PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Środa [2010.09.22; 12:21]
Kompromitacja na White Hart Lane. Tottenham przegrywa z Arsenalem
Można zrzucać winę na sędziego, popełniającego dziś zdecydowanie zbyt wiele błędów. Można też winić Redknappa za złe ustawienie Tottenhamu, szczególnie w pierwszej połowie. Gorycz porażki będzie też łatwiej przełknąć, gdy winą obarczymy zawodników, których ewidentnie zjadły nerwy. I powody dzisiejszej porażki można tak mnożyć w nieskończoność. Można, ale po co? Przegraliśmy dziś z Ar*enalem. Przegraliśmy zdecydowanie za wysoko. Przegraliśmy, bo nie udało nam się zaprezentować praktycznie niczego ciekawego. Goście, niestety, zasłużyli za zwycięstwo. Bo byli po prostu lepsi.

Harry Redknapp postanowił dziś dać szansę odpoczynku niemal wszystkim, kluczowym dla niego ostatnio zawodnikom, wystawiając dość nietypowy skład. Szansę debiutu otrzymali Stipe Pletikosa oraz Sandro. W pierwszej jedenastce ujrzeliśmy także młodych: Stevena Caulkera, Jake'a Livermore'a i Kyle'a Naughtona. Już pierwsza połowa pokazała, że tak eksperymentalnie ustawiony Tottenham popełnia zbyt wiele błędów, by móc marzyć o korzystnym wyniku.

Goście już od początku spotkania prezentowali lepszy futbol. Grające po raz pierwszy w takim składzie "Koguty" były całkowicie zagubione, nie potrafiąc skutecznie odpowiedzieć na ataki gości. Akcje "Kano*ierów" bardzo szybko zakończyły się bramkom, bo już w 14 minucie, za sprawą Lansbury'ego wyszedł na prowadzenie. Młody gracz drużyny z Emirates świetnie wykorzystał bardzo dobre wbicie piłki w pole karne Jacka Wilshere'a.

Tottenham próbował podjąć walkę, lecz nic z tego nie wychodziło. Starał się David Bentley, który samolubnie próbował wykończyć kontrę gospodarzy i skończyło się tylko na strachu. Bramkę wyrównującą mógł strzelić także Roman Pawluczenko, lecz jego uderzenie świsnęło tylko wzdłuż bocznej siatki. W dalszym ciągu jednak to podopieczni "sami wiemy kogo" dłużej utrzymywali się przy piłce i to oni częściej gościli w okolicach pola karnego rywala.

Na drugą połowę Redknapp zdecydował się wypuścić dwóch zawodników pierwszego składu: Robbie Keane'a i Aarona Lennona. Zmiana jakościowa została odnotowana już trzy minuty po przerwie, kiedy to Irlandczyk, dzięki fatalnej interwencji Flappyhandskiego (oraz sporemu błędowi sędziego), doprowadził do remisu. Taki też wynik utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry. A potem nastąpiła dogrywka...

Zaczęło się od katastrofalnej decyzji sędziego o podytkowaniu jedenastki zaledwie pół minuty po rozpoczęciu dogrywki. Rzut karny wykorzystany przez Nasriego. Chwilę później kolejny faul w polu karnym i kolejny karny. Z 3:1 podnieść się dziś było już niemożliwością. Ar*enal natomiast wynik dopełnił golem Arszawina, a porażka stała się faktem.

Trudno napisać konstruktywne zakończenie relacji po takim meczu. Zimny prysznic nam się zdecydowanie przyda. Choć ostatnio wody wylewanej na nasze głowy jest aż nadto...

Tottenham: Pletikosa - Naughton, Basong, Caulker, Assou-Ekotto - Bentley, Palacios, Livermore (Lennon 46'), Sandro (Kranjcar 96'), Giovani - Pawluczenko

Ar*enal: Fabiański - Eboue, Djourou, Koscielny, Gibbs (Clichy 102') - Rosicky (Chamakh 73'), Nasri, Denilson, Wilshere, Lansbury - Vela (Arszawin 83')


własne
84 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
trzaskal ; Użytkownik
Środa[2010.09.29; 16:28]
Arse-Anal i tyle.....
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.09.23; 16:32]
Na mojej półce czekają już na mnie "Hoolifan" i "Congratulations, you've just meet the ICF", przeglądając obydwie, gdzieś trafiłem na fragment potwierdzający opinię o fanach arsenalu. A warto zauważyć, że to opowieści kiboli odpowiednio CFC i WHU.
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2010.09.23; 15:48]
o już dajcie spokój, "lew? cóż lew jest? kociak duży, naczytałem się podróży".
Revil ; Użytkownik
Czwartek[2010.09.23; 15:26]
Będzie tak: teraz kibice Arsenalu świętują, cwaniakują, że wygrali, ale jak przyjadzie co doczego gdy przyjadą na WHL na mecz w PL to dostaną w du*e z prawdziwym, pierwszym składem Tottenhamu.
trendus ;
Czwartek[2010.09.23; 15:03]
Serio do czego?
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.09.23; 12:57]
No już nie przeginaj Pablok, nie przeginaj. Jedna jaskułka wiosny nie czyni. Opinia o kibicach jest raczej nie od nas , ale od wielu innych ekip. A "liczenie' się odnosi się do grup "przyjaciół szukających mocniejszych wrażeń", przeciez nikt nie może zaprzeczyć, ze kibiców , w sensie liczby macie. Pikników, ale liczba jest ;)
pablok ; Użytkownik
Czwartek[2010.09.23; 12:46]
Co do wychodzenia ze stadionu- w przypadku naszych szlag mnie trafia ale... No właśnie, łatwo tak gadać na sucho. Widzieć uśmiechnięte twarzy zawodników drużyny przeciwnej, "rozedrgany" sektor przyjezdnych... Dumnie wypięty kogut. Brrrr! Fuj! ) Oj, ciężko byłoby to znieść... Ale żeby kibice Kogutów dali się tak zagłuszyć... Na Emirates jest cicho, atmosfera do kitu (wyjąwszy mecze z wielkimi rywalami typu United czy Spurs) Ale angielscy kibice THFC od zawsze zakłamywali rzeczywistość mówiąc, że kibice AFC to pozbawione prawdziwej pasji pikniki, w ogóle nie liczący się w Londynie. Moja teoria jest taka, że ponieważ fani Kogutów nie są w stanie podważyć pewnych faktów (tytuły, liczby, popularność, historia), to znaleźli sobie poletko, gdzie mogą się wyhasać- nieustanne klepanie o tym, że AFC ma kibiców do kitu, słaba ekipa, kibice sukcesu. (ha! uwielbiam to!) We wtorek byłem dumny nie tylko z gry naszych piłkarzy ale także z kibiców. Na WHL zawsze dają z siebie wszystko ale przecież nie tylko tam- mamy jedną z najlepszych ekip wyjazdowych na wyspach. Tottenham ma rewelacyjną pakę ale są zbyt napuszeni i zbyt sfrustrowani. Po tym meczu, nikt nie wyjedzie ze stwierdzeniem: "Arsenal pedały i pikniki" czy coś w tym rodzaju. Gdy to zrobi, po prostu się ośmieszy.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.09.23; 11:48]
Przecież napisałem, że mam mieszane wrażenie co do wychodzenia, sam siebie sobie w takiej sytuacji nie wyobrażam. Jednak przestrzegam przed takim łatwym ocenianiem, bo patrzy się na to przez polskie okulary. Ginola widzę masz mocno olewczy stosunek do tego, że to byl mecz z Arsenalem, że ważniejsze Twente, że to tylko CC. Z jednej strony ok, twój wybór, z drugiej chciałbym wiedzieć co byś powiedział jakby Kolejorz przyjechał na Karłowicza wjebał Pogoni 0:4 i bawił sie przy tym wyśmienicie. Też, byś pewnie założył, że to mało istotne, bo pewnie lepiej wygrać 2 razy z ogórami niż podniecić się raz remisem z "przyjaciółmi" z WLKP. Dla mnie to mało kibicowskie, chociaż nie mówię, że nie rozsądne. Dlatego jestem w stanie zrozumieć, ze ktoś może się poczuć jakby mu ktoś napluł do talerza, widzac jak się go centralnie olewa. W Polsce może nie wychodzi się przed końcem (tak masowo), ale z drugiej strony potrafi się wybrac na trening piłkarzy, czasem założyć im koszulki, czasem wjeb spuścić. Zawsze można to jako przejaw zaangażowania odebrać ;)
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2010.09.23; 09:05]
Ginola, problem jest taki, że style kibicowania znacznie się od siebie różnią. U nas to wciąż jest ciśnienie, że pokazać się poza piłkarzami muszą jeszcze kibice. Ma to owszem swoje plusy, ale na zachodzie już dawno podejście do piłki się skomercjalizowało (znów: dobrze i źle). Kupuje bilet i wymagam, jak do kina, a jak mi się nie podoba to wychodzę. We wtorek odebrałem to trochę jak wyraz sprzeciwu, że tak kibiców się nie traktuje. Nie można tak zestawić drużyny na derby. Pewnie, że wolałbym np. powtórkę sytuacji z meczu z AV gdzie tez było 1-4, a min. dzięki świetnemu dopingowi udało się zremisować. Tyle, że tam grał pierwszy garnitur, a tu trzeci. Zgodzę się, ze w Polsce jest to mniej masowe wychodzenie, w to miejsce mamy za to darcie ryja na swoich zawodników. Jeszcze raz podkreślam, ja tego nie pochwalam, staram się jedynie zrozumieć.
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.09.23; 03:54]
Ok - powtórzę zatem raz jeszcze varba - mam nadzieję, że się szybko podniesiemy, bo pamiętam też nerwy, jakie towarzyszyły końcówce i te mecze o wszystko i wolałbym tego uniknąć. A żeby tego uniknąć mecze z Wiganami, etc. powinniśmy wygrywać na luzie.
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.09.23; 02:57]
Z tego co pamiętam to zawsze w końcówce sezonu gramy lepiej (pokonanie Chelsea, Arsenalu, City) niż na początku. I tak od kilku sezonów, więc nie wiem skąd ta teoria że się wypalamy na wiosnę jak piłkarz Smudy.
ginola ;
Czwartek[2010.09.23; 02:31]
Chyba mnie źle zrozumiałeś. A wiesz jak grały na wiosnę zespoły Smudy? Praktycznie zawsze chu**wo. A kto jest w stanie zaprzeczyć, że sposób bycia, wypowiadania się, warsztat trenerski i metody prowadzenia zespołu u obu panów nie są podobne, niech pierwszy rzuci kamieniem! Dwaj Dyzmowie jak nic i tyle!
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.09.23; 02:01]
ginola, ale wiesz z czym się w naszej lidze tzw. "Rycerze Wiosny" kojarzą :) mam nadzieję, że w angielskiej takich przekrętów nie ma i że po tym zimnym prysznicu po prostu się chłopaki wezmą do roboty i zrzucą trochę na wadze.
ginola ;
Czwartek[2010.09.23; 01:48]
I po co taka prymitywna zajadłość?! Co do meczu, moim zdaniem przesadzacie - piłkarze, trenerzy i m.in. ja potraktowaliśmy ten mecz jako spotkanie Tottenham - Arsenal na szczeblu rezerw. CC to mogliśmy (choć ja za bardzo nigdy) się jarać, jak słusznie zauważył bodajże Marek, gdy dołowaliśmy. Wolę wyjście z grupy w LM niż zwycięstwo w CC. Co do osłabień, sędziego etc. - gadanie kompletnie bez sensu, widziałem tylko drugą połowę i dogrywkę, ale byliśmy duuuużo słabsi. Co do kibiców - nie wiem Marcus i aapa czy łaziliście kiedyś regularnie na mecz jakiegoś swojego klubu, który znasz od małego od podszewki. Ja na Pogoni widziałem niejedną klęskę, niejedną kompromitację i niejeden, prawdopodobnie sprzedany, mecz. Reakcją były gwizdy, odwrócenie się tyłem, opuszczenie stadionu do zera równo z gwizdkiem. Wyjście w trakcie - nigdy! Raku napisał, że trzeba podnieść głowę do góry. Absolutnie się z tym nie zgadzam, żeby mieć podniesioną głowę to trzeba sobie zasłużyć. Może np. świetnym meczem z WHU (i to, że zagrają inni nie ma żadnego znaczenia). Reasumując, kompletnie niepotrzebne nam w tym sezonie kilka meczów mamy z głowy. Nie ma co płakać, stokroć ważniejszy jest mecz z Twente. A - co do odpalenia motorów za jakiś czas. Powiem tyle, mam nadzieję. Zawsze słyszałem o tym jak Smuda ładuje akmulatory na zimę i widziałem jak jego zespoły grały na wiosnę - chyba nie muszę nic dodawać. A dla mnie Redknapp jest angielskim odpowiednikiem Smudy - angielski Nikodem Dyzma. Tyle że na swoim podwórku mniej osiągnął, ale to dlatego, że tu aż tak daleko fartem i przypadkiem nie zajedziesz.
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.09.23; 00:58]
My też pozdrawiamy i życzymy kilku kontuzji w następnym starciu CC wy glory hunters
john90 ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 22:48]
Witam 'Kompromitacja na White Hart Lane. Tottenham przegrywa z Arsenalem' Tytuł mówi wszystko za mój komentarz. Pozdrawiam kibiców z za miedzy.
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 22:07]
trendus, mówisz serio? pablok, generalnie to gratulacje. Praca z młodzieżą w Londku raczej tylko pod N5 się ma dobrze, co potwierdza własnie Chelsea. Powiem Ci jednak, że coś za co nie cierpię Arsenalu to sytuacje jak te po których podyktowano karne, a pierwszy w szczególności. Szkoda, ze nie skończyło się 0-1.
trendus ;
Środa[2010.09.22; 21:44]
Troche siara. Skład bardzo eksperymentalny. Lecz pare plusów jest. Naughton fajnie zagrał; pare dobrych zagrań, interwencji. 4 bramka na jego konto bo powinien wrócić po faulu. Ogólnie troche nie ograny. Caulker podobnie jak Kyle. Popełniali sporo błedówBędą z nich ludzie. Bardzo fajnie zagrał Sandro. Dużo biegał walczył tylko jakiś taki stremowany. Świetnie zagrał Bassong. Żal było patrzeć jak płakał przy tym karnym którego nie powinno być. Ma 24 lata i może jeszcze dużo zdziałać w naszym klubie. Bassong, Kaboul, King, Dawson, Gallas: Ci obrońcy pokazują że mogą grać na wysokim poziomie w klubie z ambicjami i że nie powinniśmy martwić się o środek obrony. No ale to indywidualnie plusy. Drużynowo bardzo słabo. Szybko traciliśmy piłke i ogólnie słaby mecz co pokazuje wynik. No ale arsenal wystawił mimo wszystko mocny skład.
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 20:40]
Ale popatrzcie na to tak (w stylu Barometra): A). przegrywamy 0:1, bo sędzie nie uznaje bramki Keanea- i sprawiedliwie, i nic by się nie stało, i nie byłoby biadolenia, ale nic więcej byśmy nie wiedzieli; B) Przegrywamy 0-2, bo sędzia puszcza akcje Gibbsa- ból nieco większy, trochę nas obnaża, że przez 90 minut nic nie możemy zrobić, ale unikamy przynajmniej wychodzenia ze stadionu. C) Wygrywamy 2:1, bo strzela Keane albo Bentley (obaj strzelili w słupek) - wydaje nam się, że jesteśmy niezrównani i żyjemy (tzn HR)w tej niewiedzy do następnego meczu.
pablok ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 20:38]
"Dziewczyny" i "panienki" z Arsenalu uciszyły WHL, pokazując kawał futbolu! Zdominowaliśmy Tottenham, dyktowaliśmy warunki na boisku co było dla mnie dużą niespodzianką. Szkoda tylko że sędzia "dostarczył" dodatkowych emocji, uznając gola Keane'a (swoją drogą, gdy wchodził na boisko wiedziałem, że zamiesza, ten typ potrafi zaleźć za skórę)) Futbol bywa niezwykle okrutny ale wczoraj wygrała drużyna lepsza, bardziej zgrana, posiadająca (chyba jednak) bardziej klasowych piłkarzy. Drodzy spursmaniacy, to był rewanż za 5-1, dobra, strzeliliście wtedy jedną bramkę więcej ale uczyniliście to u siebie na podwórku, my zaś wlepiliśmy cztery gole na wyjeździe. (myślę, że to ma znaczenie). Zemsta jest słodka. ) pzdr.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 20:19]
Słusznie Barometr zauważa, że to wszystko jeszcze gorzej wygląda z perspektywy początku sezonu (miesiąc już minął, więc coś powinno się powoli zmieniać). Tylko, żeby ktoś tego nie odebrał jakoś opatrznie, że to jest głos za zwonienieami, wyrzucaniem, kupowanie i sprzedwanie, absolutnie nic z tych spraw.
jaroszy ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 20:03]
Przegraliśmy po słabej grze . Arsenal wykorzystał bezlitośnie nasze błędy i wygrał wysoko . Muszę jednak przyznać że spodobała mi się gra Sandro , powinniśmy mieć z niego spory pożytek. Już w sobotę mecz na wyjeździe z West Ham i jeśli nie poprawimy gry to będzie ciężko o punkty.
Marcin ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 19:52]
W przypływie perwersyjnej chęci wczucia się w kibica arsenalu walnę komentarz w stylu pierwszego lepszego kanoniera. Więc po pierwsze to my na CC lejemy bo już jeden ostatnio wygraliśmy a wy nie. Po drugie dużo u nas kontuzji (Gomes, Dawson, Defoe!) , zresztą i tak gralismy rezerwami. I w ogóle. A teraz tak jak taką porażkę powinien skomentować szanujący siebie i Klub, dumny kibic-spieprzyliśmy sprawę na całego, taki wynik, bez względu na okoliczności, to hańba ale możecie być pewni-dopadniemy was skurwle przy następnej zblizającej się okazji.
Barometr ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 18:12]
kanonier_25 - a przepraszam, a Jack Wilshere i Gael Clichy to mam rozumieć głęboka rezerwa? Błagam, żeby statystyk własnych ulubieńców nie znać. Oni grają od początku. A u nas tylko BAE i może ewentualnie - Palacios z Lennonem (bo Keane z Pavem to raczej drugi plan po Defoe i Crouchu). Ale od dawna wiadomo, że cała trójka jest w kiepskiej formie. Ale dla naszych to i tak żadne usprawiedliwienie
Barometr ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 18:08]
Mi się wydaje, że tak naprawdę rozczarowanie i biadolenie wzięło się z kilku rzeczy - A. tego, że był to mecz z Arsenalem i jak Harry Hitspur i Marcus napisali - jak ktoś tego nie rozumie, to już nie zrozumie B. stylu w jakim nasi zagrali w takim ważnym dla fanów meczu C. to nie był pierwszy mecz, w którym nasi wyglądają słabo - właściwie poza dobrą pierwszą połową z MC i Werderem (bo YBB nie wliczam - ich trzeba było zlać u nas) nasi nie pokazują nic specjalnego w tym roku. Nic, co widzieliśmy choćby pod koniec zeszłego sezonu. I to jest rozczarowujące. Połączcie wszystkie te trzy rzeczy i choć dla niektórych CC można sobie odpuścić to ja śmiem twierdzić, że nie w taki sposób. A ponieważ seria naszych słabych występów trwa - każdy kolejny mecz frajersko oddany będzie coraz bardziej frustrował i bolał. I to powinno być zrozumiałe. Jak zaczną wreszcie grać porządnie to i emocje na forach opadną.
kanonier_25 ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 16:46]
Patrząc na to z drugiej strony, w składzie Arsenalu z podstawowego składu zagrał Koscielny, Nasri i Rosicky. Później weszli Chamakh i Arszawin.
jasiowaty ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 16:24]
Nie czytałem waszych komentarzy, bo nie chcę rozdrapywać starych ran. Ogólnie rzecz biorąc przed meczem mówiłem, że nic się nie stanie, jak odpadniemy z CC, ale że w takim stylu, to się nie spodziewałem. Żeby te bramki chociaż pokazały klasę przeciwnika. Tak naprawdę ukazały jedynie nasze frajerstwo. Że nam się nie chciało grać a im tak. Nigdy więcej analowskiego 'ole' na WHL!
Revil ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 16:00]
Nie twierdzę, że nie powinien, ale skoro nie wystawił w zasadzie nikogo z pierwszej jedenastki to sadze, że ten mecz nie był specjalnie ważny. Gdybyśmy przegrali w takim stylu mając chociaż kilku podstawowych zawodników na murawie, to wtedy można by się niepokoić.
kanonier_25 ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 15:53]
@ Revil Tak, zgadzam się to tylko Carling Cup, ale Redknapp powinien wystawić troche ludzi z pierwszego składu, tak jak zrobił to Wenger, ze względu na kibiców. To są najlepsze Derby Londynu w historii Premier League! Szkoda, że Harry tak postąpił..no ale cóż, było i minęło.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 15:08]
Fallen ok, myślalem, że do czegośpijesz, więc sorry, ze tak ruszyłem. A co do spalonego to ogladalem go po raz 15 dzisiaj i jest za kazdym razem :) To nie była trudna sytuacja (najgorsze wbrew pozora są pod nosem sedziego, bo pole widzenia sięzawęża), więc jestyem tym bardziej przekonany, że popełnił bład. Ogólnie zgadzam sięjak najbardziej z HH. Jeżeli ktoś nie rozumie, czym jest spotkanie z Analami, to już jego problem. Nawet bym rzekł, ze nie za bardzo kuma całą tą rywalizację. Tak samo jak ktoś tego nie przeżywa, to niech chociaż nie broni tego innym, bo to jest dopiero dziecinada.
Raptus1 ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 14:58]
Kupiłem sobie WHL za 10Ł i teraz już nie pozwolę nigdy, żeby jakieś przybłędy "obiły" moich chłopców na "moim" stadionie.
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 14:41]
Pewnie, że bolą HH. Choć mnie bardziej boli nasza stefkoburczymuchowatość. Przed meczem puszymy się jakbyśmy mistrzostwo wygrali. Po meczu, dalej to samo, w lidze to takie bęcki im sprawimy, że hoho. A tu nie ma co się mądrzyć, tu trzeba grac.
enejeio ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 14:38]
Boleć, bolą, jak każda porażka, ale to nie znaczy, że mam od razy płakać jak baba przez 2 dni. Obrażanie się na klub, na poszczególnych zawodników, na trenera to dziecinada. W końcu to tylko sport...
Harry Hotspur ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 14:19]
nie pamietam kiedy, bodajze w zeszlym lub dwa sezony temu, gdy gralismy jeszcze w lidze rezerw, pilkarzom naszej akademii przyszlo mierzyc sie z arsenalem na whl. na mecz przybylo wtedy grubo ponad 20 tys kibicow. 20 tys aby ogladac mecz juniorow!!! obojetnie czy gramy z nimi w lidze, pucharze czy tez towarzysko o pietruszke mecze te sa swoista swieta wojna. nie piszcie wiec mi tu ze porazki z arsenalem was nie bola, bo jesli tak jest naprawde to cos z wami jest nie tak.
Paweł ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 14:09]
Barometr -> nadwaga niestety jest widoczna u paru chłopaków. Corluka widać że nie popracował za dobrze, Kranjcar, Palacios, Pavlyuchenko ( ;) ) ale chyba nie ma tak z tym źle. Dla mnie jak na razie po prostu brak odpowiedniej formy fizycznej który przyjdzie z sezonem. a przynajmniej powinien. Niestety ludzie to nie maszyny i różnie może być...
Revil ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 14:05]
Czemu wy się tak przejmujecie tak tym meczem? Po składzie jaki wystawiły oba zespoły widać było, że to właściwie mecz o nic. Arsenal wygrał dla tego, że wystawił kilku zawodników z podstawowej jedenastki, w przeciwieństwie do nas. W tym meczu nie chodziło w zasadzie o wynik, tylko o to żeby któryś z zawodników z młodzieżówki/ potrzebujących gry pokazało się po prostu na boisku na boisku. jak dla mnie mecz był nudny jak barszcz, a przegrana jakoś w ogóle mnie nie obeszła. Nawet, że to mecz z Arsenalem
raku ; Administrator
Środa[2010.09.22; 13:59]
Arsenal nam to w dogrywce udowodnił, że nie ilość a jakość...
raku ; Administrator
Środa[2010.09.22; 13:59]
Arsenal nam to w dogrywce udowodnił, że nie ilość a jakość...
FallenOne ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 13:58]
http://www.tvgolo.com/football.php?subaction=showfull&id=1285097118&archive=&start_from=&ucat=40& Obejrzyj ten filmik z sama bramka Keane'a. Zawodnik u dolu ekranu zostal. Ja mam watpliwosci z tego ujecia, wiec sedzia na boisku mogl miec tym bardziej
enejeio ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 13:56]
Ja też nie rozpaczam, mało tego, uważam, że mecz był dobry i nieźle nam szło aż do pechowej dogrywki. Sędzia postanowił naprawić krzywdę Anali i podyktował karniaka przy pierwszej okazji. Potem to się już wszystko posypało jak domek z kart. Ale umówmy się, to był mecz rezerw o pietruszkę. Zabrakło sił, koncentracji, odporności, doświadczenia, a może po prostu "panienki" miały tego dnia więcej szczęścia. Tak czy siak - jesteśmy najbardziej ZAJEBISTĄ drużyną. Anale do pięt nam nie sięgają. Chyba wszyscy się z tym zgodzą? COYS!!! PS. Wychodzenie z meczu to moja prywatna sprawa, kupiłem bilet i siedzę ile mi się chce i podoba. Jeśli ktoś nie chce kibicować swojej drużynie - jego sprawa. Nic mi do tego. Stadion to nie więzienie. Nie ilość się liczy a jakość.
FallenOne ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 13:51]
Marcus, ja mowilem ogolnie, a twojego cytatu uzylem, bo dobrze oddaje to, co mam na mysli. A mowie ogolnie o tendencjach na tym forum, nie o kimkolwiek z osobna. Wiec bez urazy, chociaz i tak nie widze powodow do nerwow.
radeon ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 13:45]
ech pesimizm i placz tu jest taki na forum jakby nasza porazka spowodowala ze czelusci piekiel sie otwarly i musimy przygotowac sie do inwazji...ewentualnie jakbysmy grali z Arsenalem w finale ligi mistrzow,lub przynajmniej w lidze naszym najlepszym skladem... ale przypomne ze gralismy nawet bardziej niz Arsenal rezerwowym skladem do tego zle ustawionym przez naszego naczelnego taktyka (wazne jest tylko dobrac najlepszych graczy taktyka nie jest tak istotna...) Ja nie wierze ze czesc z was moze zakladac ze dobrze moze nam pojsc w pierwszym sezonie w Lidze, w LM, w Pucharze Ligi i FA Cup... jedno mamy juz z glowy, dla mnie wazna jest tylko Premierleague i LM, all rest is irrelevant
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 13:45]
Fallen masz kłopoty z czytaniem?? Na wektorach ci to rozrysowac?? O czym 'rozmawiałem" z Pawłem?? Spalony był, ok 1 meterek no chyba ,że pasy trawy są docięte pod kątem.
FallenOne ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 13:23]
Bardzo mnie dziwi, jak wiekszosc osob zmienia zdanie po kazdym kolejnym meczu. Zamiast poddawac sie emocjom, proponuje sprobowac troche racjonalnego myslenia. W zeszlym roku zdobylismy 4. miejsce jako kolektyw i wszyscy smiali sie, ze oni maja tylko indywidualnosci, a my druzyne. Teraz slysze, ze nie mamy druzyny, tylko 'kilkadziesiąt różnych przypadków, które trzeba scalić lub umiejętnie rozplanować ich wzloty i upadki'. Zdecydujmy sie moze? Pavlyuchenko jest beznadziejny, ale jak strzeli bramke i ratuje nam tylki to nagle jest bohaterem i swietnym zawodnikiem. Wiec jak w koncu? Tez jestem rozczarowany wynikiem meczu, jak zawsze z reszta, kiedy przegrywamy, ale nie widzie powodu do rozpoczynania kolejnej swietej wojny przeciwko zawodnikom i HR. Moze to dziwne, ale tym razem go rozumiem, moze nie do konca, ale przynajmniej bardziej niz zwykle jestem sklonny go bronic. Chyba dla nikogo nie jest tajemnica, ze nasz zespol rezerw nie dorownuje temu, ktory ma Arsenal. Bo i ktory zespol rezerw dorownuje ich mlodzikom? Do tego kilku zawodnikow pierwszego skladu glodnych gry i widzielismy efekt. Oczywiscie mozna miec pretensje do ustawienia, ktore bylo mocno bez sensu, ale z drugiej chyba rozumiem, co HR chcial osiagnac. Chcial wypuscic na boisko tych zawodnikow , ktorych wypuscil, a pozycje nie pasowaly to je pozmienial. Widac, ze HR wierzy, ze Palacios moze sie odbudowac i dlatego daje mu kolejne szanse, bo wie, ze Wilson w najlepszej formie jest praktycznie nie do przejscia. Chociaz zazwyczaj jestem krytyczny wobec Bentleya, to tym razem mialem wrazenie, ze ma jakis pomysl, chociaz w ostatniej fazie zazwyczaj nie wiedzial, co zrobic (jak w sytuacji, kiedy mogl wypuscic lewa strona chyba GIO, a strzelal). Ale to jego pierwszy mecz w sezonie. Caulker to mlodzia, ktory normalnie nie gralby na takim poziomie, ale wazniejsze bylo, zeby reszta obroncow odpoczela. I tak dlugo wytrzymywal presje i poradzil sobie calkiem niezle. Przez pierwsze 15 minut to my dominowalismy, ale psychicznie sie zalamalismy po stracie bramki i oddalismy calkowicie pole. P.S. Keane przy strzelonej bramce nie byl na spalonym... Jedyne z czym w zupelnosci sie z wami zgadzam, to postawa kibicow. Wg mnie, to jest dopiero wstyd, kiedy tlumy kibicow wychodza przed koncowym gwizdkiem, tylko dlatego, ze druzyna przegrywa :/
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 13:04]
Tak się jeszcze zastanawiam nad tym wychodzeniem. Naprawdę takie to bulwersujące? W Anglii to już całkiem normalne jest, a i w Polsce kilka razy widziałem. Nie mówię, że wychodzą jacyś tam ultrasi, ale to chyba przez to, że cały sektor jest trzymany za gębę. A może maja trochę obciachu? Słynne 4:4 na Emirates też przetrzebiło trybuny przed końcem. I to z obu stron. Wczoraj nie chodziło nawet o wynik, choć bramka na 1:4 była gwoździem do trumny, ale każdy widział, ze nic z tego nie będzie i żaden cud się nie zdarzy. Powtórzę raz jeszcze, nie pochwalam, ale też mnie to nie bulwersuje.
Barometr ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 12:51]
No właśnie Pawle - obyś miał rację, bo ja tam widziałem, że niektórzy mają lekką nadwagę. I to chyba na tym też problem poolega. Co do tego jakbyśmy się zachowali na stadionie - nie wiem. Ale wiem, że o wiele łatwiej mogłem wyłączyć tv po drugim karnym, a mimo to oglądałem do końca i do końca pierwszej połowqy dogrywki wierzyłem w cud. Gdyby nie wybili z linii bramkowej po strzale Keane'a - mielibyśmy 15 minut na dwie bramki. A każdy wie, jak nasze derby wyglądały w przeszłości. Kurwa - pewnie, że bym do końca siedział. Pocieszam się, że to musieli być jacyś wtorokowi kibice, których stać tylko na przychodzenie na CC. Wstyd kurwa i tyle w temacie.
Paweł ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 11:56]
Już o tym pisałem w innym temacie, że mam duże wątpliwości czy to wypali. W tej drużynie często rządzi niesamowity przypadek, no ale wypada być dobre myśli.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 11:48]
Obyś miał Pawle rację. Tylko nie wiadomo czy ta druga wersja wypali. Założenie słuszne, tylko pytanie czy umiemy takie coś zrobić? Tak anparwde to nie jest drużyna tylko kilkadziesiąt różnych przypadków, które trzeba scalić lub umiejętnie rozplanować ich wzloty i upadki.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 11:19]
Raku chyba bardzo rozemocjowany pisałeś ten artykuł?? Sędziemu to możemy dziękowac, ze uznał gola z ewidentnego spalonego Keana. Podobnie Fabiańskiemu, ze takiego babola wpuścił (mam nadzieję, ze kadra to już tylko jego marzenie). niech mi ktoś kurwa powie po jakiego grzyba my wczoraj graliśy ten mecz?? Najmniejsze pretensje mam do zawodników. Rezerwy mamy słabe, nie zgrane, do tego ustawienie było żałosne, poparte tymi , którzy w tzw pierwszej drużynie, albo grają kaszankę, albo się w niej nie mieszczą. Powiedz Harry coś ty chciał osiągnąć?? Tak jak nie zapo,mnę ci meczu z ligi, tak samo nie zapomnę ci meczu z CC! Skompromitowałeś się strasznie. Nawet ich nie zmęczyłeś, żeby to w lidze odpokutowali. Baro, twoje zaślepienie do Bentleya (o Pavie mi się nie chce wspominac) jest równie duże jak to HR z wczoraj. Powiedz mi , kto do kurwy nędzy biegł przy pierwszej bramce obok Lansbury'ego? To pewnie wina, tego, że grał na lewej stronie ;/ Podobnie jak wielu mam niesmak związany z tym wychodzeniem ze stadionu. Tylko, że to jest fajnie tak komentować, a ciekawe jak by to było nap żywo? Nie osądzałbym tak kategorycznie, bo akurat na Lane piłkarze przez doping są dopieszczani od zawsze, więc najpierw niech się w piersi uderzą najbardziej winni tej KLĘSKI.
Paweł ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 10:58]
Barometr - akurat z tym przygotowaniem kondycyjnym to byłbym ostrożny. Każdy podręcznik o przygotowaniu fizycznym piłkarzy mówi o tym, że piłkarzy przygotowujesz albo na maxa na początek i kisną w raz z biegiem sezonu a potem w końcówce być może się jeszcze odbudują, albo przygotowujesz ich tak, że wraz z biegiem sezonu buduje im się kondycje. Widać że u nas działa ta druga wersja - nasz sztab przygotował się na długi i ciężki sezon. Najważniejsze, aby nie stracić nic na początku. Np taki Everton zawsze w ten sposób się przygotowuje. Moyes to ogólnie debil pod tym względem. Przez to przerżnęli Ligę Mistrzów parę lat temu i co roku rżną się równo na początku. Nie no, może kiedyś im to w końcu zadziała - za 10 lat?
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 10:15]
kanonierko miła, rożnie się wzajemnie wyzywamy i choć osobiście tego nie pochwalam, to nie o inteligencję tu chodzi. Co do Flaphandskiego to sami go tak nazywacie. My jesteśmy głupie ciołki, ze tego wczoraj nie wykorzystaliśmy. Co do karnych, choć takie z kapelusza, to przecież nikt z nas nie zrzuca na to winy. Przeciwnie każdy ci powie, że zagraliśmy piach.
Harry Hotspur ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 09:59]
dokladnie pozwolmy im miec ich 5 minut chwaly, zasluzyli na to wczoraj wieczorem. z drugiej jednak strony, co najmniej dziwnym wydaja mi sie proby dowartosciowania sie siebie samego poprzez zagladanie na strony rywali...
Marek ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 09:53]
Smutne ale zgadzam się z Kanonierem_25. Panowie więcej luzu. Musimy się szanować bo inaczej sięgniemy poziomem rynsztoka. Hej jesteśmy Spursmania...do cholery.
Marek ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 09:07]
Mecz generalnie kicha. My graliśmy KICHA razy 2. Mam żal ale do piłkarzy (niektórych). Harry postąpił słusznie. Nie o to chodzi czy odpuścił czy nie odpuścił CC. Jego priorytetem był dać odpocząć ludziom z pierwszego składu. Logiczne było że wystąpią juniorzy i rezerwy. Okazał się niestety że zaplecze kadrowe mamy znacznie słabsze niż Arsenal. Może nie piłkrasko ale mentalnie. Kilku ludziom po prostu nie chciało się . To smutne. Najsmieszniejsze jest to że mimio kiepskiej gry mogliśmy to wygrać. jedyny któremu zależało czy Keano trafił w słupek. No cóż pech. Zachowanie publiki skandal. Skandalem można też nazwac to co pokazał Gio. Nawet nie można nazwać tego grą. Po prostu kompromitacja. Teraz wrszcie zrozumiemy dlaczego Gio jest odsuwany. A w styczniu to sie będziemy musieli pozbyć. Niestety bo talent ma przeogromny. Dwie rzeczy smuca mnie po meczu. Forma Lennona i to że nie będzie już meczy w których Harry bedzie mógł wypuścić młodych i rezerwy. Ale cóz sami sobie zgotowali ten los. P.S. Brak Huttona w skłądzie wiąże się chyba z jakąś kontuzją Corluki i HR nie chciał ryzykować.
konradthfc ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 08:58]
Wkurwia mnie gadanie o braku ciśnienia w meczach z Arsenalem a już o tym, że sobie odpuszczamy mecz z nimi przechodzi ludzkie pojęcie. Nie jest dla mnie ważne w jakich pucharach czy ligach z nimi gramy - czy to CC czy FA Cup czy o Puchar Starosty gównianego miasteczka na Wyspach Zielonego Przylądka. I nie chodzi mi o to, że powinniśmy zagrać pierwszym składem. Chodzi mi tylko o jebaną ambicję. Wychodząc na mecz z tymi pajacami nie można sobie grać jak po sześciu piwach pomiędzy blokami na jakimś zafajdanym boisku. Jak wyglądaliśmy w tym meczu każdy widział. Który zawodnik tam miał ambicję? Żaden, żaden kurwa. Zamiast się pokazać z dobrej strony to teraz będą napierdalać w rezerwach bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. Nie mamy niestety drużyny rezerwowej która mogłaby zastąpić pierwszy skład i się nie zbłaźnić. Żeby się nie wkurwiać, musimy niestety grać ekipą podstawową i to we wszystkich rozgrywkach. Jak to się skończy?...Liga miejsca 7-10, FA Cup jakaś trzecia albo czwarta runda, w CL może wyjdziemy z trzeciego miejsca i odpadniemy w jakimś ćwierćfinale Ligi Europejskiej. Co do poszczególnych zawodników to mi się nie chce nawet wkurwiać ale to co pokazał Bentley (zawsze go broniłem ale teraz przegiął) nie kwalifikuje go do gry w Izolatorze Boguchwała (bez urazy). I jeszcze jedno - te pizdy które wychodziły ze stadionu powinni dostać po 1000 funtów kary, mieć odebrane membershipy i zakaz stadionowy na 10 lat....Tyle w temacie.
Pistons ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 08:50]
Dużo racji w poście Barometra. Prawdą również jest, że poczuliśmy się wielkim klubem, który to ma niektórych za nic...i tym samym z WHL zrobiło się w tym sezonie "Three points Lane" dla gości. Nieważne czy przyjeżdża tu Arsenal z młodzieżą czy Wigan czy ktokolwiek inny...punkty wywożą bez problemu. Rozumiem też przegrac z kimś mecz...ale nie rozumiem jak można pozwolić na to, żeby na swoim stadionie słychac było wyłącznie szyderstwa kibiców największego przeciwnika. Wczoraj nie tyle zabolał mnie mecz i wynik, zdarza się...ale to, że najzwyczajniej w swiecie mamy kibiców, którzy stoją jeszcze dwa lub trzy poziomy poniżej piłkarzy. Ci co nie oglądali meczu nie zdają sobie sprawy ze skali zjawiska. Przy pustych trybunach przez ostatnie 20 minut słychac było na cały świat tylko gromkie "ole" Arsenalu, slychac było szyderstwa, parodię "oh when the Spurs" i to jest dla mnie szokujące. Później jakaś garstka kibiców Spurs zaczęła coś śpiewać ale nie zatrze to fatalnego, fatalnego wrażenia. Czułem się jakbyśmy grali na wyjeździe. Ten wynik, ten obraz przypominany będzie nam przez lata! I właśnie to była największa KOMPROMITACJA dla klubu...
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 08:50]
Nylon, po prostu ten jeden raz śmiało możemy powiedzieć, że CC nie jest ważny, tak jak powtarza to w kółko Wenger. Spurs3 ma rację, że wcześniej miało to inny ciężar. Rożnica taka, że my pokonaliśmy Arsenal 5:1 i wygraliśmy rozgrywki, oni klepnęli nas wczoraj 4:1 i ich nie wygrają. Zresztą podejście Wengera do tego pucharu pozwala zdjąć presję z tych młodych (zresztą, kto tu miał młodych graczy) zawodników, bo i tak gorzej niż przy 5:1 już nie będzie. Pewna swoboda w działaniach graczy Arsenalu była dobrze wyczuwalna. Przeciwnie do naszych zawodników, których zestawienie debiutancko-pokontuzyjno-udowadniające spowodowało w ich głowach zbyt duże ciśnienie. Do tego derby, oczekiwania kibiców itd. No i efekt taki, że zawodnicy Arsenalu jeszcze w tym sezonie zagrają, a nasi niekoniecznie. Co do kibiców, to powiem, ze wcale mnie to nie zdziwiło. Nie to, że pochwalam, też nigdy nie wyszedłem z meczu. Przy Spurs nigdy nawet nie wyłączyłem transmisji, ale czasy romantycznego wspierania drużyny "do samego końca" chyba już minęły, albo widać to tylko na wschodzie kontynentu. To nieszczęsne wyjście ze stadionu też jest dla klubu jakimś sygnałem.
Nylon ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 07:02]
Pewniacko wszyscy się czujecie. Wielu z was poprostu sodówka odbija. Kto chciał sobie odpuścić CC teraz siedzi załamany. Teraz sobie odpuścimy LM i zostaniemy z niczym :) jak zazwyczaj...
Barometr ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 01:43]
Okej to była żenada. I tak jak wspomniano - żenujące było ustawienie, gra, ale też i zachowanie naszych kibiców. Po prostu wstyd. Ale jak Palaciosa, BAE bronić po prostu już nie ma jak - bo oni grają regularnie, ale cały czas popełniają błędy, a zaangażowania nie mają za grosz tak - Caulkera (na pewno bardziej niż Naughtona) bym rozgrzeszył. Debiut, w takim składzie. Parę dobrych interwencji. Sandro na środku - na prawdę nieźle. Livermore ok. Pletikosa na bramce - może poza dwoma wyjściami - bardzo pewny. I jego mi było właściwie szkoda najbardziej. Zupełnie nie zasłużył na 4 bramki. Bentley - za bardzo nie widzę (i tu naprawdę staram się obiektywnie) powodu do objeżdżania tego gościa. Grał pierwszy mecz w sezonie, po długiej kontuzji, do tego nie na swojej pozycji, z zawodnikami bez formy. Pierwszą połowę miał poprawną, może czasem przeszarżował, ale myślał na boisku, a to zawsze lubię. W drugiej widać było jak schodził kondycyjnie - ale to mogę powiedzieć o każdym zawodniku Spurs z naszej kadry. I ktoś za tak nędzne przygotowanie do sezonu powinien beknąć. Pav pełna zgoda - w drugiej połowie go nie widziałem. Ale w pierwszej - uważam, że całkiem przyzwoicie - jako jeden z niewielu poważnie zagroził bramce. Potem po prostu zdechł. Co jednak nie przeszkodziło mu w drugiej połowie dogrywki zapierdalać jeszcze za piłką i nawet przy 1:4 wywalczyć z niczego rożnego, a pod koniec meczu ograć dwóch Analowców i strzelić na bramkę. I za to szacun - poza Keanem - tylko jemu się jeszcze coś pod koniec chciało. A że sił nie miał...cóż. Jakoś motorycznie nie widzę gościa przygotowanego u nas do sezonu. Keane - jasne walczył jak lew. Dawno go takim nie widziałem. Ale też powiedzmy sobie szczerze gol ze spalonego, dwie 100 proc. sytuacje zmarnowane (w tym jedna ze spalonego, którego też nie gwizdnęli). Czyli bilans skuteczności na poziomie Pava (choć bilans wrażeniowy - chęci do gry zdecydowanie bardziej pozytywny). A tu jedni Pava znów chcą sprzedawać, a Keanowi dać trzy mecze w składzie od pierwszej minuty. Nisko upadliśmy, że taką grą napastnik ma mieć u nas pewne miejsce w składzie. Prawda jest taka, że z napadem u nas bardzo źle. Poskąpiliśmy kasy i jesteśmy w dupie. Dobrze, że ten VdV jest, żeby nam tyłek ratować, bo inaczej mogłoby być jak za pamiętnego początku z Ramosem. A teraz co do odpuszczania Carling Cup. Jedną rzeczą jest odpuścić CC w meczu z Newcastle, Notts County i wystawić rezerwy, a kompletnie inną wypuścić niedopierzonych młodziaków na derby. W jaki sposób Harry (bo to on ustala skład) nie pojął, że dla nas - fanów Tottenhamu - taki mecz to po prostu święta wojna? Że w takim meczu się nie oddaje pola - NIGDY. Że to spotkanie w porównaniu z meczem z Wigan, Evertonem, czy innym Boltonem jest 10xrazy ważniejsze nawet jeśli to tylko 3 runda Pucharu Ligi, a nie walka o punkty w Premier League. Jeśli do dziś tego nie zrozumiał to już kurwa nie zrozumie. I jest mi z tego powodu cholernie przykro, jako gościowi, który jutro musi pokazać się w pracy i usłyszeć komentarze fanów Arsenalu. Żeby nie było niezrozumienia - nie namawiam do zwalniania Redknappa - jest mi zwyczajnie wstyd. A wydaje mi się, że Harry'emu za bardzo nie będzie i zacznie znowu coś pierdolić o "One of those days". I wydaje mi się, że jest zadowolony, że może skupić się na lidze. A dla mnie to najgorsza żenada - oddać coś takiego bez walki. Zupełnie jak kiedyś wystawił rezerwy na Szachtar Donieck w 1/8 Pucharu UEFA. Liczyłem, że to się nie powtórzy... ech żal, że na to musieliśmy patrzeć
spurs3 ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 01:20]
Pamietajmy, ze w mlotkami w lidze z 14 graczy z tego meczu zagra moze 3 lub 4....
spurs3 ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 01:18]
Jaralem sie meczami z analowcami w CC gdy gralismy w lidze o miejsce 9-15, teraz walczac w LM i w lidze o pozycje 3-4 nie podniecam sie tymi meczami. Widac dlaczego ktos gra a inny nie. wioska to zachowanie czesci kibicow, nigdy nie wychodzilem z meczu przed koncem, a wyniki bywaly rozne, nie chodzi o szacunek do zawodnikow, bo w w wiekszosci najemnicy - ale szacunek do klubu zobowiazuje. Harry Hotsur co do twoich "kolegow" z pracy - zawsze mozesz im zaspiewac " coscie tak cicho, aeeee kurwy coscie tak cicho.... (dotyczy to meczów na emishites stadium, gdzie jest ak w teatrze...)
Didier ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 01:05]
Niestety mimo ze stawałem na głowie, to nie dalem rady obejrzec tego meczu, ale zerkałem okiem na tekstową relację na żywo na GW. Kompromitacją to dla mnie jest to, ze kibice przed zakonczeniem dogrywki (niewazne ze juz wtedy bylo 4:1) opuszczali stadion - tak stalo w relacji. Jesli to prawda, to ch... w dupe tym ćwokom. A co do tego ze przegralismy: jeszcze chlopcy arsenalowcy gorzko sie usmiechną jak dostaną w dupę w lidze a nie w jakims smisznym carling cup. W zeszlym sezonie dostali z liścia a i w tym sezonie nie damy dupy w tym temacie.
Skaju ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 01:03]
Trochę ochłonąłem. Mam nadzieję, że odpowiednie wnioski z tego meczu zostaną wyciągnięte (na szczęście/niestety nie moja to działka). Najbardziej boli mnie to, że anale nie pokazały wielkiego futbolu, a wygrały tak wysoko. Przegraliśmy przez własną głupotę, choć szczęścia było całkiem sporo. Chyba niektórzy mogą się już pakować na miesięczne wypożyczenia, gdzieś do peryferyjnych klubików, bez bieżącej wody i ogrzewania. A Bentley out, bo na tej transakcji to najwięcej anale zyskali.
kamildoman ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 01:00]
pokażemy im w lidze i tyle w tym temacie ! :)
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 00:53]
Gan, tylko ten jego presing to miał zły timing :)
Gan1982 ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 00:47]
Po 4 bramce wyłączyłem transmisję, prawie się z dziewczyną pokłóciłem bo stwierdziłem że porażka z analami na własnym boisku to jest najgorsze co może człowieka w życiu spotkać itp :) A tak na poważnie, do 90 minuty mecz był wyrównany, i mogliśmy go nawet wygrać . Ale niestety nie wygraliśmy. Nie będę winił HR bo jego rozliczę pod koniec sezonu. Fakt porażka boli, ale to tylko CC, dla nas ważniejsza jest PL i liga mistrzów i to tam mamy wygrywać. Ustawienie rzeczywiście było do bani, ale kim mieliśmy grać ? Za dużo kontuzji w zespole ( chyba czas się tym zająć ) a zajeżdzać pierwszego składu też nie ma sensu, przed nimi jeszcze kilkadziesiąt meczy. Troszkę nie rozumiem waszego narzekania na Pava, to był jedyny gość który się wkur*** na kolegów że nie biegali. Jego gesty gdy poszedł sam na pressing mówią same za siebie. Ok teraz czekam na fale krytyki :)
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 00:47]
w sumie to takie coś nam wyszło http://www.youtube.com/watch?v=CFxwm-Bw730
Harry Hotspur ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 00:24]
byl hutton, byl jenas ktory grywal juz u nas na boku obrony.. na chuj ten naughton. zestawienie obrony z debiutanta i chlopa ktory nie gral w tym sezonie ani minuty to strzal we wlasna stope. jesli dodac ze dowodzic mial nimi bassong to... szkoda slow. to samo tyczy sie srodka pola, sandro i livermore co to za zestawienie?. o ile jescze w destrukcji jako tako sie wyrozniali o tyle w konstruowaniu akcji bylo juz bardzo cieniutko. denilson i wilshere mieli ich obu w kieszeni.
Pistons ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 00:21]
KOMPROMITACJA CAŁKOWITA. Nie tylko naszych piłkarzy ale i kibiców i klubu jako takiego. Ciekaw jestem co napisze Marek, który zawsze jest optymistą do bólu...ale tak jak się zachowali kibice Spurs na meczu nie zrobiliby kibice nawet trzecioligowca w Polsce. Wstyd jak jasna cholera...a śpiewy "One team in London" czy "You're shit and you know you are", które zagłuszyły White Heart Lane będą mi się śniły jeszcze długo. WSTYD!!
raku ; Administrator
Środa[2010.09.22; 00:20]
Kurde, jeszcze tydzień temu chciałem odejścia Redknappa, a po porażce z największym rywalem zaczynam go bronić. Co się ze mną dzieje? :D A tak na serio - odrobinę zjebał ze składem. Na prawej powinien grać Hutton. Ale czy Naughton (nazwiska podobne, może się komuś pomyliło przed meczem?) naprawdę popełnił aż tyle błędów? Zdecydowanie gorzej wypadł Caulker - pierwszy tak ważny mecz w karierze, szansa na występ przed sporą publicznością; nie wytrzymał psychicznie. O ustawieniu pomocy w 1. połowie dyskutować długo nie będę - ŻENADA. Ale z drugiej strony to po wejściu naszych gwiazd straciliśmy 3 bramki. Wszyscy zapominamy jednak o najważniejszym, a przecież tak często to już było podejmowane. NIE WYTRZYMALIŚMY KONDYCYJNIE! Jeśli ze Stoke oddychaliśmy rękawami w 80, podobnie z Wigan czy Werderem, to jakim cudem w 95 mamy być równorzędnym zespołem dla Arsenalu grając drugim rękawem?
Harry Hotspur ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 00:14]
rozumiem ze mozna odpuscic carling cup ale dzisiejszy mecz mial duzo duzo wieksza wage anizeli tylko spotkanie worthless cup. byly to derby z najwiekszym rywalem. takich spotkan odpuszczac sie nie powinno
raku ; Administrator
Środa[2010.09.22; 00:14]
A u Lennona najgorsze jest to, że widać, iż powoli boi się wchodzić w drybling, bo niemal każdy przegrywa...
raku ; Administrator
Środa[2010.09.22; 00:12]
No tak, fajnie, tylko Węgier aż tylu problemów z tyłu nie ma. Gdyby ktokolwiek z naszych kontuzjowanych środkowych obrońców byłby zdrowy, Caulker dziś nie zagrałby ani minuta, a sama gra defensywy wyglądałaby o niebo inaczej. Redknapp dał w moich oczach szansę debiutantom i zawodnikom bez formy. Wyszło na to, że jeden debiutant i żaden zawodnik bez formy nie są aktualnie w stanie rozruszać pierwszej jedenastki Tottenhamu.
martinbm ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 00:09]
Trochę nie rozumiem Waszych narzekań na Lennona - jedyny, który coś robił z przodu po przerwie - bo kto według Was rozprowadzał akcje?
Harry Hotspur ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 00:09]
i jak tu jutro isc do pracy? 2 analowe mordy juz od wejscia beda glosic wszem i wobec jak to ponizyli nas dzisiaj na whl. kurwa ale wstyd... pozytywow zadnych bo nie wypada ich sie nawet doszukiwac gdy zostaje sie osmieszonym na wlasnym terenie przez najwiekszego rywala. negatywow mnostwo, wrecz same. winic za porazke mozna i trzeba pilkarzy ktorzy dzisiaj dostali szanse jednak mysle ze to HR powinien najbardziej ze wszystkich posypac glowe popiolem. naczytalem sie dzis w gazetach jego wypowiedzi ze "fans wants cups not kids" co bylo oczywistym "uklonem" w strone wengera i jego filozofii grania dzieciakami w cc. co do czego wenger oczywiscie wystawil nastolatkow ale dorzucil rowniez doswiadczonych nasriego i rosickiego ktorzy siali spustoszenie w srodku boiska. hr chcac pokazac ze i on potrafi wystawic mloda druzyne zaoferowal nam dzis debiutanta i bardzo gleboka rezerwe w srodku pola dorzucajac nam przy tym bentleya na ktorym mial spoczywac ciezar rozgrywania akcji. jak to wygladalo, wszyscy dzis widzieli. redknapp wyszedl na glupka ktory zwyczajnie dal sie podpuscic. nasze rezerwy pokazaly dzis ze warte sa gowno i rownorzedne boje maga toczyc z druzynami typu dagenham czy leyton orient. do klasy rezerw arsenalu sporo im jeszcze brakuje.
martinbm ; Redaktor
Środa[2010.09.22; 00:06]
Kurde - no można się poirytować. Zawiodłem się na Gio - tak naprawdę, to na tej pozycji na której dzisiaj grał, widziałem go w drużynie - a tu lipka. Pav w 1 połowie już był tak poirytowany, że dostał kretyńską kartkę, za którą jeszcze karę finansową od klubu powinien otrzymać. Na pewno na plus Sandro - jeśli pozna specyfikę gry na Wyspach, będziemy mieli z niego pożytek. Dobrze ławka rezerwowych zrobiła Lennonowi, któremu jakby wróciła świeżość, choć zdarzały się proste błędy w jego przypadku również - ale do tego nas przyzwyczaił. Po raz kolejny Palacios pokazał, że jest najsłabszym ogniwem obecnej kadry - szkoda chłopa. Jeśli Harry go będzie dalej wystawiał, to tylko bardziej zniszczy mu karierę. Dostało się nam, ale przynajmniej niektórzy gryźli w tym meczu trawę, jak na prestiż meczu przystało.
raku ; Administrator
Środa[2010.09.22; 00:06]
Trzeba podnieść głowę do góry i szybko zacisnąć pośladki, bo na horyzoncie błyskawicznie rysują się nam następne derby. Derby na chwilę obecną dużo ważniejsze. Nie ma co prawda zasłaniać się tezą Wengera, że Carling Cup nie jest naszym priorytetem, ale też kłamliwe byłoby twierdzenie, że wyszliśmy dziś pierwszym składem. Musimy jasno wiedzieć na czym stoimy. A fakty wydają się mówić same za siebie - jesteśmy bez formy jak na razie. Wszystkie mecze wygraliśmy indywidualnościami. Nie przeważaliśmy od pierwszej do ostatniej minuty. Nie prowadziliśmy gry przez 90 minut. Tak ze Stoke, jak i Wolverhampton wygraliśmy dzięki temu, że w składzie mamy takich zawodników jak Modrić czy Van der Vaart. A to są niestety chwilowo nieliczni, którym się chce. Podobno Barcelona bez Messiego traci 20 procent jakości gry. My bez Modricia i już (sic!) VdV tracimy o połowę więcej. Jesteśmy bezradni jak dziecko we mgle i chyba nikt nie zna idealnego rozwiązania. Redknapp zaskoczył mnie pozytywnie wystawionymi nazwiskami, jednak ustawienie kompletnie mnie nie przekonało. Cieszę się z dania szansy kilku młodym zawodnikom, ale ich rozstawienie na boisku przyprawia o ból głowy. Bo to człowiek nie wie (i chyba sami piłkarze również) czy oni wyszli mimo wszystko 4-4-2, 4-1-2-1-1, 4-1-1-1-1-1-1 czy jakkolwiek inaczej. Zresztą cyferkowe ustawienie jest w tym momencie najmniej ważne. Bentley na lewej grał fatalnie. Z początku Assou-Ekotto nie miał od niego żadnego wsparcia w defensywie, być może dlatego w moich oczach Benoit również nie rozegrał najlepszego spotkania. Największą niespodzianką było jednak postawienie na Palaciosa. O co w tym chodziło? Wilson bez formy na prawym skrzydle? W moim słowniku nie istnieje słowo oddające w sposób niewulgarny myśli, które przebiegały mi po głowie, kiedy Palacios schodził do środka, zostawiając osamotnionego Naughtona. Więc co miał chłopak robić? Mylił się, prawda, ale jakie miał wsparcie? Po przerwie pojawiły się kolejne gwiazdy, w tym Kranjcar, którego widziałem tylko w momencie wbiegania na murawę. Najgorsze jest to, że mamy naprawdę szeroki skład. Jak się okazuje jednak skład kompletnie bez formy...
adipetre ; Użytkownik
Środa[2010.09.22; 00:01]
Co jest z Aaronem!? Brak mu energii, determinacji, zycia, poprostu wrak. Niepotrzebnie jechal na ten mundial. Palacios skonczyl sie i watpie by jeszze kiedykolwiek wrocil. Dziwna sprawa z Dos santosem, czego RH oczekiwal od niego?? Ze majac obok siebie 3 dm-ow bedzie hasal?? Nic zrobic nie mogl, wiecej nie zrobilby ani Keane ani nawet VdV, a tak jest kolejny argument by chlopaka do kadry znowu nie brac. A Keane sobie wykuipil abonament na pierwszy sklad na najblizsze 3 mecze.
varba ; Użytkownik
Wtorek[2010.09.21; 23:55]
Można było się spodziewać tego po wystawieniu Caulkera. I trudno go też obwiniać. To był jego debiut, nigdy z Bassongiem nie grał, trudno żeby rozumieli się na boisku. Brak doświadczenia Naughtona. No chłopcy nie są jeszcze gotowi do Premier League, ale taki doświadczenie im się przyda. Harry odpuścił Curling Cup i trudno go za to winić przy tej ilości kontuzji.
mosaj ; Użytkownik
Wtorek[2010.09.21; 23:51]
Zapomniałem jeszcze o naszym menago -Palacios na prawej, Bentley na lewej? Takimi skrzydłami to my juniorów możemy postraszyć, a nie największego rywala ... ależ jestem zły, arghh !
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2010.09.21; 23:49]
Panowi, nie ma co lać łez gdy płoną kolce, czy jakoś tak. Dla niektórych zawodników sezon się dziś skończył, dla HR parę wniosków mam nadzieję też do wyciągnięcia. Jeśli dobrze odrobimy lekcje, to śmiało można Wengerowi winiacza za ten mecz postawić. Powinno to dotrzeć np. po meczu z Villareal, a po YBB to już na bank, teraz nie będzie wymówek. Chyba, ze uderzymy w męczeńskie tony typu sędzia, karne z kapelusza itp.
mosaj ; Użytkownik
Wtorek[2010.09.21; 23:44]
Rozczarowanie, ogromne rozczarowanie. Oj zawiedli mnie dzisiaj nasi piłkarze! Czy wychodząc na boisko oni robią jakąś łaskę? Czy tak gigantyczne zarobki nie obligują ich do gry na najwyższych obrotach, do zaangażowania, do POPRAWNEGO wykonywania swojej pracy? Największe pretensje mam do Wilsona - ja rozumiem, że stracił brata, ale to stało się już jakiś czas temu. Niech się gościu weźmie w garść, bo w chwili obecnej jego poruszanie się na boisku (bo grą tego nazwać nie można) to jeden wielki śmiech na sali. Po prostu bierze pensję, wyjdzie na boisko, pobiega i tyle - to ma być profesjonalny piłkarz? Ponownie zawiódł mnie Roman. Fakt, oddał chyba z dwa strzały (!), ale jego przyjęcie piłki, gra tyłem, gra bez piłki, gra w powietrzu to istna komedia. Do sprzedania, jak najszybciej i proszę nie mówcie, że przecież ostatnio strzelił - po prostu spadła mu pod nogi, z takiej pozycji to i ja bym trafił, choć do futbolowej gwiazdy to mi daleko, oj daleko. Podobnie Gio - na mundialu chociaż szum robił, teraz to nawet tego nie potrafi. Daleko z nim nie zajedziemy. Ekotto ponownie pokazał, że ma wyj**** na to gdzie gra - ot wyszedł, pobiegał, tygodniówka zaliczona. Żałosny był ten jego występ. Naughton to melodia ... rezerw, podobnie jak i Caulker. Jestem w stanie dostrzeć trzy pozytywy - Sandro, Livermore (będą z nich ludzie) no i Keane. Biegał, walczył, strzelił bramkę, PO PROSTU SIĘ STARAŁ. No i co się dzieje z Lennonem? Osobna kwestia to nasi kibice - zachowanie godne pożałowania, przykro mi było jak patrzyłem na te puste krzesełka na WHL. Dobrze chociaż, że pod koniec grupa prawdziwych fanów w porę się zreflektowała ... Oby jak najmniej takich spotkań, mam nadzieję, że w sobotę nasi wyjdą na boisko z innym podejściem i ograją WHU, choć o to nie będzie łatwo.
puchatek03 ; Użytkownik
Wtorek[2010.09.21; 23:44]
Raku nie żebym się czepiał ale 4 gola strzelił Arszawin
raku ; Administrator
Wtorek[2010.09.21; 23:41]
I chuj, więcej dziś nie wymodzę... Jeszcze 5 minut temu myślałem, że lepiej zniosę tę porażkę...
Aktualności
Publicystyka
Redknapp: "Chcę, by Bayern wygrał"
Poniedziałek [2012.05.14; 23:24]
64 komentarzy
Tottenham ma żywotni interes w tym, by Chelsea przegrała w finale Ligi Mistrzów. Harry Redknapp otwarcie zapewnia, że w tym meczu będzie trzymał kciuki za Bayern Monachium. Jeśli ...
Tottenham - Fulham w RadioGol.pl
Niedziela [2012.05.13; 13:30]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 38. kolejki angielskiej Premier League, w którym to Tottenham Hot...
"Prędzej zmienię klub niż będę grał w Lidze Europy"
Czwartek [2012.05.10; 22:19]
58 komentarzy
Wszyscy w klubie i poza nim zastanawiają się co stanie się z naszymi czołowymi graczami jeśli jednak nie dane nam będzie zagrać w przyszłym sezonie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W t...
VdV: "Vertonghen wzmocni Tottenham"
Poniedziałek [2012.05.07; 18:20]
10 komentarzy
Według Rafaela van der Vaarta, Jan Vertonghen wzmocni latem Tottenham Hotspur. Belg od dłuższego czasu znajduje się na celowniku londyńskiego klubu. Walkę o Jana Vertonghena dział...
Aston Villa Birmingham - Tottenham Hotspur w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.05.06; 13:25]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 37. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Aston Villa ...
SPURS vs ASTON VILLA
Wtorek [2012.05.15; 18:07]
55 komentarzy
W niedzielę o godz. 15-stej Spurs zmierzą się na wyjeździe z Aston Villą. W tej chwili AV jest na XV pozycji (37 pkt.) i jest zagrożona spadkiem, ma zaledwie 3 punkty przewagi nad ...
Harry: "Modrić jest nie do zastąpienia"
Piątek [2012.05.04; 23:02]
9 komentarzy
Przed sezonem, który właśnie dobiega końca wszystko wskazywało na to, iż Luka Modrić przeniesie się do londyńskiej Chelsea. Ówczesny trener "The Blues" Andre Villas Boas, zagiął pa...
Kyle Walker z nową umową
Czwartek [2012.05.03; 15:28]
15 komentarzy
Kyle Walker postanowił przedłużyć swój kontrakt z Tottenhamem. Nowa umowa wygaśnie w 2017 roku. Kyle Walker od początku tego sezonu wdarł się do podstawowej jedenastki popularnych...
Roy Hodgson trenerem Anglików
Środa [2012.05.09; 00:45]
5 komentarzy
64-letni Roy Hodgson został selekcjonerem reprezentacji Anglii, która wystąpi na Euro 2012. Doświadczony trener podpisał z tamtejszą federacją czteroletni kontrakt. Do tej pory wy...
Ostatnia prosta w walce o „Top”
Czwartek [2012.05.03; 12:54]
23 komentarzy
Premier League wkracza w decydującą fazę – przed nami ostatnie dwie kolejki, dodatkowo niektóre zespoły – w tym Spurs – mają do rozegrania po jednym meczu zaległy...
Pewna wygrana Spurs. Tottenham 2:0 Blackburn
Środa [2012.05.02; 23:58]
25 komentarzy
Tottenham w dalszym ciągu walczy o czołową czwórkę. "Koguty" przybliżyły się do tego celu w niedzielę, pokonując skromnie na White Hart Lane Blackburn Rovers 2:0. W pierwszej poł...
Tottenham Hotspur - Blackburn Rovers w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.04.29; 16:26]
2 komentarze
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze szlagierowego spotkania rozgrywanego w ramach 36. kolejki angielskiej Premier League , w którym t...
Sprawiedliwość ponad wszystko
Wtorek [2012.04.17; 19:34]
31 komentarzy
W półfinałowym meczu Pucharu Anglii pomiędzy Chelsea a Tottenhamem byliśmy świadkami oszustwa. Bo nazywając rzeczy po imieniu - inaczej na to spojrzeć się nie da. Drugorzędne w tym...
Lepiej dla Szczęsnego, żeby się zamknął
Sobota [2012.03.17; 17:40]
15 komentarzy
Wojciech Szczęsny znów znalazł się na pierwszych stronach gazet. Szkoda, że nie ze względu na wspaniałą formę, tylko poprzez "kłapanie jęzorem". Polski golkiper ostatnio nie zachw...
Tottenham Ultras - pokochaj koszulkę
Piątek [2012.03.02; 13:18]
21 komentarzy
W ostatnich latach atmosfera na stadionach ulega ciągłemu spadkowi. Futbol stał się bardziej sterylny, a fani mniej istotni. Najważniejsze są pieniądze. Piłka nożna w Anglii to tow...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
39 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Użytkownicy Online: Zoolander,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1713
Najnowszy użytkownik: smeagmaziding
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU