PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Środa [2010.01.20; 23:10]
Liverpool 2:0 Tottenham
Dwa gole Kuyta, na początku i pod sam koniec spotkania, zapewniły Liverpoolowi niezwykle ważne punkty na Anfield. O grze Tottenhamu nie można powiedzieć chyba ani jednego dobrego słowa. Czy wyciągniemy z tego spotkania konstruktywne wnioski na przyszłość? Oby, bo inaczej bez Lennona (dzisiaj okazało się tak naprawdę kto jest kluczowym zawodnikiem Spurs), idzie nam jak po gruzie. Myślałem, że nie wypowiem tego w tym okienku transferowym, ale na zawołanie potrzebujemy wzmocnień!

Harry Redknapp w składzie swojej drużyny zaproponował dzisiaj aż dwie zmiany. Do podstawowej jedenastki powrócił Ledley King, który razem z Dawsonem stanowić miał trzon defensywy, a Keane'a zastąpił Crouch. Dla Irlandczyka właśnie, powrót na Anfield musiał wyglądać nad wyraz dziwnie. Tu właśnie, jego przygoda z ekipą Rafy Beniteza, skończyła się na ławce rezerwowych, a powrót, już w barwach Tottenhamu, przebiegał według, znanego skąd inąd Keano, schematu. W zupełnie innym humorze musiał być za to Peter Crouch, również w "The Reds" niechciany. On na murawę stadionu wybiegł w podstawowym składzie, będąc partnerem Jermaina Defoe w linii ataku.

Liverpool na prowadzenie wyszedł już w 6 minucie spotkania. Długie wybicie piłki przez Reinę spod własnej bramki pod polem karnym Spurs opanował Alberto Aquilani. Włoch, ostro naciskany przez Michaela Dawsona, zdołał jeszcze odegrać futbolówkę do niepilnowanego Dirka Kuyta, a ten strzałem w długi róg bramki, nie dał żadnych szans Gomesowi na skuteczną interwencję. Gra Tottenhamu na "zero" z tyłu bardzo szybko została przez The Reds złamana.

Tottenham po stracie bramki nie rzucił się do szaleńczych ataków, by jak najszybciej odrobić straty. Gra, podobnie zresztą jak w pierwszych minutach, była raczej wyrównana, a żadna z drużyn nie osiągnęła widocznej optycznie przewagi. Zawodnicy Spurs grali za słabo, byli zbyt przewidywalni w swoich zagraniach, by móc stworzyć zagrożenie pod bramką Reiny. Liverpool natomiast, jakby zadowolony z jednobramkowego prowadzenia, od czasu do czasu tylko, starał się przedostać pod pole karne gości.

W doliczonym już czasie gry pierwszych 45 minut dwukrotnie przed szansą stanęli jeszcze gracze Liverpoolu, jednak za pierwszym razem strzał Kuyta po dośrodkowaniu Riery z rzutu wolnego, udem zablokował Bale, a mocna dobitka Skrtela poszybowała minimalnie nad poprzeczką. Swoją okazję miał również Tottenham, lecz Modric przegrał pojedynek sam na sam z Reiną.

Tottenham drugą połowę rozpoczął od strzelenia bramki, której Howard Webb całym swoim autorytetem nie uznał. Już od samego początku, kiedy tylko zauważyłem, że to ten pan będzie sędziował dzisiejszy mecz, wiedziałem, iż w czymś nam przeszkodzi. Liczyłem jednak na w miarę sprawiedliwe wyroki arbitra Webba. No cóż, być może tkwię w błędzie, ale jak dla mnie gol Defoe z 48 minuty powinien zostać zaliczony, bo jeśli Jermain był na spalonym, to Webb powinien zagwizdać go lata świetlne wcześniej, a jeśli Reina był faulowany, to żółty kartonik ujrzeć powinna futbolówka, na której Hiszpan się wywrócił.

W 58 minucie cudowną bombę z 25 metrów w kierunku bramki Reiny posłał Jenas (sic!), jednak ku rozczarowaniu kibiców Spurs, dobrą intuicją popisał się golkiper gospodarzy, wybijając piłkę na rzut rożny. A było już tak blisko. Wcześniej przed szansą stanął Riera, lecz jego uderzenie głową wylądowało na poprzeczce bramki Gomesa.

W 85 minucie fatalny błąd we własnym polu karnym popełnił Bassong, który dał się ograć Ngogowi, jednak młody Francuz, szukający szczęścia w długim rogu, najwyraźniej zapomniał, że w bramce Spurs stoi nie kto inny jak Heurelho Gomes, i zamiast cieszyć się z gola, musiał skryć głowę w dłoniach, bowiem zaprzepaścił znakomitą sytuację. Trzy minuty później, Brazylijczyk po raz kolejny pokazuje swoją wielkość, tym razem tylko sobie znanym sposobem broniąc uderzenie Kyrgiakosa. Czy to na pewno Tottenham miał w tym momencie gonić wynik? Bo zdecydowanie groźniejszą drużyną wydawał się być Liverpool, który, w ostatnich minutach spotkania, przy piłce był niemal cały czas.

W 92 minucie kolejny błąd popełnił Bassong (niech mi ktoś wytłumaczy, gdzie leży sens wymiany połowy linii defensywnej, gdy przegrywa się 1:0?), który sfaulował Ngoga w polu karnym. Webbowi tym razem nie pozostało już nic innego jak wskazać na "wapno". Pierwsza, celna próba wykonania jedenastki przez Kuyta, została anulowana, bo piłkarze za wcześnie wbiegli w pole karne. Za drugim razem Holender również nie miał problemów z pokonaniem Gomesa, zapewniając swojej drużynie cenne trzy punkty.

Drugie z rzędu bardzo złe widowisko w wykonaniu Tottenhamu. Brak Lennona aż nadto widoczny. Brak pomysłu na grę, nie radzący sobie z przeciwnikiem skrzydłowi (tym razem na prawym skrzydle grał Kranjcar, potem Keane). Nie istniejący środek pola, złe zmiany. Błędy dzisiejszego pojedynku można wymieniać bez końca. Czy my naprawdę dalej będziemy się łudzić, że stać nas na TOP 4?

Składy:

Liverpool: Reina,- Carragher, Skrtel, Kyrgiakos, Insua,- Degen (90' Darby), Mascherano, Lucas, Riera (81' Maxi), Aquilani (79' Ngog),- Kuyt

Ławka rezerowych: Cavalieri, Maxi, Babel, Ngog, Spearing, Darby, Pacheco

Tottenham: Gomes,- Corluka (62' Hutton), Dawson, King (81' Bassong), Bale,- Modric, Jenas, Palacios, Kranjcar (65' Keane),- Crouch, Defoe

Ławka rezerwowych: Alnwick, Hutton, Pavlyuchenko, Keane, Giovani, Bassong, Rose.

Kartki:

Tottenham: Jenas 27' (za faul na Degenie), Bale 34' (za niesportowe zachowanie), Palacios 50' (faul na Lucasie),
Liverpool: Mascherano 39' (za faul na Crouchu),

Sędzia: Howard Webb

Bramki:

1:0 - Kuyt 6'
2:0 - Kuyt 90' (karny)

Widzów: 42,016

Statystyki:

Posiadanie piłki:
Liverpool 53%:47% Tottenham

Strzały celne na bramkę:
Liverpool 5:5 Tottenham

Strzały obok bramki:
Liverpool 8:2 Tottenham

Rzuty rożne:
Liverpool 2:3 Tottenham

Faule:
Liverpool 11:17 Tottenham

Błędy Howarda:

22' - brzydki faul Mascherano na Bale'u bez żadnych konsekwencji kartkowych w stosunku do Argentyńczyka,

29' - faul Skrtela na Defoe. Brak jakiejkolwiek decyzji,

30' - pokłosie wcześniejszego błędu. Defoe ostro atakuje Degena. I tym razem obyło się bez kartek,

40' - Crouch pociągany przez Kyrgiakosa za koszulkę w polu karnym. Na nasze nieszczęście, to Grek ląduje na murawie, a Webb gwiżdże przewinienie Petera,


47' - bramka Defoe nie uznana przez Webba. Najprawdopodobniej powodem tej decyzji był spalony, na którym Defoe znajdował się kilkanaście sekund wcześniej, albo wywrócenie się na piłce Reiny. Coś z dwóch...

53' - Kuyt na spalonym, Webb odgwizduje faul Kinga,

77' - niesportowe zachowanie Aquilaniego w polu karnym, uszło uwadzę panu Webbowi


własne
104 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
ginola ;
Sobota[2010.01.23; 17:57]
Wcale nie staram się tłumaczyć Ramosa za wszelką cenę. Uważam, że mógł przewidzieć sytuację z Berbatowem i sprzedać go na samym początku letniego okienka, oczywistym było, że to jedyne rozwiązanie. Ewentualnie dać mu megakontrakt, ale to nie leżało w jego kompetencjach. Narzekam teraz na wielu piłkarzy tak samo jak na Redknappa, na brak ambicji, niesportowe prowadzenie się etc. Tyle że jest to wszystko pochodna decyzji Redknappa, który na to wszystko pozwala. Razem z Hiddinkiem czy Lippim musi przyjść ktoś, kto będzie takim twardzielem, że jak piłkarze powiedzą, że pierd**ą dietę, to on im powie "pierd*l co chcesz, ale teraz masz robić tak a tak bo inaczej skuję ci mordę". Że jak przyjdzie dietetyk i porządny trener od przygotowania fizycznego, to na pierwszym treningu 3/4 składu będzie umierać. I wtedy ten twardziel powie im "myślcie sobie dalej, że walnięcie pół litra dwa dni wcześniej nie ma wpływu na formę i kondycję dziś". I jeśli to nie podziała, to na następnym treningu King, Keane, Bale i kto tam jeszcze lubi pochlać zemdleją i odwiozą ich karetką. Że ktoś powie Kingowi "ok, masz wyniszczony organizm, nie możesz normalnie trenować, nie ma sprawy, będziesz grał. Ale pod warunkiem, że kończymy z życiem nocnym i złą dietą, masz siedzieć na siłce i wzmacniać kolano, odżywiać się tak jak ci zalecimy, a jak choć raz na badaniu wyjdzie, że masz jakąkolwiek ilość zalegającego w organizmie alkoholu to rozwiązujemy kontrakt".
Paweł ; Użytkownik
Sobota[2010.01.23; 17:29]
sytuacji Redknappa i Ramosa nie można porównywać. Redknapp ma absolutną władzę w klubie i robi co mu się podoba. Ma poparcie u góry i szacunek u piłkarzy. Natomiast Ramos nie miał ani wsparcia u swoich szefów, którzy podobnie jak Jolowi burzyli mu drużynę, ani tez nie miał szacunku u podwładnych bo wprowadzał restrykcje do których nie byli przyzwyczajeni.
varba ; Użytkownik
Sobota[2010.01.23; 17:24]
Czego nie rozumiesz Ginola, że wasze oczekiwania wobec Redknappa są ogromne, jakoś nie miałeś takich oczekiwań od poprzednika mimo że twierdzisz że był znacznie lepszym fachowcem. Obwiniałeś wszystkich dookoła oprócz niego. Właśnie dlatego nie uśmiecha mi się kolejny trener który będzie miał tysiąc wymówek za brak wyników i będzie wina wszystkich a nie jego. Bo pewnie byłoby tak jakby nie szło u nas Lippi, wtedy za porażki nie winiłbyś już trenera tylko piłkarzy. Dziwne jak to się zmienia u niektórych. U Ramosa za porażki winni byli piłkarze, teraz za wszystko odpowiedzialność bierze Redknapp. I ja już wolę odpowiedzialnego za wszystko trenera niż takiego co od tej odpowiedzialności ucieka. Chętnie zobacze Lippi u nas pod warunkiem, że będziesz go oceniać tak krytycznie jak to robisz wobec obecnego trenera i już w drugim sezonie jego pracy będziesz oczekiwać top4. Chociaż od takiego fachowca top4 to powinno być absolutne minimum, skoro takiego tępaka jak Redknapp stać na 5-6 miejsce.
ginola ;
Sobota[2010.01.23; 17:11]
Dodam, że dopiero teraz obejrzałem sobie rozmowę z Redknappem po meczu i przyznam, że zajebiście mi się spodobało to co powiedział o pracy sędziego. Co do karnego na Crouchu - "Sędziowie czasem takie gwiżdżą, a czasem nie", o golu JD że to "trudna sytuacja i ciężko coś powiedzieć", ale przede wszystkim, że Liverpool był "definitely better" i dla nas "no excusses"! Tu muszę przyznać, że szacun, wreszcie bez pierd**enia, owijania w bawełnę i szukania usprawiedliwień, prosto z mostu i tyle!
ginola ;
Sobota[2010.01.23; 16:43]
Oczywiście Paweł, że masz rację, sam trener to nie wszystko. Nawet najwybitniejszy strateg nie wygra żadnej bitwy bez porządnych dowódców liniowych. My niestety mamy tylko takich, którzy dużo gadają, a za tym wszystkim nie idzie nic więcej, mówię oczywiście o Keanie i Kingu. Prawdziwy lider to nie taki który jest kumplem wszystkich, napije się z nimi, na boisku odstawi twardziela i podrze ryja w szatni. Prawdziwego lidera koledzy nie mają lubić, ale szanować jako swego rodzaju autorytet i słuchać. A on w szatni nie bije piany tylko spokojnym głosem mówi jak ma być i nikt nie odważa się nawet głośniej odetchnąć w czasie jego przemowy. Jak Del Piero, Maldini, Giggs, Puyol, Terry etc. Najlepiej jeśli przy tym gra w środku pola, bo to jest jednak miejsce, w którym decydują się losy 90% meczów. Jeśli miałbym wytypować jednego takiego gościa wśród obecnie grających to byłby to chyba Marcos Senna. Moim marzeniem był Gattuso, ale przedłużył niedawno kontrakt z Milanem. Włoch może i pozoruje na boisku strasznego twardziela, dzięki czemu rywale mają do niego respekt, ale poza boiskiem jest mega kumatym gościem, który w wywiadach opowiada dowcipy a na zgrupowaniach po treningach siedzi na leżaku i czyta książki. Mimo to jak się tylko w szatni odezwie, to nikt nie śmie nawet pisnąć, poza Ambrosinim. W sumie Ambrosini też byłby super, ale to kapitan i ikona Milanu. Także chyba jednak Senna. Co ważne, Villarreal dołuje w lidze i nie gra w LM. Senna jest co prawda kapitanem, ale jest jednak różnica między grą w małej dziurze, jak wielu kibiców na mecze by nie przychodziło, a Londynie. Może drugą opcją byłby Albelda, choć nie wiem czy skończył już leczyć kontuzję. Na niego życiowa szansa była dwa lata temu, ale teraz też kluczową postacią Valencii nie jest. Aha, i co ważne, musi on jednak mieć także odpowiednie umiejętności piłkarskie, żebyśmy nie ściągnęli sobie lidera, który będzie nakręcał zespół, ale jak już to zrobi, to okaże się piątym kołem u wozu. Jak np. O'Hara, który charakter wydaje się mieć super, ale umiejętności ma na mocną drugą/słabą pierwszą ligę.
olivier ; Użytkownik
Sobota[2010.01.23; 15:50]
Widze,że zmiana trenera się szykuje... ;), a tak na poważnie to jeżeli Redknapp coś przesra w tym sezonie to myślę,że Mourinho by chciał do nas przyjść. Dlaczego ? Nie podoba mu się w Mediolanie,to widać, nie cieszy się z gry tak jak tu w Angli, mówił dużo razy do prasy że wróci do Angli tylko nie wie kiedy,były spekulacje że zastąpi Fergusona w ManU, tylko pytanie czy Ferguson tak szybko opuści Old Trafford ? Bo mi się wydaje że za miniumum 3 lata, tak więc na te 2-3 sezony albo i więcej można by wziąć Mourinho i grać fajną piłkę i nie tracić głupich bramek,on to by zrobił porządek. Co jak co ale narazie Harry Redknapp radzi sobie bardzo dobrze,bo kto by pomyślał,że w poprzednim sezonie wyciągnął nas przed spadkiem i prawie znaleźliśmy się na miejscu które gwarantuje nam grę w Lidze Europejskiej. Czy takie były założenie dla Redknappa w tamtym sezonie ? Nie, bo miał nas tylko uratować o byt w Premier League. W tym sezonie Koguty bardzo dobrze grają lecz nie potrafimy wygrać z drużynami z TOP4,a w poprzednim sezonie za Redknappa na odwrót,pamiętne zwycięstwo z Liverpoolem 2-1, czy też z Chelsea 1-0, ten sezon na pewno będzie jeszcze ciekawy, przyprawi nas o radość jak i o smutek, moim zdaniem Harry powinien zostać tu na ten i kolejny sezon, a jeżeli w tym czasie będziemy w TOP4 to jak najbardziej przedłużłbym z nim kontrakt.
Paweł ; Użytkownik
Sobota[2010.01.23; 15:40]
nie zapominajmy również że sam trener nie wystarczy. Redknappowi idzie tak przyzwoicie bo może robić wszystko po swojemu. Taka sama władza w rękach kogoś bardziej kompetentnego na pewno przyniosłaby nam jeszcze lepsze efekty. Mam nadzieję że Levy i zarząd o tym wiedzą. No chyba że dostali zakaz robienia z Tottenhamu druzyny lepszej niz top 6
ginola ;
Sobota[2010.01.23; 15:12]
Mimo wszystko Mourinho to gość, u którego jego kurewski charakter zupełnie przesłania mi jego niewątpliwe umiejętności. Zresztą jakoś mnie nie przekonuje w Interze, ani wynikami, ani przede wszystkim stylem gry. W Serie A może i jeszcze jakoś przędzie, ale po pierwse jest ona coraz słabsza, a po drugie Calciopoli i kłopoty finansowe Lazio z Romą skutecznie przeczyściły mu konkurencję (w sumie to przyczyna pierwszego:). Jednak Hiddink czy Advocaat przekonują mnie dużo bardziej. A bardzo prawdopodobne, że po mistrzostwach wolny będzie Lippi. Tyle, że obiło mi się o uszy coś, że chce kończyć karierę. Nawiasem mówiąc ten jest niezłym materiałem porównawczym do Redknappa - rok młodszy a ma 5 mistrzostw Włoch, zwycięstwo i trzy porażki w finale LM, SUperpuchar Europy, Puchar Interkontynentalny, Mistrzostwo Świata, pucharów krajowych nawet pewnie sam nie pamięta, bo po co. Redknapp - misttrzostwa trzeciej i drugiej ligi oraz Puchar Anglii, podobno wielki sukces i w ogóle zajebiście ważne rogrywki. Mimo kiedy Lippi był wolny, my woleliśmy wydać 5 milionów funtów za rozwiązanie umowy Redknappa i płacić mu prawie cztery rocznie. Gościowi bez CV, bez sukcesów, bez perspektyw na rozwój i przyszłość, bez innych doświadczeń niż zbieranie przez całe życie cięgów. A akurat kto jak kto, ale Lippi kiedyś mówił, że jedyne miejsce oprócz Włoch gdzie chciałby pracować, to Anglia.
Paweł ; Użytkownik
Sobota[2010.01.23; 14:50]
ja też nie, gdy przychodził miałem taką nadzieję. Jednak po zamknięciu okna transferowego pewnie mnie zawiedzie. W moich oczach Redknapp ma 4 gwoździe do swojej trumny : 1 - nie wystawianie młodych zawodników 2 - przedłużenie kontraktu z Kingiem, 3 - zostawienie w kadrze Keane'a, Jenasa i paru innych starogwardyjnych liderów 4- przepieprzenie drugiej części sezonu. 2 wystarczą żeby zamknąć wieko. Mourinho rownież bedzie chętny z całą pewnością - gość lubi wyzwania, a Tott'ham byłby jego najwiekszym wyzwaniem w życiu - jestem przekonany. Z jednej strony nie lubie go za charakter, z drugiej strony jest to gość jako menadżer perfekcyjny
ginola ;
Sobota[2010.01.23; 14:49]
Jedno jest Paweł pewne - taki stan rzeczy jak jest nie może trwać. Innym rozwiązaniem niż zatrudnienie nowego menedżera byłoby zrobienie z Redknappa figuranta. O atmosferę w zespole umie dbać bardzo dobrze, na swój chory sposób ale jednak. W momencie jak ma zasiąść na ławce treneskiej tuż obok jakiegoś choćby średniej klasy trenera, który kurs trenerski skończył w ciągfu ostatnich 20-25 lat, robi się jak dziecko we mgle. Mówię, Henk ten Cate - to byłoby coś. Genialny taktyk, do tego mega twarda ręka i ogromne doświadczenie (nie takie jak Redknappa ze wsiowych klubów tylko z Barcelony, Ajaxu czy Chelsea). Na menedżera nadaje się średnio - z Panathinaikosu też wyleciał po buncie piłkarzy. Ale na gościa boiska idealnie, niech Redknapp sobie chodzi na hambrgery i popija wódeczkę z chłopakami, a ten Cate na treningu pokaże im, dlaczego nawet najebanie się trzy dni wcześniej jest problemem u nowoczesnego sportowca. I do tego w czasie meczu Redknappa wpisze się do składu, a rządzić będzie Holender. Bo w ciągu meczu potrzebny jest despota, a nie wujaszek z małpeczką. Drugie wyjście to byłby Neeskens, ale on znów pracuje z Rijkaardem i ciężko byłoby go wyciągnąć (ten Cate jest wolny). Ale i tak najlepsze wyjście to sprowadzenie menedżera niefiguranta i danie mu takiej władzy, jaką ma nasz pijaczyna...
ginola ;
Sobota[2010.01.23; 14:37]
Powiem Ci Paweł, że z jednej strony masz rację, iż potrzebujemy trenera, który zrobi czystkę w starej niedorobionej gwardii. Z drugiej strony czy może być nim Redknapp, który traktuje Kinga i Keane'a jak swoje dzieci (albo przydupasów)?! I nie czaję jednego w podejściu aapy czy varby. To, że jesteśmy ciągle wysoko i powyżej przedsezonowych planów ma jakiekolwiek znaczenie dla gry w konkretnym meczu? Ja porażki z Liverpoolem byłem prawie pewny, mówiłem że biorę remis w ciemno. Szkoda tylko, że pokazaliśmy prawie taką padakę jak na Emirates. Po każdym beznadziejnym meczu - z Wolves, Hull czy Stoke piszecie, że w tym sezonie Top 4 to dla nas zbyt wysokie progi. Może i generalnie bym się zgodził, ale jakie to ma znaczenie w kontekście konkretnego meczu? I czy, skoro plan na ten sezon zakładał powiedzmy miejsce w Top 6 i stabilizację drużyny, to już nie możemy myśleć o wykorzystaniu szansy, jaką była w tym sezonie słabsza forma faworytów. Zresztą już chyba po frytkach - Arsenal się rozpędził i jest w stanie ograć każdy zespół świata, a po meczu z nami Benitez przypomniał sobie, że czasem lepiej jego plany wykonają Lucas i Kuyt niż Gerrard z Torresem. Bo geniuszu taktycznego i trenerskiego nosa, jakie na pewno ma, nie traci się z dnia na dzień. Był taki fajny tekst Seana Connery'ego w filmie Twierdza - "Postaram się...to mówią frajerzy a zwycięzcy wracają do domu i pieprzą królową balu." Czy Redknapp, King, Woodgate i Keane, nasi teoretyczni liderzy, są gościami, którzy bez swojej kasy i sławy "pieprzyli by królowe balu"? Śmiem wątpić...
Paweł ; Użytkownik
Sobota[2010.01.23; 14:34]
tu chyba nie trzeba nawet dyskutowac. Ale zastanawia mnie co w takiej sytuacji zrobić. Bo naprawdę taktyka u Redknappa to rzecz fatalna, z drugiej strony kogo wziąć, czy pójść śladami ManU i Arsenalu, czy jednak Liverpoolu i Chelsea jeśli chodzi o trenerów. Młodość i ambicja czy wielka wiedza i doświadczenie? Chciałbym właśnie żeby Redknapp zrobił porządek troszkę w tym burdelu i przyszedł nowy młody trener i zaczął budować druzynę na kilka sezonów. Z drugiej strony właśnie gość pokroju Hiddinka uprzątnąłby to w 2 tygodnie właśnie. Stać nas na pewno na każdego trenera. Bo to że Redknapp pobędzie u nas co najwyzej jeszcze pół roku - rok to dla mnie oczywista oczywistość. Są 2 drogi jakby nie patrzeć.
ginola ;
Sobota[2010.01.23; 14:24]
Wy na poważnie mówicie o tym, że byliśmy w tym meczu osłabieni i dlatego było tak słabo?! Oni grali bez GERRARDA z TORRESEM. I jeszcze kilku innych, ale te dwa nazwiska znaczą dla nich tyle jak dla nas powiedzmy Lennon, Modrić, Defoe i Gomes razem wzięci. Co do sędziowania - też bym nie przesadzał. Gola na pewno być nie powinno - spalony był, dużo wcześniej, ale był. Zawsze uważam, że lepiej jak sędzia podejmie decyzję dużo później niż popełni kolejny błąd będący wynikiem poprzedniego. Co do kartek, nie wiem czy Defoe też nie powinien wylecieć z boiska. Do tego Palacios grający z żółtą kartką faulował Mascherano nie będąc w ogóle zainteresowanym piłką i gdyby nie miał już na koncie żółtka, to by je pewnie zobaczył. Chcecie to szukajcie tanich usprawiedliwień, moim zdaniem są one przede wszystkim baaardzo naciągane. Prawda jest taka, że Benitez rozklepał Redknappa taktycznie jak czterolatka (jak to było Marcus - prymus i upośledzony?!:D). Zmiany Redknappa to temat żanujący - nawet w którymś z komunistycznych podręczników trenerskich było jasno napisane, że nie wprowadza się świeżego środkowego obrońcy na krócej niż ostatnie 20 minut. Bo jest to pozycja, na której trzeba wyczuć rytm meczu, a chwilę to trwa. Do tego, obok bramkarza, najważniejsza na boisku. Skoro wiadomo było, że King nie da rady zagrać całego meczu, to trzeba było go nie wystawiać, szczególnie że nie zaprezentował się jakoś specjalnie super, co więcej spieprzył gola. Zresztą, co do rzekomych kontuzji Corluki i KInga to jakoś coś o nich cicho, trzy dni po meczu. Po prostu Redknapp albo jest debilem, albo nie ma jaj, albo jedno i drugie. Przegrywając 0-1 z nie prezentującym nic specjalnego rywalem wpuścić na boisko Huttona i Kinga mając na ławce Romana, Dos Santosa i Rose'a - bezcenne! Boję się, że Redknapp osiągnął już szczyt tego co mógł i umiał. Nigdy nie prowadził zespołu z takimi aspiracjami przy takiej słabości rywali, a jest za stary i zbyt bucowaty by się jeszcze czegoś nauczyć. Z drugiej strony zmienianie teraz trenera to na pewno zły pomysł. Choć w sumie taki Hiddink opanowałby ten bajzel w dwa tygodnie.
varba ; Użytkownik
Sobota[2010.01.23; 07:34]
Powiem ci Barometr że wolałbym żeby na boiska wszedł Pavlyuchenko niż Keane, bo jakby wszedł Pavlyuchenko to przynajmniej liczyłbym na jakąś niespodziankę, przez chwile nawet się ucieszyłem bo myślałem że się rozbiera ale niestety okazało się że to Hutton. Kocham Robbie ale ten chłopak już chyba nie zaskoczy, trzymałbym go w razie kontuzji i na puchary, bo tam gra się łatwiej to i Robbie się sprawdza. Mam nadzieje że Roman zagra choć w drugiej połowie przeciwko Leeds.
Barometr ; Redaktor
Sobota[2010.01.23; 05:36]
Ech ja tylko chcę zobaczyć minę YNWA jak dostaną w tyłek jeszcze w LE i nie awansują do przyszłorocznych pucharów. Zerknąłem tam na forum LFC - oczywiście hurraoptymizm po meczu z nami - to zrozumiałe, ale o czerwieni dla tego cwaniaczkowatego łamagi Aquilaniego, nieuznanym golu, czy ewidentnym karnym nikt się nawet nie zająknął. A ja nie ma zamiaru marnować czasu, żeby się tam logować z jakimiś 8-latkami. Byliśmy oczywiście słabsi i ja to potrafię przyznać, ale jak tam sobie ludzie mydlą oczy koszmarnie. PS Co do trenera, jeśli patrzymy kto jest do wzięcia (i żeby nie było varba - póki się liczymy w grze o top4 o zmianie HR nie myślę, na początku mi nerwy poszły, pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz za reżimu Harry'ego) to mi się marzy ostatnio GUUS HIDDINK. Już niby się Juventus szykował, już się witali z gąską, ale ja myślę, że Holender ma znów ochotę na przygodę z Premier League (nie ma czegoś takiego jak Premiership tak przy okazji Tata)
halabala ; Administrator
Sobota[2010.01.23; 02:58]
varba - YNWA = you'll never walk alone, wiec to nie jest nasz nadgorliwy kibic ;) Swoją drogą przy okazji każdego meczu z L'Poolem przychodzą mi do głowy kultowe przyśpiewki z lat 70., 80. "walk on, walk on, with CV in your hand, and you'll never find a job..." a także "in your L'pool slums, in your L'pool slums, you look in the bucket for sth to eat, you find a dead rat and you think it's a treat, in your L'pool slums..." Ale to tak nawiasem mówiąc, przywołując trochę historii :)
kamildoman ; Użytkownik
Sobota[2010.01.23; 02:33]
a mi z kolei wydaje się że naszej drużynie potrzebny jest jakiś dobry transfer. Chodzi mi o zawodnika który mógłby zwiększyć rywalizację o 1 skład ( jest u nas taka ? ). Przydałby się ktoś kto będzie potrafił poprowadzić zespół do zwycięstwa kiedy nie idzie
varba ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 22:18]
YNWA a kim ty jesteś? Tych kilku fanów choćby mieli odmienne poglądy ode mnie, to są tu każdego dnia i dzielą się dolą kibica. Są tu kiedy przegramy i kiedy wygrywamy! Nie wyskakują jak gród z koziej dupy i obrażają wszystkich dookoła! Taka porada od spursmaniaków, najpierw popisz troszkę na tym portalu, daj się poznać jako kibic przez mądre poglądy i dopiero potem krytykuj stałych bywalców (tłumacz wiernych fanów).
gaizka ; Redaktor
Piątek[2010.01.22; 21:22]
Wskutek tego że Liverpool strzelił bramkę oddając pierwszy strzał na bramkę, my musieliśmy atakować gospodarzy, na co Oni świetnie byli przygotowani. Nam natomiast zabrakło nieprzewidywalności (osaczenie Kranjcara i Modricia) i szybkości Lennona. To co mogło się podobać przez pierwsze 30 minut gry, to nasz szybki odbiór piłki, jednak gra kleiła nam się do 35 metra przed bramką Reiny. Może to słaby dzień Chorwatów, może brak Toma, a z pewnością brak Lennona do tego doprowadził. Zmiany Harry'ego tłumaczę sobie kontuzjami, bo kto jak kto ale kibic Spurs powinien się domyślać dlaczego z boiska schodzi King. Zagraliśmy kiepsko, ale kiepskie mecze zdarzają się każdemu, nie widzę powodu, aby rozpaczać i z tego powodu wyzywać trenera...ale cóż niektórzy tak mają że albo deprecha, albo ekstaza... Ja w tym momencie jednak ufam Harry'emu szczerze !!
aapa ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 21:12]
YNWA, sam to wymyśliłeś czy z kolegami przy oranżadzie Wam wyszło? Jak wchodzisz do kogoś do domu, to nie sra się na dywan więc z tymi "szpursami" uważaj.
YNWA ;
Piątek[2010.01.22; 20:58]
czesc komentarzy jest calkiem na poziomie, faktycznie co zauwazylo kilku fanow szpursuf, mentalnosc do wymiany, a polityka Harego jest mocno despotyczna, majac pawluczenke w skladze wystawiac zakompleksionego i wydyganego keana... ech, no coz taka wola Harego... LFC brakuje tlko maly punkcik zeby skoczyc wyzej... co pewnikiem nastapi juz we wtorek... spurs potrafia grac naprawde ladna pilke, mieli na to sznase w pierwszej polowi sezonu, wydaje mi sie ze mentalnosc druzyny i taktyczna ulomnosc Harego nie pozwoli im na zbyt wiele... YNWA.
aapa ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 16:29]
Taki pomysł to ja mam zawsze.
TataPsychopata ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 15:51]
Mysle ze trener narazie robi w Birmingham swietna robote.Potrafia odebrac punkty kazdemu.Umiejetnosci indywidualne poszczegolnych pilkarzy sa raczej dosc mizerne porownujac ich z naszymi zawodnikami.Co jakie gwiazdy?Gwiazdy,chodzilo mi o zawodnikow ktorzy sa wiecej niz wyrozniajcy sie nawet w premiership.Graja w swoich reprezentacjach i czesto sa ich najsilniejszymi punktami.Ja uwazam ze nie potrzebujemy nowych zawodnikow,ale wybitnego trenera.Tylko kto..?Kandydatow nie widac.
aapa ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 15:10]
Tata, widać to Birmingham nie takie mizerne jak się zdaje na papierze. Nie bardzo rozumiem co to znaczy dużo więcej niż nasze gwiazdy? Jakie gwiazdy? Już kiedyś gaizka zwracał na to uwagę: nie wszystko co się mówi w mediach jest prawdą. Jaki komunikat ma Twoim zdaniem wysłać HR? Poszukujemy napastnika, stopera i jak zwykle lewego skrzydłowego!? To trochę jak w sklepie gdy sprzedawca pyta ile mam pieniędzy do wydania, a ja nie chcę mówić ile mam do wydania tylko szukam czegoś co będzie mi pasowało i chcę wydać przy tym jak najmniej.
TataPsychopata ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 14:54]
Moze to jest realizm.Ok wygralismy z Birmingham,nie bylo latwo.Ale Birmingham swoim mizernym,defensywnie grajacym skladem potrafilo zrobic duzo wiecej niz nasze gwiazdy.Na kazdej pozycji mamy lepszego.Mozesz rozkoszowac sie tymi meczykami z AV,Evertonem,Liv.(kiedy to bylo) ale to nie zmienia faktu ze druzyna gra gorzej,niektorzy zawodnicy grajacy w pierwszym skladzie wygladaja fatalnie a mimo to wciaz w nim wychodza.A trener mowi ze nie potrzebuje wzmocnien:) Czy druzyna gra lepiej niz pol roku temu?Napewno nie.
aapa ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 14:06]
Tata, jak wygrają to będą mieli, na razie nie wygrali. Na razie to my z nimi wygraliśmy, podobnie z City, do przedwczoraj z LFC, z Villą i Evertonem osiągnęliśmy remisy-porażki. Do środy byliśmy do przodu z każdym zespołem aspirującym do czwartego miejsca w lidze. Pierwsza trójka jest poza zasięgiem, walczymy o miejsce 4, a realnie jesteśmy 5-6 ekipą w Anglii. To jest realizm.
TataPsychopata ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 12:52]
Popatrzmy na Birmingham i ich miejsce w tabeli.Jak wygraja zalegly mecz to beda mieli 2 punkty straty do nas(2 pkt!.).Daja rade w meczach z tymi mocnymi i w tym momencie im bardziej nalezy sie top4 niz nam a popatrzmy na kadry obu druzyn.Jest roznica,wielka roznica.Ich trenerowi naleza sie brawa ze potrafi z nich wycisnac jak najwiecej,my nie wykorzystujemy potencjalu naszych zawodnikow.Na co chcesz czekac aapa?Az sprowadzimy Beckhama,Messiego i Ronaldinho?Mamy bardzo dobra kadre ktora stac na duzo wiecej niz przegrywanie 2-3 bramkami z kazda liczaca sie na wyspach ekipa.O jaki realizm ci chodzi?Zawodnicy ktorych stac na wiele(ktorzy stanowia o sile swoich reprezentacji)graja poprostu slabiutko.Nie ma gry ani wynikow w powaznych meczach.Gramy dobrze i wygrywamy tylko z druzynami z dolu tabeli(choc ostatnio roznie z tym bywa)
Barometr ; Redaktor
Piątek[2010.01.22; 12:14]
ale aapa to że top4 jest w tym roku (w porównaniu z poprzednimi z 10 sezonami) łatwiejsze piłkarsko do osiągnięcia to nie jest niestworzona historia tylko fakt.
robson_35 ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 10:26]
Bardzo rzadko udzielam się na forum ale nie mogę przejśc obok meczu z liverpoolem . Lubię obstawiać mecze i mówie do kumpla postaw na mój Tottenham bo liverpool jest cienki bez kluczowych graczy a On mi na to że to Tottenham jest cienki bo nie umie grać z drużynami typu liv, mu, czy anale zaznaczam że nie kibicuje żadnej drużynie on tylko obstawia . Niestety wieczorem się okazało że miał racje a wymiana obrońców na obrońców i wstawienie Keano a naprzykład nie Pavluczenki jest niezrozumiałe.
aapa ; Użytkownik
Piątek[2010.01.22; 08:30]
Tata, a może jestem realistą i nie zaklinam rzeczywistości, że oto teraz, jest jedyna niepowtarzalna szansa i w ogóle bułka z masłem. Czasem mam wrażenie, że my rozgrywamy te mecze w swoich głowach, za piłkarzy i w dodatku jakbyśmy grali sami ze sobą. Przecież wszyscy wiemy jacy są nasi piłkarze i nie ma co wmawiać sobie i im jakiś niestworzonych historii.
spurs3 ; Redaktor
Piątek[2010.01.22; 07:46]
W calym tym bajzlu zwanym "Spurs" najgorsze jest to ze nia ma u naszych zawodnikow mentalnosci zwyciezcow, oni wygladaja w wiekszosci jakby im nie zalezalo... To jest najgorsze, bo w pilce mozna przegrywac mecze ale mozna je przegrywac w rozny sposob. Zebysmy mieli tak z 10-15 % tej mentalnosci co napiszmy arsenal, pewnie nie musielibysmy sie wstydzic po meczach ze stoke, wolves, hull czy pool...Co dziwne tam wchodzacy mlokos na boisko, majacy kilkanascie meczow w PL sprawia wrazenie bardziej pewnego swojej wartosci i wartosci druzyny niz nasze "gwiazdy" majace po 200,300 czy blisko 400 meczow w PL. Mysle ze wiekszosc z nich powinna juz kontynuowac "kariere" w innych klubach i tam dobijac do kolejnych rekordow w swoich karierach, Co do kibicowania i bycia za druzyna to jestem juz za Spurs od 23 lat i gdy widze jak olewa sie byc moze najwieksza szanse na wbicie sie klubu na wyzszy poziom to szlag mnie trafia. Gdy widze zmiany gdy przegywamy 0:1 - w stylu Huttona czy Bassonga, gdy slysze o 4 znakimitych napastnikach i o tym ze mamy team nie wymagajacy wzmocnien - to trafiaja mnie kolejne szlagi... Niestety czuje ze nie wyrwiemy sie z tej naszej przecietnosci jeszcze przez lata (oczywiscie lepiej byc przecietnym na pozycjach 5-8 niz 10-14 ale chcialbym dozyc Spurs w LM - moze kiedys ja rozszerza do 5-6 teamow z np. Anglii,,
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 21:40]
a i co do tego "nowego Lennona" to uważam że nikogo nie trzeba kupować, taki nowy Lennon jest w kadrze i skoro zasiada od pewnego czasu na ławce to trzeba mu w końcu dać uczciwie szansę. Tylko że w tym jest problem, my możemy kupować sobie graczy na przyszłość tylko co z tego skoro ich przyszłość to wieczna rezerwa bo nikt nie ma jaj zeby ich wystawić?
olivier ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 20:15]
dla Liverpoolu 11 dyskusyjna ? Bassong wyciął równo z trawą N'goga,lecz pytanie czy nie było to przed polem karnym.
jaroszy ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 20:12]
Nie wydaje mi sie abyśmy wczoraj zagrali tak słabo żeby przegrać 2:0 mieliśmy też swoje okazje i wydaje mi sie że bramka Defoe była zdobyta prawidłowo , według mnie sprawiedliwym rezultatem byłby remis 1:1 bo ta jedenastka też dyskusyjna.
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 20:04]
ginola powiedział bardzo mądrze. To że Redknapp taktycznie nie umie podołać to jedna sprawa, jednak pokazał że budować drużyny umie. Sadze ze 3 lata to mało, chciałbym żeby Harry został u nas na 1,5 roku a potem przejął po nim pałeczkę ktoś nowy młody i ambitny - chciałbym żeby to był Martinez który szybko się uczy i wpaja swoim piłkarzom zawsze pozytywną grę a nie a'la hull czy stoke. Dlatego z nami dostali 9-1. Chcieli grać otwarty futbol i ich skarciliśmy. Ale Martinez szybko się nauczy i chciałbym właśnie żeby pozniej nas przejął i spróbował - to jest trener którego myślę wielu by kochalo i wielu nienawidziło. Tak jak było z Jolem.
olivier ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 20:04]
Szczerze mówiąc to chce by Harry u nas został dotąd aż nie wypadniemy poza 6 miejsce,lecz prawda taka, że brakuje mi Jola, za jego czasów graliśmy fajną piłkę, albo np. wygrywalismy z fulham 3-1 by pozniej zremisowac 3-3, ehh to byly czasy ;),no ale coż po Redknappie moze znow Jol ? ;d, narazie Redknapp niech buduje tą drużyne dko konca tego i nastepnego sezonu, pozniej jakas zmiana trenera to mus, bo w koncu kiedys musimy zając to 4 miejsce.
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 19:27]
Wiem że was nie przekonam, ale może posłuchacie Davida Ginola, który ma podobne zdanie do mojego! http://www.teamtalk.com/football/story/0,16368,1784_5876888,00.html
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 18:50]
Jest różnica między krytykowaniem błędów, a zwalnianiem trenera i pisaniem że nic nie osiągnie, bo to idiota. Błędy były fatalne w tym meczu, bo cała drużyna zagrała słabo, nie mieliśmy skrzydeł a kto gra na skrzydłach nasi cudowni Chorwaci. Kranjcar grał strasznie już chyba drugi mecz, wszedł Keane i było jeszcze gorzej. Przynajmniej mamy odpowiedź do kogo należy prawe skrzydło w naszym klubie. Harry popełnił kilka błędów kadrowych w tym meczu. Barometr ten Ramos to był dobry trener już 1,5 roku go niema a jeszcze wygrywam mecze dzięki niemu, dziwne że jak był z nami to nie potrafiliśmy wygrać meczu.
Eff_Spurs ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 17:58]
a ten zasrany hobbit aquilani to czerwoną powinien dostać, oczywiście gdyby tak zrobił któryś z naszych od razu czerwo + 10 meczy dyskwalifikacji... No i ta bramka Defoe też dyskusyjna, moim zdaniem powinna zostać uznana .
halabala ; Administrator
Czwartek[2010.01.21; 17:50]
Harry popelnil w tym meczu bledy - bledem bylo wystawianie Kinga w sytuacji, gdy Dawson z Bassongiem od kilku meczow graja na zero z tylu (no i przy golu King sie nie zachowal, bo nie doszedl do Kuyta, tylko cofal sie, cofal az tamten byl wystarczajaco blisko, zeby strzelic), bledem bylo wpuszczenie nierozgrzanego Kamerunczyka w koncowce (poklosie pierwszego bledu, czyli gry Kinga w 1. skladzie), bledem byla glupia zmiana Corluki na Huttona (fakt, Szkot mial zapal do gry i naprawde podobal mi sie, ale skoro jest w formie, powinien grac od poczatku). Ogolnie zmiany we wczorajszym meczu - porazka. I takie ogolne spostrzezenie - sam sie zdziwilem wysnuwajac ten wniosek, ale...w srodku brakowalo nam Huddlestone'a. Nie mial kto przytrzymac, uspokoic, nerwowo gral Jenas, slabo Chorwaci. Ladnie Bale, ale znamienna byla sytuacja z koncowki, gdy zamiast probowac czysto zabrac pilke rywalowi, bez sensu wycial go rowno z trawa. Swietnie podsumowal angielski komentator (ogladalem na sopcascie): "to jest wlasnie przyczyna, dlaczego Bale nie gra regularnie w pierwszym skladzie - owszem, jest dobry w grze do przodu, ale brakuje mu rozsadku i myslenia w grze obronnej" (cytat nie doslowny, ale sens zachowany). Ogolnie slaby mecz, ale Panowie - ani efektowna wygrana z City nie robi z nas herosow, ani wczorajsza porazka z L'Poolem nie robi z nas lamag. Sezon jest dlugi, sa upadki i wzloty i zadaniem managera jest jak najszybciej pozbierac zespol, zeby wrocil na krzywa wznoszaca. Jak napisalem w zapowiedzi meczu z Leeds - czwartego miejsca ani nie wygramy, ani nie przegramy w meczach z bezposrednimi rywalami. Mozemy je wygrac albo przegrac w cotygodniowej walce ze slabszymi rywalami. Szkoda meczu zycia Boaza Myhilla w meczu z Hull, szkoda meczow z Wolves i Stoke, ale pilka wciaz w grze, zajmujemy czwarte miejsce i mamy taka sama szanse na zajecie 4. miejsca, jak reszta rywali, a nawet odrobine wieksza, bo poki co mamy najwiecej punktow.
Marcin ; Redaktor
Czwartek[2010.01.21; 17:49]
Sprawdziłem sobie z rana wynik meczu i później jak wrzód na rzyci to było. Nie brałem pod uwagę nic innego jak pewne 3 pkty. Dlaczego to już pisałem. Po meczu mam tylko jedną taką refleksję-jak dota broniłem niemal zawsze Harry'ego. Jego decyzje albo popierałem i starałem się tłumaczyć a jak nie umiałem to uznawałem, ze to ja czegoś nie rozumiem i Harry wie lepiej. Chciałem od niego tylko tyle, oczym tam niżej napisał Paweł. Żeby nam Redknapp posprzątał, położył fundamenty. Na których ktoś nowy będzie budował. A teraz wątpie. Czy to akurat HR podoła. Czy jest on właściwą osobą do przeprowadzenia u nas (r)ewolucji mentalnej-a jak bardzo jest ona nam potrzebna nie muszę chyba tłumaczyć. Wystarczy przypomnieć sobie mecze takie jak z Evertonem czy Hull. Przestaję wierzyć, ze ktoś taki jak Harry zaszczepi w naszej druzynie instynkt zwycieżców, "zabójców" co to jak zwęszą krew nie odpuszczą. Czy podoła temu zadaniu ktoś kto przez tyle lat nie osiągnął nic rzucającego na kolana. Ktoś kto tak uparcie trzyma się swoich nazwisk. Zaczynam się bać, że Harry zamiast poukładania nas w solidną ekipę strąci nas w odmety przecięniactwa :/
TataPsychopata ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 16:58]
aapa albo lubisz pocieszac innych albo widzisz zawsze tylko dobre strony albo jestes totalnym minimalista.Verba nie odbieraj nam prawa do krytyki.W sprawach pilki noznej jestem realista i jak druzyna zawodzi mnie w najwazniejszych momentach,z kazda druzyna lepsza od Birmingham to chce zmian na lepsze. Dlaczego to bedzie totalna hipokryzja?Bo chcemy zeby Tottenham gral jak najlepsza pilke?Zamiast grac lepiej gramy gorzej.Cos nie trybi Harry.Cos bardzo nie trybi. HR jest przewidywalny jak zwody Jacka Krzynowka(tyczy sie to tez ustalania skladu). Ja wiem ze w tej chwili zmiana trenera to jest zly pomysl i zycze Redknappowi zeby jeszcze wspial sie na swoje wyzyny w tym sezonie ale dalej tego nie widze.
olivier ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 16:53]
jest jeszcze inna opcja dlaczego przegralismy mecz... bo grał Bale a jezeli on gra od początku w lidze to nigdy z nim nie wygrywamy,nie liczy się wtedy co Redknapp go wpuscil na 2 minuty.
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.01.21; 16:48]
varba jest gigantyczna różnica pomiędzy krytykowaniem decyzji trenera a kibicowaniem ukochanemu klubowi. To tak oczywiste, że nie ma sensu tego wyjaśniać. Cały czas trzymam kciuki za naszych, ale cały czas będę też dostrzegał błędy, jesli takowe się pojawią.
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 16:33]
Teraz jak już obrzygaliście trenera i drużynę, to w sumie większość zakończyła swój sezon kibica, bo jeśli macie racje to nie widzę sensu dla was oglądać mecz, bo po co komu kibic który nie wierzy. Jeżeli jesteście w błędzie i Redknappowi dane będzie coś osiągnąć, sceptycy nie będą mogli się cieszyć, bo to będzie totalna hipokryzja.
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 16:03]
jakby nie patrzeć w 22 meczach zdobyliśmy o jedno oczko więcej od LFC więc naprawdę nie przesadzajcie. Moim zdaniem najgorszy mecz zagralismy na Emirates. Z Chelsea było źle, ale należał nam się karny, wczoraj należała nam się bramka na 1:1. Nie ma co płakać, tylko trzeba się starać dalej. Jest 48 pkt do zdobycia.
md18 ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 14:19]
Zoolander w takim układzie wychodzi na to że każdy przeciwnik składajacy deklaracje że jest super zmotywowany na mecz ze Spurs ma 3 punkty w kieszeni, bo nasza rola w tej lidze jest oddawanie punktów "tym" zmotywowanym. FC Caritas Hotspur. Cos mi sie wydaje że Harry podobnie jak Ś.P Walery łobanowski śpi na ławce i potem pitoli te swoje pierdoły tylko....dziwnym trafem wszyscy widzą że wzmocnienia są niezbedne po za chwile to nawet o LE bedziemy marzyć, a on uparcie o geniuszkach w kadrze..No tak. 2 z 14 którzy pojwili sie namurawie, którzy nieodstaja umiejetnościami i podnoszą rekawice to powód do dumy...wrrrrrr
Didier ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 14:12]
Zgadzam sie z barometrem, liverpool zagral srednio, bez swoich pistoletów byl naprawde do ogrania jak nigdy dotąd. I to co mnie dziwi to fakt że HR w zaden sposob nie opracowal zadnej zaskakujacej koncepcji na wygraną w tym meczu. Podejrzewam ze nawet Lennon gdyby byl to mialby utrudnione porzadnie zadanie, bo juz by Benitez tam ustawil przy nim 2-3 graczy ktorzy by go mieli tłamsić jakby tylko byl przy pilce. A poniewaz Bale od zawsze ma problemy w grze defensywnej to zasuwali lewą stroną ile wlezie. Poza tym wywalczyli srodek pola i w tym lezy przyczyna kleski (co takiego pokazal Krajncar albo Palacios?) Modric tez sie motal a Jenas to po prostu bleee. Swoją drogą liverpool moze stracic miejsce w top4 na rzecz albo AV albo MC albo bądź co bądź nas.
Zoolander ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 14:12]
Widocznie to wystarczyło do pokonania klubu, który bez jednego zawodnika traci całe piękno i skuteczność i zaczyna grać jak 3-ligowiec, waląc kazdą pilke do przodu. Jechał ich nawet, chyba nie rezerwowy, Degen. Benitez z tych czterech gości zastąpił trzema troszkę tylko odstającymi umiejętnościami. Wczoraj Liverpool był do ogrania, ale nie przez nas, ale top3, które potrafiłyby tę słabość wykorzystać.
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.01.21; 13:51]
Zoolander co Ty za przeproszeniem za głupoty chrzanisz? Liverpool nie do ogrania? Bez Torresa, Gerrarda, Benayouna i Johnsona? Co oni takiego fajnego zagrali w tym meczu? Poza tym, że byli bardziej zmotywowani
adipetre ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 13:46]
Mnie denerwuje fakt ze HR zaknal sie na 13-14 gracy, i nie dopuszcza do gry zadnych innych zawodnkow, jednoczesnie twierdzac ze mamy szeroka kadre, niewiem czy jest choc jeden trener w europie, ktory goniac wynik, zmienia polowe formacji obronnej, to byl najgorszy mecz spurs w tym sezonie
Zoolander ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 13:43]
Liverpool był w tym meczu zmotywowany jak nigdy. Każdy z osobna zdawał sobie sprawę, że to mecz o być albo nie być dla czerwonych. Pewnie szykowali się na to dokładniej niż na inne mecze. Kibice też robili, co trzeba. Mieliśmy naprawdę minimalne szanse na wygranie lub chociaż remis. Nie chce mi się wierzyć, że z Lennonem i BAE w składzie byśmy coś ugrali. Ten mecz po prostu z góry był przegrany. Dodatkowo zmotywował ich głupi gol Stoke w 90 minucie. Żadną inna taktyką byśmy ich nie pokonali. Nie przejmuję się tą porazką, bo przegrana na Anfield to żadna hańba.
Przemas1988 ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 13:24]
Wszyscy zapomnieli chyba o braku Big Toma, uważam ze zdecydowanie go zabraklo na srodku, jego sily, wzrostu, podan i rozciagniec gry Nad brakiem Lennona nie ma co deliberowac
TataPsychopata ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 11:47]
widzialem jedynie ostatnie 30 minut i ciesze sie ze skonczylo sie tylko 2-0...
Anel ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 11:43]
Bardzo ciekawe jest to że z drużynami z pierwszej 7 mamy najgorszy bilans meczy bezpośredni... zostaliśmy wyprzedzeni przez... Liverpool.. to oczymś śwwiadczy
olivier ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 11:34]
liverpool moim zdaniem nie zasluzyl na takie zwyciestwo.. ewidenty rzut karny na Crouchu, co niestety Webb zinterpretowal w inny sposob, bramka Defoe z 48 minuty byla zdobyta prawidlowo tylko znow w roli glownej nasz ukochany sędzia Łysy Webb. Dlatego nie wiadomo co by się działo dalej gdyby Webb podyktowal nam karnego i uznał bramke,kto wie moze byśmy wygrali,ale ten mecz to juz przeszlość, trzeba sie zrehabilitowac na Leeds a pozniej na mecz ligowy z Fulham. Na plusy w tym meczu zasługują szczególnie Gomes, dwie świetne interwencje naszego bramkarza,Bale - widać było że chce chlopak grać, oraz na plus zasługuje jeszcze moim zdaniem Jenas.
TataPsychopata ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 11:13]
Z liverpoolem taktyka nie wypalila,z chelsea,z mu,z arsenalem tez.Jestesmy lakomym kaskiem dla mocnych ekip.O jedna niespodzianke prosze w takich meczach,choc raz mogliby sie spiac i wygrac z kims mocnym.Wiem zaraz napiszecie ze w czerwcu 2009 HR wygral z liverpoolem. Jeszcze trener ktory nie chce robic transferow...mowi ze ma 4 swietnych,rownorzednych napastnikow ktorzy zaciecie rywalizuja o miejsce w skladzie:D jaki zal i obluda.Widzialem jak Pawliuchenko sie wczoraj rozgrzewal i od razu sobie pomyslalem nie ma szans nie wpusci go,jeszcze by strzelil bramke i co wtedy Harry zrobi,wyjdzie ze nie mial racji:) Z Barometrem juz sie od dawna zgadzam w kwestii trenera,wspial sie na pewne swoje wyzyny ale na dalsza wspinaczke nie moze sobie pozwolic.Dla niego 4 miejsce w lidze to mount everest.Marzy o tym cale zycie a gdy juz go zdobedzie to skonczy sie to zawalem.Nie ma postepu w grze i tylko na to patrze.Druzyna nie ma swojego stylu,nie potrafia zagrac kilku dobrych spotkan pod rzad.Jakies to wszystko takie chaotyczne.Trener pewnie znowu udzieli wywiadu w stylu 'jest super jest super,wiec o co ci chodzi?'
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.01.21; 10:38]
aapa ja powiemnawet więcej - jestem wręcz przekonany, że przed meczem było powiedziane, że King wytrzyma maks. 80 min. Tylko po jaką cholerę było się upierać i wstawiać go do składu, jak wiadomo, że się na niego jedną zmianę zmarnuje. To jest kolejny absurd, o którym chciałem już wcześniej napisać
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 10:31]
jest okazja, ale to nie zaprzecza temu że za rok, dwa lub trzy znow taka okazja sie nadarzy. To nie jest przypadek że hegemonia wielkiej czwórki została zachwiana - moim zdaniem to po prostu powrót do normalności, gdzie o miejsce w lidze mistrzów walczyło z 6-7 druzyn. Uważam że tak będzie przez kilka dobrych sezonow. Redknapp posiedzi na WHL jeszcze pewnie z kilka max kilkanascie miesięcy i przyjdzie ktoś nowy, za pewne tak jak było po Jolu - "światowiec". Tylko fajnie by bylo gdyby ten nie musiał już się zajmować takimi grajkami jak Keane czy King ...
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 10:22]
Jeszcze co do zmian, to dopuszczacie możliwość, że King i Corluka mogli doznać kontuzji? Barometr, co do górnych piłek, to przecież zawodnicy, którzy mają piłkę rozgrywać też je grają. Oni mają podejmować decyzje jak rozegrany zostanie atak. Modrić tym czasem oddawał piłkę za darmo, Krnjczara podwajali ( w ogóle przy każdym naszym zawodniku było 2-3 zawodników w czerwonym), Palacios nie trafiał z odbiorami. spurs3, a mnie się wydaje, ze the Reds jednak nie będą w top4.
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.01.21; 10:22]
No dobrze Pawle - zgadzam się, że wymiana starej gwardii - King, Keane, Jenas (dołożyłbym tu jeszcze może Woodgate'a) to coś co trzeba robić już teraz, ale przyznasz, że była/jest okazja rozwalenia top4.
Skaju ; Redaktor
Czwartek[2010.01.21; 10:04]
nawet nie zdajecie sobie sprawy jak sie wczoraj wstydzilem... mecz utrzymal mnie w przekonaniu ze musimy sie pozbyc debili boiskowych typu Jenas, Crouch, Keane. Zero inteligentnej gry. Modric na srodek lub ewentualnie lewa pomoc. Redknapp wczoraj stracil w moich oczach. Zero koncepcji taktycznej, cos w stylu: macie tu pilke, moze wygracie. Nie wiem kto wymyslil, ze HR wpoi naszym mentalnosc zwyciezcow. Pare dni okienka zostalo.
Paweł ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 09:09]
oczekujcie sobie tej top4 i płaczcie po każdym przegranym meczu skoro tak lubicie. Dla mnie Redknapp ma zrobić czystkę starej gwardii, podziękować w tym okienku i następnym tym piłkarzom, którzy w Tottenhamie pare lat grają i juz nic wiecej nie osiągną. W budowaniu dobrych druzyn Redknapp jest dobry, taktycznie to druga liga. Jesli w październiku wiele się nie zmieni to pewnie bedzie koniec Harry'ego - przynajmniej w moich oczach. Nie oczekuje od niego że nagle nam mecze taktycznie bedzie wygrywał bo tego nigdy nie robił, przynajmniej jest zabawnie jak przy 0-1 wpuszcza 2 obroncow ... Ja tylko chce zeby zbudował solidne fundamenty, podziękował niektórym gwiazdom tak jak kiedys podziękowano ziege, redknappowi, poyetowi i wielu wielu innym i nadeszła nowa gwardia a z nią lepsze czasy. Teraz znowu nadeszła ta pora.
RAFO THFC ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 09:02]
Wygramy z Fulham, BCITY - wróci Lennon - to znów zaczniemy wierzyć Panowie - taka nasza dola kibica...
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 08:43]
Ramos zaczynał swoją przygodę tak jak Redknapp wiec nie wiem skąd ta wyrozumiałość dla niego. Miał całe lato na transfery. Może to tylko wasze uprzedzenia w stosunku do Redknappa
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.01.21; 08:24]
varba - szybko odpowiem po raz kolejny, dlaczego od HR wymagam top4. Bo po pierwsze Jol zaszczepił we mnie wiarę, że jak się bardzo chce to można tylko trzeba uważać na lasagnę. Po drugie, bo spójrz na to, jak przez ostatnie lata równo grała top4 a jak gra teraz. Ile kluczowych zawodników stracili wszyscy poza Chelsea. Ile kasy wydaliśmy z kolei my na wzmocnienia przez te lata. Jasne jest, że jak klub się rozwija to tylko w kierunku coraz wyższego miejsca w tabeli. Jol coś rozpoczął - myślałem, że Ramos to skończy, ale pozbawiono go napastników, nie mówiąc o podejściu naszych zawodników do jego diety, barku zgrania. Po przyjściu HR i sprowadzeniu tych zawodników, których chciał, naprawieniu relacji (vivat hamburgery i steki) z piłkarzami, zgraniu się tych co przyszli wcześniej - wydaje się, że u nas jest wszystko poukładane. Tymczasem mamy - zadłużenie MUłów i sprzedaży Krystyny, wypalenie się hegemonii SAFa, wypalenie się zmysłu Rafy, cały czas niedopierzenie zawodników Arsenalu. Można więc odnieść wrażenie, że teraz albo nigdy. I to pokazywały wyniki top4. Czy ktoś przy zdrowych zmysłach podejrzewałby jeszcze dwa sezony temu, że MU dostanie w tyłek w Burnley? Cała czwórka jest do ogrania i jeśli w tym roku tego nie uczynimy to już nie wiem kiedy. Wydaje mi się, że Harry ma do dyspozycji wszystko co chciał, więc od strony klubu zrobiono to, co należy. Teraz wszystko w rękach HR i niestety znów się okazuje, że gramy w kratkę, jak za starych czasów i okupowania środka tabeli.
spurs3 ; Redaktor
Czwartek[2010.01.21; 08:15]
Lige Mistrzów mamy z glowy - to i tak cud ze jestesmy nad AV (ktora wygrala z MU, Liverpoolem - na ich boiskach !!! i chelsea) czy MC (pokonali chelsea i arsenal..) Trudno wygrac mecz bez skrzydel, poza lennonem nie mamy skrzydlowego. Chorwaci slabi wczoraj, strzały Luki takie jak jego wyglad, szkoda ze nie uderzal tego Big Tom. Zal było patrzec na miotajacego sie Krancjara, uderzajacego pilke w kolege dawsona, czy zamotoanego palaciosa. O ataku nie wspomne, Crouch sie staral walczyl z 2,3,4 zawodnikami, Defoe jak to defoe mial i strzelil ale webb nie uznal. O keano lepiej nie pisac. Generalnie widac jak gralismy bez luki a jak bez lennona - bez Azzy nawet gola nie mozemy strzelic. Na gwałt potrzebny nowy skrzydlowy. Liverpool pokazal jaja, grali nabuzowani na maxa i zasluzenie wygrali, mysle tez ze beda w 4. My nie bedziemy na pewno, wiec priorytet dla nas to FA CUP, bo liga europejska nikogo nie interesuje. Szkoda ze Kuyt nie gra u nas, robi robote za cały nasz atak..
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.01.21; 08:12]
aapa nie wiem czy Pawliuczenko jest bez formy, bo go nie oglądam w żadnym meczu. Swoją drogą w prawie każdym meczu oglądam Keana i jeśli on jest w formie to ja bardzo przepraszam, nie mówiąc, że ostatnio nie popisuje się kompletnie Defoe - ile razy w tym meczu stał bezmyślnie na pozycji spalonej to nie zliczę. Croucha sprzątnąłbym ze składu tylko po to, żeby grali piłką przy nodze, a nie bezmyślnie wrzucali "na wariata". Już nawet obiektywni wydaje się komentatorzy telewizyjni nie mogli się nadziwić tej bezsensownej taktyce. Jak się ma Niko, czy Lukę, którzy potrafią pociągnąć ładną kombinacyjną akcję (co pokazali chociażby, gdy Lukę wyprowadzili sam na sam) to powinno się z tego korzystać. Ale co to ma (Pawliuczenko) do mojego wcześniejszego komentarza - to już zupełnie nie mam pojęcia? Mi chodziło o kompletny bezsens taktyczny (wrzutki) i idiotyczne zmiany. Nawet wpuszczenie Rose'a miałoby większy sens, niż wymiana dwóch obrońców, gdy przegrywa się mecz. A mam wrażenie, że HR to głupek, bo praktycznie w każdym meczu (do sprawdzenia), gdy przegrywamy robi to samo i właściwie za każdym razem (do sprawdzenia) nie potrafimy odrobić strat i wyjść zwycięsko z pojedynku. Sędziowanie nie ma tu nic do rzeczy - to osobny temat. Jedyny plus po spotkaniu to Gomes (bez niego byłby pogrom) i Bale (tylko on w polu sprawiał wrażenie, że mu się bardzo chce)
varba ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 08:03]
Przed tym sezonem wszyscy pisali, że Jol odniósł sukces bo zajął dwa razy piąte miejsce. Redknapp waszym zdaniem to idiota, ale wymaganie wobec niego większe. Dla niego 5 miejsce rozpatrywane jest w kategoriach porażek. Czemu od słabego trenera wymagacie więcej. Wiecznie macie pretensje, że dzieci garbatego są proste! Przegraliśmy na Anfield ze słabym Liverpoolem, przegraliśmy ten mecz w 6 minucie bo pozwoliliśmy Benitezowi zrealizować swój plan taktyczny. Rafa po bramce ustawił Liverpool na własnej połowi i grał z kontry, wiedząc że my nie radzimy sobie za dobrze z taką grą.
RAFO THFC ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 06:49]
aha - LENON to niesamowity i mój ulubiony piłkarz - ale budowanie skałdu wokół tylko jednego zawodnika to strzał w kolano! To było dobre 30 lat temu - drużyna musi mieć kręgosłup 4-5 tuzów ... i trzeba jeszcze dać im czaszem odpocząć bo inaczej zrywają pachwiny [BAE, Aaron] itp...
RAFO THFC ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 06:41]
Zgadzam się z Barometrem - HR to bardzo dobry trener na wbicie się w miejsca 5-7 - nie wyżej. Jestem spokojny o dalszą część sezonu - spadek nam nie grozi i LM też nie... Bez emocji. a i niech naprawią tą pachwinę Lenonowi - bo takie granie -------- miesiąc gram miesiąc odpoczywam zaczyna mi coś przypominać... [King]
me262schwalbe ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 01:19]
I jeszcze dodam, że zastanawiam kiedy ich ogramy na Anfield, czy musimy czekać, aż z posadą pożegna się Rafa. Dziś wydawało mi się, że lepszej okazji nie będziemy mieli ...
me262schwalbe ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 01:16]
Rafa pokazał HR miejsce w szeregu. Odrobił zadanie domowe celująco. Nie zgadzam się z opinią niektórych Spursmaniaków, że Bale zagrał przyzwoicie. Otóż, Rafa wiedział, że u nas lewej zagra Bale zamiast BAE i wszystko podporządkował tej strategii (choć bramkę zdobyli po akcji środkiem). Wszystkie ataki LFC szły prawą stroną. Najbardziej widoczne to było w sytuacji z około 26 minuty, kiedy Bale zaplątał się w wątpliwej akcji ofensywnej, stracił piłkę i nie zdążył nawet sfaulować, przez co żółtą otrzymał JJ. W środku jeden Palacios to za mało. Modriciowi chyba nie służy prawa strona (albo Rafa uczulił swoich jak należy neutralizować zagrożenie z jego strony). Po zmianie Kranjcara na RK w ogóle przestaliśmy grać. Chwilę wcześniej przeczułem, że wejdzie RK, tylko zastanawiałem się za kogo (sam za bardzo nie wiedziałem jak wzmocnić naszą grę). No i okazało się, że lepiej było przed wzmocnieniem. Dopełnieniem całości był łysy pedał, jak tylko go zobaczyłem, to od razu wiedziałem, że będzie jakiś wał i niestety stało się. Teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko wziąć się w garść i dalej walczyć, wszak jeszcze nie wszystko stracone. Moim zdaniem jeśli chodzi o wzmocnienia, to należy pomyśleć o kilku walczakach, którzy graliby w meczach przeciwko Stoke, Wolves, Hull itp., a obecny najsilniejszy skład przeciwko górnej połówce.
Wujo ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 00:51]
Od czasów Jola powtarzam-zmiennik dla Lennona i to najlepiej jego kopia. Wytworzyła się dosyć chora sytuacja w której zespół nie potrafi efektywnie atakować bez jego rajdów.
Zoolander ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 00:35]
Tottenham Heurelho Gomes 7 Ledley King 5 Vedran Corluka 5 Gareth Bale 7 Michael Dawson 6 Jermaine Jenas 6 Wilson Palacios 5 Niko Kranjcar 5 Luka Modric 5 Jermain Defoe 5 Peter Crouch 6 Alan Hutton 6 Sebastien Bassong 4 Robbie Keane 5 wg skysports
Boyd ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.21; 00:09]
Zmysł taktyczny Harrego światowy poziom- zawodnicy mają po prostu podac do Lennona, cała ławka to krzyczy, a jak są od niego daleko to wrzucić piłke na Croucha. Dziś nie było Lennona to pozostał tylko Peter... A że nie mamy żadnej siły ataku i że Webb jest s...synem, który zawsze sprzyja gospodarzom, to już inne kwesitie
raku ; Administrator
Czwartek[2010.01.21; 00:04]
Czasami fajnie to wygląda, jak idzie długa piłka na Croucha, Peter jakimś cudem ją opanowuje (najczęściej zgasza na klacie), dogrywa do boku, a stamtąd od razu wraca do niego dośrodkowanie mimo, że nie zdążył się jeszcze ustawić ;P
Didier ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:57]
Dokladnie zgadzam sie z kamildoman. Skoro Lennon nie grał, to nalezalo isc srodkiem i to klepką zwlaszcza ze mamy graczy do tego, a poza tym obrona liverpoolu prezentowala sie tak sobie (trzeba bylo wykorzystac ze ten typek z Grecji to raczej gracz na miare Championship niż liverpool). A tak bylo kick and rush na glowe croucha co zaczelo najpierw nużyć a potem wkurzać.
kamildoman ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:50]
wkurwia mnie granie długiej na Croucha... patrząc na nasze mecze wydaje mi się że nie mamy innego sposobu rozegrania akcji ofensywnej. Więcej takich klepek jak pod koniec 1 połowy kiedy strzelał Modrić
ignac ;
Środa[2010.01.20; 23:43]
Spokojnie podszedłbym do HR - przecież każdy popełnia błędy, ma swój styl, koncepcję pracy. Nikt mu nie zabierze sukcesów z Portsmouth no i wyciągnięcia nas choćby to było szczęście. Jednak i mnie irytuje kiedy zaczyna popełniać się te same błędy, a wystawianie Croucha i liczenie na wrzutki staje się irytujące... Zmiana z 80 min. też jest zagadką (abstrahując zupełnie od karnego). Weeb sędziuje w swoim świecie (jak HR prowadzi drużynę), co w żaden sposób nie wpłynęło na wynik. Mam również nieco inne zdanie na tema gry Bale, Rozumiem, że dużo trenuje, stara się jednak brakuje mu szczęscia, iskry bożej w nodze, odpowiednich przeciwników na jego drodze, zrozumienia drużyny, EFEKTYWNOŚCI. Nigdy jakoś nie przepadałem ze BAE, ale za nim już tęsknię ;). Z pochwał tylko chyba Gomes zasłużył na dobre słowa.
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:40]
Chłopaki weźcie się prześpijcie z tym meczem najpierw, a później lejcie żółć. Chcieliście Jenasa, chcieliście 3 Chorwatów w składzie? Przecież ten mecz przegraliśmy przez piłkarzy, których gry domaga się większość kibiców Spurs.
FallenOne ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:39]
nie pamietam kiedy ostatni raz wygralismy mecz, kiedy pierwsi stracilismy bramke...nie umiemy sie podniesc i to widac, a tak nie graja czolowe zespoly. Arsenal do polowy przegrywal 0:2 i juz myslalm, ze nie wytrzymali psychicznie majac mozliwosc objecia pierwszego miejsca w PL, ale w drugiej polowie strzelili 4 gole i co, mozna?
trendus ;
Środa[2010.01.20; 23:35]
Powoli zaczyna być wkurzające że gramy ciągle tym samym składem. Dał by młodym pograć bo oni by zapieprzali za piłką i by się nie kładli tak jak "bohaterowie" dzisiejszego meczu.
Eff_Spurs ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:34]
Zoolander, to "jeszcze" nie potrwa długo, jak tak dalej pójdzie.
Zoolander ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:33]
To było do przewidzenia. Przegrana na Anfield z Liverpoolem, który w tej chwili ma do nas kontakt i walka do ostatniej kolejki i ostatniej minuty doliczonego czasu i do ostatniego gola o top4. Na pewno się uda i w przyszłym sezonie uda nam się odpaść w eliminacjach do fazy grupowej z Valencią! Trzeba wierzyć.To nie koniec świata. Jeszcze jesteśmy w top4 i to jest najważniejsze.
xBulix ;
Środa[2010.01.20; 23:32]
HR jak Leo :D
Didier ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:27]
Ten mecz udowodnił absolutnie, że 5-8 miejsce to nasze przeznaczenie. Ten mecz to zemsta za remis z Hull (co jest żenadą przez duże Ż) oraz za przegraną z Wolves (co jest żenadą przez wielkie jak kosmos Ż). Te wykopy na głowe Crouch'a to jakis smiech. Bale bardzo na plus, cos chłopak ma formę. Gra Palaciosa to ja nie wiem co to, ale usiądnięcie ze sie tak wyraze na ławce moze spowoduje ze pójdzie po rozum do łba i zacznie grac jak człowiek w lidze angielskiej. Keane to on wszedl w ogole? nie zauwazylem. Potrxzebujemy wzmocnien i to bardzo BARDZO. I jak zwykle sędzia Łeb i jego koleżka liniowy dali popis. Zwłaszcza kiedy ten palant Aquliani strzelil od tyłu kopa King'owi za co nalezala sie ladna czerwona kartka. Liverpool byl dzisiaj do ogrania i to na 100%. Jestesmy za to za ciency co wynika z braku jaj. A tak teraz bedziemy grac z cieplym oddechem na plecach Manchesteru City i Aston Villi.
TypOks ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:27]
:( brak słów.
Sawik ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:26]
Zastanawiam się po co jest ten Harry Redknapp? Ale wiem, że on się nie nadaje, ciągle wystawia tych samych piłkarzy a jeśli wystawi kogoś innego i spiepszy mecz to nie chce potem go wpuszczać. Wydaje mi się, że Spurs powinno zmienić trenera. Nie daje w ogóle on szans takim piłkarzom jak Giovani Dos Santos czy Pavlyuchenko, obiecuje im, że zagrają w pucharze a nawet nie wpuszcza ich ma minutę. Co to jest za trener? Przegraliśmy z Liverpoolem, który ma dużą zniżkę formy, to znaczy, że ta drużyna nie nadaje się, żeby walczyć w LM z najlepszymi drużynami, które wygrywają mecz za meczem.
Eff_Spurs ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:26]
Jeśli Redknapp znowu powie, że mamy czterech wspaniałych zawodników w ataku i skład na miarę TOP 4, to pozostaje mu tylko pogratulować. Dzisiaj obejrzeliśmy istny pokaz Woodworkingshow... Lennon wróć...
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:26]
Barometr, a kiedy w końcu do Ciebie dotrze, ze Twój idol, Roman Pawliuczenko, jest bez formy? Zagraliśmy słabo, Webb dołożył kilka głupich decyzji, ale co można innego zrobić? LFC był nabuzowany dzisiaj i nikt z naszych nie potrafił się im przeciwstawić. Może trochę Bale i Gomes. A że to drugi garnitur L'pool? Cóż, czasem i w ubranku z seconhandu wygląda się przyzwoicie. Ani Roma, ani nieobecności Keana, jak chce wielu, nic nie pomoże jak pomoc zagrała totalna padlinę. Najsłabszy na boisku Modrić do spółki z Jenasem, potem Palacios, Kranjczar i dziękuje bardzo. Zawodnik, który robi różnicę to Lennon i bez niego Defoe też nic nie gra.
trendus ;
Środa[2010.01.20; 23:26]
No to chociaz widziałes jak się wywalali w HD. Ja tylko w sopcascie... :(
raku ; Administrator
Środa[2010.01.20; 23:25]
Teraz sobie przypomniałem, że w tym sezonie prawie zawsze kiedy przegrywaliśmy, Redknapp wymieniał Corlukę na Huttona. Co siedzi w tym jego mózgu? Jakaż to taktyka?
Barometr ; Redaktor
Środa[2010.01.20; 23:24]
trendus ja bym dodał utrzymywanie się na nogach na murawie. Jak patrzyłem, jak co rusz się wywracali to myślałem, że rozwalę telewizor
trendus ;
Środa[2010.01.20; 23:23]
Dwa podstawowe elementy które musimy dopracować to podanie i przyjecie piłki.
xBulix ;
Środa[2010.01.20; 23:17]
Ten mecz po całości był klapą. Jedyne kogo moge pochwalić to Bale bo jego tylko bylo widać. Kean jak zwykle pokazal ze na prawej pomocy gra równie świetnie co Bentley gdziekolwiek. W ogole facet byl nie widzialny. Modric cos tam probował ale bez widocznych rezultatów. Mysle ze gry nie ma juz co komentować, za to Howarda W nalezy skazac na sedziwska banicje w polskiej ekstraklasie. A w sumie to juz wole naszych sędziów :P
Barometr ; Redaktor
Środa[2010.01.20; 23:16]
Na 10 min. przed końcem przy stanie 0:1 Harry nie widzi innej możliwości i wprowadza tajną ofensywną broń - Bassonga. Kameruńczyk odpłaca mu się wypracowaniem gola... dla przeciwników. Mam już od jakiegoś czasu nieodparte wrażenie, że naszą drużynę trenuje idiota. A jak wiadomo głupi ma zawsze szczęście. Szczęściem było trafienie na drużynę, która po wielkiej rewolucji Ramosa zaczynała się zgrywać. Szczęściem było otrzymanie dodatkowych dziesiątków milionów funtów i mnóstwo czasu na przeprowadzenie transferów w styczniu zeszłego roku a tym samym załatanie dziur w napadzie. Szczęściem było nieszczęście pozostałych pretendentów do top4. Ale jak wiemy - szczęście musi w końcu się wyczerpać. I chyba to się właśnie stało faktem na Anfield. Jeśli mam szukać pozytywów to tylko w tym, że wreszcie niektórzy przejrzą na oczy. HR to nie cudotwórca. Jeśli chcemy się liczyć potrzebujemy kogoś z wizją, a nie speca od środka tabeli i ratowania drużyn przed spadkiem. Liverpool był do ogrania na wszelkie możliwe sposoby. A my zaledwie kilka razy raczyliśmy zagrozić bramce rywali. PS To co robił Webb to inna kwestia. Na inny post. Z innym arbitrem pewnie też byśmy dostali po dupie - nie ma się co łudzić.
FallenOne ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:16]
a teraz odchodze od komputera, bo niestety poki co na czubku jezyka mam jedynie melodyjne karczemne wiazanki :/ trzeba sie uspokoic i wtedy przyjdzie pora na narzekanie :(
Cerbin ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:15]
Kurwa. P.S. jasiowaty, do siebie i do Howarda Zjeba. Najpierw karny, potem bramka Defoe. Najpierw Stamford Bridge potem Anfield Road.
FallenOne ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:13]
ten sedzia jest kurwa pojebany...przepraszam za bluzgi, naprawde rzadko mi sie to zdarza, ale jak widze gola nieuznanego po spalonym, ktory sto lat wczesniej, to mnie nosi. Gwizdanie tylko przewinien Kogutow, a Liverpoolu tylko Mascherano, to mnie nosi...jak widze faul na Crouchu w polu karnym i odgwizdany faul...z przewinienia Croucha, to ciezko jest wytrzymac, pomijajac sytuacje chyba z 2 minuty w polu karnym the Reds...ale zeby nie bylo, nie usprawiedliwiam przegranej bledami sedziego, po prostu na nasza gre,a wlasciwie jej brak nie znajduje odpowiednich slow, wiec chyba to pomine milczeniem :/ no i nie musze chyba wspominac o tym, co mysle o wprowadzaniu dwoch obroncow w momencie, kiedy gonimy wynik. Wybitna zenada, brak slow i co tylko jeszcze mozna w tej sytuacji wymyslic...
mosaj ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:13]
Beznadziejne spotkanie w wykonaniu naszych zawodników, nie pokazali absolutnie nic, zero ambicji, zapału, zagrożenia pod bramką rywali. Drużyny zasługujące na LM po prostu tak nie grają ... na ciepłe słowa zasłużył może Gomes, wyciągał co mógł, na aplauz zasługuje zwłaszcza obrona strzału N'Goga w końcówce meczu ... druga linia dziś zagrała kiepsko, w poczynaniach Modrica czy Kranjcara nie było widać tej kreatywności, klasy ... Jenas poprawnie, oddał groźny strzał, ale generalnie z takim paziem to my za daleko nie zajedziemy. Atak beznadziejnie, Defoe gola strzelił, ale bramki oczywiście nie uznano, Crouch nic nie zdziałał, Keane'a to ja widziałem tylko na powtórce. Treneiro też się nie popisał - czemu miało służyć wprowadzenie Bassonga to wie chyba tylko Wołoszański (ten od tajemniczych programów) ... jestem rozgoryczony i rozczarowany, mam nadzieję, że Harry nimi potrząśnie i w meczu z Fulham po prostu zjedzą trawę ... ale ile można wierzyć ... przed meczami ze Stoke, Wolves i Hull też wierzyłem ...
ignac ;
Środa[2010.01.20; 23:13]
Katastrofa... Zrzygam się na komputerek, jeśli HR stwierdzi, że przegraliśmy, bo szybko straciliśmy bramkę i to zaburzyło założenia taktyczne... PS.Pierwszy raz w życiu podczas oglądania meczu zaczęła mnie boleć głowa. NIesamowite
jasiowaty ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:09]
Po prostu: brak ładu i składu... Pretensje powinniśmy mieć jedynie do siebie, gdyż nasi piłkarze nie umieli prosto podać do kolegi, co najczęściej kończyło się stratą.
Kogut ; Użytkownik
Środa[2010.01.20; 23:09]
Przepraszam że kogoś urażę, ale żona śpi, dzieciaki i pies też, tak więc nikt mnie nie usłyszy : WEBB WYPIERDALAJ !!!! Sorry
Aktualności
Publicystyka
Redknapp: "Chcę, by Bayern wygrał"
Poniedziałek [2012.05.14; 23:24]
64 komentarzy
Tottenham ma żywotni interes w tym, by Chelsea przegrała w finale Ligi Mistrzów. Harry Redknapp otwarcie zapewnia, że w tym meczu będzie trzymał kciuki za Bayern Monachium. Jeśli ...
Tottenham - Fulham w RadioGol.pl
Niedziela [2012.05.13; 13:30]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 38. kolejki angielskiej Premier League, w którym to Tottenham Hot...
"Prędzej zmienię klub niż będę grał w Lidze Europy"
Czwartek [2012.05.10; 22:19]
58 komentarzy
Wszyscy w klubie i poza nim zastanawiają się co stanie się z naszymi czołowymi graczami jeśli jednak nie dane nam będzie zagrać w przyszłym sezonie w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W t...
VdV: "Vertonghen wzmocni Tottenham"
Poniedziałek [2012.05.07; 18:20]
10 komentarzy
Według Rafaela van der Vaarta, Jan Vertonghen wzmocni latem Tottenham Hotspur. Belg od dłuższego czasu znajduje się na celowniku londyńskiego klubu. Walkę o Jana Vertonghena dział...
Aston Villa Birmingham - Tottenham Hotspur w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.05.06; 13:25]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 37. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Aston Villa ...
SPURS vs ASTON VILLA
Wtorek [2012.05.15; 18:07]
55 komentarzy
W niedzielę o godz. 15-stej Spurs zmierzą się na wyjeździe z Aston Villą. W tej chwili AV jest na XV pozycji (37 pkt.) i jest zagrożona spadkiem, ma zaledwie 3 punkty przewagi nad ...
Harry: "Modrić jest nie do zastąpienia"
Piątek [2012.05.04; 23:02]
9 komentarzy
Przed sezonem, który właśnie dobiega końca wszystko wskazywało na to, iż Luka Modrić przeniesie się do londyńskiej Chelsea. Ówczesny trener "The Blues" Andre Villas Boas, zagiął pa...
Kyle Walker z nową umową
Czwartek [2012.05.03; 15:28]
15 komentarzy
Kyle Walker postanowił przedłużyć swój kontrakt z Tottenhamem. Nowa umowa wygaśnie w 2017 roku. Kyle Walker od początku tego sezonu wdarł się do podstawowej jedenastki popularnych...
Roy Hodgson trenerem Anglików
Środa [2012.05.09; 00:45]
5 komentarzy
64-letni Roy Hodgson został selekcjonerem reprezentacji Anglii, która wystąpi na Euro 2012. Doświadczony trener podpisał z tamtejszą federacją czteroletni kontrakt. Do tej pory wy...
Ostatnia prosta w walce o „Top”
Czwartek [2012.05.03; 12:54]
23 komentarzy
Premier League wkracza w decydującą fazę – przed nami ostatnie dwie kolejki, dodatkowo niektóre zespoły – w tym Spurs – mają do rozegrania po jednym meczu zaległy...
Pewna wygrana Spurs. Tottenham 2:0 Blackburn
Środa [2012.05.02; 23:58]
25 komentarzy
Tottenham w dalszym ciągu walczy o czołową czwórkę. "Koguty" przybliżyły się do tego celu w niedzielę, pokonując skromnie na White Hart Lane Blackburn Rovers 2:0. W pierwszej poł...
Tottenham Hotspur - Blackburn Rovers w RadioGol.pl!
Niedziela [2012.04.29; 16:26]
2 komentarze
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze szlagierowego spotkania rozgrywanego w ramach 36. kolejki angielskiej Premier League , w którym t...
Sprawiedliwość ponad wszystko
Wtorek [2012.04.17; 19:34]
31 komentarzy
W półfinałowym meczu Pucharu Anglii pomiędzy Chelsea a Tottenhamem byliśmy świadkami oszustwa. Bo nazywając rzeczy po imieniu - inaczej na to spojrzeć się nie da. Drugorzędne w tym...
Lepiej dla Szczęsnego, żeby się zamknął
Sobota [2012.03.17; 17:40]
15 komentarzy
Wojciech Szczęsny znów znalazł się na pierwszych stronach gazet. Szkoda, że nie ze względu na wspaniałą formę, tylko poprzez "kłapanie jęzorem". Polski golkiper ostatnio nie zachw...
Tottenham Ultras - pokochaj koszulkę
Piątek [2012.03.02; 13:18]
21 komentarzy
W ostatnich latach atmosfera na stadionach ulega ciągłemu spadkowi. Futbol stał się bardziej sterylny, a fani mniej istotni. Najważniejsze są pieniądze. Piłka nożna w Anglii to tow...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
39 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1718
Najnowszy użytkownik: appandaharo
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU