Zwycięstwo na Old Trafford z MU - było naszym 4-tym kolejnym zwycięstwem na wyjeździe (Fulham, Sunderland, So'ton, MU). W ten sposób Koguty ustanowiły swój rekord w Premier League, wcześniej podobny wyczyn osiągnęły bowiem w 1989 roku - w starej First Division, pod wodzą Terry'ego Venablesa - również wygrały 4 wyjazdowe mecze:
- 22.03.1989 - vs Nottingham Forest - 2:1 (Howells, Samways)
- 28.03.1989 - vs Luton - 3:1 (Walsh, Gazza, Howells)
- 15.04.1989 - vs Wimbledon - 2:1 (Waddle, Stewart)
- 29.04.1989 - vs Millwall - 5:0 (Stewart *3, Samways, Walsh)
Ta passa została przerwana - w ostatnim wyjazdowym meczu sezonu 1988/89 - kiedy to Spurs przegrali z QPR - 0:1.
Podopieczni Sherwooda - kolejny ligowy mecz na wyjeździe - rozegrają 19.01. ze Swansea. Liczę na napisanie kolejnego rozdziału w historii wyjazdowych zwycięstw Spurs w Premier League.
Chłopcy Sherwooda tworzą historię
10 stycznia 2014
Anel
1 min czytania
7 421
Tagi
#Tottenham Hotspur
Dyskusja
Komentarze (13)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Teraz "jedziemy" po kolejny, ale już nieoficjalny rekord wyjazdowych zwyciestw na emirates 
5-0 vs Millwall w 1989 było najwyższym zwycięstwem away w całym sezonie 88-89 First Division. Taka ciekawostka, akurat niedawno o tym sezonie czytałem.
jeden bił niechlubne rekordy to Tim nie miał wyjścia jak bić te dobre;p
Oj tam zaraz bił
Wyrównywał. Tylko wyrównał naszą najwyższą porażkę home i away w PL, nie pobił. Ale śmiechem żartem, 2 pierwsze zwycięstwa z tej serii odnieśliśmy za Boasa, oddajmy mu co jego 
W sumie mamy teraz taki terminarz, że możemy znacząco wyśrubować ten rekord
Kolejno: Crystal, Hull, Newcastle (mecz jak najbardziej do wygrania), Norwich... dopiero tutaj zaczynają się schody, bo gramy na SB.
MatMar, nie czarujmy się. To nie w stylu Spurs, na pewno w międzyczasie wtopimy 
Oj tam, kto mi zabroni być niepoprawnym optymistą 
22.03.1989 - vs Nottingham Forest - 2:1 (Howells, Samways)
- pamiętna data dla mnie ;-) 10 w ligę (było na kilka oranżad w sklepiku szkolnym) i początek kibicowania Spurs.. ;-]
- pamiętna data dla mnie ;-) 10 w ligę (było na kilka oranżad w sklepiku szkolnym) i początek kibicowania Spurs.. ;-]
przeważnie pompowanie tego balonika źle się kończy - tak nawiązując do bicia tego rekordu
In Tim Sherwood I trust! Wierzę, że ten człowiek zostanie zapamiętany na długoooo! Oczywiście z tej dobrej strony
.
Czyli z CP znając życie przegramy.
z CP gramy akurat u siebie, zreszta nie wiem dlaczego ten mecz mielibyśmy przegrać 
Nie dopisywać sobie punktów jeszcze przed meczem. To się w większości źle kończy.
Czytaj dalej