PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Wtorek [2011.02.22; 23:09]
Za mocni na Milan, za słabi na Blackpool. Tottenham przegrywa na Bloomfield Road
Kto myślał, że Tottenham, po wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z Milanem, przestanie być znanym nam Tottenhamem, musiał się srogo zawieść. Pomimo licznych (choć to za skromne objętościowo słowo) sytuacji, podopiecznym Harry'ego Redknappa nie udało się wywalczyć na Bloomfield Road nawet jednego punktu. Gospodarze byli dziś zdecydowanie bardziej skuteczni, o czym najdobitniej świadczą trzy bramki po stronie zdobyczy i tylko jedna po stronie strat.

Goście, opromienieni wspaniałą wygraną na San Siro, gdzie Spurs, w okrojonym składzie pokonali Milan, z Blackpool, nawet na ich stadionie, powinni poradzić sobie bez najmniejszego problemu. Rzeczywistość okazała się jednak nad wyraz kłopotliwa, a gracze Kogutów od pierwszego gwizdka sędziego, Chrisa Foya, sprawiali wrażenie piłkarzy sądzących, że mecz na Bloomfield Road można wygrać najmniejszym nakładem sił. Tottenham popełniał dziecinne błędy, a brylował w tym szczególnie Sebastien Bassong, na konto którego zapisać trzeba pierwszą bramkę, zdobytą przez Charliego Adama. To właśnie szkocki pomocnik z zimną krwią wykorzystał rzut karny podyktowany za faul byłego zawodnika Newcastle United na DJ Campbellu.

Po stracie bramki Tottenham nadal ospale atakował bramkę strzeżoną przez Richarda Kingstona, lecz mimo to przyjezdnym udało się kilkukrotnie przedostać w pole karne Blackpool. Za każdym razem zawodnikom Spurs brakowało jednak odrobiny szczęścia, by zdobyć chociaż kontaktową bramkę. Szczególnie wielkiego pecha miał dzisiaj Jermain Defoe, nie potrafiący zdobyć gola w tym sezonie Premier League. To właśnie dwa strzały w wykonaniu popularnego JD były wybijane z linii bramkowej Mandarynek.

Co nie udało się Tottenhamowi, wyszło gospodarzom, którzy jeszcze przed przerwą podwyższyli wynik meczu na 2:0, a uczynił to Campbell, który z zimną krwią wykorzystał idealne dośrodkowanie Jamesa Beattiego. Oczywiście, można się sprzeczać, czy w momencie podania napastnik B'pool nie znajdował się na pozycji spalonej, lecz nie zmieni to faktu, że Chris Foy bramkę zaliczył.

W drugiej połowie Tottenham przycisnął jeszcze mocniej niż po stracie pierwszej bramki. Z pewnością wpłynęła na to zmiana, której Redknapp dokonał w przerwie meczu. Miejsce bardzo słabego Wilsona Palaciosa zajął Jermaine Jenas, a Spurs zaczęli grać jeszcze bardziej ofensywnie. Przekładało się to na liczne okazje pod bramką Kingstona jednak żaden, z ponad 20 (sic!) strzałów nie spowodował, że golkiper Blackpool musiałby spoglądać za siebie. Mandarynki miały dziś sporo szczęścia, że Tottenhamowi nie udało się zdobyć bramki, a Tottenham miał pecha, że defensywie The Seasiders sprzyjały siły nadprzyrodzone. Bo chyba tylko tym można tłumaczyć fakt niewykorzystania przez Spurs tylu akcji.

Nastawiony na atak Tottenham w drugich trzech kwadransach odsłonił swoją defensywę, co przełożyło się na stratę jeszcze jednej bramki. W 80 minucie meczu niefrasobliwość defensorów Kogutów, z Benoit Assou-Ekotto na czele, wykorzystał, wprowadzony po przerwie Brett Ormerod. Tottenham walczył do końca i w ostatniej minucie meczu, po strzale Romana Pawluczenki, udało się nam zmniejszyć straty, jednak trzech punktów z wyjazdu do Blackpool nie wywieźliśmy (piłka przy strzale Rosjanina najprawdopodobniej wpadła do brami tylko dlatego, że po drodze odbiła się od jednego z graczy Blackpool. Gdyby nie rykoszet zapewne wyleciałaby poza stadion, albo wcisnęła hamulec i zatrzymała tuż przed linią bramkową).

Z spotkania na Bloomfield Road płynie jeden pozytyw: możemy być pewni, że nadal kibicujemy temu samemu Tottenahamowi, który jest nam tak dobrze znany i nie zmieni tego dwumecz Interem czy wygrana z Milanem na San Siro. Trzy punkty pozostały na wybrzeżu, a Koguty nie wykorzystały świetnej okazji, by wedrzeć się do pierwszej trójki Premier League. Szkoda, ale takie już życie kibica Spurs...

Gomes - Gallas, Dawson, Bassong (Crouch 73.), Assou-Ekotto - Lennon, Modrić, Palacios (Jenas 46.), Pienaar (Kranjcar 59.) - Defoe, Pawluczenko

Kingston - Eardley, Evatt, Cathcart, Baptiste - Vaughan, Sylvestre (Southern 58.), Adam - Campbell, Kornilenko (Ormerod 63.), Beattie (Phillips 63.)

Statystyki:

Posiadanie piłki:
Blackpool: 43%:57% Tottenham

Strzały na bramkę:
Blackpool 4:10 Tottenham

Strzały obok bramki:
Blackpool 4:15 Tottenham

Rzuty rożne:
Blackpool 1:7 Tottenham

Faule:
Blackpool 11:8 Tottenham


własne
96 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
AnalSpurs ;
Piątek[2011.03.04; 18:09]
6 marca mecz z Wolves i znowu ten sam wkurw bedzie nas wszystkich strzelał przed meczem. Ja juz sam nie wiem, czy im sie nie chce, czy cos mają z głową, czy cos innego, że z ogórami nasi myslą ze za chwilę przeciwnicy uklekną i z wrazenia bedą klękać z rozpiętymi spodniami i wypinać tyłki w geście: bierz mnie i rób ze mną co chcesz, jestem cała twoja mój misiu. Jedno wiem napewno: wypierdolić dyscyplinarnie tego Defoe - jego miejsce jest w zespołach od miejsca 10 w tabeli w dół. To samo sie tyczy Romana Anatoljewicza Pawluczenki, jego gra mnie irytowała strasznie. Do opieprzu sie kwalifikuje BAE oraz Bassong. Jesli kogos wyroznic to napewno po raz kolejny Lennona. Jedyny pozytyw tego meczu to gestykulujący Ian Holloway który wyglądał jakby dyrygował lądowaniem F-14 na lotniskowcu.
Paweł ; Użytkownik
Sobota[2011.02.26; 10:34]
ojej przegraliśmy :(
kamildoman ; Użytkownik
Piątek[2011.02.25; 18:12]
Piękna sprawa <3
kamildoman ; Użytkownik
Piątek[2011.02.25; 18:11]
http://www.youtube.com/watch?v=O4mY7wHr1f0
Julkos ; Użytkownik
Piątek[2011.02.25; 15:28]
Tytuł rządzi :) Dobrze, że w ten dzień byłem w szpitalu. Nerwy mnie ominęły.
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 21:58]
W sumie racja.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 21:51]
Nic robić nie musisz, to już się stało, dawno, dawno temu.
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 21:16]
Więc nie specjalnie coś tam teoretyzowałem. Nie chce tylko robić jeszcze jednego podziału na tej stronie. Co do podejścia jako takiego to chyba nawet to trzciankowe jest słuszne.
md18 ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 21:08]
Stawiam moją kolekcje obrazków z gum : turbo oraz donald duck że chodzi o Trzciankę :)
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 20:32]
Chodzi ci o Trzciankę czy o frekwencję na WHL?
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 17:56]
Aapa widać, że tylko teoretyzujesz. ELity?? Powinienem powiedzieć, ze bredzisz, ale cie lubię, więc powiem, ze mijasz się daleko z prawdą. Z drugiej strony niby dlaczego by miało być inaczej, skoro poruszasz temat, który cię nie dotyczy? Zupełnie o coś innego biega.
adipetre ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 15:30]
Mecz z Boltonem byl chyba jedynym w PL na WHL w ktorym nei wystapil Gareth Bale.
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 12:46]
pomijając fakt, że w LM więcej niż nieco ponad 35 tys nie wchodzi. W przypadku Gattuso, gdyby jednak chciał się wybrać, to o prawie 4 tys rąk gotowych do spoliczkowania mniej. Już kiedyś o to pytałem, ale jakoś nie było odpowiedzi więc ponawiam: z czego wynika fakt, że w tym sezonie tylko raz na WHL był komplet widzów(Bolton). Na swój prosty rozum kombinuje tak: wyłączenie pierwszych rzędów w LM spowodowało, ze holderzy z miejsc nie przedłużali biletu na ligę, bo nie dawał im prawa by zasiadać na najbardziej atrakcyjnych miejscach. Dobrze kombinuję?
halabala ; Administrator
Czwartek[2011.02.24; 12:38]
Baro - kapitalny tekst w tej depeszy "Na trybunach zasiądzie pewnie 37 tysięcy fanów Tottenhamu i każdy z nich zapewne chciałby mnie spoliczkować.". Wlaczyla mi sie wizja angielskich gentlemanow, stajacych w kolejce do "spoliczkowania" Gattuso, najlepiej po wczesniejszym zdjeciu lordowskiej rekawiczki :)
Oneill ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 11:38]
DADI mialem sen 2:1 dla nas z Bayernem w finale :)
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2011.02.24; 11:36]
niestety tchórz Gattuso nie pojawi się na trybunach WHL - http://www.polskieradio.pl/43/265/Artykul/317766,Gwiazdor-AC-Milan-boi-sie-kibicow
Emilian ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 11:27]
Ci którzy grali(ją) w piłkę wiedzą, że są takie mecze w których nie chce wpaść i niestety nie można nic z tym zrobić. A jednocześnie przeciwnik trafia 200% tego co powinien. Taka karma...
jaroszy ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 09:46]
Szkoda że po meczu w którym dominowaliśmy na boisku wyjeżdżamy z Bloomfield przegrani . Nie będę pisał kto zawiódł , kto popełnił największe błędy bo cała drużyna zagrała dużo poniżej oczekiwań i umiejętności . Porażka boli bo z zespołami takimi jak Blackpool trzeba wygrywać jeśli walczy się o top4 . Uciekła nam szansa awansu na 3 miejsce kosztem City . Przed nami spotkanie z Wolverhampton i nie wyobrażam sobie innego wyniku jak nasza wygrana .
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 08:29]
Trzciankowcy, bardzo fajnie, że się wybraliście na turniej, miło, że się wam podobało itd. ale nie wprowadzajmy elitaryzmu. Wybaczcie tym co nie byli, a my wam będziemy dalej zazdrościć. Live and let live, jak mówił terrorysta z IRA po zażyciu kwasu ("W imię ojca").
varba ; Użytkownik
Czwartek[2011.02.24; 00:28]
Md18 co chcesz Barometr reprezentuje spursmanie u siebie w pubie. Barometr może w szkole powinieneś angielskiego uczyć wtedy weekendy będziesz miał wolne, wpadniesz na zlot i zobaczysz jak się pije w Trzciance. Nadal czekam na te wszystkie zawalone mecze przez Ekotto!?
adipetre ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 23:25]
Eh, ktos na forum probowal mi wmowic ze Stoke gralo kiedys jeszcze gorszy futbol niz obecnie, jak dobrze ze tego nie pamietam :) Dzisiaj 1412428 nieodgwizdanych fauli i dwie ofiary, liczylem na komplet zespolow angielskich, widac Pulisowi zalezy na awansie Barsy.
DADI ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 22:57]
Ciekawa para: Tottenham - Bayern, coś czuje ,że w ćwierćfinale tak będzie.
Barometr ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 22:45]
Spełnia się moje marzenie - żadnych włoskich drużyn w dalszej fazie europejskich pucharów. Dziś Inter zasłużenie przegrał, potem my dobijemy Milan, Roma już się sama dobiła właściwie, Napoli dostanie z Villarreal i wtedy wyjdzie siła tej "najlepszej ligi na świecie" :)
Barometr ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 22:43]
no przykro mi md18. Popracuj trochę w Polskim Radiu to zmienisz zdanie.
md18 ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 22:16]
Wybacz ale to tak jakbym powiedział że byłem na zlocie w Chorzowie i jest gicior. A dla mnie przejazd ponad 1600 km w dwie strony to jest poświęcenie w ramach naszego fanatyzmu zwiazanego z Tottenhamem. Cała reszta argumentów do mnie trafia (praca itp.)
Barometr ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 22:12]
swoją drogą ciekawie się dzieje na wypożyczeniach - wrócił Rose, teraz Townsend...
Barometr ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 22:00]
varba - jaka cała? Ja widzę, że zdania są podzielone. md18 - z przyjemnością bym Panowie z Wami się spotkał, ale ja naprawdę czasem nie mam chwili, żeby pójść na mecz Tottenhamu w Warszawie. Dyżury gdzieś pomiędzy 8-24 (5 dni wolnego w miesiącu, czasem mniej - reszta w redakcji), do tego końcówka studiów, do tego jakieś wyjścia z pracy na mecze, kupa znajomych, z którymi trzeba się spotkać, bo się ich nie widziało wieki, itp, itd. Ale jak był zlot w Warszawie - byłem, pogadałem, zapraszam na kolejne. Poza tym ostatnio na mecz z Milanem udało się nam zmówić i na kolejnym, jak mi się nie uda załatwić akredytacji - też będę oglądał w Warszawie ze znajomymi ze spursmanii. Podsumowując - przed kompem nie lubię zbytnio siedzieć, ale taka praca :)
varba ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 21:38]
Na mecz z Milanem to sobie trzeba zasłużyć, a po takiej skuteczności to się zasługuję na ławkę rezerwowych. Barometr cała Spursmania się myli co do Romusia tylko ty masz rację, ty jedyny masz oczy, a my wszyscy jesteśmy ślepi. Czekam na przykłady dla Ekotto skoro zawala nam tyle mecz to czekam na konkretne mecze przegrane przez Ekotto!? Ja pamiętam wszystkie i wiem że Hutton na prawej znacznie częściej zawodził niż Ekotto na lewej
aapa ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 21:32]
Może to średnie wytłumaczenie, ale biorąc pod uwagę nasz maraton spotkań wyjazdowych, to Spurs i tak nieźle dali radę. Biorąc pod uwagę mecz z Wolves, gramy poza Lane ponad miesiąc. W ogóle w tym roku zagraliśmy na WHL 4 mecze przy 7 wyjazdach. W lidze 3 mecze Home, 6 Away (razem z Wolves).
TrueYid ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 20:29]
niech Pav strzeli bramki w meczu z Milanem i wymienionymi nizej klubami,wtedy zlego slowa do konca sezonu o nim nie powiem ;)
tomo89pl ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 20:00]
Nie rozumiem tylko po co te nerwy, czy to coś zmieni? Wiem, że takie mecze a raczej wyniki są flustrujące ale lepsza jest chyba obiektywna i chłodna ocena faktów oraz nadzieja, że będzie lepiej. Narazie mamy 4 miejsce i to mecze z Chelsea City Arsenalem i ManUTD mogą nam dać LM, uda nam się zdobyć korzystny wynik to będzie dobrze. Fakt faktem, że po takim meczu jaki miał miejsce wczoraj nerwy nie dawały mi spać. No ale co tu narzekać, narazie wygrywamy w dwumeczu LM z Milanem jesteśmy "rewelacją sezonu" traktujmy ten mecz jako kubeł zimnej wody dla zawodników i sztabu.
space1122 ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 18:55]
Wyluzujcie bo wam zylka peknie.
michaoo ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 18:52]
Panowie, nie traćcie czasu na tego bachora :) Milan przegrał, odpada, gra ch**owo (choć na serie A to wystarcza) i tyle. Gdyby tak nie było, ten kurdupel nie raczyłby nas swoją obecnością.
Artur78 ;
Środa[2011.02.23; 18:42]
Oj widzę że rewanż z Milanem się zbliża he he.Ciekawe kogo wylosuje Tottenham w następnej rundzie Ligi Mistrzów.
Rosso9 ;
Środa[2011.02.23; 18:29]
Za wszelkie datki dziękuje :-) Idioci !!!
DADI ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 18:22]
Tak Rosso9 musimy zapamiętać ten nick, żeby wysyłać SMS'y o tej treści dla ciebie i twojej rodziny.Weź przestań być oryginalny, bo nie będziesz nikim innym jak tylko sobą, wiem co mówie uwierz mi.Bo zachowujesz sie jak dziecko z Polsatu potrzebujące tego SMS-a
Rosso9 ;
Środa[2011.02.23; 18:18]
Ej tylko bez trola . Chcesz pojedynek na słowa zapraszam nr gg 20652284 , zapraszam przyjacielu .
md18 ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 18:02]
Pomijając aktywność trolla poniżej to zapraszam Cie Barometr do aktywności w kwestii bezpośredniej, nie internetowej dyskusji na temat nie tylko Romka ale wszystkiego co związane ze Spurs. Oczywiście porażka milion wywodów, zwycięstwo 100 nowych użytkowników a w temacie turnieju na którym pojawiaja sie Spursmaniacy 3 komentarze bezpośrednich uczestników. Wstyd. Wielcy kibice a jak jest okazja spotkać sie w swoim gronie 1,2 razy do roku to wszyscy nagle pracują, mają egzaminy, "świnia im się cieli"(cytat z klasyka) itp. Chcesz dyskusji ? Przyjedz, pogadaj a nie ponownie cytując klasyka "spuszczaj się przed kompem".
Rosso9 ;
Środa[2011.02.23; 17:46]
aapa@ i poco to ...
aapa ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 17:44]
uuuu już się boję. Gdyby to ode mnie zależało to w ogóle zabrałbym ci komputer, nie tylko dał bana.
Rosso9 ;
Środa[2011.02.23; 17:41]
ZAPAMIĘTACIE NICK ROSO9 ZoBaCzYcIe ...
Rosso9 ;
Środa[2011.02.23; 17:38]
Możecie mi dawać banów ile zapragniecie mam ponad 20 e-maili ;-}
Rosso9 ;
Środa[2011.02.23; 17:36]
Będzie tak jeżeli Milan ogra was w dwumeczu , nie dam wam spokoju , ale (zaznaczam) jeżeli to wy okażecie się lepsi to moje konto znika w trymiga OK ?
aapa ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 17:20]
Zdajesz sobie sprawę Ross09, że bez względu na wynik, 10 marca to koniec twojej kariery na Spursmanii? Przegracie- sam odejdziesz. Wygracie- dostaniesz bana. Barometr, ja bym bardzo chciał żeby Roman miał takie przełożenie na grę Spurs, jak ma BAE. Byłby w czołówce ligi. Co miał biedny zrobić mając za partnera Bassonga? Przyznam, że jak LeGuen nie chciał go na PNA, to strasznie się mu dziwiłem, ale kurcze gościu albo się spalił psychicznie, albo rzeczywiście jak ktoś niżej sugerował gra "na czymś".
Barometr ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 17:19]
No patrz a ja myślałem, że się liczy dwumecz. Cholera - szczyt Serie A, czyli jednej z najnudniejszych lig na świecie robi na mnie niesamowite wrażenie.
Rosso9 ;
Środa[2011.02.23; 17:09]
Na szczycie SerieA , czyli w jednej z najlepszych lig świata . A poza tym przegrana z " wami " to był tylko i wyłącznie wypadek przy pracy dla mnie będzie się liczył wynik na WHL .
Barometr ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 17:04]
Ross09 - można wygrać, ale najpierw trzeba prezentować jakiś poziom. W tej chwili Blackpool zagrał lepsze spotkanie z nami niż Milan. Gdzie to stawia Twój ulubiony klub?
Barometr ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 17:02]
aapa - ok. Ja to widziałem zupełnie inaczej. Chciałbym kiedyś usiąść z krytykami i klatka po klatce obejrzeć ten mecz. Bo ja rozumiem, że nasi napastnicy są w kiepskiej formie ogólnie. ale jak jeden konkretny - zagra niezły mecz, strzeli bramkę, stara się, cofa, rozgrywa, idealnie wykłada na nogę trzykrotnie w tym meczu piłkę, wygrywa pojedynki - to słyszę: gol fartowny (może i tak, ale to jest punktem wyjścia w dyskusji), mecz generalnie zagrał do dupy, bo w 15 min i 10 sek. nie przyjął piłki, a w 33 minucie i 27 sekundzie zwolnił tempo, a że bramki nie strzelił z metra, to chuj z tym, że po pierwsze - świetnie wyszedł na pozycję, uderzył mocno na bramkę, trudną piłkę i tylko cudowna i mocno instynktowna parada spowodowała, że ta nie weszła - to od razu czytam - ".ja bym to strzelił". to kurwa - zgłoś swój angaż w Tottenhamie i napierdzielaj bramki jedną za drugą, jak takiś mądry Arturze. Napisałem tylko, że jak ktoś obiektywnie przyjrzy się grze (i nie chodzi mi bynajmniej o bramkę z ostatnich minut - ona nie zmieniła w najmniejszym stopniu mojego zdania) Romana przez 90 minut to powinien się cieszyć, że chociaż on wraca powoli na dobrą drogę. Bo po takiej porażce staram się czymś pocieszać. Druga kwestia - jak niejakich dwóch innych napastników przejdzie 90 minut obok meczu, nie potrafi zagrać składnie piłki, potyka się o własne nogi, lata bezmyślnie to w jedną to w drugą stronę, a na koniec w 10 sytuacji sam na sam z bramką strzeli to czytam - ufff jak dobrze, że mamy tego czy tamtego - teraz już wiadomo, czemu na niego Harry stawia. I jeszcze jedno - proponuję Panom przyjrzeć się jak w defensywie radzi sobie tak wychwalany tu pod niebiosa BAE. Bo to nie jest wcale przypadek, że Kameruńczycy zawalili nam ten mecz. Nadziwić się nie mogę jak ten typ jest przereklamowany na spursmanii. Mecz z Blackpool nie jest wyjątkiem. Wystarczy spojrzeć ile piłek przechodzi naszą lewą stroną, jak niebezpieczne sytuacje są prokurowane. Ale oczywiście - piszę to właściwie do siebie (i może kilku nielicznych tutaj), bo jak pisałem - JEST SEZON NA RUSKA. Co by nie zrobił - hattrick w meczu z Milanem, zwycięski gol z Arsenalem - i tak będzie źle, bo czegoś tam nie przyjął, albo źle się uśmiechnął. Tymczasem inni zawodnicy mają SEZON TARYFY ULGOWEJ w praktycznie każdym meczu (wspomniany BAE chociażby). Nie ma problemu - jakoś mnie to specjalnie nie wzrusza, oczy mam, swoje widziałem. Ciekawe, że angielscy komentatorzy, którzy oglądają pewnie ze 100 spotkań w ciągu roku podzielają moje zdanie jeśli chodzi o ten mecz. Dla mnie większe autorytety niż aapa, varba, etc.
Rosso9 ;
Środa[2011.02.23; 16:37]
UUU jaki pech :-) , a jednak można wygrać z totenchamem ... bo już się zaczynał bać tej drużyny no noto pięknie .
halabala ; Administrator
Środa[2011.02.23; 16:35]
Defoe przydalaby sie porzadna szydera na treningach - gdyby Harry zaczal z nim jechac, ze ma smieszne ciuchy, szpare miedzy zebami i gra jak ciota, JD moze by sie porzadnie wku'wil i zaczal udowadniac Harry'emu, ze nie ma racji :) A powaznie to JD niestety jest graczem problematycznym - potrzebuje miec nad glowa topor w postaci konkurencji, a z drugiej strony siadanie na lawce go demobilizuje. Gdyby umial on utrzymac forme regularnie, ma umiejetnosci na gwiazde europejskiego formatu. A tak to niestety, dobry grajek, ale niestety na stale nie na ten poziom.
trendus ;
Środa[2011.02.23; 15:04]
To jest nie do pomyślenie że na 25 strzałów 1 fartem wpada do bramki... Można by ściągnąć Harrego Kean'a z Leyton bo gorszy by napewno nie był od Romka i JD. Mieliśmy farta w kilku meczach i teraz odbiło nam się to wielkim pechem. Teraz z wilkami trzeba wygrać. Mecz za 2 tygodnie to może wróci VdV i z Crouchem nam jakieś bramki strzelą. Bo przy takiej formie Romka i JD innej opcji nie ma. Ale z drugiej strony dużego wyboru w ataku nie mamy więc trzeba dawać Defoe szanse bo w końcu się przełamie i może zacznie walić bramki jak powinien.
halabala ; Administrator
Środa[2011.02.23; 14:14]
tekst aapy o Piascie Kolodzieju idealnie oddaje jedna z tych irytujacych cech Pawia :) I wlasnie w tym pelna zgoda - nie byl najgorszy, ale robienie z opinii o przegranym meczu peanu na czesc Pawia wlasnie to zdecydowanie przesada
Artur78 ;
Środa[2011.02.23; 13:46]
pan_burns ja też nie mam żalu do Romka,ale mimo wszystko jak się takich sytuacji nie wykorzystuje to trudno zdobyć choćby punkt.Kranjćar dał nam cztery dodaktowe punkty,2 strzały i mamy 47pkt a nie 43.No trudno,lubię Romka ale powinien z 5 metrów strzelić tą bramkę.
aapa ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 13:27]
Barometr, do ciebie mam większe pretensje niż do Pawluczenki. Albo jesteś tym redaktorem, albo robisz sobie jakieś jaja. Osobiste przytyki typu "nikt nie traktuje cię poważnie" jakoś zniosę (kij ci w ząb), ale w tym twoim zaklinaniu rzeczywistości jest coś tak nieznośnego, że ja osobiście wysiadam. Wymyśliłeś sobie slogan, że "jak ktoś oglądał mecz" to na pewno przyzna ci rację i Roman był po prostu fantastyczny. Ja zakładam, że każdy kto się wypowiada, ten mecz oglądał. Ludzie widzą różne rzeczy więc albo trzeba oglądać mecze razem, albo w ogóle zaprzestać wymiany opinii. Ty widzisz same dobre strony, a ja widzę, że Rosjanin nie potrafi przyjąć piłki, podaje niedokładnie, głupio fauluje, spowalnia akcje w której biorą udział inni zawodnicy. Bardzo wymowna była reakcja Lennona w pierwszej połowie kiedy był po prostu wściekły na Pawluczenkę, bo zamiast odegrać mu piłkę kiedy jest w gazie, to robi to swoje słynne przyjęcie do tyłu z kreśleniem okręgów niczym Piast Kołodziej. Napastnikowi dopóki strzela bramki wybacza się wiele rzeczy, może nawet wszystko jak mecz jest wygrany. Jak nie wygrywasz to nawet bramka jest traktowana niczym Weszło, Zeszło, Weszło. To wszystko nie znaczy, że Roman był wczoraj najsłabszy na boisku. Byli gorsi, ale nikt tu nie opisuje ich jako tych najwspanialszych.
pan_burns ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 12:11]
Podejrzewam, że jednak byś nie strzelił. Strzelanie głową ma to do siebie, że nie możesz sobie piłki przyjąć, przycelować, a co za tym idzie - jest o wiele trudniejsze. Nie mam żalu do Romana, że nie było bramki. Kingson popisał się instynktowną interwencją, w 95% przypadków NA BANK byłaby z tego bramka. Wielka szkoda. Defoe w formie dobiłby jeszcze tę piłkę do bramki.
Artur78 ;
Środa[2011.02.23; 11:55]
Barometr,nie ma sensu tak bronić Romka...od napastnika wymaga się bramek,zmarnował 100 % sytuacje,koniec kropka.Krytyka mu się należy tak samo jak Defoe.Ja bym chyba strzelił lewym jajkiem to co głową zmarnował rusek......
DADI ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 10:57]
Nie można mówić, że zabrakło szczęścia, bo szczęści sprzyja lepszym, a Blackpool zasłużył sobie na zwycięstwo.Z jednej strony dobrze zrobi im ta porażka, bo przynajmniej teraz sie nauczą, że po zwycięstwie z Milanem (potęgą europejskiej piłki) to nie są już PANY i nie można lekceważyć takich zepołow z dolnej tabeli jak... Blackpool.Z drugiej strony szkoda tej porażki, bo przy zwycięstwie wyprzedzilibyśmy ManC w ligowej tabeli mając po 27 meczy, no i uciekliśmy by Cwelsą, ale sezon jeszcze długi...
Barometr ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 10:40]
wracając do postawy Bassonga - zastanawiam się, czy zobaczymy kiedyś w akcji Khumalo? Bo chyba gorzej niż Bassong nie może być
RAFO THFC ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 10:29]
No już chyba limit pecha wyczerpał się w Blackpool
mariano ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 10:26]
Bramkarz Blackpool nazywa się Richard KINGSON. Kingston - owszem kojarzy się z Jamajką ale to nie nazwisko jamajskiego bramkarza.
gaizka ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 09:47]
Oglądając poczynania naszych "napastników" pomyślałem że już lepiej byłoby ściągnąć młodego Obikę i dać mu szansę - On by wiedział że to jego życiowa próba i z pewnością gryzłby trawę - w każdym razie od Defoe gorzej by nie grał, a piłkę pewnie lepiej by przyjmował niż Roman! Paradoksalnie nasza gra nie wyglądała źle, akcja sunęła za akcją. Sam Holloway przyznał że był moment w drugiej połowie gdy mocno drżał o punkty, ale tego dnia bramka rywali była po prostu zaczarowana! Szkoda mi Nioko, po raz kolejny moim zdaniem niezasłużenie zaczyna z ławki, a po wejściu gra bardzo dobrze! Pienaar bardzo pracowity z fajnym dryblingiem, ale i z beznadziejnym ostatnim strzałem - zawsze kilka metrów nad bramką. Nie wiem czy to brak Garetha, VdV czy może Big Toma sprawia że czegoś nam brakuje... Następny mecz będzie w miarę podobny, tym razem wyjazd na the molineux - oby suma pecha skończyła się dla nas na boisku Blackpool.
slojkowski ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 09:26]
czy coś było z murawą? w porównaniu z resztą boisk pl to jest kartoflisko, a nie murawa. każdy, kto chociaż trochę grał w piłkę dobrze wie, jak się gra na takim boisku, gdzie nie można być pewnym, kiedy i jak podskoczy sobie piłka. ale nie może być to usprawiedliwieniem, tak samo jak sędzia, i ten wynik jest żenujący. czasami zdarzają się takie mecze, że nic nie idzie, że nie można strzelić bramki mimo tylu dogodnych sytuacji. kiedy zaczęliśmy drugą połowę, to jeszcze myślałem, że strzelimy coś na początku i będziemy gonić, i nawet, że dogonimy. ale gdy sami piłkarze ogarnęli po którejś z rzędu świetnej sytuacji, w której trzeba tylko dołożyć nogę, że kompletnie NIC nie idzie, to w jakiejś 70 minucie sami się pogodzili z tą porażką. nie mogę już patrzeć na defoe, i w porównaniu z nim i jego aktualną formą roman jest napastnikiem ze światowej czołówki. i jak dla mnie to roman był u nas wyróżniającym się zawodnikiem wczoraj, dużo akcji przeszło przez niego, cofał się po piłkę, próbował rozgrywać, kilka razy wziął na siebie odpowiedzialność (tyle że co z tego, skoro te strzały wyglądały jak wyglądały), ale w niczym nie zmienia to faktu, że będziemy go rozliczać za bramki, szczególnie w takim meczu, kiedy jest tyle sytuacji (czemu nie zgrywał głową do dwóch zawodników którzy stali metr przed linią tak swoją drogą? wydaje się, że spokojnie mógł to zrobić, ale równie dobrze mógł strzelać, bo to była więcej niż setka, i pewnie w każdym innym meczu, który by się układał choć trochę lepiej, ta piłka byłaby w siatce). tak jak w całym sezonie grał piach, tak wczoraj wg mnie był jednym z lepszych zawodników u nas. a o defoe nie chce mi się już pisać, i raczej nigdy mi się nie zachce już w innym kontekście, niż jeszcze większe pizganie go i jego bezmyślności i udawania, że coś robi na boisku. pół biedy, że nie pomaga, ale w ostatnich meczach odnoszę wrażenie, że wręcz przeszkadza w grze. wydaje mi się, że gdy nie idzie w taki sposób jak wczoraj, trzeba się maksymalnie skoncentrować, rozegrać akcję tak, żeby wepchnąć piłkę do siatki z metra, bo chyba tylko to w podobnych meczach gwarantuje pewność, że się uda. chociaż patrząc na okazje, to nie jestem chyba przekonany, że bylibyśmy w stanie strzelić na pustą z metra:/ bassong sprawiał wrażenie roztrzęsionego, zero pewności w grze. ale chyba nie ma sensu wystawiać tu żadnych ocen indywidualnie, trzeba to przyjąć jak drużyna i mieć ku przestrodze w następnych meczach, bo nikt się przed nami nie rozłoży na łopatki licząc na najniższy wymiar kary. ja tam chcę jak najszybciej zapomnieć o tym meczu, dawno nic mnie tak nie przybiło, no, ale jak już ktoś niżej napisał, to był taki powiew starego "dobrego", nieobliczalnego tottenhamu. oby tylko to nie wróciło na dobre. a, może jeszcze luka, zastanawia mnie na ile jego dyspozycja z wczoraj wpłynęła na całość gry - na pewno to był jeden ze słabszych jego meczów w tym sezonie, ale czy warto go obarczać większą odpowiedzialnością za wynik niż resztą? takie pytanie chciałem postawić, żeby już nie gadać o napastnikach:/ pzdr i trzymajcie się w tym ciężkim dniu dzisiejszym:).
spurs3 ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 09:15]
A Bassong grał jakby był po blancie - wyskoki w nie to tempo co trzeba, jakis taki zaspany i zamotany. Chelsea ma zaległy mecz z mułami wiec 3 pkt niekoniecznie, ja licze na to ze o to 4 msc bedziemy walczyc z shitami nie chelski. byc moze znow bedzie dycydowal mecz na CofMS, gdzie pojedziemy ze strata 2 pkt do City, biorac pod uwage ze nie strzelili nam gola od 3 meczów i na ogól przegrywaja z nami, moze i tym razem moc bedzie z nami..
radeon ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 09:12]
na tle Defoe to Romek jest w formie, wiec ja bym sie go nie czepial... wejscie Croucha tez trakie troche bez sensu... nie wiem tez co sie dzieje z Bassongiem rownia pochyla w dol... wywalic go na jakies wypozyczenie niech sie chlopak ogarnie, a jak nie to sprzedac ze strata bo gra taki piach ze wstyd...po co wypozyczamy Walkera i Naughtona bez opcji Recall... co to za polityka? widac ze Bae przydalby sie odpoczynek a musi nonstop grac bo nie mamy bocznych obroncow, o prawej stronie juz nie wspomne
spurs3 ; Redaktor
Środa[2011.02.23; 08:48]
Porażka z jedna z najsłabszych druzyn w lidze, grającą piach , majac w perspektywie wejscie na III miejsce to zenada. Przypomina mi o mecz z Pompey w półfinale FA CUP z IV 2010 - gdzie tez byliśmy pewni, gdzie mielismy sytuacje, a przegraliśmy z outsiderem. była z tego korzyść po tym meczu pokonaliśmy w ciagu tygodnia arsenal i chelsea, wiec moze takie wstrzasy sa nam potrzebne. Gomes 4 razy dotknał pilki - w tym 3 razy ją wyciagał z siatki. Z kolei jego vis-a-vis słaby bramkarze , cudem obronił 2 strzały Pawa, albo ratowali go obrońcy. Zabrakło nam zimnej krwi, instynktu zabójcy , ale trudno go miec skoro mamy taki atak.ym Zawiódł mega Defoe, Paw na tle ok, myśle ze te jeg strzały głowa 4 na 5 razy by wpadły, tym razem był ten 1 raz. Mecz w którym nam nic nie wychodziło, nic nie chciało wpaść, ale suma szcześcia musi wychdzic na zero - szczeście sprzyjało nam w ostatnich sekundach meczów z newcastle, bolton, wiec teraz odebrało. Zawsze twierdziłem ze lepiej raz przegrac niż 2-3 razy zremisowac. szkoda, szkoda tej szansy, moze - oby nie - być to kluczowy moment w naszej walce o LM. Choc czekaja nas mecze z mc, ars, chelsea - jezeli w nich polegniemy nie zagramy w LM, to dosc proste. Licze tez na to ze inni - co pokazuje ten sezon- tez beda tracic punkty z takimi mocarzami jak blackpool, wigan etc. No i jeszcze mozemy teoretcznie wygrać LM....
halabala ; Administrator
Środa[2011.02.23; 08:37]
Smieszna wywiazala sie dyskusja o Pawluczence, Barometr to nie jest jazda figurowa na lodzie i chocbys nie wiem jak zaklinal rzeczywistosc, Paw i Defoe zagrali wczoraj zenujaco. Jezeli napastnicy nie wykorzystuja tylu, takich okazji, to znaczy ze zagrali piach, koniec kropka. Owszem, w porownaniu z ostatnimi popisami Ruski zagral (jak na swoje standardy) przyzwoicie, ale co z tego, skoro gol padl w momencie, gdy wszyscy byli juz myslami w szatni. Trudno bylo wygrac mecz bez napastnika i jesli jakims cudem wskoczymy do top four, bedzie to porownywalne osiagniecie z mistrzostwem wywalczonym przez Francje w 1998 roku, kiedy to w ich ataku straszyl niejaki Stephane Guivarc'h (jesli sie nie myle, pozniej probowal swoich sil w Newcastle). Mamy problem i niestety - na dzis jedyna opcja dajaca jakas nadzieje na gole i sensowna gre w ataku stanowi Crouch. Defoe nie wychodzilo nic a Romek mial dwie super okazje (w ktorych notabene zrobil wszystko jak nalezy, ale gol nie padl). Kazdy z naszych napastnikow ma wady - Crouch jest dosc jednowymiarowy, ale to bardziej z powodu stylu gry, jaki niejako wymusza jego wzrost, Defoe to chodzaca chimera a Roman jak dla mnie ma strasznie irytujacy styl gry - slabe przyjecie pilki (znamienne bylo podanie chyba do Pienaara - zle przyjecie, pilka mu odskoczyla i jakims cudem, prawie wslizgiem odegral na srodek - pala za przyjecie, piatka za wizje), spowalnianie kontratakow, przechodzenie obok gry. Kazdy z nich jest teoretycznie dobrym i bardzo dobrym pilkarzem, zaden nie gwarantuje gry w ataku na najwyzszym poziomie. W obronie tragiczny jest Bassong - kolejny mecz, w ktorym wyglada jak potencjalna katastrofa (niestety, wczoraj nie tylko potencjalna, ale jak najbardziej realna), slabszy niz zwykle byl BAE, ale na jedna rzecz chcialbym zwrocic uwage - przy przerzutach pilki na prawe skrzydlo, prawie nigdy nie zdarza sie, zeby malutki Lennon mial problemy z przyjeciem - bardzo precyzyjnie zagrywa te pilki BAE, co godne pochwaly. Brakowalo prawego obroncy - przez to musielismy pchac ataki srodkiem i lewa strona, z praktycznym wylaczeniem prawej. Pomoc tez bez rewelacji, ciekawie szarpal Pienaar, ale brakowalo mu wsparcia. No i cos, co denerwowalo chyba u wszystkich - niedokladnosc, ile to sytuacji zmarnowalismy przez niecelne podania, zbyt mocne wypuszczanie "w uliczke", nie wiem, czy cos bylo nie tak z murawa, czy tez z koncentracja. Podsumowujac - moglismy i powinnismy wskoczyc na trzecie miejsce, zamiast tego de facto spadamy na piate (Chelsea mecz zapasu, trzeba zakladac najgorsze, czyli 3 punkty)
md18 ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 08:25]
Pierwszy nieoficjalny fan club Romana nadal rządzi na Spursmani. Po oddaniu w sumie 25 strzałów przez druzynę, jej "czołowy snajper" fartownie trafia do siatki i zaczyna się pianie z zachwytu. Jermain nie moze być punktem odniesienia do gry partnera z ataku bo jest na dzien dzisiejszy załosny. Całe szczęście że na razie nie kopie się po czole. Nie można wiecznie bazować na wqwieniu Niko i że będzie strzałami z dystansu gwarantował nam punkty. Odbija nam się czkawką postawa w okienku trasferowym - nasza para napastników coby nie zrobiła na boisku to i tak wyjdzie w następnym spotkaniu na murawę. Zero konkurencji i ambicji w napadzie.
michaoo ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 07:56]
Ale szkoda, zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie! Trudno, raz szczęście sprzyja, a raz nie. Mogło być całkiem inaczej - czy druga bramka Blackpool nie padła z minimalnego spalonego? Czy nie powinniśmy mieć rzutu karnego po faulu na Modriciu? Z kolei kto kazał Bassongowi faulować a BAE sprezentować rywalom bramkę? ;) Abstrahując od wyniku - atmosfera na malutkim Bloomfield jest sto razy lepsza niż na San Siro ;p
mosaj ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 01:07]
sure, rozumiem o co chodzi, ich obrońcy rzeczywiście nie zagrali na 9-10, ale z ocenami naszych mogę się zgodzić, bo dać stracić trzy bramki z takimi ogórami to po prostu wstyd , nie przystoi to drużynie aspirującej do walki o mistrzostwo ...
adipetre ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 00:33]
Mosaj, chodzi mi o to ze zadaniem obroncy jest niedopuscic napastnika do strzalu, jezeli dopusci to czy padnie gol czy nie, wina jest rownie duza i tak powinny ocenic ci "dziennikarze". Nie mozna umniejszac zlej interwencji obroncy, tylko dlatego ze napastnik sytuacje spieprzyl.
mosaj ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 00:22]
a jak ocenić obrońców, którzy pozwalają piłkarzom BLACKPOOL na strzelenie trzech bramek? zagraliśmy kiepsko, zmarnowaliśmy fantastyczną okazję na wskoczenie do top3 ... po raz kolejny udowodniono nam, że z takimi napastnikami to my za daleko nie zajedziemy. Defoe nie może trafić z kilku metrów, Roman niby podaje i "coś widzi", ale absolutnie nic z tego nie wynika. Szkoda, że w tak ważnym sezonie nasi napastnicy grają taki piach, no ale do końca sezonu nic z tym Harry nie zrobi, trzeba lubić to co się ma. Myślałem, że dziś wygramy, ale widzę, że nasi po każdym meczu w LM wychodzą na boisko z nastawieniem "we are the champions". Tak się nie robi ;f
adipetre ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 00:13]
Barometr, moim zdaniem w grze Pav radzil sobie lepiej od JD, ale trzeba przyznac ze sytaucje mial duzo lepsze, wiec w sumie wychodzi na to ze obaj zaprezentowali sie rownie zalosnie. Tak patrze sobie na oceny poszczegolnych zawodnikow w prasie po tym meczu, obroncy Blackpool dopuszczaja do 15 sytaucji i otrzymuja 9/10, nasi dopuszczaja do 3 sytuacji i dominuja 5 i 6. Paranoja.
adipetre ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 00:09]
Raku, ja wiem ze to jest TEN Tottenham, NASZ Tottenham, o arbitrze wspomnialem dopiero na koncu swojego komentarza, bo to faktycznie troche infantylne zwalac wine po takim meczu na sedziego, ale fakty sa takie ze w kluczowych sytaucjach sprzyjal gospodarzom, bo chocby ta czerwien dla Evatta, strach pomyslec jaka mielibysmy przewage w statystykach grajac przez 70 minut 11 na 10. Eh, a tabela moglaby wygladac tak cudownie, dobrze chociarz ze terminarz raczej mamy lepszy od Chelsea.
varba ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 00:08]
Założę się że gdyby te piłki trafiły do Van der Vaart to na pewno zamieniłby je na gole, jest na tyle inteligentny żeby nie walić na pałę!
varba ; Użytkownik
Środa[2011.02.23; 00:00]
Ty mi każesz angielskiego się uczyć, dobre sobie. Byłem wkurzony po porażce ale tym żartem to mnie rozwaliłeś. Nie jest dla ciebie dziwne że chwalisz tylko Romana po meczu, już to powinno ci dać do myślenia, czemu zawsze Romuś. Nie rozumiesz że wyolbrzymiasz wszystko to co robi. Nie potrafisz go ocenić tak jak innych piłkarzy Tottenhamu, bo miłość jest ślepa!
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2011.02.22; 23:39]
varba naucz się angielskiego w takim razie, albo weź przerzuć sobie przez Google Tłumacz to za oficjalną. I nie wmawiaj mi czegoś czego nie ma. Napisałem, że to marne pocieszenie po przegranym meczu - zerknij poniżej. Ale jak ktoś pierdzieli głupoty tylko po to, żeby wyładować emocje po porażce to mnie to wkurwia.
varba ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:36]
Ty Barometr piszesz o sobie, bo przegraliśmy mecz a ty jak zwykle podniecasz się swoim Romusiem, bo akurat udało ci się obejrzeć mecz. Ty naprawdę słyszysz to co chcesz słyszeć. Po pierwszej główce komentator nie mógł uwierzyć że Pavlyuchenko tego nie strzelił, chwalił interwencje bramkarza, ale powiedział że to powinien być gol. Nigdy nie słyszałem żeby użył sformułowania że Roman zrobił wszystko dobrze. Wszystko było by dobrze jakby strzelił te dwa gole, a reszta wyniku nie byłaby jego odpowiedzialnością, ale jak z Defoe marnują sytuacje niemiłosiernie to miejsce dla nich jest tylko jedno na ławeczce za Khumalo i Rose
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2011.02.22; 23:34]
macie rację Panowie - ja jestem nieobiektywny, komentatorzy Fox Sports są nieobiektywni, a na oficjalnej stronie pewnie pomylili Pawluczenkę z Crouchem.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2011.02.22; 23:33]
wszystkie z oficjalnej strony - http://www.tottenhamhotspur.com/news/articles/run-ends-at-seaside-220211.html
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2011.02.22; 23:33]
Palacios threaded a superb ball through to Lennon just before half-time only for the winger to stumble in homing in on goal before moments later darting into the penalty area and teasing over a cross that Kingson couldn't gather. Pavlyuchenko squared and Defoe's low shot was cleared off the line.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2011.02.22; 23:32]
Cathcart was again central to the action moments later when he cleared a Defoe chip from under the bar after the England striker had been played into the area by Pavlyuchenko - his effort taking a major diversion off the advanced Kingson.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2011.02.22; 23:32]
Pavlyuchenko teed up Pienaar for what looked a likely leveller just before the half-hour mark, but Craig Cathcart threw himself in the way of the South African's effort, certainly risking the ball striking his arm.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2011.02.22; 23:32]
parę komentarzy z oficjalnej strony - Kingson then pulled out a remarkable save to foil a Pavlyuchenko header from a Lennon cross as pressure was really being cranked up. Pavlyuchenko did everything right and looked on in disbelief at the feat of the goalkeeper.
gome ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:32]
No niestety nie udało się zgarnąć trzech punktów,szkoda bo Tottenham w drugiej połowie się rozkręcał,lecz bramka Kingsona pozostała zaczarowana.Ale mimo wszystko Koguty głowy do góry.
Didier ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:31]
6 marca mecz z Wolves i znowu ten sam wkurw bedzie nas wszystkich strzelał przed meczem. Ja juz sam nie wiem, czy im sie nie chce, czy cos mają z głową, czy cos innego, że z ogórami nasi myslą ze za chwilę przeciwnicy uklekną i z wrazenia bedą klękać z rozpiętymi spodniami i wypinać tyłki w geście: bierz mnie i rób ze mną co chcesz, jestem cała twoja mój misiu. Jedno wiem napewno: wypierdolić dyscyplinarnie tego Defoe - jego miejsce jest w zespołach od miejsca 10 w tabeli w dół. To samo sie tyczy Romana Anatoljewicza Pawluczenki, jego gra mnie irytowała strasznie. Do opieprzu sie kwalifikuje BAE oraz Bassong. Jesli kogos wyroznic to napewno po raz kolejny Lennona. Jedyny pozytyw tego meczu to gestykulujący Ian Holloway który wyglądał jakby dyrygował lądowaniem F-14 na lotniskowcu.
raku ; Administrator
Wtorek[2011.02.22; 23:29]
adipetre, nie przesadzaj. Spalony, okej, kwestia do dyskusji, ale z drukowaniem meczu nie przesadzaj. Czy to Foy zatrzymał piłkę na linii bramkowej? Foy zdobył dwie kolejne bramki dla Mandarynek? Foy nie potrafił zdobyć gola w sytuacjach, które powinny skończyć się zdobyczą bramkową? Nie ma co zrzucać winę na sędziego. Przecież to był ten Tottenham, w którym się zakochaliśmy, i który kochamy po dziś dzień ;)
adipetre ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:25]
Najlepsza byla ta cisza komentatorow po 70 strzale w kosmos Pavluczenki czy Kranjcara, chyba sami juz nie wiedzieli co sie dzieje. Dawno sie tak nie usmialem ogladajac nasz mecz. Co by nie mowic, sedzia znowu wydrukowal nam mecz, gol ze spalonego uznany (i to wcale nie malego, minimum 0,5m), faul na Pienaarze to byla czerwien, podobnie karny na Modriciu.
TrueYid ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:24]
szkoda niewykorzystanych sytuacji,widac bylo,ze czegos brakuje,jednego podania,mocniejszego uderzenie,zawodnicy chcieli strzelic bramke efektownie co sprawilo,ze nie efektywnie. wynik,przynajmniej dla mnie niesprawiedliwy,ale taka jest pilka. trzeba skupic sie w walce o 3 miejsce i wygrywac co sie da. zbieramy teraz plony nie wykorzystanego okienka transferowego,jak dla mnie nie ma co winic zawodnikow bo czasem taka przegrana dziala jak chlodny prysznic i pewnie w nastepnym meczu zagraja lepiej :)
raku ; Administrator
Wtorek[2011.02.22; 23:22]
Kto uważa, że Pienaar zagrał słabo, a Pawluczenko może zaliczyć mecz do udanych, chyba nie oglądał transmisji. Owszem, na tle Defoe, Rusek był dzisiaj Ibrahimowiciem naszego ataku, tylko co to za tło na chwilę obecną? Wszyscy zagrali poniżej swojego optymalnego poziomu. Począwszy do Bassonga, który sprezentował B'pool pierwszą bramkę, poprzez Lukę Modricia (oby Luka szybko wrócił do formy, bo na razie jest źle), a skończywszy na superataku.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2011.02.22; 23:20]
varba kto oglądał ten mecz w te bzdury Ci nie uwierzy. Jak przy strzale drugim głową pierdolnął to wszyscy się zachwycali instynktowną interwencją Kingsona. Roman w tym wypadku zrobił wszystko poprawnie - taki był komentarz na Fox Sports, a nie sądzę, żeby angielscy komentatorzy mieli jakieś względy dla Romana. Zresztą oszczędzę sobie słów - kto widział mecz i jest w stanie obiektywnie na niego spojrzeć dokładnie wie, jak było. Żaden kretyn powtarzając po tysiąckroć idiotyzm, że 2+2=5 nie zmieni faktu, że 2+2=4. Co najwyżej może przekonać innych kretynów do swoich iluzji, ale fakt pozostanie niezmienny.
kacpero47@wp.pl ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:19]
BAE-lipton defoe- niewiarygodne pienaar- szkoda gadac pav- na plus/!! zajebisty niefart!! kurwaaa
FallenOne ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:15]
Barometr, nie wiem, czy dobrze rozumiem, bo wg mnie Rosjaninowi bramka należała się tylko dlatego, że większość meczu był niewidoczny, a przyjęcie piłki ma na takim poziomie, że się zastanawiam, czy w Ekstraklasie nie robią tego lepiej...Jeśli o to chodzi, bo tylko trochę mniej bramka należała się Jenasowi. O Gallasie na prawej obronie nie ma co pisać, bo grał tam z konieczności i HR powinien z tego meczu wyciągnąć wniosek, żeby Francuza już na tej pozycji nie wystawiać. Już lepiej Sandro, albo kogokolwiek, albo zagrać 3 środkowymi...nie wiem, ale Gallas nie radził sobie zbytnio w obronie, bo jest za wolny, a w ataku to równie dobrze mógł nie brać udziału, bo nawet dobrze przewagi liczebnej nie tworzył... Strasznie jestem przybity tą porażką, bo drugiej szansy, żeby wskoczyć do pierwszej 3 możemy nie mieć, a na pewno nie tak łatwą. Po raz kolejny Kranjcar ożywił grę po wejściu z ławki...
varba ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:13]
Zabrakło nie szczęścia a normalnego napastnika, Roman i Defoe są żałośni, jak Harry nie posadzi na ławce Defoe to obawiam się że chłopak nigdy nie weźmie się w garść! Roman pokazał w jakiej jest formie dwie sytuacje 100% i goli zero, fuks na końcu po rykoszecie i tylko Barometr może stwierdzić że to był dobry mecz, ale według niego każde dotknięcie piłki przez Romana jest na wagę złota.
Boyd ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:06]
Najbardziej brakowało Corluki, Gallas na skrzydle kompletnie nieporadny, a Bassong to powinien się przesunąć za Khumalo na ławkę. Pienaar też zawiódł.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2011.02.22; 23:02]
Zabrakło szczęścia. Masa okazji, ale do prawie samego końca nie chciało wpaść. Porażka bolesna bo nie dość, że z Blackpool, to jeszcze po meczu, gdzie mieliśmy optyczną przewagę, tylko przeciwnik bezlitośnie wykorzystał wszystkie indywidualne błędy obrony (Bassong i BAE). Pociesza mnie trochę bramka Romana - jak ktoś oglądał mecz to wie, że akurat komu jak komu ale Ruskowi za grę w tym spotkaniu się należała. Ale co to za pocieszenie po przegranym meczu? Jak się nasi defensorzy nie obudzą to zaczynam mieć lekkie obawy przed rewanżem z Milanem.
Zoolander ; Użytkownik
Wtorek[2011.02.22; 23:00]
Do Londynu na pieszo...
Aktualności
Publicystyka
Redknapp: "Chcę, by Bayern wygrał"
Poniedziałek [2012.05.14; 23:24]
64 komentarzy
Tottenham ma żywotni interes w tym, by Chelsea przegrała w finale Ligi Mistrzów. Harry Redknapp otwarcie zapewnia, że w tym meczu będzie trzymał kciuki za Bayern Monachium. Jeśli ...
Tottenham - Fulham w RadioGol.pl
Niedziela [2012.05.13; 13:30]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 38. kolejki angielskiej Premier League, w którym to Tottenham Hot...
"Prędzej zmienię klub niż będę grał w Lidze Europy"
Czwartek [2012.05.10; 22:19]
58 komentarzy
Wszyscy w klubie i poza nim zastanawiają się co stanie się z naszymi czołowymi graczami jeśli jednak nie dane nam będzie zagrać w przyszłym sezonie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W t...
VdV: "Vertonghen wzmocni Tottenham"
Poniedziałek [2012.05.07; 18:20]
10 komentarzy
Według Rafaela van der Vaarta, Jan Vertonghen wzmocni latem Tottenham Hotspur. Belg od dłuższego czasu znajduje się na celowniku londyńskiego klubu. Walkę o Jana Vertonghena dział...
Aston Villa Birmingham - Tottenham Hotspur w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.05.06; 13:25]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 37. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Aston Villa ...
SPURS vs ASTON VILLA
Wtorek [2012.05.15; 18:07]
55 komentarzy
W niedzielę o godz. 15-stej Spurs zmierzą się na wyjeździe z Aston Villą. W tej chwili AV jest na XV pozycji (37 pkt.) i jest zagrożona spadkiem, ma zaledwie 3 punkty przewagi nad ...
Harry: "Modrić jest nie do zastąpienia"
Piątek [2012.05.04; 23:02]
9 komentarzy
Przed sezonem, który właśnie dobiega końca wszystko wskazywało na to, iż Luka Modrić przeniesie się do londyńskiej Chelsea. Ówczesny trener "The Blues" Andre Villas Boas, zagiął pa...
Kyle Walker z nową umową
Czwartek [2012.05.03; 15:28]
15 komentarzy
Kyle Walker postanowił przedłużyć swój kontrakt z Tottenhamem. Nowa umowa wygaśnie w 2017 roku. Kyle Walker od początku tego sezonu wdarł się do podstawowej jedenastki popularnych...
Roy Hodgson trenerem Anglików
Środa [2012.05.09; 00:45]
5 komentarzy
64-letni Roy Hodgson został selekcjonerem reprezentacji Anglii, która wystąpi na Euro 2012. Doświadczony trener podpisał z tamtejszą federacją czteroletni kontrakt. Do tej pory wy...
Ostatnia prosta w walce o „Top”
Czwartek [2012.05.03; 12:54]
23 komentarzy
Premier League wkracza w decydującą fazę – przed nami ostatnie dwie kolejki, dodatkowo niektóre zespoły – w tym Spurs – mają do rozegrania po jednym meczu zaległy...
Pewna wygrana Spurs. Tottenham 2:0 Blackburn
Środa [2012.05.02; 23:58]
25 komentarzy
Tottenham w dalszym ciągu walczy o czołową czwórkę. "Koguty" przybliżyły się do tego celu w niedzielę, pokonując skromnie na White Hart Lane Blackburn Rovers 2:0. W pierwszej poł...
Tottenham Hotspur - Blackburn Rovers w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.04.29; 16:26]
2 komentarze
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze szlagierowego spotkania rozgrywanego w ramach 36. kolejki angielskiej Premier League , w którym t...
Sprawiedliwość ponad wszystko
Wtorek [2012.04.17; 19:34]
31 komentarzy
W półfinałowym meczu Pucharu Anglii pomiędzy Chelsea a Tottenhamem byliśmy świadkami oszustwa. Bo nazywając rzeczy po imieniu - inaczej na to spojrzeć się nie da. Drugorzędne w tym...
Lepiej dla Szczęsnego, żeby się zamknął
Sobota [2012.03.17; 17:40]
15 komentarzy
Wojciech Szczęsny znów znalazł się na pierwszych stronach gazet. Szkoda, że nie ze względu na wspaniałą formę, tylko poprzez "kłapanie jęzorem". Polski golkiper ostatnio nie zachw...
Tottenham Ultras - pokochaj koszulkę
Piątek [2012.03.02; 13:18]
21 komentarzy
W ostatnich latach atmosfera na stadionach ulega ciągłemu spadkowi. Futbol stał się bardziej sterylny, a fani mniej istotni. Najważniejsze są pieniądze. Piłka nożna w Anglii to tow...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
39 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1714
Najnowszy użytkownik: Guardiola
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU