We wtorek na Bloomfield Road (najmniejszy stadion w PL – 12.555 widzów) o godz. 21 zmierzymy się z beniaminkiem FC Blackpool. Ostatni raz Spurs spotkali się z Blackpool w IV rundzie PL – 31.10. 2007 – na Lane Spurs wygrali 2:0, gole Keane i Chimbonda. W tym meczu w roli managera Spurs debiutował Juande Ramos. Z tego meczu w składzie Spurs pozostało 6 zawodników (Defoe, Keane, Dawson, Lennon, Jenas, Kaboul), z drużyny Seasiders pozostało 3 zawodników (Rachubka, Crainey i Taylor-Fletcher).
W lidze po raz ostatni graliśmy ze sobą w Div.2 w sezonie 1977/78, na wyjeździe zwycięstwo 2:0, u siebie remis 2:2.
Po raz pierwszy w historii graliśmy z Blackpool – 10.10.1908 roku w Div. 2 na wyjeździe padł remis 1:1 – gol Steel’a
Drużyna Blackpool powstała w 1887 roku. Największy sukces w lidze The Seasiders to wicemistrzostwo Anglii w 1956 roku. W pucharach mieli więcej sukcesów, osiągnęli półfinał Pucharu Ligi w 1962 r. i wygrali Anglo-Italian Cup w 1971, a rok później ponownie awansowali do finału tego pucharu. Ostatni raz grali w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 1970/71.
W minionym sezonie pod wodzą managera Iana Hollowaya, awansowali po raz pierwszy w historii do PL. W finale play-off pokonali na Wembley – Cardiff City 3:2 (w Championship zajęli dopiero 6 miejsce).
W obecnych rozgrywkach w najwyższej klasie rozgrywkowej Blackpool radzi sobie świetnie. Po rozegraniu 16 meczów zajmuje X miejsce z dorobkiem 22 punktów. Co ciekawe więcej punktów zdobyli na wyjeździe, aż 14 – co plasuje ich na III miejscu w tabeli meczów wyjazdowych (Spurs są na V miejscu z 11 punktami). Z kolei na swoim malutkim stadionie spisują się najgorzej w lidze, zaledwie 8 punktów w 6-ściu meczach, bramki 11:11. Trudno o bardziej optymistyczny prognostyk dla Spurs przed tym meczem.
Przed sezonem niektórzy fachowcy przewidywali, że Blackpool może w całym sezonie zdobyć ... 10 punktów. Jak widać drużyna z najmniejszym stadionem i budżetem, z najmniejszą i najtańszą kadrą już zagrała na nosie fachowcom. Na pewno największą gwiazdą Blackpool jest ich charyzmatyczny manager – Halloway. Ten ciężko doświadczony przez los człowiek (choroba żony, trójka ich dzieci jest głuchoniema) to bardzo pogodny człowiek i mistrz motywacji. Obiecywał, że jego drużyna będzie grała atrakcyjny futbol a’la ... reprezentacja Hiszpaniii. I na tyle na ile stać jego piłkarzy realizuje ten plan, Blackpool stara się jak najdłużej utrzymywać przy piłce i gra systemem 1-4-3-3.
W ostatnim ligowym meczu Blackpool pokonał Stoke 1:0 (gol Campbella) – oczywiście na wyjeździe. Seasiders grali w składzie : Kingson – Eardley, Cathart, Crainey, Evatt, Grandin (Phillips), Adam, Vaunghan, Taylor-Fletcher, Campbell, Varney.
Ogólny bilans meczów Spurs vs Blackpool :
57 meczów – 30 zwycięstw – 14 remisów – 13 porażek, bramki 116 : 70.
First Division :
Mecze Zwy Rem Por Bramki
Home 18 13 2 3 51:23
Away 18 7 6 5 20:21
Total 36 20 8 8 71:44
Second Division :
Mecze Zwy Rem Por Bramki
Home 7 3 2 2 19:11
Away 7 3 3 1 12:8
Total 14 6 5 3 31:19
FA Cup :
Home mecze : 1 mecz : 1 remis , bramki 1:1
Away mecze : 2 mecze, 2 zwycięstwa, bramki 7:1
Neutral mecze : 2 mecze, 2 porażki, bramki 2:5
Total mecze : 5 meczów, 2 zwy, 1 rem, 2 por, bramki 10:7
League Cup :
Home : 2 mecze – 2 zwycięstwa , bramki 4:0.
Najwięcej goli w jednym meczu vs Blackpool = 3 - Ted (18.1.1930), George Hunt (4.4.1936),
Jimmy Greaves (16.12.1962 i 14.9.1963) i Bobby Smith (31.8.1960).
Spurs strzelcy przeciwko Blackpool :
12 – Bobby Smith, Greaves
6 – Baily
5 – Cliff Jones
4 – Harper, Duquemin
3 - Bobby Steel, Middlemiss, Dimmock, George Hunt, Ramsey, Robb, Brooks, Les Allen, Gilzean, Peters.
2 - Cantrell, Tattersall, Morrison, Harmer, Medwin, White, Dyson, Mullery.
1 - Minter, Rance, Walden, Charlie Wilson, Banks, Smy, O'Callaghan, Jimmy Cook, Meads, Andy Duncan, McClellan, Mackay, Blanchflower, Norman, Robertson, Clayton, Knowles, Chivers, John Duncan, Hoddle, McAllister, John Pratt, Stewart
Debiut dla Spurs vs Blackpool :
- Jimmy GREAVES – 16.12.1961
- Roy BROWN – 15.10.1966
Ostatni mecz dla Spurs vs Blackpool :
- Les BENNETT – 25.9.1954
- Ron REYNOLDS – 26.4.1958
- Peter BAKER – 13.3.1965
Pierwszy gol dla Spurs przeciwko Blackpool :
- Bobby Steel – 10.10.1908
- Jimmy Smy – 14.2.1929
- Jimmy Greaves – 16.12.1961
Kamienie milowe
- 14.12.1957 – Ted Ditchburn rozgrywa swój 400 ligowy mecz dla Spurs
- 31.10.2007 – Paul Robinson po raz 150-ty wystąpił w bramce Spurs.
autor: Paweł Morga
Blackpool - Spurs
19 lutego 2011
polespur
4 min czytania
44 653
Dyskusja
Komentarze (81)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
co za gówno ten mecz... a Defoe to chyba już nie strzeli do końca sezonu... szkoda, ze nie obstawiłem ze JD nie strzeli............. ale zrobie to przy następnym meczu - mandarynki pokazały dobra gre - Koguty natomiast chyba były na wesołym miasteczku przed meczem - Crouch za JD. Może strzelimy na kontakt i coś ugramy. Ale jakoś mam wrażenie, że skończy się 3-1
http://kwejk.pl/obrazek/02607-30f0fae5b417fe8.jpg?back=12&id=3 coś na poprawę humoru z udziałem jednego z zawodników Spurs.
Co do meczu hmm widać, że albo mecz z Milanem nas tak wykończył, że Harry oszczędza skład albo brakuje nam ambicji. Po raz kolejny z przodu nikt nie gra, a co gorsza obrona bierze z panów z napadu przykład.
Co do meczu hmm widać, że albo mecz z Milanem nas tak wykończył, że Harry oszczędza skład albo brakuje nam ambicji. Po raz kolejny z przodu nikt nie gra, a co gorsza obrona bierze z panów z napadu przykład.
Nie jest to rajski eden... Pienaar jako jedyny wybija się ponad poziom, reszta gra kupę. O Defoe i Bassongu nawet nie wspomnę.
nie wiadomo czy śmiać się czy płakać Pienner
Jeśli ktoś napisze po pierwszych 45 min, że Roman grał kiepsko - to od razu komunikat: zachowajcie swoje stereotypy dla siebie, nie udawajcie, że oglądcie mecz, przełączcie się na szybszego sopcasta, a przede wszystkim nie róbcie z siebie imbecyli. Trzy sytuacje strzeleckie, po których Tottenham był bliski zdobycia gola - wszystkie trzy ze świetnych podań Pawluczenki (nie wierzycie mi - ok, wystarczy zerknąć na live comment na oficjalnej stronie i zobaczyć sytuacje oznaczone CLOSE SPURS). Widać, że się wziął za siebie. Widać, że mu się wreszcie chce. Widać, że szuka partnerów, zamiast samemu bezmyślnie brnąć w pole karne (Defoe kilka razy dziś). Jeśli ktoś daje nadzieje, że wywieziemy z Blackpool punkt - to właśnie Roman. Rozumiem, że teraz jest sezon na Ruska - i jak ktoś napisze coś złego na niego to wszyscy mu przytakną, sam wiele razy tu ostatnio przyznawałem, że jego forma jest słaba, bo rzeczywiście była, ale jak po czymś takim się to robi - to już naprawdę szkoda komentować. Na plus też Pienaar, choć o wiele bardziej chciałem widzieć na jego miejscu Kranjcara. Gallas widać, że nie potrafi się przystosować do grania na prawej stronie, Palacios - w swoim stylu, czyli słabo, BAE - kilka bezmyślnych zagrań w ataku i błąd na spółkę z Bassongiem przy bramce numer dwa. O Bassongu lepiej się nie rozpisywać. Ten facet od przejścia do nas nie zagrał meczu na bardzo wysokim poziomie, za to w idiotycznej sytuacji potrafi sprokurować karnego i załatwić nam całe spotkanie. Jak dla mnie - dostał bardzo dużo szans i pokazał już, że się nie nadaje na poziom jaki Tottenham ma prezentować - czyli poziom top4. Trzeba się go pozbyć jak najszybciej i kupić dobrego środkowego obrońcę. Bo poza Dawsonem nie mamy żadnego zdrowego w tej chwili (a i jemu się wpadki zdarzają). W każdym razie - nie skreślam naszych - wydaje mi się, że nastąpi jakiś wielki comeback i dużą rolę odegra w nim Roman, czy Niko. Trzymajmy kciuki!
linki dla potrzebujących - http://www.myp2p.eu/broadcast.php?matchid=104983&part=sports
Sprzedać w p.... cały atak i jeszcze dołożyc dwa niesolone śledzie.
to staje się żenujące -
Kto ich kupi? DJ Campbell, który karierę zaczynał jako kurier bije ich na głowę.
A suka jak nie chciała, tak nie chce wpaść...
powiedzcie mi coś.Co ten sendzia odpierdolił!dlaczego nie było karnego i czerwieni?
powiedzcie mi coś.Co ten sendzia odpierdolił!dlaczego nie było karnego i czerwieni?
amen
Roman grał KIEPSKO, ŹLE, BEZNADZIEJNIE. Lennon powinien mu lute wypalić za spowalnianie akcji. Ten człowiek niech już wraca do Rosji, niech idzie w diabły.
akurat od romana było na pewno wielu gorszych...tragiczny mecz tragiczny sędzia.ogólnie do dupy
caly Tottenham
jak jest szansa na 3 miejsce,niesieni na fali wygranej z Milanem powinnismy latwo zgarnac 3 punkty ,no tak... caly Tottenham
szkoda,wielka szkoda
a ja tam myślałem po cichu że będzie remis - 3 x była wygrana więc szykował się wpierdziel i stało się
wiedziałem, że jak ktoś strzeli to on. Po prostu futbol jest okrutny.
pav na tle defoe wypadl dobrze ,jeszcze gdyby mial lepsza technike i skutecznosc,ale honorowke ustrzelil(zasluzyl na nia) (to byl najlepszy mecz pavia od hoho),ale tak czy siak napastnik/napastnicy potrzebni od zaraz
ROMAN uratował honor nam bardzo słaby mecz w wykonaniu całej drużyny szkoda bo byla szansa na podium.
Powiem tak, Kocham ten zespoł napewno nie pozwoli mi się nudzić
Jak ktos wcześniej wspomniał Milan za słaby, Blackpool za dobry
Do zobaczenia na Milanie w Inside ...tam sobie odb(p)ijemy
))
Klątwa mediolańska trwa... Po Interze 2:4 z Boltonem, po Milanie 1:3 z B'pool...
hahahaha. ale po rykoszecie wpadla
aapa Ty akurat nie musisz się wysilać. Ciebie już i tak nikt nie bierze na poważnie
Czekamy 7 maja na WHL. Mam nadzieje, że na 3-0 dla Spurs się nie skończy!
no future ;p
jakby parę bzdur potoczyło się inaczej, byłoby 3-1 dla nas. fatalne błędy w defensywie, megapech w ataku i tyle. nie ma co płakać, ta drużyna co sezon musi zaliczyć parę takich meczów;]
jakby parę bzdur potoczyło się inaczej, byłoby 3-1 dla nas. fatalne błędy w defensywie, megapech w ataku i tyle. nie ma co płakać, ta drużyna co sezon musi zaliczyć parę takich meczów;]
biorac pod uwage to ile mielismy okazji i to ile bramek strzelilismy (i w jakim beznadziejnym stylu bramki tracilismy) moge powiedziec ,ze zal dupe sciska.
Pav niech spier... la do Rosji bo nie chce go już widzieć na oczy, a Defoe niech trenuje z rezerwami bo jest żałosny. Obaj panowie nie potrafią ustrzelić do z 10 metrów. Mało mnie obchodzi ta fuksiarska bramka na sam koniec bo żeby nie rykoszet to pewnie piłka wylądowałaby na trybunach. Ch.j mnie obchodzi że mu dwa podania wyszły, zjebał dwie setki a przez większość połowy był nie widoczy. Obydawaj Defoe i Pav są żałośni i twoja miłość do Romusia wyniku nam nie odmieni. Teraz widać dlaczego grzeje ławe, skuteczność nadal ma do dupy!
varba Ty też się nie musisz wysilać. Naprawdę Panowie - po Was się niczego innego nie spodziewałem.
Wielka szkoda, cała drużyna zagrała poniżej oczekiwań. Brakowało VdV i Bale'a. Poza tym powinniśmy zostać przy 4-5-1 z Sandro w składzie.
Czytaj dalej