PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
PAWEŁ CIEŚLIŃSKI 
| Sobota [2009.03.21; 19:30]
Nie taki Redknapp straszny?
Wielu z "kogucich" kibiców już na starcie spisało na straty drużynę, którą zaczął budować Harry Redknapp. Można było przeczytać bluzgi pod adresem naszego menedżera i krytykę jego poczynań. Czy aby na pewno jeden z najbardziej doświadczonych trenerów na boiskach Premier League zasługuje na takie słowa? Czy może właśnie spełnia nasze wcześniejsze oczekiwania, o których z powodu beznadziejnej postawy drużyny na boisku zapomnieliśmy?

Wielu kibiców powinno sobie przypomnieć, jakie narzekania były na poprzednich menedżerów, że nie stawiają na młodzież, która marnuje się w rezerwach. Naturalnie - za Redknappa nie ruszyło do jak z bicza strzelił, ale zauważyć można ważną rzecz - wypożyczenia. Do tej pory wypożyczenia zawodników nie kojarzyły nam się dobrze - zwykle oznaczało to, że jakiś zawodnik jest za słaby by grać w naszej drużynie, kupców również nie było - więc wysyłano takiego zawodnika do innych klubów na zasadzie wypożyczeń jak np. Reto Ziegler, Paul Stalteri, czy Hossam Ghaly. Obecnie na wypożyczeniach przebywają między innymi tacy piłkarze jak Adel Taarabt, Chris Gunter, Dorian Dervitte, Troy Archibald-Henville, czy najbardziej kontrowersyjny w tej grupie: Giovani Dos Santos. Czyż nie było tak? "Nie gra, niech go wypożyczą, niech nabierze doświadczenia, bo gdzie ma go nabrać jak nie na wypożyczeniu?" Naturalnie - takie słowa padały z ust wielu kibiców. Czy Giovani Dos Santos, Adel Taarabt i Chris Gunter nie powinni właśnie w takich słabszych klubach nabierać doświadczeń - w końcu w dorosłej piłce nie osiągneli tak naprawdę jeszcze nic - kilka fajnych spotkań - to wszystko. Wypożyczenie do drużyn typu Ipswich czy QPR będzie niepodważalną okazją udowodnienia menedżerowi, że zasługują na grę na wyższym poziomie. Do tej pory tacy piłkarze marnowali się w rezerwach i odchodzili za grosze. A może jednak przeceniam Redknappa i to wypożyczenie jest niczym więcej jak pokazaniem, że w tym klubie nie ma dla nich miejsca i że powinni sobie szukać nowego pracodawcy? Ufam, że nie.

Co dalej? A no, nie zapomnę również, jakie narzekania były na waleczność naszej drużyny, a tak naprawdę na jej brak. Domagaliśmy się "fightera" w środku pola, który pokazałby niektórym graczom, że futbol to nie tylko bajeczna technika, czy siateczki, ale także olbrzymia praca i szuranie czterema literami po murawie. Dostaliśmy takiego zawodnika. Jest nim rzecz jasna Wilson Palacios. I znowu były jęki. Że za drogi, że z Hondurasu ... Nikt nie poczekał nawet na jego poczynania na boisku. Gdy wyszedł na murawę olśnił wszystkich, albo prawie wszystkich. Odkąd Palacios wybiega w koszulce Spurs, nie przegraliśmy żadnego spotkania, oprócz nic nie wartego 0:2 z Szachtarem w Pucharze UEFA. Co więcej - nie o wynik tu chodzi, ale o ogólne zaangażowanie. Nawet Jenas przy Palaciosie jakby zaczął bardziej się starać, jakby chciał udowodnić, że wcale nie jest gorszy i że też potrafi walczyć. Dzięki temu piłkarzowi potrafimy dzięki walce zdominować środek pola, co od 2 lat było naszą zmorą. Za wcześnie na takie sądy - to prawda, ale jeśli utrzyma dyspozycję, a koledzy klubowi pójdą w jego ślady, to możemy mieć dzięki temu piłkarzowi same korzyści. W końcu nie jest to charakter typu Bale, czy Bentley, którzy odpuszczają i nie walczą, tylko truchtają po boisku i czekają na piłkę.

A co do Bale'a czy Bentley'a - ostatnio ich występy można głównie zaobserwować w drużynie rezerw. Do tego ambitnego duetu trzeba dorzucić jeszcze Huddlestone'a. Czy to też błąd Redknappa? Czy może chce tym samym udowodnić, że na boisko w barwach Kogutów regularnie nie będzie wybiegał piłkarz, który myślami i sercem jest w zupełnie innym zakątku świata? Sprawdzian charakteru? Czy może chęć pozbycia się tych piłkarzy? Jeśli są ambitnymi piłkarzami, takie uderzenie jak zesłanie do rezerw i występowanie w ich barwach powinno być mocnym policzkiem i zmobilizować do pracy. Jeśli nie zadziała - pożegnamy takich panów bez zmrużenia oka.

A teraz o Ledley'u Kingu. A tak naprawdę nie tylko o nim, ale również o Robbie Keanie. I tu kolejny raz kłania się kampania spursmaniaków, by Kinga pozbawić opaski kapitańskiej i oddać ją w inne ręce. W końcu Ledley ani nie jest liderem w szatni, ani na boisku. Cichy, skromny i na dodatek kontuzjogenny. Do klubu trafia Robbie Keane - paradoks, tego piłkarza większość spursmaniaków również nie widziała w roli kapitana - bo za nerwowy i zbyt chaotyczny. Zgoda. Jednak Redknapp w jednym z wywiadów udzielił informacji, że Keano ma niezwykły wpływ na piłkarzy w szatni, z każdym potrafi porozmawiać i do każdego dotrzeć. Nawet jeśli na boisku nie jest ideałem, to poza nim zachowuje się jak prawdziwy kapitan. Gdyby tylko jeszcze umiał się dogadać z kontuzjowanym obecnie Jermainem Defoe, który podobnie jak Robbie ma bardzo gwiazdorski charakter i najlepiej gra wtedy, gdy się na niego stawia, gdy czuje wsparcie kibiców, kolegów oraz trenerów. Powrót Defoe do składu będzie prawdziwym sprawdzianem dla Robbiego...

Na koniec o bramkarzach słów kilka. Ramos i Jol nie umieli rozwikłać tego problemu. Dlaczego bramkarze w północnym Londynie grają tak niepewnie? Przyszedł Redknapp, a wraz z nim Tony Parks. Gomes zaczął bronić jak za dobrych lat w Holandii. Oczywiście liczymy na więcej.

Czy zatem Redknapp naprawdę jest takim potworem? Czy może to tylko zaślepienie wielu kibiców Tottenhamu? Nie wziąłem w rozważanie metod treningowych Redknappa, ponieważ ich nie znam, mogę jedynie w prasie czasem przeczytać, że jako piłkarz lubił sobie przed meczem zjeść tłusty stek z frytkami. Może to świadczyć o tym ,że to zupełnie inna bajka niż Ramos. Na wiele pozwala, jednak też ma twardszą rękę, mimo że w prasie chwalić lubi. Wiadomo też, że nie będziemy grali porywającej piłki jak za holenderskich czasów. Ale chyba aż tak źle też nie będzie? W końcu na razie źle to nie wygląda. Mimo wszystko na "Top 4" bym nie liczył. Ale do "Top 4" trzeba się przygotować, a nie rzucać tylko słowa, które wietrzyk szybko zwiewa, ale zostawia w pamięci kibiców. COYS


własne
62 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
Barometr ; Redaktor
Piątek[2009.03.20; 13:25]
Dobra. Zobaczmy jak ten sezon się skończy. Utrzymanie to chyba mimo wszystko plan minimum był. I jasne, że to zadanie wykonuje HR bezbłędnie, ale też inna kwestia, że cała liga gra pod naszych. Wstrzymuje się z ostateczną oceną i choć diabeł może i nie taki straszny to musi poważnie zapracować na moje zaufanie
Paweł ; Użytkownik
Piątek[2009.03.20; 12:21]
Barometr - motywowanie naszej drużyny to jest nasza bolączka od kilku sezonów a nie od HR. Gra jednym napastnikiem - równie często narzekano na to u JR. A co do planu - to wybacz, ale trochę to naiwne. Redknapp dostał drużynę na 20 miejscu. Cel dostał prosty - utrzymać się. Więc plan jak na razie wykonuje bezbłędnie. O planie na następne sezony możemy zacząć mówić od maja 2009. Wtedy się tak naprawdę okaże czy ten plan jest. Bo owszem kupno Defoe, Keano, czy Chimbondy to przyszłościowe nie jest, ale mimo wszystko musieliśmy wyalienować jeden cel ponad cel nadrzędny - tzn utrzymanie się. Więc troszkę czepianie się tak naprawdę nie wiem czego. Jeśli latem znowu będziemy na rynku transferowym szperać w Pennantach, Parkerach, czy innych Bartonach - zmienie swoje nastawienie, bo też będe uważał że to nie ma sensu. Ale uważam że trzeba mu dać czas i szansę. W końcu Jol wiele mądrzejszy od niego nie był jesli chodzi o taktykę itp, a jednak z dobrym planem wyciągnął nas do TOP 5. Potem jednak plan szlag trafił i jesteśmy gdzie jesteśmy. Jeśli jest dobry plan - to naprawdę każdy trener moglby cos osiagnac w Premier League. tylko że większość działa na zasadzie transferów na chybił trafił, a potem to juz tylko panika panika, zero myślenia. Co jak co, ale Redknapp transfery zawsze robił dobre, potrafił wprowadzić młodych zawodników, a że ma prymitywne odprawy meczowe ... Ramos niby geniusz taktyczny, a nie umiał do naszych dotrzeć. Widocznie mamy takich piłkarzy, że tylko takie prymitywne teksty do nich trafiają ;)
Barometr ; Redaktor
Piątek[2009.03.20; 11:39]
Pawle - pełna zgoda bez planu ani rusz, ale jak wspominałem wcześniej ja tego planu z HR po prostu nie widzę. Chyba, że stabilizacja to znów na kilka sezonów pogrzebanie Kogutów w środku tabeli, na co ja widząc potencjał drzemiący na WHL po prostu zgodzić się nie mogę (potencjał widać, gdy chłopaki motywują się na spotkania z czołówką tabeli). Nie widzę dalszych możliwości rozwoju z trenerem, który w każdym niemal meczu prowadzi inną drużynę. Raz super zmotywowaną, drugim razem odpuszczającą. Bo to już są moim zdaniem poważne błędy w przygotowaniu do meczu, motywacji i/lub taktyce (ile razy HR zmieniał ustawienie w tym sezonie? Gdy każdy na spursmanii trąbił, że gra z jednym napastnikiem to samobójstwo - HR uparcie wystawiał tam tylko Romana lub Benta. Zamiast obu. Rozumiem, że nie zawsze można było, ale przypomnijcie sobie ile razy na to narzekaliśmy? Gdy w końcu poszedł po rozum do głowy plus zakupił Keana - wreszcie zaczęło to jakoś funkcjonować). Nie widzę, bo jak przyjdzie młody Wenger, czyli jak rozumiem profesjonalista z wizją i znów zobaczy, że cała drużyna ma x kilogramów nadwagi i lubi sobie ostro wypić (ekscesy dos Santosa i Kinga w tym sezonie) to znów zacznie się batalia o przywrócenie ich do maksymalnej formy poprzez kolejny ostry reżim, co w efekcie przyczyni się do kolejnych niesnasek w szatni (jak za Juande). Wreszcie nie widzę i o tym pisałem setki razy, bo transfery (poza zakupem Palaciosa, do którego powoli się przekonuję, ale też dziwią mnie peany na cześć zawodnika, który owszem z Arsenalem zagrał znakomite spotkanie, ale potem już tak różowo nie grał) nie świadczą o myśleniu na przyszłość, rozwoju tylko bieżącym zachciankom HR, nie do końca dla mnie racjonalnym.
Barometr ; Redaktor
Piątek[2009.03.20; 11:25]
Ale jaka polska mentalność -verba? Na razie oceniałem głównie dokonania HR w tym sezonie. I oczywiście - nieważne, czy będą wygrywać czy przegrywać, zawsze zasiądę przed tv lub komputerem, żeby się emocjonować ich kolejnym spotkaniem i trzymać za nich kciuki (jak wszyscy spursmaniacy podejrzewam) i tak już od kilkunastu lat (choć możliwość oglądania spotkań na żywo mam w miarę od niedawna). Ten sezon to katastrofa - każdy obiektywnie jest w stanie to przyznać i co verba mam sobie zamydlać oczy, żeby mniej bolało? Wolę domagać się zmian na lepsze. I oczywiście pochwalę ich za dobre spotkanie (z Aston Villą na przykład), zganię za słaby mecz (z Sunderlandem), ponarzekam na styl (bo cały czas łezka mi się w oku kręci na myśl o Jolu, gdy przypomnę sobie jak gorsi zawodnicy, wyłączając ze sfery gorsi - Berbę i ówczesnego Keana, grali wspaniały futbol "na tak" z każdym, na jedno podanie) i nie pogodzę się z odpuszczaniem meczy (początek sezonu i później tak co drugie-trzecie spotkanie), czy rozgrywek (i tu niestety zgodzić się w sprawie UEFA i poczynań HR z Tobą nie mogę). Także nie jest to polska mentalność, a raczej troska o lepszą przyszłość. Przyszłość, która z HR mi się jakoś nie widzi.
Paweł ; Użytkownik
Piątek[2009.03.20; 10:25]
Barometr - jeśli nie ma planu, to nigdy nic się nie powiedzie, wierz mi :) a my mieliśmy zawsze plan, tylko szkoda, że nigdy go nie realizowalismy do końca, tylko przerywaliśmy w środku. W tym tkwił problem. Jeśli założą sobie w naszym klubie plan i cel, to nie ma bata, żeby to nie zaczęło funkcjonować, jeśli zaczną go przestrzegać. Okej może przyszły sezon znowu zaczniemy tak jak ten, głowy się posypią, przyjdzie inny i tak w kółko. Przecież to znamy już od lat! Czy jakiś trener dostał czas u nas!! Dostał możliwość realizacji planu do końca!!?? NIE!! Przetocze prosty argument: ostatni trener ktory dostal u nas min. 5 lat na budowe druzyny to Keith Burkinshaw w latach 77-84 pracował. W pierwszym sezonie zlecieliśmy, potem awansowaliśmy. Trzeci sezon 11, czwarty 14, piąty sezon 10, szósty sezon - 4 MIEJSCE i FA CUP. Następnie 8, 3 ... Potem odchodzi znowu na 10, ale w następnym 3 .. A potem znowu wracamy do d. I zmiany zmiany zmiany ... Nie jesteśmy Realem Madryt! Nam potrzeba stabilizacji! A jak pokazuje przeszłość to jedyna droga dla takiej drużyny jak nasza żeby coś osiągnąć. I nie proszę żeby Redknapp został z nami do usranej śmierci. 3-4 sezony i głodny sukcesów następca a nie jakiś palant w stylu Adamsa. Wierzę że po Harrym nie będzie sprzątania, tylko ulepszanie. I tyle
varba ; Użytkownik
Piątek[2009.03.20; 02:29]
Barometr typowa polska mentalność wygrywają narzekać, przegrywają narzekać jeszcze bardziej, cały czas narzekać nie ważne jakie wyniki, co by nie zrobili byś skrytykował że słabo, ja rozumiem ambicję, ale ambicja to czyny a nie jęczenie po wygranym meczu w którym Harry wystawił dobry skład i dokonał dobrej zmiany (Zakora/Corluka). Rozumiem że ktoś mógł być nie zadowolony kiedy przegrywaliśmy z West Brom albo Wigan, ale teraz to raczej pretensje są nieuzasadnione. Z tym Bilic to też jakieś nieporozumienie, co on osiągnął w piłce klubowej, bo może mi coś umknęło, trenować reprezentację to całkiem inna bajka, tylko nie wyskakuj mi z Hidink bo on trenował w klubie. Chorwacja też jakiś wielkich sukcesów nie osiągnęła. Uefa to nie liga mistrzów gdzie za każdą rundą idą pieniądze i prestiż, więc nigdy nie powinna być priorytetem a bonusem za dobrą grę w lidze, ciekawe co byście pisali jak byśmy byli w ćwierćfinale pucharu i na ostatnim miejscu w lidze tam gdzie zastał nas Harry, wszystkie legendy angielskiego futbolu i trenerzy premier leage twierdzą że Harry to świetny menadżer, tylko kilku specjalistom ze spursmanii wydaję się że wiedzą lepiej, Przeczytajcie sobie jeszcze raz artykuł Pawła i koment Marcina bo chłopaki mądrze piszą!!!!
Barometr ; Redaktor
Piątek[2009.03.20; 01:46]
No może i tak Pawle. Ale jako fan mam prawo wymagać a wymagam w każdym sezonie najlepszego od Kogutów, a nie długofalowego planu (ileż tych planów musiałem już oglądać na WHL?). Tuczi do cholery jasnej - właśnie o to mi chodzi, żeby to nie był ebay tylko, żeby przyszedł ktoś kto rokuje nadzieję, kto ma szansę wprowadzić nas do LM, a nie spec od ratowania drużyn przed spadkiem. I takiego rokującego bym chciał na dłużej. Byłem przeciwnikiem zwalniania Jola, miałem mocno ambiwalentny stosunek do Ramosa, ale HR sorki, ale mnie nie przekonał. PS Pawle Twój artykuł to właściwie nie jest artykuł tylko publicystyka albo komentarz. Mocno naszpikowany zdaniami ocennymi. Uwierz mi - są tu w w większości tylko Twoje opinie a nie suche fakty. A jeśli niektóre suche fakty są tu przytaczane to tylko po to by udowodnić pewną tezę, którą prezentujesz już w samym tytule (też ocennym zresztą)
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 23:00]
Barometr odniose się do koncowki twojego komentarza - napisales Bilic bo lepiej rokuje. Ok. Ja nie mowie nie. W jednym z komentarzy jednak napisalem, że to droga bardziej bolesna i dłuższa, a my jako klub w takich drogach błądzimy. Ten artykuł nie jest moją jedną wymyśloną bzdurą która mi się w głowie czaiła, wiec nie wiem czemu piszesz ze szanujesz moje poglądy ale sie z nimi nie zgadzasz- przeciez ja nie przedstawiłem prawie żadnych poglądów, tylko suche fakty. Dalej - po prostu mamy niedojrzałych kibiców i zarząd do takich decyzji - bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, że ciężej jest zbudować drużyne na Europę, niż żeby walczyć w Anglii. Napisałem że Redknapp nam nie zamyka drogi do Europy bo zbudowac druzyne umie, a gdy ją zostawi wtedy bedzie droga wolna dla jakiegos Europejczyka. Ale tą druzyne trzeba jakąś zbudować, żeby nie było znowu jak z Ramosem. Uważam że potrzeba nam takiego topornego Angola ktory jakas druzyne zrobi, zeby potem móc zrobic krok naprzód, do Europy. Sądze iż wymiana na kogoś takiego jak Bilić byłaby super, okej, ale znow bardzo bolesna, byc moze rownie jak za Ramosa a na to niestety w naszym klubie gotowi nie są. W naszym klubie mowi sie tylko o planach długofalowych, ale jesli przychodzi co do czego to sypią się zwolnienia. Więc jaki ma to sens? Dlatego myślę że to jedyna dobra droga jaką możemy obecnie obrać pod kierownictwem takich ludzi jakich mamy. Bo życie to nie gra komputerowa, a szkoda. I jeszcze jedno - wszyscy piszą "sukces, sukces, sukces" Sukces to wieloznaczne słowo, dla Stoke sukcesem bedzie utrzymanie się w lidze, dla Wolves awans do Ligi. Najważniejsze jest określenie celów i plan. Nasz plan wiadomo "Top 4". Ale obecnie chyba się trochę zdeaktualizował. Ja jako prezes 1) nigdy nie zatrudniłbym Redknappa 2) jesli już, zwolnilbym go najwczesniej za 3 lata i przekazał jakiemuś młodemu Wengerowi ;) Redknapp cel - budowa drużyny z potencjałem na Top 4, mlody Wenger - wejscie do top 4. Banalne? No i to jak ;)
tuczi ; Redaktor
Czwartek[2009.03.19; 22:55]
A za rok poszukać następcy, a później następcy, a później następcy... I zrobić ze Spurs "podmiejskie targowisko"... Ten kupi tego i tego, następny dwóch innych, a kolejny trzech większo-mniejszych... A gdzie jakakolwiek stabilizacja Barometr ?? To nie pierd... e-bay...
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2009.03.19; 22:18]
Jednego Pawle nie rozumiem. Po przeczytaniu Twego artykułu mogłem napisać jedno - szanuję Twoje poglądy, ale się z nimi nie zgadzam. Ale tu zerkam na komentarze (większość przeczytałem ,ale przyznaję, że pod koniec już odpuściłem) i oczom własnym nie wierzę - jednak te poglądy zupełnie podobne do moich, tylko wnioski inne. Tzn. z jednej strony, że HR to właściwy człowiek na właściwym miejscu (artykuł), ale z drugiej - wydaje mi się, że zgadzasz się (albo rozumiesz) z zarzutami, że nie jest to trener, po którym (nawet) spodziewać się można, że powalczy o Europę (LM, nie UEFA). Potem widzę, że zauważasz, że Ramos z poprzednią ekipą nie mógł osiągnąć zamierzonych sukcesów, więc zagrał va banque - zrobił kadrową rewolucję. Większość tych transferów moim skromnym zdaniem sprawdziła się, bądź przyniesie nam korzyści w przyszłym sezonie. Trzeba było jednak trochę poczekać. Jasne jest, że nowi zawodnicy potrzebują czasu na aklimatyzację i zgranie. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że HR korzysta ostatnio (a i tak nie w pełni) na tym, co pozostawił mu Juande, a co wreszcie przynosi efekty. Przykład z Gomesem (choć ja zupełnie do niego przekonany nie jestem i peanów na cześć kadry trenerskiej nie mam zamiaru wygłaszać) - forma mu wzrosła, ale może to dlatego, że 1. zgrał się z nową ekipą 2. poduczył angielskiego i przede wszystkim 3. sprowadzono Cudiciniego, żeby się bardziej zmotywował (czego Ramos już zrobić nie zdołał, ale zapewne też sprowadziłby zimą jakiegoś golkipera, widząc co wyprawia Brazylijczyk). Poza tym, jak słusznie (ale też w komentarzach, nie w artykule) zauważasz - Ramos dostał atak w rozsypce. Bez możliwości naprawy sytuacji, z naprędce sprowadzonym Pavlyuchenko, jeszcze zmęczony sezonem w Rosji. Oczywiście, że zimą też robiłby zakupy, ale nie dostał takiej szansy. A zatem a propos transferów - nie sądzicie Panowie wychwalający HR, że łatwo jest ze zgraną już w miarę drużyną, plus z kolejnymi 50 mln funtów wydanymi na załatanie dziur po Comollim osiągnąć takie rezultaty? Moim zdaniem odpowiedź jest banalna - tak łatwo i nie - nie są one dla mnie satysfakcjonujące. Bo kiedy będzie można powiedzieć , że HR coś osiągnął? W momencie gdyby wygrał z tym składem Carling Cup, lub powalczył o Puchar UEFA. Nawet 7 miejsce niewiele tu zmieni, choć oczywiście z katastrofy przeistoczy się w porażkę. I podobnie, jak inni spursmaniacy nie mam zamiaru zapominać HR odpuszczenie Europy. To było po prostu nie-Kogucie. I jestem przekonany, że tego rodzaju trener do sukcesów nas nie zaprowadzi. Nie wiem, czy zwolnienie Juande było przedwczesne, choć nie mogę się oprzeć wrażeniu, że część zawodników chciała go usunąć i specjalnie nie angażowała się w walkę, by móc jeść ten stek z frytkami. A temu nigdy nie przyklasnę. Dlatego szkole trenerskiej HR przyklasnąć też nie mogę. Dziwi mnie też, że artykuł ten powstał, gdy do ostatecznych rozstrzygnięć w samej lidze bardzo daleko. Po jednym zwycięstwie z Villą popadamy w euforię, a ja tylko przypomnę, jakie nastroje panowały po niedawnym meczu z Sunderlandem, czy porażce z Boltonem. Nawet bym przyklasnął gdyby styl gry naszego ukochanego klubu dawał jakąś nadzieję, ale ja nie mam zielonego pojęcia, jaka drużyna wyjdzie w następnym meczu - nieustępliwa, błyskotliwa technicznie, czy ślamazarna i bez woli walki. Bo tak wyglądają mecze za panowania HR - wielkie niewiadome. PS Opaska dla Keano to policzek dla wszystkich fanów Spurs, którzy pamiętają jakie ultimatum dawał klubowi. Że Liverpool to jego ukochana drużyna z dzieciństwa, że on musi wreszcie zagrać w LM, bo z Kogutami pewnie mu się nie uda. Nie zważał na żadne prośby i groźby. Czekam aż w swej wspaniałomyślnośći HR sprowadzi za 50 mln Berbatova i da mu stanowisko wicekapitana. PS2 Z Dudka Pawle się nie śmieję, bo to raczej przykład z gatunku smutnych (jeśli już podawać przykład świetnych golkiperów - Reina, Casillas, Buffon, czy ostatnio Julio Cesar nadałyby Twojej opinii trochę więcej powagi) PS3 Żeby nie być gołosłownym - zamiast HR widziałbym u nas (szukając trenera z gatunku możliwych do sprowadzenia) - Slavena Bilicia czyli na zakończenie ja się do HR nie przekonałem i uważam, że mało przekonujących argumentów posiadają jego zwolennicy. I oczywiście nie życzę mu źle, ale mam wrażenie, że lepiej dla naszego klubu byłoby już teraz poszukać zastępcy, który rokuje nadzieję na sukcesy, a nie jedynie wychodzenie ze strefy spadkowej
Marek ; Redaktor
Czwartek[2009.03.19; 13:12]
Jakbym zobaczył ducha. Zaglądam na Spursmanie i oczom nie wierzę. Fajny artykuł (jak zawsze) i ....ciekawa dyskusja (i na dodatek na temat). Żadnego: Redknapp out, Bent jest do d..., Corluka za wolny, ... Żadnych połajanek na temat HR że nie kupił króla strzelców Ligi Mołdawskiej co fajnie wymiata na You Tubie...O kurcze cieszę. Mam nadzieję że to jaskółka co uczyni wiosnę i stara dobra Spursmania powróci. Mówię o tej Spursmanii gdzie dyskutowaliśmy ciekawie i zaciekle ale NA TEMAT, bez osobistych wycieczek, bez science-fiction o transferze Messiego na WHL, bez obrażania piłkarzy i trenera WŁASNEGO (ponoć ukochanego) klubu.... No ale czas coś zapodać NA TEMAT! Redknapp. Z nie jednego pieca jadł więc doświadczenia w angielskiej piłce nie można mu odmówić. Obserwując jego pracę w poprzednich klubach parę rzeczy można o nim powiedziec na pewno. Umie pracować z młodymi utalentowanymi piłkarzami. Długo by wymieniać całą plejadę grajków którzy wyszli spod jego skrzydeł w WHU. Umiał też wynaleść mało znanych grajków i skeić z nich niezła drużynę (Portsmouth) . Drużyna którą tak zbudował kosztowała grosze ( z wyjątkiem Defoe) a jak na swoje TEORETYCZNE możliwości grała skutecznie. Jak duże piętno wywarł HR na Pompey widać teraz gdy go tam nie ma. Grają padlinę i pewnie spadną . Wszystkiego nie da się wytłumaczyć odejsciem Defoe i Diarry (i tak niewiele grał). Po prostu Harry umiał tam zbudować coś z niczego. Podobnie jak lata wcześniej w WHU. Tyle że miał na to sporo czasu. Dlatego u nas TEN CZAS tez powinnien dostać. Na razie robi wszystko na tyle dobrze że sobie na to zasłużył. Można wiele narzekać i osoby mu nie życzliwe zawsze cos znajda ale popatrzmy obiektywnie. Dostał stworzoną przez Ramosa drużynę, rozbitą psychicznie i na dodatek w całkowitym dole tabeli. Nie był czasu na eksperymenty i planową robotę. Harry musiał działać jak strażak i ratować nas przed spadkiem. Dlatego jasno i szczerze określił nasz priorytet: Utrzymać się w PL. CC był fajnym dodatkiem a FA Cup i UEFA zostały niejako przekreślone. Na razie HR wywiązuje się ze swojego zadania wzorowo. Poddżwignął nas z dna. Nie tylko zdobywamy potrzebne punkty ale i gramy z tygodnia na tydzień coraz lepiej. Przestaliśmy być pośmiewiskiem PL i liczą się z nami wszyscy. Może dojdziemy do 7 miejsca a może nie. Niemniej pierwszy cel HR już prawie osiągnął i to w stylu lepszym niż się tego spodziewaliśmy . Na pewno pomogły w tym wielce transfery które dokonał w styczniu. Potrzebny był sprawdzony napastnik- to kupiono Defoe (na innego napaściora podobnego formatu nie mieliśmy szans a sytuacja stawała się nieciekawa). Potrzebny był na gwałt wojownik i pracuś do pomocy to kupiono Wilsona. Za wcześnie aby go oceniać ale na razie nasza gra w środku pola zmieniła się na lepsze. Potem jeszcze zdarzyła się historia z Keano. Jedno nie ulega wątpliwosci . Wraz z jego odejściem straciliśmy nie tyle dobrego piłkarza co człowieka który był przywódca w szatni i kreował tej drużynie pewny charakter. Potem gdzieś to uciekło. Byliśmy tacy jacyś nijacy. Bez jaj i bez charakteru. Teraz Keano wrócił i wiele się zmieniło na dobre. To widac na boisku. Mamy przywódce i charyzmatycznego gracza a na dodatek człowieka który daje nam bramki (gole i asysty). Zdaje sobie sprawę że Keano zawsze będzie miał wielu przeciwników ale nawet oni muszą przyznać że Keano w formie lub bez ma pozywtyny wpływ na grę i co najwazniejsze na wyniki SPURS. Popatrzmy choćby na mecz z Boro. Niby nic a jednak : 1 gole i 2 asysty. Czego chcieć więcej. Jak dla mnie wystarczy. Od tego on jest ma strzelać gole lub je tworzyć. Poza tym może leżeć na boisku przez pozostałe 80 minut. Oby 3 punkty były. Ale wracająć do HR i jego zmian jakie wprowadził. To nie tylko transfery ale również powolna zmiana naszego sposobu grania (transfery ww trójki miały na to wpływ również). Inaczej jest ustawiany jest Modrić. Inaczej (lepiej) gra Lennonek. Odzyskał równowagę psychincza Gomes. Odżył Ekkotto. I to wszystko razem wzięte wpływa na polepszenie naszej gry. Skoro są zauwżalne pozytywne zmiany jeśli chodzi o samych zawodników i całą drużynę to znaczy że HR dobrze wykonuje swoją pracę i trzeba dac mu szansę na dłużej. Bo może w końcu doczekamy się tego co u nas nie gości od miliona lat: STABILIZACJI. Co do Ramosa to uważam jak niektórzy tutaj. Świetny trener ale to nie była Liga (i kraj) dla niego. Umiał świetnie przygotowac nas do wanych meczy (stad sukces w CC) ale w szarówce ligowej sobie nie radził. Wszystko mu gdzieś uciekło miedzy palcami. To że nie umiał zmobilizować zawodników do gry po finale CC (z wyjątkiem meczów z Chelsea i WHU) też nie najlepiej o nim świadczy. Ramos jest jak Benitez. Jest kapitalnym taktykiem, ma świetny warsztat trenerski z całą nadbudową (dieta, przygotowanie fizyczne). To pozwala wygrwyac wielkie i ważne mecze ale nie daje wyników gdy trzeba pojechac do Blackburn czy Boro i wywalczyć głupie 1-0. Dlatego z Benitezem Liverpool nigdy nie będzie mistrzem a za to Ligę Mistrzów to mogą wygrac nawet i w tym sezonie. A Fergusson?? To jest inna liga dla wszystkich trenerów świata. Nie wiem nawet jak go sklasyfikować: Naturszczyk??. Nie ważne.To klasa sama w sobie. I co ciekawe. Mimo że jest despotą i zamordystą to piłkarze MU też imprezują. Za to na boisku muszą dawac z siebie 110% i jeszcze nie marudzić gdy nie grają (ława). Kto tego nie lubi musi spadać. Taki już jest sir Alex. I wyniki ma jak cholera.
ginola ; Redaktor
Czwartek[2009.03.19; 12:04]
Hehe, jak to mawia jeden moj kumpel, zreszta tez fan Kogutow - "Nie nerwowo";)
nth1 ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 06:44]
Z tymi emotikonami, ginola, to taka sprawa, że przerażony twoją diagnozą lekarską na końcu jednego z wpisów, już niemal zacząłem sprawdzać swoje ciśnienie tętnicze i na serio rozpatrywać zakres tego odchylenia. Aż wreszcie spostrzegłem tego "winka" na końcu zdania. Żartujcie tak dalej doktorze...
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 00:11]
Jak nie było słychać? o tym, że całe to towarzystwo od zawsze za mordę trzyma? To poczytajcie trochę tego co napisał Stam, co mówił Becks, jak miał dosyć rygoru Van Nisterloy. Jeżeli to nie są przykłady, że tam wszyscy robią to jak sobie SirA zażyczy, jeżeli nie ,to jest OUT, bez świętych krów. To nie pokazuje jego wielkości, to po prostu podstawa i on zdaje sobie bardzo z tego sprawę. W takiej maszynie nie ma czasu na takie pierdoły jak zachlanie. Najlepiej to opisał kiedyś Kuszczak. Z ManU łatwo odejść lub wylecieć, duzo gorzej się dostać. Nikt kto ma więcej niż 3 szare nie da się wyjeb... z tej kolejki za chlanie czy inną głupotę. Po prostu wie, że byłby skończonym frajerem. A jak jest taki głupi to nawet jeszcze lepiej. Z tym naturszczykiem to się nie zgadzam, bo to nieprawda. Nie jest geniuszem taktyki i nie to obstawia, ale potrafił znajdować wiele nowych pozycji dla nowych graczy, zawsze ma kilka rozwiązań na dany mecz, praktycznie co sezon zmienia generalną taktykę - przypominam, że jeszcze nie tak dawno twardo obstawiał 4-5-1. Nie ma tupowego lewoskrzydłowego od 2 lat i jakoś nie za bardzo mu to przeszkadza - może warto tu się zastanowić jak to się ma do tego ciągłego biadolenia na naszą lewą flankę?! Wymieniać można jeszcze długo. Sorry, ale obecny sport zawodowy to nie intuicja i motywacja, ale badania, DIETA -dla tych którzy na ten termin patrzą z dystansem polecam poważne opracowania (mamy w Polsce jednych z najlepszych specjalistów w tej materii w Europie, bo na świecie USA to jeszcze nikt długo nie dorówna) mnie to nie dziwi tak samo jak nie dziwi mnie, że jesteśm w sporcie tak dalego za murzynami, wyniki, taktyka (ta na mecz i ta na sezon, bo to nie jest, że dzisiaj "golimy" tych a potem tamtych frajerów) i gdzieś na końcu jakiś tam nos czy coś podobnego. To dla mnie nie trafiony przykład, bo jeżeli weżmie się Beniteza, który zbytnio poświęca się taktyce to pewnie 99,9% innych będzie naturszczykami. Nigdy nie był naturszczykiem (wiem ginola, że ManU tak 10-12 lat wstecz to twoja "ukochana ekipa"), ale można się cofnąć do czasów Aberdeen i PZP. Ma facet swój styl i tyle, zawsze jeżeli coś mu kawałek ucieka - a zdażało się, zawsze to dogania i przegania. Dla mnie to jest esencja tego co najlepsze. Z jednej strony zakochany w tym sporcie, z drugiej ma cały czas tyle werwy, chęci i sprawności, że można tylko pozazdrościć. Acha nie robię podziału na lepszych i gorszych, po prostu nie zgadzam się z tą opinią. Mi tam taki futbol jak obecnie grają Muły się podoba idealnie zbilansowany między wynikiem a rozrywką, między walecznościa a finezją. Niestety szkoda, że nie dotyczy to mojego ukochanego klubu.
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 21:46]
TypOks, możliwe, ale dużo o różnych wyskokach mimo wszystko się mówi. Tylko gdyby piłkarze typu Tevez, Rooney czy Aderson trafili do Ramosa to ten wpierw odchudziłby ich o połowę, co Fergusonowi nie przyszło dotej pory do głowy. A Gazze kto chciał kupić?
TypOks ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 21:01]
nie no aapa właśnie z tego co mi się obiło o uszy to w MU dobre prowadzenie się to podstawa, podobno tam Ferguson ich nieźle za mordę trzyma w kwesti picia na przykład. zresztą spójrzcie na Barce w tym sezonie tam Guardiola wprowadził taką musztrę ,że szok. Na początku sezonu wydzwaniał o ustalonej porze do wszystkich by sprawdzić czy są w domu,a nie balują. A co do Harrego to ja też jestem zadowolony z jego obecności u nas :) w ogóle fajna dyskusja :)
ginola ; Redaktor
Środa[2009.03.18; 19:36]
A moim zdaniem co do Fergusona prawda jest po srodku. Jeszcze 10 lat temu byl klasycznym "naturszczykiem", ale jego wielkosc (a dodam tu, ze go nie cierpie) polega na tym, ze umial sie zmienic. Czy ktos sobie wyobraza jeszcze 10 lat temu w MUlach takich graczy jak Krystyna, Berba, Nani, Anderson? Ferguson skumal, ze futbol mu ucieka i umial zmienic swoja koncepcje, czego nie mozna powiedziec o innych Brytolach. Dlatego wlasnie Veron sie tam zupelnie nie odnalazl. Sam mowil, ze w tym zespole kazdy chodzi jak maszyna, a taktyka polega na walce, walce i jeszcze raz walce. Zadnej inwencji tworczej, zadnego blysku. A teraz? To zupelnie inna bajka...
halabala ; Administrator
Środa[2009.03.18; 18:58]
aapa ma racje - to nie jest pod zadnym pozorem okreslenie obrazliwe i, jak napisalem - nie przesadzam ze ktores podejscie jest lepsze czy gorsze. Uwazam jedynie, ze przy naprawde klasowych pilkarzach wieksze szanse powodzenia ma "analityk", a przy pilkarzach o nizszej klasie - "naturszczyk". Co do Fergusona to jest to, jak rownie slusznie zauwazyl aapa - wzor trenera "naturszczyka". Nie wyobrazam sobie dyskusji o pilkarskiej taktyce miedzy Fergusonem a Benitezem, ktory jest dla mnie typem idealnym trenera analityka. Ze wszystkimi tego zaletami, ale tez wadami. Zalety? W pojedynczym meczu jego Liverpool potrafi ograc kazdego - a jakze czesto w czasie meczow L'Poolu na przyklad w lidze mistrzow dochodze do wniosku: ale ich swietnie ustawil! A w ligowej mlocce z Liverpoolem bywa roznie, bo na Bolton czy Middlesbrough nie trzeba super taktyki, tylko odpowiednia mobilizacje, a tego Benitez po prostu nie potrafi, to nie w jego stylu. Inna sprawa, ze to akurat skrajny przyklad, bo duzo trenerow ma w sobie troche tego, troche tego, ale w roznych proporcjach. Dlatego powtarzam, to rozroznienie nie jest absolutnie obrazliwe.
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 18:46]
Zapomniałem dodać, że według definicji halabaly, naturszczyk wcale nie jest obraźliwy choć pewnie łatwiej w tym wypadku o skrajne reakcje. Chyba, że się myle to mnie kolega z Gdyni poprawi.
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 18:44]
A moim zdaniem to jest prawda. Tzn z SAfem jako naturszczykiem. To więcej niż prawda, bo to prawda ostateczna. To wzór metra jeżeli chodzi o naturszczyków. Tyle, że nikt inny nie potrafi tego powtórzyć. Wrócę jeszcze Marcus do naszej wczesniejszej dyskusji. Ktoś słyszał w MU o diecie, dobrym prowadzeniu itd. ? Wygrywaj, a poza tym rób co chcesz.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 18:22]
no trochę mi się popier.... jak zajączkowi :-) odpowiedni rozmiar ma łyżka albo nawet łyszka ;-)
tuczi ; Redaktor
Środa[2009.03.18; 17:39]
Hehehe no to co z tą łyżką czy też łyżeczką Marcus ;-). Pozdro
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 16:56]
HB jaka strategia klubu? To my mamy strategię? Albo ona jest tak prosta, że każdy ją potrafi rozszyforwać albo tak skomplikowana, że nikt jej nie ogrania. Skoro jest taka dobra to na cholerę te wszystkie zmiany, jak efekty są podobne? Nazywanie Fergusona naturszczykiem to nawet nie jest nadużycie, ale po porstu nieprawda. Ja rozumiem, że wielu z was go nie lubi (sam powiem szczerze mam zgoła odmienne zdanie), ale bez przegięć. Nie da się dzieścia lat prowadzić jedną z najlepszych ekip na świecie bazując na tym, że się ich moblizuje, opierrrrdala, albo nagradza i przez ten czas praktycznie się nie wywrócić. Chyba kilku piłkarzy w życiu czegoś nauczył,chyba parę razy coś tam ugrał a na transfery nie zawsze wydawał majątek. Warto jeszcze sobie przypomnieć o tym co zrobił z Aberdeen...
raku ; Redaktor
Środa[2009.03.18; 16:43]
Jeśli wszystko dobrze podliczyłem, to Harry w obecnym sezonie zdobył 46 punktów: 13 z P'mouth i 33 z nami. Jaką fajną pozycje w tabeli dało by nam tyle oczek... ;)
halabala ; Administrator
Środa[2009.03.18; 15:56]
Bardzo ciekawa dyskusja sie wywiazala - zaluje ze ostatnimi czasy i czasu malo, a jak juz jest, to niekoniecznie na kreatywne dzialania przed monitorem... Moje zdanie w tej dyskusji lokuje sie gdzies posrodku. Od zawsze trenerow dziele na "warsztatowcow" i "naturszczykow". Typem idealnym pierwszego jest Rafa Benitez, czy Martin O'Neill, przykladem drugiego Sam Allardyce czy nasz Harry. Nie ulega watpliwosci, ze Harry nie jest "warsztatowcem", nie nalezy do trenerow analizujacych skrupulatnie gre rywala i dostosowujacych taktyke do wymagan stawianych przez druzyne przeciwnika. Jest to zdecydowanie typ trenera mobilizujacego pilarzy i przekazujacego ogolne wytyczne. Nie oznacza to bron Boze, ze jedni albo drudzy sa bardziej lub mniej skuteczni. Wrecz przeciwnie - Ramos - typowy "warsztatowiec" odniosl u nas klape, Ferguson - typowy "naturszczyk" swieci triumfy. CHoc nie da sie ukryc, ze w czolowej piatce czterech trenerow to warsztatowcy. Czy oznacza to, ze z Harrym niczego nie osiagniemy? Niekoniecznie. Martin Jol, typowy "naturszczyk" dal nam dwukrotnie 5. miejsce. Jak wygladaly u niego odprawy taktyczne? Nie zapomne, jak zamurowalo mnie, gdy Grzegorz Rasiak opowiedzial w wywiadzie dla Spursmanii, jak ustawil go "taktycznie" Jol - "Mam walczyc w powietrzu i zgrywac pilki do Defoe". Powiedzmy sobie szczerze, kazdy z nas wpadlby na ten pomysl :) Do czego zmierzam? Wedlug mnie trener "naturszczyk" ma duzo wieksze szanse powodzenia trenujac klub z pilkarzami przecietnymi, czy nawet dobrymi, niz trener "analityk". Przyklady? Nieudana przygoda ze Spurs Ramosa, czy z drugiej strony sukcesy osiagane z Evertonem przez Davida Moyesa. Trener analityk wydaje sie koniecznoscia w sytuacji, gdy ma do dyspozycji pilkarzy na poziomie, ktorzy beda potrafili odpowiednio wykorzystac jego wiedze. Oczywiscie od tej teorii sa wyjatki - np, Ferguson w Man Utd, czy Curbishley w Charltonie, ale wydaje mi sie, ze generalnie mozna postawic taka teze. Jak to odniesc do naszego klubu? Moim zdaniem Redknapp jest w stanie wprowadzic nas w scisle okolice top four. Z drugiej strony z takim malo "glamorous" trenerem moze byc nam ciezko utrzymac pilkarzy takich jak Modric. Jakie widze rozwiazanie? Dac popracowac Harry'emu z nadzieja, ze juz w przyszlym sezonie zawitamy w okolice top four. Niech popracuje pare lat i ustabilizuje nas jako druzyne z okolic top four, potem mozna myslec o zmianie na jakiegos "analityka". Ale znowu - musi to byc zmiana przeprowadzona z glowa i przy pelnym poparciu wszystkich w klubie... Czy po przeczytaniu paru ostatnich zdan macie uczucie deja vu? Ja tez. Bo jest to dokladnie taki plan, jaki mial miejsce w przypadku Martina Jola i Juande Ramosa. Wowczas zawiodlo wykonanie, ale to chyba jedyna sensowna droga na szczyt. Jaki wniosek? Strategia klubu jest dobra od dawna, czas powaznie popracowac nad taktyka.
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 15:50]
Może i HR jest ligowcem, ale pamietajmy o jednym, że to jest TA liga. Sorry ale emocje przy Wisle Kraków miały znaczenie tylko dla kibiców z Krakowa. No może jeszcze dla fanów Kogutów z Polski, bo Spurs w naszym kraju zdarzają sie raz na pól wieku. Kogo obchodzą mecze z Dinamo, Famagustą czy Bragą. Osobiście nad tym boleję, bo lubię europejskie rozgrywki, ale padły one już trochę temu. Nie dotyczy to może LM, tak od ćwierćfinałów, a potem i tak wszystko w rękach Anglików i jakiegoś jednego rodzynka, czyli patrz pkt. pierwszy o tym że ligowiec angielski i ligowiec np. polski to dwie rózne sprawy. Wolę więc buraczanego angielskiego ligowca bez parcia na Europę niż wielkiego europejskiego dżentelmena, który w Anglii (a tu przechodzi front, przynajmniej dla nas) pokazał wielkią wydmuszkę. Z tym trenerem- światowcem to w ogóle po wyczynach Ramosa i Scolariego może być bardzo ciężko.
Paweł ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 14:33]
więc ja może tak personalnie rzuce - odchodził Jol, pamiętam, mowiono, że potrzeba nam trenera europejczyka, ktory nauczylby nas tego i owego i wprowadzil na salony. Padło na Ramosa. Idealny kandydat. Tylko było jedno ale - dostał on druzyne będącą w rozsypce, a zaraz pozniej odszedł mu Berbatov i Keane. Można się załamać. Już wtedy wiedziałem, że nim się polepszy będzie cholernie bolało. Jednak okazało się że na tą europejską piłkę i organizacje nie jestesmy przygotowani - ani my jako kibice, ani nawet druzyna. Gdybyśmy tylko mieli więcej cierpliwosci to po jakims czasie musialoby zadziałać. Ale nie o to chodzi. Mamy Redknappa. Więc znowu nie patrzymy na Europę, tylko na TU I TERAZ. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Redknapp zostaje u nas na jeszcze 3-4 lata. Drużyna zaczyna się kształtować. Przychodzą fajni piłkarze, ambitni i spragnieni sukcesów. Ale wiadomo 7-9 miejsce to max co osiągamy. Redknapp po tych 3-4 sezonach odchodzi zostawiając bardzo ciekawą ekipę. I wtedy przychodzi jakiś Europejczyk ktory wszczepia nam światowe standardy. Nie bedzie miał łatwiej? Czy to że mamy obecnie Redknappa naprawde oznacza że nie możemy iść do przodu w tym kierunku? Kiedy Benitez obejmował Liverpool też nie miał zgrai pajaców, tylko niezłą drużynę którą zaczął jedynie ulepszać. Podziękował Murphym i innym, bo nie spełniali Europejskich wymogów grania i trenowania. Czy zaczynanie budowania drużyny "po europejsku" ale od nowa jest na naszą cierpliwość? Na moją tak, ale większość znowu będzie zwalniać trenera po 8 meczach. Takie budowanie jest bardziej bolesne i dla bardziej cierpliwych. Wersja z Redknappem i przejęciem po nim już fajnej drużyny jest wg mnie bardzo dobra, bardzo optymistyczna i jeśli zmądrzeli ludzie w naszym klubie - nawet realna. Oczywiście również jest dłuższa w realizacji, ale moim zdaniem idealna dla takich niecierpliwych kibiców jakich mamy my ( i niecierpliwy zarząd ). A opcja ze zmianą już teraz - znowu by pewnie pobolało, dostalibysmy po dupie 5 razy, wielu zaczęłoby znowu szczekać ze to źle tamto źle. I tak w koło macieju. Tak naprawdę odkad kibicuje Spurs to co sezon mamy zmianę trenera. Przyniosły te zmiany coś? No własnie ... To nie na cierpliwość kibiców.
ginola ; Redaktor
Środa[2009.03.18; 13:53]
Oczywiscie pierwszy akapit skierowany jest do varby, nie tucziego;)
ginola ; Redaktor
Środa[2009.03.18; 13:52]
Tuczi - mam wielkie pretensje do Ramosa i zarzadu za kupowanie z premedytacja graczy, o ktorych wiadomo bylo, ze nie beda mogli grac w UEFA. Kompletny bezsens i tyle. Nth1 - chcesz ode mnie propozycji trenera? Ok, to zaraz, najpierw cos wyjasnie. Mam co do Redknappa identyczne odczucie jak MARCUS. Ciezko mucos zarzucic w tym jak nas prowadzi, oprocz kilku kwestii jak sprawa Dos Santosa, z ktorym ktos powinien byl porozmawiac i dac mu szanse. I tu zacytuje MARCUSA: "Co nie zmienia faktu, że jego warsztat oceniam tylko jako ligowca, z którym raczej nie po drodze będzie gdzieś wyżej." I nie ma tu nic do rzeczy jego facjata(na marginesie strasznie buracko-pijacka), bo Jol wiele piekniejszy nie byl, a dopoki nie zaczal ujadac jak zbity piesek to bardzo go lubilem. A moja propozycja? Ona tunie ma nic do rzeczy. Wazne jest, zeby trener dostal pelne wsparcie zarzadu, zeby mial jasno powiedziane "robisz co chcesz, ktos cie wku**i to go wykop, najlepszych postaramy sie zatrzymac za wszelka cene, poprawimy jakosc pracyz mlodzieza etc." To jest kwestia kluczowa. A personalia? Zawsze mialem wielki szacunek do Quique Sancheza Floresa, jak dla mnie to praktycznie kopia Beniteza, tyle ze grajaca bardziej atrakcyjny dla oka futbol. Na pewno nas na niego stac. Nawiasem mowiac policzcie sobie ile w ciagu roku wydalismy na trenerow. Ramos mial ponoc 4-5 mln funtow za sezon, dostal z dyche odprawy, za 5 mln wyrwalismy Portsmouth Redknappa i teraz placimy mu z 2-3 banki. Cos okolo 20 mln funtow w ciagu niespelna roku - zal.pl:( *BTW - nth1, o co chodzilo ci z tymi emotikonami???
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 11:48]
oczywiściełyżka jest odpowiednim rozmiarem
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 11:21]
Tuczi co do tej "łyżeczki" to przypominają mi się słowa M. Bajora, który bardzo ładnie takie porównanie sprafrazował. Należy jeść łyżką. Łyżeczką to się człowiek zmęczy a danie ostygnie, a łychą to się człowiek zapcha. Łyżeczka jest więc odpowiednim rozmiarem. Może przemyśliće to na zlocie tej twojej sekty wyznawców Robusia od Keanów :-) Nie rada, drobna propozycja.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 11:14]
Co do HR to jestem jak najbardziej zadowolony z tego co robi. Absolutnie widać, że pracuje, że się stara, że ma efekty. Nie mam mu nic do zarzucenia, oczywiście jakieś błędy są lub mogą być - to nie zdarza się tylko nierobą. Co nie zmienia faktu, że jego warsztat oceniam tylko jako ligowca, z którym raczej nie po drodze będzie gdzieś wyżej. To nie jego wina dostał propozycję i ją przyjął. To co robi na dzień dzisiejszy pozwala mi go jak najbardziej szanować.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 11:07]
Ja się tylko zastanawiam jak to ma w praktyce wyglądać, bo samo stwierdzenie że europa może poczekać, jest nawet uzasadnione ( na marginesie sam się zastanawiam na chu... nam to 7 miejsce, jak potem może się zdarzyć, że odpuścimy UEFA). Tylko co to faktycznie ma oznaczać? Będziemy się zbroić nie testując tej broni w pucharach? Będziemy wydawać setki melonów na ligę, żeby ją opanować? Jaki to ma sens? Pisząc europa mam na mysli standardy, systemy szkolenia, długofalową politykę. Nie ma anglia, jest anglia jako część czegoś większego. Tu nie biega o finał LM tu chodzi o to, żeby w tych pucharach być a nie bywać, żeby coś w nich znaczyć. Zeby od A-Z być przygotowanym na wszystko, żeby 1,2 czy 3 skład (jeżeli jeszcze taki podział naprawdę istnieje) zawsze grał o to samo - zwycięstwo. A co to znaczy opanować anglię? tak praktycznie to co to ma być? Młocka z Boltonami etc? Tak można zawsze. Ja nie wiem tylko co to ma dać w kontekście tej całej europy. Nie rozumiem dlaczego mamy sobie jakieś ograniczenia w tej materii serwować. po co?
Paweł ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 10:59]
właśnie o taką dyskusję mi chodziło, bo ostatnio poziom naszego dyskutowania troszkę oklapł.
nth1 ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 07:34]
A o co w końcu chodzi w tym sporcie jak nie o emocje? Jak nie o to żeby był dobrze zorganizowany klub gdzie gra się w piłkę? Rywalizacja bez emocji i pasji? Nie od dziś czytam posty ginoli i widzę, że zawsze deklaruje twarde stąpanie po ziemi i racjonalizm. Słowa słowami, jednak w sumie od nominacji Redknappa wyliczane argumenty to tylko fasada dla... a niech będzie... frustracji z decyzji zarządu w sprawie zwolnienia Ramosa. Każdy kibic z tej samej gliny. Właściwie cała ta gra jest jakimś zboczeniem. Dobrze, że używasz emotikonów. Ja zapominam licząc na klarowność stylu. Ale się przeliczam. A w sprawie Redknappa to jestem pewny, że kluczem jest tu Juande Ramos. Ramos, który miał być lepszy. Ba, który dalej jest lepszy. Tylko któremu po prostu nie wyszło. W Anglii mu się nie udało. A skoro na gruncie racjonalizmu to: on po prostu zawiódł. Zawiódł, bo zamiast dostarczyć argumentów o wyższości hiszpańskiej myśli szkoleniowej, zdaniem wielu kibiców i prasy jeszcze coś ośmieszył. A tu jest właśnie ta ligowa młócka. Tu jest inna dżungla. I choćby Ramos był nie tylko jednym z najlepszych, ale i najlepszym trenerem świata to wcale nie znaczy, że dałby radę w Premiership. Bo tutaj daje radę Ferguson, Mourinho i Wenger. A nawet Benitez dopiero pretenduje. Ramos choć dalej jest ceniony i uważany za jednego z najlepszych (w końcu chciał go Real) to jednak tutaj zawiódł i rozchwiał sercem wspierającego go kibica racjonalisty. Stąd reakcja na jego następcę i wcześniejsze argumenty z rodzaju, że nawet piłkarze grali przeciw niemu. Ale komu przyszło zarządzać choć raz grupą prostych, pełnych energii ludzi to pewnie wie, że nigdy nie będą słuchać przestraszonego managera. A ile razy my sami jak nam coś nie wyjdzie to szukamy usprawiedliwień w stylu, że mecze w porze lunchu są już z góry przegrane. Chwała Ramosowi, że sam takich usprawiedliwień nie zgłaszał. Pożegnał się dzielnie i z godnością. Choć z drugiej strony pewnie i z ulgą, bo Anglia zawsze wydawała się i pozostała dla niego niezrozumiałą, obcą ziemią. Co tu się mądrzyć na temat pojęcia klasy trenerskiej gdy wyszło dwa razy 5 miejsce takiemu Jolowi. Jak potrzeba dla tej dyskusji to ja mogę się zgodzić, że były to dwa przypadki średniego trenera. Ale w jakim świetle stawia to Ramosa? Że go zwolnili za wcześnie? To jest zawsze mocny argument, ale on był na koniec już naprawdę przerażony i nie panował nad duszami. A gdyby fachowcy uznali, że Jol nic już nie osiągnie powinni go zwolnić "na spokojnie" zaraz w maju po sezonie 2006/2007. Ale większość wierzyła... O przepraszam, to zbyt niekonkretne słowo... Większość zanalizowała, że 4 miejsce z Jolem jest jak najbardziej możliwe a sezon 2007/2008 będzie kolejnym krokiem naprzód. Jak chcecie widzieć ten klub wśród Manchesterow, Chelsea i Liverpooli albo zamiast nich na szczycie to nie ma sprawy, z przyjemnością dołączę się do dopingu. Ale klub to nie tylko miejsce w tabeli. Tam na High Road jest żywa organizacja i akademia. Ale, ale... miało być o Redknappie. I wbrew pozorom było. Jeżeli nie pasuje Redknapp - proszę zmień go na koniec sezonu. Ale konkretnie ginola. Kogo możesz zaproponować? Tylko nie marzenia i spekulacje. Kogoś kto jest osiągalny, kto nie boi się Anglii, nie nagadał zbyt wiele złego na Spurs w przeszlości. Kogoś komu zaufają kibice nie przez jeden rok na fali euforii ale przez pięć może lat. Ktoś o kim w przypadku braku sukcesu nie powiemy dość tylko damy radę wytrzymać pięć może lat. I w końcu ktoś kto chce, ma odwagę i zgodzi się przyjść. Ktoś kto jest dostępny, na zasadzie, że bierzesz ginola walizę z kasą i lecisz z prezesem i już tylko negocjujecie szczegóły. Piszę lecisz, bo domyślam się, że będzie to trener jak najbardziej zagraniczny. Paweł sprowokował niezłą dyskusję tym artykułem - felietony są potrzebne. Mam nadzieję, że nas nie odeśle z tą walizą pieniędzy do działu spekulacje.
Yido ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 01:24]
Od momentu przyjścia Harry'ego powtarzam, że jest to najlepszy człowiek na właściwym miejscu. Dawno nam się nie trafił taki "skarb". Jest to człowiek, który na angielskiej piłce zna się jak mało kto. A jego polityka zarówno taktyczna jak i transferowa bardzo mi się podoba. Harry Redknapp's Blue & White Army!
varba ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 01:20]
Dobra już luzuję! Dzięki za troskę! Ale ty też waliłeś z grubej rury :-) Musieliśmy odpuścić bo nam kilka meczy na raz się złożyło, a nadal utrzymanie w PL było priorytetem no i Carling Cup bo fajnie wygrać jakieś trofeum, gdyby puchar UEFA wypadł w innym terminie na pewno by nie odpuścił. Poza tym połowa zawodników nie mogła grać w pucharze uefa wiadomo z jakich powodów wiec kim miał go wygrać Bentem i Cambellem w ataku, w przyszłym sezonie nasza pozycja w tabeli nie będzie zagrożona wtedy będzie można powalczyć, zrobił co musiał, jakby Ramos to zrobił to pewnie byś bronił tej decyzji!!!
Paweł ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 00:26]
ginola nie twierdzę że Redknapp wprowadzi nas na salony, ale zbudować drużynę potrafi, wiesz że mam podobne odczucia co Ty na wiele spraw, ale jednak Redknappa nie zwalnialbym po sezonie bo mijaloby sie to z celem. I co wtedy? Znowu cos nowego? Niech ma te swoje parę sezonow i niech cos zbuduje. Jestem pewien że to potrafi! A potem ... okej, niech nas przejmie ktoś młody, który kontynuowalby dzieło i je udoskonalał i byc może na stałe wprowadzilby na salony. To byłoby idealne. Ale za piękne. Bedzie pewnie tak że Redknapp potrenuje nas 1,5 roku, cos tam będzie w tej druzynie ale nie do konca jeszcze wiadomo co, przyjdzie znowu jakis przypadkowy gosc i od nowa. to ma jakis sens? Wiadomo mozna Redknappa zwolnic zatrudnic kogos tam i o Redknappie za 10 lat nikt nie bedzie pamiętał. Ale bądźmy jednak troszkę poważni.. Jeśli dalismy juz człowiekowi szansę to nie skreślajmy go dlatego że ma buzię jaką ma
ginola ; Redaktor
Środa[2009.03.18; 00:22]
Ok, z tym ze to "w Premier League" jest dwuznaczne - albo doswiadczenie w PL jako takiej, albo doswiadczenie wsrod trenerow w tej lidze pracujacych. Tobie chodzilo o def. pierwsza, mi o druga stad to nieporozumienie. Varba - nie tak ostro bo ci gdzies zylka peknie i wylewik bedzie, zreszta gula juz ci na pewno i tak skoczyla:D A nie pomyslales o tym, ze Gio nadaje sie do CCC dosc srednio. Ze rownie prawdopodobne jak to, ze tam okrzepnie jest to, ze ktorys drwal po piatej dziurze, jaka mu zalozy w meczu, zlamie Meksykaninowi noge?! I wyjasnij mi w takim razie ty, jaki twoim zdaniem jest sens walczenia o awans do Pucharu UEFA, skoro pozniej nasz menago olewa te rozgrywki?!
ginola ; Redaktor
Środa[2009.03.18; 00:17]
No Pawel, dokladnie! Tylko jak jakis dalszy plan ma sie do tego, ze zatrudnilismy Redknappa?! Bo przeciez tez nie wierzysz, ze wprowadzi nas do Europy. To co, teraz odbuduje nasza pozycje, nastepny sezon ja ustabilizuje, a na koniec i tak bedzie trzeba sie go pozbyc, bo "kaczka, to max. co moze z niego byc". To czemu od razu nie wzielismy kogos mlodego z perspektywami lub nie wymienic Redknappa teraz (tzn. po seznonie), skoro jak sam mowisz "Wrócić do swojego szeregu w Anglii naprawde nie jest trudne. Wystarczy mieć troszke oleju w głowie". Wazne tylko, ze jak daj Boze zatrudnimy kolejnego Ramosa, to wszyscy w klubie musza patrzyc w ta sama strone co on, a nie rzucam muklody pod nogi, ew. udawac, ze nie widza co sie dzieje. Oby "gora" naszego Klubu wziela sobie do serca motto Archiwum X:D - "Prawda jest daleko, jest blizej niz myslisz"!!!
Paweł ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 00:16]
ginola - proszę czytać ze zrozumieniem "Jeden z najbardziej doświadczonych w Premier League". Pokaż mi trenerów którzy mają większy staż w trenowaniu drużyn W PREMIER LEAGUE. Ferguson? Kto potem? Może Wenger! KONIEC! Czy to nie czyni go jednym z najbardziej doświadczonych trenerow w PREMIER LEAGUE? Jesli uprawiasz seks od 20 lat, ale jesteś w te klocki dość średni, a ktoś uprawia 3 lata ale jest mega dobry, to znaczy że ten co uprawia seks 20 lat nie jest w tej materii doświadczony? Sory za takie porównanie no ale tak jakos musialem Redknappa porownać do takiego Beniteza chociazby ;)
varba ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 00:14]
Nie świadczy to o żadnej rzeczy którą wymieniłeś, świadczy tylko o twojej arogancji i uprzedzeniu do Redknappa. Ty masz żal do niego o wszystko, co by nie zrobił to będzie źle. Lubię Dos Santosa i chciałbym żeby miał przyszłość w naszym klubie ale on błyszczał w kilku meczach przedsezonowych, miałem wtedy okazję przyjrzeć mu się na żywo, ale jak zaczął się sezon to chłopak nic nie pokazał i traktowanie go lepiej od innych bo przyszedł z Barcelony dla mnie jest bez sensu niech zapomni o tym i weźmie się do pracy. Udowodni że jest coś wart grą, teraz jest w Championship skoro jest taki dobry to bezproblemu powinien sobie poradzić w tak słabej drużynie i wtedy będzie zarzucić coś Redknappowi, Paweł ma rację tym artykułem a ty jesteś uprzedzony- taki podsumowanie
Paweł ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 00:03]
przeszłość Spurs to nie jest moja super mocna strona, bo Tottenham regularnie oglądam dopiero od 2005 roku, rowniez inaczej postrzegałem wtedy wiele spraw, ale odnosnie tego angielskiego/europejskiego podejscia. Sezon 2005/06. Mamy mocną ekipę na Anglię. W Premier League naprawdę radzimy sobie świetnie. Otarlismy się o LM. Czuć że ta drużyna w Anglii może wiele. Następny sezon. Wita nas europa. Więc wzmocnienia. I to nie takie złe. W Europie radzimy sobie super. W Anglii też. Znaczy nie tak jak byśmy sobie wymarzyli, ale nie jest tragicznie. Widać że jakiś sens to ma. Ze druzyna ma moc i na Anglię i na Europę. Ale byl to dopiero zalążek. W Anglii zaczęliśmy zyskiwać pewien respect. Jednak zapomnieliśmy o jednym. Konkurencja nie śpi. A my tak naprawde uznalismy że budowanie druzyny się skończyło. A był to tak naprawdę początek, nawet nie środek budowy prawdziwej silnej drużyny. Zapchali sobie w klubie głowy bzdurami o planie 4-letnim wejścia do LM, ale nic nie robili dalej. Sezon 07/08 - żadnych poważnych wzmocnień, drużyna źle przygotowana, w Anglii poczuli - oni nie są tacy silni, można ich lać, w Europie też już nie to, stanęlismy w miejscu, a stanięcie w miejscu w pilce noznej oznacza że inni cię wyprzedzają. Przyszedł Ramos. Chciał u nas od razu zrobic druzyne na miarę Europy. Ale nie miał wsparcia. To było widać. Więc wszystko szlag trafił. I decyzja - trzeba od nowa. Więc przychodzi Redknapp. Pierwsze co ma zrobić to odbudować naszą pozycję w Anglii. Niestety chcąc zrobić krok do przodu w Europę ugrzęźliśmy i nie dość że nie pokazalismy się w Europie, to jeszcze zagubilismy się w Anglii. Prorokiem nie jestem. Ale patrząc na to jak drużyny angielskie budują swoje potęgi, uważam że oprócz top 4, na przyszlosc mozna obawiac sie jedynie Evertonu i AV. Zadna inna druzyna nie ma jakiegos planu, są tylko cele ktorych nigdy nie zrealizują, bo nie mają dobrych ludzi od tego. Odbudowanie pozycji w Anglii - pestka. Trudne to nie jest, bo w Anglii większość to kretyni. Niestety my też. Jednak wierzę że moze sie to zmienic. Tylko żeby potem niczego nie zepsuć. Nie wytyczać sobie sztucznych granic ze za 3-4 lata musi być LM. Budujmy sensownie klub, żeby w Anglii się go bali, a nie żeby był pośmiewiskiem, nie róbmy tylu błędów, a Europa w koncu zawita. Trzeba sobie dać czas i cierpliwości - wielu powie - ale ile mozna czekać!!?? Wybaczcie ale budujemy tak naprawdę wszystko od podstaw, mieliśmy już ładnego kwiatuszka ale przyszła zima i zamarzł. Trzeba nowego zasadzić i pielęgnować, ale regularnie i mądrze, a nie na hurra, że latem sypniemy znowu 100 mln funtów, ale przy okazji sobie sprzedamy Modricia Corluke Lennona i może jeszcze Woodgate'a. Dla mnie Europa ( ta prawdziwa ) może byc nawet za 10 lat. Nie śpieszy mi się. Jednak za pieniądze nikt Ligi Mistrzów nie kupił. Trzeba mieć plan, dobrych ludzi od realizacji. I cierpliwość. Wrócić do swojego szeregu w Anglii naprawde nie jest trudne. Wystarczy mieć troszke oleju w głowie. Ale żeby istnieć w Europie potrzeba czasu i cierpliwości. I nigdy więcej takich błędów, jakie popełnilismy w nie tak dawnej przeszłości. Konczyc budowe nie skonczonej druzyny? Samobojstwo! teraz parę druzyn nam uciekło w Anglii, ale nie za daleko. Może !! damy radę ..
ginola ; Redaktor
Wtorek[2009.03.17; 23:58]
Aaaa, mialem dodac, ze nie zachwycalbym sie tak ostatnimi wynikami w lidze. Zwracam uwage, ze nie ma nas juz w UEFA, FA, a Carling sie skonczyl. Jak wiec mozna porownac wyniki z teraz ddo wynikow z powiedzmy listopada?! Nawiasem mowiac mam wielki zal do Redknappa za odpuszczenie UEFA. Teraz mowi, ze chcemy awansowac do pucharow, a jak juz w nich bylismy to sie na nie wypial. Nie swiadczy to aby o jakims ciezkim stadium paranoi i debilizmu?!
varba ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 23:58]
Świetny artykuł, totalnie się z nim zgadzam, chciałem Redknappa bo wiedziałem że zna Premiership i że zbuduje nam drużynę, może to nie będzię top4 ale na pewno nie będziemy się martwić o spadek!
ginola ; Redaktor
Wtorek[2009.03.17; 23:54]
Czuje sie tym artykulem niejako wyrwany do tablicy:D Od razu sie przyczepie do zawartego na poczatku okreslenia "jeden z najbardziej doświadczonych trenerów na boiskach Premier League". Musze przyznac ze jak to slysze, to staja mi wlosy na glowie. No chyba ze jako kryterium przyjmiemy wiek, wtedy ok. Bo tak to w jaki sposob przejawie sie to "doswiadczenie"? Ile meczy w europejskich pucharach ma Redknapp na koncie? A moze umknelo mojej uwadze jak prowadzil jakas w miare porzadna reprezentacje? Albo jakis dobry klub? Nie, jego dluuuga kariera to bez przerwy szara ligowa mlocka, zreszta 1/3 z niej na zaplczu PL! Teraz ad rem. Trudno sie nie zgodzic, ze lepiej wypozyczym mlodych graczy niz sprzedac. Ale tez czy jest to wypozyczenie w celu dania graczom okazji gry, czy na odwal sie? Czy Redknapp dal szanse Dos Santosowi? Czy Dos Santos z czasow Ramosa na prawde byl tak duzogorszy od Bentley'a czy Lennona? O gosciu pod tytulem Dorian Dervite nawet nie ma co wspominac - 21 lat, 3 lata u nas, ani minuty w lidze. Na prawde uwazasz Pawle, ze Redknapp wiaze z nim przyszlosc? A jesli nie to po co go w ogole trzymac zamiast od razu komus opylic? Identycznie wyglada sprawa z Arch-Hen, tyle ze ten jest u nas 4 lata! Co do Palaciosa - nie pamietam, zeby ktokolwiek jeczal na jego obywatelstwo. A z tym, ze wydalismy na niego za duzo (mimo wszystko)trudno sie nie zgodzic. Co do Bale'a i Bentley'a - tu jestem pozytywnie zaskoczony. Poszli w odstawke i tyle. Pytanie czy z powodu twardej reki Redknappa, w co smiem watpic, czyze wzgleduna dobra forme Assou-Ekotto i fantastyczna Lennona?! Co do "kapitanowania"- ostatnio tez Ledley mocno nadwyrezyl u mnie opinie o sobie co nie zmienia faktu, ze Keane tak samo nie nadaje sie do tej funkcji, szczegolnie za ten numer z Liverpoolem i pier***nie o dupie Maryny na temat milosci do Spurs (sorry tuczi:D. O bramkarzach w ogole sie nie wypowiadam, bo jak tu oceniac prace Redknappa i Ramosa z Gomesem, skoro przy tym drugim Brazylijczyk dopiero zaczynal aklimatyzacje?! Koniec koncow nie wierze ze Redknappa stac na wyzsze niz 7-8 miejsce, no chyba ze dostanie na pilkarzy z 200 mln ojro, choc to i tak nie jest pewne, bo wyspiarscy trenerzy umieja spieprzyc wszystko vide Hughes w City. W zupelnosci zgadzam sie z MARCUSEM, ze powinnismy patrzec na Europe, ktora nam bardzo ucieka, a nie na WBA czy Middlesbrough. No chyba ze ktos jak nth1 przedklada emocje w pojedynczych meczach nad dlugofalowy sukces, co zreszta smierdzi mi na kilometr jakims chorym zboczeniem i proba intencjonalnej smierci na zawal;)
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2009.03.17; 23:50]
Chyba nie do końca rozumiesz moje słowa Marcus... Priorytet priorytetem... Ja również chcę Koguciki w pucharach. Jednakże, jeśli nie zaczniemy wpierw zdobywać ligi angielskiej to Europie możemy pomarzyć najwyżej. Ja rozumiem, że chciałbyś widzieć Spurs w finale Ligi Mistrzów, ale trzeba "jeść" powoli łyżeczką, a nie chapać rękoma... Patrząc na te twoje "muły" to chyba warto poczekać, prawda ? A celem wyjściowym zawsze musi być gra w czubie tabeli i walka o wszystko. O wszystko w Anglii, aby móc zaistnieć w Europie...... Tak zakłada Marcus moja sekta ;-)
varba ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 23:36]
Pochwały się należą chłopakom z redakcji, codziennie dwa, trzy artykuły, tak trzymać!!!
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 23:23]
Na jakiej podstawie zakładasz tuczi, że najpierw jest anglia a potem europa? Dlaczego od razu celem nie ma być to drugie? Czyli wracamy do WHU i Boltonów. Jeszcze nie tak dawno radziliśmy sobie z nimi, co z tego wyszło? Skoro cały czas mamy mocarstwowe plany i wydajemy tyle gotówki to po co to? Na wyspę? To wtedy naprawdę jesteśmy frajerami. Myślę jednak, że na coś innego. Wyjmujesz jakiś czerwony garniturek, ale przecież on kiedyś nie był tak bardzo szykowny jak teraz. Nie zawsze była naszywka LM, czasem było UEFA albo PZP. Jednak spora szafa tych ubrań z różnych lat się zebrała i kto dziś pamięta, że Muły nie za wiele znaczyły w złotych latach angielskiej piłki, że ponad 20 lat czekali na majstra? Jednak chyba dosyć długo są w czubie europy, świata. Tym bardziej , że celem wyjściowym mogą być puchary dla Evertonu czy Aston Villi, to chyba dla nas to też powinien być priorytet.
Paweł ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 22:56]
na komentarz nth1 oczywiscie nie moge pozostać obojętny, ale dopowiem tylko odnośnie wątku z bramkarzami. Robinson miał jeden genialny sezon. Pamiętamy który. Był to jednak wyjątek. Robinson nie jest taki dobry, jak wtedy był. On po prostu bywał dobrym bramkarzem kiedyś. I bywa nadal. Nigdy dobrym bramkarzem nie będzie. Popełnia błędy katastrofalne. Nawet teraz w Rovers. To samo Gomes. On również bywa bramkarzem dobrym. Ale wciąż nie jest i raczej nigdy nie bedzie bramkarzem na miarę chociazby Jerzego Dudka ( prosze sie nie śmiać ). W czym rzecz jednak. Wiadomo - oduczyć złych nawyków się nie da. Robinson miał zawsze problemy przy wychodzeniu do pilek i strzałami z dystansu. Gomes akurat najwiekszy i tak naprawde jedyny problem to ma wlasnie z łapaniem piłki ( ewentualnie piąstkowaniem ). Sęk w tym, żeby ograniczyć takie zagrania, żeby zminimalizować ryzyko takich zagrań. żeby umieć trafić do bramkarza - co mu wolno, czego mu nie wolno, a co ma robic sporadycznie. Gomes nie wystrzega się błędów to fakt. Ale popełnia ich mniej. Jestem przekonany że to zasługa trenerów. Rozmowa jedna druga trzecia, poćwiczone na treningach i egzaminy na meczach. A mam takie wrażenie ze za Jola i Ramosa udawano tylko ze nic sie nie dzieje. Błędy zdarzają sie każdemu. Po prostu masz uważać. A taki bramkarz potem probuje udowodnic że jednak potrafi! I popełnia drugi trzeci błąd. Tracimy punkty. Bramkarz musi zrozumieć, że jesli czegos nie potrafi, to ma to ograniczyc. Jeśli Bent nie umie kiwać, to nie bedzie przecież wdawał się w dryblingi z obroncami. Jesli Zokora nie umie strzelać z dystansu, to nie bedzie walil bez sensu z dalekich odleglosci. O to mi chodzi. Może się myle nie wiem, trener nie jestem. Biorę to na chłopski rozum
nth1 ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 22:37]
Muszę przyznać ze wstydem, że dzień w którym Prezes zawiadomił o zwolnieniu Juande Ramosa i zakontraktowaniu Redknappa przyjąłem z ulgą i nadzieją. Przyznaję to ze wstydem, bo pamiętam, że gdy rok wcześniej przydarzyło się coś podobnego mojemu ulubionemu Martinowi Jolowi to płakałem tak żałośnie, że sam autor powyższego artykułu, na (nie)łamach starej Spursmanii przywołał mnie do porządku nie przebierając w różnych wyrazach (bynajmniej nie zaufania) nie mniej gorzkich niż same łzy po Wielkim Martinie Jolu. A potem nastąpił rok smuty w komentarzach i artykułach. Człowiek jakoś tak słabiej dopingował czy co... aż Ramosa zwolniono. Z braku wsparcia tak marnego kibica zapewne. Wstyd. Ale nie zmienia to faktu, że powołanie Redknappa było dla mnie jakimś powrotem do starych (ale przecież nie aż tak dawnych) dobrych czasów. Czasów BMJ. Opuszczam tu cały ważny wątek porównania klasy trenerskiej Jola-Ramosa-Redknappa. Nie znam się na tym - mógłbym się zatem wykłócać w nieskończoność. Chodzi mi tylko o emocje i powrót do tej atmosfery z jesieni 2007. Nawet te schyłkowe jolowe: Villa 4:4 na Lane czy ManU na Trafford 0:1 - pomimo tak kiepskiej pozycji w tabeli - były niezapomniane do tego stopnia, że potem już tylko ramosowy półfinał i finał Carling mogły rywalizować z tamtą niewiarygodną atmosferą na dnie tabeli. A wiosna 2008 - wiosna remisów - to już emocjonalna zima na Lane. O, Juande Ramosie gdybyś się spóźnił i przybył na WHL dopiero latem 2008 gdzież byliby Spurs dzisiaj? Teraz trener Harry jest dla mnie taką gwarancją powrotu do dobrych emocji. Wiem, że dla większości to zdecydowanie za mało. Ale akurat ja choćby tylko z tego punktu widzenia cieszę się dziś na Redknappa. Widocznie nie myślę po europejsku. Paweł, co z tym wątkiem bramkarskim? Ramos akurat dostał schyłkowego Robbo i zielonego jak się okazało Gomesa. A zaraz potem dostał wypowiedzenie, więc nie zdążył zrobić już nic gdy Heurelho okazał się skoczniejszy niż oczekiwano. A że i z piąstki lubił przyłożyć jak najbardziej niekontrolowanie w każdej, absolutnie każdej podbramkowej sytuacji to już trudno było coś wymyślić w jego sprawie gdy czuło się oddech zarzadu. Ale był przecież wcześniej taki czas, że Robbo grał świetnie. Czy sądzisz, że Gomes dziś jest już lepszy od tamtego Robinsona? W tym ostatnim Villa 2:1 zauważyłem przebłyski starych numerów z piąstkowaniem i próbą efektownego minięcia się z piłką wysoko w powietrzu. Przesympatyczny brazylijski bramkarz w Spurs nie przyczynia się absolutnie do tego, że ten klub może być nazywany normalnym. Ale czy to źle? Pewnie tylko nie będzie grał o najwyższe stawki. Ale emocji jak zwykle nie zabraknie.
TypOks ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 21:40]
ja tam na Harrym psów nie wieszałem, wiadomo że musiał trochę popracować żeby były efekty tak jak ze wszystkim. Jak grubas przyjdzie na siłownie to od razu nie schudnie, trzeba trochę czasu i cierpliwości. A co do wypożyczeń to moim zdaniem, jak ktoś ma siedzieć na ławie i zagrać 2-3 mecze w sezonie to rzeczywiście niech lepiej pokaże co umie w takim Ipswich...zawsze potem go można ściągnąć z powrotem. No i tez się zgadzam że dobry tekst :)
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2009.03.17; 21:28]
Niestety Marcus najpierw trzeba dorównać do nich, aby myśleć o tej "europejskiej" piłce. Angielska piłka może i nie jest daleko od nas, ale porażki z Boltonami, Wiganami, West Brom-ami i tego typu drużynkami ukazują czasem nasz potencjał... Wygrywajmy za każdym razem z nimi i wtedy możemy pomyśleć o tej twojej Europie... Nikt nie powiedział Marcusie, że będzie łatwo... Łatwo to jest założyć czerwony garniturek Man Utd ;-)
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 21:17]
absurd tuczi, absurd (oczywiście jest to moja prywatna opinia)! Nie widzę kompletnie potrzeby równania do WHU, Boltonów, Wiganów czy nawet AVilli. Przy potencjale tego klubu nie jest to żadne szczytne wyzwanie. Dlatego pisałem właśnie o celach i porównaniach. Jeżeli odpadają nam puchary i zostaje tylko liga to już dużo lepiej nam idzie, więc ta angielska piłka wcale nie jest jakoś bardzo daleko od nas. Ta europejska jak ManU,LFC, Ruscy czy mimo wszystko Analowcy, to jednak na przełomi kilku sezonów nie jest nasz rozmiar.
Roman ;
Wtorek[2009.03.17; 21:11]
Fakt Palacios jak na razie sie sprawdza ale z ostateczną oceną poczekałbym do konca sezonu.Ale tekst dobry.Idealne spostrzeżenia co do młodych graczy.
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2009.03.17; 21:03]
No Paweł, świetny tekst moim zdaniem... Zgadzam się w zupełności. Marcus - żeby złapać tą twoją uciekającą europejską piłkę, najpierw trzeba dobrze opanować tą angielską ;-)
gaizka ; Redaktor
Wtorek[2009.03.17; 20:57]
...i kto to pisze :) Paweł który uważa że taki inny trener rodem z hiszpani, który zdobył raptem 2 pkt w 8 meczach jest nie tyle lepszy, co Redknapp nawet nie może być z nim porównywany...bo jest taki mizerny... Teraz widzę trochę dobrej wiary w piórze Pawła i interpretacja jest już zgoła inna... no zobaczymy co z tego wyjdzie, ja zawsze jestem dobrej myśli, a może po prostu łatwowierny, dlatego od początku wierzyłem w Harry'ego...
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 20:52]
Po pierwsze zależy jakie cele sobie wyznaczamy i z czym można ewentualnie coś porównywać, po drugie trochę za szybko na jakieś prawdziwe wnioski. Moje przemyślenia nie prowadzą mnie nigdzie, z jednej strony uspokajam się ostatnimi wynikami, z drugiej strony czuję, że europejska piłka nam ucieka. Sam artykuł jest bardzo fajny.
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 20:31]
Dokładnie woitek. Za chwilę przyjdzie kilka porażek, znów rzucimy się w drugą stronę. Problem polega na tym, że Internet jest gorszy niż papier, zniesie dużo dużo więcej i nikt nie zwroci obrażanym honoru. Paweł ma zasadniczo rację, teraz tylko utrzymać to w czasach gdy będzie zle. Bo bedzie, takie życie i taki futbol.
woitek ; Użytkownik
Wtorek[2009.03.17; 20:17]
Kiedys przeczytalem ze Spurs fans are fickle-cos w tym jest.
Sajmon ; Redaktor
Wtorek[2009.03.17; 20:17]
Świetny artykuł. A w zasadzie przemyślenia osobiste, bo tak to można nazwać Pawle ;P przemyślenia, które jednak mogą pomóc spojrzeć co poniektórym na obraz drużyny. Mój obraz jest podobny do tego, który przedstawiłeś powyżej. Rzeczywiście, obiektywnie trzeba powiedzieć, że nie jest źle. I może być lepiej. A napisałem, że "prawie" się zgadzam, ponieważ nie mogę sobie wyobrazić planu Redknappa na powiedzmy najbliższe 3-4 sezony (o ile to realne). Ok, na pewno chcemy osiągnąć poziom AVilli, to już wiemy. Może od razu przejdę do sedna: czy tą złą kropelką w morzu nie jest kupowanie zawodników nie-młodych? Sam nie wiem... Ale jedno muszą przyznać wszyscy: pniemy się w górę w co najmniej dobrym stylu. COYS!
Luka Skywalker ;
Wtorek[2009.03.17; 20:14]
Piękny tekst :)
Aktualności
Publicystyka
Van der Vaart w Tottenhamie?!
Środa [2010.09.01; 16:29]
135 komentarzy
Wciąż nie wiadomo, czy Rafael van der Vaart przejdzie z Realu Madryt do Tottenhamu Hotspur Londyn. Holender uzgodnił już warunki kontraktu z angielskim klubem, ale transakcja była ...
Gdzie jest Sandro?!
Niedziela [2010.08.29; 14:15]
17 komentarzy
Sandro Ranieri, kupiony z Internacionalu przez Tottenham w marcu za ok. 8 mln funtów, miał dołączyć do Spurs wraz z końcem rozgrywek Copa Libertadores (18 VIII). Brazylijski klub z...
Kogucia przypadłość. Tottenham przegrywa z Wigan!
Sobota [2010.08.28; 18:11]
104 komentarzy
Harry Redknapp tym razem ze składem swojej drużyny postanowił nie eksperymentować, dokonując tylko dwóch zmian w podstawowej jedenastce Tottenhamu w porównaniu do wygranego meczu w...
Arsenal w Carling Cup!
Sobota [2010.08.28; 14:25]
12 komentarzy
Jakiż to los jest przekrętny. Tottenham w trzeciej rundzie Carling Cup wylosował swoich największych rywali, londyński Arsenal. Spotkanie zostanie rozegrane 20 września na White Ha...
Moratti: Tottenham nie będzie miał problemów z przystosowaniem się do LM
Sobota [2010.08.28; 18:45]
9 komentarzy
Inter Mediolan, Werder Brema oraz Twente Enschede-to z tymi zespołami Tottenham zmierzy się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Dyskusje na temat losowania wśród kibiców toczą się ju...
Na Wigan bez Gomesa
Piątek [2010.08.27; 14:10]
7 komentarzy
Heurelho Gomes dołączył do grona kontuzjowanych zawodników, których w najbliższy weekend nie obejrzymy w konfrontacji przeciwko Wigan Athletic. Brazylijski golkiper swojego urazu d...
Redknapp: "Nie boimy się nikogo"
Piątek [2010.08.27; 12:09]
6 komentarzy
Harry Redknapp, po losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów, zapewnił, że jego drużyna nie zamierza okazywać strachu przed żadnym rywalem. Tottenham trafił do grupy A, razem z Interem...
SPURS vs WIGAN
Poniedziałek [2010.08.30; 20:00]
40 komentarzy
W sobotę o godz. 16-stej na WHL nasi bohaterowie zmierzą się z najsłabszą obecnie drużyną w lidze – Wigan Athletic. Bilans naszych rywali to 2 mecze – zero punktów ...
Wielkie firmy przyjadą do Londynu. Rozlosowano fazę grupową Ligi Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 21:27]
42 komentarzy
W czwartek w Monaco rozlosowano grupy Ligi Mistrzów. Tottenham trafił do grupy A, razem z: Interem Mediolan, Werderem Brema oraz Twente Enschede. Inter to obrońca tytułu zwycięzcy...
Tottenham pozna rywali w Lidze Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 13:44]
43 komentarzy
Tottenham czeka na swój debiut w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Losowanie grup odbędzie się dziś o godz. 18 w Monako. Na występ w tegorocznej fazie grupowej Ligi Mistrzów czekają 3...
Liga Mistrzów nasza. Tottenham gromi Young Boys 4:0
Środa [2010.08.25; 23:09]
33 komentarzy
Przed meczem z Young Boys Harry Redknapp zapowiadał, że jeśli zagramy tak, jak umiemy najlepiej, to nikt na White Hart Lane nie jest nam straszny. Trener Tottenhamu słowa dotrzymał...
Jermain Defoe pójdzie pod nóż
Środa [2010.08.25; 09:04]
39 komentarzy
Zła wiadomość dotarła do nas z obozu Tottenhamu. Okazało się, że kontuzja pachwiny, jakiej nabawił się Jermain Defoe jest na tyle poważna, że będzie konieczna operacja. Oznacza to,...
Historia jakich mało, czyli Gallas na Lane
Piątek [2010.08.20; 19:55]
8 komentarzy
Transfer Williama Gallasa do Tottenhamu wydaje się już pewnikiem. Oczywiście, tak jak w przypadku każdego nowego piłkarza trafiającego do klubu i tym razem pojawia się mnóstwo wsze...
Cieszmy się i radujmy się!
Wtorek [2010.08.17; 23:41]
14 komentarzy
Na wstępie chcę zaznaczyć, że piszę ten felieton bez emocji, jedynie po paru piwkach, co w Polsce jest przecież jak najbardziej normalne. Nie czytałem również komentarzy, żadnych s...
Test na męskość z "chłopakami"
Poniedziałek [2010.08.16; 16:42]
8 komentarzy
Jutro odbędzie się kolejny w tym roku i drugi w obecnym sezonie bezsprzecznie arcyważny mecz dla Tottenhamu. "Koguty" po ciężkiej walce z Manchesterem City zmierzą się z Young Boys...
Czy wróci stary,dobry Keane?
Niedziela [2010.08.08; 10:02]
8 komentarzy
Historia Robbiego Keane'a w Tottenhamie to wzloty i upadki. Przyjście popularnego "Keano" na White Hart Lane pozwoliło nam utrzymać się w lidze, a on sam szybko stał się ulubieńcem...
Młodzi chłopcy ostatnią przeszkodą...
Niedziela [2010.08.08; 00:00]
5 komentarzy
Chwila niepewności, moment oczekiwania, kilka minut mocniejszego rytmu bicia serca i już wiemy wszystko. Szwajcarskie Young Boys Berno będzie rywalem Tottenhamu Hotspur w IV rundzi...
Czy Harry zagra nam na nosie?
Niedziela [2010.08.01; 13:17]
27 komentarzy
Przeżyliśmy dotychczas 3 okienka transferowe z Redknappem jako menedżerem Tottenhamu. Z żadnego nie byliśmy zadowoleni. Bzdura. Byliśmy wybitnie niezadowoleni. Podczas pierwszego o...
Nowe zasady w Premier League
Wtorek [2010.07.27; 14:17]
8 komentarzy
Być może nie każdy kibic ligi angielskiej wie, że od sezonu 2010/2011 wprowadzone zostaną dość istotne zmiany. Reprezentacja Anglii gra coraz gorzej, więc władze podjęły decyzję o ...
Czy Harry dogada się z Martinem?
Poniedziałek [2010.07.26; 22:32]
12 komentarzy
Za 3 tygodnie pierwsze spotkania o punkty i o awans do Ligi Mistrzów rozegra nasz Tottenham. Transferów jak nie było widać, tak nie widać. Edin Dżeko za drogi, Luis Suarez wciąż si...
Krótka refleksja po sparingach
Niedziela [2010.07.25; 22:06]
9 komentarzy
Nasi młodzi gracze nie są tacy źli. Wręcz przeciwnie - przy niektórych naszych graczach pierwszego składu wyglądają jak gwiazdy. Kyle Walker bije na głowę Alana Huttona, Andros Tow...
Cisza przed Ligą Mistrzów
Sobota [2010.07.24; 00:25]
18 komentarzy
Harry Redknapp nie zawojował na razie rynku transferowego. Sandro Ranieri od kilku tygodni widnieje jako jedyny ruch transferowy Tottenhamu w letnim okienku transferowym. Nie udało...
Uciążliwa pachwina - błyskotliwy powrót albo koniec kariery?
Poniedziałek [2010.07.12; 15:47]
4 komentarze
Za obrońcami Tottenhamu od wielu już lat podążają bardzo groźne kontuzje, które uniemożliwiają im stabilną grę przez cały sezon. Wszyscy doskonale znamy problemy zdrowotne Ledleya ...
Koguty grają dalej
Sobota [2010.07.10; 17:56]
14 komentarzy
Anglia po bramce Jermaine'a Defoe zapewniła sobie awans do 1/8 Mistrzostw Świata w których zagra z Niemcami. Napastnik Spurs to prawdopodobnie jedyny 'Kogut", który wystąpi w tym s...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 343
Najnowszy użytkownik: peter09
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU