W kolejnym sparingowym spotkaniu nasze Koguty ograły drużynę Bournemouth 3:0. Bramki dla Spurs strzelili: w pierwszej połowie Robbie Keane, a po przerwie Jermain Defoe, oraz Wilson Palacios. W trakcie spotkania kontuzji nabawił się David Bentley.
Składy:
1 połowa: Cudicini; Chimbonda, Dawson, Dervite, Rose; Bentley (Livermore, 15), Huddlestone, Boateng, Modric; Keane, Bent.
2 połowa: Cudicini; Hutton, Corluka, Livermore, Assou-Ekotto; Lennon, Huddlestone, Palacios, O'Hara; Pavlyuchenko, Defoe.
Bournemouth 0-3 Tottenham
19 lipca 2009
Skaju
1 min czytania
2 097
Tagi
#Tottenham Hotspur
Dyskusja
Komentarze (12)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Kurde wiec jednak ten eee, ten Boateng wrócił? Już go Borrusia nie chciała? W sumie się nie dziwię ale miałem nadzieję :/ Do ostatniej chwili.
co więcej wrócił i jest nawet w Redknappowych planach ... Harry wypowiedział się też pozytywnie na temat Rose'a, Livermore'a i Dervitte'a i przeniósł ich już na stałe do pierwszej druzyny. Zastanawia mnie fakt że nie gra Jenas. King wiadomo dlaczego nie gra, Bale jest kontuzjowany, natomiast informacji o kontuzji Jenasa nigdzie nie ma. Podobnie Gomes...
Gomes był na pucharze konfederacji i pewnie potem udał się na urlop więc zaczął trenować później niż Carlo. Cieszy mnie pierwszy gol Palaciosa, mam nadzieję że będzie ich więcej w premiership.
No i bardzo dobrze ze Harry stawia na młodzież. Rose jest obiecujacym piłkarzym i niezle sie prezentuje... noo moze poza strzalami z dystansu 
Przynajmniej teraz wiedzą w Bornemouth gdzie należy budować parkingi....
I co??Gdzie jestescie teraz krytycy Robbiego Keana?!Glupio wam?

Coś mi śmierdzi ze Harry bedzie wystawial Boatenga w PL kosztem Jenasa ;\
Barti89 proszę Cię - nie kracz. Boateng na środku. Jakich ja czasów dożyłem
Keane może i ma jakieś umiejętności ale.... to menda
wywaliłbym go na zbity pysk.
Nawet nie zaczynaj :_)
Gdyby udało się pozyskać Younga fajną opcją byłby Huddlestone i Modric na środku, bo Boateng i mnie nie przekonuje.
Boateng byłby dobry jakby trzeba było komuś michę oklepać po meczu albo przed. W celach, nazwijmy to, wyperswadowania rywalowi gry na pełnych obrotach.
Czytaj dalej