Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Gwiazda w poczekalni: Ryan Mason

23 grudnia 2009 Barometr Publicystyka
Tottenham jest drużyną, w której bardzo ciężko jest się przebić młodym zawodnikom do składu. W innych klubach jest inaczej, jednak juniorzy "Kogutów" muszą prezentować naprawdę wyjątkowe umiejętności, aby móc trafić do szerokiej kadry Tottenhamu. To prawdziwy wyczyn, iż Jamie O'Hara i Ledley King przedostali się do pierwszego zespołu w ostatnich latach. Dziś kilku młodych graczy Spurs aspiruje do gry w pierwszym składzie, a jednym z nich jest Ryan Mason.

Mason wzmocnił naszą akademię w 2007 roku. W wieku 16 lat podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt, a także przebił się do kadry u-18. Ryan potrafi grać jako ofensywny pomocnik oraz cofnięty napastnik. W poprzednim sezonie zaliczył 29 trafień w 31 spotkaniach młodzieżowej drużyny Spurs, co pomogło młodym Kogutom zając 2 miejsce w lidze.

W tym samym sezonie zadebiutował w rezerwach, strzelając 3 bramki w 5 spotkaniach. Zadebiutował w barwach Tottenhamu przeciwko NEC Nijmegen w Pucharze UEFA, oraz był w kadrze na mecze z Szachtarem Donieck.

W tym sezonie Ryan Mason został wypożyczony, by nabierać prawdziwych ligowych doświadczeń, co jest niezbędne, by wedrzeć się do drużyny prowadzonej przed Harry'ego Redknappa. Dołączył do swojego kolegi Stevena Caulkera z Yeovil Town i po świetnym początku, władze klubu postanowiły wypożyczyć go do końca sezonu. W 18 występach zaliczył 4 trafienia, w tym jedno fantastyczne uderzenie z rzutu wolnego, oraz fenomenalny strzał z dystansu. Młody Kogut zachwyca wszystkich kibiców Yeovil i jest pewne, że doświadczenie zdobyte w League One pomoże mu w dalszej karierze. Nie jest bowiem łatwo dostać się do szerokiej kadry Tottenhamu, jednak powinniśmy wierzyć, że Mason otrzyma w przyszłości swoją szansę. Jego wielkim atutem jest niewątpliwie instynkt strzelecki i jeśli nabierze doświadczenia w League One, może być jednym z tych piłkarzy, o którym będziemy jeszcze mówić.

Komentarze: 15

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Barometr
23 grudnia 2009, 17:26
Paweł, ja rozumiem że te teksty to są przez Ciebie tylko tłumaczone. Bo w tym wali tak propagandowym językiem, jakbym czytał raport roczny o funkcjonowaniu sowchozów w Kirgiskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej:D
Barometr
23 grudnia 2009, 17:27
tylko tłumaczone
Barometr
23 grudnia 2009, 17:30
i nie wiem co w tym propagandowego, owszem kibic Tottenhamu opisuje młodych zawodników Kogutów, a to że na nich nie narzeka, tylko patrzy optymistycznie i widzi w nich przyszłe gwiazdy, co w tym złego? Nie można wiecznie się zamartwiać i być na NIE! :) Niestety prawda jest właśnie taka jak napisał - Tottenham nie daje szansy młodym, bo u nas najwazniejszy jest wynik tu i teraz. Na szczescie budujemy stadion, pojdzie na to kupa kasy i bedize trzeba przyoszczędzic na transferach. Co zmusi nas do pojscia absolutnie drogą arsenalu czyli promowania młodych zawodników. Chcemy, nie chcemy - bedizemy musieli tak robić. Co więcej, stworzylismy taki system po przyjsciu Commolliego, ze zaczelismy sprowadzac mlodych utalentowanych pilkarzy. Na razie sie to nie sprawdzało, ale nie od razu Rzym zbudowano. Ale cieszy mnie niezmiernie, że nie bedize przez najblizsze lata wydawania dziesiątek milionow funtów na przypadkowych grajków. Skoro tacy pilkarze świetnie radzą sobie w nizszych ligach, to czemu nie mogliby rowniez dac sobie rady w najwyzszej klasie rozgrywkowej? Trzeba im po prostu dać czas i wsparcie.
varba
23 grudnia 2009, 18:17
Normalna reakcja Ginoli, broń Boże napisać coś pozytywnie o naszym klubie, to już wielkie oburzenie. Ginola już od dawna sprawia wrażenie jakby Tottenham był mu kulą u nogi, jakby wybrał nie ten klub i teraz zmienić nie wypada to się z nim męczy.
Barometr
23 grudnia 2009, 19:38
League One to jednak tylko trzecia liga. Nie widzę u nas dla chlopaka przyszlości żadnej. Całe to nasze ostatnie pokolenie przebije się co najwyżej do Championship. Jak słusznie autor zauważył - my nie dajemy od jakiegoś czasu pograć młodym, więc nie ma opcji by się przebili. A kto będzie pamiętał, że gral w jakimś Yeovil dobrze???
Barometr
23 grudnia 2009, 19:41
nie wierzę, że budowa stadionu pochlonie tez takie środki, że się zaczniemy opierać na wychowankach. może specjalnie z transferami nie będziemy przesadzać, ale już widac po ostatnim okienku, że kasa się znajdzie. Zawsze można wypuścić akcje, czy sprzedać kogoś do Sunderlandu. Jedyną szansę widzę w budowie tego wypasionego centrum treningowego Tottenhamu. Tam młodzi będa mieli fantastyczne warunki do rozwoju i może jakiś talent eksploduje
martinbm
23 grudnia 2009, 22:35
Ciężko w sumie prorokować co będzie, bo mimo wszystko mamy młody zespół i jeśli nie będziemy sprzedawać najlepszych zawodników, to będą grać jedni i ci sami - a młodzi zawodnicy będą pojawiać się w pucharach pewnie, a na ławce zasiądzie pewnie 2,3, którzy będą grywać co najwyżej końcówki. Chciałbym się mylić, bo też lubię, jak w zespole grają młodzi zawodnicy wychowani przez klub - jednak wydaje mi się, że za Redknappa do tego szybko nie dojdzie
martinbm
23 grudnia 2009, 22:37
miało być: ... a na ławce w lidze zasiądzie pewnie 2,3...
RAFO THFC
23 grudnia 2009, 23:35
ja pozostaję optymistą, gościa widziałem aż w 1 meczu (!!) i fajny był, taki Modriciowaty bardzo. W sumie on jedyny mi się zapisał w pamięci z tego spotkania, no jeszcze bodajże Townsend fajnie wypadł, ale na niego przyjdzie pora w nastepnym :)
varba
24 grudnia 2009, 07:52
Problem polega na naszych wielkich ambicjach nawet my jako kibice ciężko znosimy porażki, a wprowadzenie takich młodych graczy wiąże się z tym że mogą popełnić jakieś błędy. Błędy też ciężko wybaczamy. Każdy musi się zastanowić czy jest w stanie przegrać kilka meczy więcej, po to żeby kilku młodzianów nabrało doświadczenia. Sąsiedzi za miedzy szkolą dużo młodzieży ale to kosztowało ich trofea, nie wygrali nic od dłuższego czasu. U nas niestety jest to trochę na niższym poziomie ale konsekwencje będą podobne!
Cerbin
24 grudnia 2009, 12:06
Chłopaki, trochę więcej optymizmu:) Może jednak nasi działacze i sztab wyciągnęli wnioski z ostatnich sukcesów Barcy i zrozumieją, że system promujący juniorów może przynieść sukces zarówno sportowy jak i marketingowy. Wiem, że nadzieja matką głupich ale...
konradthfc
25 grudnia 2009, 14:07
Wiesz co varba, fajnie mi się zawsze z Tobą dyskutowało, ale ostatnimi czasy chyba musiałeś upaść z wysoka na głowę bo sprawiasz wrażenie osoby ograniczonej. Paweł - ja nie mam nic do idei i generalnie samych tekstów, akurat ten jeden ma parę takich śmiesznych sformułowań, że przypomniały mi się raporty z pięciolatek. Z "Młody Kogut zachwyca wszystkich kibiców Yeovil i jest pewne, że doświadczenie zdobyte w League One pomoże mu w dalszej karierze" i "Jego wielkim atutem jest niewątpliwie instynkt strzelecki i jeśli nabierze doświadczenia w League One, może być jednym z tych piłkarzy, o którym będziemy jeszcze mówić" na czele:D:D:D A już co do samego chłopaka. Ciężko o nim cokolwiek powiedzieć, bo w nikt z nas go tak naprawdę nie widział. Na pewno im szybciej dostanie szansę, tym lepiej dla niego i dla nas. Zawsze tak myślę o O'Harze. Gdyby dostał szansę ze dwa-trzy lata wcześniej, to może już byśmy mieli w składzie nowego Roya Keane'a?! Zawodnika nie można zajechać za młodu, ale nie może to toż oznaczać braku dawania mu jakichkolwiek minut.
varba
25 grudnia 2009, 15:07
Może i upadłem trudno, ale to zawsze lepsze niż mieć niekończący się okres, cały czas tylko narzekać na wszystko! Jak chcesz się cieszyć z tego co osiągniemy jak w każdym komentarzu odcinasz się od tej drużyny i tego menadżera!
Sawik
25 grudnia 2009, 22:15
Nie wiem, ja tam wolałbym mieć niekończący się okres niż być osobą szwankującą na umyśle, kwestia gustu i życiowych priorytetów;) "Cały czas tylko narzekać na wszystko", "odcinasz się od tej drużyny i tego menedżera" - zarzuć może jakimś przykładem narzekania "na wszystko" i, przede wszystkim, "odcinania się od drużyny". Co do menedżera, jednak nie zapamiętałeś mojego komentarza po ostatnim meczu, a nawet podkreśliłem, że jest dedykowany specjalnie do Ciebie. Powiem Ci varba, że całkiem lubiłem z tobą gadać, ale przysięgam, że ostatni raz staram się ci "tłumaczyć". Jeszcze jeden tak debilnie arbitralny komentarz pod moim adresem i zaczynam na Ciebie zlewać ciepłym moczem. Jeśli przeszkadza Ci dyskusja ze mną, to już prawie osiągnąłeś swój cel.
Sawik
25 grudnia 2009, 22:33
Nie pod ostatnim a pod meczem z City...

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji