Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Harry zadowolony z meczu

27 września 2009 Spursmania Spurs News
We wczorajszym meczu, Robbie Keane strzelił aż cztery bramki, jedną dołożył Jermaine Jenas i "Koguty" wygrały z Burnley 5:0. Menadżer Tottenhamu nie ukrywał zadowolenia po meczu, tym bardziej, że była to druga "piątka" strzelona w tym tygodniu (w środę z Preston 1:5).

Harry zdecydował, że w lini ataku zagrają dwaj niscy napastnicy - Robbie Keane i Jermain Defoe, a Peter Crouch po świetnym meczu z Preston zasiadł tylko na ławkę.

- To była trudna decyzja odsyłając Petera Croucha na ławkę, tym bardziej, że zagrał fantastycznie przeciwko Preston. To nie było proste - uwierzcie mi, była to dla mnie bardzo trudna decyzja.

- Zadecydowałem, że mecz zaczną dwaj niscy napastnicy - okazało się, że zagrali znakomicie.

- Gra mogła skończyć się już w pierwszej połowie, jednak nie strzeliliśmy wszystkiego co mieliśmy. Dobry wynik i dobry tydzień - dwa świetne wyniki. Idziemy w dobrym kierunku, mamy 15 pkt po siedmiu meczach. Grać tak dalej, a fani będą radować się futbolem. Jesteśmy zespołem atakującym.

- Niko Kranjcar zagrał świetny mecz, jego zdolności piłkarskie są wspaniałe, pracował ciężko - jest prawdziwym piłkarzem Tottenhamu.

Komentarze: 20

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

jaroszy
27 września 2009, 08:58
Musze przyznać że Harry dokonał dobrego wyboru stawiając na Keana w ataku a nie na lewej pomocy bo nie oszukujmy sie nie szło Keano na lewej flance.W końcu spurs zagrali taki mecz na jaki czekałem przez całe spotkanie zdecydowana dominacja na boisku potwierdzona pięcioma bramkami , w prawdzie rywalem było tylko burnley ale myśle że w kolejnych meczach gra będzie jeszcze lepsza bo w dobrej formie jest Jenas , dobre zawody zagrał Niko , no i w końcu przełamał sie Keane któremu chyba wszystkie strzały które oddał znajdowały droge do bramki.Myśle że jak wrócą jeszcze Woody , Luka i Pav na którego bardzo licze ( mam nadzieje że harry da mu jeszcze swoje szanse w tym sezonie) to realne jest miejsce w czwórce.
TypOks
27 września 2009, 09:14
Harry prawdę powiedział ;)
Marcin108
27 września 2009, 09:56
mówimy że mamy szanse na miejsce w czwórce, tylko zastanawiam się kosztem jakiej drużyny mielibyśmy tam się znaleźć?
Barometr
27 września 2009, 10:17
Kosztem Liverpoolu. Jak im Torres ze składu wyleci to z przodu mają tylko Voronina
tuczi
27 września 2009, 11:37
Pamiętaj jednak Barometr, że już w styczniu kolejne okienko i myślę, że Benitez zdaje sobie sprawę z "wyglądu" i siły jego ataku bez Torresa.
czapla
27 września 2009, 12:03
może będzie chciał odkupić Keane'a...;D
spurs3
27 września 2009, 12:12
Moze sie okazac ze w 4 - beda MU, Chelsea, Spurs i MC. To bylby czad, a jezeli juz czyims kosztem to oczywiscie kosztem analowcow ,,,,
Zoolander
27 września 2009, 12:12
Na poczatku lata byl zainteresowany Lavezzim z Napoli.
Zoolander
27 września 2009, 12:16
Czemu niektorzy z was robia sobie nadzieje na top4? Dlatego, ze rozwalilismy beniaminkia 5:0? Przyjda trudniejsze mecze, bedzie wiecej wyjazdowych, kadra sie jeszcze bardziej zacisni i bedziemy regularnie tracic punkty. Nie jestesmy jeszcze gotowi na top4, ale niedlugo, mam nadzieje, tam bedziemy. PS. W tym sezonie jakiejs furory w lidze nie robimy. Wygrywamy gdy jestesmy faworytem, przegrywamy gdy nim nie jestesmy, wiec nie wiem skad takie mysli ;]
tuczi
27 września 2009, 12:33
Do Top4 napewno dużo nam brakuje, ale przecież trzeba sobie stawiać jak najwyższe cele. Prawda Zoolander ? Jakby nie patrzeć progres jest zdecydowany w porównaniu z sezonem poprzednim, a przynajmniej jego dużą częścią. Wtedy to gubiliśmy punkty nawet będą faworytem. A teraz jest w tym względzie mocno mocno lepiej. Czyż nie o to nam chodziło ?
czapla
27 września 2009, 12:45
myślę, że warto zauważyć, że pomijając mecze z beniaminkami (byli inni to nie ma co porównywać), to w meczach z tymi drużynami, z którymi już graliśmy w tym sezonie, w poprzednim mieliśmy takie same lub lepsze wyniki.. więc w sumie na papierze mocno lepiej to nie jest:)
czapla
27 września 2009, 12:46
(oczywiście chodzi mi o zwycięstwa, remisy, porażki, a nie o bramki)
tuczi
27 września 2009, 13:39
No wiesz Czapla pierwsze spotkanie z Hull w zeszłym sezonie (pomijając, że graliśmy wtedy na WHL) chyba jednak przeczy temu co napisałeś :)
czapla
27 września 2009, 13:49
zaraz zaraz...jak przeczy? na wyjeździe z hull wygraliśmy w zeszłym sezonie i w tym też. w tym u siebie z hull nie graliśmy jeszcze więc nie ma z czym porównywać. jak wygramy to będzie postęp w stosunku do ubiegłego:) chodzi mi o porównania meczu u siebie 2008/09-mecz u siebie 2009/10 i analogicznie z wyjazdami..już się zgadza?
czapla
27 września 2009, 13:53
ale np 2 lata temu z Birmingham 1-4 w plecy ;) . I jakby nie patrzeć teraz jest gorzej bo rok temu z Chelsea zremisowalismy a teraz w plecy ;) Generalnie najwazniejsze jest zebysmy nie przezyli tego co Villa rok temu - czyli piekny początek i tragiczna koncowka. Najlepiej zebysmy grali tak jak gramy do konca sezonu - czyli tak jak 4 lata temu
Marcin
27 września 2009, 14:00
Tylko, że te drużyny to wcale nie muszą być te same drużyny. Znaczy dzisiejszy np. West Ham może być słabszy/silniejszy niż West Ham z ubiegłego sezonu. Plus inny termin rozgrywania meczów (chodzi o inną sytuację w tabeli =>inne priorytety). Czyli na tej podstawie nie ma co wysnuwać jakiś wniosków.
czapla
27 września 2009, 14:12
pewnie, że tak. Wiadomo, że to straszne uproszczenie jest i nie odzwierciedla rzeczywistości.. Tak chciałem się poczuć jakbym był z The Sun...;) (jak człowiek się uczy do obrony, to głupoty wymyśla)
tuczi
27 września 2009, 16:03
Tak zgadza się Czapla :). Teraz zrozumiałem do końca twój punkt widzenia. Co do tego The Sun to dobre hehehe. Złóż aplikację ;)
tuczi
27 września 2009, 16:08
Panowie nie ma co dużo mówić. Zmieniła się nasza drużyna i pozmieniały się inne ekipy. Należy się cieszyć, że mamy te zasłużone moim zdaniem 15 punktów po siedmiu kolejkach. Naturalnie musimy mieć nadzieję, że to nie jest dobry złego początek i, że będziemy potrafili dokumentować naszą wyższość nad "ogórkami' oraz będziemy skutecznie walczyć z tymi "większymi". Jak na razie nie jest źle, ale nie zapeszajmy i czekajmy na jeszcze lepsze występy ;)
Barometr
28 września 2009, 02:29
Jak pisał Okoński kiedyś trafnie - jak jesteś kibicem Tottenhamu i na kolejkę przed końcem sezonu masz 4 punkty przewagi nad drugą drużyną w tabeli to i tak martwisz się, czy zostaniesz mistrzem :)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji