Łączony z Tottenhamem Brazylijczyk Leandro Damiao podpisał nowy 5-letni kontrakt ze swoim klubem - Internacional.
"Koguty" miały sprowadzić 21-letniego napastnika tego lata za około 12 mln funtów, ale teraz wygląda na to, że do transferu nie dojdzie. Nawet jeśli klub z White Hart Lane zdecyduje się pozyskać zawodnika w tym oknie transferowym - jego cena będzie znacznie wyższa niż planowano (najprawdopodobniej około 17 mln funtów).
Wcześniej Internacional sugerował, że Damiao niedługo opuści zespół, ale prezesowi brazylijskiego klubu udało się przekonać zawodnika do przedłużenia kontraktu.
Tottenham od sierpnia 2009 roku jest związany umową partnerską z Internacional. Do tej pory z brazylijskiego klubu na White Hart Lane przybył defensywny pomocnik - Sandro.
Internacional łamie umowę?
11 lipca 2011
Barometr
1 min czytania
7 137
Dyskusja
Komentarze (32)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Szkoda słów.. Jeśli nawet kluby partnerskie nie chcą nam "pójść na rękę"..
dla mnie to kończy współpracę pomiędzy klubami. Po co nam jakakolwiek umowa z tymi cwaniaczkami, jak oni nie honorują prostej kwestii, żeby się nachapać więcej. Niech sp..alają.
każdy dzień przynosi jakąś nieciekawą wiadomość ... klub partnerski tak nie postępuje, bez jaj ...
Panowie, panowie. To że Brazylijczycy są czarni, nie znaczy, że pozwolą się żydowskiemu klubowi wydymać. Dobrze wiedzą, że jego wartość rośnie i nie chcą się sparzyć jak z Sandro, którego puścili za grosze, a teraz spokojnie warty jest z 20 mln funtów.
no tak, ale jak jest wstępna umowa - wszystko niby dogadane. Dajemy sumę odstępnego, a oni, żeby ją podwyższyć zmieniają kontrakt to kto tu kogo chce wydymać w dupę ja się pytam?
Wszystko fajnie, ale każdy funt ponad 15 milionów za zawodnika który na kontynencie nie zawiązał nawet butów to niemało, takie ruchy zostawmy City.
No tak, to prawda. Chcą nas, ale oni sami się też czują troszkę "wydymani", że takiego zawodnika chcemy im wziąć za stosunkowo niewielkie pieniądze i zgodzili się wstępnie, ale teraz, gdy jego wartość urosła, chcą więcej, więc będziemy musieli wyłożyć większą kwotę pieniędzy na stół. W końcu musi być to opłacalne i dla nich i dla nas. Powiedzmy sobie szczerze, że 12 mln funtów, to przede wszystkim interes dla nas, patrząc na obecne realia angielskiego rynku
Fakt, 12 milionów to ostatnimi czasy żadna rewelacja, jednak miejmy na uwadze że :
Arsenal ściąga Gervinho (a właśnie, Gervinho za 11 milionów, z ligi o niebo pewniejszej dla nas, wyspiarzy
, więc o Leandro walczyć z nami nie będzie, Juventus Damiao już nie chce (Aguero, Rossi, Vidal zajmują dzisiaj cały kadr), a Benfica tej kasy nie zagwarantuje choćby chciała 
Słowem, jeśli do walki nie wbije się Guanghzou nie mamy praktycznie żadnej konkurencji, a Internacional pieniędzmi raczej nie gardzi. Przytrzymać ich na 15 milionach, takie jest moje skromne zdanie.
Arsenal ściąga Gervinho (a właśnie, Gervinho za 11 milionów, z ligi o niebo pewniejszej dla nas, wyspiarzy
Słowem, jeśli do walki nie wbije się Guanghzou nie mamy praktycznie żadnej konkurencji, a Internacional pieniędzmi raczej nie gardzi. Przytrzymać ich na 15 milionach, takie jest moje skromne zdanie.
15 balonów to max --- swoją drogą świńska zagrywka
Bez przesady to że mamy umowę partnerską to znaczy że szybciej rozważą naszą ofertę niż innego klubu. Trudno ich winić że chcą zatrzymać swoje napastnika. Jakby chcieli Sandro za tyle ile go sprzedali, bo mają umowę partnerską, ilu z was by na to poszło. Umowa partnerska to taka z której obie strony czerpią korzyści a nie że jedna strona dyma drugą. Ciekawe jakby oni chcieli naszych piłkarzy i dawali mniej niż możemy dostać, ilu z was by im sprzedało!?
ale z Francji większość odchodzi za takie pieniądze. A Gervinho miał roczny kontrakt jeszcze, więc 11 mln to naprawdę dużo w takim wypadku
Podejście matki Teresy. Internacional nie jest z nami na równi; płacimy im transze z umowy, łatwiej im o spotkanie towarzystki z nami, ewentualnie mogą poprosić o wypożyczenie kogoś o statusie Dannego Rose'a (niezbyt potrzebny na dzisiaj) . W zamian my dostajemy zawodników po przecenach, tak to zwykle działa. Na tej huśtawce to oni są pod nami i żądanie 17 czy nawet 20 milionów to trochę tępactwo - nie dostaną tylko od nikogo, nie tylko klub partnerski wypiąłby się na taką umowę.
~Paweł
Aspekt kontraktu Gervinho przegapiłem, sypię głowę popiołem.
Aspekt kontraktu Gervinho przegapiłem, sypię głowę popiołem.
No właśnie - z tego co kojarzę to głównym powodem naszej umowy z Brazylijczykami anonsowanym przez Spurs było sprowadzanie młodych perspektywicznych zawodników z Internacional po przystępnych cenach. Zdaje się, że mamy do nich w ogóle prawo pierwokupu, ale to trzeba się by wgryźć w umowę. W każdym razie - w taki sposób się spraw nie załatwia
Czy Tottenham jest klubem słabym i nie ambitnym,żeby jego kibice rozczulali się nad max 8 milionową różnicą? Nie ! Każdy klub zrobiłby jak Internacional,ale ryzykują,bo oczywiście Tottenham może zrezygnować..
W tym przypadku 5 milionów (bo o tyle się rozchodzi) robi różnicę. Ale największy problem to niesmak jaki pozostaje z tego, jak ta sprawa została załatwiona przez Internacional
Największy problem to widmo przepłacenia za zawodnika który nie gwarantuje nam nawet 10 bramek w sezonie. Może się niezaaklimatyzować, Vidic albo Samba mogą popękać mu nóżki, może mu się Anglia znudzić... Nie każdy nabytek z Ameryki Południowej to Chicarito a piszesz jakbyś o nim właśnie się wypowiadał -.-
saikor - jak 5 czy 8 mln to dla Ciebie nie jest pieniądz to weź mi podrzuć
przykro mi że dyma nas Internacional, dyma nas modrić.
Stanislao atlas świata sobie kup to wrócimy do dyskusji, poszukaj sobie gdzie jest Meksyk!
już bez takiego czepiania się - chodziło z pewnością o Amerykę Łacińską
Cóż, przepraszam jeśli uraziłem varba... Żeby nie zniechęcać Cię moimi, jakże rażącymi, błędami streszczę mój przekaz - TOTTENHAM > Internacional, MY w lepszej pozycji, oni w gorszej. MY możemy wymagać trochę więcej, comprende senor ?
Ale pitolicie, az zal wchodzic na strone. Czy umowa partnerska polega na sprowadzaniu zawodnikow za ile nam sie podoba? Czy w ogole International, albo zawodnik moga miec pewnosc,ze naprawde go chcemy? Placzecie jak stare baby: buuu umuwili sie a teraz chca inaczej, nikt nas nie kocha, mial byc napastnik a nie ma, buuuu.
Nie za ile nam się podoba, ponieważ primo : 17 milionów funtów nie da za niego ani Benfica, ani (podobno) Barcelona, bo się skupiają na Fabregasie. Secundo : Cóż, więc to MY, stare baby, mamy być grzecznymi desperatami którzy zgodzą się na wszystko co Internacional powie (to mi trochę przypomina nasze starania o Rossiego i Aguero w styczniu), byle tylko mieć napastnika. Damiao wart tej kasy nie jest w tym stopniu, by nie odejść od stołu i załatwić sobie Moussę Sowa, Remy'ego czy nawet Odemwingie (bo do niego Leandro blisko) - transfer pewny, z kontynentu. Jeśli odmowa wypinania się przed Brazylijczykami "bo napastnik musi być" jest dla Ciebie płaczem, to wolę "płakać" niż po "męsku" (jak debil) znosić te brednie...
Na tym polega umowa stowarzyszenia, ze mamy prawo pierwokupu - Internacional przychodzi do nas, mowi - sprzedajemy Leandro za x milionow - dajecie tyle? My mowimy - nie, to za drogo, wtedy oni moga isc na rynek i probowac go za tyle sprzedac. Uda sie, ich zysk, nie uda sie - spuszcza z tonu i znowu przyjda do nas z pytaniem, a za x-5 milionow kupicie? i tak dalej, i tak dalej.
no dokładnie halabala i w tej konkretnej sprawie umowa opiewała na niecałe 12 mln funtów zapisanych w kontrakcie zawodnika - Tottenham tyle dał, Internacional odmówił i nagle pojawił się nowy kontrakt, gdzie odstępne jest 17 mln. Ergo - złamali umowę. Nie mieli prawa odrzucać oferty i moim zdaniem to jest podstawa primo - do zaskarżenia całej transakcji (tzn. tego, że nie przyjęli oferty) i rozwiązania umowy partnerskie. Ale zapewne wystawimy tyłek i damy sobie z tym spokój.
Ale Barometr jak strzelisz focha, zerwiesz wspolprace itd to lepiej na tym wyjdziesz?
Nie no ja sobie tak rzucam, bo prezesem nie jestem, ale jakaś poważna rozmowa z tymi cwaniakami by się przydała. Coś w rodzaju - nie tak się umawialiśmy. Nie róbcie tego więcej. Pogrożenie palcem w zupełności wystarczy. Choć przyznam, że gdy dotarły te wiadomości to się mocno wkurzyłem. Teraz ciśnienie przemieszcza się na Lukę, więc może dlatego lżej do tego podchodzę. Ale o Damaio już bym zapomniał - niech szukają sobie frajerów gdzie indziej
Nie no ja sobie tak rzucam, bo prezesem nie jestem, ale jakaś poważna rozmowa z tymi cwaniakami by się przydała. Coś w rodzaju - nie tak się umawialiśmy. Nie róbcie tego więcej. Pogrożenie palcem w zupełności wystarczy. Choć przyznam, że gdy dotarły te wiadomości to się mocno wkurzyłem. Teraz ciśnienie przemieszcza się na Lukę, więc może dlatego lżej do tego podchodzę. Ale o Damaio już bym zapomniał - niech szukają sobie frajerów gdzie indziej
Ale czy mieli zabronione podpisywanie kontraktu z zawodnikiem, zeby wiecej zarobic na nim? Gdyby tak Tottenham zrobil z kimkolwiek, to byscie przyklasnęli, jaki to zajebisty biznes. Gdy juz robi ktos tak przeciwko nam, to wielkie oburzenie
Takie realia po prostu
W piłkę nożną bawią się faceci w końcu 
Nawet nie 'gdyby'. Umowa z Modricem do 2016 to cos w tym stylu.
Czytaj dalej