Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Cenna wygrana Spurs na Stadium of Light! Znowu Niko Kranjcar show!

13 lutego 2011 halabala Recenzja meczu
Tottenham po raz kolejny w tym sezonie pokazał charakter i przegrywając, zdołał nie tylko doprowadzić do wyrównania, ale za sprawą cudownego strzału Niko Kranjcara wywiózł z trudnego terenu komplet punktów.

Pierwsza połowa zdecydowanie należała do gospodarzy. Podopieczni Steve’a Bruce’a byli szybsi, bardziej zdecydowani i dokładniejsi w rozegraniu piłki. Potwierdzili to w 11. minucie, kiedy to koronkową akcję pięknym przyjęciem i jeszcze ładniejszym strzałem w długi róg sfinalizował Asamoah Gyan. Słowa nagany należały się za tę akcję zwłaszcza Williamowi Gallasowi, który…nie brał w niej udziału. Otóż Francuz był w trakcie zmiany obuwia i zostawił Michaela Dawsona samego na środku obrony. Nie wiedząc, na którym z rywali się skoncentrować, Anglik krył „na radar” i nie przeszkadzał specjalnie Gyanowi w trakcie przyjęcia i strzału.

Po stracie gola gra Spurs nie uległa zbytniej poprawie. Na szczęście w 44. minucie po rzucie rożnym najwyżej w polu karnym wyskoczył Michael Dawson i piłka między rękami Craiga Gordona, wpadła do siatki.

Druga połowa była zdecydowanie lepsza w wykonaniu drużyny Harry’ego Redknappa. Wisienką na torcie był drugi gol dla naszej drużyny. Dośrodkowanie bardzo dobrego w sobotę Sandro zbyt krótko wybił obrońca, piłka doleciała idealnie "na nos" Niko Kranjcara i Chorwat efektownym strzałem z woleja wyprowadził Spurs na prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu. Drugi kolejny mecz wygrywamy dzięki ładnemu strzałowi Kranjcara i bardzo dobry w sobotę Chorwat potwierdził, że zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce we wtorkowym meczu z AC Milan.

Sunderland – Tottenham Hotspur 1:2
Gyan 11 – Dawson 44, Kranjcar 57.

Sunderland: Gordon, Bardsley, Richardson, Mensah, Onuoha (85. Zenden), Bramble, Malbranque (76. Elmohamady), Henderson, Muntari, Sessegnon, Gyan.

Spurs: Gomes, Corluka, Dawson, Gallas, Assou-Ekotto, Jenas, Kranjcar, Sandro, Pienaar (78. Lennon), Pavlyuchenko, Defoe (87. Palacios).

Żółte kartki: Richardson, Muntari – Gomes, Dawson, Jenas, Pavlyuchenko.

Widzów: 40,986.

Sędzia: Jones.

Komentarze: 23

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

zdziarson
13 lutego 2011, 10:55
http://rutube.ru/tracks/4093300.html?v=0496c40450632f49be07aa2a22200f06

Skrót dla tych, którzy nie widzieli meczu. Bramka Niko - cud, miód i orzeszki. :)
gaizka
13 lutego 2011, 11:18
ja ljubav Niko :) Kurcze jak się cieszę że On został, mimo że na rozum już dawno powinien czarować kibiców jakiegoś innego klubu, dobrze że z małżonką czeka na potomka ;)
Harry trochę nas zaskoczył, bo dał odpocząć Azzie przed Milanem, podobnie chyba z Palaciosem, a przecież to był bardzo ważny mecz - mecz o życie w "top four" - z resztą teraz takich będzie więcej.
To co zauważam, to świetne przygotowanie rezerwowych których wprowadza Harry, okazuje się że zawodnicy mimo braku gry wcale nie gnuśnieją, a zapierdzielają na treningach i po nich, tak że jak już wejdą na plac, to widać że czas ten nie był dla nich stracony. Wczoraj uważam dopisało nam trochę szczęście, to samo które pomogło nam wygrać z Blackburn i Boltonem - dlatego moja radość jest tym większa (no i jeszcze potęgują ją wyniki MC i LFC :))
adipetre
13 lutego 2011, 12:00
Jaka przewaga gospodarzy w pierwszej polowie? Irytuje mnei to sugerowanie sie dziczą na Stadium of Light przy kazdej ofensywnej akcji Sunderandu, w pierwszej polowie przez pierwsze 15-20 minut gra wygladala kiepsko, mielismy problemy z wyjsciem z pilka u nogi, ale jezeli mielismy zliczyc okazje strzeleckie jednej i drugiej strony w ciagu pierwszych 45minut, to my mielismy 3 okazje, Sunderland tylko 2. Bardzo slaby mecz naszych stoperow, po raz kolejny zawiedli napastnicy ( na temat Pava to nie chce mi sie nawet wypowiadac, gdzie tego czlowieka uczono techniki !?), podobal mi sie Niko, Sandro i Steven Pienaar, oby nie stalo sie z nim czegos groznego, bo zszedl kulejac. Na MIlan ofensywe widze tak, dwoch pivotow, przed nimi Niko, po prawej Pienaar, po lewej Lennon, na szpicy Crouch/Defoe, zakladam pesymistycznie ze zaden z naszych filarow nie wroci.
fingor
13 lutego 2011, 12:21
Harry zrób nam prezent i oszczędź nerwy kibiców ,i nie wpuszczaj Pava więcej ...żałość mnie ogarnia jak widzę jego starania! Corlukę też by sobie mógł darować ,niestety nie ma kto tam grać ... Hutton ma kontuzję czy go odstawił ? wie ktoś ? szczęście nam sprzyja i oby sprzyjało również we wtorek ,bo bez VdV i Garetha naprawdę będzie nam potrzebne ... a JJ to chyba w rugby ostatnio pogrywa ,widzieliście ten rzut wolny ?
Revil
13 lutego 2011, 12:22
Warto zauważyć, że rok temu w drugiej połowie sezonu Niko również nie raz ratował nam tyłek, i był jednym z najważniejszych zawodników.
mosaj
13 lutego 2011, 12:55
początek meczu fatalny w naszym wykonaniu, ale potem nasi ulubieńcy się ogarnęli i zdobyli jakże ważne 3 punkty w kontekście walki o to4. Największym problemem jest chyba katastrofalna forma naszych napastników - nic nie strzelają, na boisku wyglądają jak juniorzy, jeden Crouch czasami zaliczy asystę, ale od gościa grającego w napadzie mimo wszystko oczekuje się czegoś więcej. Ten sezon dobitnie pokazuje, że bez wzmocnień w tej formacji szczytu nie osiągniemy, niestety. Teraz czeka nas arcytrudna batalia, ale też nie ma co demonizować - Milan wprawdzie wygrał swój ligowy mecz, ale porywająco to oni nie grali. Bale raczej nie zagra na San Siro, ale dziś Harry powiedział, że Rafa powinien być zdrowy na LM, zatem jakieś dobre wieści są :) Brawo dla Niko, oby tak dalej!
Eidur
13 lutego 2011, 13:19
Strzał Kranjcara genialny. Można go oglądać w nieskończoność ;)
RAFO THFC
13 lutego 2011, 13:24
HR jest normalnie dla mnie geniuszem trenerskim - wygrać w 9-tkę z Kotami na Stadium of Light to jest majstersztyk!!!!
RAFO THFC
13 lutego 2011, 13:29
Każdy chyba wie o kim piszę. Tak tak - to panowie z 9 i 18 na plecach... hm ich gra w wczorajszym meczu zasługuje na zapłatę odpowiednio 9 i 18 funtów. To było żenujące.
tomo89pl
13 lutego 2011, 14:08
Ten gol Dawsona z 44 minuty to ewidentnie między nogami bramkarza wpadł:) ręce nie miały tam wiele do roboty.
Lukas
13 lutego 2011, 14:17
fingor - żartujesz chyba że Corlukę Harry mógłby sobie darować :). Dopiero wrócił do składu a i tak gra klasę lepiej niż Hutton. Po pierwsze jest lepszy w defensywie a po drugie umie dobrze podać piłkę do przodu, szuka ciekawych zagrań czasami (szczególnie jak na skrzydle gra Lennon). U Huttona podawanie do przodu ograniczało się głównie do wyjeb**** piłki na połowę rywala.
fingor
13 lutego 2011, 14:54
A widziałeś jego dośrodkowanie dzisiaj ? Zupełnie nieatakowany wyj...ł piłkę 30 metrów za pole karne , w klubie takiej klasy nie powinno być miejsca dla takich zawodników . Fakt ,że po powrocie jakby trochę lepiej gra niż wcześniej ,ale ja i tak wolałbym Huttona ,a już najlepiej to Kaboula ,choć to nie jego pozycja ...
olivier
13 lutego 2011, 14:57
tak to może sobie przypomnij ile goli traciliśmy po stronie prawej gdy grywał tam Hutton , po prostu w defensywie szkot jest tragiczny , nie umie kryc a corluka jest świetny w defensywie i jeszcze jak Lennon gra na prawej stronie , zresztą Corluka wczoraj ładnie włączał się do akcji ofensywnych .
Marcin108
13 lutego 2011, 15:23
Corluka jest dużo lepszy od Huttona. Razem z Lennonem tworzą fajny duet na prawej stronie boiska.
Wujo
13 lutego 2011, 15:39
Nie wiem co można napisać oprócz : fantastycznie !
Bez Modrica,Bale'a i...linii ataku,grając bez skrzydłowych(duch Jola nad WHL hehe),do tego Sandro grający po raz 1 cały mecz w PL...i wychodzimy z 0-1 na 2-1 kasując 3 pkt.
Powtarzam : fantastycznie!
Lukas
13 lutego 2011, 15:43
Nikt nie jest idealny, Huttonowi też nie wszystkie wrzutki wychodziły jak grał ;). Tak czy siak w mojej opinii w lecie Huttona można się pozbyć, do klubu pokroju Sunderlandu za parę mln można by go pewnie opchnąć. Na prawą obronę mamy Ćorlukę i Walkera, który powróci z wypożyczenia w Aston Villi.
varba
13 lutego 2011, 20:51
Cieszy nasze zwycięstwo. Meczu nie oglądałem bo byłem z chłopakami w Trzciance. Ale zwycięstwo bardzo nas ucieszyło. Przy tak okrojonym składzie i na wyjeździe podnieść się z 0-1 to niezły wyczyn. Ciesze się że Kranjcar w końcu zagrał pełny mecz, bo zasłużył na to bardziej niż wszyscy. Jak to powiedział Marcus w młynie, jednak Harry potrafi wkur..ć tak, żeby obudzić sportową złość w piłkarzu.
varba
13 lutego 2011, 23:53
Harry powiedział że jest możliwość żeby Gareth Bale zagrał z Milanem, wszystko zależy jak będzie się czuł we wtorek rano!
RAFO THFC
14 lutego 2011, 00:39
oby, super że jest to video - bo canal zupełnie pominął nasz mecz
Minio12
14 lutego 2011, 07:24
W kolejnym meczu Kranjcar pokazał jak bardzo jest dla nas ważny. Myślę, że nie tylko ten gol, ale cala gra w ostatnich meczach powinny przesądzić o wtorkowym meczu z Milanem.
space1122
14 lutego 2011, 08:38
ooooo videooooo super.
Marek
14 lutego 2011, 11:39
Bardzo mi się podobało. Szczególnie w 2 połowie. Może to nie był występ marzenie ale nie o to chodzi. Podobało mi się bo zawalczyli (dosłownie) i wywalczyli zwycięstwo mimo braków kadrowych i wtopy 0-1 juz w 10 minucie. To się nazywa własciwie podejście do meczu wyjazdowego. Sunderland to nie cieniasy a jednak można było....Brawo.
gurahl
15 lutego 2011, 07:14
Marek, dokładnie Sunderland to nie cieniasy zwłaszcza na własnym stadionie a nam udało się wygrać co przyniosło nam 4 miejsce, bo Chelsea zremisowało derby... znów się okaże, że Kranjcar będzie bohaterem drugiej połowy sezonu!
Może to taki sprytny plan Harryego by połowa ławki miała formę na 1 część sezonu a druga połowa na końcówke ;-)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji