PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
PAWEŁ RACZEK 
| Niedziela [2009.05.24; 19:43]
Liverpool 3:1 Tottenham
Dzisiejszy Tottenham był po prostu za słaby, by móc pokonać Liverpool na Anfield. Mimo strzelonej bramki Robbie Keane nie może zaliczyć powrotu na swój były stadion do udanych. Tak jak cała nasza drużyna także Irlandczyk zagrał poniżej swoich umiejętności, a Spurs ostatecznie przegrali 3:1, choć wynik mógł, i chyba raczej powinien być zdecydowanie wyższy. Koguty zorganizowały sobie przedwczesny urlop, za co zostały solidnie skarcone przez niegrających znakomitych zawodów gospodarzy. Taki jest już jednak los ligowych średniaków. By wygrać z potentantami trzeba wznieść się na wyżyny swoich możliwości. Nasi zawodnicy dzisiaj ugrzęzli w niezłej depresji...

Pod nieobecność kilku kluczowych graczy Harry Redknapp znowu zmuszony był rotować składem swojej drużyny. I tak od pierwszej minuty na prawej stronie obrony grał Alan Hutton, podczas gdy Vedran Corluka został przesunięty do środka wspierając Ledley'a Kinga. Jako lewoskrzydłowy, po raz pierwszy w lidze od niepamiętnych czasów wystąpił Gareth Bale. Młodszym fanom Tottenhamu przypomnieć należy, że to właśnie grając na tej pozycji młody Walijczyk zachwycił włodarzy Spurs. Ostatnio Gareth jeśli już występował to w roli lewego obrońcy, więc ta decyzja managera mogła być dla fanów "Kogutów" sporą niespodzianką. Wciąż przebywającego w Hondurasie Wilsona Palaciosa w roli defensywnego pomocnika zastąpił Didier Zokora. Kolejnym zaskoczeniem była obecność na ławce rezerwowych młodego Chrisa Guntera, którego wypożyczenie do Nottingham Forest dobiegło końca. Rafa Benitez również nie oszczędzał swoich zawodników w ostatnim ligowym meczu, wystawiając możliwie najsilniejszą jedenastkę z Torresem, Kuytem i Gerrardem na czele. Optymiści liczyli pewnie na to, że nie grający już praktycznie o nic Liverpool wystąpi w rezerwowym składzie. Prawda okazała się jednak nad wyraz brutalna.

Od początku spotkania tempo dyktowali gospodarze, którzy w pierwszych pięciu minutach stworzyli sobie dwie groźne sytuacje. Najpierw niezłym strzałem popisał się Gerrard, lecz futbolówka poszybowała nad poprzeczką, a później Benayoun po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nie trafił dobrze w piłkę i skończyło się tylko na strachu.

Potem nastąpiła chwila zastoju w grze. Zawodnicy jednej jak i drugiej strony nie zaatakowali szaleńczo bramki przeciwnika, przez co mecz stał się bardzo nudny. Piłką dłużej operował Liverpool, jednak nie wynikało z tego nic konstruktywnego.

W 22 minucie na strzał z 27 metrów zdecydował się Benoit Assou-Ekotto. Uderzenie Kameruńczyka sprawiło trochę kłopotu bramkarzowi Liverpoolu, jednak ostatecznie Reina zażegnał niebezpieczeństwo.

W 31 minucie przegrywaliśmy już 1:0. Z prawej strony w pole karne celnie dośrodkował Dirk Kuyt, a jego zagranie równie precyzyjnym strzałem głową wykończył Fernando Torres nie dając Gomesowi żadnych szans na skuteczną interwencję. Błąd przy golu popełnił Alan Hutton, który niedokładnie krył hiszpańskiego napastnika, pozwalając mu wygrać pojedynek główkowy.

Harry Redknapp nie czekał tym razem zbyt długo ze zmianą. Na placu gry pojawił się David Bentley, który zmienił Jermaine Jenasa. Luka Modric zszedł do środka pomocy, by Bentley mógł biegać po prawej stronie boiska. W końcu i sprowadzony z Blackburn Anglik dostał szansę pokazania swoich umiejętności trenerowi w starciu z silnym rywalem. Tylko od niego zależało, czy szansę wykorzysta. Moim zdaniem ta sztuka niespecjalnie mu się udała. Najprawdopodobniej Bentley'a nie ujrzymy już grającego w barwach Spurs.

W 42 minucie szansę wyrównania dostał Defoe. Znakomitą piłkę na wolne pole zagrał King. Do futbolówki doskoczył właśnie nasz zawodnik znajdując się w sytuacji sam na sam z Reiną. Niestety, Defoe zamiast strzelać obok bramkarza gospodarzy starał się go przelobować, co skończyło się dobrą interwencją golkipera rywali.

Pierwsza połowa zakończyła się w pełni zasłużonym prowadzeniem Liverpoolu, który był po prostu drużyną lepszą, potrafiącą stworzyć sobie bramkowe sytuację, a nawet jedną wykorzystać. Tottenham natomiast zaskoczył "in minus". Gracze Spurs nie potrafili się przez 45 minut odnaleźć na Anfield, bardzo rzadko goszcząc w polu karnym Pepe Reiny. "Koguty" ewidentnie nie mogły skupić się na dobrej grze, jakby marząc już o zagranicznych wycieczkach, morskiej wodzie i ciepłych piaskach. Całą nadzieję trzeba było więc pokładać w Harrym Redknappie, który powinien w przerwie przemówić naszym graczom do rozsądku, wybijając im przynajmniej na drugie 45 minut wakacyjne eskapady z głowy.

Pierwsza okazja po przerwie była naszą najlepszą szansą jak do tej pory. Z rzutu wolnego z odległości około 20 metrów po faulu na Modriciu w 56 minucie uderzał Gareth Bale, jednak po raz kolejny okazało się, że brak nam specjalistów, którzy właśnie takie sytuacje wykorzystują. Walijczyk uderzył nieźle, jednak prosto w Reinę, więc bramkarz Liverpoolu nie musiał się specjalnie wysilać, by złapać piłkę, choć jak to zwykle u niego bywa maksymalnie to sobie utrudnił.

W 63 minucie Liverpoolowi udało się podwyższyć wynik spotkania. Nie wiem jak nasza obrona mogła do tego dopuścić, lecz Kuyt z Benayounem po prostu wymienili w naszym polu karnym kilka podań, Holender przymierzył, futbolówka odbiła się jeszcze od nogi Huttona i ugrzęzła w siatce, przelatując nad rozpaczliwie interweniującym Gomesem. Przegrywaliśmy 2:0 i nic nie zapowiadało poprawy wyniku...

Liverpoolowi jednak nie było mało i już po chwili mógł prowadzić różnicą trzech goli, jednak strzał Gerrarda z ostrego kąta trafił w słupek. Gracze Tottenhamu w dalszym ciągu byli na wakacjach, nawet nie próbując zagrozić bramce The Reds.

W 70 minucie na boisku pojawił się Pavlyuchenko zastępując Defoe. Przyznam się, że myślałem, iż plac gry opuści kompletnie niewidoczny Keane, jednak Redknapp miał inne plany. Jak się później okazało, nawet niezłe...

W 73 minucie Steven Gerrard zmarnował kolejną już stu procentową sytuację, kiedy mając futbolówkę przy nodze na wysokości pola karnego posłał ją obok słupka bramki Spurs. Po chwili podobnej sztuki dokonał Riera, nie trafiając w niezwykle dogodnej okazji.

W 77 minucie okazało się jak dobrze zrobił Harry zostawiając Keano na boisku. Znakomitym podaniem popisał się Modric, a Irlandczykowi nie pozostało nic innego, jak pokonać wychodzącego z bramki Reinę. Marzenia o występie w europejskich pucharach natychmiast powróciły.

Niestety, Liverpool jest zespołem, który potrafi wykorzystać nawet najmniejszy błąd drużyny przeciwnej. Tym razem naszym katem okazał się Benayoun, ładnym uderzeniem obok Gomesa umieszczając piłkę w siatce.

W samej końcówce szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze żegnający się z Anfield Fin, Sami Hyypia, jednak tym razem uderzenie zawodnika Liverpoolu instynktownie obronił Gomes. Tottenham natomiast, tak jak w cały meczu, nie spróbował nawet mocniej przycisnąć gospodarzy.

Ostatecznie więc zasłużenie przegraliśmy 3:1, mało udanie kończąc pełen zawirowań sezon. Tottenham bez Lennona, Palaciosa i skutecznego napastnika nie ma szans na podjęcie walki z silniejszym rywalem. Szkoda, że przegraliśmy, bo była szansa na występ w przyszłorocznej Lidze Europejskiej. Nie ma jednak chyba co narzekać. Po ośmiu kolejkach przecież, większość z nas miała w oczach wizję spadku, a zakończyliśmy sezon na naprawdę niezłym ósmym miejscu. Cała nadzieja w Redknappie i jego trenerskiej smykałce do interesów.

Składy:

Liverpool: Reina,- Carragher, Agger, Skrtel, Fabio Aurelio,- Alonso, Mascherano, Kuyt (66' Riera), Gerrard (85' Hyypia), Benayoun,- Torres (79' Ngog)

Rezerwowi: Cavalieri, Hyypia, Insua, Degen, Lucas, Riera, Ngog

Tottenham: Gomes,- Hutton, Corluka, King, Assou-Ekotto,- Modric, Zokora, Jenas (39' Bentley), Bale (79' Bent),- Defoe (70' Pavlyuchenko), Keane

Rezerwowi: Cudicini, Chimbonda, Gunter, Bentley, Bent, Campbell, Pavlyuchenko

Żółte kartki:
Tottenham: 84' Corluka,

Gole:
1:0 - 36' Torres
2:0 - 64' Hutton (samobój)
2:1 - 77' Keane
3:1 - 81' Benayoun

Sędzia: Peter Walton


własne
26 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
raku ; Redaktor
Poniedziałek[2009.06.01; 10:04]
W zasadzie 2-2.
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2009.06.01; 09:19]
Zaraz, jakie 1-3? Z Liverpoolem było 4-0!
Arcz69 ; Użytkownik
Sobota[2009.05.30; 15:52]
Ja sie kompletnie z tym nie zgadzam :) Gomes pokazał ze jak najbardziej zasługuje na numer jeden !! i sztywniakiem napewno bym go nie nazwał ;)
heurelho1 ; Użytkownik
Sobota[2009.05.30; 11:58]
mówcie co chcecie ale ja wolę gdy w bramce jest carlo cudicini, wiem ze popelnil blad przy bramce dla hull ale harry powinien wprowadzic rotacje wsrod bramkarzy. uwazam ze gomes to sztywniak I KONIEC! co wy na to?
willes ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 20:05]
szkoda że nie awansowaliśmy . . . Są jeszcze jakieś nowe plotki tronsferowe?
Skaju ; Redaktor
Poniedziałek[2009.05.25; 16:53]
W rundzie jesiennej Hull wymiatało. Patrzcie też jaki my piach graliśmy za Ramosa... Odpoczniemy od Europy, a to się odbije na lidze (mniej ew. kontuzji, zmęczenie też będzie mniejsze i nie będą spadały morale po meczach z Udinese czy innymi mocarzami). No i dodatkowy plus (wg mnie), że nie będziemy ściągać graczy z "europejskimi aspiracjami" takich jak np. Bentley.
adipetre ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 16:37]
premiership z tymi hullami, stokami, tylko straci , ale z drugiej strony wielu dobrych pilkarzy jest do wyciagnecia duff, taylor, martins, johnson ,aliadiere
adipetre ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 16:34]
everton, fulham, rzeczywiscie te zespoly moga zawojowac europe, zwlaszcza zabawna jest druzyna moyesa, tak go sie chwali, a co roku sie komromituja w pucharach
Boyd ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 15:46]
Niestety tylko 3 zespoły są uprawnione. W zeszłym sezonie było zespołów 5-bo Villa awansowała z Intertoto,a ManCity z fair play. W tym roku powiekszono UEFA CUP zlikwidowano Intertoto (niektórym krajom dając w zwiazku z tym dodatkowe miejsce, takiej np. Polsce:)
Marcin108 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 15:03]
Panowie pytanko: Do Ligi Europejskiej uprawnionych jest 5 zespołów angielskich tak? Aston Villa, Everton, Fulham, zwycięzca FA cup i Carling Cup. Carling wygrał Manchester ale oni ida do LM. FA wygra pewnie Chelsea ew. Everton, te drużyny już awansowały do swoich pucharów. WIĘC ANGLIA STRACI 2 MIEJSCA W LIDZE EUROPEJSKIEJ? Troche to bez sensu...
mihau79 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 09:08]
Panowie pytanie z innej beczki, czy w tym roku beda jakies nagrody w typerze IKTS ?
Paweł ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 21:19]
panowie dajcie spokoj Huttonowi, rok nie grał, nie ma formy, rok temu to wszyscy pialiście z zachwytu nad nim, 1,5 roku temu w Rangersach i w reprezentacji Szkocji podbijał Lige Mistrzów i nei dawał pograć Włochom i Francuzom. Dajcie mu czas na odbudowe formy
Yido ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 20:34]
W pocie czoła oglądałem mecz, bo justin.tv mnie cały czas wyrzucał. Ale coż, byliśmy gorsi, mecz kiepski i wynik oddający grę. Musimy jeszcze trochę popracować. I do następnego sezonu przystąpić z drużyną opartą na tym, póki co zarysie filaru, jaki stworzył Harry. I teraz okienko transferowe, ciekawe, co przyniosą nam media, a jaka będzie rzeczywistość. COYS!
me262schwalbe ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 20:15]
Ja jedna żałuję, że nie zagramy w Europie. W końcu zrezygnować z walki można w każdej chwili, jeśli się uzna, że są inne ważniejsze sprawy. Przypominam sobie, jak po porażce z Blackburn pomyślałem sobie, żeby tylko na koniec sezonu nie zabrakło nam tych 3 punktów. I jednak tak się stało :(.
Artur78 ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:55]
Nie wiem ,ale zupełnie mnie ten Hutton nieprzekonuje....toporniak straszny.
Artur78 ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:52]
Może to dobrze że mamy tą ligę Europejską z głowy?Po co znowu tam grać by w pewnym momencie stwierdzić że jednak liga to priorytet i zupełnie puchary odpuścić?W przyszłym sezonie sprawa przynajmniej jest jasna,bijemy się o top4(tylko to ma dla nas znaczenie) z M.U,Liverpoolem,M.C,Arsenalem,Chelsea,Aston Villą.
Skaju ; Redaktor
Niedziela[2009.05.24; 19:48]
Poczytajcie sobie wątek na forum: Kto mistrzem a kto spadkowiczem :D
varba ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:21]
niestety kontuzję nas dopadły, strata Palaciosa, Lennona, Benta w przyzwoitej formie, dwóch środkowych obrońców, Tom w dobrej dyspozycji, waleczny Ohara, zbyt dużo tych kontuzji
Sajmon ; Redaktor
Niedziela[2009.05.24; 19:20]
http://www.setanta.com/Global/Images/sport/football/2008-2009/league_one/Scunthorpe/bringonshearer.jpg <--- Picture of the season! :D
halabala ; Administrator
Niedziela[2009.05.24; 19:18]
Widzę że nie byłem jedyną osobą z dylematem - co oglądać :) U mnie skończyło się na oglądaniu NUFC bez dźwięku, z naszym meczem w tle przez BBC Radio 94.9 (ale i tak tylko do 2:0). Sroki, podobnie jak Młoty dobrych kilka lat temu, są przykładem na to, że nie ma czegoś takiego jak "klub zbyt mocny by spaść z ligi". Inna sprawa, że chyba każdy kibic "silnego" klubu dopuści do siebie taką myśl dopiero, gdy dotknie go ona bezpośrednio (kto z was poważnie liczył się ze spadkiem Spurs w tym sezonie? no właśnie...). Ogólnie frustrujący sezon, na szczęście mimo porażki z The Reds kończymy go na fali i oby ten optymizm przełożył się na letnią aktywność transferową i dobry start do następnych rozgrywek!
halabala ; Administrator
Niedziela[2009.05.24; 19:12]
Abstrahując od cudownej przemiany pod wodzą Harry'ego Redknappa, ostatnia kolejka podsumowuje naszą walkę o miejsce premiowane grą w Europa League. Dostaliśmy szansę walki o siódme miejsce do ostatniej kolejki między innymi dlatego, iż rywale gubili dużo punktów, dali się doścignąć, do tego w ostatniej serii wystawili się nam "na talerzu". Niestety, nie zdołaliśmy wykonać ostatniego kroku i w przyszłym sezonie pełna koncentracja na Premier League. Może wyjdzie to nam na dobre..? Swoją drogą ciekawa ostatnia kolejka - w walce o Europę wszyscy przegrali, w walce o utrzymanie wszyscy przegrali, status quo ante bellum :)
varba ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:12]
Mieliśmy za słabą obronę żeby zatrzymać Liverpool te ich gole nie były jakieś szczególnej urody, Corulka nie radził sobie na środku a Hutton na prawej. Liverpool bez presji więc atakował dużą ilością zawodników a my bez Lennona nie potrafiliśmy ich skontrować. Myślę że jakbyśmy mieli brakujących zawodników to można było powalczyć a tak skład był zbyt słaby by pokonać Liverpool
Sajmon ; Redaktor
Niedziela[2009.05.24; 19:10]
Paweł, też oglądałem mecz NUFC. Mam podobne odczucia co do ich spadku.
Sajmon ; Redaktor
Niedziela[2009.05.24; 19:09]
To by było na tyle! :)
Paweł ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:09]
nie oglądałem meczu - wolałem patrzeć na męczarnie Newcastle. I stało się. Sroki w CCC. Kto by pomyślał. Uśmiechnąłem się z ironią gdy w 94 sędzia zakonczył mecz, ale z drugiej strony to jakaś przestroga...
mosaj ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:08]
To był niesamowity sezon. Jesienią zajmowaliśmy ostatnie miejsce w tabeli, graliśmy tragicznie, aż przyszedł Harry ... i zabawa zaczęła się na nowo, w przeciągu kilku miesięcy wyszliśmy na prostą i do samego końca walczyliśmy o prawo do gry w europejskich pucharach. Nawet Fulham zagrało dziś "dla nas", no ale na nas czekał Liverpool ... trudno, za rok wrócimy na europejską arenę. Chłopakom należą się ciepłe słowa za drugą połową sezonu, pokazali, że stać ich na wiele. Mam nadzieję, że latem Harry przeprowadzi kilka PRZEMYŚLANYCH transferów, jeśli tak się stanie, to powalczymy o TOP 4. Szkoda, że liga rusza dopiero w sierpniu ;)
Aktualności
Publicystyka
Van der Vaart w Tottenhamie?!
Środa [2010.09.01; 16:29]
135 komentarzy
Wciąż nie wiadomo, czy Rafael van der Vaart przejdzie z Realu Madryt do Tottenhamu Hotspur Londyn. Holender uzgodnił już warunki kontraktu z angielskim klubem, ale transakcja była ...
Gdzie jest Sandro?!
Niedziela [2010.08.29; 14:15]
17 komentarzy
Sandro Ranieri, kupiony z Internacionalu przez Tottenham w marcu za ok. 8 mln funtów, miał dołączyć do Spurs wraz z końcem rozgrywek Copa Libertadores (18 VIII). Brazylijski klub z...
Kogucia przypadłość. Tottenham przegrywa z Wigan!
Sobota [2010.08.28; 18:11]
104 komentarzy
Harry Redknapp tym razem ze składem swojej drużyny postanowił nie eksperymentować, dokonując tylko dwóch zmian w podstawowej jedenastce Tottenhamu w porównaniu do wygranego meczu w...
Arsenal w Carling Cup!
Sobota [2010.08.28; 14:25]
12 komentarzy
Jakiż to los jest przekrętny. Tottenham w trzeciej rundzie Carling Cup wylosował swoich największych rywali, londyński Arsenal. Spotkanie zostanie rozegrane 20 września na White Ha...
Moratti: Tottenham nie będzie miał problemów z przystosowaniem się do LM
Sobota [2010.08.28; 18:45]
9 komentarzy
Inter Mediolan, Werder Brema oraz Twente Enschede-to z tymi zespołami Tottenham zmierzy się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Dyskusje na temat losowania wśród kibiców toczą się ju...
Na Wigan bez Gomesa
Piątek [2010.08.27; 14:10]
7 komentarzy
Heurelho Gomes dołączył do grona kontuzjowanych zawodników, których w najbliższy weekend nie obejrzymy w konfrontacji przeciwko Wigan Athletic. Brazylijski golkiper swojego urazu d...
Redknapp: "Nie boimy się nikogo"
Piątek [2010.08.27; 12:09]
6 komentarzy
Harry Redknapp, po losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów, zapewnił, że jego drużyna nie zamierza okazywać strachu przed żadnym rywalem. Tottenham trafił do grupy A, razem z Interem...
SPURS vs WIGAN
Poniedziałek [2010.08.30; 20:00]
40 komentarzy
W sobotę o godz. 16-stej na WHL nasi bohaterowie zmierzą się z najsłabszą obecnie drużyną w lidze – Wigan Athletic. Bilans naszych rywali to 2 mecze – zero punktów ...
Wielkie firmy przyjadą do Londynu. Rozlosowano fazę grupową Ligi Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 21:27]
42 komentarzy
W czwartek w Monaco rozlosowano grupy Ligi Mistrzów. Tottenham trafił do grupy A, razem z: Interem Mediolan, Werderem Brema oraz Twente Enschede. Inter to obrońca tytułu zwycięzcy...
Tottenham pozna rywali w Lidze Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 13:44]
43 komentarzy
Tottenham czeka na swój debiut w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Losowanie grup odbędzie się dziś o godz. 18 w Monako. Na występ w tegorocznej fazie grupowej Ligi Mistrzów czekają 3...
Liga Mistrzów nasza. Tottenham gromi Young Boys 4:0
Środa [2010.08.25; 23:09]
33 komentarzy
Przed meczem z Young Boys Harry Redknapp zapowiadał, że jeśli zagramy tak, jak umiemy najlepiej, to nikt na White Hart Lane nie jest nam straszny. Trener Tottenhamu słowa dotrzymał...
Jermain Defoe pójdzie pod nóż
Środa [2010.08.25; 09:04]
39 komentarzy
Zła wiadomość dotarła do nas z obozu Tottenhamu. Okazało się, że kontuzja pachwiny, jakiej nabawił się Jermain Defoe jest na tyle poważna, że będzie konieczna operacja. Oznacza to,...
Historia jakich mało, czyli Gallas na Lane
Piątek [2010.08.20; 19:55]
8 komentarzy
Transfer Williama Gallasa do Tottenhamu wydaje się już pewnikiem. Oczywiście, tak jak w przypadku każdego nowego piłkarza trafiającego do klubu i tym razem pojawia się mnóstwo wsze...
Cieszmy się i radujmy się!
Wtorek [2010.08.17; 23:41]
14 komentarzy
Na wstępie chcę zaznaczyć, że piszę ten felieton bez emocji, jedynie po paru piwkach, co w Polsce jest przecież jak najbardziej normalne. Nie czytałem również komentarzy, żadnych s...
Test na męskość z "chłopakami"
Poniedziałek [2010.08.16; 16:42]
8 komentarzy
Jutro odbędzie się kolejny w tym roku i drugi w obecnym sezonie bezsprzecznie arcyważny mecz dla Tottenhamu. "Koguty" po ciężkiej walce z Manchesterem City zmierzą się z Young Boys...
Czy wróci stary,dobry Keane?
Niedziela [2010.08.08; 10:02]
8 komentarzy
Historia Robbiego Keane'a w Tottenhamie to wzloty i upadki. Przyjście popularnego "Keano" na White Hart Lane pozwoliło nam utrzymać się w lidze, a on sam szybko stał się ulubieńcem...
Młodzi chłopcy ostatnią przeszkodą...
Niedziela [2010.08.08; 00:00]
5 komentarzy
Chwila niepewności, moment oczekiwania, kilka minut mocniejszego rytmu bicia serca i już wiemy wszystko. Szwajcarskie Young Boys Berno będzie rywalem Tottenhamu Hotspur w IV rundzi...
Czy Harry zagra nam na nosie?
Niedziela [2010.08.01; 13:17]
27 komentarzy
Przeżyliśmy dotychczas 3 okienka transferowe z Redknappem jako menedżerem Tottenhamu. Z żadnego nie byliśmy zadowoleni. Bzdura. Byliśmy wybitnie niezadowoleni. Podczas pierwszego o...
Nowe zasady w Premier League
Wtorek [2010.07.27; 14:17]
8 komentarzy
Być może nie każdy kibic ligi angielskiej wie, że od sezonu 2010/2011 wprowadzone zostaną dość istotne zmiany. Reprezentacja Anglii gra coraz gorzej, więc władze podjęły decyzję o ...
Czy Harry dogada się z Martinem?
Poniedziałek [2010.07.26; 22:32]
12 komentarzy
Za 3 tygodnie pierwsze spotkania o punkty i o awans do Ligi Mistrzów rozegra nasz Tottenham. Transferów jak nie było widać, tak nie widać. Edin Dżeko za drogi, Luis Suarez wciąż si...
Krótka refleksja po sparingach
Niedziela [2010.07.25; 22:06]
9 komentarzy
Nasi młodzi gracze nie są tacy źli. Wręcz przeciwnie - przy niektórych naszych graczach pierwszego składu wyglądają jak gwiazdy. Kyle Walker bije na głowę Alana Huttona, Andros Tow...
Cisza przed Ligą Mistrzów
Sobota [2010.07.24; 00:25]
18 komentarzy
Harry Redknapp nie zawojował na razie rynku transferowego. Sandro Ranieri od kilku tygodni widnieje jako jedyny ruch transferowy Tottenhamu w letnim okienku transferowym. Nie udało...
Uciążliwa pachwina - błyskotliwy powrót albo koniec kariery?
Poniedziałek [2010.07.12; 15:47]
4 komentarze
Za obrońcami Tottenhamu od wielu już lat podążają bardzo groźne kontuzje, które uniemożliwiają im stabilną grę przez cały sezon. Wszyscy doskonale znamy problemy zdrowotne Ledleya ...
Koguty grają dalej
Sobota [2010.07.10; 17:56]
14 komentarzy
Anglia po bramce Jermaine'a Defoe zapewniła sobie awans do 1/8 Mistrzostw Świata w których zagra z Niemcami. Napastnik Spurs to prawdopodobnie jedyny 'Kogut", który wystąpi w tym s...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 343
Najnowszy użytkownik: peter09
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU