Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Bale ogrywa "Świętych"

13 maja 2013 Barometr Recenzja meczu
Gareth Bale po raz enty w tym sezonie zapewnił Tottenhamowi zwycięstwo. Tym razem gol Walijczyka z 86. minuty spotkania przesądził o wygranej Spurs nad byłym klubem Bale'a - Southampton.

Tottenham przez niemal cały mecz rozgrywany na White Hart Lane był drużyną gorszą od przyjezdnych, którzy udowodnili po raz kolejny, że za kadencji Mauricio Pochettino nie boją się żadnego rywala. "Święci" grali odważnie, do przodu i zepchnęli Tottenham do momentami rozpaczliwej defensywy. "Koguty" natomiast tylko szczęściu i Hugo Llorisowi mogą zawdzięczać fakt, że skończyły to spotkanie na przysłowiowe "zero z tyłu".

Rozstrzygające trafienie padło w 86. minucie meczu, kiedy to Gareth Bale zdecydował się na indywidualną akcję przed polem karnym Southampton. Walijczyk przedryblował obrońcę Southampton i niepilnowany zdecydował się na strzał z około 25 metrów, który, pomimo rozpaczliwej interwencji Artura Boruca, trafił do siatki.

Pomimo niezwykle słabej gry, Tottenham zainkasował niezwykle ważne trzy punkty, które wciąż pozwalają Spurs myśleć na poważnie o wywalczeniu miejsca w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Szczególnie, jeśli 8 maja w konfrontacji z Chelsea zespół Villasa-Boasa również zgarnie pełną pulę.

Tottenham Hotspur - Southampton 1:0 (0:0)
1:0 - Gareth Bale (86.)

Tottenham: Lloris - Walker, Dawson, Vertonghen, Assou-Ekotto - Lennon (Adebayor 59.), Huddlestone, Dembele (Holtby 35.), Dempsey (Sigurdsson 72.) - Bale - Defoe

Southampton: Boruc - Clyne, Hooiveld, Fonte, Shaw - Davis, Cork, Lallana (Puncheon 80.), Guly (Mayuka 65.) - Lambert, Rodriguez

Żółte kartki: Assou-Ekotto - Davis
Sędzia: Mark Clattenburg
Widzów: 36,190

Powiedzieli po meczu:

Andre Villas Boas: "To bardzo ważne zwycięstwo. Nam było bardzo ciężko złamać Southampton. W pierwszej połowie "Święci" byli lepsi, ale udało nam się utrzymać bezbramkowy remis. W drugiej zagraliśmy lepiej, jednak bramka przez długi okres meczu nie padła. Byliśmy mimo to cierpliwi i ostatecznie strzeliliśmy gola".

Mauricio Pochettino: "Zasłużyliśmy na zdecydowanie więcej. Ten mecz powinniśmy przynajmniej zremisować. Nasze zwycięstwo również byłoby zasłużone, ale ostatecznie wracamy do domu z niczym. Jestem rozczarowany. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie i kontrolowaliśmy boiskowe wydarzenia. W ostatnich meczach musimy zdobyć maksimum punktów, ale z taką grą, jaką oglądałem na White Hart Lane jestem o to spokojny".

Komentarze: 44

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

pepkuta
5 maja 2013, 17:14
Marzy mi sie taki scenariusz: Cwele wygrywaja dziś z MU, my wygrywamy w środę i przy założeniu że ani my ani Cwele nie tracimy punktów w 2 ostatnich meczach, Węgier i jego pussy's squad może sobie wygrywać ile chcą i tak ląduja na 5 miejscu.....pomarzyć można :)
SpursFan09
5 maja 2013, 17:35
o to trzeba by było opić koniecznie takie cos
Hades
5 maja 2013, 18:02
Jak Arsenal nie awansuje, albo będą pod nami, to na pewno to opije. ;D Z silnymi drużynami do tej pory nie było aż tak nudnych meczów, więc jest na co czekać.
RadzioTH
5 maja 2013, 18:58
Jeżeli wygramy w środę to na 99% będziemy nad Analami na koniec sezonu! :D:D:D:D:D
SpursFan09
5 maja 2013, 19:09
ty radzio, kurwa specjaliści od % na tym forum. Darujcie sobie. Zawsze jak takie komenty widze to potem dzieje się chuj wie co na boisku. Ogar
varba
5 maja 2013, 19:54
Chelsea udowodniła w ostatnich meczach, jaka jest silna. Z łatwością pokonali Basel, z którym my nie daliśmy rady. Teraz Man Und, na pewno są faworytami tego meczu. Zwycięstwo z nami zagwarantuje im udział w top4, więc potraktują ten mecz bardzo poważnie.
Dzudolffo
5 maja 2013, 20:06
SpursFan09, tak od jakiegoś czasu widzę jak namiętnie komentujesz na forum, zastanawia mnie czy potrafisz napisać coś bez kurw czy chujów? Rozumiem emocje, ale proszę Cię, kultury trochę! Oczy mnie bolą od czytania tego w prawie każdym Twoim komentarzu. Racja nie muszę czytać Twoich komentarzy, ale myślę, że to szkodzi forum.
Oneill
5 maja 2013, 20:21
Prawda jest taka że jeśli przegramy z Chelsea i zakładam wygramy pozostałe dwa mecze to musimy liczyć ze anale wtopią albo z Wigan albo z Newcastle, bo przy rówej liczbie oczek nie mamy szans przez stosunek bramek.
smackey
5 maja 2013, 20:33
na newcastle niestety nie ma co liczyć przesłabe w tym sezonie, wigan coś mogą ukuć.
gaizka
5 maja 2013, 20:38
Dla tych co nie oglądali meczu: http://i.minus.com/ibmU8346AbLNdD.gif
varba
5 maja 2013, 20:38
Tak tylko przesłabe Newcastle nie zapweniło sobie utrzymania i mam nadzieję, że do ostatniej kolejki nie zapewni, wtedy będą grać mecz o wszystko, podobnie jak Wigan
Walu
5 maja 2013, 22:33
Ja liczę na to, że dzisiaj Sunderland ogra Stoke i z nami w ostatniej kolejce będą już pewni utrzymania. Liczyłem dzisiaj na Manchester. Szkoda, wyrównany mecz był, i ta bramka jeszcze bardzo fartowna, między nogami Jonesa, po palcach bramkarza i jeszcze od słupka...
SpursFan09
6 maja 2013, 06:30
@Dzudolffo , postaram się
SpursFan09
6 maja 2013, 07:34
Niespodziewany obrót spraw. Nie sądziłem, że Chelsea i Arsenal tak będą ciągły tą formę punktową... Potrzebny nam cud, czyli wygranie wszystkich spotkań do końca. Ale patrząc na to jak gra Chelsea to wydaje się to nieprawdopodobne. Nie ma co liczyć na innych, bo wszyscy zawodzą. Chelsea może skończyć sezon nawet z 77 punktami, my już tylko z 74 a Arsenal z 73. Patrząc na naszą tragiczną formę, 70 punktów dla nas to absolutne maksimum... Arsenal będzie miał 71.
SpursFan09
6 maja 2013, 07:53
Wygramy na Stamford, wdupimy na Stoke - to zdecydowanie bardziej prawdopodobny scenariusz.
Oneill
6 maja 2013, 07:54
Walu jakbyś nie zauważył to Wigan gra zaległy ze Swansea we wtorek, jeśli wygrają to strefa spadku przesunie się do 38 punktów, więc jeśli Sunderland dziś pyknie Stoke to Stoke będze przed meczem z nami 2 ptk nad strefa spadkową, więc i tak zle i tak niedobrze. Wydaje mi sie że remis albo wygrana Stoke byłaby tu najlepsza i wygrana Sunderlandu w niedzielę byłaby najlepszym rozwiązaniem...zakładając że po meczu z Chelsea będziemy jeszcze w grze...
slawekov
6 maja 2013, 09:44
Nie wygląda to dobrze, wszyscy konkurenci do LM nie zgubili punktów, sytuacja jaka była taka jest, a opcji na punkty coraz mniej. Wygląda na to, że wszystko rozstrzygnie się w meczu bezpośrednim z Chelsea. http://krotkapilka.pl/artykul,scenariusz_dla_moich_sasiadow_2,471
yid76
6 maja 2013, 10:32
moim zdaniem bardzo dobrze sie stalo ze chelsea wygrala z mufc- teraz oni nie sa pod sciana nawet porazka z nami daje im wciaz 3 miejsce a my tak czy siak musimy to wygrac.Oczywiscie,wiem,nie odpuszcza,ale poziom motywacji bedzie jednak trochy inny
Gan1982
6 maja 2013, 10:50
Naszły mnie takie przemyślenia, z którymi pewnie większość z was się nie zgodzi ale...
Czas by Bale wrócił na skrzydło, jest genialnym zawodnikiem ale ostatnio przez większość meczu go nie widać. Obrońcy drużyny przeciwnej też są wniebowzięci, za czasów Arrego to po pierwszej połowie mieli dość, teraz niestety mają więcej sił, także częściej zagrażają naszej bramce ( przez co więcej błędów popełnia BAE którego uznawaliśmy za zajebistego grajka ) Kiedyś Bale i Lenonek wykańczali boczną defensywę regularnie, teraz głównie męczą się środkowi obrońcy którzy i tak nie muszą dużo biegać. Dodatkowo najlepsze piły to Bale wrzucał zawsze ze skrzydła, do zagrań prostopadłych to się średnio nadaje, dlatego bardziej widziałbym Dembele jako podwieszonego. Co nie znaczy że Bale nie może schodzić do środka.
smackey
6 maja 2013, 12:51
I teraz trzeba postawić przed sobą pytanie, czy lepiej, żeby podawał do nieskutecznego Adebayora, czy strzelał tak, jak robi to w tym sezonie? Pamiętać należy, że Bale wrzucał piłkę w pole, jak miał tam kogoś, kto potrafi to wykończyć (Adebayor, czy nawet Pawluczenko). Teraz wyglądałoby to najlepiej, gdyby wrzucił piłkę w szesnastkę, dobiegł do niej i wykończył akcję strzałem. Sad but true.
szym3k_
6 maja 2013, 12:53
Nie ma co biadolić tylko grać swoje. Jeżeli byliśmy w stanie ograć ManU na wyjeździe to i z CFC damy radę. Jeżeli myślimy o TOP4 trzeba grać swoje i nie oglądać na konkurencję. Nikt nie ma zamiaru robić nam przysług. Co nie zmienia faktu,że Everton, Aston V, Newcastle i Wigan nie wydrą punktów. Trzy ostatnie walczą o utrzymanie i może być różnie. Teraz kroimy CFC i jest wypas. C O Y S ...!!!
trzaskal
6 maja 2013, 14:34
Komentarz boski:

https://www.dailymotion.com/video/xzmtbf_toso-stv_sport
Wolff
6 maja 2013, 14:57
Nie rozumiem niektórych z Was cieszących się zwycięstwem Chelsea. Przecież gra pozycyjna to dla nas tragedia, my będziemy musieli się otworzyć i atakować a przeciwnik może spokojnie grać na remis i liczyć na kontrę. Gramy dobrze z drużynami z góry bo grają o pełną pulę a Chelsea będzie grać spokojnie bo remis nadal daje im pewne 3 miejsce. Dodatkowo po ostatnim zaangażowaniu naszych sądze, że presja może nie wyjść nam na dobre. Pozostaje wierzyć w zwycięstwo i klub któremu kibicujemy.
smackey
6 maja 2013, 20:19
serio uważasz, że chelsea będzie grała z nami na remis?
Walu
6 maja 2013, 21:43
Też kompletnie nie rozumiem osób które cieszą się ze zwycięstwa Chelsea. Zespół, z którym walczymy o miejsce w CL wygrał swój mecz. No faktycznie, wyśmienita informacja :)
Wolff
7 maja 2013, 14:11
Smackey Chelsea na pewno będzie chciała zdobyć komplet punktów ale remis to dla nich nie tragedia więc raczej nie ruszą na nas huraganowo tylko będą czekać na okazje bo to my musimy zdobyć 3 punty. Gdybyśmy nie zawalili meczu z Wigan to też gralibyśmy spokojnie a tak z upływem czasu i remisem będzie u nas coraz większa nerwówka
Hades
7 maja 2013, 16:38
Wigan w zeszłym roku miał słodką końcówkę. Oby to powtórzyli.
smackey
7 maja 2013, 19:08
już powoli powtarzają, spokojnie ;)
Damian88
8 maja 2013, 00:19
przegrali, takze Arsenal bedzie mial trudna przeprawe :)
varba
8 maja 2013, 03:26
No Wigan będzie walczyć o życie z Arsenalem, mam nadzieję, że urwą im jakieś punkty, to dla nich jedyna szansa, żeby się utrzymać.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji