Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Czy Roman Pavlyuchenko zostanie naszym nowym Dimitarem Berbatovem? Porównanie sylwetek obu piłkarzy

13 września 2008 Anel Publicystyka
Po odejściu Dimitara Berbatova w ataku „Spurs” nie było żadnego napastnika, który gwarantowałby nam regularne zdobycze bramkowe. Nie udało się pozyskać Davida Villi, Samuela Eto’o, Diego Milito, czy Klaasa-Jana Huntelaara. Do ostatnich dni ważyło się przyjście do Tottenhamu Andreja Arshavina, jednak Tottenham pozyskał innego napastnika z Rosji – Romana Pavlyuchenkę. Rosjanin stał się tym samym naturalnym następcą znakomitego bułgarskiego napastnika, przez co oczekiwania od jego gry są naprawdę wysokie. Oto krótkie porównanie sylwetek obu snajperów.

Oboje wywodzą się z krajów, które od lat nie liczą się w walce o wyższe cele, jednak co kilka lat potrafią wydać na świat bardzo utalentowanych graczy. Rosjanin potrzebował jednak więcej czasu, by zadebiutować w reprezentacji, ponieważ w „Sbornej” zagrał pierwszy raz dopiero w wieku 23 lat. Natomiast Bułgar debiutował w swojej reprezentacji w wieku 18 lat. Do dnia dzisiejszego Pavlyuchenko strzelił dla swego kraju 10 bramek w 24 występach, natomiast Berbatov do siatki przeciwników trafiał 41 razy w 63 spotkaniach.

Pavlyuchenko oraz Berbatov są rówieśnikami, z tą różnicą, że Bułgar urodzony został w styczniu, a Rosjanin dopiero w grudniu. Oboje mają 188 cm. wzrostu i w swoich obecnych klubach występują z numerem „9”. Roman „odziedziczył” numer „9” właśnie po Dimitarze Berbatovie.

Berbatov z ojczyzny wyjechał w wieku 20 lat i zasilił szeregi niemieckiego Bayeru Leverkusen. Tymczasem Pavlyuchenko przez całą swoją dotychczasową karierę grał w swojej ojczyźnie. Liga rosyjska prezentuje podobny poziom, co liga niemiecka ( można nawet stwierdzić, że rosyjska jest lepsza, biorąc pod uwagę ostatnie osiągnięcia rosyjskich drużyn w europejskich pucharach ), więc porównanie dokonań strzeleckich obu piłkarzy będzie łatwym zadaniem. W ciągu 5 lat w Leverkusen Dimitar strzelił 69 bramek w 154 występach. Pavlyuchenko natomiast w swojej poprzedniej ekipie – Spartaku Moskwa w 147 występach zaliczył 77 trafień – również w okresie 5 lat. Ogólnie Rosjanin w rosyjskiej ekstraklasie strzelił 92 bramki w ciągu 9 lat. Natomiast Bułgar w swej karierze do momentu opuszczenia Leverkusen strzelił 94 bramki. Gołym okiem widać, że statystyki obu zawodników są bardzo przybliżone.

Berbatov został wybrany 4-krotnie najlepszym piłkarzem Bułgarii. Pavlyuchenko ani razu nie został uhonorowany takim tytułem. Jednakże Rosjanin dwukrotnie został Królem Strzelców rosyjskiej ekstraklasy ( w 2006 i 2007 roku ), natomiast Bułgar nigdy nie dzierżył korony dla najlepszego snajpera.

Berbatov przychodząc do nas kosztował Tottenham 10,99 mln. funtów. Po 2 latach gry otrzymaliśmy za niego 30,75 mln. funtów. Pavlyuchenko kosztował nas 14 mln. funtów. Miejmy nadzieję, że podobnie jak Bułgar szybko podbije serca kibiców i zafunduje nam nie mniej bramek, co Dimitar. Podobieństwa między piłkarzami niewątpliwie są widoczne, jednak Romana czeka bardzo ciężkie zadanie. W 2 lata strzelić 46 bramek dla takiego klubu jak Tottenham Hotspur, to nie lada wyczyn. Miejmy nadzieję, że Rosjanin podoła. COYS

Komentarze: 11

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Marcin
12 września 2008, 18:18
Berbatova kupiliśmy na jakiejś wyprzedaży w supermarkecie? :D Ja myślę, że Romanowi uda się zastąpić Dimitara, ale tak w 80% tego co pokazywał Bułgar.
faiTH
13 września 2008, 09:55
z tym zbliżonym poziomem niemieckiej do rosyjskiej ligi 5-7 lat temu to miałbym wątpliwości..
Marcin
13 września 2008, 11:05
Ja tam od początku byłem raczej sceptyczny co do transferu Romana.Nie dlatego, że niby nie zrobił na mnie wrażenia na Euro co się często przeciwnikom Pawljuczenki zarzuca.Ogladałem go w akcji wcześniej.W barwach Spartaka-w lidze(leci na Polsacie Sport) i chyba w LM.I w reprezentacji też.W tym w meczu z Anglią, kiedy stuknął 2 bramy.I nigdy mnie jakoś tak super nie zachwycił.O Dimim niby też mówiło się przed jego przyjściem na WHL, że marnuje mnóstwo setek, ale Bułgar miał tę przewagę nad Romanem, że jest o wiele lepiej wyszkolony.Potrafi dużo więcej(w domysle lepiej drybluje, podaje, rozgrywa).A Roman to typowy snajper.I co prawda umiejętności charakterystyczne dla Typowego Snajpera( tj. stwarzanie sobie sytuacji, odnajdowanie sie w nich, czytanie gry, przewidywanie i spryt) ma conajmniej wysokie to jednak sporo tych sytuacji które sobie z takim wdziękiem stwarza marnuje.I to jest to dlaczego mam wątpliwości.Bo nie jestem negatywnie nastawiony jak w przypadku Gilberto chocaiżby, tylko mam watpliwosci.No ale jesli Ramos zna sposób jak Romana odblokować to prosze bardzo.Z reszta teraz juz nic innego nie zostało jak wierzyc w Romana i wspierać go.
tuczi
13 września 2008, 11:05
To byla wyprzedaz garazowa Luka ;-). Wiadomo, ze ciezko bedzie go zastapic, ale jesli bramki Romana beda nam zapewnialy zwyciestwa to dla mnie nie musi walic hat trickow
tuczi
13 września 2008, 11:30
ja powiem, że również mam wieeeeelkie wątpliwości. Nie dlatego że marnował setki na Euro. Szczerze to ja go oprocz euro nigdy nie widziałem. I własnie dlatego. Ale w koncu 2 razy Krol Strzelcow w Lidze Rosyjskiej. Warunki fizyczne niezłe. Tak naprawde zupelnie nie wiem czego sie po nim spodziewac. Po Berbie wszyscy sie spodziewali ze bedzie walił bramki za bramką, bo niby byl takim egzekutorem w Niemczech ( tyle ze duzo marnował ). No ale co tu duzo mowic, u nas tez duzo marnował, ale jak miał swoj dzien ... Moze w Pavlyuchence tez drzemie cos wielkiego?
adipetre
13 września 2008, 13:41
wogole sie nie zgadzam z marcinem, bo roman nie jest typowym snajperem, bardzo lubi schodzic na skrzydla i ma przywoite umiejetnosci techniczne ( chociaz nie tak wielkie jak berba), poza tym romek chyba na korzyc rozi sie tym od berby, ze nie jest taki arogancki na boisku i czesto szuka pilki, potrafi powalczyc
radeon
14 września 2008, 15:06
zgadzam się z adipetre Roman często schodzi i nie jest to zawodnik typu Bent, tylko bardziej Keane, mogą się z Bentem dobrze uzupełniać. Ma charakter na boisku, nie wzrusza ramionami i faktycznie nie wydaje się być arogancki, czy samolubny w grze. Jak jestem sceptyczny do po eurowych zakupów tak on może się sprawdzić. W ogóle to będę kibicował każdemu Słowianinowi w Spurs, o Polakach nie wspominając ;)
radeon
14 września 2008, 21:08
Na kolejnego Polaka to my jeszcze długo sobie poczekamy xD Trochę mnie niepokoją te wszystkie doniesienia prasy o zaciągach do kieliszka Rosjanina, bo to bardzo odbija się na grze później.
aapa
15 września 2008, 07:50
A moze nie ma zacągów tylko działa pewien stereotyp: "ruski czyli musi pić". Patrząc np. po naszym kapitanie to kibic jest w stanie wszystko wybaczyć byle efekty były. Pamietacie Gazzę, ten też pił, ale za to jak grał.
Marek
15 września 2008, 08:16
Przede wszystkim chłopak musi dostac troche czasu od kibiców i od trenera. Dla niego to całkiem inna liga. Pamiętajmy o jednej ważnej sprawie.
Paw nie miał praktycznie przerwy. Liga w Rosjii gra innym systemem(praktycznie bez przerwy letniej) . W międzyczasie chłopak zaliczył ME. A tu będzie musiał grać bez przerwy az do maja.
W jedno wierzę. Chłopak bedzie walczył do upadłego. Na takiego mi wygląda.
Marcin
15 września 2008, 13:46
Aapa tu raczej o stereotyp nie idzie, bo Roman sam opowiadał o swoich alkoholowych wyczynach np jak w czasie wesela o mało nie spadł po pijaku z balkonu.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji