Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Fulham - Tottenham 1:2

13 grudnia 2013 gaizka Recenzja meczu
Tottenham pokonał na Craven Cottage Fulham i zainkasował jakże potrzebne w walce o ligę mistrzów 3 pkt. Andre Villas Boas dokonał trzech zmian w porównaniu ze składem wystawionym przeciwko Manchesterowi United: nieskutecznego Soldado zastąpił Defoe, niebędącego ciągle w pełni sił Chadliego zastąpił Lamela, a Dembele ustąpił miejsca Capoue. Przemeblowanie składu miało na celu zwarcie defensywnych szyków przeciwko fizycznie grającym gospodarzom.
Pierwsza połowa rozpoczęła się pod dyktando Fulham, które raz po raz stwarzało zagrożenie pod bramką dobrze usposobionego Llorisa. Spurs grali powoli, schematycznie - a co za tym idzie przewidywalnie. Jedyną groźną akcję z pierwszej połowy przestrzelił Paulinho, który sprytnie zakończył kontrę Defoe, najpierw gubiąc dwóch rywali, następnie strzelając mocno nad poprzeczką.
Trener Spurs najwyraźniej zareagował na brak okazji dla Spurs i postanowił wzmocnić naszą siłę ofensywną, mającego na koncie żółtą kartkę Capoue zastąpił Holtby - który zamienił się pozycjami z Paulinho. Druga połowa rozpoczęła się również od przewagi gospodarzy, którzy ją skapitalizowali bramką na 1-0 w 56 minucie spotkania. Stracona piłka przy jej wyprowadzaniu z własnej połowy trafiła do Berbatowa, który zagrał w tempo do wybiegającego sam na sam Dejagaha, a ten dokładnym strzałem nie dał szans interweniującemu Llorisowi - który tego dnia kilkukrotnie ratował Spurs z tarapatów.
Tottenham ruszył do przodu ale nie widać było spójnej koncepcji, która przekładałaby się na dogodne bramkowe okazje. Nasz portugalski Menadżer posłał na boisko Chadliego, który jeszcze wzmocnił nasze siły ofensywne, jednak wybawienie przyszło z formacji defensywnej. Po rzucie rożnym, piłka została wyekspediowana na 35 metr od bramki, a tam czyhał już na nią Vlad chiriches, który bez zastanowienia huknął lewą nogą, piłka minęła las nóg i trafiła tuż przy słupku do bramki gospodarzy i obok bezradnie spoglądającego bramkarza.
Mecz się wyrównał, a im bliżej do końcowego gwizdka tym bardziej było widać determinację obu drużyn do zdobycia "pełnej puli" - nudne do tej pory widowisko nabrało tempa.
Świetną okazję do zdobycia gola zaprzepaścił Jermain Defoe, który świetnie przyjął długie podanie i wyszedł sam na sam ze Stekelenburgiem ale wykończenie akcji pozostawiało wiele do życzenia.
W międzyczasie na boisku pojawił się bardzo energetyczny Andros Townsend, jednakże to Holtby sprawił najwięcej radości kibicom Spurs tego wieczoru. Młody niemiec przyjął piłkę i w stylu Garetha Bale'a zbiegając do środka huknął spoza pola karnego lewą nogą w górny róg bramki.
Fulham rzuciło "wszystkie ręce na pokład" i już w doliczonym czasie gry w zamieszaniu podbramkowym niemal wyrównało stan meczu, strzelając jednak tylko w słupek.
3 pkt powędrowały na White Hart Lane, mimo że styl gry pozostawia ciągle wiele do życzenia.

Fulham (4-2-3-1) Stekelenburg; Riether, Senderos, Hughes, Riise; Karagounis (Sidwell, 62), Parker (Ruiz, 87); Dejagah, Kasami, Kacaniklic (Duff, 85); Berbatov. Ławka: Stockdale (g); Taarabt, Zverotic, Boateng. Booked Kasami, Senderos.

Tottenham Hotspur (4-2-3-1) Lloris; Walker, Dawson, Chiriches, Vertonghen; Capoue (Holtby, h-t), Sandro (Chadli, 69); Lennon, Paulinho, Lamela (Townsend, 78); Defoe. Ławka: Friedel (g), Soldado, Naughton, Sigurdsson. żółta kartka: Capoue.

Komentarze: 57

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Barometr
5 grudnia 2013, 18:13
MatMar - lepiej bym tego nie ujął
yid76
5 grudnia 2013, 18:24
ok - fajnie , druzyna wreszcie zareagowala jak nalezy, wyciagnelismy niekorzystny wynik chyba po raz pierwszy w tym sezonie (?).Dlaczego jednak wielu z nas wciaz krytykuje AVB? Odpowiedz moglbym przekopiowac z wczorajszego tematu na forum,kto chce niech sobie poszuka ale generalnie chodzi o brak postepow w naszej grze - AVB ma ta druzyne juz wystarczajaco dlugo zeby zaczac zdobywac wiecej pktow niz w analogicznym okresie poprzedniego sezonu,ma ja wystarczajaco dlugo zeby styl byl lepszy,wyrazisty - dla mnie moze to byc i morderstwo na futbolu typu 1-0 , 1-0 itd. itp . byle bylo widac ze Spurs z tym gosciem ida w jakims kierunku... tymczasem co trafnie zauwaza czasc z nas pomysl na gre odszedl z GB ,gramy bez wyrazu ,takie nie wiadomo co - napewno nie defensywe bo mit z poczatku sezonu po kilku meczach na zero z tylu jako to bysmy mieli betonowa obrone juz padl - i szybko nie wroci - mamy obrone jak zawsze- na wskros przecietna gdzies na srodek tabeli.Nadrabialismy to zawsze szalenczym atakiem ,pojsciem na wymiane ciosow - tego tez u AVB nie ma .N ta chwile kilkanascie miesiecy pracy Portugalczyka nic nie wnioslo,nie widac jakosci ktora by wypracowal ,druzyna wcale nie gra lepiej niz za HR,a pieniadze przeciez byly i zostaly wydane ,moim zdaniem zostaly wydane zle .Jest chyba oczywiste ze kazdy chcialby aby ta ekipa grala ladnie,skutecznie i aby byly powody zeby chwalic Boasa - tyle ze ich nie ma a oczekiwaliismy chyba wszyscy od niego troche wiecej niz od Redknappa bo jesli nie to po co bylaby ta cala wymiana???Oczywiscie ciesze sie ze 3 pktow ale w projekt AVB nadal nie wierze i potrzebuje tego cholernego 4 miejsca na koniec sezonu zeby w to uwierzyc.Tyle w temacie.COYS!
Kamilos
5 grudnia 2013, 18:59
Raku jakim cudem wywnioskowałeś to sobie z karnym to naprawdę nie wiem. Masz pretensje do innych że niby wymyślają różne rzeczy,a sam nie lepszy.

Mnie zastanawia natomiast jakim cudem nikt w sztabie trenerskim nie zauważył ,że Lennon nie może grać po lewej stronie(mam nadzieję ,że wczoraj,to był ostatni raz). Raczej świadczy to o czyjejś strasznej upartości ,a to niedobrze wróży ,gdy trzeba coś ,a dokładniej wiele zmienić.
Hades
5 grudnia 2013, 19:05
varba, ten West Ham, który grał u siebie, a dodatkowo kiedy Fulham prowadził Martin Jol? Patrząc na ilość zmian Meulensteena i progres w porównaniu z poprzednimi meczami to były dwie różne wersje Fulham. My graliśmy niestety z tą lepszą i na wyjeździe. No i nigdzie nie powiedziałem, że top4 to nie jest nasz cel. Po prostu liczy się efekt końcowy, a 4 miejsce na pewno nie jest w tym momencie poza naszym zasięgiem. --
Martinello, to co ty piszesz to już powoli zakrawa o głupotę. Weź się zastanów. Fartowne strzały z dystansu? Nie wiem czy coś co zdarza sio już 3 raz w ostatnich 2 meczach można nazwać tylko fartem. A nawet jeśli, czemu to niby jest powód do nielubienia AVB? Przy okazji, o ile dobrze pamiętam był w zeszłym sezonie moment w którym na 16 meczów mieliśmy jedną porażkę. Jak to dla Ciebie nie jest dobra forma, to boję się twoich oczekiwań. Twoje słowa o Bale'u to coś co sobie chyba sam wymyśliłeś, a pisanie, że Soldado jest gorszy od Defoe, to już w ogóle przesada. --
halabala, czy to nie był przypadkiem agent Vlada, który powiedział, że dla Chirichesa Tottenham to tylko przystanek na drodze do Chelsea? I chyba nawet AVB go za to zbeształ. -- olivier, weź się ogarnij, bo zaczynasz majaczyć.
Hades
5 grudnia 2013, 19:12
Kamilos, Raku chyba nie do końca cię zrozumiał, bo chodziło mu prawdopodobnie o ten karny właśnie w meczu z Hull. Po prostu się pomylił.
varba
5 grudnia 2013, 19:42
To nie była wypowiedź Chirichesa, tylko jego agenta i nie do Real, Barca, tylko Chelsea. Jakby Chiriches powiedziałby coś takiego, to dostałby takie przyjecie na WHL, jak Berbatov w pierwszym meczu, po transferze do Man Und. Chiriches był osobą, która zdyscyplinowała swojego agenta, żeby mu więcej pod górkę w naszym klubie nie robił. Różnica między Chirichesem a innym obrońcami jest taka, że on ma coś do udowodnienia w tej lidze i w tym klubie, dlatego mu zależy i to widać na boisku. Tak jak Walker w pierwszym sezonie po powrocie z wypożyczenia. Tak jak Dawson kiedy walczył o zaufanie AVB. Jeśli chodzi o Lennona to różnica jest taka że on gra szeroko, przez to rozciąga szyki obronne rywala, robiąc trochę miejsca dla Paulinho na jego ofensywne wejścia w pole karne. Townsend za każdy razem schodzi do środka, co powoduje straszny kocioł w polu karnym. Rzeczywiście wszyscy trochę nauczyli się Townsenda, nie jest już dla nikogo zaskoczeniem i nikt go nie lekceważy. Teraz czas żeby się rozwinął i wymyślił jakiś nowy sposób na dobrą grę. Bale miał dokładnie tak samo na lewym skrzydle, gdzie po świetnych kilku miesiącach, wszystkie drużyny zaczęły go podwajać i nie wiedział co zrobić, ale się rozwinął, zaczął schodzić do środka. Townsend do środka schodzi zbyt często więc może powinien zagrać szeroko, przejść na lewą stronę, coś zmienić w swojej grze, dodać kolejne elementy. Lloris zagrał bardzo dobry mecz, ale chyba najwyższy czas. Trzy błędy w dwóch meczach, chyba nadszedł czas na jakąś rehabilitację. Szkoda że Berba tak brzydko się z nami pożegnał, bo pomimo upływających lat nadal jest lepszy niż to co prezentują nasi napastnicy na chwilę obecną. Choć tak naprawdę nie wiemy, jak to by wyglądało z Adebayorem.
varba
5 grudnia 2013, 20:13
Ja mam taki apel, zróbcie nam listę co wolno nam oczekiwać w tych nowych czasach od trenera i drużyny i wtedy będziemy wiedzieć, bo chyba wolno nam czegoś oczekiwać? Tak dużo się zmieniło od czasów Redknappa (pijaczyny i czerwonego ryja- jak to go kiedyś nazywaliście, taki śmieszny żart, któremu wtedy nikt się nie przeciwstawiał), że teraz kibice się gubią w tych innych standardach, żeby nie mówić podwójnych, bo z pewnością takie nie są. Chciałbym po prostu się dowiedzieć, czy dla niektórych jest jakaś dolna granica której nie wolno nam przekroczyć. Ja myślałem skoro tak chętnie krytykowaliście Redknappa, za to co robił nie szczędząc mu epitetów, myślałem że takie będą standardy i oczekiwania dla nowego managera. Strasznie się pomyliłem, tu nawet 100 baniek na transfery działa na niekorzyść.
Na koniec dodam tylko, że nie chce żadnego powrotu Redknappa, ani zwolnienia AVB, chcę tylko żeby niektórzy cofnęli się pamięcią kilka lat wstecz, kiedy tak chętnie krytykowali poprzedniego managera, pisali takie rzeczy, że nie można było uwierzyć, a teraz mówicie, że tak nie powinien zachowywać się kibic. Ciężko się odnaleźć w tych nowych czasach.
RAFO THFC
5 grudnia 2013, 20:34
halo halo - ja byłem załamany po zwolnieniu Arrego - prawie tak samo jak po odejściu Bale ! ...
RAFO THFC
5 grudnia 2013, 21:16
Jestem przekonany varba, że wśród tych, którzy pisali o Redknappie per "czerwony nos" znajdziesz głównie tych, którzy wyzywają teraz Boasa :) Więc, jak chcesz, to możesz spróbować cofnąć się wstecz (świetny konstrukt!) i sprawdzić.
gaizka
5 grudnia 2013, 21:37
Wygraliśmy i ten fakt może jedynie cieszyć, bo chyba nikt z nas nie jest zadowolony ze stylu naszej drużyny i ilości stwarzanych sytuacji. Ciągle wyglądamy na drużynę, która potrafi grać tylko do 60 metra, nie mamy żadnego pomysłu na konstruowanie akcji pod bramką rywala - to mnie niepokoi po 1,5 rocznej pracy Andre na WHL. Zeszły rok minął, a wraz z nim Gareth Bale - który ciągnął nas za uszy. Potencjał tej drużyny jest duży, ładnie zaprezentowaliśmy się w meczach ze Swansea i Cardiff ale oba te mecze też wygraliśmy o czubek nosa. Niestety przyszłość nie jawi się w różowych barwach, gdyż ocenia się ją na podstawie obecnych wydarzeń. Co mnie pociesza to fakt, iż Boas w zeszłym roku rozwiązał problem tracenia goli w końcówkach, czy poradzi sobie z indolencją w tworzeniu sytuacji strzeleckich w obrębie pola karnego? Mam taką nadzieję...i coraz mniejszą w to wiarę...
varba
5 grudnia 2013, 22:28
Nie do końca Raku jest też kilka osób, która teraz broni AVB. Rzeczywiście ty go tak nie nazywałeś, ale jakoś szczególnie wtedy ci to nie przeszkadzało. Nadal czekam na odpowiedź co będzie akceptowalnym wynikiem na ten sezon, a co nie, tylko tak realnie, bez śmiesznego zaniżania poprzeczki. Sami mówicie że słabsza forma jest przejściowa.
Mazur01
5 grudnia 2013, 23:09
ja tam ufam AVB i wierzę, że obierzemy właściwy kierunek.
tomasz87
6 grudnia 2013, 00:25
Jednego nie rozumiem? Gole z karnych - zle. Nie dostajemy jedynastki przez caly sezon - zle. Gole po strzalach z ponad 20 metrow - zle. Nie ma kto uderzyc/sprobowac uderzyc z dystansu - zle. Przed rokiem Bale strzela - zle, bo tylko Bale strzela. Tak sie zastanawiam, czy co niektorzy, ciagle musza marudzic? Najwazniejsze sa trzy punkty. Na podsumowanie stylu przyjdzie jeszcze odpowiednia pora, najlepiej po zakonczeniu sezonu.
A w tym, ze co niektorzy nie potrafia trafic czysto do bramki ( jak chociazby Paulinho z Fulham) , majac swietna sytuacje, nie upatrywalbym winy AVB.
Barometr
6 grudnia 2013, 00:49
varba - to chyba proste: top4 i tyle. Jak w tym roku nie wypali to trzeba myśleć o zmianie. W zeszłym już pewnie by była, gdyby nie fakt, że zdobyliśmy najwięcej punktów w historii naszych występów w Premier League, więc progres jak najbardziej był i ciężko było zwalniać w tym momencie AVB. W tym nic się nie zmieniło - TOP4. Jak dla mnie - nieważne w jakim stylu, choć jak zawsze miło byłoby zobaczyć mecze po 7-1.
varba
6 grudnia 2013, 04:48
No chyba nie takie proste, bo mi tu Hades zaczyna wmawiać że 6 miejsce na którym jesteśmy jest czymś cudownym i nie rozumie niezadowolenia. Tomasz87 niezły z ciebie agitator, ale jaki jest tego sens. Kto powiedział, że gole za pola karnego są złe? Ja doczytałem tylko, że zbyt mało zdobywamy bramek w polu karnym. Pewnie dlatego, że nie ma tam odpowiedniej liczby graczy ofensywnych. Chociaż 4 bramki w dwóch ostatnich meczach nie są jakimś marnym osiągnięciem, wbrew przeciwnie. Problem że jak atak gra lepiej to obrona się lekko posypała.
varba
6 grudnia 2013, 08:15
varba, jak Ty dokładnie pamiętasz, co i kiedy mówiłem. Mogę Cię zatrudnić, żeby mi to przypominać? :)
Gan1982
6 grudnia 2013, 09:31
A Ty Raku często wrzucasz ludzi do jednego wora. Ja dla przykładu byłem przeciwny zatrudnieniu AVB, od początku bałem się braku jego doświadczenia w PL ( ruscy to tylko krótki etap ) i generalnie młodego wieku. Często śmiałem się z Arrego z jego zapijaczonej twarzy, ale nie dla tego że go nie szanowałem, wręcz przeciwnie. Dla mnie to był taki swój chłop, na właściwym miejscu . Podchodzisz do tej sprawy na zasadzie " moje jest mojsze" i jeśli ktoś pisze zawijasz bagaż znaczy że nie szanuje człowieka, i w ogóle jest chamem i prostakiem. Do jasnej cholery ma takie prawo. W końcu nie nazywa typa tępym ch** tylko ironicznie zamienia jego nazwisko - dając do zrozumienia że widzi na miejscu Coacha Spursów kogoś innego. Czy śmianie się z Żartburgerów obraża niejakiego Karola z familiady ? Zejdź chłopie na ziemie i daj innym prawo mieć swoje zdanie. Dopóki ktoś nie przekracza pewnej niebezpiecznej granicy wyzywania, dopóty nie powinieneś mieć pretensji. Ahoj
Gan1982
6 grudnia 2013, 10:12
Nie wmówisz mi, że nazywanie Boasa per "Balas" jest ironicznym zamienieniem jego nazwiska. Bo jeśli tak twierdzisz, to albo nie wiesz, czym jest ironia, albo po prostu lubisz internetowe napinki.
Gan1982
6 grudnia 2013, 10:32
spursmanie przeglądam od paru lat, zawsze był kłopot z zarejestrowaniem się, jakimś cudem dopiero w wakacje się udało, ale pamiętam jedną rzecz. Pan administrator pisał kiedyś, że za Redknappa mielismy taki skład, że sam powinien grać bez trenera i zajęlibysmy czwarte miejsce. Jakoś mi to utkwiło w pamięci, bo pamiętam że w myślach się nabijałem, czy Redknapp w Barcelonie np to byłby dobry pomysł. Albo w Realu za czasów vdb. Jak to ma się do tego co jest teraz? Żeby nie być gołosłownym. Gdy Harry nas objął, w trzecim meczu graliśmy z City na wyjeździe. Skład...Gomes- Assou King Woodgate Corluka - Bentley Jenas Zokora Huddlestone Modrić - Bent. Rok później w meczu, który dał nam czwarte miejsce z City nie było już od pierwszej minuty Woodgata Corluki Bentleya Jenasa Zokory i Benta, więc Redknapp zrobił też sporą czystkę, dużo zmian w zespole. Spójrzmy na skład AVB na pierwszy mecz z United 3:2, a na skład z tego sezonu 2:2. Wówczas...Friedel - Walker Caulker Gallas Vertonghen - Lennon Sandro Dembele Dempsey Bale - Defoe. Teraz... Lloris - Walker Dawson Chiriches Vertonghen - Lennon Sandro Dembele Paulinho Chadli - Soldado. Ile różnicy ... no patrz, sześć. Sporo zmian,drużyna się zgrywa, czasu,czasu,czasu... No jak ma się dobrą wizję i umiejętnie prowadzi team, to jak widać nie są to większe problemy. Problemy zaczynają się wtedy,gdy sprowadzasz świetnych piłkarzy, którzy nie potrafią wejść w druzynę albo ty jako trener ich nie umiesz do niej wprowadzić. Nigdy nie byłem hejterem żadnego z naszych trenerów odkąd kibicuję. No dobra, nie podobał mi się Graham, ale to było akurat usprawiedliwione. Każdy następny trener do drużyny coś wnosił, ale jakoś każdy taki egzotyczny postęp szybko umierał i stawiał to na nogi dopiero prosty chłop jak Jol czy Redknapp. Obawiam się, że z AVB może byc podobnie. Tottenham to wybitnie postępowa druzyna nie jest. Dlatego cała nasza historia to głównie wpierdole i sporadyczne sukcesy co 10 lat. Jesteśmy taką druzyną której zawsze czegoś brakuje. AVB teraz buduje druzynę światową, ale ciekawe dlaczego nie chce to jakoś w atmosferze WHL działać? Wydaje mi się, że to jest tak, jakby w Polsce ktoś chciał zbudować ostoję laicyzmu. No nie ma szans. W TV mogą trąbić swoje, a na ulicach i tak będzie swoje. A przyjdzie potem jakiś prosty chłop w stylu Jola i nam zdobędzie Ligę Europy.
Gan1982
6 grudnia 2013, 10:46
Być może byłem to ja, nie przeczę, bo nie pamiętam, chociaż przytaczanie wypowiedzi bez poparcia konkretnym cytatem, jest dość słabe, ale gdzie w tym stwierdzeniu widzisz choć krztę chamskiej zabawy z przekręcaniem nazwiska? :) Czymś innym jest niechęć, czymś innym krytyka, czymś jeszcze innym krytyka z niechęcią, a czymś całkowicie innym chamstwo.
Gan1982
6 grudnia 2013, 10:47
Raku - nie pisałem o balasach bo to już podchodzi pod tę drugą kategorię. Mi chodzi o bagażowego.
Ron - masz sporo racji, przynajmniej patrząc na ostatnie lata.
TrueYid
6 grudnia 2013, 11:58
Mecz nie był zły, gdyby wpadło to co sobie wypracował Paulinho, gdyby JD byl bardziej skuteczny mecz ułożyłby się jeszcze lepiej. Po laniu z City mecze z ManU i Fulham przywróciły mi wiarę w to,że wcale tak daleko nie odpłynęliśmy. Teraz 3 pkt z Sunderlandem i szykujemy się na The Reds.
Boyd
6 grudnia 2013, 12:02
Światowa drużyna tez mi coś- każda drużyna w PL jest taka. AVB nie udowodnił taktycznego geniuszu, o który niektórzy go posądzają. Wbija zawodników na siłę w swój schemat taktyczny, (a niech nawet nie grają na swoich pozycjach , byle było dwóch def. pomocników i jeden ofensywny za napastnikiem- ktokolowiek skrzydłowy, def. pomocnik byle był) jedyny który ma, a nie dostosowuję taktyki do posiadanych graczy. I dlatego moim zdaniem jest lipa, a już nie czas na naukę.
_jaroszy
6 grudnia 2013, 16:41
Nie miałem możliwości śledzić tego spotkania , ale widziałem bramki i to był przykład że za mało do tej pory decydowaliśmy się na strzały z dystansu .Nasza gra póki co nie powala , także musimy próbować właśnie takich rozwiązań . Mam nadzieje że po tym spotkaniu nastąpi choc malutki przełom w naszej grze i będzie już z meczu na mecz lepiej .
tuczi
6 grudnia 2013, 16:52
Jaroszy, odsyłam do statystyk sezonu... Pokażą ci one, że 55% naszych strzałów oddaliśmy zza pola karnego. Chcesz ich jeszcze więcej? To może grajmy bez napastnika, bo po co on tam po tym polu karnym ma się pałętać...
Walu
6 grudnia 2013, 17:34
Jaroszy, a ty nie oglądałeś ostatniego meczu, czy żadnego meczu w tym sezonie?
Gan1982
6 grudnia 2013, 17:47
Barcelona pełną gębą, czyli gra bez napastnika. Dzięki Tuczi, wreszcie zrozumiałem taktyke AVB i naszą indolencje w ataku :)
tuczi
6 grudnia 2013, 17:54
Soldado na treningach jest ćwiczony na nowego AMC ;) tylko, że wciąż pozostają mu naleciałości z przeszłości :D
tomasz87
6 grudnia 2013, 23:48
Varba - wystarczy poczytac komentarze na forum w trakcie spotkania/po. Watek strzalow z dystansu, braku brania ciezaru gry przewijal sie wielokrotnie od poczatku tego sezonu. Wiec ciezko tutaj mowic, o nadinterpretacji z mojej strony. Co do obecnej sytuacji atak/obrona to mam takie samo zdanie, wiec nawet nie ma sensu tego rozwijac. Jak rowniez nadal uwazam, ze gdy klub wydaje ponad 100 milionow na nowych graczy, to nie po to, aby zadowolic sie kwalfikacja do LE. Jestem po prostu daleki, od tego, aby rozrywac AVB na strzepy po 14. kolejkach. Mysle, ze to jeszcze nie pora na to, aby wyrywac sobie wlosy z glowy. Nie ma cudow, ale i nie ma powodow do rozpaczy, a na rozliczenie przyjdzie jeszcze czas.
Hades
7 grudnia 2013, 18:11
Nie no, varba, nie wymyślaj. Gdzie ja Ci wmawiam, że 6 miejsce jest sukcesem? Napisałem, że nie jest tak źle. Człowieku, jesteśmy 6 punktów od 2 miejscca i jak to jest według Ciebie powód do zwalniania trenera, który ma nam załatwić miejsce w TOP4, to jest chore. Rozumiem, że nasza gra nie przekonuje. Wszyscy widzą, że w polu karnym przeciwnika raczej nie istniejemy, ale bez przesady.
Co do tych goli zza pola karnego. Mam na myśli panujące tutaj przekonanie, że jak wygrywamy , to jest to tylko zasługa naszych piłkarzy i farta, a jak przegramy mecz to wina leży po stronie AVB. Takie coś mi się nie podoba. Problem leży w zawyżonych oczekiwaniach niektórych, niecierpliwości i niechęci do naszego trenera. Ludzie doszukują się negatywów w każdej decyzji AVB, nawet jeśli ich tam nie ma. Rozumiem stosowną do sytuacji ilość konstruktywnej krytyki, jak to niektórzy robią, ale jest tutaj kilka osobników, którzy ciągle i bez namysłu piszą głupoty, żeby tylko pojechać po AVB. Z góry przepraszam, jak palnąłem jakąś głupotę, ale boli mnie głowa i nie mam siły tego sprawdzać.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji