Reprezentacyjna przerwa zastała Tottenham na ostatnim miejscu w tabeli Premier League — dwa punkty po pięciu kolejkach i bilans bramek minus sześć. Ostatni występ przed przerwą to domowa porażka 2:3 z Aston Villą, kolejny mecz, w którym drużyna traciła bramki w seriach.
Temat podjął Andy Robertson w programie „Stick to Football”, gdzie w towarzystwie Gary'ego Neville'a, Roya Keane'a, Iana Wrighta, Jamiego Carraghera i Jill Scott mówił wprost o braku wiary w klubie. Szkot uznał, że ciężar ostatnich sezonów noszą zarówno zawodnicy, jak i trybuny.
„To przesłanie trenera, ale spada też na mnie i na nowych zawodników — musimy zapomnieć” — powiedział 32-letni obrońca, dodając, że celem jest przywrócenie Tottenhamowi miejsca, na które klub jego zdaniem zasługuje. Robertson wskazywał konkretne momenty ostatnich spotkań, w których po straconym golu głowy piłkarzy natychmiast opadały.
Bergvall nie wchodzi w polemikę
O te słowa zapytano Lucasa Bergvalla podczas zgrupowania reprezentacji Szwecji. Dwudziestolatek odpowiedział ostrożnie i zaznaczył, że trudno mu oceniać wpływ poprzednich sezonów na obecną szatnię.
„To proces. Mamy wielu nowych zawodników i dość nowego trenera, który miał swój udział w ratowaniu nas w poprzednim sezonie” — mówił Bergvall w rozmowie z Fotbollskanalen. Pomocnik dodał, że klub próbuje zbudować coś dużego, a to wymaga czasu, i że jeśli Robertson ma takie zdanie, to ma do niego prawo — sam nie zamierza go oceniać.
Szwed nie ukrywał przy tym, że początek sezonu pod wodzą Roberta De Zerbiego był trudny. Jego zdaniem drużyna gra jednak lepiej i robi postępy na treningach, a nagroda za tę pracę w końcu przyjdzie.
Nowy kontrakt i kolejny krok
Bergvall podpisał w tym miesiącu nową, znacznie korzystniejszą umowę z Tottenhamem. Zapytany o to, co musi w sobie poprawić, przyznał, że trudno to ująć w słowa — wszystko przychodzi z doświadczeniem i codzienną nauką.
Wskazał dwa kierunki: większą dojrzałość w pewnych fragmentach gry i większą twardość w innych. Zaznaczył jednocześnie, że są rzeczy, o których nie chce mówić w mediach — dotyczące relacji i komunikacji wewnątrz zespołu.
Po przerwie reprezentacyjnej Tottenham wraca do rozgrywek z najniższego miejsca w tabeli. Deklaracje o procesie i budowaniu brzmią rozsądnie, ale przy dwóch punktach po pięciu kolejkach ich wartość zweryfikują wyłącznie wyniki.