Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Czerwone derby i zwycięstwo na początek sezonu

16 sierpnia 2014 michaoo Recenzja meczu
Tottenham pokonał swojego rywala z Londynu, na rozpoczęcie sezonu Premier League. Radość była tym większa, bo Koguty od 30 minuty grali w osłabieniu, a spotkanie niekorzystnie układało się podopiecznym Pochettino.

Pierwsza połowa była dość chaotyczna w wykonaniu obu drużnyn. Tottenham próbował swoich ataków, które najczęście kończyły się po niedokładnych podaniach.

West Ham natomiast, jak zwykle starał się wykorzystać swoje dobre warunki fizyczne. Duża liczba dośrodkowań w pole karne, najczęściej kończyła się niepowodzeniem.

Aż do 28 minuty, kiedy piłka z rzutu rożnego trafiła pod nogi Nolana. Piłkarz Młotów uderzył piłkę, ale strzał został zablokowany przez Naughtona. Jak się później okazało, prawy obrońca zatrzymał piłkę ręką, a boczny sędzia zasugerował głównemu rzut karny. Chwilę późnie ku zwdzieniu wszystkich Chris Foy sięgnął po czerwoną kartkę, wyrzucając Anglika z boiska.

Jedenastki nie wykorzystał Noble, co bardzo zwarło szeregi Tottenhamu. Piłkarze Pochettino dzielnie bronili się przed gradem dośrodkowań West Hamu.

W drugiej połowie Młoty jakby spuściły z tonu. Grę ułatwiła też czerwona kartka dla Collinsa, który po faulach na Lameli i Adebayorze musiał opuścić boisko.

Od 64 minuty Spurs grało się łatwiej. Siłły na boisku się wyrównały, Koguty mogły sobie pozwolić na śmielsze ataki na bramkę Adriana.

Gra bardzo się otworzyła. Swoje szanse na zdobycie gola mieli gospodarze. Na szczęście w bramce Tottenhamu znakomicie spisywał się Hugo Lloris, który tylko potwierdził opinie, że jest fachowcem wysokiej klasy. Najpierw pewnie powstrzymał Noble'a, a później wygrał pojedynek sam na sam z Downingem.

Ostatnio słowo należało do Tottenhamu. Prostopadłe podanie od Kane'a i debiutant w składzie Spurs, Eric Dier wystarczył, aby rozmontować obronę West Hamu. Dier grający na prawej obronie, po czerwonej kartce dla Naughtona, genialnie zszedł do środka, minął bramkarza i umieścił piłce w siatce.

Wsród kibiców Tottenhamu zapanowała euforia, bo w ostatnich minutach rzadko kto wierzył, że uda się zgarnąć 3 punkty na trudnym terenie. Tottenham pokazał charakter, którego często barkowało mu w poprzednich sezonach, kiedy musieli grać w osłabieniu. Dlatego debiut i pierwsze derby kibice Spurs mogą uważać za udane.

Komentarze: 31

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

spurs88
16 sierpnia 2014, 17:44
Jeśli chodzi o dramaturgię tego spotkania to jesteśmy farciarzami niesamowitymi. My grając w 11 graliśmy gorzej niż graliśmy w 10. Karny, czerwo, nietrafiona 11, pół godziny w osłabieniu, inteligencja Adebayora. To był mecz przez duże M! Lloris też ogromną cegiełkę dołożył do tych punktów. Kane znakomita asysta. Bałem sie że będzie jak Torres z mułąmi ale nie zawiódł Dier. Styl mam nadzieję przyjdzie z czasem. Wiadomo że Lamela technicznie przoduje w tym zespole. I jak dla mnie za dużo górnych piłek na Adebayora w 1 połowie.
Barometr
16 sierpnia 2014, 18:24
Udało się cudem, a właściwie pokłony dla Llorisa. Jednak nasza defensywa nie napawa optymizmem. Tym meczem Kaboul chyba już dobitnie udowodnił, że nie nadaje się na ten poziom. Tak się na podwórku gości kiwa (zagranie piętą pomiędzy nogami). Kto mu dał opaskę kapitańską?! Tak naprawdę cieszą tylko trzy punkty, debiut Diera i forma Llorisa.
Barometr
16 sierpnia 2014, 18:28
Spokojnie. Mamy w zapasie Walkera, mamy Vertonghena. Nawet Davies na lewą jest. Choć w sumie Rose dziś źle nie grał. Zapierdalał jak mały samochodzik. Jeszcze z jednego stopera pewnie sprowadzi Levus
Barometr
16 sierpnia 2014, 18:40
Znaczy źle się wyraziłem. Bo w zapasie to są właśnie takie pachołki typu Naughton a Verts i Walker dziś nie dysponowani. Tak powinno to wyglądać*
Matrioszek
16 sierpnia 2014, 19:34
Prócz Diera, Llorisa i Townsenda, reszta graczy zagrała "piach". Fartowne zwycięstwo, po pierwszej połowie powinno być ze 3-0 dla WHU. Oby w kolejnych meczach, nasi grali lepiej.
MatMar
16 sierpnia 2014, 20:27
Mecz z serii tych, po których człowiek upewnia się, że mimo wszystko wybrał odpowiedni klub. Zastanawiam się tylko, czy istnieje w ogóle szansa na przekroczenie 60. roku życia, kibicując jednocześnie Spurs :) Wątpię!

Mecz w naszym wykonaniu oczywiście bardzo, bardzo kiepski, ale a) graliśmy na bardzo trudnym dla nas terenie b) zabrakło 5-6 piłkarzy przynajmniej ocierających się o pierwszy skład c) pierwsze mecze sezonu z reguły nam nie wychodzą. Także nie ma co dramatyzować, trzeba się po prostu cieszyć z trzech punktów. Aha - Kaboul w takiej dyspozycji to może kapitanować co najwyżej Górnikowi Łęczna, na pewno nie Tottenhamowi.
Gan1982
16 sierpnia 2014, 20:50
Kaboul, Capoue, Naughton, Ci goście zawiedli mnie najbardziej w tym meczu. To co było naszą bolączką od kilku sezonów, jest nią nadal. Czyli gra defensywna. Miała być poukładana, a została rozklepana, i tylko tradycyjnie Llorisowi zawdzięczamy że wynik jest po naszej stronie.
Ciągle nie rozumiem czemu piłkarze mistrzostw świata dostali tyle wolnego. Są pracownikami klubu, dostajbą kupę kasy, a udają wielce zmęczonych. Bez jaj... oby nam się to nie odbiło czkawką.
A na koniec małe pochwały, Dier, nowa może i lepsza wersja Dawsona, aczkolwiek po jednym meczu ciężko prorokować, potrzebny jest mu pewny partner w środku.
Daniel Róża, poważna konkurencja dobrze na niego wpłynęła.
Andros tysiąc, wszedł i zrobił zamieszanie, od tego jest.
I na koniec, Bentaleb, może i tyczka ale taka która się stara, może i dużo podań do tyłu, ale kilka do przodu naprawdę ciekawych. Może czas go wypożyczyć wujkowi Arremu ?
Pierwszy raz w życiu gra Legii podoba mi się bardziej niż Tottenhamu, a to dla kogutów nie jest dobra wróżba.
Eidur
16 sierpnia 2014, 20:51
Zagraliśmy bardzo kiepsko, żeby nie powiedzieć fatalnie, więc te 3 punkty są jak prezent(od Diera). Ale nie ma co marudzić, lada chwila z powrotem Vertsa Kaboul wyląduje na ławce albo na trybunach. Nie ma też Walkera. Kolejny plus jest taki, że może Pochettino zobaczył, że Bentaleb jest bezużyteczny a ma jeszcze 2 tygodnie czasu żeby go gdzieś wypożyczyć.
varba
16 sierpnia 2014, 22:20
Gan to Legia pokonała West Ham na ich boisku, bo chyba nie mówisz, o śmiesznej ekstraklasie gdzie kluby przegrywają z kelnerami z Islandii, czy żałosnym Celticu, który z obecną formą w Championship by się nie utrzymał. Sprawdźcie sobie w statystykach kiedy my ostanio wygraliśmy grając w osłabieniu. To że nie posypaliśmy się jak domek z kart, jest dla mnie wielki zaskoczeniem na plus. Oczywiście jest wiele mankamentów w naszej grze, ale jak pisałem już wcześniej, że nie można oceniać piłkarzy (czyt. redukować skład) po meczach z ogórkami z ameryki, tak samo nie zobaczysz na co cię stać dopóki nie zmierzysz się w meczu o stawkę. Każdy dobrze wie że Capoue nie nadaje się na środkowego obrońcę, więc nie wiem o co te pretensje. Grał gdzie musiał. Poch ma pierwszy prawdziwy materiał do analizy. Na koniec dodam, że Erik Lamela zagrał kolejny gówniany mecz, Róża zrobił więcej w ofensywie od niego
Caps
16 sierpnia 2014, 22:42
Biorąc pod uwagę przebieg meczu nawet byłem zadowolony z 1 punktu, aż tu nagle taka niespodzianka i euforia. Pierwszy mecz, zgranie jeszcze nie te, ale wierzę, że to się poprawi. Rywal ciężki, brak kilku ważnych graczy no i czerwo, jak dla mnie nie ma powodu do lamentów po dzisiejszym spotkaniu. Capoue podobał mi się, gdy grał na SWOJEJ pozycji, więc byłbym o niego spokojny. Kaboul niestety albo transfer out albo trybuny, bo na ławce to ja już wolę Rumuna. I jeszcze ta opaska kapitańska. Jeżeli Dawson nie będzie regularnie grać, na co się zanosi, to kandydat pozostaje tylko jeden, nasz numer 1, dzisiejszy MOTM.
piekny
17 sierpnia 2014, 08:03
http://www.matchhighlight.com/latest-goals/england/premier-league/west-ham-united-vs-tottenham-hotspur-2/
md18
17 sierpnia 2014, 08:19
Gramy w składzie, który (oby !) już wiecej w takim zestawieniu sie nie pojawi na boisku, oslabieniu, na boisku derbowego rywala, na inaugurację - mam dalej wymieniać a tu jak zwykle lament !
Ogarnijcie się. Nie takie mózgi jak z całym szacunkiem Wy (myslę o trenerze) widzą braki ale układaja puzzle z tego co mają.
Rozpoczynamy od zera w tyłach, 3 punktów i tylko to sie liczy.
Jesli przelewa sie tutaj taaka fala krytyki pod adresem Bentaleba i Capou to w tym układzie co powiedzieć/napisać o o dwóch Panach "L" którzy tak pieknie grali w sparingach ?
Gra o stawke brutalnie weryfikuje to co miało miejsce w test meczach.
rycerz17
17 sierpnia 2014, 09:55
Jestem szczerze zawiedziony poziomem czysto piłkarskim. Tyle kopaniny, gry górą, na aferę, a nóż widelec się uda... Taktycznie i technicznie naprawdę fatalnie (jak na oczekiwania). Oczywiście było tempo (bez tego to nie dało by się dotrwać do końca meczu) i zwroty akcji z happy endem... Jednak czy są jakieś powody do zadowolenia poza 3 pktami? Bo ja jakoś ich nie dostrzegam. Słabi Spurs pokonali rzutem na taśmę jeszcze słabszy West Ham... Tyle zapamiętam z tego meczu - no poza debiutanckim trafieniem Diera ;-)
Łukasz
17 sierpnia 2014, 10:57
Mecz trzymał w napięciu. Dramaturgia pełną gębą! Moim zdaniem in +: Hugo i dwaj Erykowie. Rose powinien grać w LP, bo widać, że ma ciąg do ofensywy. Zdecydowanie in - : niewidoczny Lennon, niepewni Kaboul i Naughton (wkurzył mnie ostro!). Mimo skromnej wygranej kilkakrotnie byłem o krok od zawału (brawo Cappoue za przytomne wybicie z bramki). P.S. Niech kibic nauczy Eriksena rzutów wolnych, bo fan nawet ładnie strzelił :D
Kamilos
17 sierpnia 2014, 12:07
Kto by się przed startem spodziewał ,że MU tak łatwo przegra u siebie ,a u nas bohaterem będzie Dier. Co więcej wygraliśmy ,bo młody wiedział ,że musi się za wszelką cenę pokazać, bo zaraz wróci kilku obronców do gry(oby jak najprędzej zwazywszy na forme takich graczy jak Kaboul) i ambicjonalnie w koncowce biegał do przodu(Walkera czy Naughtona by tam nie było).Przypomniało trochę gola Staltierego sprzed paru lat.Wielkie brawa dla LLorisa (jak zawsze) i dla Kane za wspaniałą asystę i dobrą zmianę MP(zamiast Soldado).
Lamela az tak gownianie nie grał ,mial pare przeblyskow/rajdow np 1sza kartka dla collinsa ,gorzej bylo z Lennonem.
Swoją drogą brawa dla sędziego za konsekwentne decyzje...czerwo dla Naughtona ,a potem tylko żółta dla Collinsa(dobrze że druga).
Zwycięstwo cieszy szalenie zwlaszcza w takich okolicznosciach ,ale trzeba sie szybko ogarnąć ,bo niedługo mecze z Liverpoolem i Arsenalem, tak na takiego farta ciężko będzie liczyć
spurs88
17 sierpnia 2014, 13:32
Najważniejsze są 3 punkty :) W barwach Swansea świetnie zagrał Gylfi Sigurdsson gol i asysta.
spurs88
17 sierpnia 2014, 14:35
Jak już wspomniałeś Sigurdssona to powiem że na mnie też duże wrażenie zrobił Gomis. On taki troche Adebayorowaty. Z pozoru toporny ale dość zwinny co wczoraj udowodnił. Klepka z Gylfim potem efektowne przedarcie się w pole karne i mało brakło by oddał strzał. Nie wiem w której minucie on tam wszedł. Czy to było przed czy po 80 ale pobudził zespół. Z łatwością grali, tak frywolnie. Rok temu chyba nawet dziennikarzyny pisaly o naszym zainteresowaniu Gomisem
spurs88
17 sierpnia 2014, 14:56
Faktycznie Gomis z dobrej strony się pokazał, był dużo lepszy od Boniego.
trzaskal
17 sierpnia 2014, 15:07
Oglądając dziś LIV-SOU mam dobre przczucia co do nowego sezonu. Święci dziś w drugiej połowie bez swoich trzech ważnych piłkarzy dominowali LIV niesamowitym presingiem i odbiorem piłki. Widać, że zawodnicy mają świetnie dopracowane schematy i poruszają się bardzo inteligentnie bez piłki w swoich strefach. Nam tego bardzo brakuje. Cieszy mnie dobra forma Świętych bo to jest głównie zasługa Pochettino. Tak im wpoił swój system, że nawet zeszłoroczni rezerwowi na pamięć to znają. Oby nasz "materiał" okazał się plastyczny. I jeszcze jedno: Schneiderlin bije wszystkich naszych devPomocników na głowę nie licząc tego, że Holtby nie jest typowym devPomcnikiem.
trzaskal
17 sierpnia 2014, 15:10
Ade żartowniś: “Defensively we were very solid and we moved the ball well. Congratulations to Eric too – it’s a nice way to welcome him to the club.
trzaskal
17 sierpnia 2014, 15:26
To że Liverpool będzie miał pewne problemy na początku to było wiadome. Oby te problemy trwały chociaż do meczu z nami. Szkoda Southamptonu że nie wyrównali w końcówce za sprawą Longa który na pustą dosłownie bramkę z jakichś 4 metrów z główki strzelił obok słupka.
spurs88
17 sierpnia 2014, 16:53
No Long zwalił 1000 % szansę :P A patrząc na naszą prawą obronę, to myślę, że można by ściągnąć Micę Richardsa z City. Manchester ma na prawej obronie Zabalete i ściągniętego w letnim okienku Sagnię. Dobra oferta i będziemy mieli solidnego zawodnika na środek i prawą obronę.
spurs88
17 sierpnia 2014, 17:11
Ja jeszcze pamietam plotki że miałby do nas trafić. Chyba zimą to było. Nie trzeba nam dwóch Soldadów. Tylko że on chyba wtedy za jakieś 5 mln był do wyciągnięcia. Choć moge się mylić
Barometr
17 sierpnia 2014, 17:18
trzaskal - widziałem te wypowiedzi pomeczowe Ade i zdębiałem. Jeśli oni naprawdę uważają, że są tacy zajebiści defensywnie to ja nie mam słów
Wolff
17 sierpnia 2014, 17:43
Może mu się pomyliło z jakimś innym meczem, albo chciał powiedzieć, że Lloris jest jedynym pewnym punktem robiącym za defensywę. Cieszy wygrana w jakimkolwiek stylu ale myślę, że gdyby Noble wykorzystał jedenastkę to byśmy już się nie podnieśli.
Wolff
17 sierpnia 2014, 17:50
A macie jakieś statystyki na temat karnych w poprzednim sezonie? (tylko PL) Dwa pamiętam tylko, a mianowicie wybroniony Hugo z Fulham i ten kiks (nie wiem jak to nazwać) Puncheona.
kubaem
17 sierpnia 2014, 21:34
Wynik patrząc po przebiegu chyba każdy brałby w ciemno. Moim zdaniem już na początku powinniśmy wcisnąć gola, ale atak pozycyjny nie wychodził specjalnie. Zmiany naprawdę dobre, Kane dobrze czyta grę nie tylko jako najbardziej wysunięty zawodnik, pokazał to już w poprzednim sezonie. Capoue przypominał mi trochę starego dobrego Sandro, świetnie czyścił w środku. Ważne 3 punkty, bo z czołówki punkty straciły już MU i Everton.
Velitaliano
18 sierpnia 2014, 05:54
Cieszy taki początek, obawiałem się tego meczu, było sporo szczęścia ale jestem po wszystkim szczęśliwy
_jaroszy
18 sierpnia 2014, 07:49
Szczęśliwie w końcówce udało się wygrać to spotkanie. Dier niczym rasowy snajper wymanewrowal w polu karnym bramkarza WHU i to my cieszymy się z kompletu punktów :).
kamnovak
18 sierpnia 2014, 15:27
Analiza tego meczu na footnotes http://footnotes.bloog.pl/

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji