Brazylijski bramkarz Tottenhamu, Heurelho Gomes, ma nadzieję, że udało mu się w końcu przekonać do siebie kibiców klubu z Londynu, mimo słabej formy na samym początku sezonu. Sprowadzonemu z PSV Eindhoven zawodnikowi w pierwszych meczach przydarzyło się kilka, nieczęsto decydujących o wyniku spotkań, gaf, jednak gdy rozgrywki Premier League zbliżały się ku końcowi, forma Gomesa rosła.
Niewątpliwie przyczynił się do tego styczniowy transfer Carlo Cudicini'ego z Chelsea. Włoch zapewnił Tottenhamowi rywalizację na tej newralgicznej pozycji, a co za tym idzie pomógł Gomesowi przystosować się do angielskich warunków. Brazylijczyk dodaje, że również kibice są dla niego nad wyraz uprzejmi.
"Myślę, że tutaj w Londynie fani się ze mną identyfikują, co jest dobre. Czuję, iż mnie szanują".- mówi Gomes.
"W piłce nożnej nie chodzi o managerów czy piłkarzy, ale o fanów. To oni ciężko pracują, płacą by oglądać mecze, i ciągle wspierają swój klub".
"W Tottenhamie cały czas czuję, że łączy mnie z kibicami specjalny rodzaj uczucia. To bardzo ważne".
Gomes: "Chodzi o kibiców"
6 lipca 2009
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 11
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
A tak ogólnie, pewnie pomyslałbym, że togadanie pod publikę, w rodzaju tego, że na WHL to już na zawsze, że kocham, że tamto sramto a West Ham daje wiecej ale walić ich, gdyby nie to, że o takim jego podejściu słyszałem jeszcze jak był w PSV. Zresztą wypowiadał się Gomes też o tym, że w Eindhovenm było fajnie, że chciałby wrócić.
Jak wakacje zmieniają ludzi