Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Hutton: "W Tottenhamie byłem źle traktowany"

25 września 2011 Anel Spurs News
Alan Hutton uważa okres spędzony w zespole Tottenhamu Hotspur za koszmar. Szkocki obrońca w letnim okienku transferowym wzmocnił zespół Aston Villi.

26-letni defensor trafił na White Hart Lane trzy lata temu z Glasgow Rangers, lecz od tego momentu nie potrafił wywalczyć sobie pewnego miejsca w podstawowym składzie Tottenhamu Hotspur. Szkot często mecze swojego zespołu musiał oglądać z wysokości trybun, nie mieszcząc się nawet na ławce rezerwowych popularnych "Kogutów". Z tego też powodu Alan Hutton zgodził się na transfer do Aston Villi, która wyciągnęła do niego pomocną dłoń.

- Redknapp nic mi nie powiedział, gdy opuszczałem Tottenham. Z tego co pamiętam nie rozmawialiśmy ze sobą zbyt wiele. Trener po raz ostatni odezwał się do mnie, gdy stwierdził, że wolałby żebym trenował z młodzieżową drużyną - opisuje swoją sytuację Hutton.- Nie sądzę, by ktokolwiek powinien być tak traktowany.

Zdaniem Huttona Redknapp nie jest człowiekiem, jakiego wizerunek krąży w mediach. Według szkockiego defensora menedżer Tottenhamu w codziennych relacjach z zawodnikami jest kompletnie inny.

- Nie będę zdradzał nazwisk, ale wiem, że w Tottenhamie jest jeszcze sporo niezadowolonych piłkarzy. Wielu graczy czuje się niechcianymi - dodaje Hutton.

Komentarze: 18

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

zalewa
25 września 2011, 10:26
co za dziecinada...
gaizka
25 września 2011, 10:30
Tak, szczególnie to Ci gracze, którzy zarabiają krocie, a wychodząc na boisko przewracają się o własne nogi. Nie szkoda mi Huttona, bo pamiętam że zanim przyszedł to marudził, że Tottenham nie jest "big enough", teraz jest w "wielkiej" Villi i wątpię, aby wyżej podskoczył. Podejrzewam że Ci niezadowoleni oprócz Alana, to Romek i David Bentley. Bardziej ufam słowom Taarabta niż szkota.
RAFO THFC
25 września 2011, 11:56
Wrogów nie ma tylko ten, co nic nie robi i nic nie mówi. Nie wyobrażam sobie takich sytuacji odnośnie zachowania piłkarza wobec menedżera w United albo w Realu obecnym. Dostajesz szanse, nie grasz dobrze i jeszcze pyskujesz - wylatujesz do młodzieży i albo sobie coś w glowie poukładasz (jak Defoe np, który przecież też w marcu najechał na Redknappa), albo wysiadasz na stacji Birmingham czy innym zadupiu. Podejrzewam, że niezadowolony może być także Gomes oraz Bassong
RAFO THFC
25 września 2011, 12:17
Sprawa Bassonga jest chyba bardziej skomplikowana niż się komukolwiek wydaje. Jeszcze w ostatnich godzinach letniego okna wszyscy myśleli, że Seb odejdzie gdziekolwiek by bądź. Tymczasem Bassong został. Szans zbyt wiele nie dostaje, ale jeśli już gra (na swoim średnim poziomie) to dostaje od Redknappa opaskę kapitańską. Cholera wie za co i czemu...
adipetre
25 września 2011, 12:27
Nie spodziewalem sie takiego zachowania po szkockim Cafu, dobrze ze tej zlej atmosfery nie widac na boisku.
Barometr
25 września 2011, 12:53
Grupa niezadowolonych jest na pewno większa. Gomes, Bassong, Gio, Bentley, Roman, Kranjcar, Jenas, pewnie zaraz Huddlestone. No ktoś musi grać, żeby nie mógł grać ktoś, także to jest normalne. Co do braku kontaktu ze szkoleniowcem to już słyszę to po raz kolejny, więc nie jest do dla mnie żadnym zaskoczeniem. Póki gramy jak gramy - nie mam z tym problemów. Ale rozumiem frustrację Huttona. Dziecinadą bym tego nie nazwał.
Barometr
25 września 2011, 13:18
a i oczywiście pewnie zaraz Pienaar i Corluka jeszcze będą grymasić
Barometr
25 września 2011, 14:17
Jenas? Nie chciał odchodzić. Huddlestone? Narzekał trzy lata temu. Kranjcar? Narzekał rok temu, ale nie w sposób taki jak Hutton czy Pavlyuchenko. "Nie gram? Szkoda, widocznie są lepsi, ale jak tak dalej będzie, to będę musiał odejść". Corluka? Siedział na ławie przez sporo czasu i również nie narzekał, tylko z pokorą stwierdził, że nie gra, bo grał słabo. Pav nie umiał rozmawiać po angielsku, więc Redknapp sobie nim głowy nie zaprzątał, bo uważał to za brak profesjonalizmu i słusznie. Giovani przyleciał do Londynu i włóczył się głównie po klubach nocnych, to trudno żeby Redknapp chciał po 3 latach z nim dyskutować, skoro wcześniejsze dyskusje nie pomagały (nawet z jego rodzicami, o czym mówił w mediach). Piłkarze to nie są dzieci, które ma trener prowadzić za rączkę, a zachowanie Huttona jest dziecinne i dlatego wylądował w Aston Villi a nie w Manchesterze United. Przypomina mi to narzekanie dzieci na nauczyciela i zwalanie winy na niego, że mają słabe oceny, bo "on się na mnie uwziął". A wystarczyło czasem odrobić zadaną pracę domową.
varba
25 września 2011, 15:14
Kiedyś Mourinho w swoim wywiadzie świetnie to podsumował jak jeszcze trenował Chelsea. Redaktor po meczu zapytał go czy pewni piłkarze są niezadowoleni że nie grają. Mourinho przekornie powiedział że u niego grają tylko zadowoleni piłkarze i jak ktoś jest niezadowolony to nie gra. Hutton pokazuje tylko swoją wersję, ale czemu nagle z pierwszego składu poleciał do rezerw to nie powie, bo mogło by się okazać że nie jest wcale taki biedny. W każdym klubie są niezadowoleni piłkarze, bo nie grają w pierwszej jedenastce , Ameryki to Hutton nie odkrył!
Przemas1988
25 września 2011, 15:43
To tylko pokazuje ze dobrze sie stalo ze wyladowal w Aston. Mamy Walker i pokornego Charliego po co nam ten szkot
Arcz
25 września 2011, 16:20
Najwięcej zastanawiam się nad pozycją Toma , szkoda chłopa na ławke , te jego podania .. czasem co do cm , tylko gdzie go upchać . Z dwójki Sandro -Tom chyba wolałbym oglądac Toma , choć Sandro też jest świetny , heh cięzka sprawa , dobrze ze nie moja w tym głowa kogo wypuścić na boisko
varba
25 września 2011, 16:34
Arcz na razie nie ma tego problemu i znając zdolność na kontuzje naszego składu może nigdy go nie być. Tom będzie nam potrzebny na LE, bo musimy wyjść z grupy!
Barometr
25 września 2011, 16:59
oczywiście Hutton ma prawo narzekać głównie na siebie. Gdyby grał dobrze - nie puścilibyśmy go do Aston Villi. Z resztą piłkarzy to tak ciężko powiedzieć, ale nie sądzę, żeby byli zadowoleni, jak grzeją ławę. Dlatego wydaje mi się, że czasem wypadałoby z nimi pogadać - coś na zasadzie: Daj z siebie więcej na treningach to dostaniesz szansę, albo - ostatnio jesteś w słabej formie, niestety nie widzę na razie dla Ciebie miejsca w składzie. To tylko takie ludzkie zachowanie - podejście do drugiego człowieka. Myślę, że mogłoby w kilku przypadkach poprawić atmosferę, czy zmobilizować rezerwowych piłkarzy. Ale jasne - to jest wersja Huttona, a my nie wiemy co się dzieje w szatni. Póki wygrywamy - wszystko powinno się dobre układać. ps oczywiście varba - Mourinho ma tu 100 procentową rację :)
Zoolander
25 września 2011, 19:12
A nasz Szkot już zdążył oberwać za dzisiejszy mecz od kibiców AV :]
Fido-Yido
26 września 2011, 08:19
oj tam oj tam :)
halabala
26 września 2011, 08:22
Biedny mis, nie gral, pewnie dlatego, ze rywal do miejsca w skladzie dal lapowke Redknappowi. Duren.
halabala
26 września 2011, 10:44
Słaby był zawsze na boisku, teraz już wiemy dlaczego. Bo Tusk z Putinem i plutonem komandosów Specnazu, tfu, to znaczy miał (i ma) słabą głowę. Debil i tyle, do tego jeszcze słabiutki.
gaizka
26 września 2011, 18:22
Widzę że Baro nie do końca rozumiesz sytuację, albo raczej nie chcesz rozumieć bo chodzi o Twojego pupilka. To że jak ktoś nie gra jest nieszczęśliwy jest całkowicie normalne, ale jeśli ktoś wini wszystkich innych to już zwykły brak profesjonalizmu. Wygląda na to że Hutton jest prosty jak futbol który prezentuje, do tej pory w taki sposób na Redknappa tylko narzekali GIO i Pletikosa, teraz Hutton, uważam że w każdym wypadku rację miał Harry!

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji