PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
PAWEŁ CIEŚLIŃSKI 
| Niedziela [2009.06.28; 12:28]
Historia lubi się powtarzać?
Robbie Keane wrócił do Spurs w zimowym okienku transferowym. Jego przygoda z Liverpoolem była nieudana, a konflikt z Benitezem przyśpieszył odejście Irlandczyka z Anfield. Robbiego nie byłoby jednak w Tottenhamie ponownie, gdyby nie kontuzja Jermaine'a Defoe, która wykluczyła go prawie do końca sezonu z występów w Premier League.

Spróbujmy cofnąć się w czasie. Robbie po raz pierwszy trafia do Tottenhamu. Najpierw z Sheringhamem, później z Kanoute tworzył bardzo dobry duet napastników. W każdym sezonie Keano gwarantował nam kilkanaście bramek. Jednak do Tottenhamu trafia Jermaine Defoe. Robbiemu było coraz trudniej, nie występował już tak często, jego frustrację widzieliśmy niejednokrotnie na boisku. W letnim okienku transferowym przed sezonem 2005/06 zaczęto spekulować o odejściu Keane'a do Aston Villi. Wszyscy byli zachwyceni postawą Defoe, którym zaczęła się interesować potężna Chelsea z Romanem Abramowiczem. Wszyscy wiedzieli, że Keane z Defoe występować nie może, a ponieważ obaj są gwiazdami - jednego trzeba było sprzedać. Padło na Robbiego. Transfer do Aston Villi był bliski, jednak ostatecznie Keane został w Tottenhamie na - tak się wydawało - swój ostatni sezon na White Hart Lane. Defoe świetnie rozpoczął sezon - strzelił piękną bramkę Middlesbrough, zapewnił nam 3 punkty z Fulham. Jednak Jermaine nabawił się kontuzji, również Mido urazy nie oszczędzały i Robbie zaczął otrzymywać więcej szans. Wykorzystywał je bez zarzutu. Wpuszczony w drugiej połowie spotkania z Charltonem strzelił bramkę na 3-2, która dała nam ważne 3 oczka. Zaczął strzelać jak na zawołanie. Ambicja i spryt - to były główne atuty Irlandzkiego snajpera. Defoe odszedł w zapomnienie. Keane prawie wprowadził nas do Ligi Mistrzów. Został wybrany kapitanem Tottenhamu, a Martin Jol przyznał mu status nietykalnego. Tak było aż do zeszłego lata, gdy Robbie postanowił zamienić Koguty na The Reds. Forma prysła.

Na początku zeszłego sezonu nie mieliśmy już żadnego z dwójki Keane-Defoe. W lutym mieliśmy ponownie obu. Keane również otrzymał opaskę kapitańską, status nietykalnego ( zagrał we wszystkich spotkaniach od 1 do ostatniej minuty ) - a to wszystko dzięki kontuzji Defoe. Dziś prasa spekuluje, że Redknapp nie był mimo wszystko zadowolony z postawy Robbiego, że jego transfer był transferem "ratunkowym" mający na celu pomóc nam utrzymać się w Premier League. Naszym napastnikiem ponownie interesuje się Aston Villa, a do boju o tego zawodnika ruszył także Sunderland. Keane był w bardzo słabej formie w minionym sezonie i mimo wszystko w dużo gorszej niż w sezonie 04/05, po którym również sprzedawaliśmy Robbiego. Keane został i stał się jednym z naszych najlepszych zawodników. Pozostaje pytanie: czy Robbie odejdzie i zacznie wszystko od początku w innej drużynie, czy zostanie i będzie miał szansę pokazać, że po słabszym sezonie potrafi odrodzić się z potrojoną siłą. Wydaje mi się, że Redknapp mimo wszystko będzie faworyzował Defoe - to jego człowiek, trenował go w West Hamie i Portsmouth i trudno sobie wyobrazić sytuację, by odstawił tak zaufanego zawodnika, a stawiał na "awaryjnego" Keane'a. Równie nieprawdopodobne wydaje się wystawianie tych zawodników razem, a słowa Redknappa zapewniające że obaj zawodnicy bardzo dobrze się uzupełniają na boisku można raczej schować między bajki. Szykuje się ciekawe okienko transferowe, oj ciekawe.


własne
102 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
MARCUS ; Użytkownik
Piątek[2009.07.03; 23:25]
wiadomo, że czas pokaże, ale pewne symptomy widać i nam kibicom tylko na tej podstawie można coś tam wnioskować
yid76 ; Użytkownik
Piątek[2009.07.03; 18:07]
Aapa-FA Cup sezon 86-87.Final Coventry-Tottenham 3-2,u nas w skladzie Hoddle,Waddle,Ardiles,Mabbutt,C.Allen i juy nie pamietam kto jeszcze.Na lawce trenerskiej Pleat i tak popsulismy Pytzhonom skecz
Raptus1 ; Użytkownik
Piątek[2009.07.03; 12:36]
Jak daleko sięgam pamięcią w lata 60-te to czytając Tempo, zawsze Tottenham znajdowałem na 6 miejscu. Może wracamy na stare śmieci. :)
Paweł ; Użytkownik
Piątek[2009.07.03; 12:29]
co bedzie za parę lat to pokaże czas, o ile Redknapp dostanie trochę czasu. Tak jak mówię - obecnie do TOP 4 bliżej Evertonowi i Aston Villi, którzy może i nie mają wirtuozów w drużynie ale budują zgraną paczkę. Uważam że najwazniejsze jest ustabilizowanie swojej pozycji w Anglii, skonczyc gadanie o TOP 4 bo to do niczego nie prowadzi. Jesli przez kilka lat z rzędu bedziemy zajmowac miejsca 5-6 to wtedy bedzie znak oho to idzie w dobrą strone nie mozna tego spieprzyć. Myśmy zajęli 2 razy 5 miejsce podpalilismy sie i zaczynamy od początku. Moim zdaniem stabilizacja i kolektyw to droga do Top 4. Nie pojedyncze gwiazdy, zagraniczni trenerzy, czy Bóg wie co jeszcze
MARCUS ; Użytkownik
Piątek[2009.07.03; 12:12]
Ja mam wrażenie, ze ty Pawle pojmujesz to wszystko jako osobne sprawy. A moim zdaniem to błąd. Twoje założenia są bardzo zachowacze. Zapytam się inaczej :to mówisz, że nie można okreslić czy kogoś na coś stać, niezaleznie od miejsca , które zajmuje jego drużyna?? Mnie bardzonp bawią porównia Berby i Keana - no może te, które były wcześniej. Wychodziło dosyć często, że to prawie to samao, że tam = mozna postawić, albo prawie. Ten ma to, tamten ma tamto. Takie trochę porównywanie Kibla (Fiat 126p) z Mercedesem, ten ma koła, tamten ma koła, ten ma kierownice, tamten ma, ten ma siedzenie tamten też. Radziecka logika. Gdzie jest jeden a gdzie drugi?? Przecież tylko rok czasu minął, a róznica między nimi to też 1 roczek?? Moze i racja, że jesteśmy na dzień dzisiejszy bardzo angielscy, może i racja, ze HR do tego pasuje. Zgodzę się też, że pewnie wiele zrobi dla nas, zwłaszcza w kontekście następnego sezonu, który wedle mnie, zapowiada się dla nas calkiem przyzwoicie - z ligą sobie radzimy, z ligą i pucharami już nie, więc powinno byc przyzwoicie. Pytanie tylko Pawle, wedle twoich założeń, co niby tylko z tego ma wynikać, za parę lat?? Co dalej? Za 3 lata mamy dojść do wniosku, ze jednak to droga skończona i trochę ślepa, bo HR to tylko ligowiec i nie potrafi nas przygotować na LE czy LM?? Przecież żeby to się stało to najpierw wszystko będzie typowo angielskie, a to trochę za mało.
aapa ; Użytkownik
Piątek[2009.07.03; 10:22]
ale co się zdeaktualizowało? nie zatrybiłem.
yid76 ; Użytkownik
Piątek[2009.07.03; 09:15]
A teraz cos z zupelnie innej beczki.TV4 powtarza codziennie oslawiony Monty Python Flying Circus-zapewne wiekszosc zna,ale przywolam doskonaly skecz World Forum z udzialem Marksa,Lenina,Mao Tse Tunga i Che Guevary.Pada wnim pytanie:Kiedy ostatnio Coventry zdobylo puchar Anglii.Smiechu co niemiara,bo oczywiscie pytanie bylo podchwytliwe(Coventry nigdy nie zdobylo pucharu Anglii).Bylo,ale sie zdezaktualizowalo za sprawa naszych Kogutow.OJ,ciezko byc kibicem Spurs!Niby to wszystko nie na temat,ale jak sobie przypomniec co reprezentowalismy za kadencji D.Pleat'a to i Keano gwiazda i Defoe gwiazda i Bent dobry itd.itp.
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 20:57]
no i o to mi chodziło. ja mam taką refleksję jeszcze odnośnie trenerów naszych. Mielismy ciężko z trenerami swiatowcami jak Santini, czy ramos, a za Jola i Redknappa jakos gra wróciła. tak sobie myślę - Kasperczak i gornik - czy ktos by sie spodziewał że ich spuści? Niby swietny trener a tu z takimi sobie poradzić nie umiał. Wydaje mi się że u nas jest to samo. Niby chcemu trenera światowego, ale kompletnie sie do tego nie nadajemy. Jesteśmy drużyną angielską i to bardzo przesiąkniętą angielszczyzną i jak widać tylko taka szkoła daje nam sukcesy. Bo Jol to niby holenderska, ale nikt mi nie powie ze nie jest mu blizej do Harry'ego niż do Wengera. Niby chcemy Ramosów i innych, ale gdy oni przychodza okazuje sie ze są nam zbędni, że nie o to chodzi. Przychodzi Redknapp i nagle coś w tym klubie ruszyło. Chcemy Europejczyka, ale tego jakos sie u nas nie da. Może za 10 lat. Ale nie teraz. Dlatego bede dalej za Redknappem. on własnie te nasze gwiazdy może podszlifować i podziękować tym z którymi nie chce pracowac. I niech wreszcie cos zbuduje sie w tym Tottenhamie raz a porządnie. Sory że takie oderwane od reszty dyskusji, ale tak jakos mnie taka mysl ugodziła w potylice
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2009.07.02; 20:34]
Ale czy Stalteri i Mido czy nawet Berbatow byli uważani za liderów w szatni? A takie właśnie były argumenty, że jak wrócił Kean to poprawił atmosferę w szatni, że to on tchnął ducha w drużynę. Ja myślę, że jest w tym sporo racji. Zakładając więc, że to Robbie ciągnie drużynę do przodu to z nim chyba już nie przeskoczymy poziomu, na którym jesteśmy. Nawet jeśli przyjmiemy(w tej kwesti nie mam zdania) to on nas na niego wprowadził. O to mi właśnie chodzi-jeśli to faktycznie Keane nadaje ducha drużynie, jeśli to od niego zależy atmosfera(a od atmosfery wyniki) to czy możemy z nim jako liderem (w sensie pełnienia takich funkcji jak opisałem) wyciągnąć więcej? To w zamierzeniu miał być mój głos do dyskusji o tym czy Robbie powinien zostać. Jeszcze chciałbym wrócić do tego czy to za sprawą Keana zrobiliśmy w ostatnich latach postęp. To nie są niestety jeszcze "moje czasy" (które umownie datuje na przyjście Davidsa), więc nie bedę pisał jak to było tylko ograniczę się do "głośnego myslenia". Początki być może faktycznie byłyzasługą Robbiego, ale ile później było w tym roli Keana-Poprawiacza Atmosfery a ile dobrej gry Carricka czy później Davidsa? Czytałem nawet taką opinię, że to Davids tchnął w ekipę na boisku takiego ducha, że bylismy blisko LM. Ile później było wartośći wniesionej przez Dimiego (ile razy ratował punkty, nie tylkko konkretnymi golami czy asystami, vide mecz z Reading). Trudno więc ocenić na ile "do góry" pociągnął nas Keane i jego magiczna moc w szatni a ile to co wymieniłem przed chwilą. Być może liderowania Robbiego starczyło tylko na walke o PUEFA?(teraz nie ma Davidsa, Dimiego ani Carricka i co? PUEFA to chyba szczyt mozliwości był). Zakładając oczywiście, że Robbie tym liderem był/jest. I jeszce na koniec wysunął mi się taki wniosek, czy też może refleksja, karkołomny raczej,ale się nim podzielę. Robbie Keane to chyba jeste jednak jakiś nasz symbol-jego gra opiera sie w duzym, stopniu na chaotyczności, nieprzewidywalności, ambicji, zdolności do improwizacji. A czy nasze ostanie sukcesy nie wydają się wam też takie trochę przypadkowe(broń boziu żebym je deprecjonował!)? Czy one były efektem długoterminowego planu?
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 19:50]
nie wiem od kiedy Marcinie kibicujesz Spurs ( sory nie przeczytałem paru wczesniejszych komentarzy ), ale z Keanem o lige mistrzów walczymy tak naprawdę od sezonu 06/07. jak dołączył do nas keane to najpierw było bronienie przed spadkiem, potem sezon ciut lepszy - 04/05 - gdzie prawie awansowalismy do uefa, a potem sezon 05/06 - nikt sie wtedy nie spodziewal ze bedziemy walczyli do ostatniej kolejki o lige mistrzów. Jakby nie patrzeć zasługa była w tym 3 ludzi głównie - Carricka, Davidsa i Keane'a. A potem zaczęliśmy otwarcie mówić o top 4. Od momentu jak zawitał do nas Berbatov. Może też jest za słaby bo z nim nic nie osiągnęliśmy :) ? Dla mnie to bezsensu. 2 sezony z Keanem i Berbatovem walczyliśmy o LM, a gdy obaj odeszli zaczelismy walczyc o utrzymanie. Nie ma zatem recepty na to z którym albo bez których piłkarzy będzie się walczyło o LM. Gdyby nie Lasagna nikt by dziś nie mówił że z Keanem nic nie osiągnęliśmy. Dla mnie to jest tak zabawne jak historia ze mną, że dokąd byłem kapitanem w GKS K-ce to ze mną nic nie osiągali ciągle tylko 4-5 miejsca, a gdy odszedłem to od razu zaczęli wygrywać. Za to jak przyszedłem do GKS Tychy to nigdy nic nie zdobywali, a ze mną nagle zaczęli. Śmieszne ale jakby trochę oddaje sytuację wielu piłkarzy Spurs i nie tylko. Bo przecież np Stalteri grał tylko jeden sezon u nas w pierwszym składzie i co? Był to nasz najlepszy sezon od hohohoho. Mido grał jeden sezon u nas w pierwszym i co? To samo :D morał sami sobie z tego wymyślcie :P
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 19:15]
Marcus,chciałeś wywalić RK na starej Spursmanii? Słabo,są tu tacy co go od 1882 wyrzucają. raptus- znasz paris hilton, to to też będziesz czaił: naczytałeś się jakiś bzdur o żabach i teraz na siłę próbujesz zainteresować tyminnych. Wymyśliłeś sobie, że RK to dlawszystkich idol i na siłę starasz się udowodnić wszystkim, że go kochają i żyć bez niego nie mogą.
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 17:12]
ja pamietam jak z ginolą kłóciłem się o Steeda i mowiąc dlaczego na niego głosowałem na piłkarza roku argumentowałem to tym że był to jedyny zawodnik który zostawiał przez cały sezon serce, krew i pot na boisku. ginola powiedział natomiast że to jego właśnie "psi OBOWIAZEK". To jak to jest? Bramki to psi obowiązek, zapieprzanie przez cały mecz to psi obowiązek... Ja mimo wszystko popieram zdanie raptusa1, waleczne serca wyszły z mody, a takich najbardziej szanuję. Bo może i to psi obowiązek, ale najtrudniejszy ze wszystkich psich obowiązków piłkarzy. gdyby wszyscy wywiązywali się z tego obowiązku to bylibysmy dzis zupelnie w innym miejscu
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2009.07.02; 16:58]
Ale czy to, że bramki są jego obowiązkiem, za którego wypełnianie jest sowicie nagradzany, znaczy, że za te same bramki nie można Robbiego lubić?
Raptus1 ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 16:49]
Czy tak trudno zrozumieć, że na chwilę obecną w Spurs nie ma żadnej gwiazdy, a co dopiero mówić o idolu. Nawet King , który wydawał się być pewnym kandydatem, bo i wierny i dobry grajek, okazał się być zwykłą pijaczyną. Wszyscy kochamy Tottenham. Jeśli ktoś z niego odejdzie, to nie pójdziemy przecież za nim. Strzelanie bramek przez RK jest jego OBOWIĄZKIEM wynikającym z kontraktu, a nie zasługą. Gdyby był jak niejaki sternik kuternoga o jednym drewnianym kulasie, to można by go było podziwiać za te bramki. W jego postawie "waleczne serce", jest dużo aktorstwa. porównajcie Palaciosa jak ten walczy. Tamten pyskuje, macha rękami, a jaka obraza, jak menago ośmielił się zdjąć go z boiska, posr... primabalerina. Ten bez grymasu na twarzy, bez zbędnych gestów cały czas WALCZY. Ale to się nie podoba bo mało ekspresyjne, bo niemedialne, taki kopciuch.
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2009.07.02; 16:36]
No i to jest fakt. Mając Robbiego za lidera, chyba nigdy nie osiągnęliśmy tyle, na ile sięgają nasze ambicje(możliwości też?). I to mimo jego zaangażowania, serducha itp. To chyba coś znaczy. Z resztą podobnie było z Hiszpanią i Raulem-dopóki on był w kadrze, i to on liderował, to hiszpanie grali słabo. Zabrakło lidera, skrzydła rozwinęli inni i efekt jest.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 16:24]
Ja tylko nie pojmuję argumentacji: kilkanascie spotań miałsłabych. Ani ja ani Raptus (bo chyab w tej debacie stanowimy szanowne grono otwarcie obalających mit RK :)) nie piszemy o jakiś kilku spotkaniach. Ja już na "starej" spursmanii chciałem go wy.... rzucić, bo uważałem i nadal uważam, ze do niczego nas nie poprowadzi. Przynajmniej jezeli założymy, ze nasze cel to Europa, grana nie od święta. Odstawianie go od składu nic nie da. I ta wasza "ława" to nie jest rozwiazanie. Ps. RK bodajże 8-07 kończy 29 latek, tak mi się mocno zdaje, musże sprawdzić.
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 16:06]
tylko że Robbie ma 28 lat, jakby nie patrzeć kilka lat gry przed nim. W wieku 28 lat ma się zgadzać na ławkę? Litości :)
sosek ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 16:00]
Paweł napisał czemu nie kochamy JJ a RK tak? Ja nie przepadam za JJ a RK lubie, bo miłość to rzecz, którą zostawiam tylko dla kobiet ;-) I powód jest prosty: bo RK, który grał dla Spurs/Irlandii pokazywał, że potrafi walczyć... I to, że miał kilkanaście ostatnich spotkań słabych nie znaczy, że po przepracowanym lecie dalej tak będzie. Jeżeli tak to wiadomo ława. Jeżeli zaakceptuje ławę to może naprawde dla mnie grać już w Spurs do końca kariery. Bo każdy człowiek z wiekiem robi się starszy, słabszy, mniej dynamiczny. Ale z drugiej strony robi się bardziej doświadczony, wie jak się prowadzić i do tego staje się przykładem w szatni dla młodszych. Może podam teraz inny przykład piłkarza, którego znam osobiście. Grzegorz Niciński z Arki Gynia. Grał w Gdyni a potem w innych klubach by w wieku 32 lat wrócić na stare śmieci. Został kapitanem za zasługi. I tak jak RK gdy usiadł na ławce to walczył o 20, 30 minut w meczu. Wytrzymał na ławce do teraz. I znów przedłużył kontrakt o rok. Jest swoistym symbolem Arki w Ekstraklasie. I coś najważniejszego: w wieku 36 lat uratował ją w tym roku od spadku strzelając gole w ostatnich kolejkach sezonu. RK może nie miał sezonu życia, ale jak już mówiłem mamy innych napastników, którzy wg mnie do koncepcji Harrego pasują jeszcze mniej tj. Benta i Romana. Wg mnie miejsce na ławce dla RK się znajdzie a wtedy mam nadzieję, że przez 20-30 minut gdy dostanie szanse gry będzie walczył jak w poprzednich sezonach wykluczając ostatni. Bo nie za bramki go lubie, ale za serce jakie wkładał w gre.
Raptus1 ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 15:20]
Idol rzeczownik, rodzaj męski (1.1) osoba, którą się podziwia (1.2) figura bóstwa Ściągnąłeś M18 idola z piedestału na ziemię. Między lubieniem kogoś a robieniem z niego idola jest przepaść a nie =.
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2009.07.02; 12:23]
No to mnie Aapa i md18 uspokoiliscie bo już zaczynałem mieć wątpliwości czy jestem mężczyzną ;) Bo jeśli chodzi o kobiety jest u mnie dokładnie na odwrót niż pisał Raptus, z piłkarskimi idolami również. Z drugiej strony Raptus twierdzi, że to kwestia wychowania a ja jestem podobno gbur i burak więc to może dlatego?...
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 10:58]
A King, Ginola, Gazza, Hoddle, Waddle, Lennon?
md18 ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 10:44]
Nie zgodze sie z raptusem co do teorii że lubimy tylko napadziorów. To bardziej domena dzieciaków którzy sobie wieszaja na ścianie zawsze największych fighterów ataku a nie ludzi którzy sie już futbolem troche czasu interesują. Na własnym przykładzie moge powiedzieć że Sol był dla mnie do czasu odejścia do analów super zawodnikiem(obrońca) bardzo ceniłem Alana Nielsena, Tima Sherwooda nie wspominając o Davidsie więc z tych jakże krótkich wyliczeń wynika że nie tylko gracze bedący na świeczniku strzelajacy mnóstwo goli mogą wywoływać drżenie serca ale spece od czarnej roboty również.
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 09:32]
ja znam kibica na Spursmanii, który uwaza, że JJ to nasz najlepszy zawodnik. Do czego ma absolutnie prawo i nie ma w tym grama ironii. Raptus- chyba zacznę Cię ignorować, bo jak bierzesz się za wychowanie to mam poważne obawy czym to się skończy.
Raptus1 ; Użytkownik
Czwartek[2009.07.02; 06:15]
Ja nawet nie porucznikuje, a gdzie tam do generała.
Marcin ; Redaktor
Środa[2009.07.01; 23:51]
Generalizujesz, i to mocno, Raptusie, prawda?
Raptus1 ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 20:36]
P.S żeby nie być posądzonym o antykeanizm, uroczyście stwierdzam,że na mojej liście wszechczasów pierwsze miejsce dzierży przygłup i ćpun niejaki Maradona.
Raptus1 ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 20:11]
Pawle, to jest tak jak z kobietami. Zwykła dziewczyna choćby najfajnejsza była, dobra w każdej dziedzinie :) , ale zawsze przegra z dowolną miską (choćby beznadziejną),bo poprostu nią nie jest. Taka jest mentalność mężczyzn. Dlatego uwielbiają napastników, robota "na zapleczu" ich nie rajcuje. A już pajacujący napastnik działa jak viagra. Bo to taki beściak, luzak i wogóle. Po prostu rzygać się czasami chce. Ale to są skutki wychowania, taka subkultura.
TataPsychopata ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 19:36]
Jermain jest za malo charyzmatyczny.Moze kiedys bedzie liderem.Mlody jest,zobaczymy.
Paweł ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 18:58]
a tak wracajac jeszcze do wczesniejszej dyskusji - dlaczego np mało kto czci na tej stronie Jermaine'a Jenasa? Jest z nami 4 lata już. Keano po tym czasie był już jak bóg, a tak naprawdę mniej zrobił dla nas. Jeśli już tak trzymamy się tych bramek, to nie pamięta nikt jego bramki na 1-1 z manu z wolnego? jego na 1-1 z chelsea? jego na 2-2 z arsenalem w 95 minucie? jego na 1-0 z evertonem w 90 minucie? na 1-0 z arsenalem w pamiętnym 5-1? i w ostatnim sezonie mega ważnego gola na 3-4 z arsenalem który dał nam nadzieje jakże słuszną na 4-4? nie pamiętam takich brakem Robbiego, oprócz 1-0 z arsenalem i 2-2 z arsenalem. Było na 2-1 z WBA jak kuszczak skroił defoe i parę tam mniej ważnych. Dlaczego nie czcimy Jenasa? Dlaczego chcemy się go pozbyć? Czy nie należy mu się za to wszystko szacunek i nie powinien zostać u nas? Czy ta gałąź nie dawała większych owoców niż robbie? zastanówmy się. czy nie pokochaliśmy Robbiego za to jak pracował na boisku i walczył? Jenas takim piłkarzem nie był nigdy, jedynie sporadycznie. takiego piłkarza jak keane można było pokochać, jenasa nie. tyle że takiego keano już nie ma. Dlaczego więc nie mierzymy tych piłkarzy równą miarą?
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 15:05]
Pewnie aapa masz rację, ze kupią. Pewnie i tak większość nie będzie tylko "klubowa" ale to chyba inna bajka niż marnowanie perełek jak np. Real zmarnował Eto. Ma U z jednej strony masz zakupy Berby, Ronaldo itp, ale z drugiej masz Machado, Evansa (chyba dobrze kojarzę, jak nie to przepraszam) o Nevillu, Scholesie czy Giggsie nie wspominając - a to tylko część wychowanków.
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 14:33]
Marcus, trochę jest jak mówisz. Ale poczekaj aż w Barcelonie nie znajdą odpowiedniego zawodnika wśród wychowanków, ręka im nie zadrży przed wydaniem grubej kasy, podobnie z płaa co tydzień. Podobnie MU. Jedno co tłumaczy oba kluby to styl, który bez dwóch zdań maja i do którego nowi musza się dostosowac.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 13:34]
tata nie czepiam się słówek, po prostu czytam co napisałeś. Dla mnie jest róznica między niecierpieniem a nienawiścią.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 13:32]
Pawle spójrz na to z innej perspektywy. Barcelona po prostu wykreowała inny model, dosyć dobrze się to sprawdziło już w Man U. To jest kolejna oręż w walce. Jakby na to nie patrzeć Barca z Realem wygrywa wśród tych fanów, którzy przywiązują wagę do tego typu spraw. A co Tamudo, dobra odejdzie, ale tak naprawdę dla wielu zostanie symbolem tego klubu. Moze skala nie jest za wielka, ale mimo wszystko jest. Mnie to specjalnie nie dziwi, bo jest to bardzo mądre rozstrzygniecie. Nie można tylko licytować, dawac więcej i więcej. W tym sensie model Realu jest znany i raczej jednostkowy, bo przecież mało kto jest w stanie z nim rywalizowac na tym polu. Nie mówię,ze płace nie będą rosły, ale jednak ,takie mam wrazenie, ze ktoś zatrybił, że coś takiego jest bez sensu. Zauważ trzeba , że taki ktoś ma jedną niesamowita cechę, stałość i wierność. Nawet z marketingowego-reklamowego punktu widzenia są to cechy nie do przecenienia. Ja tylko czekam, aż ktoś zacznie te wartości wykorzystywac, bo w chwili gdzie kazdy gada o kryzysie, te wartości strasznie rosną na sile.
Raptus1 ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 12:56]
Tata to twoja dowolna interpretacja. Ja tylko uważam, że w/g mnie nie ma miejsca dla RK w składzie Spurs, a reszta to tylko bardziej lub mniej trafne argumenty.
TataPsychopata ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 12:11]
Marcus nie czepiaj sie slowek.Z postow Raptusa dobitnie wynika ze nie cierpi tego zawodnika.A ja proponuje tobie podchodzenie to tego typu tematow z wiekszym dystansem.
Paweł ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 11:55]
trudno mi powiedziec czy giggsowe maldinowe pokolenie wraca, jakby nie patrzeć Barry, Given, Nolan poodchodzili nie dawno lub teraz dla większej kasy, mimo że u siebie mogli zostać legendami. Barcelona może i daje przykład, ale czy ktoś oprócz Barcelony? Z Espanyolu wyrzucają Tamudo, no nie jest dobrze ... Scholes, Del Piero, Giggs, to wszystko już stare nazwiska, pewnie dołączy do nich Xavi, Gerrard, może Iniesta, ale jakoś czarno to widzę...nie ... chyba nie...
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 10:41]
Tatap. poweidz mi tylko gdzie ktoś napisał, ze go nienawidzi?? Proponuję czytac trochę uwazniej i z większa otwartością na poglądy innych, bo potem takie naduzycia powstają. Nawet jak nie sa bliskie temu sercu:)
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 10:26]
Nie zgadzam się z toba Marku(co do ogólu), co nie zmienia faktu, ze taka argumentacja dużo bardziej mi się podoba niż gadanie o legendach, obrażaniu sie itd. Dwie sprawy tylko. Nie chodzi o to, ze odszedł, ale że wrócił. No i druga, ja mam wrażenie, że czas Giggsów i Maldinich wraca. Finał LM to tak naprawdę finał w kontekście tej debaty, wychowanków. Dobry przykład daje barca, której nie trawie. Myślę, ze to jest własnie droga do sukcesu. Ludzie mają już dość ciągłych zmian, kupna, sprzedaży itp. Chcą mieć ludzi, którzy choć w części podzielaja ich poglad na zycie. Tu nie chodzi o wychowanka, ale kogoś oddanego. Niech sobie Real sprzedaje tony koszul, koszulek, t-Shirtów, nawet flanelowych. Ja mam wrażenie, ze w Europie już to się przejadło i jak zawsze będzie to impuls na resztę świata. Jeszczę trochę.
Marek ; Redaktor
Środa[2009.07.01; 10:07]
Przeczytałem uważnie jeszcze raz całą dyskusję i widzę że zaczyna ona zmierzać do nikąd. Dlaczego? Bo zupełnie niepotrzebnie wypłynął nie uzasadniony wniosek że keano to jakiś idol dla tych co GO: Lubią* Szanują* Bronią* (* ewentulanie niepotrzebne skreślić). Chyba to nie jest tak .Pewnie dla niektórych jest on idolem. Ale co to oznacza? Czy jak mój syn ma jego koszulkę to oznacza że jest jego idolem czy tylko go bardzo lubi? Nie idżmy więc w stronę rozważań typu: Idol-NIE idol, Legenda-Nie Legenda bo wszystko kwestia podejścia do sprawy i także zdefinowania powyższych pojęć. W rzeczonej sprawie mamy po prostu do czynienia z zawodnikiem który : 1) Grał (gra) w barwach SPURS ponad 6 lat 2) Strzelił ponad 100 bramek ( i tylko prosze nie dzielcie bramki na mniej wazne i bardziej ważne) 3) rozegrał kilkanaście świetnych spotkań a takze który: 1) opuścił nasz klub w niespodziewanym momencie aby zagrać w bardziej utytułowanym i wyżej notowanym Klubie 2) rozegrał kilkanaście słabiutkich meczów 3) nie był w najwyższej formie po powrocie z Liverpoolu. wszystko to fakty i tylko w zależności od punktu widzenia (a czasami nawet sympati) używane przez jego zwoleników i przeciwników. A przeciez aż tak nie mo co zacitrzewiać. Zawodnik jakich wielu. Porzućmy już(niestety) mrzonki o grze dla Klubu(ów) z miłości , przywiązania itp. Cało to całowanie symboli klubowych po golach to zwykłe pijarowskie zagranie. Zawodnicy mają robić swoje: Przychodzić do "pracy" i ... stzrelać gole, bronoć bramki itp. Tak tez ma robić Robbie Keane. To jak jest traktowany przez kibiców jest mniej ważne od tego czy jest (będzie) sprawiedliwie oceniany przez trenerów naszego klubu. Jest forma niech gra, nie ma formy ława. Słusznie ktoś przywołał to przykład JD. Facet ma talent znacznie większy od RK ale niestety to on zdezerterował z Tottenhamu bo nadzwyczajnie w świecie przegrał z Keano rywalizacje. Keano miał po prostu na tyle jaja że gdy grzał ławę i wchodził (albo zastępował Defoe w czasie kontuzji) to po prostu wykorzystywał swoją szansę. Czy to jego wina? Nie . Ja mam trochę zalu do JD że się tak łatwo podał . Choć trzeba przyznać że miał wyjątkowo trudno bo Keano bardzo zatrybił w parze z Berbatowem. To też fakt. Podejdżmy więc do sprawy Keano z większym dystansem. Jeśli Harry uzna że jest mu potrzebny to niech zostanie , a jeśli nie to out. jedno w tym wszyskim jest ważne : podstawowym warunkiem pozostania Keano w naszym klubie jest "utemperowanie" przez niego swojego rozdymanego ego. Tak by pozwoliło mu (jego ego) siedzieć na ławie. Jeśli nie tez musi być out. I na koniec trochę o jego odejściu do Reds. Tak naprawdę nikt z nas do końca nie zna jego motywów. Przeciwnicy mówią że poleciał na kasę. Zwolennicy że chciał grać w LM i powalczyć o Majstra. Gdzie jest prawda? Gdzieś pośrodku. W Reds mu nie wyszło bo raczej nie mogło. Nie chodzi o to że był za cienki w uszach czy tez nie ale o to że nie bardzo było po prostu dla niego miejsce obok Gerrarda. No ale to tylko moja ocena. W każdym razie nie on pierwszy i nie ostatni odszedł. Co ciekawe nie on pierszy i nie ostatni powrócił do dawnego klubu(Klinsman, Sheringham). Takie życie. Ja niestety pozbawiłem się już złudzeń że będzie inaczej. świat się zmienił i transfery stały się niestety zbyt powszechne i zbyt częste. Smutne ale prawdziwe. Czas Maldinich i Giggsów kończy się...
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.07.01; 09:10]
No i ku chwale ojczyzny Raptus. Jak wiesz kto to Paris Hilton to znaczy, że jesteś sprawny i nie bycz się na halach tylko do roboty. Napisz w końcu coś konstruktywnego, bo rozdepczesz Spursmanię jak turyści Twoje Tatry.
Raptus1 ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 22:59]
Niestety, papa Tusk zapewnił mi jeszcze parę radosnych lat pracy.
TataPsychopata ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 22:48]
Emeryt:)
Raptus1 ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 22:41]
nie, oczywiście że nie mam 60. Jak była rewolucja październikowa, to zaginęły moje "papiery" i dopiero we wczesnym PRL mi wyrobili, powinienem mieć tak około 115 lat. :)
TataPsychopata ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 22:34]
Moze nie kumam.Ty naprawde masz 60 lat?Przeciez to niemozliwe.
Raptus1 ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 22:28]
Tata, ty udajesz, czy naprawdę... Marcus miesiącami tłucze o wspólczesnym hobbicie (czyli tam i z powrotem), a ty nie kumasz nic.
TataPsychopata ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 22:25]
Jedni go kochaja,drudzy nienawidza albo nienawidza to ze ci pierwsi go kochaja :) Dlatego taka dyskusja nie ma sensu. Marcus ci zawodnicy ktorych wymieniles grali w najlepszych klubach Europy. Wyzej nie mogli juz trafic.Moze dlatego nie zmienili klubu? A my sam wiesz,potega nie jestesmy.Keane tez mierzyl bardzo wysoko,za wysoko. Raptus jesli dla ciebie zmiana klubu przez pilkarza to brak honoru to nie wiesz co to pojecia oznacza.Przypomnial mi sie komentarz z onetu: 'Dudek , Małysz i Kubica są nikim - napisał gruby Józio - po czym schrupał chipsa , puścił bąka i przeskoczył na Naszą Klasę , by sprawdzić , czy ktoś wreszcie chce się z nim kolegować.'
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2009.06.30; 22:25]
Hehehe dobre dobre Marcus ;). Pawełku nie martw się zawsze znajdzie się ktoś do obgadania, na przykład Paris Hilton :D
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 21:47]
Może i racja Tuczi. Tylko to tak trochę wygląda jak demokracja po polsku, jak ja jako mniejszość chcę się wypowiedzieć to musżę się przedzierać przez jakiś bożków, kalanie tego czy tamtego. Tak trochę z wami jak z mafią geriatywną moherowych beretów :) Obronici Toruń przed najazdem innowierców! Żart oczywiście.
Raptus1 ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 21:47]
MD18- już kiedyś pisałem- tu nie chodzi o współczesnego idola wzór USA z sztandarowym hasłem - koneicznie skandal - (patrz Paris Hilton). Mi chodzi o takiego bardziej średnowiecznego bohatera (inna nazwa w odróżnieniu od nazwy idol). NIESKAZITELNEGO MORALNIE. Oczywiście ma on chwile słabości i zwątpienia, to ludzka rzecz, ale nie popełnia NIGDY ZDRADY. Jestem na RK zacietrzewiony, ale u nas (górali) nie ma ważniejszej sprawy jak honor i tzw. niehonorne postępowanie jest naznaczone potępieniem po wsze czasy. W naszym odczuciu taki człowiek jest nikim.
Paweł ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 21:34]
no ja się własnie tak zastanawiam ... jak odejdzie Jenas, Bentley, bent, Keane, Roman, Zokora ... to na kogo my będziem narzekać :D?
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2009.06.30; 21:31]
Jak to co zmienia Marcus ? To co ma wpisane w CV :P. Już się tak nie denerwuj Marcusie. Przyznaj jak pusto byłoby tu gdyby nie nasze wspólne "rozmowy" :D
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 21:12]
Oj Kamilos, Kamiloś. Jak nie trybiłes tak nie trybisz:) Ja nie pisałem , że są nie ważne, ja pisałem nie o bramkach, ale o wnioskach. Twoje bramki to fakty, a mi chodzi o coś innego. Ja go nie pozbawiam niczegokolwiek, ale nie ma złudzeń, że powiązanie tego z tzw miłością do klubu to jeden wielki mit. Naprawdę nie chce mi się tego rozbierać na części pierwsze , bo to nie ma sensu. Ja poprzeczkę stawiam wysoko, bo niby dlaczego ma być nisko. Dla mnie przywiązanie do klubu, to Del Piero, Zanetti ( obaj nie zaczynali w SWOICH FC), Maldini, Raul, Puyol, i jeszcze kilku. A nie on, bo jest NIKIM w tej kwestii i to nie jest moje zdanie, jego historia stanowi tego dowód. Ja mam tylko pytanie, jak was wasza ukochana/y będzie walił w rogi, to też będziecie ją tłumaczyć i gadać o szacunku?? Nic w waszych zeznaniach się nie zgadza, facet pokazuje jak w chwilę wypioł się na klub, który tyle mu dał, potem jak zobaczył, że jest za cienki na wielka piłkę to wrócił - ewidentny dowód, że lezie na łatwiznę i charakter to nie jest słowo w jego menu Mmo to, trzeba go szanować bo"tyle dla nas zrobił" . Jasne kurwa, moneta błysnęła większa poleciał jak ..... Za co?? Nic nie jesteśmy mu krewni, wszystko odebrał w przelewach. Miejcie sobie swojego bożka, gadajcie o jego wielkości i po kżadej bramce wspominajcie tym którzy mają go za zupełną przeciętność, że będą musieli odszczekać swoje słowa itp Mam to serdecznie w dupie, tak samo jak waszego bożka. Gilga mnie też czy was obrażam (wedle mnie tego nie robię), to nie jest żaden bohater, wódz, Maldini, Guardiola,Giggs czy Szkols (jak to czyta Szpaku). Nawet mi naczelnemu antykeano mogłby mocno zamknąć paszczę, gdyby nie odchodził. Pewnie zmienilibyscie zdanie gdyby odszedł do Analsów, tylko tak naprawdę z jego perspektywy co to zmienia?
md18 ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 21:10]
Chciałbym jeszcze nawiazać do tematu idoli. Raptus wychodzi z załozenia że nie są potrzebni natomiast gdyby ich nie było koniunktura na lige angielska nie byłaby taka jak obecnie. Bo kluby to jeden z elementów przyciagajacych kibiców ale równiez wielkie pieniądze w tychze klubach, idole to drugi element tej układanki. Jedni kibicowanie danej druzynie zaczynają od poznania historii danej druzyny inni tak jak ja poniewaz mają idola z którym sie identyfikuja, podziwiają i dzieki któremu z biegiem lat pogłebia sie identyfikacja z klubem ( w moim przypadku był to Juergen Klinsmann stad "18" w nicku). Klinsmanna juz nie ma natomiast MIŁOŚĆ do klubu pozostała. Uważam że jeśli takim "wzmacniaczem" miłości dla młodszych kibiców moze być Keano to nie odbierajmy tego kibicom bo z obecnej kadry wyłączajac Ledleya nie potrafię wskazać innego zawodnika który może spełniać role którą spełnia Robbbie. Tak wiec przed nowym sezonem chciałbym podobnie jak kolesie z filmu "Stowarzyszenie umarłych poetów" w ostatniej scenie rzec "O KAPITANIE MÓJ KAPITANIE PROWADZ MNIE PRZEZ WZBURZONE FALE........" i takie tam......:) aż znajdziemy się w top4
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2009.06.30; 20:40]
Raptus życzę miłych wakacji. Wracaj "do nas" wypoczęty i z głową pełną dobrych pomysłów :D
TataPsychopata ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 16:35]
Mam nadzieje ze takie osoby jak ty to tylko niewielki procent ogolu kibicow Spurs.Nie znosze obrazania pilkarzy jakiejkolwiek druzyny.Totalnie nie rozumiem jak mozna obrazac pilkarzy swojej druzyny.
TataPsychopata ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 16:21]
Raptus roznica miedzy nami jest taka ze wiekszosc z nas szanuje naszych pilkarzy a ty nie.
Kamilos ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 15:59]
Marcus ,nie wiem oco Ci chodzi ,piszesz że jego bramki były nieważne bo strzelane na 3-0itp ,dla pewności sprawdziłem statystyki ,no i w lidze zdecydowana większość jego dawała punkty, więc uważanie że jego gole były zbędne czy nieważne ,nic nieznaczące jest błędem i nie wiem czego tutaj nie ogarniam.I czepianie się jednego karnego,też mi bardzo szkoda że nie trafił,ale w karnych Keano jest naprawdę dobry, więc to jest to kolejna próba niesłuszna pozbawienia go jakichkolwiek zasług dla klubu.oczywistą oczywistością jest że jak będzie bez formy to maks ławka a potem out,ale my w niego wierzymy i myślę że na tę szansę zasłużył.poza tym pisanie że on ma kompletnie w dupie też jest przegięciem.Dziwne jest to że po bramkach z naszymi sąsiadami cieszył się najbardziej(nawet w Liverpoolu).Chyba jako jedyny płakał po zdobyciu Carling Cup ,więc chyba jednak coś czuje. A z tym Liverpoolem też byś mógł dać spokój, kto by z nas w analogicznej sytuacji nie przeszedł do Tottenhamu??,nie każdy ma szczęście grania od początku w swoim klubie.Jakby Del Piero, Raul czy Puyol zaczynali w Wolves to też by zaliczyli znacznie więcej klubów.Jedyne do czego można mieć do niego pretensję to ostatni brak formy,czy jakiś wywiad po powrocie, gdzie coś głupiego powiedział,ale media czasami mocno manipulują.Krytyka ,krytyką ,ale bezpodstawne oskarżanie go o to jaki on był beznadziejny w przeszłości to jest przesada..
Raptus1 ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 15:57]
Widzę w myśleniu większości jakowyś feler, mylenie pojęć. Idolem, (jak zwał tak zwał) i to na amen jest Tottenham Hotspur. Jest to bezsprzeczna prawda, bo inaczej nikogo by tu nie było. Natomiast, jak ktoś chce sobie Spurs "ubarwić" jakąś personą, to jego sprawa. Aby zakończyć te debaty stwierdzam, że jedni mają RK na sercu ja troszeczkę niżej i czas pokaże kto miał rację. A teraz czas wakacje zacząć.
sosek ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 15:09]
Szczerze jestem bardzo zdziwiony wypowiedziami niektórych osób na temat statystyk, faktów etc. Odnosze wrażenie, że ktoś chce zrobić z nas klub bez symboli? RK jest takim symbolem ostatniego 10 - lecia. To, że zniknął na 6 miesięcy do LFC znaczy w tym kontekście bardzo mało, gdyż Carrick, Sol Cambell i inni też uciekli by zrobić wielką kariere. Robbie podkulił ogon i wrócił nie tylko dlatego, że myśmy go chcieli, ale że on też chciał wrócić! Nie mam nic do posadzenia go na ławce, dania szansy Defoe, ale niech to się odbędzie w sportowej walce. Defoe też odszedł do Pompey's, bo przegrał rywalizacje z Keanem. Odszedł a nie walczył. Tyle, że Defoe ktoś chce wybaczyć a RK już nie. Dziwi mnie to tymbardziej, że Pav i Bent wcale nie są lepsi od Defoe i Keana i to oni powinni w 1 kolejności zostać wymienieni, ponieważ Defoe jest kontuzjogenny mimo wszystko a Keane nie obrazi się na to, że usiądzie na ławce tylko będzie walczył o pierwszą 11-tkę bardziej od Pava czy Benta.
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 13:05]
Kamilos , nie obraź się , ale nie ogarniasz tego co napisałem, więc (jeżeli do mnie to jest skierowane, a myślę w jakiejś części, ze jest na bank), to nie mam do czego sie odnosić. Aapa własnie dlatego napisałem w "" te zarzuty, myśle , ze wiem o co ci chodzi.
TataPsychopata ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 10:22]
Pawle ale Keane to jest nasz symbol.Po za tym nie odcina sie galezi ktora dawala owoce przez wiele lat po jednym zlym sezonie.
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 09:10]
Marcus, ja Ci nie robię zarzutów. Napisałem, że w wielu punktach masz rację. A latanie po bandzie było raczej rzucone w eter, kto go obraża niech sobie sam odpowie. Raptus, zakładając, ze masz tyle lat i że jesteś kibicem Spurs od tego roku, od którego jesteś, dziwi mnie bardzo, ze wypowiadasz się tylko wted, gdy pojawia się temat RK. Ale to my mamy IDOLA i to nasze pokolenie ma wyprane mózgi. Ja tam przed RK nie klękam, ani na twarz nie padam, ale wygląda, że dla Ciebie to ANTYIDOL i żyć (przynajmniej tu na Spursmanii) bez niego nie możesz. O pokoleniowym praniu mózgów chętnie pociągnę temat, ale raczej przy piwku. Albo, że jesteś z gór, przy śliwowicy, bo piwo może być za słabe.
varba ; Użytkownik
Wtorek[2009.06.30; 08:36]
Paweł zgadzam się z większością twoich argumentów. Pytanie tylko czemu mielibyśmy sprzedać Robbiego skoro mamy wielu gorszych piłkarzy. Myślę że potrzebujemy dobrego partnera dla Defoe i Keana, wtedy obaj zaprezentują lepszą formę w przyszłym sezonie. Harry musi obu dać równe szansę w walce o pozycję, myślę że rywalizacja dobrze robi na poprawę formy. Jak już mówimy o Ginoli to czemu nikt nie ma do niego pretensji też nas zostawił, jeszcze szybciej od Keana bo po trzech sezonach chyba. Mało tego jak był w naszym klubie nie zajeliśmy nigdy powyżej 10 miejsca w premier league, już nie będę pisał ile bramek strzelił dla nas bo nawet jak na pomocnika to nie wiele, ale to było kilka lat temu i pamięta się tylko dobre rzeczy. Nie zrozumcie mnie źle ja uważam Gilnole za świetnego piłkarza ale czy był lepszy od Robbiego, czy zrobił dla nas więcej niż Keane że cieszy się takim szacunkiem. Czy taki Ginola ma prawo zarzucać coś Robbiemu Czy Keane nie zasłużył sobie żeby zakończyć karierę u nas a nie w zapyziałym Sunderlandzie czy Villi. Inna sprawą jest czy zasłużył na pierwszy skład bo o tym decyduję tylko jego gra.
Paweł ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 23:47]
ja go nie obrzucam absolutnie błotem, stwierdzam że wolalbym zeby odszedł, co chyba obraźliwe nie jest :) jeśli zostanie to płakać nie będę tylko 3mał kciuki. Dlatego napisałem też że raz już sie podniósł i być może zrobi to po raz kolejny. Osobiście uważam że nie, ale nie siedzę w jego głowie i nie wiem jak będzie - za pewne dowiemy się wszyscy za parę miesiecy
TataPsychopata ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 23:30]
Ale Keane niestety gral ostatnimi czasy slabo wiec nie przesadzajmy z tym rozpieszczaniem.Zdrowa krytyka mu sie przyda ale tez nie mozna obrzucac go blotem.Umiar.
Paweł ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 23:18]
to są akurat statystyki z jednego słabego sezonu i z 2 najlepszych, akurat wtedy uważałem go za super grajka, strzelił arsenalowi na 1-0, potem juz nie jego wina że obrona zaspała, pamiętam też jak Lehmanna raz wysiusiakował i potem mu zasadził w okno z karnego na 2-2. takiego Keane'a ja chcialbym jeszcze oglądać i myślę że każdy by chciał. Radzę wam pościągać starsze mecze Spurs, albo chociaż skróty i zobaczyć co to był tamten Keane, a co to jest obecny Keane. Roznice zobaczycie po 3 minutach.
Kamilos ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 23:06]
"Co mają bramki na 3:0 do tego nie strzelonego karnego analom?? Jak to zważyć, jak to porównać?? " http://www.topspurs.com/200405.htm http://www.topspurs.com/200506.htm http://www.topspurs.com/200607.htm to właśnie są te statystyki, gdzie te bramki na 3-0?? Jest kilka na 2-0 ,ale zdecydowana większośc to bramki dające punkty.Każdemu się zdarza nie trafić karnego, do tamtego karniaka Keano był prawie nieomylny, ale nie, trzeba zapamiętać dany jeden, który sam zawodnik mocno przeżył (więc chyba mu wszystko nie zwisa), bo potem na pewien czas przestał podchodzić do 11stek.Tak samo z pięknymi bramkami,z których niektórych nie poswtydziliby się najlepsi ,lepiej je zapomnieć i mówić że gościu nie umie grać w nogę ....tak jak niektórzy chcą dać szansę Bentleyowi i innym(też to rozumiem) to Keane już na taką szansę według niektórych nie zasługuje wogóle...
TataPsychopata ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 22:42]
Wielu kibicow sie z nim utozsamia.Zaden inny pilkarz Spurs nie przyciagnal do naszego klubu tylu nowych fanow.Co z tego ze gra gorzej niz kiedys skoro kibice go kochaja.Bedzie slaby to bedzie grzal lawe ale dla mnie moze ja grzac do konca kariery.Wazne zeby byl w klubie bo tacy zawodnicy wnosza do druzyny duzo wiecej niz tylko bramki.
Paweł ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 21:30]
odnośnie Robbiego i wielu innych piłkarzy nasuwa się taka myśl: "kibice nie dziękują i nie wybaczają, kibice wymagają". U nas jakoś jest na odwrót ...
MARCUS ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 21:01]
Aapa nigdzie nie napisalem tego co mi "zarzucasz". PAwle trochę za trochę przeciw. Przeciw to tylko to , że nigdy nie było tak, że większość była za wywaleniem Keana. Za, a właściwie WIELKIE ZA za to rozumienie faktów (właściwie to to sa statystyki). Dokładnie o to chodzi. Co mają bramki na 3:0 do tego nie strzelonego karnego analom?? Jak to zważyć, jak to porównać?? Liczą się wnioski. Jak tak czytam te niektóre wnioski z jego legendą, to pytam się komu kibicujecie, THFC czy RK? Nawet powiem więcej, czuję że muszę się wstawić za moim klubem, bo nie godzi się aby jego legendą był ktoś kto bez mydła wszystkich wydupczył. On nie miał sentymentu swojej miłości, puścić przy byle okazji. Bardzo ładnie to niedawno gdzieś Ginola opisał. O tym, że byli Wolves , potem Coventry, Inter, Leeds, THFC, LFC i znowu THFC. On to jeszcze mądrymi epitetami obrobił. No to trochę tego chyba jest i świadczy o tym, że chyba wszędzie co innego go przekonuje niż tzw miłość, tfu nawet niech to będzie przywiązanie. Dla mnie to są wnioski z faktów, wielu z was mimo tych oczywistości i tak cały czas uważa go za jakiegoś bożka. Prawda jest taka, że nic nie jesteśmy mu krewni, za wszystko dostał wynagrodzenie, a jak przychodzi co do czego to po prostu myśli o sobie. Ja go za to jego stanowisko nie winię, warto o tym pamiętać zanim znowu pojawią się gromy nad moją osobą:) Raptus, dzięki za zaspokojenie ciekwaości.
tuczi ; Redaktor
Poniedziałek[2009.06.29; 20:21]
Raptus - Ty masz tak naturalnie czy tylko udajesz ??
Paweł ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 18:00]
varba - jeden fakt, masz rację że napisałem o Robbiem bo wiadomo że z tego będzie dyskusja - cóż widocznie ze mnie taki redaktorzyna co lubi pisać kontrowersje i jak z tego są potem dyskusje zażarte. Widocznie tak jest. Ale wcale prawdą nie jest że ja Robbiego już nie lubię. To nie jest prawdą. Zacząłem kibicować Spurs dzięki niemu i miałem do niego sentyment, olbrzymią sympatię. Broniłem go przed sezonem 05/06 gdy większość się go chciała pozbyć - tak to prawda, trafiło się ślepej kurze ziarno, bo Keano potem wszystkim zagrał na nosie i prawie nas wprowadził z Carrickiem i Davidsem do LM. Od sezonu Jol/Ramos jednak Keano się zmienił. Zauważałem to nie tylko ja. Starałem się jednak go bronić i miałem nadzieję że to tylko przejściowe. Wierzyłem w niego, bo słabszy sezon zdarza się każdemu. Uważałem że będzie legendą Kogutów, ponieważ postawą na boisku udawadniał że na nią zasługuje. Odkąd jednak nas opuścił nie bronię już go, ponieważ to dla mnie było tak, jak w dziecinstwie, gdy miało się kolegę z którym chodziło się grać w piłkę, aż pewnego dnia on sobie poszedł grać z innymi na inne podwórko. Po pół roku wrócił ale żal pozostał i znalazło się innych kolegów do grania, a on został jednym z wielu. Szanuję Robbiego jednak cały czas bo zrobił dla Tottenhamu dużo. Ale drużyna obecnie jest wazniejsza, trzeba sentymenty odstawić na bok. Czy to że się zasłużonego zawodnika krytykuje i chce żeby dla dobra drużyny odszedł to jest brak szacunku? Ja Robbiego nigdy nie nazwę przybłędą, piłkarzyną, pseudokogutem itd, bo uważam że dużo zrobił dla nas i na takie słowa nie zasługuje. Nawet jeśli piłkarzem jest przeciętnym. Nie lubię rozmawiać o faktach, tylko o wyciąganych z nich wnioskach,dlatego jak ktos mi mowi ze strzelił 120 bramek a Defoe ileś tam mniej to pojawia się uśmiech na mojej twarzy. Nikt nie pamięta że Keane strzelał tyle bo miał Carricka, Lennona, Berbatova, którzy mu w tym pomagali. Defoe ładował dla nas bramki, gdy podawał mu Brown, Davis, czy Atouba. W Portsmouth potem niewiele lepsi mu dogrywali a dużo strzelał. Keane miał w Liverpoolu światowe gwiazdy, a już tego samego nie grał. Bo moim zdaniem powolutku się stacza. Możecie uważać że przyjście Keane'a wydźwignęło nas na to 8 miejsce. Możecie - macie do tego prawo. Ja jednak uważam że większy wpływ miał na to Palacios - sądżę iż większy wpływ wywiera zawodnik który walczy na boisku, i 4 razy zapierdzieli piłkę Fabregasowi, niż taki który na boisku przechodzi koło spotkania, ale przed meczem klaśnie w ręcę mobilizująco, a w szatni opierdzieli. Generalnie dla mnie najważniejsze jest dobro drużyny - gdy Robbie w niej był, bywało różnie - przecież gdy Jola wyrzucali też bylismy ostatni w tabeli - to co wtedy nie miał wpłwu na drużyne - przeciez tez był kapitanem. Dla mnie bramki dla nas może strzelać nawet stara Redknappa, każdy który je strzela ma u mnie plusa i cieszę się razem z nim. Jednak krytyka to normalna rzecz. Poza tym ten tekst mój mimo że zrobiłem osobistą wstawkę iż uważam że Keano nas opuści ( ale nie dlatego że coś tam coś tam, tylko dlatego że Redknapp raczej bedzie wolał Keano ) to wydaje mi się że broni Robbiego, bo pokazuje że potrafi on w ciężkich chwilach się wydźwignąć i wrócić z wielką formą. Tyle że ja osobiście uważam, że to już nie nastąpi, jeśli zostanie - obym się mylił. Jeśli odejdzie - niech do formy już nie wraca.
Raptus1 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 17:23]
Tuczi - ja pie.... wszystko, nawet szacunek. Chodzi mi jedynie o dobro Spurs. A na dzień dzisiejszy Keano jest "czarną owcą" i nie dość że marnie gra, to jeszcze "miesza" w składzie. Ale waszemu pokoleniu wyprano mózgi. Koniecznie musi być idol. Nawet w historii były okresy kezkrólewia kiedy wszystkim wydawało się , że bez króla świat się zawali. Teraz żebyś był pokornym statystycznym obywatelem ( nie fikał władzy), wpoili Ci że musi mieć idola (w podtekście sam jesteś niezdolny do kariery, więc masz substytut - IDOLA). Akceptujesz więc to co on robi, bo to twój idol, nawet jakby robił tylko pod siebie, to też. Zauważ, że zabija to indywidualność, a tworzy marionetkę łatwą do manipulowania. Keano jest ZAWODOWYM NAPASTNIKIEM i strzelanie przez niego bramek nie jest niczym specjalnym. Jest tylko kwestia ilości. Gdyby na jego miejscu był np. Jaś Fasola, można by było się zachwycać jakby je strzelał. Zauważ jeszcze jedno, pomimo mocnego składu, początek sezonu był tragiczny, przyczyną tego była psychika (pomijamy tę część, żę zawodnicy chcieli "wyślizgać" menago). Myślisz, że sprawy związane z Keano i wokół niego wzmacniają zespół, czy osłabiają?
konradthfc ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 16:00]
Co by o nim nie mówić i pisać zrobił bardzo dużo dla naszego klubu. Nazywanie go przybłędą jest bardzo obraźliwe. Tak mnie jak i wielu kibiców na tej stronie.To tak jakby nazwać przybłędami 95% naszego składu.I nie odwrócisz już słów typu - zawsze chciałem grać dla The Reds - i temu podobne. Należy mu się szacunek. I nie był to napewno łatwy dla niego sezon. Grał słabo. To fakt. Ale nie jest to zawodnik którego należy sprzedać w tym okienku. Jestem przekonany że jeszcze nie raz skoczę do góry po strzelonej przez niego bramce.
tuczi ; Redaktor
Poniedziałek[2009.06.29; 15:06]
Naturalnie Aapa ma rację. Nie ma czegoś takiego jak miejsce w składzie "za zasługi". Wszyscy, którzy regularnie przeglądają naszą stronkę wiedzą, że Keano jest dla mnie jak pół-bóg. Ale... Ci sami wiedzą również, że krytykowałem go nie raz za swoje występy i za zachowanie. Natomiast szacunek mu się należy. I tego będę bronił zdecydowanie !!!
aapa ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 14:39]
tylko zobacz yid76, że tak naprawdę nie da się ich teraz porównywac. Jeden leczył kontuzję, drugi grał tylko pół sezonu. Przyznawanie komukolwiek miejsca "za zasługi" to głupota,ale szanujmy się.
yid76 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 14:01]
Dawno tu nie zagladalem,odpalam Spursmanie,a tu jakby czas sie zatrzymal.Znowu ktos ma cos do Keana.Przybleda,majaca status nietykalnego to mial u Jola raczej Berbatow-a jak to sie skonczylo wszyscy wiemy.Co byscie nie mowili,Robbie jest nasza legenda i juz!Nie do konca rozumiem tez zachwyty nad Defoe-fakt ze uwaza sie za yido,nie oznacza ze jest lepszy od Keane'a-statystyki mowia ze jest wrecz odwrotnie.Jak przypomniec sobie gdzie i komu obaj strzelali gole,to zapewne przewaga Robbiego jest miazdzaca(a moze ktorys z Panow redaktorow pokusi sie o zestawienie wyczynow obu graczy).Ja na dzis dzien twierdze ze Keano jest duzo lepszy od Defoe.Nie wspominajac juz otym,ze powinnismy miec przynajmniej 3 rownorzednych napastnikow,bo znow sie obudzimy z reka w nocniku.
Robbie Keane ;
Poniedziałek[2009.06.29; 13:33]
Postrafiam was polaki. I love you guys. This season will be the greatest than ever. I promise! Best Wishes from White Hart Lane
tuczi ; Redaktor
Poniedziałek[2009.06.29; 13:11]
Podpisuję się zdecydowanie pod wszystkimi komentarzami Aapy. A pan Panie Raptusie przegiąłeś z tą "przybłędą". I tak jak choć się kłóciliśmy to miałam do Pana szacunek tak teraz go straciłem zupełnie.... It's only one !! Keano Keano Keano Keano !!!!!!!!!!!!!!!!!
Raptus1 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 12:59]
MARCUS - uzupełniłem dane wliście użytkowników.
aapa ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 12:50]
Marcus, zakładając że masz rację, czy to powód żeby ile razy pada nazwisko Keane jechac po nim jak po łysej kobyle? A biada ci człowiecze, jak tylko masz do Irlandczyka sentyment, albo jeszcze uważasz, że ponad sto bramek czyni zeń legendę. To, że nie jest to święta krowa już ustaliliśmy i krytyka naszego napastnika jest jak najbardziej dozwolona. A szacunek mu się należy (choćby za te ponadsto bramek), bo jak sami siebie nie będziemy szanowac to inni nas napewno nie uszanują.
Michu ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 12:00]
Keano dla Spurs przysłużył się to fakt nie zaprzeczalny, sam go lubię. niemniej jednak po powrocie do zespołu rozczarował, choc może to wina brakudobrych pomocników, którzy mogliby mu dogrywac piłki. Keane powinien zostać. Mam pytanie i nie śmiejcie się ze mnie, bo jestem lekko nie w temacie, ale dlaczego on i Defoe nie mogą grac razem jako obaj napastnicy?
trendus ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 11:10]
To prawda że Robbie zasługuje na szacunek. Ale czy tylko dla tego ma grać w pierwszej 11?
MARCUS ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 11:06]
Marku wszystko racja, tylko, że faktem jest też pare innych spraw- z jego dezercją na czele, moim zdaniem również z całą masą punktów, których nie zdobyliśmy własnie przez niego ( mało kto chce to widzieć) ja bym mógł ten wątek mocno ciągnąć, ale to chyba ze spokojem przy browarze, na jakimś zlocie albo cuś :) Prawdą jest też to , ze kibic jest zakochany - wiele rzeczy pomija, bo nie chce ich widzieć. z tej perspektywy dołączajac do tego jego "miłość" do THFC można go naprawdę nazwać dużo mniej ciekawiej. Samo określenie mi się nie podoba, bo raczej ma charakter obraźliwy i mało powiązany z rzeczywistością, ale skoro jestesmy przy uczuciach to o tyle będę bronił Raptusa, że sam RK narobił sobie tego bigosu, więc niech go wpiernicza. Ma facet wszelkie dane do tego, żeby tak własnie go postrzegać. Dla mnie przegięciem jest właśnie notoryczne wybaczanie, tłumaczanie, a nie wymaganie, bo potem z tego wychodzi jedno wielkie wydupczenie. Dla jednych te bramki , fikołki będą symbolem czegoś dobrego, fajnego dla innych raczej dowodem pałętania się po tych bardziej plebejskich rejonach rzeczywistości. Z drugiej strony zawsze można się spytac co to znaczy fakty?? Przecież zawsze chodzi o ich interpretację.
Yido ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 10:55]
Zgadzam się z VARBĄ i Markiem. Po drodze był jeszcze, jakże przyjemny epizod z Berbatovem, ale Keano jest tylko jeden i po tylu latach świetnej gry należy mu się conajmniej szacunek. A ja tam go lubię i wierzę, że odbuduje formę i znowu będzie: "Number one is Robbie Keane,[...] Number eleven is Robbie Keane!"
Marek ; Redaktor
Poniedziałek[2009.06.29; 10:30]
Aż miło jest czytać takie komentarze jak ten kolegi VARBA. Trafiłeś w sedno sprawy. Nic dodać nic ująć. Robbie Keane jak i wielu innych piłkarzy dzieli (!!!) zupełnie niepotrzebnie kibiców SPURS. W tym wszystkim jedno mnie zastanawia. Owszem można nie lubić Keano. Kwestia zapatrywań. Mozna uważać go za przeciętnego piłkarza. Każdy ma prawo do takich ocen. Nie potrafię jednak zrozumieć tego że sa kibice (?) SPURS którzy obrzucają epitetami i wyzywają od najgorszych piłkarza , który nie tylko gra w ich (???) Klubie ale na dodatek zrobił dla niego tak wiele. Ponad 100 bramek, setki występów, wiele wspaniałych bramek- to sporo jak na napastnika. Niestety lub stety żaden napastnik nie zrobił tak wiele dla tego klubu w ostatnim 10 leciu. To są fakty. I bez względu jak potoczą się losy Keano i klubu trzeba to uszanować.
TataPsychopata ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 10:00]
Ja mysle ze tuz przed zakonczeniem wojny-44'?Raptus sam sie zarejestrowales na forum czy wnuki-przyznaj sie?;)
md18 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 08:26]
Oj Marcus traktuj ten wpis w kategoriach żartu :) To że z wyłączeniem półrocznego epizodu szczególnie traktuje Robbiego nie znaczy że wszyscy mają pałać miłością do niego. Natomiast zdecydowanie nie zgodze sie z wpisami w stylu "przybłeda" ponieważ zrobił dla druzyny i klubu na tyle duzo że nie wypada czegos takiego pisać. Dodam jeszcze że w pełni zgadzam się z aapaą. Nie istnieje dla mnie coś takiego jak wysługa lat i równoznaczney z tym przywilej rzucania obelgami na lewo i prawo. Fakt na który sie powołujesz raptusie że kibicujesz THFC od lat 60-tych nie ma znaczenia....chociaż ma, od tego czasu swiat futbolowy został wywrócony do góry nogami...Wyglada mi na to ze dialog wyglada z Toba mniej wiecej jak z moim ojcem dla którego ostatnim dobrym rozgrywajacym był Deyna a napastnikiem Cieslik. Patrząc z tej perspektywy rzeczywiście wiele mozna zarzucić obecnym graczom...............PS. Marcus stawiam na rok powiedzmy 55 jeśli chodzi o wspomniane przez Ciebie wyklucie ;)
varba ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.06.29; 03:49]
Myślę że problem polega na podwójnych standardach, używamy ich dla zawodników których lubimy, bądź nie lubimy. Jak ktoś kogoś lubi to wyolbrzymia jego zasługi, a jak kogoś nie lubi to nawet jak gola strzeli to będzie się czepiał że źle go celebrował. Ja z pewnością też tak mam, tylko sam nie jestem w stanie tego zauważyć bo mi się wydaję że jestem obiektywny, choć z pewnością tak nie jest. Wiem że jestem sentymentalny i zawsze będę faworyzował graczy którzy się nam zasłużyli. Prawda jest taka że wszyscy, powtarzam wszyscy łącznie ze mną wiemy gówno o piłkarzach. Nikt ze spursmaniaków nie grał na wysokim poziomie, żaden nie jest profesjonalnym trenerem więc nie pracował z żadnych z tych piłkarzy, mało tego nie pracował z żadnym piłkarzem. Czasami ktoś tam coś napisze i akurat się sprawdzi, aż chce się powiedzieć trafiło się ślepej kurze ziarno i to wszystko. Więc panowie nie ma co się ekscytować że Paweł coś tam napisał o Robbie, bo po pierwsze już go nie lubi, a po drugie wie że to najlepszy temat żeby wzbudzić dyskusje. Tak sobie pogrywa sobie na naszych piłkarskich uczuciach ;-)
MARCUS ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 23:58]
Md18, ale co ja takiego napisałem?? Ja naprawdę chciałbym się mylić w stosunku co pisałem o nim, bo to lepiej dla mojego klubu, ale nie moge tego stwierdzić. Przecież nie jadę po nim, nawet po wielu meczach, jak grał słabo, nie wypowiadałem się na jego temat?? Ja nie robię mu krucjaty, wszystko co miałem do powiedzenia na jego temat napisałem. Oj Kosa, Kosa przewrażliwiony jesteś :} Ponawiam apel Raptus, kiedy wylazłeś z jaja :)??
Paweł ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 23:49]
no tak to ja proponuje kupić Wichniarka i Brożka, bo też dużo strzelają, gdzie tam Chamakhowi do nich. No ale w końcu mamy benta i pava którzy byli wice czy królami strzelców kiedyś, ale kogo tam prawdziwie umiejętnosci obchodzą, ważne że bramki strzela, a już to że ktoś mu musi podać żeby tą bramkę strzelił to już mało kogo obchodzi, bo na livescore nie ma czegoś takiego, tylko bramki.
Artur78 ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 23:05]
Czy Chamakh lub Martins to superstrzelcy???Dajcie spokój z nimi ile oni tych goli nastrzelali?Niechce tych pikarzy w Tottenhamie bo oni są gorsi od Keana.Sprzedać Pawluczenkę!!!
aapa ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 22:34]
Tzn gdzie za miedzę,do dużego pokoju? Dla mnie możesz być kibicem Spurs nawet od 1882, znam Cię jedynie z wypowiedzi o tym, że RK musi odejśc. Nawet jak musi, to brzmi to jak ględzenie stetryczałego piernika. Sorry, ale wysługa lat chyba nie obowiązuje?
Raptus1 ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 20:39]
Aapa musiałbyś conajmniej dwukrotnie żyć, żeby być tyle lat kibice Spurs ile lat ja jestem. początki (bez specjalnego zaangażowania) to była połowa lat 60-tych ubiegłego stulecia. Przed moimi oczami przewinęły się całe pokolenia piłkarzy Tottenhamu i na tej podstawie mam prawo wypowiadać takie sądy. A tobie jak się to nie podoba to zawsze możesz przenieść uczucia za miedzę.
md18 ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 19:53]
Oj Marcus, Marcus wiedziałem że sie pojawisz w momencie kiedy będzie temat Robbiego :) Ja tez sobie nie odmówie tej przyjemności... Jak wiesz Robbie jest dla mnie pół Bogiem więc tropie i likwiduje wszystkich głoszących wszem i wobec m.in że jest "przybłedą" ;) Tak więc informuje Cie że raptus przezyje dlatego że...jest kibicem THFC od 68 roku więc ze wzgledu na fakt że jest już wiekowym panem zostanie oszczędzony...a tak na prawde to w kadrze mamy przynajmniej 2 panów "napadziorów" do odstrzału więc nie rozumiem dlaczego Keano ma być tym na sprzedaż. JEST TYLKO JEDEN KEANE, ROBBIEEEE KEANE !!!!!!!! :)
MARCUS ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 19:38]
no mocno aapa, mocno:) przesadnie, prowokacyjnie! Mnie tylko interesuje Raptus, który jesteś rocznik, przyznaj się nie bądź taki:) A co do RK to mam akurat mocno przeczucie, że mam wiele racji w swych ocenach, mimo kilku wojenek na spursmanii, jakoś wychodzi na moje. Nie jest to niestety nic fajnego:(
aapa ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 19:31]
Wiesz Raptus, że wraz z Keanem sam musiałbyś odejść, cały sens bycia kibicem Spurs straciłby sens.
Michu ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 18:37]
A może Rasialdinho?
Yido ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 16:16]
Albo zostawić wszystkich puścić Bent'a i sprowadzić na jego miejsce jakiegoś superstrzelnego napastnika, ale kogo, za rozsądną cenę?!?! Chamakh? Martins? Strach się bać, co knuje Harry, ale ja tam mu ufam.
matek ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 15:47]
Kogo jak kogo ale Robbiego 'przybłędą" nazywać nie wypada! Można się go czepiać i krytykować ale nazwać tak jak Ty to zrobiłeś Raptus się nie godzi!
Raptus1 ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 15:17]
http://www.imscouting.com/global_news_item.aspx?id=2423 - niech ta przybłęda w końcu odejdzie. Raz na zawsze.
trendus ; Użytkownik
Niedziela[2009.06.28; 12:56]
Zatrzymać go i Pava do zimy, kupić im dobrą konkurencje i przy okazji kumpla do ataku dla Defoe i w zimę się któregoś sprzątnie.
Aktualności
Publicystyka
Van der Vaart w Tottenhamie?!
Środa [2010.09.01; 16:29]
135 komentarzy
Wciąż nie wiadomo, czy Rafael van der Vaart przejdzie z Realu Madryt do Tottenhamu Hotspur Londyn. Holender uzgodnił już warunki kontraktu z angielskim klubem, ale transakcja była ...
Gdzie jest Sandro?!
Niedziela [2010.08.29; 14:15]
17 komentarzy
Sandro Ranieri, kupiony z Internacionalu przez Tottenham w marcu za ok. 8 mln funtów, miał dołączyć do Spurs wraz z końcem rozgrywek Copa Libertadores (18 VIII). Brazylijski klub z...
Kogucia przypadłość. Tottenham przegrywa z Wigan!
Sobota [2010.08.28; 18:11]
104 komentarzy
Harry Redknapp tym razem ze składem swojej drużyny postanowił nie eksperymentować, dokonując tylko dwóch zmian w podstawowej jedenastce Tottenhamu w porównaniu do wygranego meczu w...
Arsenal w Carling Cup!
Sobota [2010.08.28; 14:25]
12 komentarzy
Jakiż to los jest przekrętny. Tottenham w trzeciej rundzie Carling Cup wylosował swoich największych rywali, londyński Arsenal. Spotkanie zostanie rozegrane 20 września na White Ha...
Moratti: Tottenham nie będzie miał problemów z przystosowaniem się do LM
Sobota [2010.08.28; 18:45]
9 komentarzy
Inter Mediolan, Werder Brema oraz Twente Enschede-to z tymi zespołami Tottenham zmierzy się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Dyskusje na temat losowania wśród kibiców toczą się ju...
Na Wigan bez Gomesa
Piątek [2010.08.27; 14:10]
7 komentarzy
Heurelho Gomes dołączył do grona kontuzjowanych zawodników, których w najbliższy weekend nie obejrzymy w konfrontacji przeciwko Wigan Athletic. Brazylijski golkiper swojego urazu d...
Redknapp: "Nie boimy się nikogo"
Piątek [2010.08.27; 12:09]
6 komentarzy
Harry Redknapp, po losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów, zapewnił, że jego drużyna nie zamierza okazywać strachu przed żadnym rywalem. Tottenham trafił do grupy A, razem z Interem...
SPURS vs WIGAN
Poniedziałek [2010.08.30; 20:00]
40 komentarzy
W sobotę o godz. 16-stej na WHL nasi bohaterowie zmierzą się z najsłabszą obecnie drużyną w lidze – Wigan Athletic. Bilans naszych rywali to 2 mecze – zero punktów ...
Wielkie firmy przyjadą do Londynu. Rozlosowano fazę grupową Ligi Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 21:27]
42 komentarzy
W czwartek w Monaco rozlosowano grupy Ligi Mistrzów. Tottenham trafił do grupy A, razem z: Interem Mediolan, Werderem Brema oraz Twente Enschede. Inter to obrońca tytułu zwycięzcy...
Tottenham pozna rywali w Lidze Mistrzów
Czwartek [2010.08.26; 13:44]
43 komentarzy
Tottenham czeka na swój debiut w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Losowanie grup odbędzie się dziś o godz. 18 w Monako. Na występ w tegorocznej fazie grupowej Ligi Mistrzów czekają 3...
Liga Mistrzów nasza. Tottenham gromi Young Boys 4:0
Środa [2010.08.25; 23:09]
33 komentarzy
Przed meczem z Young Boys Harry Redknapp zapowiadał, że jeśli zagramy tak, jak umiemy najlepiej, to nikt na White Hart Lane nie jest nam straszny. Trener Tottenhamu słowa dotrzymał...
Jermain Defoe pójdzie pod nóż
Środa [2010.08.25; 09:04]
39 komentarzy
Zła wiadomość dotarła do nas z obozu Tottenhamu. Okazało się, że kontuzja pachwiny, jakiej nabawił się Jermain Defoe jest na tyle poważna, że będzie konieczna operacja. Oznacza to,...
Historia jakich mało, czyli Gallas na Lane
Piątek [2010.08.20; 19:55]
8 komentarzy
Transfer Williama Gallasa do Tottenhamu wydaje się już pewnikiem. Oczywiście, tak jak w przypadku każdego nowego piłkarza trafiającego do klubu i tym razem pojawia się mnóstwo wsze...
Cieszmy się i radujmy się!
Wtorek [2010.08.17; 23:41]
14 komentarzy
Na wstępie chcę zaznaczyć, że piszę ten felieton bez emocji, jedynie po paru piwkach, co w Polsce jest przecież jak najbardziej normalne. Nie czytałem również komentarzy, żadnych s...
Test na męskość z "chłopakami"
Poniedziałek [2010.08.16; 16:42]
8 komentarzy
Jutro odbędzie się kolejny w tym roku i drugi w obecnym sezonie bezsprzecznie arcyważny mecz dla Tottenhamu. "Koguty" po ciężkiej walce z Manchesterem City zmierzą się z Young Boys...
Czy wróci stary,dobry Keane?
Niedziela [2010.08.08; 10:02]
8 komentarzy
Historia Robbiego Keane'a w Tottenhamie to wzloty i upadki. Przyjście popularnego "Keano" na White Hart Lane pozwoliło nam utrzymać się w lidze, a on sam szybko stał się ulubieńcem...
Młodzi chłopcy ostatnią przeszkodą...
Niedziela [2010.08.08; 00:00]
5 komentarzy
Chwila niepewności, moment oczekiwania, kilka minut mocniejszego rytmu bicia serca i już wiemy wszystko. Szwajcarskie Young Boys Berno będzie rywalem Tottenhamu Hotspur w IV rundzi...
Czy Harry zagra nam na nosie?
Niedziela [2010.08.01; 13:17]
27 komentarzy
Przeżyliśmy dotychczas 3 okienka transferowe z Redknappem jako menedżerem Tottenhamu. Z żadnego nie byliśmy zadowoleni. Bzdura. Byliśmy wybitnie niezadowoleni. Podczas pierwszego o...
Nowe zasady w Premier League
Wtorek [2010.07.27; 14:17]
8 komentarzy
Być może nie każdy kibic ligi angielskiej wie, że od sezonu 2010/2011 wprowadzone zostaną dość istotne zmiany. Reprezentacja Anglii gra coraz gorzej, więc władze podjęły decyzję o ...
Czy Harry dogada się z Martinem?
Poniedziałek [2010.07.26; 22:32]
12 komentarzy
Za 3 tygodnie pierwsze spotkania o punkty i o awans do Ligi Mistrzów rozegra nasz Tottenham. Transferów jak nie było widać, tak nie widać. Edin Dżeko za drogi, Luis Suarez wciąż si...
Krótka refleksja po sparingach
Niedziela [2010.07.25; 22:06]
9 komentarzy
Nasi młodzi gracze nie są tacy źli. Wręcz przeciwnie - przy niektórych naszych graczach pierwszego składu wyglądają jak gwiazdy. Kyle Walker bije na głowę Alana Huttona, Andros Tow...
Cisza przed Ligą Mistrzów
Sobota [2010.07.24; 00:25]
18 komentarzy
Harry Redknapp nie zawojował na razie rynku transferowego. Sandro Ranieri od kilku tygodni widnieje jako jedyny ruch transferowy Tottenhamu w letnim okienku transferowym. Nie udało...
Uciążliwa pachwina - błyskotliwy powrót albo koniec kariery?
Poniedziałek [2010.07.12; 15:47]
4 komentarze
Za obrońcami Tottenhamu od wielu już lat podążają bardzo groźne kontuzje, które uniemożliwiają im stabilną grę przez cały sezon. Wszyscy doskonale znamy problemy zdrowotne Ledleya ...
Koguty grają dalej
Sobota [2010.07.10; 17:56]
14 komentarzy
Anglia po bramce Jermaine'a Defoe zapewniła sobie awans do 1/8 Mistrzostw Świata w których zagra z Niemcami. Napastnik Spurs to prawdopodobnie jedyny 'Kogut", który wystąpi w tym s...
Użytkownicy Online: raku,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 343
Najnowszy użytkownik: peter09
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU