harry’ego Redknappa. Były reprezentant Anglii, Jonathan Woodgate nie zmieścił się w 25-osobowej kadrze, zgłoszonej przez Tottenham do...
Van der Vaart oficjalnie w Tottenhamie
Środa [2010.09.01; 17:37]
109 komentarzy
Tottenham Hotspur oficjalnie potwierdził transfer Rafaela van der Vaarta z Realu Madryt. 27-letni pomocnik trafił na White Hart Lane za około 8 milionów funtów. Holender podpisał ...
Van der Vaart w Tottenhamie?!
Środa [2010.09.01; 16:29]
135 komentarzy
Wciąż nie wiadomo, czy Rafael van der Vaart przejdzie z Realu Madryt do Tottenhamu Hotspur Londyn. Holender uzgodnił już warunki kontraktu z angielskim klubem, ale transakcja była ...
Pletikosa Kogutem....na rok
Wtorek [2010.08.31; 13:25]
22 komentarzy
Bramkarz Stipe Pletikosa został wypożyczony przez Nasz Klub na jeden sezon ze Spartaka Moskwa. Pletikosa to utytułowany i doświadczony bramkarz. Ma za sobą 80 występów w reprezent...
Historia jakich mało, czyli Gallas na Lane
Piątek [2010.08.20; 19:55]
8 komentarzy
Transfer Williama Gallasa do Tottenhamu wydaje się już pewnikiem. Oczywiście, tak jak w przypadku każdego nowego piłkarza trafiającego do klubu i tym razem pojawia się mnóstwo wsze...
Cieszmy się i radujmy się!
Wtorek [2010.08.17; 23:41]
14 komentarzy
Na wstępie chcę zaznaczyć, że piszę ten felieton bez emocji, jedynie po paru piwkach, co w Polsce jest przecież jak najbardziej normalne. Nie czytałem również komentarzy, żadnych s...
Test na męskość z "chłopakami"
Poniedziałek [2010.08.16; 16:42]
8 komentarzy
Jutro odbędzie się kolejny w tym roku i drugi w obecnym sezonie bezsprzecznie arcyważny mecz dla Tottenhamu. "Koguty" po ciężkiej walce z Manchesterem City zmierzą się z Young Boys...
Czy wróci stary,dobry Keane?
Niedziela [2010.08.08; 10:02]
8 komentarzy
Historia Robbiego Keane'a w Tottenhamie to wzloty i upadki. Przyjście popularnego "Keano" na White Hart Lane pozwoliło nam utrzymać się w lidze, a on sam szybko stał się ulubieńcem...
Młodzi chłopcy ostatnią przeszkodą...
Niedziela [2010.08.08; 00:00]
5 komentarzy
Chwila niepewności, moment oczekiwania, kilka minut mocniejszego rytmu bicia serca i już wiemy wszystko. Szwajcarskie Young Boys Berno będzie rywalem Tottenhamu Hotspur w IV rundzi...
Czy Harry zagra nam na nosie?
Niedziela [2010.08.01; 13:17]
27 komentarzy
Przeżyliśmy dotychczas 3 okienka transferowe z Redknappem jako menedżerem Tottenhamu. Z żadnego nie byliśmy zadowoleni. Bzdura. Byliśmy wybitnie niezadowoleni. Podczas pierwszego o...
Nowe zasady w Premier League
Wtorek [2010.07.27; 14:17]
8 komentarzy
Być może nie każdy kibic ligi angielskiej wie, że od sezonu 2010/2011 wprowadzone zostaną dość istotne zmiany. Reprezentacja Anglii gra coraz gorzej, więc władze podjęły decyzję o ...
Czy Harry dogada się z Martinem?
Poniedziałek [2010.07.26; 22:32]
12 komentarzy
Za 3 tygodnie pierwsze spotkania o punkty i o awans do Ligi Mistrzów rozegra nasz Tottenham. Transferów jak nie było widać, tak nie widać. Edin Dżeko za drogi, Luis Suarez wciąż si...
Krótka refleksja po sparingach
Niedziela [2010.07.25; 22:06]
9 komentarzy
Nasi młodzi gracze nie są tacy źli. Wręcz przeciwnie - przy niektórych naszych graczach pierwszego składu wyglądają jak gwiazdy. Kyle Walker bije na głowę Alana Huttona, Andros Tow...
Cisza przed Ligą Mistrzów
Sobota [2010.07.24; 00:25]
18 komentarzy
Harry Redknapp nie zawojował na razie rynku transferowego. Sandro Ranieri od kilku tygodni widnieje jako jedyny ruch transferowy Tottenhamu w letnim okienku transferowym. Nie udało...
Uciążliwa pachwina - błyskotliwy powrót albo koniec kariery?
Poniedziałek [2010.07.12; 15:47]
4 komentarze
Za obrońcami Tottenhamu od wielu już lat podążają bardzo groźne kontuzje, które uniemożliwiają im stabilną grę przez cały sezon. Wszyscy doskonale znamy problemy zdrowotne Ledleya ...
Koguty grają dalej
Sobota [2010.07.10; 17:56]
14 komentarzy
Anglia po bramce Jermaine'a Defoe zapewniła sobie awans do 1/8 Mistrzostw Świata w których zagra z Niemcami. Napastnik Spurs to prawdopodobnie jedyny 'Kogut", który wystąpi w tym s...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 343
Najnowszy użytkownik: peter09