"Koguty" przyjechały do Norwich i w pięknym stylu wyrwały gospodarzom trzy punkty, ogrywając beniaminka 2:0. Obie bramki były autorstwa Garetha Bale'a.
Do przerwy wynik był bezbramkowy, jednak drużyna Redknappa dominowała niezaprzeczalnie. Świetne okazje mieli kolejno Van der Vaart, Walker, Adebayor i Bale, jednak piłka za nic nie chciała zatrzepotać w bramce rywali. Szczęście uśmiechnęło się dopiero po przerwie, gdy świetnie w polu karnym Bale'a odnalazł Adebayor, a Walijczyk ze stoickim spokojem umieścił futbolówkę w siatce.
Nasz lewoskrzydłowy przeszedł samego siebie przy drugiej bramce, gdy przebiegł pół boiska z piłką i w sytuacji sam na sam podbił ją nad bramkarzem niczym rasowy snajper. Bale został wybrany graczem spotkania, jednak całej drużynie należą się brawa za wzorowo rozegrane spotkanie w ciężkim świątecznym okresie. Rywale pogubili punkty, a Tottenham w koncertowym stylu zgarnął komplet oczek i bezpiecznie usadowił się na 3. miejscu w tabeli, z czterema punktami przewagi nad Chelsea ( i zaległym meczem).
Norwich - Tottenham 0:2
0:1 Bale 55'
0:2 Bale 67'
Norwich: Ruddy, Drury ( 75' Bennet) , Whitbread, Martin, De Laet (64' Barnett), Surman, Fox, Crofts (75' Pilkington), Morison, Hoolahan, Holt
Tottenham: Friedel, Walker, Gallas, Kaboul, Assou-Ekotto (72' Rose), Van der vaart (85' Krancjar), Parker (90' +3 Livermore), Modric, Sandro, Bale, Adebayor
Gareth Bale Show - Norwich 0:2 Tottenham
12 stycznia 2012
RadioGol
2 min czytania
14 388
Dyskusja
Komentarze (58)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
w pierwszej połowie trochę popizgałem, ale w przekroju całego meczu wyglądało to naprawdę dobrze. przede wszystkim - cierpliwość. byliśmy lepsi i było kwestią czasu, kiedy strzelimy pierwszą bramkę. czasami brakowało lepszych decyzji pod bramką, ale to też przyjdzie. mamy bardzo wiele opcji na rozegranie i ataki, w środku długimi okresami wyglądało to kapitalnie - małe gry, wymienność pozycji... moc. sandro faktycznie nie wnosi nic wielkiego, ale nie jest od tego, daje nam dużo komfortu z tyłu, wczoraj znowu kilka świetnych odbiorów. walker imponuje. bardzo dobry mecz, a myślę, że może być jeszcze lepiej.
"Kto dogoni Bale'a, kto dogoni Bale'a ??" To się wydaje takie proste, biec szybko za piłką, wyprzedzić kogoś i strzelić obok bramkarza. Ja mam zawsze usmiech jak ten kto go goni wykrzywia gębę, stara się jak może a i tak wygląda jakby to robił pod wiatr
Dla mnie to ważne punkt, na które zasłuzylimsy i tyle. II połowa mogla, wręcz musiała się nam podobać. Powiem szczerze myślałem ,że Norwich jest lepsze. Wydaje mi się, że tam wsyzstko zalezne jest od Lamberta, czyżby aż tyle nauczył się od Hitzfelda ?? Pozyjemy zobaczymy. Ja mam tylko pytanie, dlaczego nikt nie pieje, na sedziego? VdV powinien dostać żółtko i to bez dwóch zdań za to wejscie gdzie trafił tak szczęśliwie, ze nie zdołał urwać nogi, Sandro zagrał ręką, podobnie jak Cole w meczu z CFC, też bezwiednie upadając?? Kupiliśmy?? Ktoś nam wydrukował??
Jeszcze co do taktyki, to dla mnie graliśmy 4-2-3-1 i jakby się tak mocniej zastanowić, to system dla nas w okreslonych sytuacjach zajebisty. Po pierwsze nie musimy rezygnować ze skrzydeł, bo raz, że i Walker i BAE w miarę biegają i coś mogą z przodu zrobić też. Po drugie przy Gallasie to asekuracja 2 def pom jest wręcz niezbędna. Po trzecie Bale, Vdv i Modric razem maja takie mozliwości, że głowa mała, a nie są jakoś wielce ograniczeni i moga sięnaprawde skupiać na atakowaniu. Po czwarte, mamy napadziora do takiej kombinacyjnej gry stworzonego idealnie. W tym zestawieniu które było wczoraj wręcz super rozwiazanie. Trochę kłopot na niektore pozycje, z szukaniem zmienników do takiego grania,ale wedle mnie w takim w takim zestawieniu jestesmy chyba najbardziej ofensywni i jednoczesnie najbardziej ubezpieczeni przed głupimi bledami. Może to sposób na granie własnie z takim Norwichami, Stołkami czy Notlob'ami??
Według wielu książkowych definicji to ustawienie 4-2-3-1 płynnie przechodzi w 4-3-3, więc w sumie można powiedzieć, że takim zagraliśmy. Ja od dłuższego czasu takie ustawienie lansowałem, zawsze jednak brakowało takiego Adebayora
A co do Bale'a to wydaje się, że ten człowiek robi wieczne postępy i to nawet w trakcie poszczególnych meczów. Nie stanął w rozwoju jak Lennon i to mu się chwali
Ale czy Azza stanął w rozwoju? Na szybkość nawet Bale nie da rady, a widać że podania i panowanie mocno poprawił, szczególnie po tych treningach z Beckhamem. On nie stanął w rozwoju, tylko zmienił tryb treningu
jak zwał tak zwał
Chodzi mi o to, że Bale wzbogacił swoją grę, wiadomo że na szybkość i siłę Bale'a nie ma rady, ale jakoś lepiej z tego korzysta niż Lennon, który stał się w pewnym momencie bardzo przewidywalny i tylko sporadycznie mu coś wychodziło. Jednak przy Bale'u nawet Lennon zaczął lepiej się prezentować, podnosi częściej głowę do góry i szuka mądrzejszych rozwiązań, no ale ciężko przecież zapanować nad dwoma tak dynamicznymi skrzydłami, tym bardziej, jeśli Lennona wspiera jeszcze Walker.
Dla mnie Lennon stanął i to dawno. teraz to on rozgrywa dobry sezon, potem średni. Wielu się go nauczyło i raczej nie potrafi czegoś przestawić,zmienić. Niemniej to zawodnik bardzo solidny. Nie wiem czy na sprintach jest lepszy od Bale, może. jednak wydolnościowo w przekroju meczu czy kilku, to szans nie ma totalnie. O zmianie dynamiki w trakcie biegu nie wspominając.
Sądzę, że jeżeli na City będziemy mieć Kinga zamiast Gallasa, Lennona i Defoe w pełni sił i ominął nas kontuzje możemy nawet ograć City. Najważniejsza jest top4, ale czemu nie mamy włączyć się do walki o mistrza...
przy pierwszej bramce to jest mistrzostwo Adebayora. Dość , że dostał bardzo mocną piłkę od VdV, super skleił, miał 3 przeciwników na plecach, utrzymał i podał nie krytemu Bale' owi. Ręce same składają się do oklasków xD
Mecz w którym dominacja Tottenhamu nie podlegała dyskusji.Rożnica klasy była tak duża na korzyść Spurs że byłem spokojny że w końcu coś wpadnie.Bardzo dobra decyzją Redknaapa jest to że Bale już nie jest kurczowo przypisany do pozycji skrzydłowego,gra w trójkącie Parker-Sandro-Modrić wygląda bardzo dobrze.Umiejętności przyjęcia,zastawienia piłki oraz szybkość Adebayora to coś czego brakowało i brakuje pozostałym wyskokim napastnikom Tottenhamu(Crouch,Pawliuczenko).Przy takiej dyspozycji i braku kontuzji,tak na moje skromne oko trzecia lokata na koniec sezonu na bank,jak będzie wyżej to rewelacja.Sądze jednak że duet z Manchesteru jest po zasięgu kogokolwiek w tym sezonie.
Świetny mecz Spurs. Dominacja w środku pola (Sandro, Parker i Modrić obok siebie - to jest to, naprawdę dobrze to wygląda) no i piękna druga bramka Bale'a. Dobrze, że Harry dał mu wolną rękę jeśli chodzi i pozycję, Gareth wychodzi na tym naprawdę świetnie, wszędzie go pełno. Ładna gra Walkera, kilka fajnych centr, myślę, że niech chłopak się ogra trochę i w przyszłym sezonie można go wystawiać do skrzydła , bo przyspieszeniem, siłą i szybkością nie ustępuje zbytnio Bale'owi a jego powroty z ofensywy do obrony są często genialne. Ostatnio niewiele się też mówi o Friedelu, a facet odwala świetną robotę, co mecz to pewne interwencje, nie zdarzają mu się żadne kiksy - solidny golkiper. W obronie też świetnie, chociaż było troszkę czuć brak Kinga (kilka sytuacji z zamieszaniem w naszym polu karnym było...) to i tak było świetnie. W meczu ze Swansea natomiast dałbym pograć Kranjcarowi. Rose wszedł i jedyne co pokazał to kilka niedokładnych podań, ale nic to, jeszcze wyjdzie na ludzi 
Aapa w koszykówce w każdej akcji nie pada kosz. Wczoraj w przerwie meczu zamieściłem wpis odnośnie piłki nożnej i meczu który oglądałem.
pawcius, prawie w każdej, jak dla mnie można rozegrać tylko ostatnią minutę. W każdym razie w piłce nożnej, mimo ponad 90 minut biegania, nie udaje się strzelić gola żadnej ze stron. Możesz próbować przez cały mecz i zejść z niczym, jak wczoraj Woolwich, albo dopiąć swego.
Będąc w USA koledzy pytali mnie dlaczego oglądam sport właśnie w którym jest 0-0 po 90 minutach. U nich zawsze dąży się do zwycięstwa i gdy padnie remis 0-0 lub inny to jest dogrywka(nhl, nfl). Ja napisałem że o wyniku zadecyduje jedna akcja. Bale strzelił i od tego momentu to był piękny mecz.
Oprócz wyniku , cieszy mnie fakt iż w zespole jest duża mobilność zawodników . Taki Gareth , który sezon temu kurczowo trzymał się lini bocznej w tej chwili dostał wolną ręke od Harrego , schodzi czy to do środka boiska czy w inne sektory , świetnie rozumie sie z dwójką Modrić-Parker i wpływa to pozytywnie na morale drużyny . Martwi mnie trochę forma Rafy ( oprócz świetnej piłki z półwoleya w pierwszej połowie do bodajże Adebayora nie pokazał NIC. Ale poczekajmy , pewnie i on złapie formę i będzie postrachem dla obrony przeciwnika . Come On Spurs !
Meczu niestety nie mogłem obejrzeć, ale widziałem później skrót. Obie bramki Bale'a - cud, miód i orzeszki
oby tak dalej!
Grzechol, dużo przyjemniejsze jest oglądanie Rafy, który nie pokazuje nic niż Romana, który pokazuje cokolwiek 
Trudno się nie zgodzić
Jego dni w Tottenhamie są policzone
PS. To prawda że Bramka Romana w meczu z Rubinem dostała miano najpiękniejszej w grupach LE ? Chociaż coś 
pytanie - czy mecz ze Swanse będzie puszczany w jakiejś stacji TV? Bo ja bym przed balangą Sylwestrową z przyjemnością obejrzał. Może być nawet na Sky Sports - knajpa się wtedy znajdzie. Rozumiem, że slojkowski by się wtedy pisał na oglądanie. Ktoś jeszcze?
Bramka Pava była na pewno w 1 trójce
@pawcius... więc każda drużyna która ma olbrzymią przewagę w strzałach, posiadzaniu piłki napierdziela 4-8 bramek w takich meczach ? Od dłuższego czasu twierdzę, że niektórym woda się w kut***ach gotuje. Przecież nie wszystko zawsze wpada - raz, bramkarz ma życiówke, dwa - nie zawsze skutecznosc jest taka jaka powinna byc. Gramy świetną piłkę dla oka a i tak trzeba ponarzekac!
Kumpel napisał na facebooku: Harry powiedział Bale'owi żeby grał gdzie chce. To samo zrobił Wenger z Fabregasem i gra w Barcelonie! :-)
Chciałem tylko zwrócić uwagę, że wcale Bale nie trzymał się kurczowo linii po lewej stronie boiska. Przypomnijcie sobie mecz z Arsenalem 2-3 i pierwszą bramkę, 2-1 z tym samym przeciwnikiem i drugą bramkę po podaniu Defoe. Może nigdy nie miał aż takiej swobody jak w meczu z Kanarkami, ale pewne, udane próby, były podejmowane.
aapa - raczej ta bramka z Arsenalem przy 2:1 to byla z lenistwa i braku chęci szybkiego powrotu 
jak będą transmitować to wiadomo, mogę się przejść. a co do tej swobody - varba, dobre
. no tak, były próby, już nawet widać było to po tych zmianach z lennonem, ale ogólnie to ciekawy myk, bo bardzo dużo wtedy zyskujemy, dezorganizując obronę tego, z kim gramy. bale jest takim zawodnikiem, że jeśli będzie miał miejsce, to się odnajdzie w każdej strefie boiska, jeśli zostaje na skrzydle, to i tak muszą go podawajać, więc jest więcej miejsca w środku, a jeśli się przemieszcza, to już w ogóle w obronie przeciwnika robi się burdel, bo odpada przypisywanie określonego zawodnika do krycia, muszą się skupić na odcinaniu go od podań i wywieraniu presji, no i automatycznie otwierają się opcje dla innych ofensywnych zawodników. podoba mi się to.
Mnie tylko zastanawia jak takie ustawienie bedzie funkcjonowalo jesli przecwnik bedzie mial dwoch naprawde dobrych skrzydlowych typu Nani i Valencia. BAE i Walker ku cale czci dla nich i naszym zageszczaniu srodka moga sobie poprostu nie poradzic
Wychodząc z jednego schematu nie wbijajmy się w drugi. Poza schemat- to klucz do sukcesu.
Siara dobrze zwraca uwagę na jeszcze jeden element. Odzywa się w każdym z nas Jarosław K. i zapominamy o czymś niebagatelnie istotnym- o przypadku mianowicie.
Siara dobrze zwraca uwagę na jeszcze jeden element. Odzywa się w każdym z nas Jarosław K. i zapominamy o czymś niebagatelnie istotnym- o przypadku mianowicie.
tmn - zanim będziesz kogoś obrażał to poczytaj uważnie moje komentarze bo widzę że masz kłopoty ze zrozumieniem. Poczytaj komentarze na forum podczas meczu, do połowy nikt naszego stylu nie chwalił. Ja jak napisałem cieszę się i to bardzo ze zwycięstwa jednak pasowało by poprawić styl ( dla niektórych już nie ma co poprawiać bo rozwaliliśmy beniaminka) - rzuty rożne i wolne oraz co zrobił bale osobiście swoją skuteczność i współpracę w ataku. dwa oblicza bale 1 i 2 połowa. napisałem też że roztrzygnie jedna akcja. gol dla nas po godzinie gry uspokoił wszystkich i naprawdę grali dobrze. nie widziałem nikogo słabego w tym meczu z naszych piłkarzy. wystarczyło przeczytać.
Według mnie te całe rozważania nad naszym ustawieniem - czy było to 4-2-3-1 czy 4-3-3 czy jeszcze jakieś inne są trochę na wyrost bo Bale'owi, Rafie, czy nawet Adebayorowi który często się cofał albo schodził do skrzydeł ciężko jest przypisać jakieś konkretne pozycje w tym meczu. Równie dobrze można napisać że graliśmy dzisiaj 4-3-0 + 3 zawodników biegających wszędzie co nie zmienia faktu że bardzo mi się podobała nasza gra w drugiej połowie. W pierwszej jak już pisałem na forum brakowało nam pomysłu. Dobrze było, ale tylko do 20 metra przed bramką kanarków. Niby super że większość meczów pewnie i spokojnie wygrywamy między innymi dzięki nowemu ustawieniu, ale jednak czasem mi brakuje naszego klasycznego 4-4-2 z dwoma skrzydłowymi jeźdzcami bez głów. Tylko ono gwarantowało regularnie mecze w których padało po 5 i więcej bramek i trwoniliśmy albo nadrabialiśmy kilkubramkowe straty 
Czytaj dalej