Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Ardiles: Keane powinien grać w pierwszym składzie

12 sierpnia 2009 Spursmania Spurs News
Według legendarnego pomocnika Argentyny, a zarazem Tottenhamu Hotspur Ossie Ardilesa, Robbie Keane powinien regularnie występować w pierwszym składzie, jeżeli Koguty chcą zająć miejsce w "Top 4".

Menadżer Spurs, Harry Redknapp mianował Keane'a ponownie kapitanem w poprzednim sezonie po powrocie z Liverpoolu. Po przyjściu Petera Croucha z Portsmouth za 9 mln funtów są wątpliwości co do miejsca w składzie Irlandczyka. Bardziej prawdobodobny duet w ataku wydaję się Defoe-Crouch, bowiem taki tworzyli w Portsmouth oraz w Reprezentacji Anglii.

Ardiles jednak wierzy, że kapitan Spurs będzie regularnie występował w pierwszej jedenasce, pomimo konkurencji. - Bardzo ważne jest, aby Robbie grał w tym sezonie. Jest jednym z najważniejszych graczy dla Tottenhamu, jeżeli będzie miał dobry sezon, Spurs również będą w czołówce. - powiedział Ardiles

Lubie bardzo Robbiego. On nie tylko jest bardzo inteligentnym piłkarzem, ale gra z sercem za co go lubię. - zakończył Argentyńczyk

Komentarze: 24

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

maro
12 sierpnia 2009, 20:31
To akurat jest fakt... Kiedy Keano jest w gazie potrafi wygrac nam mecz prawie w pojedynke,zdobyc gebnialna bramke lub przynajmniej asyste po ktorej ratujemy punkty. Cos mi sie jednak wydaje,ze troche tego gazu z niego uszlo niestety. Obym sie mylil!!
Zoolander
12 sierpnia 2009, 20:38
Defoe wlasnie strzelil 2 gole przeciw Holandii. Bardzo dobrze, bardzo...
konradthfc
12 sierpnia 2009, 20:52
Pieprzenie typu Platini, Pele lub Cruyff.....Dobry, fajny, miły, super.....Ma grać!!!! Nie zapomnę mu wielu rzeczy ale świat (czytaj: PL) idzie dalej.....COYS
tuczi
12 sierpnia 2009, 21:08
To nie w temacie, ale Defoe zagrał świetny mecz dzisiaj. A może lepiej by brzmiało "skuteczny" :D. Oby tak dalej. A co do Keano to mam nadzieję, że w tym sezonie jego forma będzie zdecydowanie lepsza niż w poprzednim "choć przedsezonówki pokazują inaczej niestety...). Jesli nie to powinniśmy się z nim pożegnać...
TypOks
12 sierpnia 2009, 21:24
zobaczymy jak będzie może się jeszcze odbuduje w tym sezonie.
Barometr
12 sierpnia 2009, 22:56
Widać, że z wiekiem Ardiles traci zmysły, zresztą nigdy nie był do końca normalny (jak kiedyś nas trenował stosował taktykę 4-2-4) . Keane to co najwyżej może Romanowi czyścić buty i tyle. I nawiązując - Roman strzelił budę Argentynie wczoraj
Barometr
12 sierpnia 2009, 23:19
A Defoe 2 Holendrom i co z tego?
Raptus1
13 sierpnia 2009, 00:04
O ile Ardiles był znakomitym piłkarzem, o tyle był marnym menadżerem. Nie możemy sobie pozwolić na ryzyko, ...jeśli będzie miał dobry..., a jeśli będzie miał zły, to co wtedy panie Ardiles starania ponad 30 chłopa do szamba???? nie mówiąc już o kibicach.
Barometr
13 sierpnia 2009, 01:53
No to Pawle (o Defoe po prostu ktoś już tu wspomniał wcześniej, więc nie dodawałem), że ten duet jest teraz w świetnej formie i powinien grać razem w pierwszym składzie. A nie jakiś Keane bez formy od roku.
yid76
13 sierpnia 2009, 06:41
Problemem Keane'a jest raczej niemoznosc utrzymania wysokiej formy przez dluzszy okres czasu_obecnie jest w dolku,ale jak wroci do vswojej dobrej dyspozycji,powinien stanowic silne ogniwo naszej ekipy.Jak stwierdzil Barometr"od roku bez formy"-mysle,ze niedlugo Keano zaskoczy i bedzie strzelal,az milo.Nie rozpatrywalbym tej sprawy w kontekscie sprzedac-nie sprzedac Robbiego.My musimy miec 4 rownorzednych napastnikow-niech graja ci w najlepszej formie(czyli na dzis Defoe-Pavluczenko(Crouch))
md18
13 sierpnia 2009, 07:04
Strasznie nie lubie określeń w stylu "jakiś" Keane. Po pierwsze dlatego że go Baaardzo lubie a po drugie będac kibicem THFC nawet jeśli reaguję/reagowałem alergicznie na chociażby Benciora to jako kibic drużyny nie uzywałem tego rodzaju sformuowań .
A co do Defoe to zagrał super przeciw Holandii oby tak w naszych barwach w trakcie sezonu :)
mariano
13 sierpnia 2009, 08:50
Angielska "maniera" grania dwoma napastnikami wysokim i niskim sprawia, że duet Keane - Defoe jest raczej nierealny. Szkoda, ja bym chętnie ich zobaczył grających obok siebie. "Główkami" przy stałych fragmentach gry ma się przecież kto zająć, a przy rosłych obrońcach mali, zwinni i szybcy napastnicy mogliby sporo namieszać. Tak czy inaczej - podpisuję się pod opinią Ossie'go i mam nadzieję, że w tym sezonie Robbie będzie grał tak dobrze jak kiedyś.

A tak na marginesie.
Gdy kilka tygodni temu oglądałem w jednym z irlandzkich pubów w Warszawie mecz Kogutów z Barcą ( byłem oczywiście w koszulce Robbiego :-p ) to miałem okazję spotkać tam Anglika, który kibicuje The Reds usłyszałem od niego takie zdanie: "It was a BIG mistake that The Reds sell back Keane.. a big mistake..."

Mam nadzieję, że w tym sezonie Keano potwierdzi tą opinię. :-)
Marcin
13 sierpnia 2009, 11:49
Pamiętam jak jeszcze niedawno krytkowany był na tej stronie przez wielu forumowiczów Defoe(jak grał duet Berbatow-Keane) że kiepski ,że słaby, trzeba go sprzedać.Sądze że trzeba dać spokojnie Robbiemu dojść do formy bo nam się przyda.To naprawdę nietuzinkowy gracz.
Marcin
13 sierpnia 2009, 11:51
I jeszcze jedno,pytanie.Który zawodnik strzelił w ostatnich 5 latach najwięcej goli dla Tottenhamu?
halabala
13 sierpnia 2009, 18:38
mariano - po Twoim poście wnioskuję krótki staż w kibicowaniu Spurs - to nie "maniera" sprawia, że Keano i Defoe nie grają razem, tylko fakt, że już dobrych kilka sezonów temu ten temat był wałkowany i sprawdzany w praktyce i niestety - panowie nie umieją grac ze sobą, co może (ale nie musi) byc spowodowane faktem, że prywatnie nie przepadają za sobą. Tak czy siak Keano i Defoe grający razem dublują się i taki system nie funkcjonuje.
tuczi
13 sierpnia 2009, 18:48
Halabala nie nie funkcjonuje tylko nie funkcjonował. Zawodnicy zazwyczaj nie cofają się w rozwoju tylko ten rozwój ulepszają. Dlatego też nie masz żadnych podstaw na dzień dzisiejszy żeby stwierdzić, że ta dwójka ze sobą wciąż grać nie może. Jak zobaczymy choćby dwa mecze z ich udziałem to będziemy mogli coś na ten temat powiedzieć. A tak to bardziej wróżenie z fusów...
mariano
13 sierpnia 2009, 22:06
krótki Halabala, krótki raptem 8 lat. :]
mariano
13 sierpnia 2009, 22:29
a że siędublują - nie zgodzę się. Świadczą oi tym statystyki. Keane więcej biega, cześciej się cofa do obrony, cześciej asystuje. Defoe to typowy snajper, ktoś kto idealnie wykończy ostatnie podanie ( przykład - mecz Holandia - Anglia ). Ja się będę upierał przy tym, że mogliby grać razem i mogłoby to być bardzo owocne dla drużyny. Co do poprzednich sezonów - będę się trzymał swojej wersji. Martin Jol lubił grać wysokim i niskim napastnikiem - może o tym świadczyć chociażby ówczesny skład. Berba, wcześniej Mido, Kanoute czy nawet Rasiak i z drugiej strony Keane, Defoe i np. Postiga. Redknapp też lubi taki "układ" w Portsmouth - Defoe Crouch - w THFC będzie identycznie, albo prawie identycznie.
Barometr
14 sierpnia 2009, 03:09
Może i mogliby grac razem. Tylko co to ma do rzeczy jak Irlandczyk jest bez formy od roku, a Pav napierdziela ostatnio bramki, że aż miło?
Marcin
14 sierpnia 2009, 08:42
Ja pierdzielę, następny ze statystykami :D Jaką wartość mają jakieś tam statystyki wobec, że się tak wyrażę, empiryzmu?
tuczi
14 sierpnia 2009, 20:16
Pav napierdziela bramki, że aż miło ????????? A gdzie to niby ????????? Widziałeś tą co "strzelił" dla Rosji ?????????? Barometr nie wiem co Ty pijesz, ale pochwal się bo chciałbym spróbować.........
mariano
15 sierpnia 2009, 08:57
Słowo "statystyki" prosze zatem zamienić na zwrot "jak widać na boisku" - lepiej ??? :-)
snisyl
15 sierpnia 2009, 17:25
Mój number one w tej drużynie!!!!!
Barometr
15 sierpnia 2009, 22:04
Piję różne rzecz- ostatnio whisky ze spritem - polecam :) Napierdziela w sparingach, napierdziela dla Rosji. meczów nie ogląda, ale widzę, że jest jako strzelec. Keane słabiutko, Crouch też jeszcze nie trafił nic

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji