PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Środa [2009.03.18; 21:05]
"Nie pasowaliśmy do siebie"
Mimo nieudanej przygody z Liverpoolem, Robbie Keane wierzy, że mógł zrobić karierę w drużynie z Anfield. Czemu stało się więc dokładnie odwrotnie? Wszystkiemu winne są... przeciwstawne charaktery trenera The Reds oraz piłkarza z Irlandii.

Rafa Benitez kupił Robbie'ego w letnim okienku transferowym za około 20 mln euro, jednak Irlandczyk nie zaadoptował się w Liverpoolu. Keane grał dość rzadko i zaskakująco często siadał na ławce rezerwowych. Napastnik zdecydował się już zimą opuścić swoją nową drużynę, rozgrywając w jej barwach zaledwie 19 meczy i strzelając 5 bramek.

Mimo to Keane twierdzi, że mógł podbić serca kibiców Liverpoolu. Sam zawodnik przyznaje, że treningi pod wodzą Beniteza nie za bardzo mu pasowały, bo nie był traktowany z należytym szacunkiem.

"Oczywiście, że wolałbym aby to wszystko skończyło się inaczej, ale niczego nie żałuje".

"Wierzę, że praca z nowymi szkoleniowcami jest dobra dla zawodnika. Jednak doskonale wiemy, że inny trener to diametralnie różne wizje drużyny. Każdy ma swoje pomysły, w które wierzy, stąd też dla jednych jesteś przydatny, a dla drugich nie".

"Ludzie mają własne opinie co do Beniteza. Ja nie mam nic przeciwko niemu, i wolę, by każdy myślał o nim dokładnie to co chce".

"Kiedy zostajesz piłkarzem wszystko czego oczekujesz to odrobina szacunku, by być odpowiednio traktowanym".


www.skysports.com
46 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
tuczi ; Redaktor
Poniedziałek[2009.03.23; 22:12]
I Britney nam tu doszła ;-). Keane ma wiele twarzy hehe. No dobrze Panowie. Rozumiem Wasze argumenty i naprawdę szanuje Wasze poglądy. Nie muszę się z nimi zgadzać i nie zgadzam się. Pozostańmy na tym i skończmy już :-). Pozdrawiam bardzo serdecznie
Raptus1 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.03.23; 16:30]
Tuczi, ty udajesz, czy naprawdę... Czytaj ze zrozumieniem. To nie 36 tys, to kilka miliardów. Kiedyś za żucie gumy były problemy w szkole, zobacz dzisiaj itp... dzisiaj dziecko może "wsadzić" starych do kicia jak ma ochotę. Chcesz więcej, zmienisz zdanie (czego ci nie życzę) żebyś doświadczył, jak zobaczysz z bliska te "nowoczesne mechanizmy". Popatrz na te tłumy, które codziennie zapychają do kiosku po "gadzinówki " i brukowce, zamiast cztać wyważone opinie w poważnej prasie. Wyglądnij przez okno, to zobaczysz dużo argumentów i nie takich jak w "pyskówkach".
MARCUS ; Użytkownik
Niedziela[2009.03.22; 23:40]
No dowody to masz powyżej, ale... Nie chcę wchodzić, aż tak dokładnie w szcczegóły, nie o to mi biega, bo ja nie dyskutuję nad prawdziwością tych poglądów. Tak naprawdę ilość osób jeszcze niczego nie opiniuje. Odwrócę monetę. Czy jak powiem, że Brintey gra szmirę, a jej warstwa liryczna jest uboga jak cholera, w zasadzie jest to bardzo puste i..... to znaczy, że obrażam jej fanów?? Nie sądzę.
tuczi ; Redaktor
Niedziela[2009.03.22; 22:21]
Uargumentuj mi więc dokładniej Przyjacielu tą tępote jak Paris i pewność siebie Gołoty ;-). Do tego napisz mi dokładne tłumaczenie słowa miernota, bo nie za bardzo wiem w jakim "przedziale" mam to słowo traktować :P
MARCUS ; Użytkownik
Niedziela[2009.03.22; 18:33]
Napisałem to co napisałem, bo raczej właśnie pojmowałem twoje słowa w ten powtórnie przytoczony przez ciebie sposób. Dla mnie to się trochę kłóci. To uważasz, że nawet uargumentowane, ale ostre zdanie/opinia na czyjś temat to jest obraza? Ps. W poprzednim poście chodziło mi nie o Keana (wyjątkowo 8-) ), ale raczej o sam "mechanizm"
tuczi ; Redaktor
Sobota[2009.03.21; 14:25]
Jeśli wspomnisz jeden z mych poprzednich wpisów, w którym to pisałem iż... SZANUJE WASZE ZDANIE ALE NIE MUSZĘ SIĘ Z NIM ZGADZAĆ, to wtedy być może zrozumiesz, że ja jestem zajebiście tolerancyjny i z wielką, ogromną wręcz przyjemnością czytam Wasze posty. Można nazywać się fanem THFC i nie "bohateryzować" Keano, ale nie można też w tym samym czasie obrażać, tak obrażać, tysięcy ludzi, dla których jest on jednak IDOLEM. Być może jest to banda półgłówków bez rozumu. Być może to WHL jest bez rozumu... Ale ono właśnie śpiewa wciąż Keano Keano Keano.........
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2009.03.21; 13:04]
Tuczi, tylko nie biczuj się!! Chyba trochę się zapędzasz w tych interpretacjach(szambo miała dla mnie przynajmniej trochę szerszy zakres), za chwilę wyjdzie, że każdy kto jest innego zdania niż "Keano mój bohater" - specjalnie przejaskrawiam, to nie może się nazwać fanem THFC. Bez jaj, jak kto gdzieś Varba - chyba odnośnie tego jak pojawił się jakiś pacan z Keansite, czy coś podobnego, nie ma zwodnika większego niż klub. Święte słowa. To, że jest jakaś mniejszość to dowód na demokrację i tolerancję, a nie jej brak.
tuczi ; Redaktor
Sobota[2009.03.21; 11:45]
Te 36 tysięcy na WHL oczywiście :P
tuczi ; Redaktor
Sobota[2009.03.21; 11:42]
"Miernota urasta do miana idola. Ale takie są współczesne czasy. Dewaluacja ideału, relatywizm moralny. Powoli ludzkość stacza się do szamba" to cytat... Ta ludzkość, która w tym akurat przykładzie stacza się do szamba to te 46 tysięcy na WHL i jeszcze tysiące innych, którzy w pubuch przed telebimem oglądają mecze Spurs w koszulkach z Kogutem na piersi... Jestem jednym z nich. Raz na WHL, a raz w pubie. Inie uważam patrząc na ich twarze, że staczają sie do szamba. Ja również tego nie robie. Więc jest to jednak obraza w jakimś stopniu.... Co do tego odejścia Marcusie to już się wypowiadałem. Tego mu nie zapomnę. Jednak "syn marnotrawny" powrócił i dla mnie i moich "przyjaciół z szamba" znów jest tym, który nasze White Hart Lane pobudza do życia....
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2009.03.21; 09:06]
Tuczi nie przeginaj z tą obrazą. To , że ktoś ma odmienne zdanie, to jeszcze nie powód, żeby kogoś posądzać o jakąkolwiek obrazę. W zasadzie dobre przykłady podałeś, tylko nie przypominam sobie, żeby oni kgdziekolwiek odeszli, ale może mam już taki dziury w pamięci....
Raptus1 ; Użytkownik
Sobota[2009.03.21; 06:30]
Tuczi mówisz jak stara panna. "niechby bił, ale był". Z innej beczki - na bezrybiu i rak ryba. Zauważ, że aż 25% jest przeciwnego zdania, to gips? A poza tym wielu z tych 75% uważa, że skoro jest "nasz" to... itd nie patrząć obiektywnie na jego wartość.
tuczi ; Redaktor
Piątek[2009.03.20; 23:26]
Dewaluacja ideału... Relatywizm moralny... Powiedz to również fanom Man Utd, którzy pomimo wielkości Ronaldo za SWOJEGO idola i kapitana wciąż mają Garego Nevilla. Jest Twoim zdaniem piłkarzem wyjątkowym ?? Powiedz to również fanom Chelsea, dla których jest jeden jedyny John Terry. Czy najlepszy ich piłkarz ?? Nie ma tu mowy o największych umiejętnościach "idola"... Idol to ktoś kto potrafi poderwać drużynę i tłum... Byłeś kiedyś w tym tłumie na WHL w czasach Robbiego ? Jeśli tak to powinieneś rozumieć. Jeśli nie to nie komentuj i nie krytykuj tegoż właśnie tłumu...
tuczi ; Redaktor
Piątek[2009.03.20; 22:46]
Nie wiem czy zauwazyłeś Raptus, ale tym co piszesz obrażasz trzy czwarte White Hart Lane... Przynajmniej trzy czwarte... Nie wiem czy miałeś okazję być na stadionie wtedy, gdy Robbie wchodził na boisko, czy też z niego schodził. Euforia fanów była nie do opisania. Nie daje Ci to lekko do myślenia ?? Keano potrafi poruszyć WHL jak nikt inny. I z całym szacunkiem dla Teddiego, on tego nie potrafił... Jeśli dla Ciebie on równa się Paris Hilton, a jednak dla wielu wielu wielu wielu wielu wielu wielu ta miernota jest idolem to to szambo, o którym piszesz nazywa się Tottenham Hotspurs... Ale tylko dla Ciebie, nie dla mnie............. Pozdrawiam
Didier ; Użytkownik
Piątek[2009.03.20; 22:34]
prawda jest też taka, że Benitez (nie cierpie gościa na maxa) nie za bardzo lubi Anglików w składzie. Jak wiadomo za transferem Keane'a stał ten ich były dyrektor sportowy o nazwisko Parry (o ile pamietam) i Benitez był średniawo z tego zadowolony. Wiec nie dziwne ze miał jakieś wąty w kierunku naszego irlandzkiego koleżki, który na dodatek ma dosyc pyskaty charakter i jestem pewien ze szepnał Benitezowi pare ciepłych słów. Nie lubie Aston Villi ale Gareth'a Barry'ego bardzo poważam i wiem że na niego Pan Hiszpańskie Kiełbaskowate Paluszki tez sie zasadzał chcąc go latem 2008 wyrwać z AV. Daje sobie głowe uciąć że G.Barry też by poszedł w odstawkę. A za bramke która Keane strzelił Arsenalowi w barwach Liverpoolu ratując dupsko Liv to Benitez powinien cmokać Robbiego po nogach. I niech sie nie napina pan z hiszpanii bo mistrzostwo PL i tak jest poza jego zasiegiem pomimo spektakularnego zwyciestwa nad Man Utd (wylacznie dzieki fatalnej dyspozycji Man Utd, a zwłaszcza Vidica).
halabala ; Administrator
Piątek[2009.03.20; 21:07]
Teddy to jest legenda...Gośc nie miał szybkości, techniki, ale grał aż miło...A co do Keane'a, to nie wyciągałbym zbyt dużo wniosków z tego, co Keano opowiada w mediach, bo poza tym hardcore'owym Irlandzkim akcentem trzeba odnotowac, że nawet jak na piłkarza nie jest powiedzmy tytanem intelektu :) A stosunek do Robbiego? Po romansie z L'Poolem na pewno nie wróci do statusu legendy, ale ja cieszę się, że bardzo dobry piłkarz wrócił i znowu gra dla nas. Fakt, niepotrzebnie wycierał sobie wcześniej gębę "miłością" do klubu, ale z drugiej strony musimy zdac sobie sprawę z dwóch kwestii: 1. żaden piłkarz nie odmówi Manchesterowi United i 2. żaden Irlandczyk nie odmówi Liverpoolowi. Takie są fakty i trzeba się z tym pogodzic. Latem mieliśmy pecha, że te dwie ekipy rozbiły nam atak, teraz trzeba cieszyc się, że chociaż połowę z tego odzyskaliśmy. Ja zawsze staram się patrzec na piłkarzy z perspektywy zwykłego pracownika - ilu z was zrezygnowałoby z awansu i wyższej pensji tylko dlatego, że lubicie swoich kolegów z pracy? No właśnie.
Raptus1 ; Użytkownik
Piątek[2009.03.20; 17:16]
Troszkę porównań. Teddy i Keano. Czy ktoś dzisiaj wypomni coś Sherighamowi romans z MU? 1:0. Technika gry, łatwość zdobywania bramek 2:0. Kontakty i wywiady ze środkami masowego przekazu - 3:0. Teddy deklasuje Keano o kilka długości i jeżeli Teddy nie jest bożyszczem ponadczasowym, a tylko ulubieńcem w pwnym okresie, to gdzie jest miejsce dla Keano? Zdobywanie bramek to jego psi obowiązek, jest napastnikiem i płacą mu za to, a nie żeby po jednej czy dwóch widowiskowych bramkach + fikołek obnościć go w lektyce po całym Londynie. Pasuje, owszem do koncepcji Harrego, ale tylko NA DZIEŃ DZISIEJSZY. Jeśli Harry pójdzie do przodu, Keano będzie kapitanem rezerw. Współczesna pogoń za skandalo-sensacją doprowadzona została do absurdu, a Keano idealnie pasuje do tych ramek. Tępy jak Paris Hilton, pewny siebie jak Gołota. Miernota urasta do miana idola. Ale takie są współczesne czasy. Dewaluacja ideału, relatywizm moralny. Powoli ludzkość stacza się do szamba.
Marek ; Redaktor
Piątek[2009.03.20; 14:45]
Temat Keano jest praktycznie nie kończący się. Niestety ja nigdy ni e będę obiektywny bo to ulubieniec mojego syna. Niemniej dorzucę kilka słów. 1. Transfer do Liverpoolu. Nie chce go usprawiedliwiać bo zrobił paskudna rzecz ale patrząc z boku to mozna zrozumieć ten krok. Pojawiła się szansa przejścia do Liverpoolu - klubu marzeń i na dodatek grajacego w LM. Mało kto by sie oparł. TYM bardziej że przyszłość dla Keano za Ramosa nie wyglądał różowo. Już po finale CC widac było wyrażnie że czas dla Keano sie kończy. Ramos notorycznie go wymianiał podczas mecżów a potem zakupiono Modrica i Gio. Jak pokazały sparingi Ramos myślał o zmianie sposobu gry. I prawdopodobnie nie było by w nim miejsca dla Keano (prawodopodobnie). Niemniej przyszedł Liverpool i Keano odszedł. Wtedy uważałem: Pies mu mordę lizał a za to co zrobił dla SPURS dziękujemy - po prostu takie życie. 2. Powrót Keano. Moim zdaniem trochę przyspieszony przez kontuzję Defoe. Może gdyby nie ta kontuzja JD to Keano...wróciłby do nas latem...HR nie ukrywał że potrzbuje takiego gościa w drużynie. I trudno mu sie dziwić. Liga Mistrzów Liga Mistrzów. Top4 to Top 4 a rzeczywistość jest taka że daleka tam dla nas droga. Liczy się tu i teraz. Liczy się utrzymanie w PL i następny sezon. Marzenia zostawmy na póżniej. Do takiej sytuacji Keane nadaje się idealnie. Dlaczego? Bo jest SKUTECZNY. moze stać cały mecz, potykac się o własne nogi, symulowac grę przez 80 minut ale jak trzeba to zawsze coś dla nas zdobędzie (bramka, asysta itp). Takie sa fakty. Niestety lub stety. Liczy nie kłamią. Roy Keane tez był TEORETYCZNIE średnim piłkarzem ale nikt nie wyobraża sobie MU bez niego w tamtych czasach. Czasami po prostu tak jest. Nie same Messi grywają. 3. Keano jako Kogut. No i wrócił. Pytanie co z tym fantem zrobić. Owszem można nienawidzić ale czy warto. Jeszcze nie raz nam skórę uratuje i nie raz doprowadzi do rozpaczy słaszą grą. tak był jest i będzie. W tej chwili jest Kogutem i będę go wspierał bo gra w MOJEJ drużynie. A ze zrobił to co zrobił. Phi . ja już straciłem złudzenia co do współczesnych piłkarzy. Giggs, Maldini to wymierające gatunek. Zresztą im jest łatwiej bo graja w MU i Milanie. A my to tylko.... Tak więc jeśli wrócił i gra tak że widac że mu zależy to dlaczego mam go nienawidzić. Za jedna głupotę. To gdzie z nim zajdziemy ...??? Nie wiadomo ..Jedni już wiedzą - inni nie. Czas pokaże. A gościu niech zapierdziela i odkupia swoją winę. Martwić się będziemy potem. 4. Dyskusje na temat Keano trwają na angielskich stronach SPURS bez przerwy. Jedni go uwielbiają a inni tylko popierają bo jest Kogutem i robi wiele dobrego dla drużyny.Takie prawo kibica. generalnie już nikt nie rozpamiętuje transferu do Reds. Po prostu Było minęło. Bo o czym tu ciągle dywagować. zycie idzie na przód i tyle. Ma racje NTH1 pisząc że Keano na WHL jest wielbiony. Tego nikt nie zaprzeczy. Po prostu tak jest. Tak pamiętam tą słynną brakmę z Blackburn (tak swoją drogą taki słaby to on jest jeśli robi takie rzeczy). Pamiętam to uweilbienie któremu trudno się było dziwić(2 bramki i super gra). Pamiętam jednak też mecz na którym byłem i gdy Keano siedział tylko na ławie (z Portsmoth- debiut Mido). Nawet gdy wchodził dało sie wyczuć jakie pozytywne uczucia (wibracje)wywołuje na WHL a on potem zapakował taka bramkę że aż miło. Zresztą ma rację jeden z przedmówcą że jak siedzi tam na stadionie to inaczej się wszystko czuje. Ale to już temat na inna dyskusję....
MARCUS ; Użytkownik
Piątek[2009.03.20; 13:03]
ręczę ci NTH1, że nawet jakbym był świadkiem jego pierwszego meczu na Lane po powrocie, to na brawa ode mnie nie może liczyć, tyle! Szybciej jestem sobie w stanie wyobrazić jak mnie łapie ochrona, jak nie strzla karnego analom:-) Przypadek Robbo to dla mnie zupełnie coś innego, podobnie jak np Szambo twierdzę, że to fajny chłopak tylko w piłke nie umie grać. Jakoś nie moge się pozbyć wrażenia, że jednak trochę interpretujesz moje posty na swoją potrzebę. Marcus był ten sam co i teraz, a że może trochę bardziej wzruszony, no cóż, po wygranej w CC też był, ale jednak ciągle ten sam. Wiadomo, że widzenie czegoś Live to inne przeżycie niż TV. Ja dopinguję THFC a nie Keana. Do jednostek moge mieć swój stosunek, a do Keana ma jaki mam. Cały ten spór/dysputa odbywa się, bo dotykamy podobno jakiegoś symbolu, z czym ja kompletnie się nie zgadzam. Może niektórzy pływają gdzieś w marzeniach i śnią po nocach o Keano, jak nas prowadzi do LM. OK. Ja tego prawa nie kwestionuję. Biega jednak o argumenty, bo sen w końcu się skończy i wtedy trzeba coś z tym fantem zrobić. Z całym szaunkeim ale najczęście słysze o uczuciach, o rozgrzeszaniu, o wybaczaniu, o tym że zapytali to odpowiedział..... Sorry ale to mają być jakieś argumenty? W ten sposób to zawsze będzie jakies alibi. A co z czynami i ich kosekwencjami?
nth1 ; Użytkownik
Piątek[2009.03.20; 06:11]
Jakie poglądy i styl ma Marcus to z grubsza wiadomo, bo zamieszcza swe posty nie od dziś przecież. Stąpa się twardo po ziemi. Ale był taki jeden post - zupełnie inny niż wszystkie - zamieszczony 24 listopada 2008. Po meczu z Blackburn. Dlaczego inny? Bo pisany po tym jak Marcus osobiście zasiadł na Lane. Inny - dlatego się pamięta. Marcus miał okazje zanurzyć się w atmosferę. Jakże przyjemnie było przywitać Robbo wracającego już z nową drużyną i cieszyć się tą celebracją futbolu i starych sympatii, choć przecież nadwyrężonych słabszą formą Robinsona z przeszłości. Argumenty zostały odsunięte na plan dalszy - ważniejsze stały się emocje. No bo czyż nie po to ogląda się tę grę. To był już nowy Marcus. Przeczytajcie zresztą sami w archiwum. Marcus broniący tego, że wcale się nie naśmiewano wtedy z Gomesa. A myśmy przecież w telewizji widzieli, że się jednak podśmiewano. Ale to nie my, to Marcus tam był. To on był świadkiem. To on wie jak było. To udział i emocje robią tę różnicę. Do czego ja zmierzam? - do Keano. Bo gdyby tak przyszło Marcusowi zasiąść na Lane nie wtedy w listopadzie lecz na przykład w lutym z Asenalem gdy Keano miał swój "powtórny debiut" na Lane. Czyż wtedy zachowałby się inaczej, czyż i tym razem nie nie zanurzyłby się w tę atmosferę dopingu i sympatii dla wracającego Keano. Niepowtarzalna znów atmosfera. Te chóralne śpiewy - jest jedyny taki Keano. Te indywidualne pokrzykiwania - Robbie, Robbie. Te dwie irlandzkie flagi na dolnym West Stand. O, te same flagi co na innym Blackburn z 2006, jeszcze z Mido i Davidsem, kiedy Keano strzela niezapomnianą bramkę na 1:0. Sami zobaczcie. O! - red. Marek zdaje się był na tym meczu to może potwierdzi. Udział robi tę różnicę. I dlatego pozwoliłem sobie wziąć Marcusa za przykład. Stawia go to w innym świetle za co mogę przeprosić, bo zwykle twardo chodzi po ziemi i może się czuć nie komfortowo jeśli nowa rola się przedłuży. Nie będziemy zatem już dłużej męczyć. Podsumowanie. Wiem, że Robbo i Keano to dwa różne przypadki. Za chwile dowiem się zapewne o kolejnych różnicach i słabości takich porównań. Ale skupmy się tylko na tym jednym aspekcie. Trochę tylko dobrej woli aby zauważyć ten detalik i zgodzić się choć w części. Ten Keano to syn marnotrawny. Chłopak z Tallaght - tam się naprawdę kibicuje LFC. Tam każdy chyba ma rodzinę w Liverpoolu. Długo by jeszcze o tym. Nie kręćmy nosem jak ten starszy brat z przypowieści o synu marnotrawnym, że ojciec przyjmuje z powrotem syna hulakę. Bo moglibyśmy być na Lane w lutym i przecież nie gwizdalibyśmy z dezaprobatą. A że gada czasem głupoty? Każdy może iść po meczu na Paxton i spotkać każdego niemal gracza przy wyjściu na parking. Można mu zadać samemu w przelocie parę pytań. Jak pisze aapa - jak się pytają to się odpowiada - appa, zgodziłem się wreszcie w czymś z tobą - zanotuj tę datę proszę. A potem się napisze tu czy ówdzie - nawet na Spursmanii - ktoś przedrukuje i idzie w świat. No i język (tu aapa po raz drugi) - angielskiego, którego uczą w szkołach nie ma na świecie. Jest tylko język Keano, język Redknappa czy Ramosa - z pełnym szacunkiem. Język to ostatnia rzecz, z której bym drwił (co innego żarty). Specjalne podziękowania dla Marcusa za cierpliwość jako model do tego - jak to nazywa prześmiewczo Varba - "eseju chłopie".
tuczi ; Redaktor
Piątek[2009.03.20; 00:31]
Aleś mnie "w kroczu" dojechał Ginola ;-). Dobrze wiesz o co mi chodzi... Chyba Ty najbardziej spośród krytykantów, co do mego podejścia do Keano ;-). Ale musisz sie zgodzić się ze mną, że nigdy gwiazdą ani legendą go nie określałem. Jedynie ulubieńcem... Tak wiem, że to też choroba ;-). Na szczęście tylko psychiczna hehehe
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 22:58]
Ja się rozpływałem nad Redknappem? Przedstawiałem fakty "za"ewentualnie, bo wiedziałem, że i tak będą tacy (tak ginola, to głównie do Ciebie), że i tak przu braku lepszych argumentów wypomną mu wygląd. Koń jaki jest kazdy widzi, ale innego nie ma i narazie nie będzie. Dla mie to może być naprawdę Baniak, Bobo czy inny Smuda, byle wyniki były.
ginola ;
Czwartek[2009.03.19; 22:11]
Tuczi: "Dla mnie mnie jednak ma te jaja w kroczu". O ty dwulicowcu!!! Tu piszesz o narzeczonej, a tu ze Keano ma dla ciebie te jaja?!:D W kroczu? Zapytam sie kulturalnie, czy chodzilo ci o twoje w jego, czy o wariant jeszcze gorszy dla niego?!:D:D:D Tak mi sie przypomnial ostatni felieton Pawla i fakty swiadczace za Redknappem, nad ktorymi sie tak rozplywalismy (tak aapa, to glownie do ciebie;). Otoz co do Keano fakty tez sa nieublagane - gral w dwoch top klubach, w obu wiadomo z jakim skutkiem. Jesli jest gwiazda i legenda, to gwiazda i legenda dla ubogich (nie finansowo) jak my...
tuczi ; Redaktor
Czwartek[2009.03.19; 21:56]
No wiesz co ? Aż tak mizernie go cenisz, że widzisz go z podpaską w kroku ;-). Przeciez wiesz kto podpaski nosi hehe. Ja myslę, że jednak nasze Koguciki mają duży duży duży respekt do Robbiego. I własnie to nam jest potrzebne Marcusie... Zresztą, moim zdaniem, widać rezultaty przejecia opaski przez Keano... Nie sądzisz ?
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 21:53]
Ale przegięcia lecą. Marcus, jest oczywiste, że jak ktoś go pyta to odpowiada. A pyta, bo musie zapytać. NIe teraz to później będą pytać też Beniteza i założę się, że będzie mówił większe głupoty w mniej reprezentatywnej angielszczyźnie. A propos, to Irlandczycy mówią tak specjalnie, nie dlatego, że nie potrafią inaczej tylko żeby się jednak czymś od Angoli różnić. Pub w którym oglądam najczęściej mecze jest irlandzki i zawsze mówią o THFC per Spurs (Spoors) a Gunter to Goonter.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 21:24]
Pewnie masz rację, że jak on zaczyna krzyczeć na resztę to ich bardzo motywuje. Pewnie chłopaki mają dobre serduszka i starają się pomóc swojemu niepełnosprawnemu koledze :-) Co ja słyszę jakieś jego zdanie, to powiem szczerze zastanawiam się nad zbiórką na leczenie tego Pana :-) Jest jeszcze jedno wyjście, ta jego angielszczyzna jest tak reprezentatywna, że mogą się bać że on jakieś tajemne zaklęcie wypowiada i może się z nimi stać coś dziwnego :-) W kroczu to on może mieć podpaskę a nie jaja ;-)
tuczi ; Redaktor
Czwartek[2009.03.19; 21:17]
Hahahahaha, no w sumie racja Paweł. No to zeby tak różowo nie było, to ja swoje... Keano Keano Keano ;-)
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 21:15]
ale wam się na czułości zebrało ;)
tuczi ; Redaktor
Czwartek[2009.03.19; 21:07]
Marcusie mój milutki ;-) nie sądze abyśmy mieli lepszego motywatora i krzykacza w naszej drużynie. Dla mnie mnie jednak ma te jaja w kroczu i jest tym kapitanem, którego potrzebowaliśmy i potrzebujemy. A mój gust ? Hmmm... hehehehe uwierz na słowo ;-). Pozdro
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 21:03]
Appa on nie ma nic mówić, najlepiej jak po prostu zamilczu. Boję się jednak, że on nie czuje takiej potrzeby. A to już pokazuje.... Tuczi zgoda, ma jaja. Na szafie w domu! Chociaż twoje uwielbienie dla Keano o tym nie świadczy, wierzę, że mimo wszystko masz dobry gust :-)
tuczi ; Redaktor
Czwartek[2009.03.19; 20:28]
Hehe rozpętałem małą wojenkę na słowa... Zdaję sobie sprawę, że nie przekonam przeciwników Robbiego do swego podejścia wobec jego osoby i wcale nie zamierzam tego robić. Szanuje Wasze zdanie, ale naturalnie nie muszę się z nim zgadzać :P. Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie odbieram dyskusje tego typu i fajnie czyta mi się o tym kto o kim co myśli hehe. Marcus - myslę, że Keano ma jaja. Tyle tylko, że czasem również mam wrażenie, iż w głowie ma mały mętlik ;-). Raptus - to z jajecznicą podoba mi się strasznie mocno :D. Ale jednak jadłem wiele jajecznic (uwielbiam je :P) i co poniektóre były kiepściutkie. Zero szacunku dla szefa, który takie przygotowywał ;-). A mój gust jest chyba dobry, tak mówią mi znajomi względem mojej narzeczonej hahaha. Oj Panowie żartuje oczywiście z tym wszystkim. Naprawde szanuje Wasze zdanie. Pozdrawiam ;-)
white_hart ;
Czwartek[2009.03.19; 20:15]
Bla bla bla, Przyznaj Robbi, ze dla ścisłej europejskiej czołówki ,jaką niewątpliwie jest Liverpool jesteś po prostu za cienki w uszach.
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 20:10]
Ludzie, the People, ja też mu pamiętam odejście, ale co on ma teraz powiedzieć? Nie spodziwacie się chyba,że powie, że to była największa głupota w jego życiu. Musi trochę grać i ubrać to w inne słowa, bo dotyczy to klubu któremu kibicował więc nigdy nie padną z jego ust słowa,że się nie nadawał. Swoją drogą to wielki taktyk Benitez (którym jest naprawdę) też pokazał to i owo kupując piłkarza za 20 mln, by po pół roku oddać go za 12. NArazie liczy się to, że wrócił i gramy lepiej. Ba, wierzę, że Pawliuczenko przy dobych wiatrach może stworzyć z nim duet podobny do tego jaki Irlandas tworzył z Berbatowem. A może w ogóle prszestaniemy grać górą i dogadają się z Defoe?
ginola ;
Czwartek[2009.03.19; 18:22]
No ja tez umarlem jak przeczytalem o tym szacunku:D Bez kitu, na tle Torresa, Reiny, Alonso czy Gerrarda to jest on taka gwiazda ze ja pier***e!!! I jeszcze ten bezczelny tekst, ze niczego nie zaluje. Albo wymsknelo mu sie, ze jakby co to znow w kazdej chwili nas zleje (co jeszcze moge zrozumiec), albo jest taki glupi, ze nie rozumie brzmienia swoich slow, a to jeszcze gorzej:|
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 15:52]
haha, nie no Raptus ja nie powiedziałem tego na poważnie, bardzo dobrze cię rozumiem. Znaczy generalnie to zrozumialem po lipcowych zabawach Keano, bo wcześniej to tak z niedowierzaniem czytałem twoje narzekania na niego. Teraz jednak rozumiem o co ci chodziło, jednak tak samo potrafie zrozumiec tych ktorzy go mimo to dalej wielbią. "nie chce narzucać zdania młodszym fanom" - powiem "e tam" ;)
Raptus1 ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 15:17]
Pawle, źle to odbierasz. żabierałem głos w wielu sprawach, a zdrugiej strony w niewielu, bo nie chcę narzucać swojego zdania młodszym fanom. Ja chcę dni chwały (czytaj mistrzostwa i innych trofeów), a potem mogę spokojnie umrzeć. Należę do ludzi prawie fanatycznie lojalnych ( ale nie bezkrytycznie). A z Keano to mam tak jak w starym kawale. Je dziadek z babką zupę i nagle dziadek łup babkę w głowę łyżką. Za co mnie stary bijesz, przecież ci dzieci wnuki wychowałam... Jak se przypomnę żem cię bez cnoty wziął, to mnie chce szlag trafić.
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 13:16]
Hehe, nie no wiecie że mój stosunek do Keano był kiedyś bardzo dobry, wręcz go uwielbiałem, ale mimo wszystko też ślepy nie jestem i patrzę już na niego trochę inaczej. Mimo wszystko nigdy nie będę go aż tak wyzywał, bo to dzięki niemu zacząłem kibicować Spurs. Fakt faktem, że troszke przegina. A co do waszej wymiany: MARCUSA rozumiem - wypowiada się często i na różne tematy, ale np pan Raptus1 to kojarzy mi się tylko z najazdami na Keano, bo nie przypominam sobie innych wypowiedzi.. To jest dopiero jakieś zboczenie ;) ale tak na serio, to zawiodłem się na panu Keanie - przez te całe jazdy w ostatnim roku poznałem troszkę jego inne oblicze - bo tak do tej pory nie miałem mu nic do zarzucenia. Smutne. Ale piłkarzy takich jak Del Piero, czy Giggs to szukać ze świeczką. Miałem nadzieję że przynajmniej Robbie jest z innej gliny. Podobnie myślałem o Garethcie Barrym, okazało się że z tej samej gliny są co większość piłkarzy.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 12:45]
Bardzo ładnie koko określiłeś sytuację, bo ja bym to dużo dosłowniej i zdecydowanie mniej "poetycko" nazwał.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 12:44]
No aapa trochę sobie wypraszam! Nie piszę , że to jest beznadziejny piłkarz. Dla mnie jest po prostu bardzo przeciętny, ale nie wiedzieć czemu w tym klubie jest jakoś szczególnie wywyższany, nawet legendarny. Jak mi go zestawisz z Bentem to wiadomo, ze go wybiorę, ale jak pisze raptus to jest właśnie to chwalenie jajecznicy. Można ją zepsuć, ale dla prawdziwych szefów kuchni to nie jest wyzwanie i nic szczególnego. Na ale cóż, niektórzy wolą być szefem grilla przy drodze krajowej numer 2, a inni wolą jednak rywalizować o miano szefa w Sheratonie. Tylko, że tak naprawdę, to ja nie wspomniałem słowa o jego piłkarskich umiejętnościach! Chodziło mi jedynie o to co jest napisane powyżej. "Oczywiście, że wolałbym aby to wszystko skończyło się inaczej, ale niczego nie żałuje". To jakby ktoś napluł mi w twarz. Co to k... ma być? Wynika z tego, że wolałby jakby mu się na LFC powiodło, ale ch.... może być ostatecznie LAne? "Kiedy zostajesz piłkarzem wszystko czego oczekujesz to odrobina szacunku, by być odpowiednio traktowanym". Słyszał może ktoś kiedyś z was, żeby Benitez miał jakieś problemy z dogadywaniem się z zawodnikami? Połowa starej Valenci dałaby się za współpracę z nim pociąć, bo chociaż czasem nie dostawali kasy na czas to kazdy wiedział dokładnie co ma robić i efekty tego były. Ale nie, książe musi mieć szacunek! Ja sobie tylko próbuję wyobrzić jak Benitez musiał mieć go dość , że po wydaniu takiej fury pieniędzy sprzedał go po 0,5 roku. To dla niego potwarz. K.... Gerardy, Alonsa, Toresy , Caraghery nie mają kłopotów z odpowiednim traktowaniem ale on miał. No fakt przecież on juz tyle osiągnął, że w zasadzie czego się dziwić! Naprawdę szanujmy się trochę, bo wiele można stracić, ale tego nikt prócz nas nam nie odbierze. Tylko nie lamentujcie, że kazdy ma prawo do pomyłek, bo to można o kant dupy roz... Macie fakty, macie gadki o miłości, macie wypowiedzi, ale nie to wszystko jest nic nie warte! Czego brakuje, żeby stwierdzić że to jełop i w razie bidy będzie nas miał w ciemnej dupie? Pewnie jakby odszedł do Analów to by też można mu wybaczyć? Czy jednak nie? No to czym to się wiele różni? Powroty się zdarzają, raz tych których się lubi, raz tych których mniej, ale fason i honor można miec zawsze.
koko ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 12:43]
rzymska sekta? "Nie pasowalismy do siebie" Jakby mowil o kobiecie :) Jak facet ktory opuszcil zony z powody mlodszej/bardziej atrakcyjnej,lecz mu nie wyszlo i wrocil do poprzedniej,a ona sie cieszy,wmawiajac sobie "Zrozumial,ze jestem lepsza" Skad u mnie takie asocjacje?
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 11:35]
Marcus, Raptus- wy za to macie jakąś rzymską sektę, która się uparła, że to beznadziejny piłkarz. Też odpuście trochę, bo jajecznicę też można popsuć, nawet w najlepszej knajpie. A propos to kim jest Kasia Cichopek, bo Gosiewskiego kojarzę?
Raptus1 ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 04:50]
Tuczi - gratuluję gustu i fachowości. Daleko zajdziesz, jak będziesz chwalił szefa kuchni za to że umie zrobić jajecznicę.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2009.03.19; 00:24]
Ja już złudzeń co do niego nie mam kompletnie! Jaki jełop, Boże! Wolę już jak gra, bo czytać jego "móżdżeń" się nie da. Najlepiej na jednym zdjęciu niech będzie z M.Wiśniewskim, Kasią Cichopek albo nawet z Przemysławem Edgarem Gsoiewskim. Widły,gnojodepty i butelka muchozolu do połowy odpita, będzie komplet! Nie ma co, grunt to charakter i jaja jak arbuzy!
tuczi ; Redaktor
Czwartek[2009.03.19; 00:09]
Sam ciągle płaczesz Raptus... Daj jeszcze linka do triballa i będzie gitara...... A za tego dziada to... ;-)
Raptus1 ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 23:02]
http://www.timesonline.co.uk/tol/sport/football/premier_league/tottenham/article5920090.ece
Raptus1 ; Użytkownik
Środa[2009.03.18; 22:50]
Spieprzaj dziadu. http://www.eleven-a-side.com/acrossthewater/news.asp?n=36113 - tak "wzmacnia" drużynę. Jest dokładnie tak jak pisałem, ciągle płacze za Poll.
tuczi ; Redaktor
Środa[2009.03.18; 21:26]
Aj tam... W czerwonym Ci nie do twarzy Robbie ;-). Tak wiem Marcus, sekta hehehe
Aktualności
Publicystyka
Redknapp: "Chcę, by Bayern wygrał"
Poniedziałek [2012.05.14; 23:24]
64 komentarzy
Tottenham ma żywotni interes w tym, by Chelsea przegrała w finale Ligi Mistrzów. Harry Redknapp otwarcie zapewnia, że w tym meczu będzie trzymał kciuki za Bayern Monachium. Jeśli ...
Tottenham - Fulham w RadioGol.pl
Niedziela [2012.05.13; 13:30]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 38. kolejki angielskiej Premier League, w którym to Tottenham Hot...
"Prędzej zmienię klub niż będę grał w Lidze Europy"
Czwartek [2012.05.10; 22:19]
58 komentarzy
Wszyscy w klubie i poza nim zastanawiają się co stanie się z naszymi czołowymi graczami jeśli jednak nie dane nam będzie zagrać w przyszłym sezonie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W t...
VdV: "Vertonghen wzmocni Tottenham"
Poniedziałek [2012.05.07; 18:20]
10 komentarzy
Według Rafaela van der Vaarta, Jan Vertonghen wzmocni latem Tottenham Hotspur. Belg od dłuższego czasu znajduje się na celowniku londyńskiego klubu. Walkę o Jana Vertonghena dział...
Aston Villa Birmingham - Tottenham Hotspur w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.05.06; 13:25]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 37. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Aston Villa ...
SPURS vs ASTON VILLA
Wtorek [2012.05.15; 18:07]
55 komentarzy
W niedzielę o godz. 15-stej Spurs zmierzą się na wyjeździe z Aston Villą. W tej chwili AV jest na XV pozycji (37 pkt.) i jest zagrożona spadkiem, ma zaledwie 3 punkty przewagi nad ...
Harry: "Modrić jest nie do zastąpienia"
Piątek [2012.05.04; 23:02]
9 komentarzy
Przed sezonem, który właśnie dobiega końca wszystko wskazywało na to, iż Luka Modrić przeniesie się do londyńskiej Chelsea. Ówczesny trener "The Blues" Andre Villas Boas, zagiął pa...
Kyle Walker z nową umową
Czwartek [2012.05.03; 15:28]
15 komentarzy
Kyle Walker postanowił przedłużyć swój kontrakt z Tottenhamem. Nowa umowa wygaśnie w 2017 roku. Kyle Walker od początku tego sezonu wdarł się do podstawowej jedenastki popularnych...
Roy Hodgson trenerem Anglików
Środa [2012.05.09; 00:45]
5 komentarzy
64-letni Roy Hodgson został selekcjonerem reprezentacji Anglii, która wystąpi na Euro 2012. Doświadczony trener podpisał z tamtejszą federacją czteroletni kontrakt. Do tej pory wy...
Ostatnia prosta w walce o „Top”
Czwartek [2012.05.03; 12:54]
23 komentarzy
Premier League wkracza w decydującą fazę – przed nami ostatnie dwie kolejki, dodatkowo niektóre zespoły – w tym Spurs – mają do rozegrania po jednym meczu zaległy...
Pewna wygrana Spurs. Tottenham 2:0 Blackburn
Środa [2012.05.02; 23:58]
25 komentarzy
Tottenham w dalszym ciągu walczy o czołową czwórkę. "Koguty" przybliżyły się do tego celu w niedzielę, pokonując skromnie na White Hart Lane Blackburn Rovers 2:0. W pierwszej poł...
Tottenham Hotspur - Blackburn Rovers w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.04.29; 16:26]
2 komentarze
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze szlagierowego spotkania rozgrywanego w ramach 36. kolejki angielskiej Premier League , w którym t...
Sprawiedliwość ponad wszystko
Wtorek [2012.04.17; 19:34]
31 komentarzy
W półfinałowym meczu Pucharu Anglii pomiędzy Chelsea a Tottenhamem byliśmy świadkami oszustwa. Bo nazywając rzeczy po imieniu - inaczej na to spojrzeć się nie da. Drugorzędne w tym...
Lepiej dla Szczęsnego, żeby się zamknął
Sobota [2012.03.17; 17:40]
15 komentarzy
Wojciech Szczęsny znów znalazł się na pierwszych stronach gazet. Szkoda, że nie ze względu na wspaniałą formę, tylko poprzez "kłapanie jęzorem". Polski golkiper ostatnio nie zachw...
Tottenham Ultras - pokochaj koszulkę
Piątek [2012.03.02; 13:18]
21 komentarzy
W ostatnich latach atmosfera na stadionach ulega ciągłemu spadkowi. Futbol stał się bardziej sterylny, a fani mniej istotni. Najważniejsze są pieniądze. Piłka nożna w Anglii to tow...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
39 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1717
Najnowszy użytkownik: affOmmide
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU