Tottenham pokonał Wolverhampton Wanderers 2-0 i tym samym awansował na 6 pozycje w tabeli Premier League przed ostatnimi 2 kolejkami.
Tottenham zdominował Wilki już od pierwszej minuty spotkania. Na samym początku Harry Kane mógł zdobyć bramkę na 1-0, jednak jego strzał odbił się od lewego słupka bramki strzeżonej przez Rui’ego Patricio. Pomimo tego, że Koguty przeważały to na groźniejsza akcje musieliśmy czekać do 39 minuty, wtedy bowiem Heung-min Son po minięciu obrońców oddał strzał, jednak portugalski bramkarz Wolves zatrzymał jego strzał. Skapitulował pod koniec pierwszej osłony spotkania po strzale Harry’ego Kane’a. Anglik pokonał bramkarza strzelając w prawy róg bramki.
W drugiej połowie Wolves powiedzmy, że delikatnie się obudziło, jednak i tak nie miało zbyt wiele do powiedzenia. Świetną okazję miał Sergio Reguilon, jednak Rui Patricio wybronił jego strzał z małymi problemami. Dosłownie sekundy później Harry Kane uderzyła słupek, a dobitka Dele Alli’ego również wyładowała na kawałku metalu, tym razem tego z lewej strony. W 62 minucie bramkę na 2-0 zdobył Pierre-Emile Hojbjerg, ale umówmy się, że bez Reguilona tej bramki by po prostu nie było.
Tottenham wygrał spotkanie i wykorzystał stratę punktów West Hamu. Obecnie zajmuje 6 miejsce w tabeli dające udział gry w Lidze Europy. Koguty grały ładną piłkę i zdominowali zespół Espirito Santo.
Do końca sezonu pozostały 2 mecze. Pierwszy z Aston Villa, a drugi z Leicester. Podopieczni Ryana Masona muszą zrobić wszystko, żeby utrzymać 6 lub awansować na 5 pozycje w tabeli.