Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Bezbramkowy remis w Rzymie

29 listopada 2012 Marcin Recenzja meczu
Mimo, że zakończone bezbramkowym remisem, starcie Tottenhamu z Lazio mogło się podobać kibicom. Postawa Kogutów natomiast wzbudziła wśród sympatyków zapewne mieszane uczucia. Z jednej strony wywalczyliśmy wyjazdowy remis z całkiem niezłą drużyną. Z drugiej-gra podopiecznych Andre Villasa-Boasa na kolana nie rzucała.

Za bohatera pierwszej połowy można uznać Hugo Llorisa. Mimo znacznej przewagi Tottenhamu w posiadaniu piłki, to gospodarze stwarzali sobie więcej podbramkowych sytuacji. Na nasze szczęście wszystkie pojedynki z napastnikiem Lazio, Liborem Kozakiem, wygrał francuski bramkarz. Piłkarze Tottenhamu nie specjalnie potrafili się odgryźć-jedyne zagrożenie stwarzał Gareth Bale. Walijczyk raz nawet trafił do bramki, sędzia jednak gola nie uznał ze względu na rzekomego spalonego.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Tottenham zachował przewagę w posiadaniu piłki ale to z gry rzymskiego zespołu wynikało więcej zagrożenia pod bramką rywala. Na posterunku trwał jednak dzielnie Hugo Lloris.

Mecz zakończył się więc tak jak pierwsze spotkanie z Lazio w fazie grupowej Ligi Europy czyli bezbramkowym remisem. Nadzieję na lepsze wyniki w przyszłości może dawać świetna postawa Llorisa i powrót na boisko Dembele.

Lazio (4-5-1): Marchetti; Cavanda, Biava, Ciani, Radu; Mauri, Gonzalez, Ledesma, Hernanes (Ederson, 69), Lulic (Candreva, 79); Kozak (Floccari, 79).

Spurs (4-2-3-1): Lloris; Walker, Caulker, Vertonghen, Naughton; Carroll (Dembele, 77), Sandro; Sigurdsson (Lennon, 64), Dempsey (Defoe, 64), Bale; Adebayor.

Żółte kartki: Spurs - Vertonghen (76). Lazio - Mauri (84).

Sędzia: Vitienes (Hiszpania).

Komentarze: 47

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

slavko
22 listopada 2012, 22:36
Nie rozumiem co się dzieje z Dempseyem, patrzeć się nie da na Jego grę. Adebayor to typowy najemnik, któremu dzisiaj zwyczajnie nie chciało się grać a ta super gwiazda ze Swansea - Sigurdsson - niech sobie Pan Brendan Rogers bierze z powrotem, tylko że teraz do Liverpoolu, może tam będą mieć z Niego jakiś pożytek. Tak jak piszecie, jedyny plus to LLoris. Wielkie wzmocnienie tej drużyny, naprawdę świetny transfer, podobnie jak Janek Vertonghen - znakomity obrońca. 2 wspaniałe transfery. Niestety totalnie rozpiep...ona 2 linia. Jak można było sprzedać 2 czołowych pomocników drużyny w jednym okienku czyli Van Der Vaarta i Modricia i nie zastąpić ich równie dobrymi piłkarzami??? Ok, przyszedł Dembele, ale to za mało. Trzeba było próbować kupić Muthinho, ale Panu prezesowi szkoda było kasy i teraz skąpstwo wychodzi bokiem.
Hades
22 listopada 2012, 22:40
Odpowiedniego dyrygenta? Mam ogromną nadzieję, że Dembele się sprawi w tej roli. Może to jest tak, że skoro nie gramy środkiem, to murujemy bramkę, zresztą nieudolnie, i czekamy na kontrę w której skrzydła się rozpędzą? Carroll dzisiaj się zgrał dobrze z obrońcami, bo cały czas do nich podawał. -- Mazur01, jak chcesz skrót to poczekaj na wydanie programu - najlepsze obrony tygodnia. Lloris będzie w pierwszej 20 co najmniej 4-5 razy.
Damian88
22 listopada 2012, 22:42
Skąd to zdziwienie? Przecież od początku kadencji AVB gramy taką padakę. Ciekawe ile jeszcze takich spotkań będziemy musieli zagrać ażeby ludzie zrozumieli, że AVB to jest totalna pomyłka. On nie wypali, nie dajmy się zwariować. Z Chelsea nic nie wycisnął mając w kadrze lepszych piłkarzy i w ch... duży budżet, to tym bardziej z nami nic nie osiągnie. Gdyby nie Di Mateo to z pewnością w tym sezonie gralibyśmy w LM, bo Chelsea odpadłaby z Napoli pod wodzą AVB. Zresztą jeżeli ktoś oglądał mecze Chelsea za kadencji AVB, to widzi podobieństwo w grze obecnego Tottenhamu do tego co prezentowała Chelsea jakiś rok temu.
konradthfc
22 listopada 2012, 23:05
No ja tutaj znam takiego, który za AVB dałby się prawie pociąć. Ale nie będę hejtował....
Hades
22 listopada 2012, 23:15
Di Matteo to, Di Matteo tamto, a prawdopodobnie Chelsea w tym sezonie nawet dzięki niemu z grupy nie wyjdzie. -- konrad, pijesz do mnie? To według Ciebie lepiej pod każdym meczem pisać AVB Out? Nawet jeśli przegrana/słaba gra jest ewidentną winą piłkarzy? Najśmieszniejsze jest to, że dla niektórych za wszystko złe odpowiada trener, a za dobre piłkarze. Z gówna bata nie ukręcisz. Cieszmy się z 8 miejsca, bo pod wodzą AVB w tym sezonie to może być najwyższe na jakie nas będzie stać. Ale ja chcę, żeby nasz zespół był budowany przez jednego trenera kilka lat. Na pewno nie chcę wyznawać filozofii Abramowicza i co pół roku zmienić trenera, bo przegrali kilka meczów z rzędu.
Zoolander
22 listopada 2012, 23:35
Clarkowi, Moyesowi i Allardyce'owi jakoś kręcenie bata wychodzi całkiem nieźle :) Nie tłumaczcie tej sytuacji kontuzjami, bo nawet z nimi po boisku biegają goście warci tyle, co cała kadra Wigan albo Reading. Inni jakoś sobie radzą bez Bale'a, Vaarta albo Modricia i o dziwo ta gra się układa.
aapa
22 listopada 2012, 23:52
Powiem tak. Oglądam mecze Tottenhamu regularnie od 2004 roku. Więc już trochę czasu mija (myślę, że wcześniej regularnie się oglądać Spursów nie dało z wiadomych względów). Poprzedni menedżerowie wiadomo - jakieś Zieglery, Pamaroty, Browny i Davisy... Były mecze żałosne, były mecze świetne. Pół sezonu było świetne, pół dramatyczne. Ale chyba tak słabego Tottenhamu nie widziałem nigdy - zważywszy na klasę zawodników, która jest nieporównywalnie wyższa od tych z lat 04-08. Nie chcę myśleć o tym, co się z tą drużyną dzieje. Oczywiście, AVB robi swoje porządki, ale nie wygląda to dobrze. Po prostu mój umysł tego nie ogarnia, widocznie AVB jest takim geniuszem, że nikt go nie rozumie, a niektórzy tylko udają, że tak. Od początku sezonu nasi piłkarze grają z zawiązanymi oczami. Końcówki sezonu nie oglądałem, bo miałem dość tej padliny. Ta padaka trwa w najlepsze po zmianie menedżera, a nawet się pogłębia. Chyba odpuszczam sobie oglądanie tego badziewia. Szkoda czasu i nerwów.
Martinello00
23 listopada 2012, 00:25
Hades, co się tak uparłeś na tego Balasa? Wiem, że bronisz go od początku sezonu, ale chyba najwyższa pora przyznać, że to nieudacznik. Cały czas próbujesz udowodnić, że mamy słabych piłkarzy. Ty tak na serio? Bale, Lennon, Sandro, Vertonghen, Walker, Friedel, Lloris, Dembele, Dempsey, Defoe, Adebayor? Kontuzjowanych nie wymieniam, żeby Ci przykrości nie robić. Oni są słabi? Wigan ma lepszych? West Brom? Co nazwisko to reprezentant swojego kraju. Zobacz na transfermarkcie jak tam wyceniają tych "słabych" piłkarzy. Sorry, że tak personalnie się odnoszę do Ciebie, ale jeśli ktoś po takim meczu w naszym wykonaniu zaczyna bronić trenera i utrzymywać, że to dlatego, bo mamy słabych piłkarzy, to ja już naprawdę nie wiem, jakich argumentów użyć, żeby do niego dotrzeć. I tu nie chodzi o wyniki, bo porażki możnaby jeszcze jakoś wytłumaczyć, gdyby coś z nich wynikało. Ale tak naprawdę my i tak mieliśmy dużo szczęścia w tym sezonie, a wyniki były lepsze niż nasza gra.
varba
23 listopada 2012, 07:13
Chyba zacznę oglądać mecze Tottenhamu z papierową torbą, bo mam przeczucie, że któregoś dnia się wyrzygam. Kiedyś można było z dumą mówić, że jest się kibicem Tottenhamu, bo znani byliśmy z bajecznego stylu, wszyscy uwielbiali oglądać nasze mecze w LM, bo zawsze się coś działo. Nie zawsze były wyniki, ale nasze mecze zawsze były ekscytujące. Pamiętam jak ludzie narzekali po meczu, że marnujemy zbyt dużo sytuacji, że kiedyś się to zemści. Dziś już nie marnujemy sytuacji bramkowych, bo nie ma czego marnować, fajnie byłoby mieć jakieś. Nie chcę nikogo ganić indywidualnie, bo chyba nie możliwe, żeby wszyscy nasi piłkarze stracili formę. Poza tym od budowania formy jest chyba sztab szkoleniowy, jaki dobrał sobie Boas w lipcu, więc takie tłumaczenia też do mnie nie trafiają. Za Ramosa też można było pomyśleć że mamy słabych piłkarzy, a potem przyszedł Redknapp dorzucił kilku grajków i zakwalifikował nas do Ligi Mistrzów. Jak Boas dalej będzie się upierał, że w styczniu nikogo nie potrzebuje, to chyba zmienię zdanie, żeby dać mu cały sezon.
czerwko
23 listopada 2012, 08:22
Nagle przestaliście być dumni ,że jesteście Yids?
Gan1982
23 listopada 2012, 09:32
Ale padaka, podpisuję się pod całą krytyka jaka spadła na wiolette po tym meczu. Gdy z analami widziałem światełko w tunelu, to teraz ono zgasło. Wygląda to tak, że chłopakom się nie chce grać. W sumie się nie dziwie...
krzyżacki
23 listopada 2012, 09:46
ale was potrzepało, jesli oczekiwaliści, że ugramy tam zwycięstwo. Lacjuchy to nie sa jakieś piłkarskie gamionie, to od wielu sezonów dobra paka. Gdyby nie wygibasy Lorisa to dziób bysmy mieli oklapany jak w zeszłaą niedzielę. Patrzac na nasze durne pogrywanie bez pomysłu i zastanawianie się co zrobic z piłką, remis to naprawdę korzystny dla Spurs wynik.
Boasza trzeba było spuścić wczesniej, gdy przynajmniej Benitez był wolny:)
Pozytywem była gra Walkera, który znów pokazał, że potrafi pzrewidywac i dobrze bronić. Do optimum jeszcze ttroche zostało, ale w porównaniu do wcześniejszych spotkan przeskok był ogromny.
MARCUS
23 listopada 2012, 10:39
Nie grzejcie się tak strasznie HL, bo jakby nie miał fury szczęścia to by babola sobie wsadził sam. Niech się ogrywa i jak już musi grać, to niech ma jakiś komfort, ze jak raz czy dwa spierdoli to i tak będize bronił. Żeby to wszystko jeszcze bardziej rozpierdolić, to trzeba jeszcze mieszać bramkarzami co mecz. Wczoraj legły moje dwie nadzieję. Po pierwsze , na WHL, bez Gallasa obrona była świetna, wczoraj mocno średnia. Po drugie nawet granie 4-4-2 jest wielkim G. Co do bossa to...... ok, wierzmy w niego, ufajmy ,że coś się zmieni, ale błagam nie piszmy, że taktycznie coś potrafi, bo jebie wszystko co się da, nic nie pokazał a mamy prawie grudzień. Mancini rozjechał go jak dzieciaka, z analami to dał dupy od A do Z, teraz Lazio trzepało go jak chciało najpierw banalnym wrzucaniem za obrońców (na marginesie jakby Perry tam grał - starsi skojarzą, to bym zrozumiał) a jak to było za mało to dwie zamiany i od 70-75 minuty zaganiają nas tam gdzie chcą. To 3 ostatnie mecze, ale chyba nawet Hughes był najbliżej wygranej włąsnie u nas. Ja już nawet nie czepiam się tego, że nic nie gramy z przodu, bo mi się nie chce. Jeżeli dać by Barcelonie 5 bramek straty do nas i 45 minut na odrobienie to i tak byśmy pewnie przejebali 5;7. Błagam niech coś się zmieni, bo za rok będizemy kupować O'Harę za 10 mln.
halabala
23 listopada 2012, 12:44
Chyba cos sie we mnie przelamalo. Mialem nadzieje, chcialem widziec swiatelko w tunelu, ale - przestaje...Nie chodzi mi nawet o wyniki - za Harry'ego osiagalismy wyniki ponad stan, teraz z powodu polityki transferowej i kontuzji jestesmy duzo slabsi kadrowo. Ale to nie usprawiedliwia indolencji, ktora prezentowalismy wczoraj. Pamietam, kiedy ostatnio gralismy tak zle. To byl przegrany 2:0 mecz bodajze z Fulham, ostatni w kadencji Jacquesa Santiniego. Nie chce wydawac kategorycznych sadow, ale coraz wiecej zaczyna wskazywac, ze AVB to faktycznie szarlatan, ktory omamil cala Europe swoim rzekomym blyskiem geniuszu... Smutno mi, bo choc bardzo tego nie chce, zaczynam przychylac sie do opinii, ze warto byloby przed styczniem pojsc w slady Chelsea i zastanowic sie nad nowym otwarciem..
MARCUS
23 listopada 2012, 13:09
Pytanko. Nie oglądam zasadniczo piłki na tefałenach, ale czy oni zawsze mają takich komentatorów?? Myślałem, że zwariuje z nimi. Szpakowski czy Babiarz to przy nich geniusze i fachowcy. Serio tak to wygląda?? Nastepnym razem na słuchawki wrzucę ściezkę dźwiękową z niemieckiego pornusa z lat 70, żeby sobie jakoś to urozmaicić ;)
MARCUS
23 listopada 2012, 13:27
Bywa nawet gorzej.
krzyżacki
23 listopada 2012, 13:42
Sergiusz Ryczel to mistrz merytorycznej komentatorki (kurwas, gosc móglby się jako wygadujący bzdury wodzirej na balach sprawdzac). Czysty fun z jego udziałem.
Natomiast mozna tez zagonić do roboty (ostatnio katował we wtorek i środę w ence) Stefana Białasa i wysluchowac jeg dzwięcznego seplenienia i nowatorskich form wymawiania nazwisk zawodników.
Nylon
23 listopada 2012, 13:48
slavko - z tekstami że anale mają być wyżej to z całym szacunkiem - wypierdalaj :)
AliceCooper123
23 listopada 2012, 14:47
Gra tych chłopak ów to dramat.Widać brak Luki i Rafaela,nie ma kto rozgrywać piłką.W obronie dziury większe niż w szwajcarskim serze.Jedyny + to Lloris. Według mnie winę za przegrane ponosi AVB,bo to on ustawia taktykę.A jak wygrają taką taktyką to cud .
slavko
23 listopada 2012, 15:31
"Nylon" - dzięki za kulturalną odpowiedź. Nie wiem czy mecz niedzielny z West Hamem nie powinen być jedną z ostatnich szans Boasa. Jak Spursi nie wygrają to Boas na kopach powinien wychodzić ze stadionu bo mam już powoli coraz bardziej dość tej żenady. Kiedy wreszcie do jasnej cho...y wraca ten Dembele i oczywiście Kaboul i Assou Ekotto bo, że Parker wrócił do treningów to wiem??? Czy aby wrócą jeszcze w tym roku czy dopiero jak będzie wszystko pozamiatane i szansa na TOP4 w okolicach 10%???
jasiowaty
23 listopada 2012, 15:47
Dyspozycja Dempseya i Gylfiego (Islandczyków powinno się wymieniać po imieniu) pozostawia WIELE do życzenia. K., gdzie oni pozostawili chociaż połowę dyspozycji z tamtego sezonu? Chociaż połowę...
gurahl
23 listopada 2012, 16:11
Do tej pory zazwyczaj nie zgadzałem się z Barometrem (wewnętrznie bo jestem biernym użytkownikiem forum)... ostatnio coraz bardziej popieram jego wypowiedzi... coraz bardziej mi się wydaje, że strona stała się miejscem wyrzucania z siebie wszystkich życiowych frustracji...
Mam zły dzień/tydzień -> AVB out!!!
Barometr
23 listopada 2012, 16:29
Panowie zbierzcie do kupy i głosować na Tottenham z Liverpoolem - http://www.canalplus.pl/sport/liga-angielska
RAFO THFC
23 listopada 2012, 16:34
http://anglia.goal.pl/index.php?dzial=aktualnosci&artykul=238132 - tymczasem HR nam ucieka do QPR - choć jeśli w ND przegramy .. to kto wie
RAFO THFC
23 listopada 2012, 16:38
Baro jak przyjdzie Dżagojev w styczniu to zmieniasz avatara?
Barometr
23 listopada 2012, 17:09
Bardzo możliwe - nie no chyba właściwie pewne. Ałana widziałem na żywca i to jest magik. Potrzebny nam taki zawodnik, bo niestety Gylfi z Dempseyem się nie sprawdzili
spurs3
23 listopada 2012, 19:48
nie wiem czy chce ogladac ten horror spurs-liverpool ....
Hades
23 listopada 2012, 21:05
Ale tak naprawdę my i tak mieliśmy dużo szczęścia w tym sezonie, a wyniki były lepsze niż nasza gra.

Martinello, nie uparłem się. Po prostu wszyscy tak po nim jadą, że ktoś musi zachować równowagę. ^^ Na pewno nie jest nieudacznikiem, bo tacy nie wygrywają LE(nawet jeden raz i z samograjem). Nie pisałem też, że mamy słabych piłkarzy, tylko, że ostatnio słabo grają, a głównym problemem jest brak kogoś, kto rozegra piłkę. Bale, Lennon to jedni z najlepszych skrzydłowych świata, Sandro od nich nie odstaje, Jan jest świetny, Walker ostatnio nadrabiał walecznością, Dembele ostatnio nie było, Dempsey jest bez formy, a Defoe i Ade tak jak skrzydłowi. Żeby coś zrobić potrzebują piłki. A teraz to wygląda tak, że muszą podejść do połowy, pod samych obrońców, żeby ją dostać. Takich graczy nam brakuje. AVB ma takie okresy, że było słabo na początku, potem pojawiło się światełko w tunelu, a teraz znowu jest gorzej. Z Dembele jest ten plus, że on potrafi przytrzymać piłkę i ją podać do przodu. Wczoraj takiej sztuki bało się zrobić 65 % zespołu. Modric potrafił to 2 razy lepiej, a VdV podania miał świetne. Takiej prostej rzeczy u nas brakuje.
No i nie mów, że mieliśmy szczęście w tym sezonie. Ja odnoszę całkowicie inne wrażenie. Pomijając kontuzje, robiliśmy głupie błędy, które skutkowały debilnymi bramkami. Nie wiem czyja to wina, ale w meczu z Lazio w obronie graliśmy tak jak zwykle w PL po 70 minucie. Może brakowało zbawiennego wpływu Gallasa?
_jaroszy
24 listopada 2012, 11:04
Póki co dużo więcej spodziewałem się po Sigurdssonie i Dempseyu . Nie pokazali jeszcze w zasadzie nic , co zapadło by mi w pamięci .
Zoolander
24 listopada 2012, 11:15
Demspey przecież pokazał dużo. Na Etihad miał 100% niecelnych podań i gdzieś tylko samo straconych piłek.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji