Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Gomes bliski rekordu!

4 maja 2009 Sajmon Spurs News
Heurelho Gomes znajduje się na skraju pokonania klubowego rekordu i liczy, że utrzyma dobrą formę także w następnym sezonie.

Tottenham stracił tylko 9 bramek na własnym stadionie w obecnych rozgrywkach, a do rozegrania zostało im tylko jedno spotkanie przy White Hart Lane (16 maja przeciwko Manchesterowi City).

Jak dotąd "Koguci" rekord jak najmniejszej straty bramkowej w jednym sezonie na swoim obiekcie wynosi 11 goli (miało to miejsce w sezonie 1919-20, kiedy Tottenham wygrał rozgrywki Second Division), więc szanse Gomesa na pokonanie tego, legendarnego już wyniku, są spore.

Brazylijski bramkarz ma również nadzieję, że ostatnia wygrana nad West Bromwich pozwoli Tottenhamowi podłączyć się do walki o europejskie puchary, by jego reprezentacyjne marzenia mogły się urzeczywistnić.

"Po pierwsze myślę o mojej drużynie, Tottenhamie. Dopiero konsekwencją dobrej gry w Londynie może być powołanie do kadry".

"Sądzę, że mamy szanse na awans do pucharów, więc wygrana nad West Brom była dobra dla nas".

"Kiedy przyszedłem do Spurs wcześniej przez 4 lata grałem razem z PSV w Lidze Mistrzów, więc chcę występować w pucharach".

"Mamy przed sobą jeszcze kilka meczów, trudnych meczów, ale czekam na nie z niecierpliwością".

Gomes źle rozpoczął premierowy dla niego sezon na White Hart Lane, jednak od kiedy zaczął współpracować z nowym trenerem, Tonym Parksem, wszystko diametralnie się odmieniło.

"To naprawdę wspaniały facet".- mówi Heurelho.- "Niesamowicie mi pomógł i podniósł na duchu, kiedy byłem w trudnej sytuacji".

Również manager Tottenhamu, Harry Redknapp jest zadowolony z wysokiej formy swojego podopiecznego.

"Gomes pokazał niesamowity charakter pokonując to, ponieważ dostawał za swoje gdziekolwiek by był".

Komentarze: 7

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

GabFromHell
4 maja 2009, 14:49
Fajnie widać że ten piłkarz po prostu potrzebował więcej czasu na aklimatyzacje. Uważam, że teraz trzeba mu tylko dokupic porządnego konkurenta aby facet miał świadomośc tego że jak puści proste piłeczki to nie ma zmiłuj.
varba
4 maja 2009, 15:24
Też wydaje mi się że konkurencja mu dobrze zrobiła, zmiana trenera też na pewno miała pozytywny wpływ na Heurelho. Fajnie by było jak ludzie zapomnieli by mu ten słaby początek bo można przeczytać o tym w każdym artykule nawet w tych pozytywnych tak jak teraz
varba
5 maja 2009, 20:26
Gomes został wybrany do jedenastki kolejki przez angielskie brukowce, które jeszcze nie tak dawno mieszały go z błotem
aapa
6 maja 2009, 14:05
varba, tak samo my mieszaliśmy go z łajnem więc zanim podrzemy the sun, trzeba samemu uderzyć się w piersi.
varba
6 maja 2009, 14:50
Na pewno nie jechałem po nim jak angielskie brukowce i nie wyolbrzymiałem jego błędów jak umoczył tak jak w meczu z Fulham to napisałem że zawalił ale jak miał dobry mecz to nie doszukiwałem się dziury w całym tak jak to robiły the sun-y. Tam jak się na kogoś uwezmą to nie ma że boli, James może robić trzy błędy w meczu ale to anglik i tam nikt nie zmiesza go z błotem nie napisze że to beznadziejny transfer
aapa
8 maja 2009, 10:50
takie prawo, nawet jeśli to prawo Kalego.
Nylon
13 maja 2009, 12:27
ja go nie lubiałem, nie lubie i lubieć nie będę choćby i nie straciliśmy żadnego gola na WHL. Może ma dobry sezon, ale to co puszcza to często przechodzi ludzkie pojęcie... wiem... każdemu sie zdarza, ale trudno żeby najpierw jakieś szmatławce mówiły że jest to jeden z najgorszych bramkarzy (choć czasem są to poważniejsze artykuły poważniejszej prasie) Premiership, to tydzień - dwa tygodnie potem ogłaszać go bohaterem... :/ sory - dla mnie przesłodzone stwierdzenie że jest on wielki

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji