Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Jan ustrzelił Łabędzie

20 grudnia 2012 Marcin Recenzja meczu
Dzisiejszy mecz ze Swansea zakończył się chyba najmniej spodziewanym wynikiem. Koguty wygrały to spotkanie 1-0. Wynik jak wynik, mógł pomyśleć ktoś postronny, zdarza się wcale często. I owszem, zdarza się. Ale nie Kogutom. I nie w tym sezonie. Wystarczy przypomnieć sobie poprzedni ligowy mecz, kiedy to Everton w ostatnich sekundach wyrwał komplet punktów.

Starcie z groźnymi dla wyżej notowanych rywali Łabędziami mogło kibicom Tottenhamu przypominać spotkanie z Evertonem. Mecz był wyrównany, obie drużyny chciały wygrać, obie miały problem z wpakowaniem piłki do siatki przeciwnika. Stopniowo przewagę zaczęli zdobywać gospodarze wciąż jednak mieli problem z pokonaniem bramkarza Swansea.

Sposób na Gerharda Tremmela znalazł w 75. minucie dopiero Jan Vertonghen. Po faulu na Androsie Townsendzie sędzia podyktował rzut wolny dla Kogutów. Kyle Walker dośrodkował piłkę w pole karne, obrońcy gości zdołali ją jeszcze wybić-na ich nieszczęscie pod nogi belgijskiego obrońcy Tottenhamu. Jan Vertonghen nie zastanawiawszy się zbyt długo huknął na bramkę dając tym samym prowadzenie swojej drużynie.

Kto pamiętał mecz z Evertonem nie mógł być jednak spokojny. Mniej więcej w tym samym czasie na prowadzenie w tym spotkaniu wyprowadził nas Clint Dempsey. Jak się skończyło przypominać nie trzeba.

Tym razem nasi ulubieńcy oszczędzili nam jednak zawodu i dzielnie utrzymali prowadzenie aż do kończącego mecz gwizdka. Komplet punktów został na White Hart Lane.

Spurs (4-4-2): Lloris; Walker, Gallas, Vertonghen, Naughton; Lennon, Dembele (Parker, 90+3), Sandro, Dempsey (Sigurdsson, 69); Adebayor (Townsend, 72), Defoe.

Swansea (4-2-3-1): Tremmel; Tiendalli, Flores, Williams, Davies; Britton, Ki Sung-Yueng (Moore, 75); Dyer (Graham, 87), De Guzman (Augustien, 60), Routledge; Michu.

Żółte kartki: Spurs - Dembele, Defoe, Livermore. Swansea - De Guzman, Flores.

Gole: Spurs - Vertonghen (75)

Sędziował: Mr M Dean.

Widownia: 35,783.

Komentarze: 31

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Damian88
16 grudnia 2012, 17:36
Wygrana jak najbardziej zasłużona. Świetne spotkanie rozegrał Dembele. Oczywiście nie obyło się bez nerwów w końcówce. Najważniejsze, że odzyskaliśmy 4 miejsce. Mecz również pokazał, że warto zwrócić uwagę na Townsenda, dał świetną zmianę, wręcz nie rozumiem dlaczego dostaje tak mało okazji. Chociażby w poprzednim meczu spokojnie wniósłby więcej do gry od big Toma, który zmienił Lennona i przy okazji wniósł dużo chaosu do gry. Miejmy nadzieję, że West Brom potknie się z West Hamem, mamy obecnie 77 min i 0:0.
Walu
16 grudnia 2012, 17:40
Pozostałe wyniki się dla nas świetnie układają. West brom na 10 minut przed końcem 0:0, wczoraj Everton zremisował. TO było bardzo cenne zwycięstwo. tak z innej beczki, QPR od kiedy przejął ich 'arry 3 razy zremisowało, a wczoraj nawet ograli Fulham i już nie są na ostatnim miejscu
deiak7
16 grudnia 2012, 17:54
Mecz pod nasze dyktando, graliśmy tak na ile pozwalała Swansea a pozwalała na wszystko. Brak skuteczności, mogliśmy sobie zapewnić 3pkt już w pierwszej części meczu. Townsed dał świetną zmianę mógł ją potwierdzić w doliczonym czasie, ale jak wszyscy napastnicy był nieskuteczny. Fajny mecz w naszym wykonaniu, na plus Janek, Dembele, Townsed. na minus Defoe, Dempsey i... Rosłoń, którego jak tylko słyszałem brałem pilota i wyciszałem telewizor. Jasiu nasz kochany, od czasu przybycia same pozytywy, na kapitana go!

Konieec meczu WBA-WHU 0:0
Hades
16 grudnia 2012, 18:38
Szkoda, że tylko 1:0, ale mecz całkowicie dla nas. Pewna wygrana. Wracamy na 4 miejsce. Super Jan dał spokój w środku defensywy i zapewnił zwycięstwo. Naughton też nieźle zagrał. Bardzo dobra zmiana Townsenda, Gylfi też dał świetne podanie, ale Defoe zmarnował. Młodzież się pokazuje. :) Teraz czeka nas męczarnia ze Stoke, potem 3 mecze, które powinniśmy spokojnie wygrać. Następnie QPR z Harrym powinno być ciekawe, a 20 stycznia poważny mecz, w którym trzeba będzie powalczyć. :)
smackey
16 grudnia 2012, 19:00
naughton właśnie często się gubił i grał niedokładne piłki, BEA może czuć się nie zagrożony. szkoda, że parker tak późno wszedł, bo sobie nawet nie pokopał.
deiak czemu rosłoń Ci wkurwiał?
Damian88
16 grudnia 2012, 19:02
Ze Stoke może być trudno, co pokazuje chociażby wczorajszy wynik Evertonu.
Cerbin
16 grudnia 2012, 19:51
Drugi mecz Spurs oglądany przeze mnie na żywo i drugi wygrany do zera. Przynoszę szczęście. Apeluje o zrzutkę dla mnie na karnet;)
Marcin108
16 grudnia 2012, 20:06
Cerbin

Zrzutka dla Ciebie na mecz z Arsenalem na Lane :)
sportowiec07
16 grudnia 2012, 20:08
no i super.czyste konto cieszy,szkoda ,że dopiero 3 raz w tym sezonie,ale teraz będzie już tylko lepiej,bo wraca Benny.jutro Reading ogrywa Arsenal i jest pięknie :D
Cerbin
16 grudnia 2012, 20:44
Marcin, ujdzie:)
RAFO THFC
16 grudnia 2012, 20:50
sportowiec07 - Reading już raz wygrał z Ars - 4-0 do przerwy i 5-7 po 120 min. ;-[
Diego
16 grudnia 2012, 21:13
Na kolejny mecz: Parker, Benny, Bale, W KOŃCU! :)
TrueYid
16 grudnia 2012, 23:41
jak patrze na tabele to cholera mnie bierze gdy pomysle o meczu z Evertonem... Jest pieknie, a moglo byc jeszcze lepiej!
Zoolander
16 grudnia 2012, 23:46
TrueYid, zajrzyj w terminarz Evertonu i zobaczysz, że jednak jest jeszcze lepiej :)
aapa
17 grudnia 2012, 08:46
Meczu nie widziałem (wie ktoś może skąd można pobrać?) , oglądałem tylko MoTD i kilka skrótów. Dlaczego komentatorzy mówią, że to Jan's first league goal ever? Tego z ManU mu nie zaliczyli?
rycerz17
17 grudnia 2012, 08:47
nowe nabytki stanowią coraz większą siłę... Dempsey odkąd gra na swojej pozycji a nie na skrzydle radzi sobie naprawdę dobrze. Lloris to jest jednak klasa wyżej od Brada i liczę że już na stałe wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie. Tylko Gylfi jeszcze nie gra na miarę oczekiwań... dodatkowo powoli do zdrowia po długich kontujzach wracają tak ważni gracze jak Praker czy BAE... teraz gramy aż 5 meczy z drużynami teoretycznie słabszymi od nas... jest spora szansa na to iż Nowy Rok rozpoczniemy na ligowym podium;-) he he w styczniu jeden lub dwa mocne transfery które będą realnym wzmocnieniem składu i ostro walczymy o top4, a nawet top3 ligi (jeśli Chelsea się nie ogarnie). kto by pomyślał po tej serii porażek kilka tygodni temu że nagle sytuacja w tabeli tak nam się poprawi?;-)
rycerz17
17 grudnia 2012, 08:48
aapa
http://www.fullmatches.net/tottenham-vs-swansea-16-dec-2012-full-match/
Walu
17 grudnia 2012, 09:25
Aapa, ten gol z ManU został uznany jako samobójcza bramka. Po jego strzale piłka przeleciała jakoś pod plecami robiącego wślizg któregoś z obrońców, tylko nie pamiętam którego.
aapa
17 grudnia 2012, 10:20
No, że było odbicie Evansa to jasne, ale widać każdy liczy po swojemu http://www1.skysports.com/football/live/match/261615
tuczi
17 grudnia 2012, 10:25
Komisja Ligi zadecydowała, że bramka "należy się" Evansowi
Gan1982
17 grudnia 2012, 11:27
Ten mecz był nudny jak flaki z olejem. Chyba jeszcze nie potrafimy grać atakiem pozycyjnym. Widać to było szczególnie gdy piłka wracała co jakiś czas pod nasze pole karne, i nie było to spowodowane atakami łabędzi. Ważne trzy pkt. A jak patrze na AVB na ławce, to on wyglada na takiego pedałka, rączki blisko jajek, mina typu "wycioreks" i i złączone kolanka. Dziwny typ, ważne by było top 4 :)
I wreszcie Scottie wrócił !! Będzie dobrze !!
Gan1982
17 grudnia 2012, 11:52
Może mu się siku chce?
Gan1982
17 grudnia 2012, 12:05
To do lekarza trzeba iść jak nie może co mecz 45 minut wytrzymać :)
Gan1982
17 grudnia 2012, 12:06
Jak by poszedł w trakcie połowy, to pewnie padłaby bramka. Tak zawsze jest. Dlatego Andre siedzi jak pipa i czeka :)
aapa
17 grudnia 2012, 12:16
Żarty sobie robicie, a gość wewnętrznie się gotuje. Ciekawe co spece od body language na to?
halabala
17 grudnia 2012, 13:09
Andre jest chyba bardzo emocjonalnym czlowiekiem, on w ten sposob przezywa mecz, "spina" sie i wyglada to jak wyglada ;) Ale zauwazylem jedna rzecz - notabene, zapewne podobnie jak wiekszosc z was, czuje sie czasami jak jakis zboczeniec, przy okazji robienia czegos zupelnie innego w domu (nie jin, nie to co myslisz) nagle wpada mi do glowy mysl - kurde, od czasu tego pamietnego obrazka z AVB kartkujacym nerwowo zeszyt, nie widzialem go chyba ani razu z kajetem w reku! Wyglada na to, ze bierze do siebie feedback, bo podejrzewam ze ktos musial mu uswiadomic, ze, stosujac analogie jednego z felietonistow ze strony topspurs, pilot czytajacy w czasie lotu instrukcje obslugi samolotu nie wzbudza zbytniego zaufania :) Kolejny plus dla naszego zestresowanego Andrejka ;)
Hades
17 grudnia 2012, 15:05
Nie jebcie tylko po Andre, bo Defoe też się do wyższej wygranej nie przyczynił, a szanse miał. Co wazniejsze, wie ktoś co z Adebayorem?
krzyżacki
17 grudnia 2012, 16:00
Defoe był tradycyjnie dla siebie nonszalancki. Ma facet w sobie coś takiego, że gdy już wydaje sie 100% brama to jemu i tak nie wejdzie.
Ostatnie 10 minut to klasyczny koguci popłoch.
Za co Livermore dostał zółtko, bo mi umkneło? Za te napinki i popychadła po nokaucie MIchu?
varba
17 grudnia 2012, 17:19
Dostał kartkę, bo rezerwowy piłkarz nie może wchodzić na boisko. Jak wejdzie to sędzia musi ukarać go żółtą kartką.
RAFO THFC
17 grudnia 2012, 21:59
"Reading już raz wygrał z Ars - 4-0 do przerwy i 5-7 po 120 min. ;-[" .. niestety 2-5 tym razem a liczyłem na minimum 10 goli

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji