Po 90 minutach pełnych emocji, Tottenham zapewnił sobie awans do kolejnej rudny Ligi Europy. Świetna postawa Adebayora i Eriksena dała upragnione zwycięstwo piłkarzom z północnego Londynu.
Od początku przewagę mieli gospodarze, jednak nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe. Najgroźniejszy w pierwszej połowie okazał się rzut wolny wykonany przez Eriksena. Dobrze w tej sytuacji zachował się bramkarz Dnipro Boyko.
Na początku drugiej połowy, bramkę głową dla Dnipro zdobył Zozulia. Jak później się okazało bramka padła ze spalonego. Spóźniony jakieś 1.5 metra sędzia liniowy, nie był w stanie dobrze ocenić tej sytuacji.
Bramka dla Dnipro ekstremalnie utrudniła zadanie piłkarzom Tottenhamu. Teraz do awansu potrzebowali już 3 goli. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat. W 55 minucie z rzutu wolnego wyrównał Eriksen.
Chwilę później po zatargu z Vertonghenem, czerwoną kartkę zobaczył strzelec bramki dla Dnipro Roman Zozulia. Vertonghen trącił barkiem napastnika Dnipro, a ten odpowiedział głową na zaczepki Belga.
Strata zawodnika przez Dnipro dodała skrzydeł piłkarzom Kogutów. Trzy minuty później Tottenham prowadził już 2-1. Dośrodkowanie Eriskena znakomicie wykorzystał Adebayor.
Chwilę później Togijczyk podwoił swoją zdobycz bramkową. Długa piłkę od Fryersa precyzyjnie zgasił klatką piersiową, przygotowując ją sobie do uderzenia. Potem tylko trącił piłkę stopą, tak by ta wyminęła wychodzącego z bramki Boyko.
Dnipro pomimo osłabienia kilkakrotnie zagroziło bramce Llorisa. Na szczęście świetnie spisywał się francuski bramkarz, który nie dał się pokonać przed końcowym gwizdkiem.
Tottenham czeka w kolejnej rundzie znacznie trudniejsze zadanie, bo zmierzą się z finalistą poprzednich rozgrywek SL Benfica
Spurs: Lloris, Naughton, Dawson, Vertonghen, Fryers, Townsend (Lennon 85), Dembele, Sandro (Bentaleb 76), Eriksen, Soldado (Kane 88), Adebayor.
Dnipro: Boyko, Strinic, Cheberyachko, Mazuch, Fedetskiy (Kulakov 84), Rotan, Kankava (Seleznyov 69), Konoplyanka, Giuliano, Matheus, Zozulia.
Bramki: Spurs – Eriksen 56, Adebayor 65, 69; Dnipro – Zozulya 48.
Żółte kartki: Spurs – Sandro, Vertonghen, Dawson; Dnipro – Rotan, Kulakov.
Czerwon kartki: Dnipro – Zozulia.
Dramaturgia w Lidze Europy. Tottenham awansuje do kolejnej rundy
11 marca 2014
Recenzja meczu
Komentarze: 33
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
11 na 11 nasza gra wyglądała tragicznie.
Choć faktem jest że honoru wyspiarzy został przez nas obroniony.
Druga bramka Ade - PALCE LIZAĆ !
Co robili piłkarze Dnipro przez całą pierwszą połowę?? Przewracali przy każdej możliwej sposobności lub nawet bez niej , "szukali" naszych łokci i się przewracali ,kilkukrotnie w tym też oczywiście ten Zouzula, który też dodatkowo raz chwycił ręke Janka pod pachę i trzymał(i oczywiście zarobił wolnego dla Dnipro..) Wyglądało tak jakby mieli jasne zalecenie od Ramosa na ten mecz. Więc w końcu Janek zrobił im to samo. Gdyby nie ich zachowanie to bym przyznał rację Ginoli , a tak (zważywszy jeszcze że Zouzula strzelił z widocznego spalonego) to w ogóle mi ich nie szkoda( dobrze mu tak wręcz).
Co do samego meczu ,to źle o nas swiadczy ta końcówka(grając w przewadze liczebnej) ,gdzie musieliśmy do końca obawiać się czy Konoplianka nie strzeli.
Jak Sherwood przejmował drużynę to Soldado mimo że też nie strzelał goli ,to coś robił na boisku ,asystował ,wypuszczał kolegów prostopadłymi piłkami na wolne pole ,a teraz nic, coraz gorzej , coraz ciemniej widzę tę jego przygodę u nas.
gol ze spalonego to było tak dodatkowo, że niby los/karma nam oddała (półżartem)