Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Eidur Gudjohnsen wypożyczony do Tottenhamu

28 stycznia 2010 Barometr Spurs News
Tottenham wypożyczył do końca sezonu napastnika AS Monaco Eidura Gudjohnsena.

Zanim byłym zawodnikiem Boltonu, Chelsea czy Barcelony zainteresowała się nasza drużyna - Islandczyk był bliski przejścia do West Ham United. Gudjohnsen przeszedł już nawet testy medyczne w klubie z Upton Park. Nic więc dziwnego, że popularne "Młoty" były mocno niezadowolone, gdy do walki o sprowadzenie napastnika włączył się nagle Tottenham.

Harry Redknapp powiedział, że Islandczykowi zaoferowano identyczne warunki umowy, jakie wcześniej przedstawili mu włodarze West Hamu. Tylko od decyzji Gudjohnsena zależało, który klub wybierze. Teraz już wiadomo, że napastnik zdecydował się na przeprowadzkę na White Hart Lane.

31-letni Eidur Gudjohnsen ma za sobą 237 występów ligowych w angielskiej ekstraklasie. Łącznie w rozgrywkach Premier League strzelił od 1998 roku - 72 bramki. W 2006 roku Islandczyk przeniósł się na Camp Nou. W 72 meczach w barwach Barcelony strzelił 10 bramek. Często pomijany w pierwszym składzie "Blaugrany" piłkarz przeniósł się ostatnio do AS Monaco. W zespole Ligue 1 nie imponował jednak formą. W 9 spotkaniach francuskiej ekstraklasy nie zdobył żadnego gola.

Eidur Gudjohnsen wielokrotnie występował też w reprezentacji Islandii. Był nawet kapitanem swojej drużyny narodowej. Do tej pory w 61 meczach strzelił dla Islandii 24 bramki.

Komentarze: 72

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

radeon
28 stycznia 2010, 22:12
czyli mam karne strzelać do pustej bramki ;)?
halabala
28 stycznia 2010, 22:20
Dla fanow drwali: http://www.youtube.com/watch?v=mL7n5mEmXJo

dla fanow fikołów - www.youporn.com

Pawel, dla Twoich treningow to az sie boje szukac :)
MARCUS
28 stycznia 2010, 22:33
Nie używaj określenia 'karne" bo ci statystka kompletnie zwariuje. Wyluzuj, zrelaksuj, a jak się boisz o żyrandol to 'kalosza" załóż ;)
aapa
28 stycznia 2010, 23:11
To ja jeszcze o statystykach: w dzień na Księżycu jest ponad 100 stopni C, w nocy ze 150 na minusie. Średnia nie jest taka zła, dałoby się żyć w każdym razie.
varba
28 stycznia 2010, 23:13
Nie wiem czy niektórzy doczytali że to tylko wypożyczenie, bo gorączkują się jakbyś zapłacili grube pieniądze. Ja szczególnie nie byłem za tym transferem, ale to loan deal więc będę miał szansę się przekonać czy to dobry transfer czy nie. Jeśli się sprawdzi super, jeśli nie trudno. Wystarczy że wywrze presje na naszych napastników i zmobilizuję ich do lepszej gry, dla mnie to będzie już wiele. Myślę że naszym zawodnikom strach przed utratą miejsca w składzie dobrze zrobi!
Nylon
29 stycznia 2010, 06:43
zycze szczescia :)
Marek
29 stycznia 2010, 09:01
Kurczę a może by tak poczekac do końca sezonu i wtedy ocenić czy sie sprawdził czy nie. Czarodziejskie kule macie czy co....
Racja Varba nie ma sie denerwowac bo to w końcu tylko wypożyczenie. Pawluczenko nie chce dla nas grac więc niech odejdzie. Potrzebny nam ktoś na jego miejsce. Z RVN nie wyszło to próbujemy z EG. Wyboru specjalnego nie ma. Na rynku transferowym zastój. Kasa misiu kasa. Większośc klubów w długach a z reguły zima dochodzi do małej ilości transferów bo ceny za wysokie. Jak już pisałem rok temu: zima kupuja tylko decperaci. Rok i dwa lata temu my (czyli ci co w strefie spadkowej)bylismy desperatami (szczególnie rok temu) i dlatego były transfery (na szczęście Levy miał kasę). Poza nami Tylko Arsenal zaszalał(arshavin) a to tylko dlatego że sezon w Rosji inaczej biegnie. Poza tym cisza. Zimą cięzko coś kupić to mało kto chce sprzedawać w trakcie sezonu. W tym nałozył się na to kryzys finansów w klubach. I nawet jeśli ktoś chce się kogos pozbyć to nie ma chętnych. Jakoś nie ustawiają się kolejki po Bentley'a czy Babela. Będzie super jak ktoś wezmie Pawluczenkę. Pozostają tylko wypożyczenia i "mega-transfery" typu Campbelll do Ar....
A co EG. Facet doswiadczony, ograny w Anglii (odpada problem aklimatyzacji do PL),wiele w zyciu wygrał i co najważniejsze to myślący na boisku gość. Niepowodzenie w Monaco jeszcze o niczym nie świadczy. Pożyjemy zobaczymy. Wierze ze się przyda . Na pewno bardziej niż wiecznie płaczący Pawliuczenko
TataPsychopata
29 stycznia 2010, 09:52
Jestem za tym zeby klub sprzedal Romana ale tylko dlatego ze u nas sie marnuje jego talent.Nie oszukujmy sie ostatni wystep pewnie nie wiele zmienil,chociaz chcialbym zeby Harry zmadrzal.Wiecznie placzacy?Defoe mowil ze jest wiecznie usmiechniety.Nie wiem Marku komu wierzyc tobie czy Defoe:D Masz jakas znajoma Jadzie sprzataczke na emigracji w Londynie co robi na WHL ?;) Jak tak to powiedz zeby nie puszczala plotek.
TataPsychopata
29 stycznia 2010, 09:59
Transfer Eidura to tez dobry chwyt marketingowy.'Jego rodzina należy do ok. 10% populacji Islandczyków, którzy używają nazwiska rodowego, przechodzącego na dzieci, jak w innych krajach europejskich, a nie nazwiska patronimicznego'.300 000 x 10%= 30 000 nowych islandzkich fanow drwali,gotowych zabic za swojego idola:)
Marek
29 stycznia 2010, 10:03
Sprzątaczki nie znam ale gość od koszenia trawy podrzuca mi gazet angielskie (myśli że nie ma mamy tu netu w Polsce- on starej daty jest). W angielskiej prasie czytam: "HR zmarnuje moją szansę gry na MŚ...." ," Gdyby istniał święty mikołaj to poprosiłbym go o nowy kontrakt w innym klubie" itd itd...Tez chciałbym żebym zmądrzał ale nie HR tylko Roman. Niech wreszcie dorośnie i przestanie "popłakiwać " dziennikarzom że nie gra tylko wezmie sie do roboty. Wkurza mnie że gość ma taki talent i gdyby mu się chciało to byłby naszym najlepszym napastnikiem Ale do tego trzeba jaj. Niech wzorem dla niego będzie Bale. Nie grał, nie grał ale harował na terningach i sie doczekał.
P.S. Defoe ma rację Tak poza tym RP to sympatyczny i uśmiechnięty gość.
TataPsychopata
29 stycznia 2010, 10:22
No ok.Harry mowi ze RP jest zdolny ale leniwy a Roman mowi ze ciezko pracuje na treningach i zasluguje na gre.Nasz wybor komu wierzyc.Tylko po 25 minutach z Leeds jest 0-1 dla Romana.Mnie to tylko utwierdzilo w przekonaniu ze Redknapp popelnil blad.
Dla mnie to jest charakter jak ktos zamiast siedziec cicho i udawac ze deszcz pada jak mu sie pluje w twarz(za mocne slowa ale nie mam pomyslu),mowi jak to wyglada z jego perspektywy.Gdyby cie szef w pracy niesprawiedliwie traktowal,powiedzialbys mu to a on dalej swoje to zacisnalbys zeby i dawal sie robic do konca zycia?:) To ciekawe podejscie masz.
Marek
29 stycznia 2010, 11:54
Jak zawodnicy będą decydować kto ma grać a kto nie -to będzie koniec futbolu. Szef może być tylko jeden. I nie może nim być piłkarz.
Jeśli nie podoba mi się szef i jego decyzje to nie biegnę jak dziecko do mamusi (do prasy, do wujka, księdza)tylko zmieniam prace i tyle. Na razie nie mamy niewolnictwa i pracy "do końca życia"u jednego szefa .
gaizka
29 stycznia 2010, 11:59
Tylko że wymówki może mieć każdy, na szczęście nie każdy z nimi leci do prasy bo inaczej tak by wyglądał tygodniowy przegląd prasy:
O'Hara - byłem kluczowym zawodnikiem w Portsmouth, jestem w rytmie meczowym, a Harry mnie nie docenia.
GIO - na treningach wkręcam Huttona i Dawsona w ziemię, a HR woli postawić na innych.
Alwick - HR powinien dać mi szansę, szczególnie gdy Gomes jest poturbowany, tymczasem nie mam od niego wsparcia...
no i takich notek byłoby w nieskończoność, ale na szczęście niektórzy mają zasadę: "najpierw wymagaj od siebie", ten cały Roman mógł się uczyć języka, w zeszłym sezonie nie miał rywalizacji w ataku, a mimo to wszystko spartolił...niech teraz płacze, my za nim nie będziemy!!!
aapa
29 stycznia 2010, 12:23
Tata, czy Ty zrozumiałeś, że przez to że Iceman należy do mniejszości stosującej nazwisko rodowe, to mamy mieć z tego tytułu jakieś profity? A to wyliczenie to co miło być niby, że 30 000 Islandczyków nazywa się Gudionsen i z miejsca zakupi koszulki w Spurs Shopie? Myśl ludzka krąży jednak nieodgadnionymi drogami więc proszę doprecyzuj co miałeś na myśli czyniąc owo działanie i czego ono dowodzi, bo ja nie ogarniam.
Barometr
29 stycznia 2010, 12:36
No właśnie Marek - zmieniasz pracę, jak Ci się szef nie podoba. I dokładnie to samo chce zrobić Roman, tylko ten jego szef nie chce go puścić, bo żąda olbrzymiej kasy. W tym momencie Roman nie ma specjalnie innego wyjścia, jak mówić, że chce odejść - licząc na to, że ten szef trochę albo spuści z ceny, albo go zacznie doceniać i wykorzystywać w pracy. A tak a propos - to ja chyba wolę, żeby Roman wypłakiwał się w mediach, a potem strzelał bramki, jak dostanie szansę, niż z frustracji prawie bił innego zawodnika, bo go śmiał szef nie wystawić w pierwszym składzie (Keano w meczu z Fulham). Bo wtedy cierpi cała drużyna, gdy sędzia wykopie takiego frustrata z boiska. Poza tym jeśli Roman to płaczek to co można powiedzieć o szefie, który z jednej strony mówi - nikogo nie chcę sprowadzać do roboty, mam 4 fantastycznych pracowników, jeden z nich pokazał swoją wartość i dostanie więcej szans, a następnie sprowadza na to miejsce robocze 5 pracownika z zasłużonej emerytury. Mi przychodzi na myśl kilka określeń. Kłamca i manipulator byłyby chyba najbardziej odpowiednie.
Marek
29 stycznia 2010, 12:43
Dobrze napisał Gaizka. Jak by tak wszyscy z ławy biegali do prasy....
Ponadto nie bardzo wiem jak oceniać postępowanie HR bo nie wiem co robi na treningach Roman. Jeśli ma takie podejście do nich jak do nauki języka to dziękuje bardzo.
Barometr
29 stycznia 2010, 12:46
Ale jakie ma podejście do nauki języka, bo ja nie mam takich informacji. Prosiłbym o komentarz jakiegoś nauczyciela Romana dla prasy, chyba, że Marek masz znajomą sprzątaczkę w domu Rosjanina.
Marek
29 stycznia 2010, 12:53
Pewnie w ogóle nie ma podejścia bo jak czytałem na Spursmanii to jego angielski jest słaby (Defoe tako rzecze). Ale zostawmy już ten język. Nie chce się gadać po angielsku to nie. Jego sprawa.
halabala
29 stycznia 2010, 14:15
Komentarze ze Roman mowi bardzo slabo po angielsku pojawialy sie kilkukrotnie, a wychodzily od kolegow z zespolu. Kontrowersyjna teza, ale Roman - gwiazda z kraju bloku wschodniego, ma wszelkie predyspozycje do tego, zeby byc leniem na treningach :) Niestety, nasza czesc Europy ma to we krwi, podobnie jak niechec/lenistwo do uczenia sie jezykow - wystarczy popatrzec na - zachowujac wszelkie proporcje - kariery naszych kopaczy, wyjezdzajacych za granice w glorii gwiazd krajowego podworka. Roman to oczywiscie inna kategoria, umiejetnosci ma duze, ale - tu w pelni popieram Marka, nie ma serca do gry. Ok, ladnie pokazal sie w meczu z Leeds, strzelil efektownego gola, troche pobiegal. Ale bynajmniej nie mam krotkiej pamieci i doskonale pamietam mecze, wiele meczow, w ktorych Roman byl kompletnie bezproduktywny, zachowywal sie jak udzielny ksiaze nie parajacy sie bieganiem za pilka, bo przeciez od tego sa inni. Chlopak to utalentowany, ale troche jak Bent - raczej na slabsza druzyne, gdzie bedzie gwiazda i pierwszym napastnikiem, anizeli do mocnego zespolu, gdzie bedzie musial walczyc do upadlego i nie bedzie swieta krowa.
halabala
29 stycznia 2010, 14:16
A swoja droga, jakim trzeba byc leniem/beztalenciem, zeby przez tak dlugi czas, mieszkajac w obcym kraju, nie nauczyc sie chociazby na w miare przyzwoitym poziomie tak prostego jezyka, jak angielski...
koko
29 stycznia 2010, 14:28
Ale z drugiej strony Tevez to świetny dowód na to,że język jednak nie jest obowiązkowy (a jest w Anglii nawet dłużej)
jasiowaty
29 stycznia 2010, 14:41
Ja pamiętam na MŚ 2006, kiedy to Świerczewski, który grał wiele lat we Francji, mówił nazwisko Thierriego H. tak, jak się pisze xD
halabala
29 stycznia 2010, 16:02
Hehe, Tevez to oddzielna bajka, bo ten chlopak ma wypisany na twarzy fakt, ze jego zyciorys jest prosty jak robota, ktora wykonuje - urodzil sie i tyle :)
TataPsychopata
29 stycznia 2010, 16:10
aapa chyba fantazja cie ponosi.Tam jest zimno,nikt nie kupi zadnej koszulki dlatego mam pomysl:wielkie,lsniace topory z wygrawerowanym kogutem,25f za sztuke.Cieple,biale futro z herbem klubowym,50 f + mozliwa opcja z twoim nazwiskiem na plecach,10f drozej;) Ciekawe czy ktos od nas z marketingu ma juz takie swieze pomysly.
aapa
29 stycznia 2010, 16:18
a może Roman tylko z Andriuszą w duecie potrafi? Może gdyby mu jakiegoś Serba do współpracy, albo chociaż pewnego Bułgara? Rozumiem, że Rosjanin może być lekko osamotniony na WHL, ale w przeciwieństwie do rzeczonego Bułgara los drużyny nie jest w Romka rękach czy nogach. Owszem czasem się przyda, ale nie odstaje umiejętnościami jakoś bardzo ponad stan. Jest- ok, nie będzie go- też się nic nie stanie.
TataPsychopata
29 stycznia 2010, 16:51
W pewnych momentach sezonu nasi napastnicy mieli POD RZAD takie wystepy ze pies z kulawa noga lepiej by to zagral.Juniora bym za nich wpuscil a Harry przeciez mial 4 rownorzednego zawodnika.A Harry wpuscil Romana dopiero jak sie zaczelo okienko transferowe,brawo:)
TataPsychopata
29 stycznia 2010, 16:53
Dobra koncze temat Romana,wszystkiego dobrego mu zycze mam nadzieje w wymarzonym dla niego klubie.
TataPsychopata
29 stycznia 2010, 17:10
http://www.ciacha.net/ciacha/1,81835,5880942,Antyciacho_dnia__marudny_Roman_Pawliuczenko.html

Znalazlem ten artykul przez przypadek w google i jestem praktycznie przekonany ze zostal napisany przez halabale & Marka:)
TataPsychopata
29 stycznia 2010, 17:11
aapa pewnie sprawdzal pisownie i stylistyke:)
aapa
30 stycznia 2010, 20:51
Ty Tata nie bądź taki Haidegger. Dalej nie kumam o co Ci chodziło z zagraniem marketingowym i mniejszością nazwiskową na Islandii?.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji