Steven Caulker, młody obrońca Tottenhamu, ma nadzieję, że wypożyczenie do Bristol City, na jakie udał się we wrześniu, pomoże mu w przyszłosezonowej walce o miejsce w pierwszym składzie ekipy z White Hart Lane.
Caulker jest w obecnym sezonie kluczową dla The Robins postacią. Młody defensor wystąpił już w 26 spotkaniach, walnie przyczyniając się do utrzymywania przez Bristol pewnej pozycji w środku stawki Championship.
Pomimo dobrych występów na zapleczu Premier League, Caulker wcale nie chce się na tym zatrzymać i już teraz planuje walkę o miejsce w składzie Spurs na następny sezon. 19-latek wierzy, że uda mu się przekonać Harry'ego Redknappa, by ten pozwolił mu częściej reprezentować barwy drużyny z white Hart Lane.
- Młodym piłkarzom bardzo trudno dostać się do pierwszego składu, jednak niektórzy, tak jak Andros Townsend, dostają szansę w pucharach - mówi Caulker.- Jestem niezwykle zadowolony z postępu, jaki dokonał się w mojej grze. W dalszym ciągu potrzebuję jednak zbierać doświadczenie, bo wciąż jestem młodym piłkarzem. Chcę grać jak najwięcej, by w przyszłym sezonie powalczyć o miejsce w kadrze Spurs.
Młody Caulker w barwach Tottenhamu zadebiutował w spotkaniu Carling Cup przeciwko Arsenalowi. Defensor nie będzie jednak najmilej wspominał tego meczu, gdyż Koguty poległy na własnym terenie z odwiecznym wrogiem aż 1:4.
Caulker chce walczyć o miejsce w składzie Spurs
27 lutego 2011
Staszek
2 min czytania
8 057
Dyskusja
Komentarze (13)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
No to ciekawe?
Jeden z niewielu naszych młodych który na wypożyczeniu radzi sobie naprawdę solidnie!
p.s Walker zagrał kolejny świetny mecz w Villi!
p.s Walker zagrał kolejny świetny mecz w Villi!
Przyrównując obu wracających nam po ty sezonie piłkarzy: Walkera i właśnie Caulkera, to jest duża różnica klasy na korzyść Walkera oczywiście.
Śmieszy mnie taki komentarz w ustach człowieka, który nie widział żadnego meczu Caulkera. Różnica klasy jest między tobą a pozostałymi użytkownikami, na korzyść innych użytkowników oczywiście. Obejrzyj sobie mecz Stevena a potem go oceniaj! Nie wyciągaj wniosków z dupy!
Caulker gra bardzo dobrze zresztą jak Walker, ale Kyle pokazuje, że tak samo prezentuje sie w PL.Niech pokaże to samo i Caulker to w tedy powiem ,że klasa tych zawodników jest taka sama.A po za tym widziałem Caulkera na mistrzostwach europy U-19 i tam niczym mnie nie zachwycił a popełniał "małe" błędy
Jak dla mnie to on nie musi wcale występować w Spurs . Wystarczyło, że oglądałem go w meczu z Arsenalem ( przegranym przez Koguty 4:1 . )
Panowie spokojnie! Walker jest półtora roku starszy od Caulkera, w jego wieku też grał w championship i też się wyróżniał jak Caulker. Jeśli Steven będzie robił takie postępy jak obecnie (przypomnijmy że już w tym sezonie był młodym zawodnikiem miesiąca w championship) to obaj przebiją się do składu Spurs...nie ma co się licytować który lepszy, tylko za jednego i drugiego trzymać kciuki! możemy mieć z nich jeszcze wielką uciechę!
Ja bym bardzo chetnie i Walkera i Caulkera ujrzal w naszym skladzie w przyszlym sezonie, ale jak znam Redknappa postawi na co najwyzej jednego z nich, bo "potrzeba nam doswiadczenia". Mecz Villi zkurat mialem okazje zobaczyc i fajnie, ze Kyle Walker zagral kolejny swietny mecz na oczach Fabio Capello, a kibice AV zaczynaja cos przebąkiwać o wykupieniu Kyle'a na stale.
Tak Olivier to jedyny mecz który widziałeś, to tylko świadczy jak wartościowa jest twoja opinia. Następny znawca od siedmiu boleści. Co tydzień oglądam CC ile meczy się da, czytam o tej lidze, o występie naszych piłkarzy w Championship, ale przyjdzie dwóch takich co obejrzało jeden mecz i myślą że mają prawo do opinii na ten temat, śmiech na sali.
mecz z Arsenalem to żaden wyznacznik. Raz że Stevena zżarła trema, dwa że nie miał wsparcia od kolegów z linii obrony ( nie pamiętam kto nim dyrygował, ale chyba Bassong i dlatego tak to kiepsko wyglądało ), a trzy, że słabo zagrał wówczas środek pomocy czyli Sandro+Livermore, przez co jeszcze większa nerwowość wkradała się w poczynania Stevena. Inaczej by jego debiut wyglądał, gdyby koło siebie miał Gallasa albo Dawsona, a przed sobą Modricia z Huddlestonem
Anale poległy w w finale CC! Jak piękna katastrofa;-]
Wow, niewiarygodne, a myślałem że powie, iż woli pewny plac w Bristolu
A takie jedyne serio przemyślenie jakie mam to takie, że zgodzę się z Pawłem - mecz z Arsenalem o niczym nie świadczy. W ogóle 1 czy 5 meczów o niczym nie świadczy, a już szczególnie w przypadku stopera czy bramkarza.
Powalczyć to se on może pod sofą z tatusiem albo w szatni bawiąc się mydełkiem FA z Kingiem. Kingowi na pewno mydełko by się przydało patrząc na niego...
Czytaj dalej