Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Boateng o piekle na White Hart Lane

6 września 2009 Spursmania Spurs News
Ostatniego dnia okienka transferowego do Portsmouth odszedł niemiecki pomocnik Kevin-Prince Boateng. W jednym z wywiadów opowiedział on o swoim nieudanym pobycie w stolicy Anglii.

"Kiedy przyjechałem pierwszy raz do Anglii Martin Jol myślał, że jestem defensywnym pomocnikiem. Tam mnie ustawiał na każdym treningu i kazał koncentrować się na grze obronnej. Ja jednak nie jestem takim piłkarzem, wolę atakować. Jeśli jest szansa, żeby ruszyć do przodu i strzelić bramkę - robię to.

"Nie było łatwo. Dyrektor Sportowy Spurs Commoli chciał mnie kupić, Martin Jol mnie nie chciał. Ktoś kto był wyżej w klubie od Jola chciał mnie w swojej drużynie, dlatego przyszedłem tu i byłem szczęśliwy. Przyszedłem tu z Niemiec, do najlepszej ligi świata, starałem się i trenowałem codziennie, a tu Jol mówi mi 'Nie chciałem cię kupić. Jesteś dobrym piłkarzem, ale nie potrzebuję cię w mojej drużynie'.

"To było jak policzek wymierzony prosto w moją twarz.

"W końcu przyszedł Redknapp i ustawiał mnie na mojej pozycji. To inteligentny człowiek i widział, gdzie powinienem grać.

"Pierwszym pytaniem do menedżera Pompeys Hart'a było czy to on mnie chce, czy może ktoś inny w tym klubie. Hart powiedział, że nie chce żebym grał jako defensywny pomocnik i bardzo dobrze. Teraz mam szansę pokazać co naprawdę potrafię."

Komentarze: 10

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

tuczi
5 września 2009, 14:04
uwielbiam jak piłkarze odchodzą i przekazują co tam sie w naszym klubie naprawde dzieje ... ale tam był burdel, niesłychane ...
Anel
5 września 2009, 14:05
Jam to było z Commolim wszyscy wiedzą i jak się skonczyło nikogo nie dziwi
Sajmon
5 września 2009, 14:11
Ubiegliście mnie panowie ^^ A chciałem zacytować akurat:
"Dyrektor Sportowy Spurs Commoli chciał mnie kupić, Martin Jol mnie nie chciał." i to tyle w temacie!
TypOks
5 września 2009, 14:37
no to się wydało.
aapa
5 września 2009, 15:55
Zagra 3 mecze i siądzie na ławę, bo taki z niego zawodnik. Odejdzie do kolejnego klubu i będzie, ze jednak lepiej się czuje jako skrzydłowy. Żeby mu tylko pozycji starczyło. Grunt to spalić za sobą mosty.
gaizka
5 września 2009, 15:56
To było piekło dla Jola, nie dla niemca, który i tak zarabiał duże pieniądze. Nie dziwię się Jolowi że miał pretensje do Commoliego i jak tu robić wyniki, kiedy ty masz tworzyć drużynę z zawodników których podrzucają Ci inni...
Buli_1
5 września 2009, 17:03
no i wszystko sie wydał dobrze że wiemy cos sie działo :)
Didier
5 września 2009, 19:20
Proponuje zeby sie spursmania zrzucila na paczke chusteczek co by Kevin przestał szlochać i sie z hałasem wysmarkał. Po prostu byleś cieniasem i tyle panienko <podaje chusteczkę>
konradthfc
6 września 2009, 04:46
No to się syneczek wypłakał..."teraz mam szansę pokazać co naprawdę potrafię" - nie no...ludzie to mają tupet...
gaizka
6 września 2009, 14:45
Swoją drogą Boateng naprawdę miał piekło...nie udało mu się zabłyszczeć u żadnego z trzech trenerów Tottenhamu, a przecież Ramos wystawił go już w pierwszym swoim meczu przeciwko Boro, w wyjściowym składzie...

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji