Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Deja Vu - kolejny remis na WHL

2 września 2012 gaizka Recenzja meczu
Kibice Spurs po drugim z rzędu meczu na White Hart Lane mają prawo znowu czuć się zawiedzeni. Mimo, że od czasu spotkania z West Bromwich Albion - za sprawą okienka transferowego - zmieniło się wiele, mecz w wielu aspektach był kalką spotkania z zeszłej soboty.
Znowu Tottenham rozpoczął z Adebayorem na ławce, po raz kolejny udowadniając nam dobitnie że Jermain Defoe mimo dobrych chęci sam nie jest w stanie unieść ciężaru gry jako samotny napastnik.
Początek meczu był niemałym zaskoczeniem dla widzów zarówno na stadionie jak i przed telewizorami/komputerami, gdyż to Norwich sprawiało wrażenie drużyny grającej o trzy punkty, mimo lania jakie otrzymali w pierwszej kolejce całkiem sprawnie wyglądali w obronie, raz po raz również atakując bramkę Brada Friedela, szczególnie groźnymi dośrodkowaniami.
W poczynaniach Tottenhamu widać było brak pomysłu na grę, najwidoczniej pomysł zastąpienia "generała" Modricia, dwoma defensywnymi "porucznikami" w osobach Sandro i Livermora sprawdzał się tylko na treningach. Graliśmy wolno i byliśmy bardzo przewidywalni, pomysły inicjowania akcji długimi piłkami przez Vertonghena również spalały na panewce.
Przerwa przyniosła od razu zmianę w personaliach naszej drużyny, Sandro został zastąpiony przez debiutanta Mousse Dembele, którego obecność na boisku przyniosła powiew świeżości. W grze Belga widać był jeszcze brak zrozumienia z kolegami z drużyny, ale przede wszystkim rzucała się w oczy jego kreatywność i dynamika, nasza gra za jego sprawą zaczęła "jakoś" wyglądać. Na nieco ponad pół godziny gry został wpuszczony Adebayor, zastępujący bezbarwnego Sigurdssona. Od tego momentu widzieliśmy przebłyski "starego dobrego Tottenhamu" - jednakże tylko przebłyski.
68 minuta przyniosła nam wspaniałą indywidualną akcję Dembele, który sprytnym dryblingiem uciekł obrońcy i strzałem z lewej nogi wyprowadził nas na prowadzenie. Pierwszym, który pośpieszył mu z gratulacjami był kolega z reprezentacji Jan Vertonghen. Podobnie jak przed tygodniem Andre Villas Boas postanowił na końcówkę spotkania wprowadzić pomocnika za napastnika, tym razem szansę gry dostał wracający po kontuzji Tom Huddlestone, który zastąpił Jermaina Defoe. 25- latek od razu przywitał się z trybunami piekielnie mocnym strzałem na bramkę, niestety równie chybionym co mocnym. W związku z tym, że Tottenham nie mógł/nie chciał strzelić drugiej bramki, do pracy wzięli się zawodnicy Norwich, którzy raz po raz starali się długimi piłkami spowodować zamieszanie pod naszą bramką...udała im się ta sztuka w 86 minucie, po kilku pojedynkach główkowych w naszym polu karnym piłka trafiła pod nogi Snodgrassa, który bez zastanowienia precyzyjnym strzałem umieścił ją w bramce Brada Friedela.
W końcówce meczu bardzo kontrowersyjną czerwoną kartkę zobaczył jeszcze Tom Huddlestone, który wślizgiem walczył o piłkę w środku pola. Kolejny mecz zakończył się remisem 1-1. Pozostaje nam czekać na pierwsze zwycięstwo do następnego spotkania.

Tottenham Hotspur (4-2-3-1): Friedel, Walker, Vertonghen, Gallas, Assou-Ekotto, Sandro, Livermore, Lennon, Bale, Sigurdsson, Defoe Subs: Cudicini, Naughton, Caulker, Huddlestone, Dembele, Townsend, Adebayor

Norwich City (4-4-2): Ruddy, R. Martin, Bassong, Barnett, Garrido; Snodgrass, Howson, Johnson, Pilkington; Jackson, Holt

bramki: Dembele 69 - Snodgrass 85

Komentarze: 193

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Boyd
4 września 2012, 08:54
Emilian nie jestem jeszcze właścicielem klubu, ale to już kwestia czasu, zacznę od obniżki cen biletów i wywalenia AVB, a o chleb Leviego się nie martw-gościu robi całkiem niezła kasę na Lane (i to był mój point-jego interes ponad klubowym, comprende?) Rozumiem , że jakbyś miał szmal kupiłbyś 5 koszulek, mi wystarczy jedna, bo nie jestem snobem :P. aapa tak zależy mi na pucharach i nie mów mi że kasa w tym nie pomaga, bo to oderwane od rzeczywistości.
rycerz17
4 września 2012, 09:28
drużyny w których zachodzi zbyt wiele zmian w trakcie jednego okienka zazwyczaj mają kiepski start sezonu więc dla mnie te wyniki nie są żadnym zaskoczeniem... mam nadzieje że zarząd rozumie iż ten projekt wymaga czasu, zaufania i cierpliwości - w tym sezonie powinno być top 6 ligi a za rok walka nawet o 2-3 miejsce... potencjał tej drużyny jest przecież ogromny! teraz wypracujmy nowy styl i zgrajmy drużynę a za rok bedziemy na równi z czołowymi drużynami z Anglii...
Gan1982
4 września 2012, 10:45
O ile za rok nadal będą u nas chcieli grać Bale, Walker, Benny itp. Nie zapominajmy że piłkarze też oczekują sukcesów ( vide modric ). Jeśli my im tego nie zapewnimy ( a na to wygląda ) to będą chcieli odejść, i znowu będziemy musieli zmieniać szkielet drużyny. I tak w kółko...
varba
4 września 2012, 11:22
Deschamps powiedział że Llorisowi nie spodobała się wypowiedź naszego managera, że numerem jeden będzie Brad Friedel a on będzie musiał sobie wywalczyć miejsce w pierwszej jedenastce. No prosze nie zagrał jednego meczu a juz gwiazdoży
Martinello00
4 września 2012, 11:38
No wiesz, jak dostał zapewnienie przed transferem do nas, że będzie na pewno grał, bo Brad jest stary, chory i słaby, a tu okazuje się, że broni lepiej, niż Hugo kiedykolwiek, to może być rozczarowany :)
aapa
4 września 2012, 11:50
Boyd, obawiam się, że twoje postulaty kompletnie nie nadają się na dzisiejsze czasy. No i trochę komuna zaleciało: zabrać Levyemu (tak naprawdę Lewisowi, bo Levy jest tylko pracownikiem), bo na pewno ma i oddać kibicom w biletach. A co my WHU jesteśmy, że bilety na gruponie trzeba zbywać?
varba
4 września 2012, 12:28
Dla mnie to jest śmieszne, bo raczej było oczywiste że ten sezon spędzi na aklimatyzacji. Jak Lloris jest taki głupi żeby tego nie przewidzieć to nie wiem czy w ogóle powinien dla nas grać. Jakby AVB go wpuścił od razu to zrobiłby mu krzywdę, stało by się z nim to samo co z De Gea. Podpisał 5 letni kontrakt a Friedelowi kończy się z tym sezonem i jest raczej oczywiste że go zastąpi. Ale jemu chyba wydawało się że jak przyjdzie do takiego Tottenhamu to wszyscy będą błagać żeby grał, będzie puszczał klopsy a my będziemy wdzięczni że taka osobistość zachwyciła nasze skromne progi.
Martinello00
4 września 2012, 12:37
varba Trudno powiedzieć jak było, nie znamy szczegółów negocjacji. Nie wiemy, jakie były ustalenia poprzedzające podpisanie kontraktu. Być może Lloris naprawdę był szykowany na szybkie wejście do bramki i dostał takie zapewnienie, ale po ostatnim występie Brada, byłoby to bardzo ryzykowne dla Balasa,więc przestał się już przejmować tym, co myśli Francuz. Teraz musi dbać o swój tyłek, bo grunt pali mu się pod stopami. Tottenham został wygwizdany na White Hart Lane, niebywałe. Niewykluczone też, że Balas czeka na bardziej sprzyjające okoliczności i wykorzysta pierwsze potknięcie Friedela, żeby postawić na Llorisa. No ale to wszystko wróżenie z fusów, zobaczymy jak będzie
varba
4 września 2012, 13:07
Od kogo dostał od Levy!? Bo chyba z AVB nie negocjował!? Skład ustala trener. Jeżeli Lloris uwierzył w to że z biegu wskoczy do bramki, to chyba zbyt dobrze o nim nie świadczy. AVB ma tyle problemów na innych pozycjach że chyba ostatnią rzeczą którą teraz potrzebuje jest zmiana bramkarza, zwłaszcza takiego który wnosi spokój do drużyny. Lloris powinien jako pierwszy to zrozumieć i na sercu powinno mu leżeć dobro drużyny a nie własna kariera. Sądzę że zadebiutuje 20 września w meczu z Lazio i wtedy będzie miał szansę udowodnić że rozumie się z obrońcami.
Martinello00
4 września 2012, 13:20
A choćby i od prezia. Uważasz, że niemożliwa jest sytuacja, w której Levy chcąc przeciągnąć Llorisa na naszą stronę mówi mu, jak bardzo Balas na niego liczy, ba, jak wszyscy kibice na niego liczą? :) Gdyby Llorisowi zależało na dobrze klubu, to zostałby w Lyonie. Chłopak chciał właśnie w trosce o rozwój własnej kariery przenieść się do Anglii i dlatego jest dzisiaj w Tottenhamie.
aapa
4 września 2012, 13:33
Marinello, skąd ten "Balas"?
Martinello00
4 września 2012, 13:44
aapa Bo tak na niego mówiłem w zeszłym sezonie kiedy śmiałem się kumpla, który kibicuje Chelsea. Zresztą on sam podchwycił to przezwisko twierdząc, że jest bardzo adekwatne do tego, co pokazuje jego drużyna. Dzisiaj kumpel śmieje się ze mnie, a ja doszedłem do wniosku, że nie ma co tego zmieniać, dopóki gramy jedną wielką kupę :)
varba
4 września 2012, 13:47
A na Caulkera Boas nie liczy, na Dembele i Adebayora też nie!? Skoro oni usiedli na ławce to co Lloris nie może. Oczywiście że na niego liczymy, ale wszystko w swoim czasie. Sandro 6 miesięcy czekał aż zacznie grać, bo potrzebował czas na aklimatyzację. To samo jest z Llorisem. Jego pozycja jest specyficzna i nie można go tak wrzucić bo nas zjedzą przy rzutach rożnych i stałych fragmentach. Co on Premier League nie ogląda, powinien wiedzieć takie rzeczy. Wybacz Martinello ale broniąc go robisz z niego jeszcze większego idiotę.
Martinello00
4 września 2012, 13:53
varba Ja nikogo nie bronię! Też jestem za tym i chyba każdy zdrowy przy zmysłach kibic Tottenhamu jest za tym, żeby bronił Friedel. Ja tylko próbuję Ci wytłumaczyć, że to co dla Ciebie czy dla mnie jest oczywiste (Brad w bramce Spurs) dla takiego Llorisa takowe być nie musi. Co w sumie świadczy o nim nie tyle że jest głupi, tylko ambitny. A to pożądana cecha
olivier
4 września 2012, 15:16
Czerwona kartka dla huddlestone Odwołana - oficjalna strona klubu.
RAFO THFC
4 września 2012, 18:44
http://anglia.goal.pl/index.php?dzial=aktualnosci&artykul=230834
- tzn - że zawodnika bez klubu można nabyć po okienku, a zaciąg z Rosji można zrobić do 6 IX ?? No to dawać Dżagojewa na środek pomocy..
RAFO THFC
4 września 2012, 18:48
Z INNEJ BECZKI - KTOŚ WYBIERA SIĘ NA MECZ DO MARIBOR-U? 25 X?
spurs3
4 września 2012, 18:50
Ad Mariboru wysłałem maile do klubu z Mariboru i jest opcja wyjazdu, 4-5 osob, moze być problem z biletami bo stadion ma 12 tys. tylko
RAFO THFC
4 września 2012, 19:13
szkoda - jakby jednak się dało daj znać - ja jestem chętny...

a to zdjęcia z plaży w Słowenii - 80 km od Mariboru - mają tam szacunek dla JD------------------------------------------------------------------

http://www.stolliclothing.co.uk/productinfo.php?pid=1401
trzaskal
4 września 2012, 19:24
http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/sport/football/4516589/Tottenham-are-a-bag-of-nerves-admits-Andre-Villas-Boas.html

Verba: zaciąg bez kontraktu robisz kiedy chcesz a do 6.09 mogą tylko ruscy kupować.
RAFO THFC
4 września 2012, 20:07
http://www.caughtoffside.com/2012/09/04/zenit-st-petersburg-now-chasing-tottenham-target-joao-moutinho/

a ruskie nie śpią
Emilian
4 września 2012, 20:13
Nawet w przyszłości City czy PSG zawsze będą postrzegani jako "Szejkowie", a Ruscy jako "GAZiki"... niech sobie nawet wygrają LM... żenująca polityka rozpieprzająca ten sport. Finansowe fair play od zaraz! Platini zrób coś z tym, a nie tylko gadasz!
aapa
4 września 2012, 20:59
Niestety może to rozwalać kluby czy drużyny, ale widać Fifa i Uefa na tym żerują (choćby tak, że Gazprom jest sponsorem Ligi Mistrzów). Fair Play może sobie stosować Arsenal czy Spurs, ale są "równiejsi" w tym zamieszaniu. W najgorszym wypadku da się komuś w łapę, co wyjdzie po sprawie za 10 lat i wszyscy będą happy. Powiem szczerze, że z Moutinho nie byliśmy nawet brani pod uwagę. To było trochę takie mydlenie oczu jak z Aguero, na którego ponoć składaliśmy ofertę. Niestety, albo stety, pisana nam rola wyciągania piłkarzy ze słabszych klubów angielskich lub przyszłych gwiazd, które oddamy z czasem do MU czy Realu. Można oczywiście udawać, że sami tym Realem jesteśmy, ale to się raczej skończy czymś w stylu The Gers.
trzaskal
4 września 2012, 21:20
Motto Tottenhamu to łacińska sentencja Audere est facere (ang. To Dare Is To Do), czyli Odwaga jest czynem lub w wolniejszym tłumaczeniu - Ośmielić się znaczy uczynić. Jest szansa, że mimo wielu perturbacji w tym sezonie - to motto klubowe wreszcie się "Kogutom" ziści.

Może panowie właśnie o tym zapomnieliśmy. Marcin miał już raz rację.....mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej!
Emilian
4 września 2012, 22:09
Ale oczywiście, że ja się pod tym podpisuję. I będę tego bronił jak Zawiszy :)
Najpiękniejsze jest to, że w futbolu zawsze wychodzi 11 na 11. Miejmy nadzieję, że to się nie zmieni :)
trzaskal
7 września 2012, 14:35
Bardzo ciekawe spostrzeżenia:
http://www.givemefootball.com/premier-league/bonkers-tottenham-continue-to-fascinate?state=a740cfe3c5e6402083d9a7c93c346ca7
Pedronani
7 września 2012, 16:42
Jak dołączyć do FC??? po ile składki itp.
Emilian
7 września 2012, 17:02
@trzaskal. Zarówno u nas jak i na Wyspie zwalniają Cię i zarazem robią mistrzem po 2 kolejkach :) No dobra... 3
RAFO THFC
9 września 2012, 10:19
Emilian - może i nie - ale zegar tyka... do meczu z MU - jeśli nie wygramy żadnego z przyszłych 3 meczy... (a to co pokazujemy w grze - zwiastuje może 1 pkt) United nas rozniesie 29.09 - to w październiku możemy mieć nowego trenera... "Harry come-back";-) jestem za - w takim przypadku.
tuczi
9 września 2012, 10:42
Panowie nie mamy wyjścia, musimy go wspierać jako kibice, bo media już i tak wystarczająco go dojeżdzają. Przeżyliśmy z tym klubem chyba wszystko (przynajmniej co poniektórzy...), więcej upadków niż wzlotów, więc i to przeżyjemy. Jeśli AVB się nie uda, to niech chociaż będzie jasne, że dostał od nas kibiców prawdziwą, uczciwą szansę...

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji