Wtorek[2008.09.23; 00:03]
Panowie na wstępie zaznaczę - po raz pierwszy się wpisuję (choć często wpadałem tu jako gość), więc wybaczcie długość posta.
Oczywiście Ramosowi trzeba dać czas, a może nawet inaczej - czas trzeba dać drużynie, żeby się zgrała. I tak jak powiedział to Ramos w jednym z wywiadów potrwa to co najmniej 15 spotkań (ja obstawiam, że nawet dłużej).
Były tu już dywagacje na temat transferów i moim zdaniem (powiedzmy sobie to szczerze) - rewolucja (a nie ewolucja) była konieczna. Większość sprzedanych latem zawodników była kwintesencją słowa przeciętność (Chimbonda, Tainio, mimo wszystko Steed, Kaboul, Lee), albo wręcz prezentowała poziom bardzo słaby (Gardner, Robinson). I właśnie dlatego powyżsi zawodnicy nie znaleźli po okienku transferowym miejsca w "big4" tylko w klubach środka tabeli, bądź walczących o utrzymanie. Dwóch klasowych zawodników (Robbo i ten bułgarski śmieć) musiało odejść, bo nie można trzymać w kadrze zawodników, którzy z naszą drużyną nie chcą mieć nic wspólnego. Jak dla mnie sprzedaż tych dwóch (których nazwisk nie powinno się na tak szacownym portalu nawet wymieniać) zbliżających się szybko do 30-tki zawodników za ponad 50 mln funtów trzeba uznać za sukces, choć przyznam, że Bułgara z przyjemnością potrzymałbym w rezerwach. Tam mógłby sobie dalej narzekać. Także na razie - sprzedaże na plus (przy podejściu do sprawy Robbo i Bułgara), choć nie udało się zmieść wszystkich beztalenci (Rocha, Boateng, Ghaly, Ekotto, Stalteri), czy nie rokujących nadziei na poprawę (Lennon, Bent), ale rozumiem, że trzeba mieć w składzie kliku rezerwowych.
Oczywiście problem ze stratą dwóch klasowych napastników (tego im nie można odmówić - piłkarsko są rewelacyjni) był w ich zastąpieniu. Wierzę, że Roman będzie w stanie godnie zastąpić jednego z nich, choć z pewnością okres zadomowienia się w Premier League po przejściu z ligi rosyjskiej trochę potrwa. Cambell jako człowiek MU wzięty z łapanki jest taką zapchaj dziurą i boli mnie, że jego rozwój na WHL może pomóc mu w karierze na Old Trafford. Jak po transferze Bułgara można MU jeszcze pomagać w dokształcaniu piłkarzy Czerwonych Diabłów? Dla mnie to skandaliczna pomyłka i mimo iż widzę potencjał tego piłkarza nie chciałbym go widzieć w koszulce Tottenhamu (wolałaby dać szansę Pekhartowi). Bent to jeden z najgorszych transferów w historii Tottenhamu i ponad przeciętność się nie wzniesie. Pozostaje mieć nadzieję, że w obecnej sytuacji strzeli choć te 8 bramek i sprzedamy go po sezonie, aby zminimalizować straty tego fatalnego zakupu (Commoli dziękujemy Ci raz jeszcze)
I tu przychodzi brak drugiego obiecującego strzelca, za co oczywiście należy krytykować odpowiedzialnych za transfery Damiena i Levego (Ramosa pewnie też). Pozostaje cierpliwie czekać do stycznia. O transferze Villi możemy pomarzyć, ale nie zgodzę się, że transfer Huntelaara można odłożyć między bajki. Jeśli Gomes zrezygnował z CHL, dlaczego Klaas nie miałby odejść z Ajaxu? Pozostaje pytanie, czy będziemy w stanie konkurować z innymi klubami o zakup Holendra. Otwarta wydaje się też kwestia Arshavina.
Porażką transferową, która wydaje się mieć olbrzymie znaczenie na grę Spurs w tym sezonie jest też brak lewego pomocnika. Słyszeliśmy o Downingu, Nevesie, czy Capelu, ale żaden z nich nie przeszedł na WHL. Zakup Capela jak wiemy został zablokowany (bezprawnie?) przez prezesa Sevilli, który powiedział, że owszem sprzedał by Diego za sumę oferowaną przez Tottenham (z tego, co można było przeczytać oferowaliśmy równowartość jego klauzuli odejścia), ale każdemu innemu klubowi, tylko nie Kogutom. Dlatego po tych słowach nie robiłbym dalej interesów z Sevillą, ale pytanie - czemu przez całe okienko transferowe nie byliśmy w stanie sprowadzić innego zawodnika na tę pozycję?
Te dwa olbrzymie grzechy (napastnik i lewy pomocnik) moim skromnym zdaniem zaważyły w dużej mierze na grze Spurs w tym sezonie. Widać jak Ramos miota się z wystawieniem składu. Na lewej stronie gra kapitalny, dynamiczny, świetny technicznie, perspektywiczny Bentley. Tylko jedno ale - Bentley jest prawoskrzydłowym!!! Marnowanie go na lewej stronie to zbrodnia! David pokazał jak fenomenalnie potrafi grać w ostatnich dwóch sezonach w Blackburn i jego przyjście do Spurs było dla mnie jeszcze większym wydarzeniem niż zakup Modricia (poza tym David jest od dziecka fanem Spurs - czegóż chcieć więcej?). Tylko nie można chłopaka marnować na lewej pomocy! Wystawianie tam Lennona, a nawet Huddlestona zakrawa na podobny błąd, choć lepiej marnować tych zawodników, niż Bentleya. Ja osobiście widziałbym na ten czas Gio na lewej pomocy aż do czasu otwarcia nowego okienka transferowego, ale to tylko moje skromne zdanie.
Reasumując brak zawodników na 2 kluczowych pozycjach powoduje, że drużyna Ramosa wychodzi w każdym meczu w innym ustawieniu i składzie personalnym, co tylko potęguje chaos w drużynie. Ponadto uparte trzymanie się Lennona na prawej pomocy odbiera nam atut w postaci Bentleya. Taktyka zatem kuleje (aż się łezka kręci, gdy wspominam grę na jeden, dwa kontakty na pamięć za czasów Jola), a Juande na razie nie pokazał żadnego pomysłu na rozwiązanie tych problemów zawodnikami, których ma obecnie do dyspozycji.
Generalnie rzecz biorąc - rewolucja była konieczna, ale nie została w pełni dokonana. Drużyna nie dość, że pół sezonu będzie się zgrywać to jeszcze pozbawiona jest dwóch kluczowych pozycji. Pozostaje mieć nadzieję, że braki uzupełnimy w styczniu. Plus to, że Ramos wreszcie zdecyduje się jakim chce grać systemem (osobiście preferowałbym 4-4-2)
Na koniec - obiecujące jest kupowanie takich zawodników, jak Corluka, Modrić, Bentley, Gio, Pavlyuchenko, czy wcześniej - Hutton, Gunter i Woodgate. Zupełną pomyłką wydaje się być Gilberto, ale przyjmijmy, że był to wypadek przy pracy. Mocno wątpliwe jest też dla mnie kupowanie brazylijskiego bramkarza (Gomes) - oni zawsze są nieprzewidywalni (patrz mecz z Aston Villą - raz genialny, raz beznadziejny). Bardzo chciałem na tę pozycję Llorisa, ale rozumiem jego wybór i przejście do Lyonu.
Tak więc wszystko byłoby w miarę ok, gdyby nie dwa braki, o których wspomniałem. Wtedy cierpliwie czekałbym, aż zupełnie nowa drużyna Spurs w końcu się zgra, ale miałbym przynajmniej na co czekać. Błędy zostały jednak popełnione i zarząd Spurs powinien z nich wyciągnąć konsekwencje.
PS I nie oszukujmy się - Koguty w tym okienku więcej zarobiły na transferach niż wydały. Skąd więc optymizm niektórych fanów Tottenhamu przed sezonem - nie mam pojęcia (podobnie było w poprzednich sezonach). Dopiero gdy załatamy wszystkie dziury, sprowadzając klasowych zawodników będziemy mogli myśleć o "wielkiej czwórce". Na teraz skupiłbym się na poprawie stylu gry, czyli po prostu zgraniu drużyny.
PS2 Jak widać nie jestem fanem Commoliego i będę się trzymał tego, że Francuza należało zwolnić po takich niewypałach jak Bent, Boateng, Ekkoto, Kaboul, czy Rocha.