PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Sobota [2010.08.21; 18:38]
Stoke 1:2 Tottenham
Wielu z nas spodziewało się właśnie takiego "widowiska". Tottenhamowi udało się ostatecznie wymęczyć zwycięstwo na Britannia Stadium w spotkaniu przeciwko Stoke City. Dwie bramki Garetha Bale pozwoliły ekipie z White Hart Lane zapisać sobie pierwsze w nowym sezonie trzy punkty za zwycięstwo. Zwycięstwo, co tu dużo mówić, niezwykle szczęśliwe. Bo to szczęście właśnie jest kluczowym słowem jeśli chodzi o dzisiejszy pojedynek.

Tak jak można było się spodziewać, Harry Redknapp w spotkaniu ligowym przeciwko Stoke dał odpocząć większości swoich gwiazd, które niedługo czeka arcyważny rewanż w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Young Boys. Niestety, część zmian wymuszona została kontuzjami czołowych zawodników Spurs, przez co zestawienie podstawowej jedenastki "Kogutów" wyglądało nieco eksperymentalnie. Osamotnionego w ataku Petera Croucha miała wspierać ze skrzydeł dwójka: Gareth Bale - Aaron Lennon, natomiast zagęszczony środek pola, który tworzyli: Tom Huddlestone, Wilson Palacios oraz Jermaine Jenas winien stanowić odpowiednie ubezpieczenie eksperymentalnie ustawionej defensywy, w której tematem numer jeden był powrót do składu Younesa Kaboula, którego jeśli już ostatnio w jedenastce Tottenhamu widzieliśmy, to ustawionego na prawej stronie defensywy. Z Londynu do Stoke nie pojechali między innymi: Robbie Keane, Roman Pawluczenko, Gio dos Santos czy Luka Modrić, dzięki czemu najbardziej doświadczonym piłkarzem Spurs na ławce rezerwowych był Niko Kranjcar. Oprócz niego w odwodzie Redknapp dysponował: Bassongiem, Walkerem, Naughtonem, Rose'em, Livermore'em i Alnwickiem. Przynajmniej na papierze nie wyglądało to za dobrze. Redknappowi w ataku pozostał jedynie Crouch- wszyscy pozostali narzekali na urazy, a jedyny, który mógł w razie czego zastąpić Petera - Jonathan Obika - został ostatnio wypożyczony do Ipswich Town. Spełnił się najczarniejszy scenariusz...

Tottenham w pierwszych minutach próbował się oswoić z nową sytuacją. Ostatnio, gdy w lidze pod wodzą Redknappa graliśmy ustawieniem 4-5-1, nic dobrego z tego nie wynikło, więc obawy dużej części kibiców Spurs mogły być uzasadnione. "Koguty" starały się uważnie rozgrywać piłkę, nie popełniając błędów znanych ze spotkania przeciwko Young Boys. Bardzo aktywnie pracowały nasze skrzydła - szczególnie Gareth Bale wykazywał niezwykłą ochotę do gry, jednak niestety brak odpowiedniego wsparcia ze strony ataku nieco uniemożliwiał mu skuteczne dogrywanie piłek. Oprócz rajdów skrzydłowych Tottenham próbował również w ataku pozycyjnym rozklepać obronę gospodarzy, lecz akcje "Kogutów" nie kończyły się niestety celnymi strzałami na bramkę Soerensena.

Jeśli więc nie potrafi się samemu strzelić, trzeba liczyć na odrobinę szczęścia, które w 20 minucie okazało się być po naszej stronie. Bardzo dobry rajd lewą flanką przeprowadził Aaron Lennon, który znakomicie zauważył wychodzącego na wolną pozycję Garetha Bale. Dośrodkowana przez Azzę piłka trafiła idealnie na nogę Walijczyka. Gareth przyjął futbolówkę i lekką podcinką spróbował pokonać golkipera gości, lecz z tego starcia to Soerensen wyszedł obronną ręką. Na szczęście nieopodal czyhał Peter Crouch, który natychmiast dobił odbitą piłkę głową, lecz na linii bramkowej znalazł się jeden z obrońców gości, który starając się ją wybić, uczynił to tak niefortunnie, że futbolówka przypadkowo trafiła w stojącego obok Bale'a i wpadła do siatki. Opisać farta tej sytuacji wręcz niesposób, co nie zmienia jednak faktu, że Tottenham dzięki trafieniu (w) Bale'a prowadził 1:0. Niestety, Stoke kilka minut później podobnym szczęściem udało się doprowadzić do wyrównania. Walkę o dośrodkowaną w pole karne piłkę z rzutu rożnego z Faye przegrał Younes Kaboul, a zgrana przez obrońcę Stoke futbolówka trafiła do zupełnie niekrytego Ricardo Fullera, który nie miał żadnych problemów z umieszczeniem jej w siatce. Podobno ilość szczęścia i pecha musi się równoważyć. Szkoda...

Piłkarzy Tottenhamu stracony gol jednak nie załamał i ledwie 5 minut po doprowadzeniu do remisu przez Stoke, goście znów wyszli na prowadzenie. Po raz kolejny znakomitą asystą popisał się Lennon, który zauważył kompletnie niekrytego Bale czekającego w narożniku pola karnego na piłkę. Azza tam też futbolówkę dograł, a Bale długo się nie zastanawiając, kropnął z woleja nie dając Soerensenowi szans na skuteczną interwencję. Przepiękna bramka Walijczyka po raz drugi dzisiejszego popołudnia wyprowadziła "Koguty" na prowadzenie.

W drugiej połowie gra się uspokoiła. Stoke starało się przejąć inicjatywę, co pomogłoby im przenieść grę pod pole karne Tottenhamu, w poszukiwaniu gola wyrównującego, jednak dobrze zorganizowana obrona Spurs nie pozwalała gospodarzom na wiele, a ci zmuszeni zostali do zagrażania bramce Gomesa poprzez stałe fragmenty gry. W głównej mierze były to długie wrzuty z autu Roya Delapa, najczęściej wybijane przez defensorów Tottenhamu.

Sporo ożywienia w szeregach "The Potters" wniosło wprowadzenie na plac gry Turka, Sanliego Tuncaya, z którym zawodnicy Spurs nie mogli dać sobie rady. To właśnie Sanli dwukrotnie był bardzo bliski pokonania brazylijskiego bramkarza Tottenhamu, jednak za pierwszym razem wspaniałą interwencją popisał się Gomes, a za drugim razem piłka o centymetry minęła słupek bramki "Kogutów".

Kolejną dobrą szansę na doprowadzenie do wyrównania Stoke stworzyło sobie w 85 minucie. Bardzo blisko pokonania Gomesa po raz drugi był Fuller, który otrzymał bardzo celne podanie ze skrzydła, jednak bramkarz Tottenhamu był na posterunku i uchronił swój zespół przed stratą gola. Wcześniej w dogodnej sytuacji po raz trzeci znalazł się Gareth Bale, lecz lob Walijczyka był zbyt słaby i sygnalizowany by móc pokonać Soerensena.

Pod koniec podstawowego czasu gry raz jeszcze zakotłowało się pod bramką Gomesa. Stoke wykonywało rzut rożny, po którym uderzenie jednego z piłkarzy gospodarzy na poprzeczkę zbił bramkarz Tottenhamu. To nie był jednak koniec emocji związanych z tą akcją, gdyż do dobitki pośpieszył Walter, a jego strzał, zdaniem sędziego, jeszcze przed linią bramkową zatrzymał Peter Crouch. Kłócić się z arbitrem w tej sytuacji nie zamierzam, jednak moim zdaniem popełnił spory błąd, a jeśli już nie gol, to rzut karny za interwencję Croucha ręką, należał się "Garncarzom" z pewnością. Tony Pulis i jego drużyna z tej decyzji Foya mogą być bardzo niezadowoleni.

Na nasze szczęście to był już koniec emocji w spotkaniu na Britannia Stadium. Przetrzebionemu Tottenhamowi udało się dowieść pierwsze ligowe zwycięstwo do samego końca. Zwycięstwo, patrząc na nie z perspektywy składu jaki na murawie stadionu w Stoke się pojawił, niezwykle ważne.

Składy:

Stoke: Sorensen - Huth, Collins, Faye, Shawcross - Whelan (63' Sanli), Whitehead, Delap (85' Sidibe, 88' Tonge), Etherington - Fuller, Walters

Tottenham: Gomes - Corluka, Kaboul, Dawson, Assou-Ekotto - Lennon (87' Walker), Jenas, Huddlestone, Palacios, Bale - Crouch

Żółte kartki:

Stoke: Fuller 45' +2, Whitehead 52', Shawcross 73'
Tottenham: Palacios 54'

Bramki:

0:1 - Bale 19'
1:1 - Fuller 25'
1:2 - Bale 30'

Statystyki:

Posiadanie piłki:
Stoke 48%:52% Tottenham
Strzały na bramkę:
Stoke 11:6 Tottenham
Strzały obok bramki:
Stoke 5:1 Tottenham
Rzuty rożne:
Stoke 4:1 Tottenham
Faule:
Stoke 11:2 Tottenham


własne
26 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
varba ; Użytkownik
Wtorek[2010.08.24; 23:22]
Aha to wybacz, ja pije już czwarty dzień, nie wszystkie informacje do mnie docierają!
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.08.24; 20:07]
Oj Varba jeszcze chyba jakiś amok masz po weekendowych przemianach ;) Do Konrada to było. Dla ciebie tylko gratulacjo-kondolencje ;)
varba ; Użytkownik
Wtorek[2010.08.24; 18:00]
Marcus mi nie przeszkadza jak piszesz na pół strony o niczym, więc chyba możesz mi wybaczyć moją prywatę. ;-) No chyba że to nie do mnie to przepraszam. Z tym niedorozwojem mam nadzieję że też nie!
mosaj ; Użytkownik
Wtorek[2010.08.24; 04:11]
Szczęśliwa wygrana, ale kto o tym będzie pamiętał pod koniec sezonu :) Najważniejsze były 3 punkty i cel zrealizowano, teraz trzeba rozłożyć na łopatki YBB !
jaroszy ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.08.23; 12:14]
Dość szczęśliwa wygrana ale liczą się trzy punkty.
MARCUS ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.08.23; 11:18]
Po pierwsze , Varba gratuluję (żonie złóż kondolencje ;)) Po drugie. Co to za prywata tu się odbywa? Mój drogi kibicu(niedo)Rozwoju ;) Ja już napisałem, że bym się sporo pomylił, bo na miejscu HR bym sięgo pozbył. Nie zmienia to faktu, że jak był mało ogarnięty i poukładany, tak jest. Ważne, że ma trenera, który jest tego świadomy i , ze potrafił go pięknie wkomponować. Tak kończąc wątek , to nie sądzę, żeby mu IQ urosło, raczej w końcu rzeczywistość siedostosowala do niego, raczej w drugą stronę to niemożliwe. Ps. O moje samopoczucie możesz być spokojny ;)
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.08.22; 23:26]
Cieszy zwycięstwo. Bale jak zwykle załatwia nam kolejne punkty. Ciekaw tylko jestem co się dzieje z Eidurem ?
varba ; Użytkownik
Niedziela[2010.08.22; 20:02]
Dziękuję!!!
halabala ; Administrator
Niedziela[2010.08.22; 19:29]
gratulacje varba!!! :)
varba ; Użytkownik
Niedziela[2010.08.22; 11:50]
Dziękuję Tottenhamowi za cudowny prezent ślubny. Bardzo mnie ucieszyło to zwycięstwo, bo drużynom grającym techniczny football nigdy nie gra się łatwo na Britannia Stadium i czytając wasze komentarze tym razem było podobnie. Mnie cieszą te trzy punkty, bo pamiętam ile razy zazdrościliśmy drużynom z czołówki, że czasami mimo słabej gry potrafią wywieźć dobry wynik. Wczoraj zrobiliśmy to my!
J_D_18 ;
Niedziela[2010.08.22; 11:08]
Prawda ,Huth ewidentnie popychał Gomesa ,a przecież bramkarz nie może być dotknięty w polu bramkowym.
Sadzik ;
Niedziela[2010.08.22; 01:01]
ja sie zgadzam z tym, co powiedzial Harry po meczu, ze Gomes byl wyraznie popychany i juz wtedy akcja powinna byc przerwana, dlatego o zadnym farcie w tej sytuacji nie ma mowy. Strasznie ciesza 3 punkty wywiezione z tak trudnego terenu jakim jest Brittania Stadium. Teraz zebrac sily na srode i najsilniejszym skladem pokazac jak sie gra na angielskiej murawie.
Julkos ; Użytkownik
Niedziela[2010.08.22; 00:35]
Powiem prawde. Nie powinnismy chyba tego meczu wygrac. Bardzo przypadkowa pierwsza bramka, oni mieli wiecej sytuacji no i chyba ostatnia sytuacja czy był gol czy nie? Sadze, ze pilka jednak minimalnie wyszla i fuks nas ochronil ale emocje byly i dzieki Bogu sa trzy bardzo wazne pkt dla nas. Crouch jak nie moze strzelic tak chociaz jest bardzo przydatny nam w obronie ze stalych fragmentow co pokazal w dzisiejszym meczu jak wybil ta pilke :)
spurs3 ; Redaktor
Sobota[2010.08.21; 23:27]
Na stoke nie wygrywa sie piekna gra , tylko rzeznia - tam nikt nie wygrywa wysoko , tam jest wymeczane zwyciestwo w pocie i krwi. Drugi raz z rzedu wygrywamy 2:1 - czy szczesliwie , niewazne, wazne 3 punkty w sieci, jak juz wiele razy pisalem wole miec 3 punkty po slabszej grze niz punkt czy nic po super spektaklu.
J_D_18 ;
Sobota[2010.08.21; 22:54]
Może gra nie przyciągała ,ale są 3 punkty zdobyte na wyjeździe;)
adipetre ; Użytkownik
Sobota[2010.08.21; 22:06]
Jakim trzeba byc mozgiem zeby najlepszego zawodnika w klubie trzymac na lawce, i to niemal w kazdym meczu. Pulis jest wielki.
raku ; Administrator
Sobota[2010.08.21; 21:40]
Kiedy mi się ta gra szczerze nie podobała. To były wymęczone punkty, bo choć graliśmy w dość egzotycznym zestawieniu, to jednak powinniśmy zaprezentować coś więcej. A nasz atak opierał się dziś w głównej mierze na bardzo dobrze zorganizowanej grze skrzydłami - gdyby zabrakło dzisiaj dodatkowo kogoś z pary Lennon - Bale, Britannia Stadium cieszyłaby się z innego wyniku. W przodzie kompletnie nie istnieliśmy - osamotniony Crouch nie jest zawodnikiem, do którego pasuje ustawienie 4-5-1. Albo inaczej. Pasowałoby, gdyby Peter mógł zgrywać wygrane główki komuś z pomocy. Ale nikt taki dzisiaj się nie pokazał. Jenas udowodnił czemu Harry na niego nie stawia, Kaboul na środku defensywy jest dla mnie na razie równie nieporadny co Corluka, nawet Huddlestone nie zarządzał podaniami tak jak zwykle. Gdyby na boisku pojawił się wcześniej Sanli, Stoke mogłoby wywalczyć zdecydowanie więcej. Raz kapitalnie wybronił nas Gomes, raz zabrakło milimetrów, raz wspomogło szczęście. I to cholernie wielkie szczęście. Wiesz, tak jak czytam tę dzisiejszą pomeczówkę na spokojnie szukając w niej jakiś błędów, to sobie myślę, że i tak po takiej grze jest w miarę optymistyczna. Widocznie lubię rozsiewać pesymizm. Poza tym dzisiaj musiałem przygotować trzy takie pomeczówki w przeciągu dwóch godzin, więc niespecjalnie zwracałem uwagę na to, jaki nastrój przybiera ogół wypowiedzi. Z drugiej strony, chyba wolę widzieć szklankę do połowy pustą. Bo gdy się okaże, że jest jednak w tej części pełna, radość jest zdecydowanie większa. Poza tym mam wielkiego pecha, że zazwyczaj przegapiam ostatnio te mecze Spurs, w których gramy naprawdę fajne zawody i trafiam na mecze takie jak te. Mecze po stokroć szczęśliwe.
halabala ; Administrator
Sobota[2010.08.21; 21:18]
raku, jak tak czytam pierwsze akapity Twoich relacji, to wynika z nich niepokojąco wysoki poziom frustracji. W skrócie można je zakwalifikowac do dwóch typów - o ile po porażce ewentualne "graliśmy tragicznie i słusznie przegraliśmy" można zrozumiec, o tyle po zwycięstwach z reguły są to teksty w stylu "mimo słabej gry", albo "jakimś cudem udało się" i generalnie jakoś tak strasznie negatywny jesteś. Mecze z reguły są "słabe", "jak można było się spodziewac "widowiska" itd. A na przykład dziś oglądaliśmy fajny, emocjonujący mecz z wygraną Kogutów, a nie jakieś "wymęczone zwycięstwo" po jak rozumiem wątpliwym "widowisku". Owszem, czasem bardziej wyraźnie widac szklankę do połowy pustą, a nie pełną, ale żeby tak prawie za każdym razem? Więcej optymizmu! :)
trzaskal ; Użytkownik
Sobota[2010.08.21; 18:47]
Mam nadzieję, że z takimi zespołami jak Stoke w tym sezonie nie będziemy tracili głupich punktów. 4-5-1 tym razem się opłaciło :-)
raku ; Administrator
Sobota[2010.08.21; 18:38]
Coś mi dużo tego wyszło <myśli>...
konradthfc ; Użytkownik
Sobota[2010.08.21; 18:31]
Mam nadzieję Marcusie, że się odezwiesz. Na turnieju w Trzciance wypominałeś mi bezmózgowość i bezmyślność Garetha Bale'a. Nie wiem jak teraz się czujesz po tym co dzisiaj pokazał nasz walijczyk. Mam nadzieję, że zmienisz zdanie w stosunku do niego. Nie jest to jednak konieczne(przypomnij sobie Trzcianke?) Odnoszę wrażenie, że okazaliśmy się klasową drużyną dzisiejszego wieczoru grając taką pomocą a nie inną, Harrego jednak nie jest w stanie nikt zrozumieć i oby jego popierdolone pomysły sprawdzały się przez cały sezon.
Boyd ; Użytkownik
Sobota[2010.08.21; 18:20]
I to uzyskane bez ataku, bo samotny Peter nikogo nie przestraszy.(choć piękna obrona brzuchem, chociąz gdyby miał budowę Gazzy n ie byłoby kontrowersji co do gola:) Emocje zapewniał nam Gomes, całkowicie zdominowany przy dośrodkowanich, wyglądał jak z początków w SPURS.
Marcin108 ; Użytkownik
Sobota[2010.08.21; 18:16]
faul na Gomesu był nawet przy pierwszej bramce. Bale super, Lennon bardzo dobrze, Assou-Ekotto dobrze, Jenas dobrze : )
Arcz69 ;
Sobota[2010.08.21; 18:14]
Pamiętacie jeszcze klątwe Bale'a ? rany jak ten chłopak sie rozwinął.. aż miło patrzeć ! Najważniejsze ze 3 pkt są nasze !
Przemas1988 ; Użytkownik
Sobota[2010.08.21; 18:12]
Wedlug mnie przy sytacji spornej pod koniec meczu byl faul na bramkarzu jak juz
polespur ; Administrator
Sobota[2010.08.21; 18:03]
dużo farta, ale zadanie wykonane
Aktualności
Publicystyka
Redknapp: "Chcę, by Bayern wygrał"
Poniedziałek [2012.05.14; 23:24]
64 komentarzy
Tottenham ma żywotni interes w tym, by Chelsea przegrała w finale Ligi Mistrzów. Harry Redknapp otwarcie zapewnia, że w tym meczu będzie trzymał kciuki za Bayern Monachium. Jeśli ...
Tottenham - Fulham w RadioGol.pl
Niedziela [2012.05.13; 13:30]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 38. kolejki angielskiej Premier League, w którym to Tottenham Hot...
"Prędzej zmienię klub niż będę grał w Lidze Europy"
Czwartek [2012.05.10; 22:19]
58 komentarzy
Wszyscy w klubie i poza nim zastanawiają się co stanie się z naszymi czołowymi graczami jeśli jednak nie dane nam będzie zagrać w przyszłym sezonie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W t...
VdV: "Vertonghen wzmocni Tottenham"
Poniedziałek [2012.05.07; 18:20]
10 komentarzy
Według Rafaela van der Vaarta, Jan Vertonghen wzmocni latem Tottenham Hotspur. Belg od dłuższego czasu znajduje się na celowniku londyńskiego klubu. Walkę o Jana Vertonghena dział...
Aston Villa Birmingham - Tottenham Hotspur w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.05.06; 13:25]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 37. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Aston Villa ...
SPURS vs ASTON VILLA
Wtorek [2012.05.15; 18:07]
55 komentarzy
W niedzielę o godz. 15-stej Spurs zmierzą się na wyjeździe z Aston Villą. W tej chwili AV jest na XV pozycji (37 pkt.) i jest zagrożona spadkiem, ma zaledwie 3 punkty przewagi nad ...
Harry: "Modrić jest nie do zastąpienia"
Piątek [2012.05.04; 23:02]
9 komentarzy
Przed sezonem, który właśnie dobiega końca wszystko wskazywało na to, iż Luka Modrić przeniesie się do londyńskiej Chelsea. Ówczesny trener "The Blues" Andre Villas Boas, zagiął pa...
Kyle Walker z nową umową
Czwartek [2012.05.03; 15:28]
15 komentarzy
Kyle Walker postanowił przedłużyć swój kontrakt z Tottenhamem. Nowa umowa wygaśnie w 2017 roku. Kyle Walker od początku tego sezonu wdarł się do podstawowej jedenastki popularnych...
Roy Hodgson trenerem Anglików
Środa [2012.05.09; 00:45]
5 komentarzy
64-letni Roy Hodgson został selekcjonerem reprezentacji Anglii, która wystąpi na Euro 2012. Doświadczony trener podpisał z tamtejszą federacją czteroletni kontrakt. Do tej pory wy...
Ostatnia prosta w walce o „Top”
Czwartek [2012.05.03; 12:54]
23 komentarzy
Premier League wkracza w decydującą fazę – przed nami ostatnie dwie kolejki, dodatkowo niektóre zespoły – w tym Spurs – mają do rozegrania po jednym meczu zaległy...
Pewna wygrana Spurs. Tottenham 2:0 Blackburn
Środa [2012.05.02; 23:58]
25 komentarzy
Tottenham w dalszym ciągu walczy o czołową czwórkę. "Koguty" przybliżyły się do tego celu w niedzielę, pokonując skromnie na White Hart Lane Blackburn Rovers 2:0. W pierwszej poł...
Tottenham Hotspur - Blackburn Rovers w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.04.29; 16:26]
2 komentarze
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze szlagierowego spotkania rozgrywanego w ramach 36. kolejki angielskiej Premier League , w którym t...
Sprawiedliwość ponad wszystko
Wtorek [2012.04.17; 19:34]
31 komentarzy
W półfinałowym meczu Pucharu Anglii pomiędzy Chelsea a Tottenhamem byliśmy świadkami oszustwa. Bo nazywając rzeczy po imieniu - inaczej na to spojrzeć się nie da. Drugorzędne w tym...
Lepiej dla Szczęsnego, żeby się zamknął
Sobota [2012.03.17; 17:40]
15 komentarzy
Wojciech Szczęsny znów znalazł się na pierwszych stronach gazet. Szkoda, że nie ze względu na wspaniałą formę, tylko poprzez "kłapanie jęzorem". Polski golkiper ostatnio nie zachw...
Tottenham Ultras - pokochaj koszulkę
Piątek [2012.03.02; 13:18]
21 komentarzy
W ostatnich latach atmosfera na stadionach ulega ciągłemu spadkowi. Futbol stał się bardziej sterylny, a fani mniej istotni. Najważniejsze są pieniądze. Piłka nożna w Anglii to tow...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
39 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1713
Najnowszy użytkownik: smeagmaziding
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU