Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Fatalna porażka na oczach Europy

11 marca 2016 Wduwek Spurs News
Tottenham Hotspur przegrał w bardzo słabym stylu wyjazdowy mecz z Borussią Dortmund 0:3. Wynik ten oznacza niemal pewny koniec przygody Kogutów z tegoroczną edycją Ligi Europy. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy wydaje się kontrowersyjna decyzja sztabu szkoleniowego o wystawieniu przeciwko BVB rezerwowego składu.

Decyzją Mauricio Pochettino w pierwszym składzie Spurs ujrzeliśmy niespotykaną w tym sezonie (nawet na słonecznych kartofliskach Azerbejdżanu) rotację. Na środku pomocy wystartowali Mason z Carrollem, do tego ujrzeliśmy Onomaha i tragicznie ostatnio dysponowanego Sona. Próżnym trudem było szukanie w wyjściowej jedenastce nominalnego napastnika.

Niestety, wyżej opisany pomysł okazał się brzemienny w skutkach, ponieważ pozbawiony środka pola Tottenham w starciu z graczami BVB nieomal nie istniał (beznadziejne zawody rozgrywał zwłaszcza Carroll). Mimo wszystko bezbramkowy remis utrzymywał się przez pół godziny gry, dopiero po takim czasie Aubameyang wyskoczył do dośrodkowania wyżej niż Davies i pokonał bezradnego Llorisa.

Taki wynik nie był jeszcze zły, gdyż pozostawiał pole do popisu w rewanżu. Niestety druga połowa rozwiała nadzieje sympatyków Kogutów, a katem podopiecznych Pochettino okazał się Reus, który dwukrotnie znalazł drogę do bramki Llorisa. Pozbawieni piłkarskich argumentów goście nie odpowiedzieli. Wśród części kibiców pojawiły się opinie, że w końcówce spotkania arbiter nie dopatrzył się ewidentnych przewinień gospodarzy, ale ja zawsze stoję na stanowisku, żeby najpierw wymagać dobrej gry od swojej drużyny, a dopiero potem patrzeć w kierunku sędziego. A że Tottenham był wczoraj ekstremalnie odległy od wyżej wymienionej dobrej gry, wynik wydaje się sprawiedliwy. Niestety.

Cóż, nic nie wskazuje na odczarowanie rozgrywek Europa League przez Koguty w tym sezonie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że skończy się jak zwykle. Zastanawia mnie tylko, co tym razem wymyślą piłkarze i działacze klubu z WHL na swoje usprawiedliwienie, bo jakoś zawsze im się to udawało. Z Szachtarem przeszkodziła nam walka o utrzymanie w lidze, z PAOK i Rubinem wystawienie drużyny U-18, z PSV i Basel loteryjność karnych, z Benficą niekompetencja Sherwooda, a z Fiorentiną finał CoC. Miejmy nadzieję, że tym razem „skupiliśmy się na lidze” i że przyniesie to efekty. Najbliższy test w niedzielę z ostatnią w tabeli Aston Villą.

Spurs: Lloris (c), Trippier, Alderweireld, Wimmer, Davies; Mason, Carroll; Onomah, Eriksen (65’ Lamela), Son (76’ Kane); Chadli (58’ Dembele)

BVB: Weidenfeller, Durm, Piszczek, Bender (58’ Subotic), Hummels, Schmelzer, Weigl, Castro, Mkhitaryan, Reus (81’ Ramos), Aubameyang (83’ Kagawa)

Bramki: Spurs -; BVB: 30’ Aubameyang, 61’, 70’ Reus

Żólte kartki: Spurs: Carroll, Lamela; BVB –

Sędzia: C. Cakir (Turcja)

Frekwencja: 65 848 widzów.

Komentarze: 39

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

dzejkob
11 marca 2016, 13:56
Ale ja mam pretensje tylko i wyłącznie do tego jednego meczu i pewnej niekonsekwencji w działaniach. Przykład z Karabachem już był podawany. Patrząc na całokształt dotychczasowej pracy uważam że Argentyńczyk to najlepsze co nam się trafiło od lat. Lepsze niż Bale czy Modrić. Co do meczu - nigdzie nie powiedziałem że powinniśmy wyjść najsilniejszym składem. Ba, twierdze nawet że danie odpoczynku Dierowi i Alliemu (tu akurat wymuszone) było dobrym pomysłem. Ale na przykład taki Lamela czy Dembele spokojni powinni zagrać w tym spotkaniu od początku tak samo jak Kane a dać mu odpocząć z AV. I Moussa i Lamela miał pewne przerwy w tym sezonie z powodu kontuzji i nie mają w nogach tylu spotkań a jestem pewny że jak by wyszli na boisko spotkanie potoczyło by się zupełnie inaczej. Nie twierdzę ze byśmy wygrali ale na pewno podchodzili z nadzieją że to jeszcze nie koniec do meczu w Londynie. Jeszcze inną kwestią jest konsekwentne pomijanie Bentaleba w składzie. Chyba każdy się zgodzi że w porównaniu do Masona czy Carrolla ma około 14 razy większy potencjał. No ale tego nie oceniam bo może nie znam wszystkich faktów. Może faktycznie jest w tak beznadziejnej formie po kontuzji że zagrałby jeszcze gorzej niż Carroll. Ale skoro odpuszczamy LE to czemu nie dać mu się rozegrać? Po prostu nie wierzę że Poch wystawiając tak rezerwową drugą linie i atak wierzył że osiągniemy korzystny wynik. Dla mnie to jest jasna wiadomość: w dupie z LE. Tylko czemu mówi nam to teraz ?
Mecenas
11 marca 2016, 14:09
Jak piszesz że po co odpuszczamy puchar grając takim składem to dla mnie ewidentnie chciałeś silniejszego.
rafcio
11 marca 2016, 15:28
To właśnie różni angielskie kluby od europejskich. Europejskie kluby wystawiają na prestiżowy mecz najmocniejszy skład. Moim zadaniem to wystawienie takiego składu na BVB to czyste lekceważenie rywala. Granie w myśl zasady "może się uda"? Nie da się grać z takimi klubami na pół gwizdka. Przecież to czysty sabotaż. Uważam,że na taki mecz powinniśmy wyjść najmocniejszym składem, biorąc pod uwagę,że gramy w niedzielę z AV i z całym szacunkiem dla tej drużyny to tym składem co zagrał wczoraj powinien wygrać z nimi bez dwóch zdań. A tak to poddaliśmy mecz już w szatni. Schowani za podwójną gardą z Sonem na szpicy, czekaliśmy na najmniejszy wymiar kary.Skład BVB na Bayern a wczorajszy i tylko 2 rotacje w składzie. Przypuszczam,że na niedzielny mecz z Mainz wyjdzie podobny. Dlatego powtarzam,jeszcze raz nie można wyjść na takiego rywala takim składem i liczyć że jakoś to będzie. To jest najbardziej rozczarowujące.
Wolff
11 marca 2016, 15:39
Panowie a może tak jak niektórzy tu piszą pękł balonik także w naszym klubie? Wielu pisze o walce o mistrzostwo ale... zmienników mamy słabych. Patrząc na nasze plecy, 8 pkt przewagi nam Man U, terminarz też dość mocny - pięć drużyn z górnej połowy w tym Man U i derby z Chelsea. Wydaje się, że po dwóch ostatnich meczach przyszło otrzeźwienia i realne spojrzenie na nasze możliwości. Czy coś zmieni się w przyszłym sezonie nawet z LM? Nie sądzę bo stadion dla Levego i obecny model biznesowy jest ważniejszy.
rafcio
11 marca 2016, 15:48
Dodam jeszcze,że pragniemy być drużyną z Topu więc pewnych rzeczy po prostu nam nie wypada. Nie wypada nam przegrywać 0:5 czy 0;6 w lidze. Man U nie wypada przegrywać z Midtjylland. Pamięta ktoś jak Liverpool pojechał na Santiago Bernabeu rezerwowym składem? To jest jasny przekaz poddajemy się, nie mamy szans. I to ma być wielki klub?! Nie idźmy tą drogą !
Mecenas
11 marca 2016, 15:55
Druga strona medalu też jest. Grać silnym składem może się powtórzyć sytuacja że ani top 4 nie będzie nie pucharu. Wtedy dopiero to zrozumiesz. Ale wtedy już będzie za późno na dobijanie do czołówki. Bo jak nie w tym sezonie to ja już naprawdę nie wiem kiedy. Już wolę niech oni w lidze zagrają na pełnym zaangażowaniu i wywalczą swoje niż żeby sezon zakończył się dla nas tradycyjnie, czyli gra na kilku frontach jednocześnie a potem wkurwienie co się stało że wszystko się zjebało.
rafcio
11 marca 2016, 16:14
Dobre występy w pucharach przyciągają także dobrych zawodników ze świata. Tak się wyrabia markę. W lidze zostało 9 meczy i nikt nie da gwarancji,że coś ugramy na koniec sezonu. Jesteśmy blisko ale tak naprawdę bardzo daleko. Liczy się tu i teraz. W lidze na chwilę obecną nie wszystko zależy od nas, Leicester musi się zacząć potykać. A w dwumeczu wszystko zależy od nas.
Mecenas
11 marca 2016, 16:20
Dobre występy w LE? To coś nowego. Wiesz co przyciąga zawodników? Gra w LM. Sama kwalifikacja do LM już zwabia ciekawych zawodników. A to wystarczy podium utrzymać i nie trzeba się męczyć z dodatkowymi niepotrzebnymi meczami.
rafcio
11 marca 2016, 21:43
Nie jesteś w stanie zrozumieć,że jest to coś więcej. I po co ci ta LM skoro lekceważymy rywali z LE? Czy BVB, Napoli, Sevilla, Man U i inne które pozostały w stawce to nie są drużyny aspirujące do LM? Czy one odpuszczają LE? NIE!!! Jest jasna deklaracja,że chcą wygrać. To się nazywa ambicja. Takie podejście się później odbija czkawką, Mau U nie potrafi wygrać z PSV, Liverpool z Basel, a Man City z CSKA. Śmiech na sali. Nie chcemy LE, mówiąc tak jakbyśmy co roku grali w LM. Czy tak jest?
Mecenas
11 marca 2016, 22:22
To ty nie jesteś w stanie zrozumieć w ten sezon to dla nas życiowa szansa w lidze. Stawiasz wyżej wątpliwe kolejne rundy w Lidze Europy niż grę na całego w Premier League. Czy ty nie rozumiesz że LE to żaden prestiż? Tobie się wydaje że te mecze mają znaczenie bo nagle wielkie marki tu grają. Przyjdzie gra w LM, zwabi fajnych zawodników i będziesz miał swoją ławkę i ci którzy tam płaczą o odpuszczaniu LM żeby zagrać w LM.
Barometr
11 marca 2016, 23:05
Mam bardzo mieszane uczucia po tym meczu. Ewidentnie ten mecz olaliśmy, ale przy odrobinie lepszym sędziowaniu (karny na Sonie ewidentny) moglibyśmy nawet dowieźć wynik, który dałby nam szanse w rewanżu. Wiem, że priorytetem jest Premier League, ale trochę to niepoważne. Tym bardziej, że gramy z Aston Villą kolejny mecz, który powinniśmy wygrać nawet rezerwami
akopsrk
12 marca 2016, 02:33
http://scoreupdate7.blogspot.com/ Juz dzisiaj jest kolejny kupon z kursem ok 100 ! do tej pory 100% skuteczność potwierdzona skanami na blogu !
Skaju
12 marca 2016, 08:30
Zauwazyliscie jak waznym punktem naszej pomocy jest Dembele? Nie ma Belga to nie istniejemy w środku pola. Jak dla mnie najważniejszy element w ekipie Spurs.
Wolff
12 marca 2016, 08:33
Mecenas masz dużo racji ale naprawdę wierzysz, że jak awansujemy do LM to przyjdą Ci fajni zawodnicy? Ja bardziej wierzę, że będzie masę plotek, wzmocnimy się może jednym dobrym zawodnikiem i jak zwykle kilkoma młodymi, którzy może wystrzelą i koniec. Nie wiem, może za bardzo przyzwyczaiłem się już do naszych transferów. Kogo kupiliśmy na LM wtedy? Pieenara, Galasa i Khumalo. Jedyną gwiazdą był Rafa wyciągnięty w ostatnich minutach okienka. Levy za bardzo liczy na budowę zespołu opartego na perełkach, które może wypalą jak Alli, i skupianiu się na stadionie i plusie na budżecie. Oczywiście to tylko moje zdanie.
Mecenas
12 marca 2016, 08:52
Jeden zawodnik na dobrym poziomie to też dużo. Ja nie mówię że nam jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zaczną przychodzić jedna po drugiej gwiazdy światowej piłki. Żeby tak było to trzeba regularnie bywać w tej Lidze Mistrzów. I my w sumie nie potrzebujemy więcej niż jednego dobrego zawodnika jeśli zdołamy utrzymać obecny skład.
Wduwek
12 marca 2016, 09:25
Mecenas, tylko jednego zawodnika na poziomie (na papierze) to my ściągaliśmy i bez LM: Lloris, Eriksen, Lamela, Soldado, Son.

I jeszcze jedno, zwróć uwagę, że każdy z nich, w zespole z którego przychodził miał większe szanse na LM niż u nas. A jednak dał się skusić. Moim zdaniem decyduje jednak tygodniówka. I obietnice LM, a w tych jesteśmy arcyzajebiści ;)
Wduwek
12 marca 2016, 09:27
PS: a w ogóle to mówienie o odpuszczaniu czegokolwiek kosztem ligi średnio mnie przekonuje po sezonie 11/12, kiedy w EL graliśmy U-18 i i tak skończyło się jak zwykle...

Nie żebym się Mecenas nie zgadzał z częścią Twoich wywodów, ale czasem IMO idziesz w nich zbyt daleko.
Mecenas
12 marca 2016, 09:44
Trochę w tym racji ale chodzi mi o zawodnika który ma pewien poziom już teraz zaraz. Z Llorisem jest taka sprawa że był kryzys w Lyonie i potrzebowali kasy. Co on nadal tutaj robi to ja do tej pory nie wiem. Chyba każdy się zgodzi że to zawodnik który zasługuje na więcej niż to co mu oferujemy. Z Soldado i Valencią też było podobnie. Kryzys nadal odczuwalny mimo że już z inwestorem.Niby zawodnik z marką i bramkostrzelny i gotowy do strzelania. Eriksen, Son i Lamela to inwestycje w przyszłość bardziej niż gotowi piłkarze. Bardzo drogie inwestycje, no oprócz Eriksena któremu kończył się kontrakt i wyrwali po taniości. Eriksen sam zresztą mówił dlaczego nie trafił do lepszego klubu. Możesz sobie poszukać. Problem jest taki z którego przed chwilą sobie zdałem sprawę. Mówię tu o możliwości ściągnięcia gotowego piłkarza, ale problem jest że taki zawodnik prawdopodobnie przekraczałby pewną barierę wieku której wydaj się trzymać Pochettino. Bo przecież mu trudno kupić wyszlifowanego zawodnika bo do jego słynnej filozofii nie będzie pasował. On przecież chce szlifować młodych pod siebie. A na dzisiejsze realia jakiś młody bardzo dobry zawodnik to od 40 mln się zaczyna. Tak więc chyba nici z tego.
Mecenas
12 marca 2016, 09:59
Zresztą teraz średniaki które nie graja o LM ( WHU w zasadzie się włączyło poważnie) potrafią niezłych zawodników sprowadzać za wysokie kwoty i czasem wyhaczyć po promocji. Imbula, Ayew ze Swansea, Payet, Rondon, Wijnaldum.
Wduwek
12 marca 2016, 10:51
Ale to chyba dobrze, że nie ściągamy "na pałę" tylko szukamy kryzysów i kończących się kontraktów? A tak w ogóle to nie zawsze tak jest, Lamelę ściągnęliśmy płacąc głównie za długość kontraktu nie za talent, to samo Son.

Fajnie, że wzajemnie przyznajemy sobie część racji, jest o czym gadać ;)

Natomiast co do nazwisk wymienionych w ostatnim poście, to np. Payet jak najbardziej jest super transferem, ale taki Ayew czy Winjaldum albo lecą z ligi albo zajmują po walce P16/P17. Nie wiem czego zazdrościć.
wduwekToPrącie
12 marca 2016, 11:31
Mnie najbardziej sie nie podoba ze maleja szanse Lameli na krola strzelcow LE :(
Mecenas
12 marca 2016, 11:36
To bardzo fajnie z tymi okazjami.

Nie patrz na miejsce w tabeli. A może inaczej, zobacz w tabelę, ale przy okazji popatrz na statystyki indywidualne. Chadli i Son razem chyba nie mają takich jak Ayew samodzielnie. Co prawda ma o wiele więcej rozegranych minut, ale jak tak patrzę na naszą dwójkę to ja wątpię żeby mając tyle minut mieli porównywalne statystyki. Ayew był wolnym transferem. Warto to zaznaczyć.
Mecenas
12 marca 2016, 11:41
PS. Trippier zleciał z ligi :P Kupiliśmy obrońcę od spadkowicza :D Daje radę.
Wduwek
12 marca 2016, 11:47
Dyskusja o Ayewie to trochę sztuka dla sztuki, mi nie chodzi o konkretne nazwiska, myślę o całokształcie naszej polityki transferowej, która (co pokazuje zakup Trippiera) czasdem idzie w jakość wbrew marki.

PS; Rafałku, Lamela i tak zdobędzie złotą piłkę, nie martw się :P
Mecenas
12 marca 2016, 11:51
Ta polityka na pewno jest lepsza niż to co mieliśmy przy poprzednich menagerach, ale dla mnie to przesada z tymi młodymi. To jest jak jakaś obsesja. Przydałby się jakiś grajek z doświadczeniem.
Wduwek
12 marca 2016, 11:53
Z tym się chyba wszyscy zgadzamy, ale lepsze to niż Saha i Nelsen :P
Wduwek
12 marca 2016, 11:54
PS: z mojej strony koniec tematu, odlecieliśmy od merirum.
Mecenas
12 marca 2016, 11:56
Nie aż takim doświadczeniem xd Piłkarze u schyłku kariery to jedno, a zawodnik o odpowiedniej marce który ma jeszcze kilka lat na wysokim poziomie to drugie. Ja wiem, Soldado w teorii taki był, ale przecież nie każdy będzie taką wtopą. I też nie mam na myśli konkretnie pozycji napastnika, tylko którejkolwiek ofensywnej.
Wolff
12 marca 2016, 12:57
I tu się z tobą , a raczej Wami zgodzę brakuje nam z dwóch doświadczonych dobrych zawodników do środka pola. Coś jak na przykład transfer Parkera, zawodnik z umiejętnościami z klubu, który nie był w czołówce PL. Dodatkowo jeśli mamy aspiracje się rozwijać powinniśmy co sezon ściągać jednego zawodnika z marką na brakującą pozycję bo też uważam, że nie wszystko zawsze będzie wtopą. Zresztą przy Levym na razie i na wtopach za bardzo nie tracimy. Natomiast ładując cały czas samych młodych będzie nam ciężko co pokazuje brak zmiennika dla napastnika.
Kamilos
12 marca 2016, 17:05
Son + Nje = 35mnl?!!! ,więc nie zwalajcie wszystkiego na Levyego, że nie ma zmienników. Za te pieniądze można było spokjnie takich kupić albo w ogóle w końcu kupić normalną 9tkę na ławkę.
( swoją drogą taki Son do tej pory zawsze strzelał z BVB a teraz wyglądał jakby to był jego pierwszy mecz w życiu,aż się o własne nogi potykał, i może przez to sędzia nie dał karnego..)
kto wyrzucał Towsenda i Lennona też ,by potem wystawiać Onomaha..który i tak się chyba najbardziej ze wszystkich starał, to były znów problemy mentalne ( taktyczne też ,brak dfpoma w Dortmundzie, odważnie nie ma co...) brak doświadczonych graczy ,którzy by opierdolili młodych i w ogóle wzieli jakąś odpowiedzialność na siebie, a taki słaby był z tego Keana podobno nasz kapitan...
drugi problem to poziom angielskiej pilki (Dortmund też wcale nie grał w optymalnym składem i na 1/3?gwizdka) taki Son kosztował 20mln dla większości klubów w Europie to astronomiczne pieniądze i jakoś potrafią zbudowąc lepsze od naszego zespoły i nie placzą jak im trzech, czterech gosci z pierwszego grac nie moze,to nie byly jakies nonamey zupelne ,więc aż tak słabo to i tak nie powinno wyglądać, nie graliśmy juniorami jak City z Chelsea, wiec nie zwalajmy wszystkiego na to że nie było Kanea czy Alliego..no nie wypada

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji