Lewis Holtby został oficjalnie zawodnikiem HSV. W Hamburgu spędził cały zeszły sezon, dołączając do klubu we wrześniu na zasadzie wypożyczenia. Teraz zdecydowano się go wykupić. Kwota transferu nie została ujawniona, przypuszcza się jednak, że aby sprowadzić 24-latka nad Łabę, potrzebne było około 5 milionów funtów (według serwisu coysnews.com).
Holtby przyszedł do Tottenhamu z Schalke w styczniu 2013 za niespełna 2 miliony funtów (w zależności od źródeł 1,5 lub 1,75). Nigdy nie zadomowił się na dobre w pierwszym zespole, co zaowocowało wypożyczeniami: najpierw do Fulham, później HSV. Łącznie w barwach Spurs Niemiec rozegrał 41 meczów i zdobył 3 bramki (w lidze 1 gol w 24 występach).
Życzymy Lewisowi Holtby’emu samych sukcesów w przyszłości.
Holtby na stałe w Hamburgu
1 lipca 2015
Wduwek
1 min czytania
3 545
Dyskusja
Komentarze (7)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Szkoda, bo zapowiadał się na bardzo dobrego zawodnika, widać był u niego zaangażowanie i chęć do gry. Potrafił nieraz zagrać fajną piłkę i angażował się w grę defensywną. Wypożyczenie moim zdaniem nie było potrzebne, bo byłby dobrym zmiennikiem dla Eriksena, ale skoro żaden z 3 trenerów nie widział go w składzie, to może i lepiej, że odszedł.
transfermarkt piszą że 6,5 mln euro, plus 2,5 za wypożyczenie, jak są to prawdziwe kwoty to zarobiliśmy na nim 4x wiecej jak daliśmy
powodzenia dla niego w dalszej karierze
powodzenia dla niego w dalszej karierze
6,5 miliona euro to mniej więcej 5 milionów funtów
Pod względem biznesowym wyszliśmy świetnie, bo przecież taką przebitkę (krotność) to dostaje się na kluczowym zawodniku, a nie na piłkarzu od ogonów/pucharów/wypożyczeń.
Faktem jest jednak, że kariera Holtby'ego przez te 2,5 roku niewyobrażalnie zahamowała. Przychodził jako ważne ogniwo klubu z czołówki bardzo silnej ligi, pukał do drzwi kadry regularnych medalistów MŚ i ME. Wraca do Bundesligi do klubu, który miał masę szczęścia, że nie spadł poziom niżej (Karlsruher miał przewagę w barażu o utrzymanie, nie wykorzystali karnego, przegrali po dogrywce, gola który im tę dogrywkę zapewnił strzelili w doliczonym czasie...). Ciężko powiedzieć co się stało, ale trudno zrzucić to na karb nie pasowania do taktyki, bo szansy nie dało mu 3 kolejnych trenerów. Przy tym wszystkim trzeba jednak przyznać, że owszem, nie porywał swoją grą, ale też nie był jednym z tych, od patrzenia na których bolą zęby. Niech tam mu się wiedzie jak najlepiej.
Faktem jest jednak, że kariera Holtby'ego przez te 2,5 roku niewyobrażalnie zahamowała. Przychodził jako ważne ogniwo klubu z czołówki bardzo silnej ligi, pukał do drzwi kadry regularnych medalistów MŚ i ME. Wraca do Bundesligi do klubu, który miał masę szczęścia, że nie spadł poziom niżej (Karlsruher miał przewagę w barażu o utrzymanie, nie wykorzystali karnego, przegrali po dogrywce, gola który im tę dogrywkę zapewnił strzelili w doliczonym czasie...). Ciężko powiedzieć co się stało, ale trudno zrzucić to na karb nie pasowania do taktyki, bo szansy nie dało mu 3 kolejnych trenerów. Przy tym wszystkim trzeba jednak przyznać, że owszem, nie porywał swoją grą, ale też nie był jednym z tych, od patrzenia na których bolą zęby. Niech tam mu się wiedzie jak najlepiej.
a ja go osobiście bardzo żałuję. Charakterny gość.
Tylko Levy potrafi taki deal zrobić. 4 melony zyskał.
5-6
bo juz opłata za wypożyczenie była na + jeśli faktycznie dali 2,5 a my daliśmy niecałe 2 mln ;D
bo juz opłata za wypożyczenie była na + jeśli faktycznie dali 2,5 a my daliśmy niecałe 2 mln ;D
To jeszcze lepiej
On ma tą smykałkę.
Czytaj dalej