Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Gascoigne: Każdy piłkarz potrzebuje się zrelaksować

13 maja 2009 Sajmon Spurs News
Były piłkarz Spurs oraz reprezentacji Anglii Paul Gascoigne oświadczył w prasie, że kluby nie powinny zabraniać piłkarzom spożywania alkoholu. Odniósł się tym samym do słów Harry'ego Redknappa, który chce zabronić piłkarzom picia wysokoprocentowych napoi.

"To jest mała nauczka dla Ledley'a Kinga. I dobrze. Wyniesie z tego lekcje, nie ma żadnego problemu, więc zostawcie tego dzieciaka w spokoju. Co wy możecie jeszcze zrobić?

"Teraz jest tylu paparazzi, chodzili za mną przez cały dzień od 9 rano. Piłkarze są pod wielką presją, potrzebują trochę relaksu. W Holandii piłkarze palą po meczach, w Anglii aż tylu graczy nie pali. Oni są prowokowani, tak jak ja byłem prowokowany" - powiedział Gascoigne.

Komentarze: 31

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

mosaj
13 maja 2009, 11:32
"dobrze mówi, dać mu wódki. a nie, jemu lepiej nic nie dawać" - komentarz tygodnia :D
mosaj
13 maja 2009, 12:13
Ku**a odezwal sie angielski Kowal! Czytaliscie moze ksiazke Kowala? "Jesli pilkarz nie pije to znaczy ze nie jest pewny swoich umiejetnosci, czyli jest slaby". Za takie "porady" obu tym debilom powinni zablokowac krtan i do konca zycia ich karmic rurka...
Nylon
13 maja 2009, 12:48
ginola ty chyba za późno na świat przyszedłeś :D
TataPsychopata
13 maja 2009, 13:41
Gazza nie jest obiektywny.Wiadomo ze stoi po stronie swojego przyjaciela.
varba
13 maja 2009, 14:22
Widać że Gazza nadal boryka się ze swoim problemem skoro twierdzi że jedynym sposobem na relaks jest alkohol, z takimi funduszami jakimi dysponują piłkarze jest wiele ciekawszych sposobów na relaks
woitek
13 maja 2009, 17:03
On to sie nie powinien odzywac .Moglbyc najwiekszy i najlepszy ale jak wiemy za bardzo sie zrelaksowal.Mysle ze porownanie Gazzy i Kowala to wielkie nieporozumienie.Kowal nie mial 10% umiejetnosci Gazzy a i pewnie by go nie przepil.
halabala
13 maja 2009, 17:09
Parę tygodni temu oglądałem Gazzę w Match of the Day - był prawie wzruszający gdy mówił - kilka miesięcy trzeźwy, kilkanaście - bez narkotyków (czy na odwrót), a tu taki tekst. Gazza - kto jak kto ale Ty wiesz najlepiej, jak alkohol może zrujnowac człowieka...
halabala
13 maja 2009, 17:15
Porozumienie woitek, porozumienie. Burkhardt tez nie mial talentu Zidane'a, a byl porownywany. Bo bardzo dobrym pilkarzem mogl zostac. Nie chodzi o talent, ale o to ile procent z niego zawodnik wykorzystal! Varba - masz 100% racji z tym relaksem. Ale jak slysze takiego Roberta Lewandowskiego (ktorego w sumie lubie), ktory jest kumatym chlopakiem a jak kadra przyjechala do Dublina i sie go dziennikarze pytali czy wyszedl na miasto to powiedzial, ze "on to za bardzo zwiedzac nie lubi, woli pochodzic po hotelu i skoczyc do sauny. Jakie wiec musza miec potrzeby ci mniej kumaci?! Taki Le Saux byl tylko wyjakiem:|
woitek
13 maja 2009, 17:21
Burk.... co?Gazzy do nikogo nie porownywano a jesli ktos Ci powie ze masz polowe talentu Gazzy to jestes solidnym pilkarzem.Najwiekszy talent swojej generacji.
woitek
13 maja 2009, 17:38
Woitek, wybacz ale w ogole nie zrozumialem. Gazzy do niko nie porownywano? A gdzie ja cos pisze o porownywaniu Gazzy? I z tym talentem to tez mi sie smiac chce, tylko nadmuchani Angole moga tak mowic. Baggio, Maldini, Begiristain, Romario, Bergkamp, Desailly, Hagi, Klinsmann, bracia Laudrupowie, Stoichkov, Suker, van Basten - wszystko +/- 2 lata w wieku Gazzy. A jeszcze bym poszukal to pewnie by sie z kilku znalazlo...
woitek
13 maja 2009, 18:27
No i nadmuchani Szkoci-Ferguson tak powiedzial i sie z nim zgadzam.
jasiowaty
13 maja 2009, 18:59
"Gazza nie jest obiektywny.Wiadomo ze stoi po stronie swojego przyjaciela."

Tym przyjacielem jest chyba wódka, no nie? :D
Boyd
13 maja 2009, 19:44
Wódka najlepszym przyjacielem człowieka-ale rzeczywiście im(Gascoignowi i Leddersowi) już nie polewajcie:)
MARCUS
13 maja 2009, 19:59
Fachowiec się odezwał. Szkody , że taki od jeb... owiec :) Chyba jakiś niedopity był jak to gadał. PooglądałbymGazzę na boisku, ale słuchać go nie mogę. A jeżeli szukać piłkarza, który był trochę bardziej rozwinięsty niż dywan na podłodze, to na bank ... Maciej Szczęsny. Że wariat trochę, że ma aparycję "bardzo doświadczonego boksera" z podjerzeniem choroby psychicznej to jedno, ale ogólnie facet na poziomie. Taki co to wie po co jest muzeum i zapytany czy na urodziny che książkę chce książkę nie odpowiada"a po cholerę, przecież już mam".
Wujo
14 maja 2009, 00:11
Widzę,że wśród polskich kibiców wyodrębnił się po tej sprawie Fanklub Trzeźwych Sportowców heheheh
Po co to oburzenie?Co tydzień w prasie są doniesienia o życiu prywatnym piłkarzy,i ostatnio trafiło na Kinga.
Po sezonie pewnie Ronaldo rozbije kolejny samochód...
Marcin
14 maja 2009, 13:32
Zaraz, jak to szło..."wszystko mogę ale nie wszystko przyniesie mi korzyść.Wszystko mogę ale niczemu nie dam się zniewolić"? Jakoś podobnie chyba. W każdym razie to w pełni określa moje w tej sprawie stanowisko. Dopóki takie "relaksowanie" się nie wywołuje takich negatywnych skutków jak obniżka formy, sprawa Kinga itp. to ja nie mam nic przeciw takiemu relaksowaniu się. Byle to relaksujący się panował nad relaksowaniem, a nie na odwrót.
A jeśli chodzi o ten nakaz abstynencji to bzdura jest. Piłkarze są dorośli-pownni być w stanie zachować umiar itp. Z takimi, którzy nie są w stanie jest cosik nie tak.
Marcin
14 maja 2009, 13:57
Harry będzie odwiedzal naszych pilkarzy i robił im rewizję w lodówce, zakosi wszystkie browary i sam wyżłopie :D
tuczi
14 maja 2009, 18:46
Wujo, a jaki związek ma ten Twój fan club do tych pierdół, które wykrzykiwał i do lania na ulicy ????? Użyj troszkę wyobraźni...
Gazza
15 maja 2009, 11:38
Ze swojej strony pozwolę sobie skromnie zauważyć , że wyzywanie Paula od debili to spore przegięcie.
Marcin
15 maja 2009, 15:54
Potraktuj to jako swoisty performance-prowokację. Mającą uzmysłowić szaremu Spursmaniakowi jak czuł się bramkarz obrażony przez Ledleya ;)
Marcin
15 maja 2009, 17:19
A dlaczego nazywanie Paula jest sporym przegieciem? Jest debilem jak 150, kretynem najwyzszego sortu i zyciowa szmata, debil to na prawde jeden z bardziej lajtowych epitetow w stosunku do niego. Nie ma prawa uwazac sie za autorytet, nie ma prawa wypowiadac sie medrczym tonem bo jest nikim. Na prawde kilka bramek strzelonych w zyciu nic tu nie zmienia, w kazdym razie takie jest moje zdanie
Marcin
15 maja 2009, 17:36
A moje zdanie jest takie, że z drugiej strony nie powinno się od szmat itp. tak w czambuł wyzywać ludzi, którzy przegrali z nałogiem. Nie tacy jak Paul przegrywali :/
tuczi
15 maja 2009, 18:00
debiletem, kretynem? Dla mnie jest po prostu słabym, żenującym człowiekiem
Gazza
15 maja 2009, 18:47
Nie ma sensu dyskutować jeśli ktoś uważa Paula za przeciętniaka, który strzelił parę bramek i to wszystko. Ale żeby wyzywać bądź co bądź byłego piłkarza tego klubu od kretynów i szmat to żenada. Kim Ty niby jesteś ginola aby decydować kto jest a kto nie jest autorytetem i nazywac kogoś nikim?
MARCUS
16 maja 2009, 10:18
Zdecydowanie się podpisuję pod tym co napisał Paweł.
Sajmon
17 maja 2009, 15:23
"Kim Ty niby jesteś ginola aby decydować kto jest a kto nie jest autorytetem i nazywac kogoś nikim?"
Kims, kto nie jest zaslepiony sympatia do tego zlopa...
Gazza
17 maja 2009, 16:44
Pozostań więc zaślepiony sympatią do swojego chłoptasia, tak ładnie reklamował szampon do włosów.
Marcin
17 maja 2009, 19:20
A ty do swojego "twardziela". Tak ladnie reklamowal wszystkie mozliwe opcje zabicia sie czy niszczenia zycia swojemu synowi. BTW moj ulubiony zawodnik w ogole to Roberto Baggio, ale rzeczywiscie darze i Ginole wielka sympatia. Moze bys o tym wiedzial gdybys pojawial sie na tej stronce czesciej niz tylko w temacie obrony nieskalanego dziewictwa zyciowych wrakow. Dzieki radom twojego ukochanego na pewno Ledley wyjdzie z powrotem na prosta, na pewno...
Gazza
18 maja 2009, 16:23
Ledley jest DOJRZAŁYM I DOŚWIADCZONYM zawodnikiem mającym również na koncie pare meczy w reprezentacji....a Ty uzależniasz jego postępowanie od rad Paula? Chyba więc nisko cenisz Kinga. Myślę że jest on (King) tak samo "święty" jak i 90% piłkarzy. Każdy jest kowalem swojego losu. Gdzieś tam wcześniej powoływałeś się na Kowalczyka i jego książkę. Skoro ją czytałeś to powinieneś pamietać jak opisywał chociażby zgrupowania reprezentacji , jak to był zapraszany do picia przez "starszyzne" (a nie byle jakie nazwiska wtedy tam grały) zresztą w klubie było podobnie. Ty jednak znajdujesz sobie "szmaty" tudzież "wraki" w postaci indywidualnych jednostek , które własnymi patologiami niszczyły siabie, kolegów z drużyny oraz inne bliskie osoby z życia prywatnego.
Mnie jest przykro że Paul poza boiskiem okazał się być marnym mężem i nie lepszym ojcem ale cenię go za to jaki był na boisku. Tak samo cenię np Roya Keane chociaż pamietam co potrafił zrobić z takim Haalandem.
Sajmon
18 maja 2009, 16:45
No wlasnie, a ja Keane'a nie cenie bo nie umiem przymknac oka na "incydenty" z nim zwiazane, jak chocby wspomniany przez ciebie z Haalandem. Tak samo nie cenie Bena Thatchera, w takich przypadkach nie maja dla mnie znaczenia umiejetnosci pilkarskie (a propos argumentu o bylych Kogutach, to Thatcherowi tez sie zdarzylo nim byc). Nie cenie Krystyny czy Robbena, bo sa nurkami, a tego nienawidze (zreszta Krysi nie cenie za pare innych rzeczy). Zeby jakis pilkarz mogl byc idolem, musi byc tez moim zdaniem nim poza boiskiem. Gazza nim nie byl i dlatego mam do niego taki a nie inny stosunek. Ledley jeszcze 2-3 lata temu byl moim ulubionym Kogutem (oczywiscie po Le Magnifique'u;), jakis czas przymykalem oko na jego grzeszki, ale po prostu przegial pale. A jego postepowanie uzalezniam od SLUCHANIA sie rad takich ludzi jak Gazza. Jemu potrzebny jest ktos, kto by z nim pogadal, bo wcale nie wyglada na takiego co ma sobie dac rade ze swoimi problemami. Co do Kowala i jego ksiazki - pamietaj, ze po pierwsze pisal o Polsce, po drugie bylo to 20 lat temu. Teraz pilka jest duzo szybsza i nawet 3-4 piwka dzien przed meczem moga sie konkretnie odbic...

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji