We wtorek o godz. 20.45 (transmisja w Telewizji N) – Real Madryt w pierwszym meczu ćwierćfinałowym w Lidze Mistrzów - podejmie rewelację tej edycji rozgrywek Tottenham Hotspur. Podopieczni J. Mourinho będę chcieli odnieść 5-te zwycięstwo z rzędu na Santiago Bernabeu w obecnej edycji LM.
O dyspozycji naszych Kogutów wiemy dużo (ale czy na pewno ?). Obecnie gramy słabo, nieskutecznie w ataku, poprawnie i szczęśliwie w obronie. Czy to wystarczy na Real ? Gdyby Tottenham był w formie z jesieni, byłbym spokojny o wynik. Teraz sam nie wiem na co stać podopiecznych Harry’ego ? Pewnym jest, że mecz z Realem wyzwoli maksymalną energię u naszych graczy, być może już znudzonych graniem z Blackpool’ami i innymi Wiganami. Ale jaki w związku z tym zobaczymy Tottenham – czy drapieżny jak w Mediolanie vs Milanowi , czy zagubiony jak vs Interowi w I połowie meczu w Mediolanie ? To się dopiero okaże we wtorek. Na szczęście Real też ma dołek formy i tak naprawdę również nie wiadomo na co go obecnie stać. Kibice Realu przed meczem z nami – mają podobne do nas dylematy, pytania i wątpliwości.
Po ostatniej kolejce La Liga - FC Barcelona ma już osiem punktów przewagi nad Realem Madryt. Królewscy przegrali na Santiago Bernabéu ze Sportingiem Gijón 0:1. Była to pierwsza porażka na 151 spotkań ligowych przed własną publicznością trenera José Mourinho. Zakończyła się w ten sposób seria trenera Mourinho - dziewięciu lat meczów ligowych bez porażki na własnym stadionie. Po raz ostatni jego zespół przegrał 23 lutego 2002. Wtedy jego FC Porto uległo SC Beira-Mar 2:3. Porażka ze Sportingiem spowodowała, że Real ma już tylko matematyczne szanse na dogonienie Barcy w wyścigu o tytuł mistrza Hiszpanii. Barca ma bowiem już 8 punktów przewagi nad Realem.
Real zagrał bez kontuzjowanych : Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy, Kaki, Marcelo, a także zawieszonego Xabiego Alonso. Ich zmiennicy zaprezentowali się słabo, co jest dobrym prognostykiem przed meczem ze Spurs.
Real zagrał w następującym składzie : Casillas – Ramos, Albion, Carvalho, Arbeloa (Canales), Lass, Granego (Higuain), Khedira, Ozil, Di Maria (Pepe), Adebayor.
Wracając do meczu w Lidze Mistrzów z Tottenhamem :
• Real Madryt po raz pierwszy od siedmiu lat awansował do ćwierćfinału i teraz zamierza zagrać w półfinale po raz pierwszy od 2003 roku.
• Tottenham, który latem pozyskał z Realu Rafaela van der Vaarta, na awans do półfinału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych czeka od swojego jedynego poprzedniego występu, czyli od sezonu 1961/62.
Poprzednie spotkania
• Real odniósł zwycięstwo w jedynym poprzednim pojedynku pomiędzy klubami. Był to ćwierćfinał Pucharu UEFA 1984/85. Ekipa Tottenhamu, która broniła wtedy trofeum (prowadzona przez Petera Shreevsa), straciła gola w 15. minucie pierwszego spotkania na White Hart Lane. Było to trafienie samobójcze Steve’a Perrymana, niefortunnie odbił piłkę po dośrodkowaniu Emilio Butragueño, obecnego doradcy w Realu.
• W rewanżu - Perryman dostał czerwoną kartkę w 78 minucie spotkania, w którym padł bezbramkowy remis, a w Realu (prowadzonym przez Amaro Amancio) grał wtedy Jorge Valdano, obecny dyrektor generalny klubu. Real zdobył w tamtym sezonie P. UEFA - swoje pierwsze trofeum w Europie po 19-stu latach.
• Składy z rewanżu w Hiszpanii z 20 marca 1985 roku:
Real: Miguel Ángel, Chendo, Salguero, Sanchís, Camacho, Míchel, Gallego, Ángel, Pineda (Lozano 89), Butragueño (San José 89), Valdano.
• Kluby mają bardzo odmienną historię w Pucharze Europy Mistrzów Krajowych. Tottenham tylko raz wcześniej grał w ćwierćfinale, natomiast Real 27 i wygrał w 21 przypadkach.
• Real Madryt prezentuje w tym sezonie znakomitą formę na Santiago Bernabéu. Wygrał wszystkie cztery mecze, strzelił w nich 11 goli i nie stracił żadnego. Tottenham jest niemal równie skuteczny na wyjazdach. Poza domem strzelił 11 goli w pięciu meczach.
• Hiszpański zespół w dwóch ostatnich spotkaniach u siebie przeciwko rywalowi z Anglii doznał dwóch porażek w pierwszym meczu po 0:1. "Królewscy" ulegli Liverpoolowi w Lidze Mistrzów UEFA 2008/09 i Arsenalowi w sezonie 2005/06. W obu przypadkach przegrali starcia 1/8 finału i nie strzelili w nich gola.
• Real po raz ostatni zanotował sukces w starciu z klubem z Premier League w sezonie 2002/03, kiedy pokonał w ćwierćfinale Manchester United 6:5 w dwumeczu. Wygrał wtedy u siebie pierwszy mecz 3:1. Ich bilans gier przed własną publicznością przeciwko angielskim zespołom to 4 zwycięstwa – 4 remisy – 2 porażki.
• To będzie czwarta wizyta Tottenhamu w Hiszpanii. Ekipa z północnego Londynu ma na koncie jeden remis i dwie porażki. Zremisowała na Santiago Bernabéu w 1985 roku, a przegrała z Barceloną (0:1) w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów UEFA 1982, i Sevillą (1:2) w ćwierćfinale Pucharu UEFA 2006/07. W obu przypadkach Tottenham przegrywał dwumecz.
• Ostatni raz Tottenham z rywalem z Hiszpanii zagrał w fazie grupowej Pucharu UEFA 2007/08. Przegrał u siebie z Getafe 1:2. Pierwszego gola dla gości zdobył wtedy Esteban Granero, który obecnie jest piłkarzem Realu.
• Londyński klub zdobył swoje pierwsze trofeum w Europie pokonując Atletico Madryt 5:1 w finale Pucharu Zdobywców Pucharów UEFA 1963 w Rotterdamie.
Spurs vs Real – koneksje
• José Mourinho ma dobry bilans z Tottenhamem, kiedy prowadził w latach 2004-2007 Chelsea. W ośmiu derbach Londynu Portugalczyk wygrał pięć razy, dwa razy zremisował i raz przegrał. Wygrał trzy spotkania z czterech na White Hart Lane. W jedynym zwycięskim meczu ekipy z północnego Londynu, w listopadzie 2006 roku, gole strzelili Aaron Lennon i Michael Dawson.
• Mourinho wygrał wszystkie mecze w Premier League z Harrym Redknappem, który raz przegrał z Portugalczykiem jako menedżer Southampton w sezonie 2004/05 i cztery razy jako menedżer Portsmouth.
• Redknapp pozyskał Lassana Diarre z Portsmouth w styczniu 2008 roku. Francuski pomocnik był z Niko Kranjčarem w drużynie, która wygrała wtedy finał Pucharu Anglii.
• Emmanuel Adebayor zagrał w dziewięciu meczach derbowych przeciwko Tottenhamowi jako gracz Arsenalu. Zdobył w nich osiem goli.
• Cristiano Ronaldo jako gracz MU – strzelił Spurs 6 goli w 14 meczach.
• Ricardo Carvalho, Álvaro Arbeloa, Xabi Alonso i Jerzy Dudek grali przeciwko Tottenhamowi w Premier League - Carvalho dla Chelsea, a pozostałe trio dla Liverpoolu.
• Van der Vaart w sezonach 2008/09 i 2009/10 grał w Realu. W 58 meczach w La Liga zdobył 11 goli.
• Carlo Cudicini i William Gallas grali pod wodzą Mourinho w Chelsea, gdzie występowali w defensywie razem z Carvalho. Gallas był później kolegą z drużyny Adebayora w Arsenalu i grał w reprezentacji Francji z Diarrą i Karimem Benzemą.
• Jonathan Woodgate w latach 2004-2006 grał w Realu. W tamtym czasie miał duże problemy ze zdrowiem i wystąpił w ekipie z Santiago Bernabéu w zaledwie dziewięciu meczach ligowych.
• Jermain Defoe, jako zawodnik reprezentacji Anglii, przegrał mecz 1/8 finału Mistrzostw Świata 2010 z Niemcami 1:4. W przeciwnej drużynie grali Sami Khedira i Mesut Özil. Ta sama dwójka zawodników pomogła Niemcom pokonać Anglię 4:0 w finale Mistrzostw Europy UEFA 2009 do lat 21.
• Wilson Palacios, jako zawodnik reprezentacji Hondurasu, przegrał z Hiszpanią 0:2 w fazie grupowej ostatnich mistrzostw świata FIFA. W zespole rywali zagrali Iker Casillas, Sergio Ramos, Alonso, a rezerwowym był Arbeloa.
Ej to normalne, że nieraz przed meczem w kibiców wstępuje hurraoptymizm. Ty Ivan pewnie w listopadzie podobnie jak ja powtarzałeś sobie przed Gran Derbi - dowalimy Barcelonie. A skopali nasz Real piątką. Życie. Ja spodziewałem się zwycięstwa Realu, ale nie takiego wysokiego. Na realmadrid.pl we wszystkich komentarzach pisałem, że Tottenham ma szansę na korzystny wynik, a zarówno jako fan Kogutów spodziewałem się, że Tottenham może okazać się wymagającym przeciwnikiem. I zarazem cieszę się zwycięstwem Realu, ale wiem że Koguty to nie jest ekipa która zasługuje na baty 4:0 - jak napisałem wcześniej - Jakby nie konieczność grania w 1o i gdyby nie bezmyślność Croucha wynik mógłby być inny. Ale taki jest sport.
a ja jako kibic zarówno Realu jak i Tottenhamu stwierdzam, że mecz był niezły - Tottenham szybko stracił gola - to fakt - ale gdyby nie dwa bezmyślne faule Croucha ( bo były to faule - nie ma co się oszukiwać, sędzia owszem, mógł oszczędzić Croucha, ale nie musiał bo wg przepisów kartka się należała i tyle ) to kto wie co byłoby dalej. Koguty nawet miały dwie, trzy niezłe okazje, ale na koniec zmęczenie dało znać o sobie - gra w 10 przeciwko Realowi na Bernabeu musi się tak skończyć. Nie jestem jeszcze pewien czy Harry dobrze zrobił zdejmując Vaarta i wpuszczając za niego Defoe - wydaje mi się, że lepiej było zmienić Jenasa. Skończyło się wysoką porażką, ale wstydu nie było - Arsenal przegrał niżej z Barceloną ale lepszego futbolu nie pokazał.
Liczę na emocjonujacy rewanż mimo wszystko i żałuję, że obie ekipy trafiły na siebie teraz. Marzył mi się taki finał.
aż mi się odechciało piłki na najbliższy miesiąc ,,, wyszliśmy posrani to było widać , nie było pressingu i siedzenia na obrońcach realu , co oni stosowali na naszych... tylko to mogło jakoś zadziałać , crouch tam biegał sam i trudno sie dziwić tym wślizgom , bo nie sądzę ,żeby taka taktyka była ... z drugiej strony głupota croucha totalna ,bo nawet tam nikogo dookoła nie było kto by mogł przejąć tą piłkę ... nie sądziłem ,że po tym meczu odechce mi się oglądania futbolu ...przykre
Wyczyny panów z NSport nieco poprawiły mi nastrój:) Ponoć uważali, że Lennon jest mało widoczny, Modric to niewypał no i jeszcze cytowali na poważnie Prima Aprilis-owy żart redaktorów Spursmanii. Hehe:)
Sadzik ;
Środa[2011.04.06; 00:20]
Próbuję Cię Ivan zrozumieć i Twoją drogą dedukcji nie mieliśmy prawa myśleć o wygranej ?! Nikt tutaj nie spinał się przed meczem. Wymień mi choć jednego użytkownika, który twierdził, że Was rozwalimy bo my to my, a Wy to Wy. Sorry, ale musisz zrozumieć, że wiara w sukces swojej ukochanej drużyny absolutnie nie równa się braku szacunku dla drużyny przeciwnej. Pamiętaj, że radość z wylosowanego klubu nie zawsze oznacza, że ten jest najsłabszy. Każdy szuka czegoś innego. Inni będą się cieszyć, że zagrają z drużyną z absolutnego europejskiego topu, inni, że to drużyna, którą da się przejść. Dla mnie obie wersje się zgadzają. Podsumowując, ciesz się, ale daj też się smucić innym. Dwumecz się jeszcze nie zakończył i twierdze, że wyjdziemy z tego z twarzą.
Ivan - każdy kibic zapatrzony w swój klub mierzy wyskok, bez względu na realia. A już tym bardziej w 1/4 LM, gdzie praktycznie wszystko jest możliwe. Dlatego m.in. obstawiam triumf Szachtara nad Barceloną, choć wiem, że pewnie nic z tego nie będzie. W każdym razie - nawet jak przegramy z Realem, życzę Królewskim zwycięstwa w LM, choć wiem, że to jest mało prawdopodobne.
Wg mnie Harry też jednak nie myśli bo po kiego Jenasa na prawą flankę dawać (głupota). Bale powinien zagrać na prawej, a Krenjcara na Lewej. Powiem tak. Żaden mecz nie zrobi już na mnie dużego wrażenia. Mimo, że kibicuję tylko dwa lata powiem, że tyle co ja przeżyłem wielkich smutków i wielkich radości (emocji), tyle nieprzeżył żaden kibic Realu Madryt przez całe swoję życie. Musimy się zdecydowanie nauczyć grać przez pierwsze 15 minut szczególnie w cięzkich meczach i nie bać się rywali jak to miało miejsce w Bernie, Mediolanie cy też Madrycie. Dlaczego to aż w trzech meczach w LM mieliśmy tak bardzo żałosne początki i spalaliśmy się ze wstydu? Zero koncentracji na początku spotkania. W Bernie udało nam się fuksem wyjść bez kompromitacji, z Interem też uszliśmy cudem, ale Real wylał nam kubeł zimnej wody na łeb. Mam nadzieję, że ta porażka nauczy nas grać w piewszych minutach meczu i podchodzić do nich z walką, a nie srać ze strachu!
Sadzik, ja tu się nie wypowiadam, jest tutaj mój może 8, 10 komentarz, skończy się dwumecz, to już mnie tutaj pewnie nie zobaczycie, no może po jakimś bardzo fajnym meczu w wykonaniu Tottenhamu bo co by nie mówić, Koguty i Aston Villa to moje ulubione kluby z Premiership. Odnoszę się w moich komentarzach nie do klubu ale do kibiców, którzy mierzyli nie wiadomo jak wysoko. Rozumiem wierzyć w drużynę, ale bez przesadyzmu. Trzeba mierzyć siły na zamiary.
Julkos jakoś debiut w LM mnie nie pociesza. Wiem kogo mamy w drużynie, wiem jak potrafimy grać, wiem, jak niejeden mecz z faworytem wygrywaliśmy. Ten też można było, ale przyszła katastrofa. I nie ma co zrzucać/pocieszać się, że to debiut. To była katastrofa.
Debiutujemy i zaszliśmy bardzo daleko bo aż do 1/4 a Real przez sześć lat odpadał z 1/8. Mieliśmy grupę śmierci z której wyszliśmy z pierwszego miejsca, trafiliśmy na bardzo dobry Milan, który w tym sezonie gra bardzo dobrze, mimo to wygraliśmy, ale jakby tego było mało to znów gorzej sie nie dało wylosować. Na początku gdy oglądałem to myślałem ciągle, o tym strachu naszych piłkarzy jak to było w pierwszym meczu z interem, że równie dobrze i w tym meczu mogliby się przestraszyć i co? Znów na samym początku tracimy przez przypadek debilskiego gola i znów pomyślałem, czy wytrzymają tą stratę gola w pierwszych minutach. Jednak nie wytrzymali i Crouch, który w lidze chyba żadnej żółtej kartki nie dostał i chyba żadnych wślizgów nie robił zrobił coś mega głupiego. Wiedziałem już, że skompromitujemy się jak z Interem, ale tam pokazaliśmy honor, a w Madrycie tego zabrakło.
PS Ivan pokory się absolutnie nie nauczyłeś, jeśli tego typu komentarze walisz po pierwszym meczu. Zawsze jest rewanż. Wiem, że ot brzmi śmiesznie po tym wyniku i nie będę się zasłaniał tym, że mieliśmy sondę, gdzie większość wcale Realu nie chciała, ale swoim komentarzem w tym momencie się ośmieszasz. Nie rób tego, bo mimo iż Tottenham jest moim ulubionym zagranicznym klubem, cenię sobie Real i nie chcę się wstydzić za tak żenujące komentarze w Twoim wykonaniu, mimo iż w sumie nie powinienem, a tylko oczekiwałem więcej
Sadzik ;
Wtorek[2011.04.05; 23:51]
Ivan bez takich, bo złapiesz bana. Rozumiem, że w tym momencie dostajesz orgazmu, ale zluzuj. Masz swoją stronę, więc tam daj upust emocjom, jak to na Spursmanii się ludzie spinali. Jeśli tylko tyle z tego zrozumiałeś to całe pole pozostaje bez dyskusji.
Crouch chyba się zmęczył po 15 minutach i stwierdził, że już mu się nie chce grać, a głupio trochę prosić o zmianę, więc złapał drugą żółtą. A pensja i tak wpłynie na konto...
Wszyscy wiemy, że myślenie boli, ale 50 k tygodniowo powinno być odpowiednią motywacją, żeby ten życiowy trud znosić. Jeśli HR liczył na to, że jak będziemy dostawać 4-0 to Bale znowu zaliczy hat-tricka, to jest większym jaskiniowcem, niż myślałem. Nie ma sensu pisać więcej, bo w tej beczce dziegciu nie ma nawet łyżeczki miodu (dla odmiany). No może jeszcze to, że jak zobaczyłem Jenasa, to już wiedziałem, co się święci :/ może jutro na spokojnie będzie można coś konstruktywnego napisać...
Macie jeszcze jakieś pytania ? Tak się spinaliście, tak się spinaliście "Real, jest, super wylosowaliśmy" "Trzeba im wjebać szybko 2 bramki to gwiazdory zaczną płakać" "Madryt to klub przeciętny" i tym podobne. POKORA, ja uczyłem się jej 7 lat, teraz zbieram owoce tej nauki w wieczory takie jak dziś. A najbardziej śmieszny był RAFO THFC który napisał "Zagrajmy tak aby cały świat widział że Spurs grają magiczny football"...
Różne jaja już widziano - Manchaster vs. Bayern i dwie bramki po 90 minucie. Jagiellonia z Koroną w PP 3:1 do tyłu, następnie 3:0 do przodu. Po 4 bramkach z Interem potrafiliśmy strzelić im 3. Jeżeli wyszlibyśmy w optymalnym ustawieniu (dwa czynne skrzydła, a nie tylko Bale) i z pełnym zaangażowaniem, to wszystko jest do odrobienia. Nie zaszkodzi spróbować, przy czym nie wolno odpuścić ligi.
W takim momencie nie wiadomo co napisać. Że jeszcze jestem pod wpływem i mam siłę to chciałbym podziękować panu Peterowi Crouchowi i naszemu trenerowi, że świetnie usposobił drużynę do drugiej połowy. Jak do tej pory byłem hurraoptymistą w LM tak już nie jestem dzięki tym dwóm panom (i może Jenaswoi jeszcze). Wiara pozostaje na ligę bo po tym blamażu gdzieś trzeba się odbić. Prawda?
Jak dla mnie to trzeba się skupić na lidze, może jeszcze uda się coś wywalczyć. Trzeba przestać kombinować i zagrać optymalnym składem w lidze. Nie oszukujmy się wierze że możemy pokonać u siebie Real, ale maksymalnie 1 może 2 bramkami, nie stukniemy im 5 goli, bez przesady.Więc Van der Vaart i Crouch na ligę i reszta podstawowych zawodników. Liga ma być teraz najważniejsza, bo tylko ona nam została :-)
Crouch zachował się jak dzieciak i nie ma co się oszukiwać. Sędzia to był pajac, ale kartki były zasłużone. Ramos też zasłużył na dwie kartki, ale przegraliśmy bo Real był lepszy. Trzeba się z tym pogodzić. Wydają na piłkarzy więcej niż Man City i my nie mogliśmy sobie poradzić z tak dużą ilością ofensywnych graczy.
Sadzik ;
Wtorek[2011.04.05; 23:04]
bez wylewania żali ! Tego co się stało nikt nie zmieni. Przegralibyśmy 10:0 a ja dalej bym wierzył. Może to głupota, może siła alkoholu, ale o to w tym tak na prawdę chodzi. Przynajmniej ja tak na to patrzę. Nie daliśmy dziś rady, a tak wysoka porażka boli jak drzazga w fiucie. Pamiętajmy jednak o tym, że jesteśmy na fali wznoszącej. Ilu z nas kibicuje SPURS od lat i teraz z satysfakcją mogą powiedzieć, że zaczynali od "kibicowskiego zera" ? Za tydzień niech zagrają dla kibiców, bez zbędnego myślenia, czy jest to pożegnanie z LM, czy gonienie wyniku. Tottenham till I die !
Wielka Kupa Dinozaura ten mecz. Mieliśmy takie gówno w portkach w pierwszych minutach, cud że wpadła tylko jedna bramka.. Tu winie Harrego - debilne zachowanie Petera ewidentnie wypaczyło pojedynek. To było kluczowe dla tego meczu. Żegnamy ligę mistrzów - szkoda. . bo szczęście było blisko. .
Wszyscy szukaja winnego i znajduja Croucha... wszyscy zapomnieli,ze to m.in on nas tu doprowadzil. Dostal 2 zolte,ale jak dla mnie to debilizm tylko sedziego. faul byl,ale zeby dawac w 15 minucie czerwona kartke? na takim poziomie? jak juz tak dawal kartki mogl od razu dac Pepe,ktory po raz kolejny zadowolny z siebie moze sobie bezkarnie grac jak oszolom
Wynik jest za wysoki. Oczywiście Real zdecydowanie zasłużył na zwycięstwo ale ten wynik jest za wysoki. Nawet Jose w rozmowie z Harrym to podkreślił a przynajmniej mnie się wydawało iż sam odczuwał iż ten wynik jest trochę za wysoki. Według mnie możemy mówić o pechu. Oczywiście i tak byśmy odpadli ale to trochę za dużo. Mimo wszystko cieszę się miałem przyjemność oglądać Spurs walczących z Interem, Milanem i Realem. Mam nadzieję że w rewanżu ładnie pożegnamy się z CL. Mimo tak brzydko wyglądającego wyniku jestem dumny z tej drużyny a zwłaszcza z Dawsona. C'mon You Spurs!
Halabala, awans do półfinału to oprócz prestiżu duże pieniądze które mogłyby posłużyć do wzmocnienia drużyny. Dla mnie, mogą grać nawet z Grabką Grabica aby tylko co sezon byli mocniejsi. A w 4 miejsce wierze i wierzyć będę.
Podsumowując, zobaczyliśmy dziś 4 ładne bramki, uosobienie dwumetrowej głupoty i bandę 10 chłopczyków biegających nieporadnie i bez pomysłu po boisku. Krotko mówiąc strzelanie jak w kaczą...o przepraszam w kogucią du*ę. Nie wiem czy jestem pierwszy na tym serwisie, ale zdecydowanie uważam, że Harry do tej drużyny nic już dobrego nie wniesie...
Pozdrawiam sezonowców którzy do nas zawitali w listopadzie po meczu z Interem, a którzy dziś KOGUTA zamieniają na biały trykot Królewskich. Dobranoc. DUMNY Z BYCIA KOGUTEM!
Modric i VdV sa przeklamowani okropnie co dziś pokazali, a właściwie nic nie pokazali. Jenas nie miał ani jednego dobrego zagania. A i 4 miejsca nie zdobędziemy, bo kiedy strzelilismy bramke ostatnio w ogóle.
Najgorsze jest to,ze 2 bramki zdobyl Adebayor i to te najwazniejsze.Do tej pory nawet w "10" sie trzymaliscie.Debilizm Croucha pozbawil was rownorzednej walki.
4-0 to za wysoki wynik.Awans juz pozamiatany.
Cerbin - lepiej spaść z wysokiego konia, niż odpaść z Schalke, jak to dziś czyni Inter. Ja cieszę się, że mieliśmy okazję zmierzyć się z takim rywalem, dziś pokazali nam miejsce w szeregu, za tydzień może obejrzymy lepsze widowisko z korzystniejszym wynikiem.
No cóż, za tydzień żegnamy się z CL, oby w lepszym stylu niż dziś. Osiągnęliśmy w niej więcej niż ktokolwiek mógł się spodziewać, teraz trzeba powalczyć o czwarte miejsce. Czy nam się uda? Mam taką nadzieję, ale rozum poważnie w to wątpi. Gdybym miał się zakładać, na dziś widzę nas w przyszłym sezonie w Lidze Europejskiej...Czy z Balem, Modriciem, van der Vaartem, Lennonem? Wg mnie tak.
Tak mi się przypomina pewien mecz Anglików i czerwień dla Beckhama. Jak to było..."dziesięć lwów i głupek". Tak, myślę że pasuje na dzisiaj ten cytat;)
Crouch zajebał mecz dla wszystkich, dwa niepotrzebne ślizgi i będziemy się bronić. Jak utrzymamy to 1-0 to będę dumny z całej druzyny oprócz Croucha. Modrić też mógł się lepiej zachować przy bramce, jebnął strasznego klopsa!
Poczatek jak z koszmaru (albo meczu z Interem). Na rozgrzewce chory Lennon, gol Adebayora i debilne zachowanie Croucha. Ale później bardzo mądra gra i do przerwy kapitalny - biorąc pod uwage okoliczności - wynik. COYS!!!
W studio N-sport jakiś marny komentator powiedział że Modrić jest niewypałem! Śmieszne jest to że taki koleś będzie omawiał nasz mecz w przerwie, nie ma najmniejszego pojęcia o naszej drużynie!
nie wiem czy ktos czuje sie tak jak ja,ale denerwowalem sie bardziej przed meczem z Milanem. teraz jestem absolutnie spokojny... pewnie inaczej bedzie jak zacznie sie mecz. mam nadzieje,ze VdV cos strzeli ;)
Sklad oczywisty, graja Lennon, Bale i przede wszystkim Gallas! "Przede wszystkim", bo oznacza to lawke dla chodzacego nieszczescia w osobie Sebastiana Bassonga, bedzie dobrze!
Dobra, życzę wam powodzenia, wrócę tutaj po meczu, ja natomiast zmykam do baru :) Aha, najważniejsze - są składy - Casillas, Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo, Xabi Alonso, Khedira, Di Maria, Oezil, Cristiano Ronaldo, Adebayor ; Tottenham - Gomes, Corluka, Gallas, Dawson, Assou-Ekotto, Lennon, Sandro, Modric, Bale, Van der Vaart, Crouch.
uff - jeszcze godzina i zaczniemy - oby strzelić bramkę albo ugrać remis --- bramkowy... szczerze, sram w gacie - byłoby inaczej gdyby nie trenował Realu THE S. ONE -- on zna nas jak własną kieszeń..
VdV napewno będzie się czuł świetnie na Santiago Bernabeu jak nikt inny z naszej drużyny, w końcu to jego były dom i napewno zna dobrze ten teren dlatego może się postarać o strzelenie brameczki. Chyba powinien być dobrze przywitany przez kibiców. Come On You Spurs. 1h 48min !
Boje się dzisiejszego meczu. Paradoksalnie w momencie kiedy poprawiliśmy grę obronną w ofensywie jesteśmy zupełnie bez formy. O Krystynę się za bardzo nie martwię. On nigdy nie gra dobrych zawodów przeciwko silnym drużynom, a wierzę, że już taką jesteśmy. COYS!!!
Ciezko mi zrozumiec kibicow druzyny przeciwnej logujacych sie na strony innego klubu - newsy mozna przeczytac bez logowania sie - ale jestem w stanie to pojac. Ale wizyty kibicow klubow trzecich to dla mnie jakas zdumiewajaca perwersja. Co do meczu im blizej, tym mam lepsze przeczucia. Sklad chyba znamy, jesli nie bedzie negatywnych niespodzianek to HG, BAE, MD, WG(oby nie SB, bo wtedy jestesmy w d.), VC, SR, LM, AL, GB i RvV, no i PC. Skrzydelka chodza, Crouch zgrywa, Rafa laduje bramy i jedziemy z koksem :) Wyobrazam sobie, ze Rafa bedzie dzis harowal za trzech, w koncu zagra przeciwko dawnemu klubowi
Aż postanowiłam sie tu zalogować aby napisać, że mocno trzymam dzisiaj kciuki za Tottenham który jest rewelacyjną drużyną. Mam nadzieję, że skopiecie tyłki Realowi a co najważniejsze wierze w to!:) Pozdrawiam
no to nadszedł ten dzień ... sam nie wiem co myśleć o tym meczu, z jednej strony w ostatnich spotkaniach nasi prezentują się kiepsko (dwa punkty z ogórami Premier League to nie jest powód do dumy), a z drugiej strony wszyscy wiemy jak spinają się na LM i jak potrafią tam zagrać ... to będzie arcyciekawe widowisko, nasze magiczne skrzydła versus kreatywna ofensywa Realu z Ozilem i Ronaldo (o ile zagra) na czele, "staroświecki" Redknapp versus trenerski cyborg Mourinho ... brzmi zacnie, mam nadzieję, że rezultat też będzie zacny, chociażby bramkowy remis ;) Come On You Spurs!
Hehe , ale się ubawiłem ... jak "żeluś "jest obraźliwe to ja jestem święty Alojzy :) bardziej pieszczotliwie to nawet żona do niego nie mówi ... swoją drogą to ciekawi mnie nasz skład : vdv - crouch , czy znowu będziemy czekać na przełamanie JD???jak zaczniemy z Pavem to ja chyba puszczę pawia ,,,
Cholera właśnie sobie uświadomiłem, że VdV jest kwintesencją wszystkiego co uwielbiam w futbolu. Pomocnik - moja ulubiona pozycja na boisku, Holender - moja ulubiona reprezentacja, w przeszłości Real Madryt - klub, który darzę sympatią, teraz Tottenham - czyli mój ulubiony klub :) siłą rzeczy nie mógł grać w Athletic Bilbao, no i Lechii Gdańsk brakuje sporo, żeby mógł zagrać kiedyś też tam :)
RAFO - ale derby są w środę 20 kwietnia. Nie będzie problemu? I wpadnij chociaż na rewanż z Realem 13 kwietnia. W każdym razie Fallen, czapla i jacyś nasi znajomi będą jutro o 20 w Inside. Miałem być wcześniej, ale się zorientowałem, że Lechia gra w środę ten mecz z Legią. Stolik zarezerwowany w razie czego, więc zapraszamy. Kulturalnych kibiców Realu oczywiście też, choć przy naszym stoliku już wszystkie miejsca pozajmowane :)
Kim wy jesteście żeby go żeluś nazywać? Przepraszam Cie Cristiano, Jarek Kaczyński też przepraszam, nie godzien jestem. Mecz jest na 60! Zdążyłem napisać żeby nie przelewać jakiś frustracji na naszym portalu i już się zaczęło. Tak trudno zrozumieć że internet daję wolność i jak coś się tutaj nie podoba to można po prostu tu nie zaglądać. Możemy sobie nazywać sobie Ronaldo tak jak nam się podoba, bo to nasz portal, a Cristiano ma fryzurę na żel więc o co halo!?
Panowie - mecz będzie na N-SPORT na 60 czy 59 kanale --- bo mam tylko ten pierwszy... Baro i reszta --- szkoda, że nie grają w sobotę to bym przyjechał -- ale na derby może będę..
Pucharów nie wygrywa się na boisku, ale w szpitalach. Chciałbym zobaczyć, gdzie byłby aktualnie Tottenham z Kingiem i Woodgate'em, Huddlestonem i resztą składu, która regularnie wymienia się miejscami u chirurgów. Zagraliśmy kiedykolwiek w optymalnym składzie? :]
no pewnie tak by było, ale z drugiej strony chyba tak jak Tottenham - byli już myślami w ćwierćfinale LM, a to zawsze przeszkadza w spotkaniach tego typu.
Nie mogę doczekać się jutrzejszego meczu, a smaku dodaje, że w kadrze będzie Ronaldo,Marcelo,Di Maria i Kaka z jednej strony, jak i Bale i Lennon z drugiej, co wcale nie było oczywiste jeszcze kilka dni temu. Na pewno będzie to świetny mecz. Wielki szacunek dla Tottenhamu, że w swoim debiucie w CL zaszli tak daleko, ale chyba rozumiecie, że jako kibic Realu, mam nadzieje że na tym etapie przygoda Spursów się zakończy. Pozdrawiam i życzę nam wspaniałego meczu.
Dobra... ja tam mam zdanie zawsze jedno zdanie, zobaczymy jutro co sie będzie działo... nie podejmuje żadnych spekulacji oraz nie wdaje się w wymianę słowną z kibicami drużyny przeciwnej. Chociaż po cichu liczę na wygraną :))
Pozdro :)
Ivan - Zeluś to jest raczej takie trochę złośliwe, ale zupełnie nieszkodliwe moim zdaniem przezwisko, więc nie przesadzajmy. Jak wygląda i jak sobie zasłużył na tą ksywkę - wszyscy wiemy. Jesteśmy kibicami i jako kibice możemy sobie pozwolić na tego rodzaju (zupełnie nieszkodliwe) przezywanie piłkarzy. Nie rozumiem dlaczego mamy ugiąć kolana przed Realem, który w ostatnim meczu pokazał, że bać się ich nie trzeba. Mam olbrzymi szacunek do tego madryckiego klubu. Jak wspomniałem - darzę go jakąś tam sympatią, ale jako przede wszystkim fan Tottenhamu nie widzę powodu dlaczego nie mielibyśmy osiągnąć korzystnego rezultatu na Bernabeu. W ćwierćfinale LM wszystko się może zdarzyć. Nie zdziwię się jak Szachtar sprawi niespodziankę z Barcą, choć oczywiście faworytami tych spotkań będę Real i Blaugrana. Zatem też życzę emocji i bardzo mnie cieszy, że w Realu nie tylko dzieciarnia, ale też tacy jak zibi21 się tu wypowiadają całkiem normalnie. Różnica z fanami Milanu - już widoczna.
Żeluś, tak, tak, obrażajcie go dalej, a wyzwiska się nasilą kiedy będzie wam strzelał drugą lub trzecią z kolei bramkę. Brakuje większości z was pokory, panuje tutaj wielki hurraoptymizm, obyście się na tym nie przejechali... Zresztą, kim wy jesteście żeby nazywać go żelusiem ?
Tak, my i pressing w meczach wyjazdowych... Czy ja o czymś nie wiem? Grunt to się ich nie bać tak jak się przestraszyliśmy Interu w pierwszym meczu i o mały włos byśmy się spalili ze wstydu, gdyby nie Bale. Wg odciąć od gry Ronaldo, Marcelo i Ozila, a wynik powinien być dobry. Jeszcze lepszym pomysłem będzie strzelić bramkę i się bronić, bo Real za bardzo nie potrafi gonić wyniku.
Kolego nie wiem może dla was to normalna sytuacja, ale my staramy się tu trzymać poziom w tekscie pisanym. Niestety jak nadchodzi mecz z jakąś silną drużną typu Man Und, Chelsea ostatnio Milan to poziom nam strasznie idzie w dół. Loguje się tu grupa sfrustrowanych dzieciaków i wypisuje jakieś brednie, myląc naszą wiarę w zwycięstwo z arogancją. Myśla że jak nazywamy się Tottenham to mamy siedzieć cicho i trzęść się ze strachu.
Już jestem!
i jako ten "dzieciak" muszę wam pogratulować szacunku do rywala. Musicie bowiem wiedzieć, że nie wszyscy kibice w piłce to są dzieci.
Barometr
"Żeluś" zagra o to się nie martw
http://www.realmadrid.pl/index.php?co=aktualnosci&id=33670&akcja=new&kom=ok
Co do samego meczu
myślę, że futbol w dwumeczu będzie brzydki i nudny ale za to bardzo efektywny.
No cóż życzę wam nerwów, zabawy i adrenaliny tak abyście mieli co wspominać przez kilka lat, sobie natomiast życzę awansu Realu Madryt.
Niech jutro wygra lepszy, niech awansuje ten lepszy. Hala Madryt! życzę wam powodzenia!.
Dziwna sytuacja - zbliza sie mecz z Realem, a ja nie mam pojecia co o nim myslec. Nie zdziwi mnie ani spektakularna porazka kilkoma bramkami, ani niewyobrazalne w tym momencie wyjazdowe zwyciestwo po kolejnym fenomenalnym, niezapomnianym meczu. Powiem tak - nie mam wzgledem tego meczu konkretnych oczekiwan wzgledem wyniku, powoli - od paru tygodni - zaczyna do mnie docierac, ze najprawdopodobniej na razie nasza przygoda z Liga Mistrzow bedzie przelotnym romansem, a nie stalym zwiazkiem, dlatego mam jedno zyczenie, wymaganie, prosbe - aby nasz zespol sprawil, zebysmy po dziewiecdziesieciu paru minutach byli z niego dumni, niezaleznie od wyniku. Jedziemy na Santiago Bernabeu po molojecka slawe, nikt na nas nie stawia, nikt nie zdziwi sie, jesli (odpukac!) dostaniemy becki 0:5, ale jednoczesnie mamy potencjal, zeby obalic Madryt na kolana. Zrobmy to.
Barometr, ty tak na serio? Z tym dostawaniem w tyłek. Przecież swoją wypowiedzią, jako redaktor, powodujesz, że te dzieciaki z przyjemnością tu zajrzą.
Żelusia pewnie nie będzie. Będzie trzeba uważać na powracającego Higuaina, poza tym - Oezil i Di Maria mogą być bardzo niebezpieczni. Trolle niech się logują. Chce zobaczyć ich wypowiedzi jak dostaną w tyłek. Choć inna sprawa, że mam olbrzymi sentyment do Realu i w hiszpańskiej obok Bilbao lubię ich najbardziej. Jak patrzę na polskich fanów Barcelony to mi się niedobrze robi, a kibice Realu są jak najbardziej znośni. Mam nadzieję, że to udowodnią także na naszym forum, choć zawsze znajdą się jakieś potwornie prowokujące dzieciaki
widzę ,że niesmak zapanował po naszych ostatnich meczach ,bo nawet się ludziom nie chce pisać przed takim meczem ! ludzie napiszcie cosik , bo nie mam co czytać jak wracam z pracy ... gramy beznadziejnie to fakt , ale tak nienawidzę królewskich ,że nawet nie przyjmuję do wiadomości ,że możemy z nimi przegrać ... taktyka - kosić "żelusia" o ile wystąpi , i pressing ,pressing i jeszcze raz pressing! come on you Spurs !!!
Warszawa w Inside - to oczywiste. Postaram się zarezerwować jakieś miejsca. Czapla ma być z dwiema osobami. Ja tam będę siedział (jeśli mają TVN Turbo) od 18 i kibicował Lechii Gdańsk z Legią w PP. Jak mnie nie zabiją warszawscy kibice to dotrwam do ćwierćfinału z Realem :)
Mecz już jutro. Chyba każdy kibic Spurs czeka na niego co najmniej od tygodnia. To będzie niesamowite wydarzenie i pozostaje jedynie mieć nadzieję, że chłopcy spiszą się na miarę oczekiwań i nie przestraszą się tłumów na Bernabeu. Cieniutki Sporting Gijon pokazał, że da się ich pokonać na ich własnym stadionie, chociaż już jakiś bramkowy remis będzie całkiem niezłym osiągnięciem. Tak naprawdę nie sposób przewidzieć, jak będą wyglądały te mecze, bo z jednej strony możemy okazać się godnym i równym przeciwnikiem, jeśli zagramy optymalnym składem, a może też być tak, że stracimy 3 bramki na początku meczu i potem będzie się ciężko otrząsnąć (bo nie wierzę, że Bale znowu strzeli hat-tricka i uratuje nam tyłki). Ważne, żeby nie dać się zdominować i mieć zdrowe skrzydła, a więc koniecznie Bale i Lennon muszą grać. Obrona jest niestety w rozsypce, i chociaż mam nadzieję, że z Gallasem to jest trochę zasłona dymna, to raczej mało to prawdopodobne. Zapewne przyjdzie nam przez 90 minut drżeć przy interwencjach Bassonga.
Prawda jest taka, że z takim zespołem jak Real nie wstyd przegrać, więc jedyne na czym powinni się skupić nasi, to na tym, żeby zagrać jak najlepszy mecz jak na swoje możliwości. Jeśli to im się uda, to jestem pewien, że w dwumeczu jesteśmy w stanie wygrać i zmierzyć się z Barceloną w półfinale LM :)
P.S. Oczywiście Warszawa spotyka się w Inside (dawne Below) :)
Adipetre, z tą ławką to w sumie dziwna sprawa. Na papierze jest ona bardzo silna. W praktyce jest problem, głównie z atakiem. Jak na złość zacięli się wszyscy, łącznie z "łącznikiem" VdV. Właściwie jedynym graczem kompletnie niewykorzystywanym jest Kranjćar. Do końca w sumie nie wiadomo czy jest bez formy, czy też jakoś nie mieści się w planach. A jak jesteśmy przy meczu z Realem, to może jakieś wspólne oglądanie rewanżu? Będę w Białym w przyszłym tygodniu. Gdzieś da się obejrzeć mecz na mieście?
Pomimo ostatnich bezbarwnych meczów, zagranych zupełnie nie w naszym stylu, mam nadzieję, że zobaczymy prawdziwą piłkarską bitwę na Santiago i tym bardziej na WHL :))
przy okazji poszedł zakład o to kto awansuje z przyjacielem-kibicem Realu, do wygrania flaszeczka więc mam nadzieję że koguty zafundują mi darmowe picie ..;)
A ja uwazam ze pkt w lidze mamy mniej bo poprostu nasza lawka wcale nie jest taka silna jak niektorzy sadza, Krancjar czy Pienaar to dobrzy pilkarze, ale nie tego foramtu co ci ktorzy graja w podstawie w CL.
Gdyby nie ten mecz to podejrzewam że dziś mieli byśmy kilka punktów więcej, bo nasi piłkarze nie potrafią skoncentrować się na dwóch celach, dlatego tek dobrze nam poszło jak nie byliśmy w europejskich pucharach. Mam nadzieję że nasi się zepną pozytywnie na ten mecz, bo pokonanie Realu i 5-te miejsce też będzie ogromnym sukcesem!
Naprawdę bardzo bym chciała żeby Totsy przeszły dalej.Myślę,że remis na wyjeździe by nam wystarczył i na WHL byśmy pokazali na co nas stac.Jednak naprawdę jestem bardzo zadowlona że doszliśmy już tak daleko. COYS!
4 mecze bez wygranej z leszczami czyli teraz powinniśmy sklepać Real. Tak to przynajmniej bywało w przeszłości i nie obraził bym się jak by tak zostało.
Aktualności
Publicystyka
Redknapp: "Chcę, by Bayern wygrał"
Poniedziałek [2012.05.14; 23:24]
64 komentarzy
Tottenham ma żywotni interes w tym, by Chelsea przegrała w finale Ligi Mistrzów. Harry Redknapp otwarcie zapewnia, że w tym meczu będzie trzymał kciuki za Bayern Monachium.
Jeśli ...
Tottenham - Fulham w RadioGol.pl
Niedziela [2012.05.13; 13:30]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 38. kolejki angielskiej Premier League, w którym to Tottenham Hot...
"Prędzej zmienię klub niż będę grał w Lidze Europy"
Czwartek [2012.05.10; 22:19]
58 komentarzy
Wszyscy w klubie i poza nim zastanawiają się co stanie się z naszymi czołowymi graczami jeśli jednak nie dane nam będzie zagrać w przyszłym sezonie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W t...
VdV: "Vertonghen wzmocni Tottenham"
Poniedziałek [2012.05.07; 18:20]
10 komentarzy
Według Rafaela van der Vaarta, Jan Vertonghen wzmocni latem Tottenham Hotspur. Belg od dłuższego czasu znajduje się na celowniku londyńskiego klubu.
Walkę o Jana Vertonghena dział...
Aston Villa Birmingham - Tottenham Hotspur w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.05.06; 13:25]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 37. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Aston Villa ...
SPURS vs ASTON VILLA
Wtorek [2012.05.15; 18:07]
55 komentarzy
W niedzielę o godz. 15-stej Spurs zmierzą się na wyjeździe z Aston Villą. W tej chwili AV jest na XV pozycji (37 pkt.) i jest zagrożona spadkiem, ma zaledwie 3 punkty przewagi nad ...
Harry: "Modrić jest nie do zastąpienia"
Piątek [2012.05.04; 23:02]
9 komentarzy
Przed sezonem, który właśnie dobiega końca wszystko wskazywało na to, iż Luka Modrić przeniesie się do londyńskiej Chelsea. Ówczesny trener "The Blues" Andre Villas Boas, zagiął pa...
Kyle Walker z nową umową
Czwartek [2012.05.03; 15:28]
15 komentarzy
Kyle Walker postanowił przedłużyć swój kontrakt z Tottenhamem. Nowa umowa wygaśnie w 2017 roku.
Kyle Walker od początku tego sezonu wdarł się do podstawowej jedenastki popularnych...
Roy Hodgson trenerem Anglików
Środa [2012.05.09; 00:45]
5 komentarzy
64-letni Roy Hodgson został selekcjonerem reprezentacji Anglii, która wystąpi na Euro 2012. Doświadczony trener podpisał z tamtejszą federacją czteroletni kontrakt.
Do tej pory wy...
Ostatnia prosta w walce o „Top”
Czwartek [2012.05.03; 12:54]
23 komentarzy
Premier League wkracza w decydującą fazę – przed nami ostatnie dwie kolejki, dodatkowo niektóre zespoły – w tym Spurs – mają do rozegrania po jednym meczu zaległy...
Pewna wygrana Spurs. Tottenham 2:0 Blackburn
Środa [2012.05.02; 23:58]
25 komentarzy
Tottenham w dalszym ciągu walczy o czołową czwórkę. "Koguty" przybliżyły się do tego celu w niedzielę, pokonując skromnie na White Hart Lane Blackburn Rovers 2:0.
W pierwszej poł...
Tottenham Hotspur - Blackburn Rovers w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.04.29; 16:26]
2 komentarze
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze szlagierowego spotkania rozgrywanego w ramach 36. kolejki angielskiej Premier League , w którym t...
Sprawiedliwość ponad wszystko
Wtorek [2012.04.17; 19:34]
31 komentarzy
W półfinałowym meczu Pucharu Anglii pomiędzy Chelsea a Tottenhamem byliśmy świadkami oszustwa. Bo nazywając rzeczy po imieniu - inaczej na to spojrzeć się nie da. Drugorzędne w tym...
Lepiej dla Szczęsnego, żeby się zamknął
Sobota [2012.03.17; 17:40]
15 komentarzy
Wojciech Szczęsny znów znalazł się na pierwszych stronach gazet. Szkoda, że nie ze względu na wspaniałą formę, tylko poprzez "kłapanie jęzorem".
Polski golkiper ostatnio nie zachw...
Tottenham Ultras - pokochaj koszulkę
Piątek [2012.03.02; 13:18]
21 komentarzy
W ostatnich latach atmosfera na stadionach ulega ciągłemu spadkowi. Futbol stał się bardziej sterylny, a fani mniej istotni. Najważniejsze są pieniądze. Piłka nożna w Anglii to tow...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
39 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina.
Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...